elamigo1
19.04.07, 21:15
niestety moje kłopoty z kompem okazują się trwalsze niż sądziłem - dzisiaj
bardzo krótki post "wieczorny" - może uda mi sie jeszcze coś skrobnąć.
Okazuje się że radość z europiłki nie wystardzyła na zbyt długo - ale spółki
budowlane utrzymują większość zdobytego terrytorium.
W stanach kolejna sesja bez wyrazu i bez danych które by sugerowały konkretne
kirunki. Lekka korekta jest w tych warunkach naturalna.
Podobnie jak u nas.
Najciekawsze w dzisiejszym dniu jest reakcja - a właściwie brak reakcji
giełd światowych na wieści z chin - ten temat zasługuje na całkiem osobnego
posta. Mimo deklaracji chęci - nie wygląda by chińczycy mieli ochotę na
jakiekolwiek inne działania niż działania pozorne - względem nierównowagi
handlowej. To zresztą dla nich naturalne - to kraj ogromnychkontrastów i
ogrormnych problemów. Zmniejszenie tempa rozwoju i wielkościeksportu mogłoby
naruszyć równowagę (nierównowagę) która ciągnie świat do przodu (głównie
kosztem amerykanów) dlatego będą starać się zachować status quo.
Najciekawsze jest to że rewaluacja yuana następuje znacznie wolniej niż ich
wzrost eksportu - I TO JEST TEMAT DLA POWAŻNEGO WATKU - niestethy
dla "twardogłowych" bowiem musiałby zawierać sporo danych i odwołań do teorii
ekonomii. Efekt jest taki że mimo symbolicznej rewaluacji i tak nie nadąża za
wzrostem eksportu pogłębiając nierównowagę. Przyjdzie taki moment że świat
powie dość i będzie to moment rozpoczęcia BESSSY - i wcalę nie boję sięużyć
tego określenia.
pozdrawiam
ami