Dodaj do ulubionych

Czerwona planeta.

19.09.06, 23:52
Tytuł posta -:-)
__________________________

Tytuł jak tytuł, ale ostatnie 24 godziny nie dają zielonym ludkom zbyt dużo
miejs do azylu.
Jakieś zielone ludki się ostały tylko w rosji(dziś surowce), turcji (głównie
banki) i innych gettach.
Reszta delikatnie na czerwono - od monteverestu do rowu mariańsiego.
Śmiem przypuszczać, że rynki azjatyckie niezbyt zielono zareagują rano na
czołgi w największym azjatyckim lunaparze. Gdzież oni będą jeździć se ulżyć?
No przecież nie każdy lubi w kajdankach i pod lufą jak to proponuje china
tour. Krach będzie w biznesie jak nic. Unimil of Thajland się na opony do
czołgów przetawi. Niewyżyci bankierzy i finansiści zaraz zaczną się
wyprzedawać i krach gotowy. MOże tam misję z Polski posłać? kontyngent
woluntariuszek pod patronatem onz? Problem tylko z LPR-em będzie, i się
koalicja nie zgodzi.
Sam rynek tajlandii nie ma aż tak dużego znaczenia - jednak świat pamięta że
jeden w poprzednich "problemów" z przekłuwaniem bańki, zrodził się właśnie w
reakcji na wydarzenia z tajlandii. Nie sądzę by przy tak słabym rynku w
stanach -nikkei czy kospi zdobyły się na istotne plusy. Mamy dalsze dołowanie
surowców co niezbyt przełoży się na taką np. indonezję. U nas dochodzi
jeszcze wpływ naszych szklankowo bitkowych bratanków.
Na dodatek jutro jest TA środa. Decyzja jest wprawdzie oczywista - lecz
wszystkie oczy będą szukały niuansów w komentarzu. A nuż powiedzą coś co się
nie spodoba?
Całość tego wszysktiego się będzie przekładać na jutrzejsze otwarcie i u nas.
O ile 3k jakoś się obroniło to jutro może już z tym gorzej. Osobiście będę
czekał na okazję - a właściwie na obroty.
Zwróććie uwagę, że nasz rynkek wciąż czeka na nadanie mu kierunku. Na
szczęście dla byków sporo akcji jest uwiązana w fudusze a te nie trzęsą porami
przy byle piernięciu na wschodzie.
pozdr.
amigo


Obserwuj wątek
    • gorbibanki Re: Czerwona planeta. 20.09.06, 09:26
      Może po wakacjach patrzę jeszcze zbyt optymistycznie na Świat no ale tym razem
      w swoim czarnowidztwie to chyba przesadziłeś.
      Wczoraj okazało się że w Stanach nie ma żadnej znaczącej inflacji a Ty kraczesz
      o spadkach na podstawie Tajlandii. Mnie na pewno nie przestraszysz. Za długo
      już w tym siedzę.
      • elamigo1 Re: Czerwona planeta. 20.09.06, 10:08
        1. Ostatnie dane były o inflacji w cenach producenta - to istotna różnica.
        2. Nie nadążasz Gorbi za trendami mody. Teraz słowo klucz to SPOWOLNIENIE w usa.
        Inflacja już tylko w ciucholandach i komisach.
        No zresztą teraz to pytanie brzmi czy będziemy bronić 2950?
        na razie się wstrzymuję - obroty.
        pozdr.
        • frolama Re: Czerwona planeta. 20.09.06, 10:26
          Według T.Jerzyka z WBK właśnie mamy fale C.

          • druop22 Re: Czerwona planeta. 20.09.06, 10:55
            nie znam sia za bardzo na AT ale skoro zakladamy ze po fali A spadkowej bylo
            klasyczne odbicie korekcyjne do 2933 a potem fala B do ok. 2500pkt. zatem fala
            C powinna sie rozpoczac po lekkim odbiciu korekcyjnym ponizej 2933...
            A u nas o ile mnie pamiec nie myli mielismy poltoramiesieczny rajd na szczyty
            3190 (pamietajce ze to byla juz wartosc bez dywidend np. kghm) Teraz mamy
            konsolidacje w przedziale 2950 - 3050, dodatkowo byly pewne symptomy wybicia
            gora - sesje na sporym plusie i obrotach > 1G, po czym spadki na malych
            obrotach...
            • elamigo1 Re: Czerwona planeta. 20.09.06, 11:30
              O ile nie mam przekonania do teorii fal (uważam że doskonale opisuje rynek ale
              ex post) to wielkość obrotów - 200 mln przy 2% spadku - jest stanowczo zbyt mało
              by twardo stać po misiej stronie. Po prostu w każdej chwili może się odwrócić.
              Tym bardziej że płyniemy w oderwaniu od europy. Na tę chwilę ja się wstrzymuję.
              A może strach mnie ogarnął:-)?
              • zawodowiec4 Re: Czerwona planeta. 20.09.06, 11:38
                Strach przed krótkimi jest zrozumiały bo rosło dość długo. Ale zachowanie KGHM
                i PKN jest symptomatyczne. Sadzę, że wzrosty na tych spółkach to juz
                przeszłość. Te spółki wchodzą w bessę. KGHM dzisiaj złamał długoterminową linię
                trendu i wciąż jest bardzo chętnie sprzedawany. Powtarza to co było wczoraj na
                spółkach z branży na swiecie (bardzo duży spadek Rio Tinto a to raczej nie
                koniec). Tu wsparcia dla byków nie ma i nie będzie. Więc co ? Drogie banki ? E
                tam.
                Na WIG20 wsparcie było na poziomnie około 3000 pkt. Pękło z hukiem więc krótkie
                to właściwa decyzja. Myslę, że mozna zapakować się na dłużej niż na jeden dzień.
                Ale strach rozumiem bo nasz rynusio jest bardzo histeryczny. Ale dziś
                powinniśmy grać schemat sesji dołującej az do końca.
                • elamigo1 Re: Czerwona planeta. 20.09.06, 12:40
                  Od kilku dni stawiam na to że nie będzie rozstrzygnięcia przed komentarzem
                  bernankiegio. Właściwie komentarz też jest bez znaczenie - będzie pewnie taki
                  jak zawsze - tyle tylko jak ten komentarz zechce zaakceptować Pan Rynek.
                  Nie sądzę by su nas nastąpiło przełamanie. Ale jutro? kto wie. Może być niezła
                  jazda - tyle że miło całej mojej zapalczywej misiowatości, nie jestem przekonany
                  w którą stronę.
                  pozdr.
                  • zawodowiec4 Re: Czerwona planeta. 20.09.06, 12:53
                    Przełamanie już nastąpiło. Oczywiście to kwestia subiektywna ale ja nie szukam
                    wsparć i oporów tam gdzie szukają wszyscy. Dla mnie wsparcie było na poziomie
                    ostatniego istotnego minimum lokalnego czyli 3003 opkt na WIG20. Dziś padło.
                    2950 to kolejne wsparcie, takie, na które patrzą wszyscy czyli bez większego
                    znaczenia.

                    Co do FED. Jakie to ma przełożenie na nas ? Od dawna nasz rynek idzie swoim
                    szlakiem. Patrz dzisiaj (Europa około zera a my walimy w dół). Próbujesz
                    uwzględnic za dużo zmiennych. Efekt jasny do przeiwdzenia. Brak decyzji
                    inwestycyjnych. Proponuje jedną długoterminową krótką na jakiejs lokalnej
                    korekcie w górę oraz day trading na kolejnej krótkiej (jak to lubisz robić).
                    Ale to tylko sugestia, nie narzucam się. Twój wybór (szanuję go jaki by nie był)

                    Ale skoro mowa o temacie ja zakładam lekki wzrost w USA po komunikacie (jak
                    zwykle głupole zareaguja z entuzjazmem na wszelkie info). Potem rynek USA
                    rozpocznie bessę. Za nimi reszta, chociaz u nas bessa juz trwa od lipca.

                    • druop22 Re: Czerwona planeta. 20.09.06, 15:14
                      > Co do FED. Jakie to ma przełożenie na nas ? Od dawna nasz rynek idzie swoim
                      > szlakiem.
                      (...)
                      >Potem rynek USA
                      > rozpocznie bessę. Za nimi reszta

                      czy to sie nie wyklucza wzajemnie? Poza tym decyzja FEDu juz jest w cenie, bo
                      kazdy wie jaka bedzie, liczy sie ton wypowiedzi Bena, jesli bedzie tryskal
                      optymizmem i argumentowal ze obecne spowolnienie jest tym czym chcieli (po 17
                      razach up) i czeka ich miekkie ladowanie bez zagrozenia recesji oraz inflacji
                      to DJI bije szczyty, ktos tu na forum pisal ze FED byl w 85% podejmowanych
                      decyzji nieskuteczny dotychczas, zatem jesli dadza jakies przeslanki dla wersji
                      na "miekko" to bedzie euforia, choc generalnie wydaje mi sie ze jeszcze tym
                      razem za wiele nie powiedza choc stopy zostawia, ale nastepne posiedzenie
                      bazujac na kolejnych danych moze byc juz rozstrzygajace jesli chodzi o stan
                      gospodarki USA..

                      >Próbujesz uwzględnic za dużo zmiennych. Efekt jasny do przeiwdzenia. Brak
                      >decyzji inwestycyjnych

                      no nie przesadzajmy jesliby w bardzo prosty sposob spojrzec na rynek to moglbys
                      powiedziec ze musi rosnac bo przeciez mielismy wiecej wzrostow niz spadkow, a
                      zatem wieksze prawdopodobienstwo wzrostow :) jak popatrzec na W20 w skali 5lat
                      to ciagle rosniemy :)
                    • citro1 Re: Czerwona planeta. 20.09.06, 19:32
                      zawodowiec4 napisał
                      Ale skoro mowa o temacie ja zakładam lekki wzrost w USA po komunikacie (jak
                      > zwykle głupole zareaguja z entuzjazmem na wszelkie info). Potem rynek USA
                      > rozpocznie bessę. Za nimi reszta, chociaz u nas bessa juz trwa od lipca.
                      >


                      Gratuluje - spostrzeżenie godne zawodowca.A gdzie Ty widzisz tą besse od
                      lipca,bo ja amator zupełnie nie moge jej dostrzec.
    • gorbibanki Re: Czerwona planeta. 20.09.06, 12:49
      Oj Amigo. A rano wieszczyłeś Armagedon. Teraz to nawet wzrostów nie wykluczasz.
      Nie za bardzo elastyczny jesteś ze zmianą swego stanowiska. Może rano po prostu
      byłeś niewyspany :)
      • elamigo1 Re: Czerwona planeta. 20.09.06, 14:52
        Jeśli przeczytasz, Gorbi, uważnie mojego posta znajdziesz tam troszkę innaczej
        przedstawione moje stanowisko niż armageddon - nie przeinaczaj więc. Określałem
        się do do azji i otwarcia u nas - i do do szukania okazji. Moje nastawienie
        nadal pozostaje misie - wzrostów nie można wykluczyć nigdy (czasem muszą być by
        miało z czego spadać:-)
        • gorbibanki Re: Czerwona planeta. 20.09.06, 15:04
          W sumie nie identyfikuję się emocjonalnie z WIG 20. Dla mnie ważne że Talex
          wzrósł 15% od momentu kiedy Ci go rekomendowałem.
          • elamigo1 Re: Czerwona planeta. 20.09.06, 15:13
            już dawno opuściłem pokład talexu. Kupiłem 1szt.:-)na farta i przyniósł.
            patrzaj co sie dzieje z surowcami - to będzie rzeź crb. Jeśli ratunek nie
            przyjdzie z komunikatu fedu to szykuje się bardzo zimna jesień. Misie futerka
            będą w modzie.
            • gorbibanki Re: Czerwona planeta. 20.09.06, 15:20
              Jeżeli już o pogodzie to podobno ma być piękną Złota Jesień a na Święta Bożego
              Narodzenia +10 stopni :)
              • soros2 Re: Czerwona planeta. 20.09.06, 21:14
                Po komunikacie FED-u:
                Reakcje zróżnicowane. Dla mnie ciekawa jest reakcja w Kanadzie i Brazylii.
                W Kanadzei - w sumie brak reakcji. To rynek chyba zależny, dość podbnie jak
                emerging markets, od cen towarów. A te spadają i Kanada od wielu sesji nie
                zachwyca - dla waluciarzy - obserwujcie parę USD/dolar kanadyjski (być może
                szykuje się zmiana długoletniego trendu)
                Brazylia - spadek pogłębiony po 20.15. Ale tu też chyba wpływ miała ropa, która
                zanurkowała (który to już raz ?)na koniec sesji. Bovespa jest w dolnym
                ograniczeniu konsolidacji. Czyżby kapitały wymiatało z emerging markets i
                rynków postrzeganych jako surowcowe ?
                • citro1 Re: Czerwona planeta. 20.09.06, 21:51
                  Soros za 10dni koniec kwartału i grubasy rynku nie spuszczą głęboko.A ropa??
                  Jak drożała to anale straszyli wysokimi kosztami,inflacją itd.Teraz tanieje i
                  my znowu zaczynamy się bać,bo u nas rządzą surowce.Przed nami pażdziernik i
                  okres sztormów ,a co za tym idzie?
                  Nasz grajdołek jest w konsolidacji i choć nos mi podpowiada eski,to jakoś nie
                  mogę sobie wyobrazić wybicia dołem przy szczytowaniu USA.A jak czegoś nie widze
                  to albo siedze z boku,albo bawie się w DT i na ten czas to chyba najlepsza
                  metoda,a jak nie najlepsza to na pewno najskuteczniejsza. pozdrawiam
                  • soros2 Re: Czerwona planeta. 20.09.06, 22:17
                    Z reguły piszę w szerszym kontekście. Co do naszego grajdołka to zgoda. Tu mogą
                    dziać się cuda - analiza tego co się u nas dzieje do łatwych nie należy. Mnie
                    ruchy naszych grubasów bardzo często wprawiały w zdumienie. Wprawiały bo od
                    pewnego czasu, podobnie jak Ty, nie angazuję sie w to większą kasą. Ciekawsze
                    jest spekulowanie małymi spółkami bo naszych spekulantów mniej więcej rozumiem.

                    Patrzę na reszte świata. A tu jest taka sytuacja, że jeśli chodzi o emerging
                    markets to majowe szczyty nie zostały pokonane i rynki te zachowują się gorzej
                    niż np. USA. Powodów mozna się doszukiwać różnych i spadki cen towarów
                    faktycznie nie są chorobą tylko objawem. A chorobą jest oczywiście spadek
                    podaży pieniądza, szczególnie w Japonii. Koniec carry trade. Pisano już na tym
                    forum o tym dużo (dobry to jest harryportier). To jest to i to trwa i to ma
                    wpływ na emerging markest i działalność funduszy hedgingowych na rynkach
                    towarowych (a propos - ostatnio jeden duży fundusz stracił około 4 mld. USD na
                    kontraktach na gaz - to dość duża psrawa na zachodzie). I tego należy się bać.
                    Kasa raczej nie będzie juz płynąć szerokim strumieniem, co najwyżej cieniutkim.
                    Stąd jestem pesymistą (na pewno od maja) co do emerging markets, w tym i
                    Polski. Niebawem głównym źródłem zarobku powinny być krótkie pozycje w
                    kontraktach, opcje put itd.
                    Ale jak zwykle, kiedy wejść w krótkie....a bo ja wiem. Może już a może nie. Tu
                    już niech każdy sam decyduje.
                    • gorbibanki Re: Czerwona planeta. 21.09.06, 08:18
                      Witaj Soros
                      Wspominasz o spekulowaniu mniejszymi spółkami bo bardziej wyczuwasz co się
                      dzieje :)
                      Czy to zatem nie Ty jesteś tym tajemniczym inwestorem który powoli skupuje swój
                      Ukochany Talex :)
                • elamigo1 Re: Czerwona planeta. 20.09.06, 22:16
                  Reakcja w usa - bardziej na ropę niż na fed - choć niektóre anale w usa
                  chciałyby to widzieć inaczej. Surowce - dziwna sprawa. Lecą na łep na szyję
                  jakby się dużo spekuły przestraszyło spowolnienia i zmniejszenia zużycia.
                  Bovespa - nie wiem ile w indeksie ma petrobras ale chyba istotniejsze są banki.
                  Czy to odwrót od emerging m. - patrz na złoto (tym razem drożeje przy spadku cen
                  surowców - zastanawiam się dlaczego. ) Reakji się nie spodziewam. Na dzień
                  dzisiejszy tajlandia i węgry rzutują na em. teraz chyba będzie czas na BRIC -
                  ale na naszym grajdole zbyt wiele nie zostało - więc raczej płaskość drugiego
                  stopnia.
                  Spodziewam się nudów - przynajmniej jutro. Może lekkie odreagowanie dzisiejszego
                  dnia. Sam nie wiem. Jakiś mało analityczny dzisiaj jestem.
                  pozdr.
                  • gorbibanki Re: Czerwona planeta. 21.09.06, 08:25
                    Oczywiście o FED nie mam co na razie pisać bo nie będę się codziennie
                    powtarzał :)
                    • zawodowiec4 do cito 21.09.06, 08:44
                      AT jest rzeczą subiektywną. Oczywiście masz rację, że na tym etapie o bessie
                      teoretycznie mówić nie można bo linia trendu rosnącego dla naszych indeksów nie
                      została przebita.
                      Niemniej na początku nikt nie mówi bessa. Dopiero za jakis czas okazuje się, że
                      to bessa. Dla mnie sytuacja, w której nie pobiliśmy szczytów majowych oraz
                      marny charakter pomajowych wzrostów (niski wolumen, wąski rynek, bardzo dobre
                      zachowanie małych spółek a relatywnie kiepskie dużych itp.)skłaniaja do tezy,
                      że rozpoczęła się bessa. Ale to moja ocena. Z punktu widzenia teorii faktycznie
                      bessy jeszcze nie ma.
                      Ale tak to juz jest. Po tym poznaje się zawodowca. On wie wcześniej o pewnych
                      sprawach.
    • elamigo1 no i świat znów to robi. 22.09.06, 19:14
      Tym razem zielonych indesków naświecie jeszcze mniej. Usa się jescze nie
      zamknęły ale nie spodziewam się istotnych plusów.
      Jenyne co martwi moją misią skórę to sporo analiz wieszczących spadki. Dla mnie
      tak niewielki, zważąjąc na okoliczności, spadek w dniu dzisiejszym oznacza że
      byki tanio skóry nie oddadzą.
      Zobaczymy jeszcze zamknięcie w usa. Coraz więcej czynników przeciwko w20. Nawet
      się pojawia jakaś PGR (por: akcje.net) z zasięgiem 2300 a nawet 1950 . Czy nasze
      fundusze się postawią? Pierwszy który się wyłamie zyska najwięcej.
      • elamigo1 znamienny spadek rentowności 10latek 22.09.06, 21:44
        Wzrost ceny obligacji am. wydaje się potwierdzać ucieczkę od ryzyka w kierunku
        bezpieczniejszych papierów. Mimo kiepskiej rentowności cieszą się sporą
        popularnością. Ciekawy jestem samej końcówki w usa - w końcu jest piątek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka