elamigo1
16.01.07, 21:53
Sytuacja na rynku polskim praktycznie nie uległa zmianie od wczorajszego
zamknięcia. Nadal tkwimy w nelsonie dwóch luk(ogon i pies czyli wig 20 i
kontrakty) i ograniczającego potencjalne wzrosty oporu. O ile można się
spierać czy luki zostały zasłonięte czy też nie – bez wątpliwości nie
wyszliśmy poza zakres zmienności w obrębie tych dziur na wykresach. Mimo
świadczącego o polaryzacji nastrojów imponującego obrotu, tkwimy praktycznie
na niezmienionych poziomach. Gdyby to była walka na punkty oddał bym dzisiaj
zwycięstwo bykom. Skutecznie obronili napór wynikający z chęci skorygowania
ostatnich wzrostów. Oparli się nawet złemu sentymentowi wynikającemu z mało
optymistycznych danych z New Yorku, z przeceny na ropie i miedzi., które
odcisnęły piętno na europejskich spółkach po południu – my szliśmy do góry.
Świadczy to o determinacji GTI do obrony zdobytych wyżyn lub o naporze tłumu
szturmującego kasy tfi po ostatnich spektakularnych wzrostach. Nadal mamy
spadający LOP – ale obroty wyraźnie wyższe. Jeśli brać po uwagę raczej słabe
zachowanie innych giełd to nasza wyszła z dzisiejszego starcia z tarczą z
byczej skóry. Napór sprzedaży był na tyle duży że nie można mówić o
kosmetycznej wymowie sesji. Skala obrotu może jednak świadczyć o
niezdecydowaniu stron – wówczas kierunek nadany przez ciut silniejszą grupę
stanie się dominujący w najbliższych dniach, albo może sugerować ,że kupujący
zużyli sporo środków by powstrzymać napór sprzedaży. W tym drugim przypadku
kolejna sesja z takim naporem podaży może okazać się trudniejsza do rozegrania
dla byków. Środki GTI nie są nieograniczone a nawet szlony byk swój rozum ma.
Niestety sytuacja na surowcach nie napawa byczym optymizmem.
Pierwsze raporty w wynikach ze spółek amerykańskich są mieszane. Sądząc po
stylu komentarzy – rozczarowują. Tradycyjnie, przeceny ropy wywoływały spory
optymizm wśród tamtejszych graczy lecz dziś kolejne minimum ropy wywołuje
tyle optymizmu promocja dla impotentów w agencji towarzyskiej .
Sytuacja jest wciąż nie rozstrzygnięta ale sądzę że kierunek wybicia poza luki
– o ile znajdzie wyraźne potwierdzenie w cenie zamknięcia i w przekroczeniu
koperty – może stanowić o trendzie na najbliższe kilka dni. W tym kierunku
zamierzam zresztą zajmować pozycje.
Jeśli dzisiejsza sesja była zagrywką techniczną naszej GTI – to była ona dość
kosztowna. Biorąc jednak pod uwagę, że premie sobie już wypracowali – co im
szkodzi zaryzykować – do odważnych świat należy a za wszelką cenę należy
udowodnić kapitałowi zagranicznemu że warto u nas zostać... Nawet robiąc
promocje w agencjach. Gorzej jeśli zagraniczniak puknie córkę, cmoknie żonę a
następnego dnia weźmie zabawki i zostawi tylko wspomnienia po „kapitale
zagranicznym”. Słabszy złoty nie pomaga...
Jeszcze jedno spostrzeżenie : Z ciekawością przyglądam się coraz większemu
byczemu nastawieniu Tytułów komentarzy w trakcie sesji, które czytam na
akcje.net. Niewątpliwie byki mają swojego lidera opinii. Każdy ząbek na
spadkach to już ZATRZYMANIE spadków a każdy wzrost to kolejny krok ku w pełni
zasłużonym rekordom:-) Spadki są nazywane naturalnymi korektami wynikającymi
z czynników zewnętrznych a każdy najdrobniejszy wzrost świadczy o potędze
byków. Na pewno przjaskrawiam ale proporcje są chyba zachwiane. W każdym mam
takie wrażenie. Nie odnosicie podobnego wrażenia?
Co do komentarzy (to już open finance) jakoby dzisiejsza sesja była
dystrybucją akcji – ależ oczywiście. Nawet biorąc poprawkę na zmianę oczekiwań
co do kierunku która nastąpiła tuż po otwarciu to skala obrotów świadczy że
ktoś intensywnie sprzedawał. Szkoda tylko że żaden z komentatorów nie pokusił
się o gdybanie kto to taki;-) i czy duże jeszcze tego ma. Niewątpliwie skok
na wykresie obrotów może niepokoić byki.
[ElAmigo]21:50