elamigo1
12.04.07, 21:54
CZY ktokolwiek jeszcze nie wierzy we wzrosty?
Próbował ktoś kiedyś zatopić balon?
Staram się wracać do rytmu pisania – choć nie za bardzo jest o czym.
Amerykańce. Hahahahahahah. „a nie mówiłem”.
Każdy powód jest dobry by rosnąć – szczególnie zaś brak powodów.
Zły humor i obawy przed stopami były sprawą dnia wczorajszego – dzisiaj już
to zamierzchła przeszłość. Wal mart sprzedał kilka podkoszulek (notabene
chińskich ) więcej i od razu się humory inwestorom poprawiły. Wiosna idzie –
to się cieszą. Sprzedaż kostiumów kąpielowych niedługo też wzrośnie.
To że ceny w imporcie przełożą się za chwilę na presję inflacyjną – nie ma
znaczenia. Przecież o inflacji było wczoraj – dzisiaj to samo to by było
nudno.
No to jazda do góry. No i jeszcze ropa im drożeje. To dobrze. Można kupować
spółki paliwowe...
Jakaś ważna szycha powiedziała że spodziewa się 20% spadku cen mieszkań w
najbliższym czasie – to dobrze bo będzie można taniej kupić... tańsze
mieszkania więcej kasy na inne rzeczy . hahahah.
Kupowanie kupowanie kupowanie. Czy ktoś wątpi jeszcze w hossę przez duże CH>
Najfaniejsze jest to że dolar spadł względem wszystkiego – oczywiście również
jena – ale to już niemodne obserwowować jena. Minęło.
Na naszym rynku w końcu dzień z obrotami. No ale musiało przecież wytrzepać
trochę leszcza co by inwestory pełną gębOM mogli kupować spółki o c/z=50 na
podstawie zdjęcia prezesa z łopatą w ręku. Co prawda miedź trochę psuje
szyki – i psuje ciut bardziej na rano – ale od czego mamy pkn i banki? Można
windować do upadłego. Trochę bolesne dla szerokiego wigu – ale ci gracze
którezy są zaangażowani z dużym kapitałem maja automatycnzie niewielkie
zaangażowanie w małe spółki – z mocy prawa wręcz. Więc ich to nie boli aż tak
bardzo . BA jest to nawet na rękę bo im benchmark siada.
I jak tu nie wierzyć w dalsze wzrosty? Wszyskto się układa po myśli byków.
Nawet dzisiejsza korekta. Była potrzebna by wzrosty załapały oddech i by
anale nie pisały o wykupieniu wskaźników.
To tyla.
ami