elamigo1
13.12.06, 22:06
a i tak ważny jest nastrój.
Wczoraj rynki usa nie reagowały na komentarze fedu sugerujące wprost , że o
obniżkach lepiej nie marzyć a i podwyżki są niewykluczone. Komentarz nie mógł
być bardziej krzyczący. Oni głusi.
Dzisiaj dane o sprzedaży detalicznej pokazały 1% wzrost - niby dobrze, bo
lepiej niz (zaniżone) oczekiwania i wcale nienajgorzej gdyby nie tło tych
danych. W listopadzie miliśmy do czynienia z dużymi obniżkami cen - najpierw
w sieciach sklepów budowlanych a pod koniec miesiąca w sieciach detalicznych.
Obniżki były dośc nieoczekiwane - i opierały się głównie na obniżeniu marż
handlowych. Wspominał zresztą w tym WalMart deklarując że jego wyniki za
ostatni kwartał mogą być nienajlepsze. Obrazując sytuację aby z marży 50%
zrobić marże 25%. (spadek ceny ze 150 na 125)należało by zwiększyć sprzedaż
dwukrotnie by uzyskać ten sam wynik na sprzedaży. Nie znam średniej skali
obniżek ale nie sądzę by była mniejsza niż 10% cen - więc ogromny kawał marży
handlowej. A tutaj osiągnięty wzrost sprzedaży na poziomie 1%. Dane wprost
świadczą że obniżki cen nie były w stanie zachęcić do zakupów
rekompensujących sieciom handlowym przeceny. Przy czym można się było
spodziewać znacznego spadku zapasów magazynowych - którego nie odnotowano. To
by oznaczało, że z konsumentem amerykańskim wcale nie jest tak dobrze jak to
opisuje fed i byczy komentatorzy. Jeśli zestawimy te dane z danymi o
przychodach amerykanów to wychodzi na to że amerykanie mają więcej kasy,
której wcale nie chcą wydawać na zakupy. oNI mają kłopoty ze wzrokiek. Może
kupują aktywa?. W każdym bądź razie kondycja amerykańskiego handlu i
przemysłu który dla niego produkuje nie wydaje się być najlepsza. Chińczycy
pewnie zacierają ręce, a dane nasuwają na jakie tematy będą w rzeczywistości
romawiać goście w fedu w Chinach.
RynekPL. Tu bez emocji. Raczej słabo - biorąc pod uwagę, że Europa ładnie
rosła i nic nie przeszkadzało GTI. Celem jest dowiezienie wyników do końca
roku ale nie widzę zbyt dużo ochoty na poprawianie rekordów. Może coś się
zmieni jak zejdzie stara seria kontraktów.
Jutro znów będzie trochę ciążyć miedź - ale już została prawie zdyskontowana
dzisiaj. Umocnienie dolara może za to dobrze się odbić na rynkach
azjatyckich.
Spowolnienie w usa jest faktem -i wbrew tytułom niektórych komentarzy dane o
sprzedaży tylko je potwierdzają.
Czy uda się zatrzymać ten trend i jakie to będzie miało w najbliższym czasie
przełożenie na nasz rynek?- zapraszam do dyskusji.
elamigo
aha. jescze jedno.Premia za ryzyko w usa spada.