azimut
25.03.07, 21:37
Daniel Gąsiorowski, analityk Money.pl:
Koniec pewnej ery w bankowości
Ewentualna sprzedaż przez Leszka Czarneckiego swojego pakietu Getin Banku
może spowodować głębsze zmiany w polskiej bankowości. Od jakiegoś czasu banki
tworzone przez prywatnych inwestorów są sprzedawane inwestorom branżowym. W
takiej tendencji nie ma oczywiście nic dziwnego, to co jednak dziwi, to
szybkość zmian.
Wcześniej Francuski Societe Generale zdecydował się kupić Eurobank, który był
tworzony przez Mariusza Łukaszewicza. Wcześniej podobna transakcje została
przeprowadzona z Invest-Bankiem. Polski rynek bankowy, wbrew temu co mówią
politycy, jest nadal rozdrobniony. Działa na nim wiele instytucji
specjalistycznych szukających swoich nisz. W dłuższej perspektywie nie mają
one jednak żadnych szans w konkurencji z uniwersalnymi grupami finansowymi.
Wycofanie się Leszka Czarneckiego może się okazać znaczącą cezurą. Od tego
momentu nie będzie się liczył pomysł, wizja, ale tylko i wyłącznie kapitał.
Wracając jednak do Leszka Czarneckiego, to ma on doświadczenie w tworzeniu
instytucji finansowych, jak i ich sprzedawaniu.
Co ważne dla inwestorów giełdowych, gdy sprzedawał Europejski Fundusz
Leasingowy, postawił warunek inwestorowi: „Wszystkie akcje notowane na
GPW muszą być kupione po tej samej cenie”. Kilka lat temu oznaczało to,
że akcjonariusze mniejszościowi zarobili razem z inwestorem. Czy podobnie
będzie tym razem? Na razie akcjonariusze mniejszościowi wierzą Leszkowi
Czarneckiemu. On sam też musi zdawać sobie z tego sprawę, bo projekty
developerskie planuje również finansować z pieniędzy pozyskanych na GPW.