Gość: kibic
IP: 212.244.177.*
13.01.03, 10:35
W BGŻ mamy karuzele stanowisk a jednocześnie brak koncepcji
rozwoju banku. Jedyna koncepcja a raczej antykoncepcja to 40%
wzrost depozytów co jest nierealne w obecnych warunkach (brak
inflacji, siec placówek BGŻ, załamanie gospodarcze, przeciętna
atrakcyjność produktów itp)ale daje to kierownictwu możliwość
zwolnienia każdegodyrektora za nie wykonanie planów. Druga
sprawa to kiedy poprzedni Prezes będzie miał postawione zarzuty
o doprowadzenie banku do katastrofalnej sytuacji finansowej za
nieodpowiedazialną polityke kadrową. Obecnie z ramienia NBP
nadzoruje inne banki. Wot i karuzela... .