mark6 03.09.07, 15:57 Balcerowicz my więcej ciebie nie chcemy. Dosyć złego uczyniłeś dka polskiej gospodarki i dlatego zostaniej kiedyś sprawiedliwie osądzony. Należy ci się wieloletnie więzienie za straty , które Polska dzięki tobie poniosła. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
l.pastuszek Jakoś nie przekonuje mnie ten bufon. 03.09.07, 16:02 To se ne wrati. Odpowiedz Link Zgłoś
chudymisio Proponuję trochę więcej szacunku... 03.09.07, 16:56 dla działań i wypowiedzi Balcerowicz. Ale najpierw proponuję uzupełnić swoją wiedzę, żeby umieć te działania i wypowiedzi właściwie ocenić (zamiast paplać, co Lepper na język przyniesie). Odpowiedz Link Zgłoś
cspostrzegawczy Balcerowicz do szkoły !!! 03.09.07, 17:10 Przecież RPP działa z wyprzedzeniem i to zbyt dużym (powinni poczekac jeszcze 2 miesiące), bo żadne!!! wskaźniki nie mówią obecnie o podwyżce stóp, a deflacja w lipcu rekomendowała by obniżke. Odpowiedz Link Zgłoś
janunia6 Balcerowicz masz jeszcze czelność się odzywać? 03.09.07, 16:05 Dzięki tobie setki tysięcy po0lskich uchodzów wyemigrowało za chlebem. Dzięki tobie połowa społeczeństwa żyje w ubóstwie. Dzięki tobie tobie tysiące firm zbankrutowało. Wykończyłeś tysiące małych i średnich eksporterów tak, że cały polski eksport uzależniony jest od dobrej woli międzynarodowych koncernów. W 1991 roku przy twojej wydatnej pomocy okradziono Polskę z MILIARDÓW dolarów. Mało ci? Przenieś się gdzieś indziej/ polecam Bliski Wschód/ i daj spokój Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
g_m11 Re: Balcerowicz masz jeszcze czelność się odzywać 03.09.07, 16:16 Niestety Bóg nie wszystkich obdarzył rozumem . Dlatego trudno im pojąć ,że aktualna, dobra sytuacja gospodarcza jest m.in efektem działań prof. Balcerowicza. I byłoby jeszcze lepiej gdyby nie napotkał na opór "majacychsercepolewejstronie" z prawej i lewej strony sceny politycznej, w tym szczególnie Prezydenta Kwacha. Nie można mieć złudzeń , że budżet mozna zadłużać w nieskończoność. A jeszce dochodzi deficyt handlowy. Ktoś za to zapłaci i niech ciesza się emeryci bo ich juz to nie bedzie dotyczyło. Odpowiedz Link Zgłoś
chudymisio Popieram 03.09.07, 16:59 Bo jak to mówią, z pustego i Salomon nie naleje....chociaż na pewno Lepper obieca, a Kaczyński znajdzie winnych i przekona, że gdyby nie Balcerowicz, to by nalał z pustego i jeszcze by zostało :D Odpowiedz Link Zgłoś
janunia6 O jakiej"dobrej syt. gospodarczej" gaworzysz" 03.09.07, 17:04 2 mln uchodzów nic Tobie nie mówi? Płace na poziomie "Górnej Wolty"? W/g Twojej "logiki" sytuacja będzie jeszcze lepsza jak w Polsce pozostanie 5 mln ludzi a płaca będzie 300PLN netto? Odpowiedz Link Zgłoś
chudymisio Nie od razu Kraków zbudowano. 03.09.07, 17:09 To jak będzie w Polsce, zależy ilu "wykształciuchów" i "zdzierców" (pracodawcy prywatni) pozostanie. Nie łudź się, że znajomi prezesa (Jarosława K.) wystarczą. Odpowiedz Link Zgłoś
szfindel Balcerowicz Wraca!! Bedziem Schladzac!!!! 03.09.07, 17:48 Lodu, lodu. Bedziem schladzac. Szaraczkom sie za dobrze powodzi! Ale trup z szafy wszystko naprawi!!! A na marginesie - Balcerowicz, juz nawet na forach GW sie z ciebie smieja. Toz to juz dno. Twoi sie z Ciebie smieja! Odpowiedz Link Zgłoś
michnikjestchujem Ten szkodnik nie powinien zabierać głosu. 03.09.07, 16:06 Wystarczyło jego odejście a gospodarka ruszyła. Odpowiedz Link Zgłoś
anvill Re: Ten szkodnik nie powinien zabierać głosu. 03.09.07, 16:42 Tym postem pokazałes właśnie swój debilizm ekonomiczny... - lepszej laurki sobie nie mogłeś wystawić. Można się kłócić o to czy droga którą obrał Balcerowicz była lepsza niz inne proponowane rozwiazania ale nie mozna powiedzieć że jak odszedł to gospodarka ruszyła - gospodarka ruszyła bo zmieniła się koniunktura na świecie a Polska była dobrze przygotowana na przyjscie dobrej koniunktury. Możesz sobie porównac Wegry, gdzie polityka monetarna i fiskalna była prowadzona tak jak obecnie w Polsce - w momencie przyjścia koniunktury oni mają załamanie i cofneli się w rozwoju w stosunku do krajów regionu o jakies 10 lat, podobnie było 10 lat temu w Czechach, gdzie podobne do dzisiejszych w Polsce rządów doprowadziły do ogromnego kryzysu finansowego - i znów ci obzydliwi liberałowie musieli ratować sytuacje - Polska jako jedyny kraj regionu nie przeżyła takiego kryzysu a to wszystko dzieki polityce realizowanej na balcerowiczowski sposób - bo nie zawsze przez niego. Ten "szkodnik" jak go nazywasz doprowadził do tego że jako młody 30 letni czlowiek mam mieszkanie w Warszawie, samochód, nie czuje kompleksów jadąc na zachód - w tym samym wieku moi rodzice mieszkali z dwójką dzieci w jednym pokoju w mieszkaniu wielorodzinnym - o jakim bankructwie ty mówisz!!!??? Kto niby zbankrutował? Chyba tylko ci z czerwoną legitymacją - bo przestała być ona gwarancją nic nie robienia i pobierania ekstra zysków za przynależnośc do partyji Odpowiedz Link Zgłoś
chudymisio Szkoda słów 03.09.07, 17:06 Komu to piszesz. Twój przedmówca nie da rady tak długiego tekstu okiełznać. Ja bym dodał, że główną rolę w rozwoju gospodarki odegrali (i cały czas odgrywają) prywatni przedsiębiorcy. Czyli, nie przymierzając, ci źli i niedobrzy pracodawcy, którzy uciskają "człowieka pracy" (nazywanego czasem "homo-sovieticus"). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
terminal_slawkow Re: Ten szkodnik nie powinien zabierać głosu. 03.09.07, 19:12 Właśnie I jest to wystarczjacy powód by nie zabierał głosu. Odpowiedz Link Zgłoś
vapor1 a moze by tak... 03.09.07, 16:17 ... troche mniej obrazania, a wypowiedzi raczej typu: "ukonczylem studia ekonomiczne i troche znam sie na mechanizmach obowiazujacych w gospodarce. Nie zgadzam sie z Panem Profesorem bo...[i tu argumenty prosze]", a nie haselka rodem z Naszego Dziennika, bo one tylko potwierdzaja, ze tacy z Was ekonomisci jak z koziej d..y wulkan. Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Ostatnio dyskutowale z czlowiekiem 03.09.07, 16:34 ktory podawal sie za studenta ekonomii... Niby probowal uzywac argumentow z zakresu ekonomii, ale poziom byl rownie slaby jak tych krzykaczy.... Odpowiedz Link Zgłoś
chudymisio Re: Ostatnio dyskutowale z czlowiekiem 03.09.07, 17:11 Nie trać nadzieji. Powróć do dyskusji, kiedy ów student zdoła skończyć I rok ;) Odpowiedz Link Zgłoś
gugcia nie jestem z wyksztalcenia ekonomista, tylko 03.09.07, 17:12 anglista, ale jezdze od 26 lat do pracy na Zachod i widze jak funkcjonuja gospodarki panstw, ktore sa od nas bogatsze. Musze wiec stwierdzic, ze wiekszosc regul tam stosowanych to te same przepisy, jakie dawal nam przez lata prof. Balcerowicz.Co wiecej, istnieje tam o nas i o Balcerowiczu o niebo lepsza opinia niz my mamy o samych sobie i o nim. Dlaczego? Bo Zachod pamieta jeszcze jak fatalnie zdruzgotana gospodarka bylismy w 1989 roku, pamieta te miliony paczek, ktore Niemcy i inne narody posylaly nam przez cale lata 80-te kiedy w PRL nie bylo nic w sklepach i same kartki na wszystko. Pamieta sie stan naszego przemyslu bez szans na nic, brak paliwa, brak pradu, brak czesci, brak dewiz na zakup maszyn,potworne dlugi,szary,marny kraj w ogonie Europy.Jezeli porowna sie tamten obraz z Polska roku 1995, na przyklad, gdy reformy Balcerowicza juz ruszyly i daly efekty, to jest to wrecz kosmiczna zmiana. A, ze byly ofiary-zamkniete, nierentowne firmy, bezrobocie,pewna ilosc osob udajacych sie na emigracje- trudno, to jest matematyka, ekonomia realna jest oparta na liczbach, nie na ideologii, jak w PRL. Aby cos bylo oplacalne musialo sie zwolnic ludzi,zmienic wielkosc firmy, itd. W NRD tez byly takie ofiary przemiany systemu, tam byly one "resorowane" przez gigantyczny (1,5 biliona euro!!!) tranfer gotowki z d.RFN. Mysmy tego bogatego wujka nie mieli. I tak udalo sie wiele. Kto teraz pluje na zmiany i Balcerowicza jest po prostu niewdzieczny i zapomnial z jakiego upadku Polska sie podnosila.Mamy duzo osiagniec i powinnismy sie z tego cieszyc, niestety narodowy charakter Polakow i obecna sytuacja polityczna na to nie pozwalaja. Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
oko46 Balcerowicz: RPP się spóźnia, MF udaje reformę 03.09.07, 16:41 Trzeba jeszcze raz schłodzić gospodarkę aby Polska rosła w śiłę , a ludziom żyło się dostatniej . Odpowiedz Link Zgłoś
komandor_gruzel Re: Balcerowicz: RPP się spóźnia, MF udaje reform 03.09.07, 17:02 > Trzeba jeszcze raz schłodzić gospodarkę A teraz kolego śniegowy udowodnij wszystkim, że wiesz co znaczy "schładzanie gospodarki" i dlaczego się je przeprowadza. Odpowiedz Link Zgłoś
szefunio1 Re: Balcerowicz: RPP się spóźnia, MF udaje reform 03.09.07, 16:44 Zawsze najbardziej rozśmieszają mnie pajace głoszące poglądy w stylu: "Do roku 1989 Polska była krajem mlekiem i miodem płynącym, a potem przyszedł Balcerowicz i wszystko popsuł". Pajacom tym zawsze jednak "mowę odbiera", gdy przypomnieć, że w roku 1989 Polska miała PKB (dochód) na mieszkańca 2-kronie niższy niż Czechy i niższy niż ówczesna Białoruś i Ukraina. Odpowiedz Link Zgłoś
roxana10 Lesiu schładzamy????? stopy w góre? sztywny kurs $ 03.09.07, 16:46 dzieki takim :"ekonomom" jak ON zadluzenie w banku mojego ojca w cigu jedej nocy zwiekszylo sie o 300% tzw rewaloryzacja kredytu.. Brawo Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Pewnie, lepiej zeby to bank 03.09.07, 17:00 byl w plecy na zadluzeniu Twojego taty... A poniewaz banki byly wowczas panstwowe - czyli to JA DOKLADALEM DO KREDYTU TOWJEGO TATY. Wiec ja nie mam pretensji do Balcerowicza. Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Zatkalo? 03.09.07, 17:10 To moze przypomnisz, jaka byla w tym czasie inflacja? Odpowiedz Link Zgłoś
roxana10 Re: matko.. 03.09.07, 17:10 czlowieku ty nie wiesz co mowisz jest cos takiego jak umowa kredytowa, ktora nie zawierala klauzuli o rewaloryzacji kapitalu !! kapujesz? to byl kredyt inwestycyjny Budowa na ukionczeniu i trzas pras. lesiu powiedzial rewaloryzujemy W cigu jedej nocy kochany lesiu puscil ojca z Torbami wyobraz sobie ze bierzesz kredyt hipoteczny w wysokosci 300 tys zl a od jutra z tego robi sie 900 tys oczywiscie raty splaty ci pzreliczaja od nowej kwoty podczas gdy ty zarabiasz po "staremu" Ale najlepszym wymyslem Lesia byl staly kurs USD pzry wysokiej inflacji Oj oblowili sie goscie A lesiu mowi ze tak powinno byc malo tego banda malolatow gloryfikuje drania za tzw plan balcerowcza, a tak naprawde to byl plan Sorosha. Ale to juz inna historia Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Moj woj tez poszedl z torbami... 03.09.07, 17:20 Cala duza inwestycej (przetwornia mleka) finansowal wowczas z kredytow - i smial sie, ze tylko glupi nie bierze kredytu, gdy przy gigantycznej inflacji po polowie roku mozna go splacic za sprzedaz 4 krow.... A tu bach - nic z tego..... > Ale najlepszym wymyslem Lesia byl staly kurs USD pzry wysokiej > inflacji > Oj oblowili sie goscie A gdzie w okresie przejsciowym nie stosowano tego narzedzia? ;) Jak chcialas ustabilizowac NIEWYMIENIALNY ZLOTY? W stosunkuu DO CZEGO???? Nadal stosuje sie to narzedze w etapie przejsciowym przy przystepowaniu do strefy euro. Chodzi o powiazanie gospodarki z okreslona waluta. Rozumiem, ze zal wynika z tego, ze to nie Ty sie oblowilas? :) > naprawde to byl plan Sorosha. Aaaa to trzeba bylo tak od razu - ze to zydomasoneria nas wyssala :) Odpowiedz Link Zgłoś
roxana10 Re: Moj woj tez poszedl z torbami... 03.09.07, 17:24 okres pzrejsciowy? :):) smieszny koles kjestes Misiag bil na alarm!! Olbrzymia kasa wchodzila na rachunekni nbankowe z zagranicy tylko po to zeby zostac wymieniona na zlotowki i wlozona na lokaty w PLN Jak abyla kondycja gospodarki wtedy? to nie bylo ostzrezenie? Gospodarka sie sypie a masa USDwchodzi do Polski.. Jesli sie ma zapewnienie o stalym kursie USD i o oprocentowaniu zradu 100%.. zreszta sa to rzeczy oczywiste.. Co do oblowienia.. skoro zawieram z koms umowe, to sie jej trzymam gadasz glupoty i tyle Liberalizm w twoim wykonaniu to czysty bolszewizm Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Zadalem kilka prostych pytan :) 03.09.07, 17:30 Problem polega na tym, ze wymagaja od Ciebie samodzielnej odpowiedzi, bo pan Jerzy Rober Nowak nie udzielil na nie odpowiedzi :) > okres pzrejsciowy? Estonia... zieeeeeeew.... > Co do oblowienia.. > skoro zawieram z koms umowe, to sie jej trzymam > gadasz glupoty i tyle Ale dlaczego JA MIALEM BUDOWAC TWOJEMU OJCU ZA SWOJE PIENIADZE??????? Odpowiedz Link Zgłoś
roxana10 Re: Zadalem kilka prostych pytan :) 03.09.07, 17:35 r306 napisał: > Problem polega na tym, ze wymagaja od Ciebie samodzielnej > odpowiedzi, bo pan Jerzy Rober Nowak nie udzielil na nie > odpowiedzi :) > > > okres pzrejsciowy? > Estonia... zieeeeeeew.... > > > Co do oblowienia.. > > skoro zawieram z koms umowe, to sie jej trzymam > > gadasz glupoty i tyle > Ale dlaczego JA MIALEM BUDOWAC TWOJEMU OJCU ZA SWOJE PIENIADZE??????? Dla Lewkow twego pokroju umowa jest niczym ... dzis jest jutro nie ma mam nadzieje ze kiedys trafisz na swojego ..z taka umowa.. Dla ciebie UMOWA to nic nie znaczacy kawalek papieru Pozdrowienia od tow balcerowicza toz to Panstwo Prawa w wykonaniu Libertynow z PO:):) skompromitowales sie doszczetnie Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Widzisz roxanko - zero odpowiedzi - same inwektywy 03.09.07, 22:01 BTW - zmiana podstawy umowy jest przeslanka do odstapienia od umowy. Tato nie wiedzial, czy tez umowa wcale sie nie zmienila? ;) A merytorycznie - niestety slabiutko.... Odpowiedz Link Zgłoś
jack79 Re: matko.. 03.09.07, 17:21 brawo roxana10! kobieta a taka mądra :) dzięki temu co napisałaś chyba zatkało Twoich oponentów chociaż przewidywali że ma zatkać Ciebie co do Balcerka...gościu który nigdy nie trafił w cel inflacyjny, który nie rozumiał ze skok inflacji przy wejściu do UE jest jednorazowy i juz podnosił stopki... i długo by tak jego błędy wymieniać... ten gość nie powinien mieć minimalnego nawet posłuchu ale niestety ma czego ja pojąć nie mogę rozumiem że facet może czasem coś mądrego powiedzieć ale po czynach go osądzajcie nie po słowach, a jego celowanie w cel inflacyjny mówi właśnie o nim wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
roxana10 Re: matko.. 03.09.07, 17:26 Facet wzbudza litosc choc zrobil jedna zrecz super rozpierd... UDecje:) to mu sie udalo taki z niego polityk jak ekonomista Mysleze czesi dziekuja opatrznosci ze nie mieli takiego geniusza u siebie Odpowiedz Link Zgłoś
adam_l27 r306 z Polski wyciekło 17 mld $ 03.09.07, 19:17 do tego dołożyłeś jeśli chcesz wiedzieć Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Podaj wyliczenia :) 03.09.07, 22:00 Z podstawa i metodologia wyliczen. Bede wdzieczny :) Odpowiedz Link Zgłoś
g_m11 Re: Lesiu schładzamy????? stopy w góre? sztywny k 03.09.07, 19:35 A jak mogło być inaczej gdy inflacja w porywach dochodziła do 249.3% w1989r i 132% w roku 1990.Trudno oczekiwać , że kredyty byłyby oprocentowane ponizej stopy inflacji. Odpowiedz Link Zgłoś
f_a_k_y Balcerowicz: RPP się spóźnia, MF udaje reformę 03.09.07, 16:52 dopoki Balcerowicz byl w RPP trzymalem pieniadze w zlotowkach. mysle ze Havwl ma racje - trzeba wyborow. pzdr. z UK. Odpowiedz Link Zgłoś
roxana10 Re: Balcerowicz: RPP się spóźnia, MF udaje reform 03.09.07, 17:12 Hawel niech sie nie pie.. w nie swoje spraway Michnik juz sie skarzyl? skonczylo sie panowie Michniki BOLKI etc Odpowiedz Link Zgłoś
roxana10 Balcer 1 03.09.07, 17:15 W najbardziej wpływowych mediach po 1989 r. konsekwentnie lansowano mit Leszka Balcerowicza jako swoistego tytana nowatorskiej myśli ekonomicznej. "Tytana" upowszechniającego jedynie słuszne poglądy na temat polskiej gospodarki, wbrew wrzaskowi różnych "populistycznych" dyletantów. W rzeczywistości Balcerowicz był przez wszystkie lata po 1989 r. jedynie posłusznym narzędziem w rękach sterujących nim zagranicznych globalistów typu George Soros. Z ogromnym oddaniem i konformizmem służył ich działaniom zmierzającym do opanowania kluczowych dziedzin polskiej gospodarki, przemysłu, bankowości. Konformizmu uczył się już za młodu, pod "odpowiednim" wpływem ojca, dyrektora PGR-u. Już w młodości Leszek Balcerowicz dał szczególnie wymowny dowód umiejętności przystosowywania się do silniejszych, do tych, którzy dzierżyli władzę. Wstąpił do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, i to w czasie, gdy partia ta była szczególnie mocno skompromitowana - w 1969 roku. Gdy odliczymy trwający rok obowiązkowy staż kandydacki, okazuje się, że Balcerowicz zgłosił się do PZPR tuż po bezwzględnym moczarowskim stłumieniu ruchów studenckich i tzw. kampanii antysyjonistycznej oraz po interwencji w Czechosłowacji. Miał wtedy 22 lata. Trudno więc tłumaczyć niedojrzałością jego decyzję wstąpienia do partii komunistycznej, którą podejmowali wówczas tylko najgorsi karierowicze. Ciekawe, jak tłumaczy ten pomarcowy zaciąg Balcerowicza do partii Bronisław Geremek, który przez lata był jego najbliższym współpracownikiem w Unii Wolności. Początkowo przez blisko dziesięć lat Balcerowicz pracował w SGPiS pod kierownictwem Pawła Bożyka, szefa doradców ówczesnego pierwszego sekretarza KC PZPR Edwarda Gierka. Sam Bożyk, później złośliwie komentując wyjątkowo doktrynerskie poczynania Balcerowicza, mówił o nim, że był to jego jeden z najbardziej odległych od praktyki gospodarczej uczniów. W latach 1978-1980 pracował w szczególnie antyreformatorskiej instytucji, za to prawdziwej szkole konformizmu - w Instytucie Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu przy KC PZPR. W latach 90. ex post uczyniono z Balcerowicza rzekomego czołowego ekonomistę, wywodzącego się spośród opozycji solidarnościowej. W rzeczywistości przed latem 1989 roku nikt go za takiego nie uważał. Jeszcze w początkach 1989 roku Balcerowicza, mającego wówczas tylko stopień doktora, nie wzięto ani do 20-osobowego składu solidarnościowego w zespole ds. gospodarki i polityki społecznej przy Okrągłym Stole, ani do wspierającego go grona ekspertów (!!!). Próżno więc szukać jego nazwiska w informatorze "Okrągły stół. Kto jest kim. 'Solidarność' - opozycja. Biogramy, wypowiedzi", Warszawa 1989 Odpowiedz Link Zgłoś
roxana10 Re: Balcer 2 03.09.07, 17:15 Wykonawca planu Sorosa Swą przyspieszoną karierę w 1989 r., awans na wicepremiera i ministra finansów, Balcerowicz zawdzięczał tylko i wyłącznie protekcji prawej ręki premiera Mazowieckiego, jego zausznika - ekonomisty Waldemara Kuczyńskiego. Początkowo ofiarował się tylko z rolą doradcy Kuczyńskiego (por. L. Balcerowicz, "800 dni", Warszawa 1992, s. 10) i sam był zaskoczony swym nieoczekiwanym ogromnym awansem. Zawdzięczał go głównie temu, że kolejno odmówiły cztery pierwsze osoby, którym zaproponowano stanowisko ministra finansów we wrześniu 1989 r., a Balcerowicz urząd ten skwapliwie przyjął. Tym gorliwiej podjął się realizacji importowanego ze Stanów Zjednoczonych do Polski planu Sorosa-Sachsa, w Polsce funkcjonującego pod fałszywą nazwą "plan Balcerowicza". W rzeczywistości cały plan był pomysłem słynnego amerykańskiego lewicowego miliardera George'a Sorosa, przybyłego z Węgier do USA giełdowego spekulanta żydowskiego pochodzenia. O tym, że cały rzekomy plan Balcerowicza był w istocie dziełem Sorosa, możemy dowiedzieć się również z bardzo nieostrożnej enuncjacji W. Kuczyńskiego, wspomnianego już zausznika Mazowieckiego, ministra przekształceń własnościowych w jego rządzie. Jak wyznał Kuczyński w książce "Zwierzenia zausznika" (Warszawa 1992, s. 82-83): "Soros przyjechał z planem reformy gospodarki polskiej, zwanym planem Sorosa. To była kombinacja szokowej operacji antyinflacyjnej z restrukturyzacją naszych firm". Balcerowiczowi jako wicepremierowi nadzorującemu polską politykę gospodarczą przypadło zaś tylko zadanie firmowania tego wszystkiego i uwiarygodniania polityki służącej gospodarczym celom Zachodu. Celom tym służyła skrajnie doktrynersko realizowana polityka gospodarcza Balcerowicza, skupiająca się głównie na walce z inflacją, przy zaniedbaniu wysiłków na rzecz wzrostu gospodarczego i pobudzania polskiego eksportu. Jednym z najszkodliwszych elementów tej polityki było nastawienie na przyśpieszoną gruntowną prywatyzację polskiego przemysłu i banków, stanowiącą faktyczną wyprzedaż za bezcen Odpowiedz Link Zgłoś
roxana10 Re: Balcer 3 03.09.07, 17:15 Rzecznik terapii szokowej Wielkie wsparcie dla Balcerowicza stanowiły zachęty do jak najszybszej terapii szokowej lansowane już latem 1989 r. przez współdziałającego z Sorosem amerykańskiego ekonomistę Jeffreya Sachsa. Reklamował on się w Polsce jako ten, który z dnia na dzień zwalczył w Boliwii ogromną inflację. Obiecywał tę samą skuteczną terapię w Polsce, zapominając uprzedzić, że jego boliwijski sukces dokonał się kosztem ogromnie wysokiego bezrobocia i buntu boliwijskich robotników, wprowadzenia w Boliwii stanu wyjątkowego i internowania przywódców związkowych. O tym wszystkim milczano w najbardziej wpływowych polskich mediach, tym chętniej za to nagłaśniając obietnice Sachsa łatwej, bezbolesnej i szybkiej terapii szokowej. Szczególnie kłamliwa pod tym względem była informacja w "Gazecie Wyborczej" z 24 sierpnia 1989 r., zamieszczona pod znamiennym tytułem: "Cud gospodarczy w Polsce?". Sachs obiecywał tam m.in.: "Likwidujemy całkowicie inflację w ciągu sześciu miesięcy. Stopa życiowa zacznie wzrastać za pół roku (...) Nie dajcie sobie wmówić, że radykalny program gospodarczy wymaga cierpień i wyrzeczeń". Nader szybko miało się okazać, że realizowana przez Balcerowicza terapia szokowa doprowadziła do wielkiego pasma cierpień i wyrzeczeń przeważającej części społeczeństwa, z korzyścią dla gromady cwaniaków polskich i zagranicznych. Pisał o tym jednoznacznie bardzo ostry amerykański krytyk terapii szokowej, noblista z dziedziny ekonomii, prof. J. Stiglitz. Dzięki skokowym podwyżkom cen państwo zagrabiło wieloletnie oszczędności obywateli. Straciły ogromną część wartości zbierane przez wiele lat wkłady na mieszkania. Państwo zgarnęło przeważną część oszczędności dolarowych, szacowanych na koniec 1988 r. na 7-15 miliardów dolarów amerykańskich (por. S. Dąbrowski, Logika postkomunistów, "Nowy Świat", 13 stycznia 1993 r.). Przypomnijmy zapomniane już dane o rozmiarach podwyżek cen w 1990 r. Według tekstu "Gazety Wyborczej" z 29 stycznia 1991 r., opartego na danych GUS, średnie ceny w 1990 r. były sześcio-, siedmiokrotnie wyższe niż w 1989 roku. Przy tym chleb średnio podrożał 13 razy, makaron - 22 razy, ceny mebli, naczyń kuchennych, lodówek wzrosły 8-10 razy. Ceny podstawowych artykułów w wielu przypadkach stały się wyższe niż w krajach EWG. W tym samym czasie miesięczne wynagrodzenie mieszkańca Polski odpowiadało 2-3-dniowym zarobkom Francuzów lub Niemców. Jak wielkie rozmiary przybrało skokowe zubożenie polskiego społeczeństwa w efekcie balcerowiczowskiej terapii szokowej, doskonale dokumentowała podstawowa wręcz książka o polityce społecznej wydana w 1995 r. pod redakcją prof. Juliana Auleytnera. Według niej, w samym tylko 1990 r. przeciętne płace spadły o 24 proc., realna wartość przeciętnej emerytury i renty - o 19 proc., a dochody netto z rolnictwa na 1 pracującego - o 63 proc. Rolników szczególnie dotknęło otwarcie przez Balcerowicza granic na produkty rolne z zagranicy, w dużej mierze dotowane przez rządy zachodnie i sprowadzane do Polski po dumpingowych cenach. Dzięki wpływom starej nomenklatury tzw. plan Balcerowicza, szumnie reklamowany jako nowa, rewolucyjna wręcz reforma gospodarcza, był faktycznie tylko nową kolejną odmianą stosowanych przez rządy PRL "operacji dochodowo-cenowych". Z tą różnicą, że tamtych nie udało się zrealizować władzom ze względu na opory społeczeństwa. Balcerowiczowi zaś to wszystko powiodło się kosztem gigantycznego ograbienia społeczeństwa z oszczędności i bardzo dużego zubożenia wielkiej części ludności. Udało się dlatego, że mógł skorzystać z ogromnego poparcia społeczeństwa dla rządu Mazowieckiego. Naród zbyt łatwo zawierzył ówczesnemu kierownictwu Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego, które twierdziło, że plan Balcerowicza to jedyny skuteczny program naprawy gospodarczej, niemający rzekomo żadnej alternatywy. Tak uzyskano przyzwolenie społeczne dla drastycznego planu gospodarczego, którego władzom PRL w żadnym razie nie udałoby się zrealizować ze względu na opór Narodu. Jak szczerze wyznawał na łamach "Prawa i Życia" 10 marca 1990 r. były minister handlu wewnętrznego w rządzie M. Rakowskiego, Marcin Nurowski, "realizacja takiego programu gospodarczego w naszym wykonaniu doprowadziłaby do gigantycznej awantury w kraju". Odpowiedz Link Zgłoś
roxana10 Re: Balcer 4 03.09.07, 17:16 Skorzystała stara nomenklatura Plan Sorosa-Balcerowicza zyskał entuzjastyczne wręcz wsparcie różnych byłych prominentów reżimu komunistycznego - od byłych ministrów PRL-owskich Nurowskiego i Mieczysława Wilczka, po byłego wicepremiera w rządzie Rakowskiego - Mieczysława Sekułę czy byłego rzecznika rządu Jaruzelskiego - Jerzego Urbana. Stało się tak nieprzypadkowo. Stara nomenklatura partyjna stanowiła trzon kadry kierowniczej w gospodarce, wprowadzającej plan Sorosa-Balcerowicza. Postarano się też o zablokowanie prawdziwie potrzebnych głębokich reform strukturalnych, od reformy banków począwszy, po restrukturyzację przemysłu, które mogłyby być niekorzystne dla starej kadry partyjnej. Tym żarliwiej wspierali za to mnożące się spółki nomenklaturowe. Zadbali również o możliwie jak najbardziej nieprecyzyjne i wadliwe przepisy w różnych dziedzinach, tak aby ułatwić dokonywanie różnych aferowych manipulacji (vide: afera FOZZ, afera z rublem transferowym, tytoniowa, ziemniaczana etc.). Balcerowicz ponosi lwią część odpowiedzialności za brak kontroli, który ułatwił dokonywanie afer przy współudziale osób usadowionych na wpływowych stanowiskach gospodarczych. Rzecz znamienna - w 1989 r. zniesiono karę konfiskaty majątku za nadużycia gospodarcze. Cwaniacy z zagranicy i wysoko uplasowani w aparacie gospodarczym ludzie starej nomenklatury świetnie wykorzystali do swych celów szanse spekulacji i drenażu dolarów z Polski dzięki utrzymywaniu przez półtora roku kursu dolara do złotego na sztywnym, niezmienionym poziomie. Profesor Łukasz Czuma tak pisał o mechanizmie tych manipulacji w I tomie "Encyklopedii Białych Plam": "(...) jeśli ktoś z zagranicy wymienił 1 mln dolarów na złotówki, które następnie włożył na wysoki procent - np. na 150 proc. rocznie - do banku w Polsce, to przy stałym kursie wymiennym dolara do złotówki zyskiwał w ciągu roku 1,5 mln i mógł wywieźć z Polski 2,5 mln dolarów (...) nieprecyzyjne prawodawstwo, uchwalone przez Sejm 'kontraktowy', pozwoliło na takie operacje na podstawie działania m.in. tzw. oscylatora". Ocenia się, że z ówczesnej Polski wyparowały w owym czasie miliardy dolarów. Balcerowicza obciąża fakt, że nie zastopowano na czas różnych tego typu manipulacji Odpowiedz Link Zgłoś
roxana10 Re: Balcer 5 03.09.07, 17:16 Fachowcy z "Czerwonej oberży" Dawni komunistyczni działacze byli siłą dominującą w superministerstwie gospodarczym kierowanym przez Balcerowicza - wszechwładnym resorcie finansów. Na najwyższych szczeblach tego ministerstwa zastępcami w randze wiceministrów byli, obok bezpartyjnego (choć dawniej członka PZPR) Marka Dąbrowskiego, trzej wiceministrowie z PZPR: Janusz Sawicki, Andrzej Podsiadło i Jerzy Napiórkowski. Ogromną część dyrektorów i naczelników stanowili również członkowie PZPR. Podobnie układały się stosunki w innych resortach gospodarczych podległych Balcerowiczowi, gdzie PZPR-owcy stanowili dominującą część kierownictw ministerstw. Szczególnie wymowna była sytuacja w obsadzie pozycji w tak kluczowej sferze życia gospodarczego jak banki. Dominowały tam bez reszty postacie ze starej PZPR-owskiej nomenklatury typu były członek Biura Politycznego KC PZPR, a w 1990 r. prezes Narodowego Banku Polskiego Władysław Baka czy były minister rządów PRL-owskich, a w 1990 prezes Banku PKO Marian Krzak. Zdecydowana większość tych marksistowskich "fachowców" skupionych wokół Balcerowicza wywodziła się ze Szkoły Głównej Planowania i Statystyki, która przez lata była potocznie nazywana wielce zasłużonym mianem "Czerwonej oberży". Była bowiem jako uczelnia prawdziwą "czerwoną kuźnią kadr", jak wspomniał Adam Glapiński w książce "Lewy czerwcowy". Nieprzypadkowo tak świetny obserwator anomalii życia gospodarczego jak Stefan Kisielewski (Kisiel) ostro wytykał na jesieni 1990 r. Balcerowiczowi, jako jeden z największych jego błędów, skrajną tolerancję wobec starej komunistycznej nomenklatury. W wypowiedzi z 20 września 1990 r. Kisiel stwierdził: "(...) sądziłem, że nasza reforma zacznie się od usunięcia tej właśnie nomenklatury: ludzi, którzy na drodze do kapitalizmu mogą być jedynie zawalidrogami. (...) Balcerowicz mógł te osoby usunąć metodą rewolucyjną, zaraz w styczniu, za jednym zamachem-dekretem. Tymczasem nie uczynił tego i nomenklatura nadal istnieje" (cyt. za: "Testament Kisiela", Poznań 1992, s. 53). Kisiel nie docenił podstawowej przyczyny utrzymania ludzi z "Czerwonej oberży" na kluczowych stanowiskach wokół Balcerowicza. Ten teoretyk, niemający zielonego pojęcia o praktyce funkcjonowania gospodarki, był wprost niewolniczo uzależniony od swych PZPR-owskich pomagierów. Byli oni wielce usłużni wobec Balcerowicza, ale nie bezinteresownie. Zajmując kierownicze stanowiska, wykorzystywali dostęp do najtajniejszych informacji gospodarczych w celu przyśpieszonego tworzenia fortun dla siebie i "kolesiów" w ówczesnych "przełomowych" czasach. Jeszcze w maju 1995 r. Lech Kaczyński jako szef NIK tak mówił o różnych przejawach zdominowania węzłowych punktów gospodarki przez ludzi starej partyjnej nomenklatury: "Banki i Ministerstwo Finansów - gdzie do dziś w lwiej części kierownicze stanowiska zajmują ludzie dawnego systemu, na przykład prezes Pekao SA Marian Kanton i jego zastępca Janusz Czarzasty, Bogusław Kott - prezes Big Banku, Krzysztof Szwarc - prezes Banku Rozwoju Eksportu, czy też Andrzej Wróblewski - przewodniczący Rady Nadzorczej Banku Śląskiego, minister finansów w rządzie Mieczysława Rakowskiego. To tylko niektóre przykłady. To wszystko - jeśli można tak powiedzieć - 'zawodnicy z jednej drużyny'. Tych ludzi nigdy nie wymieniono, mimo że od 1989 roku minęło 6 lat" (z wywiadu L. Kaczyńskiego dla "Gazety Wyborczej" z 29 maja 1995 r.). Balcerowicza obciąża fakt, że w czasie swego panowania nad resortem finansów wyraźnie nie zrobił niczego, aby wymienić różnych PZPR-owskich prominentów na młodych zdolnych fachowców spoza układów. Ani przez chwilę nie pomyślano też o wykorzystaniu w celu reformowania polskich finansów licznych wybitnych polonijnych fachowców od gospodarki i bankowości Odpowiedz Link Zgłoś
roxana10 Re: Balcer 6 03.09.07, 17:17 Serwilizm wobec Zachodu Związki Balcerowicza z komunistami były gorąco wspierane przez najbardziej wpływowe zachodnie kręgi gospodarcze. Nader wymowne pod tym względem było zachowanie amerykańskiego protektora Balcerowicza - Jeffreya Sachsa. W wywiadzie dla komunistycznej "Polityki" z 6 stycznia 1990 r. Sachs wystąpił z jednoznacznym gorącym poparciem dla byłego członka Biura Politycznego KC PZPR prof. Władysława Baki, wówczas prezesa Narodowego Banku Polskiego. Określił go jako prawdziwego gwaranta "twardej, prowadzonej żelazną ręką polityki kredytowej". Jak akcentował J. Sachs: "Odkąd prezesem NBP został profesor Baka, są coraz liczniejsze dowody, iż NBP staje się prawdziwym bankiem centralnym. Przedsiębiorstwa gorączkowo poszukują kredytów w bankach komercyjnych, te zwracają się do NBP, a Baka mówi - nie". Dodajmy, że w tym samym czasie "dziwnym trafem" różne zarządzane przez komunistów spółki mogły liczyć na szybkie kredyty. A do tego doszła i taka "gratka", jak wynegocjonowana przez M.F. Rakowskiego "pożyczka moskiewska". Wpływowe zachodnie, a zwłaszcza amerykańskie, kręgi gospodarcze, a także MFW, gorąco popierały "dogadanie się" z czołowymi komunistami w Polsce (i na Węgrzech) w oparciu o zabezpieczenie sobie nawzajem realizacji podstawowych celów na zasadzie wzajemności. Dla przywódców komunistycznych celem tym było utrzymanie w swych krajach centralnych pozycji, zwłaszcza w życiu gospodarczym, w okresie po rozpoczęciu transformacji systemowych. Dla przedstawicieli zaś Zachodu najważniejsze w Europie Środkowej było dalsze spłacanie odpowiednio oprocentowanego zadłużenia z czasów komunistycznych. Jak zwykle dla Zachodu pieniądz (money, money...) miał dużo większe znaczenie niż względy moralno-wolnościowe. Stąd na przykład wynikało ogromne poparcie prezydenta G. Busha (ojca obecnego prezydenta USA) dla kandydatury W. Jaruzelskiego na prezydenta Polski w lipcu 1989 roku. (Bush przebywał w Polsce na tydzień przed wyborem Jaruzelskiego i skutecznie naciskał na kierownictwo OKP w sprawie uratowania jego kandydatury). Balcerowicz nieprzypadkowo stał się głównym gwarantem spłaty polskiego zadłużenia wobec Zachodu. Jeszcze w 1989 r. stanowczo stwierdził w Sejmie, że trzeba jak najszybciej spłacać komunistyczne długi, aby nie wywołać zaniepokojenia zachodnich bankierów. Rzecz w tym, że właśnie w latach 1989-1990 istniała bezpowrotnie zmarnowana przez Balcerowicza szansa całkowitego anulowania polskich długów wobec Zachodu. Pisał o tym w kwietniu 1991 r. na łamach "Ładu" Witold Gadomski, skądinąd jeden z czołowych liberałów (!) w polskim środowisku ekonomicznym (później poseł KLD, redaktor naczelny "Gazety Bankowej", a wreszcie współpracownik "Gazety Wyborczej"): "Sprzyjająca dla Polski koniunktura międzynarodowa, która pojawiła się na wiosnę 1989 roku i trwała mniej więcej przez rok, pozwalała myśleć o uregulowaniu zadłużenia naszego kraju. Potrzebna była do tego dobra wola naszych wierzycieli i organizacji międzynarodowych (Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego. (...) Polska, jak wszyscy dłużnicy, chciałaby traktować swój dług w kategoriach politycznych. Ma przy tym większe niż inne kraje ku temu powody. Przede wszystkim dług nasz został zaciągnięty przez państwo niesuwerenne - PRL, którym rządziła wąska grupa ludzi posłusznych ZSRR. Polska pierwsza pozbyła się komunistycznych rządów, przyczyniając się do rozpadu całego systemu. Daliśmy w ten sposób Zachodowi prezent, oszczędzając mu miliardy dolarów, wydawanych wcześniej na obronę przed komunistami. Argumenty te miały szanse trafić do przekonania polityków zachodnich, a musimy pamiętać, że większość naszego długu została przejęta przez rządy, prywatnym bankom jesteśmy winni niewielką część z 50 miliardów. Niestety, koniunktura szybko minęła Odpowiedz Link Zgłoś
roxana10 Re: Balcer 7 03.09.07, 17:17 A koniunktura minęła głównie ze względu na całkowitą niechęć Balcerowicza do zajęcia się tą sprawą. (O zmarnowaniu szansy anulowania polskich długów piszę szerzej w książce "Zagrożenia dla Polski i polskości", Warszawa 1998, t. II, s. 26-30, powołując się m.in. na wystąpienia w tej sprawie prof. S. Kurowskiego, S. Kisielewskiego, J. Gościmskiego, S. Albinowskiego). Usłużność Balcerowicza wobec MFW i czołowych przedstawicieli amerykańskiego establishmentu przyniosła mu ogromne profity w grudniu 1990 r., po druzgocącej przegranej jego szefa T. Mazowieckiego w wyborach prezydenckich. Zaledwie w kilka dni po tej klęsce, bo już 19 grudnia 1990 r., amerykański ambasador w Warszawie Thomas W. Simmons ostentacyjnie poprosił o oficjalne spotkanie z Balcerowiczem. Miało to najwyraźniej za cel wyeksponowanie amerykańskiego poparcia dla jego osoby. Simmons, jako ambasador w Warszawie, cieszył się ogromnym poparciem prezydenta G. Busha. Zdzisław Najder odnotował w swych wspomnieniach skandaliczne wprost zalecenie prezydenta G. Busha, gdy zwracając się do polskiej delegacji w Białym Domu, przykazywał: "I słuchajcie, co nasz ambasador mówi, że macie robić". Zaczęły się mnożyć również naciski innego typu. Z błyskawiczną pomocą pospieszył Balcerowiczowi wciąż serwilistycznie wykonujący amerykańskie polecenia Jan Nowak- Jeziorański, "kurier z Waszyngtonu". Wykorzystując kompletną niewiedzę Wałęsy w sprawach gospodarczych, straszył go i innych polityków polskich, jakim to niebywałym nieszczęściem dla Polski stanie się rzekomo odejście Balcerowicza. W wywiadach udzielanych prasie Nowak posuwał się do wszelkiego rodzaju szantażów. Dosłownie robił wszystko, co tylko możliwe, by zastraszyć Polaków w kraju groźbą utraty wszelkich szans na pomoc od Zachodu w przypadku odsunięcia Balcerowicza od władzy nad polską gospodarką. Na przykład w wywiadzie dla "Życia Warszawy" z 21 grudnia 1990 r. Nowak-Jeziorański stwierdził, że: "Nie da się utrzymać pomocy z zagranicy bez utrzymania Balcerowicza". Zachodnie naciski na rzecz utrzymania dominacji Balcerowicza w polskim życiu gospodarczym miały gruntowne uzasadnienie w fakcie jego ogromnej usłużności wobec różnych zachodnich lobby finansowych. I to nie tylko amerykańskich. Na przykład członkiem Rady Ekonomicznej, tak znaczącego ciała doradczego przy prezesie Rady Ministrów, był w 1990 r. ówczesny gubernator banku centralnego Izraela Michael Brun. Człowiek ten był wtajemniczony w najgłębsze tajniki naszej gospodarki, takie jak zmiany kursu złotego do dolara - wiadomość na wagę złota dla spekulantów. W liście do Balcerowicza wysuwał on swoje sugestie w tej sprawie. Kto nie wierzy, niech zajrzy do książki Balcerowicza "800 dni". Czy za takie zjawiska, jak dopuszczenie wpływowego cudzoziemca do kluczowych polskich tajemnic finansowych, nie należało postawić Balcerowicza przed Trybunałem Stanu? Odpowiedz Link Zgłoś
roxana10 Re: Balcer 8 03.09.07, 17:17 Bałagan w Ministerstwie Finansów i bankowości Balcerowicz, jako wicepremier i minister finansów, był szczególnie mocno odpowiedzialny za niebywały bałagan w podlegającym mu resorcie. Jakże wymowne pod tym względem i szokujące zarazem były informacje zawarte w zamieszczonym 18 sierpnia 1991 r. w "Tygodniku Gdańskim" wywiadzie z dyrektorem Anatolem Lawiną, wysokim urzędnikiem Najwyższej Izby Kontroli. Powiedział w nim m.in.: "Najdramatyczniejsze i najbardziej niebezpieczne jest - używając języka więziennego - dojście do 'przekrętów' finansowych i to na wielką skalę. Tak jest w bankach, przedsiębiorstwach handlu zagranicznego, w Ministerstwie Współpracy z Zagranicą. A Ministerstwo Finansów? Nie znam żadnej sprawy, która by była tam rzetelnie udokumentowana i załatwiona... Ministerstwo Finansów robi wszystko, by zatuszować sprawę nadużyć i bałaganu". Kierownictwo resortu finansów z L. Balcerowiczem na czele było bezpośrednio odpowiedzialne za fatalne zaniedbania w funkcjonowaniu systemu bankowego, który już w 1989 r. powszechnie oceniano jako skandaliczny (por. np. wywiad z prof. Antonim Kuklińskim dla "Życia Warszawy" z 9 grudnia 1989 r.). Co więcej, sam wicepremier Balcerowicz dawno przyznał, że "system bankowy jest przedmiotem uzasadnionej krytyki". Potem jednak minęły miesiące, wreszcie rok, a potem znów kolejne miesiące bez naprawy tego fatalnego systemu, aż wreszcie doszło do afery Art. B, która obnażyła wszystkie skutki opóźnienia reformy bankowości polskiej. Przypomnijmy tu tak zapomniany dziś fakt, że w 1991 r., pod koniec gospodarczej dyktatury Balcerowicza, powszechnie mówiono o jego odpowiedzialności za fatalny stan funkcjonowania systemu bankowego. W tej prawie z ostrą krytyką pod adresem ministra finansów wychodzili nawet czołowi liberałowie z partii Jana Krzysztofa Bieleckiego. Warto choćby przypomnieć, co mówił wówczas na temat Balcerowicza obecny przywódca PO Donald Tusk. Otóż, wypowiadając się w imieniu KLD w początkach 1991 r., Tusk stwierdził, że liberałowie mają obiekcje do działalności Balcerowicza jako "ministra finansów, zwłaszcza z powodu dysfunkcjonalości systemu bankowego" (!) (cyt. za: T. Roguski "Liberałowie liczą na sukces", "Rzeczpospolita", 4 września 1991 r.). Dziś ten sam Tusk dosłownie idzie w zaparte, by wybronić wszelkie przejawy działań Balcerowicza. prof. Jerzy Robert Nowak Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Jest i autor:) Jerzy Rober Nowak ;) 03.09.07, 17:27 pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Robert_Nowak Tak sie zastanawialem skad te informacje hehehehehehehhe Odpowiedz Link Zgłoś
roxana10 Milton Friedman o Balcerowiczu vel Bucholtzu 03.09.07, 17:40 Milton Friedman w 1976 roku otrzymał nagrodę Nobla w dziedzinie nauk ekonomicznych za prace z zakresu problematyki pieniądza, które stały się podstawą doktryny monetaryzmu. Był obrońcą i propagatorem wolnego rynku, przeciwstawionego etatyzmowi. Doradzał amerykańskim prezydentom Richardowi Nixonowi i Ronaldowi Reaganowi. W ponad 20 książkach i niezliczonych rozprawach naukowych oraz publikacjach w prasie opowiadał się za możliwie wolną gospodarką rynkową. Podkreślał, że do rozwiązywania większości problemów gospodarczych potrzebny jest umiarkowany i równomierny wzrost ilości pieniądza w obiegu. Sprzyja to wzrostowi gospodarczemu bez większej inflacji. Do jego najbardziej znanych prac należy "Kapitalizm i wolność" z 1962 roku (polskie wydanie 1984 r.). W roku 1980 ukazała się książka "Free to choose" ("Wolny wybór"), którą napisał wraz z żoną Rose, również ekonomistką. Fragmenty tej pracy przedrukowywał później magazyn "Newsweek". W popularnym programie telewizyjnym o tym samym tytule Friedman wyjaśniał widzom, czym jest gospodarka rynkowa. Był postrzegany jako świetny, błyskotliwy mówca, któremu nigdy nie brakuje argumentów. Prezes fundacji jego imienia Gordon St. Angelo powiedział: "Ameryka straciła prawdziwego wizjonera i obrońcę ludzkiej natury. A ja straciłem wielkiego przyjaciela". na niego czesto powołuje sie WASZ GURU Leszek Bal. a co o nim sądzi o jego dokonaniach i nim samym MILTON? "[...] łapię się za głowę, ponieważ w Polsce koncepcja monetarystyczna została sprowadzona do absurdu." "Polski system finansowy w okresie transformacji przejdzie do annałów historii nonsensu, a logika polskich liberałów jest logika z pogranicza surrealizmu". „On w dużej mierze podchodzi do problemów ekonomicznych jak technik a nie jak ktoś, kto kieruje się pewną filozofią.” "Uważam, że byłby to błąd. Po pierwsze, moglibyście je (czyli państwowe firmy) sprzedać tylko po bardzo niskich cenach, niemal za nic. Kto by na tym skorzystał? Głownie cudzoziemcy, nie Polacy. Po drugie, sytuacja, w której duża część podstawowych środków produkcji danego kraju znajduje się w rękach cudzoziemców, jest na dłuższą metę politycznie nie do zaakceptowania." LB powoluje sie rowniez na Stiglitza, a co on na to? "W wielu byłych krajach komunistycznych kiepska prywatyzacja doprowadziła do koncentracji władzy w rękach małej grupy wpływowych cwaniaków. To główny problem młodych demokracji. W istocie, w wielu byłych krajach komunistycznych, gdzie prywatyzację przeprowadzono byle jak, taka koncentracja władzy audiowizualnej w rękach nielicznej grupy jest moim zdaniem, najpoważniejszym problemem, z jakim te młode demokracje muszą się zmierzyć. Międzynarodowy Fundusz Walutowy jest po części odpowiedzialny za tę skandaliczną sytuację. To właśnie on narzucił słynną <<kurację wstrząsową>> dawnemu blokowi wschodniemu, co doprowadziło do niepomiernego wzbogacenia się niektórych ze szkodą dla przytłaczającej większości." ale tego w Gownianej Gazecie nie wyczytacie..czas zmienic mentorów, skoro samemu sie nie mysli Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Krotka odpowiedz. 03.09.07, 22:07 1. Polska nie miala kompletnie kapitalu, a miala zliberalizowany rynek wymiany handlowej w Europie. Nie da sie - nie wpuscic kapitalu i jednoczesnie z nim handlowac. Pokaz mi inny kraj do tego zdolny, ktory nie posiada surowcow mineralnych. 2. Balcerowicz nie odpowiada za prywatyzacje. Jedynie mial szczatkowy udzial w prywatyzacji sektora bankowego. Mylisz fakty i pojecia. Czytasz bezrefleksyjnie duzo bzdur. EOD. Odpowiedz Link Zgłoś
adam_l27 no i co ? to kogoś dyskredytuje już ? 03.09.07, 19:22 ciekawy argument, poza tym to nie on do tego doszedł Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Zieeeeeeeew 03.09.07, 22:09 to jest jego opracowanie - powielane i podmieniane w roznych formach po necie. A co do 'dyskredytuje' tak - bo jak na politologa wegierskiego ma bardzo kiepska wiedze, a caly wywod jego wywod jest pod okreslana teze - jak widac znow w Polsce wielce popularna :) Odpowiedz Link Zgłoś
janunia6 "roxana10" może tak założyć organizację ujawniając 03.09.07, 17:37 IDIOTYZM i prawdziwą rolę p. B w polskiek gospodarce? Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Janunia - taka organizacja juz istnieje - to RM 03.09.07, 22:12 czyli Radio Maryja :) Z Bogiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
corgan1 co ma wysokośc stóp procentowych do emigracji? 03.09.07, 17:19 > - Dążyłem do podniesienia stóp procentowych już w ubiegłym roku, > ale nie znalazłem większości w Radzie. Już wówczas wyraźnie > widoczne były problemy polskiej gospodarki - migracja pracowników, > presja płacowa oraz problemy w otoczeniu Polski" - powiedział ISB > Balcerowicz. Jestem prostym czlowiekiem bez wykształcenia ekonomicznego. Prosze zatem o wyjaśnienie: - jaki jest związek między wysokością stóp procentowych od emigracj i presji płacowej? Ludzie wyjeżdżają z powodu wysokich stóp czy może niskich? Wyższe stopy mają zachmować emigrację? - dlaczego emigracja i presja płacowa nagle stała się problemem choć przed wejściem do UE w 2004 mówiono powszechnie że możliwość pracy w krajach UE to dobrodziejstwo. Że o czekającym nas dobrobycie po akcesji i wzroście PKB nie wspomnę, że o sukcesywnym wzroście pensji do poziomu zachodnioeuropejskiego też nie wspomnę hehe. - jakimi czynnikami i narzędziami dysponuje psor. LB i RPP które miałby zniwelować owe problemy z presją płącową i emigracją? - od którego momentu zaczyna się zła i niedobra "presja płacowa" a do którego momentu jest "wzrost wynagrodzeń podążający za wzrostem choćby kosztów utrzymania"... - presja płacowa wg. słów LB jest "zła". Tylko czy jeśli dotyczy menedżerów i członków zarządu to jest dobra a jak pospolitych roboli to już jest zła, tak? Z góry dziękuję za proste odpowiedzi na ww. proste pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
jack79 Re: co ma wysokośc stóp procentowych do emigracji 03.09.07, 17:27 no coż, nie trzeba odpowiedzi, już po przeczytaniu pytań widać ze Balcerek po raz koleny głupoty gada :) Odpowiedz Link Zgłoś
roxana10 Re: co ma wysokośc stóp procentowych do emigracji 03.09.07, 17:29 Lesiu mysli tak ludzie zarabiaja na zachodzie wiecej wiec wyjezdzaja jesli yjezdzaja to jest jest presja na place w polsce .. Tylko kutafion nie bierze pod uwge ze place rosna dopiero od roku mowi ze wydajnosc rosnie wolniej niz place ok jesli pzryjmie rok do obliczen to ok ale jesli popatrzy na to z perspektywy 5 lat to okaze sie ze wydajnosc wzrosla ok 40% a place o 9% to jest pzrewrotnosc BUCHOLTZA schladzac ku............schladzac!! polacy nie moga tyle zarabiac Odpowiedz Link Zgłoś
corgan1 Re: co ma wysokośc stóp procentowych do emigracji 03.09.07, 17:53 > ludzie zarabiaja na zachodzie wiecej wiec wyjezdzaja > jesli yjezdzaja to jest jest presja na place w polsce .. Zdaje się że prywatyzowano za tyle ile prywatyzowano zgodnie z neoliberalnym hasłem które propagowal psor. LB i Janusz Lewandowski "przedsiębiorstwo jest tyle warte ile ktoś jest w stanie za nie zapłacić". To zgodnie z tą regułą proponuję nowe-stare hasło "praca jest warta tyle ile ktoś jest w stanie za nią zapłacić". Rozumiem, że to może boleć, ale kto powiedział że życie jest łatwe i proste? Szkoda że "guru" wyksztalciuchów nie jest w stanie tego zrozumieć. Druga sprawa - presja na płace była od 1990 roku a nie zaczęła się w 2006. Tyle że różni "guru" tlumili tę presje, wmawiali nam że "nie możemy wiecej zarabiac, bo..." i tu zaczynała się cała litania powodów jak "przejadanie owoców wzrostu" (w latach 90tych ale jak widże to nadal evergreen), potem "wysokie bezrobocie", "spowolnienie gospodarcze", "zbyt wysokie koszty pracy" albo neoliberalna metafora o tym, że "przypływ podnosi wszystkie łodzie". Było po drodze coś o wydajności, coś o tym, że "nie możemy się porównywac z Niemcami i Szwajcarią tylko z okresem sprzed 1990 kiedy były kartki i puste półki a teraz mamy lepiej" (to mówiła akurat Henia Bochniarz w tivi, sam słyszalem). Co do troski o wydajność, którą podkreślał psor Balcerowicz - od 1990 poza 1997 i teraz 2006 wydajność rosła szybciej niż płace. Efekt ad. 2007 jest taki że wydajnośc polskiego pracownika to 50% średniej wydajności europejskiej. Pensje - jakieś 15-25%. I choć wiadomo że nie dla wszystkich owoców wzrostu wystarczy - pensje zarządów polskich firm już osiągnęły poziom zachodnioeuropejski, robotników i pracowników usług - niekoniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia481 A o kursie złotego?Dzięki ,któremu wykończono 03.09.07, 17:55 .. masę przedsiębiorstw? Radosna propaganda przy pomocy GW i TVN24 głosi wszem i wobec jakie to sukcesy odnosi polski eksport. Zapomina tylko dodać, że za tym "eksportem" w ca 70% stoją wielkie koncerny, które dzisiaj są a jutro ich może nie być!!! Gdzie mali i średni eksporterzy???? Zapomiona się także o podaniu struktury polskiego eksportu, gdzie ca 13% to metale, złom, miedz/ wysokie ceny głównie dzięki Chinom/ 13% to produkty "polskiej myśli technicznej" czyli montaż silników i samochodów 6% to elektronika / Philips,Lg, etc./ Starczy?? Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Tak, a podaj co eksportowalismy i gdzie 03.09.07, 22:24 w czasach przed Balcerowiczem :) > Gdzie mali i średni eksporterzy???? A kiedy niby wyrosli nam mali i sredni eksporterzy? ;))))) > Starczy?? Starczy to jest uwiad. Podobnie jak uwiad mysli na tym forum :) Jak widac w tym pieknym kraju nad Wisla zwycieza mysl ekonomiczna Leppera... No coz - jacy obywatele taki i doktor ekonomii.... Odpowiedz Link Zgłoś
r306 To jeszce porownaj wydajnosc na Zachodzie i w 03.09.07, 23:43 Polsce i zobacz skad sie wzielo to 40%..... Odpowiedz Link Zgłoś
wujaszek_joe musi minąć całe pokolenie żebyśmy mogli go ocenić 03.09.07, 17:47 ludzie wolą łatwe recepty Odpowiedz Link Zgłoś
kasia481 NIE musi. Idiotyzm tego pana jest znany na całym 03.09.07, 17:58 ..świecie. Nie zapomnę jak ta "gwiazda" została /sorry/ ZGNOJONA przez wybitnych ekonomistów w czasie wykładu w BŚ. Odpowiedz Link Zgłoś
realista1000 O,niedoszły preześ BŚ i BE! Nie chcieli psuja 03.09.07, 18:49 gospodarczego?Kaczyński wywalił tego antypatę i od razu gospodarka ruszyła z kopyta. A ten się teraz ośmiesza. Bezrobotny czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Interesujace..... 03.09.07, 22:35 Balcerowicza ktos wywalil? Klamiesz czy sie zwyczajnie przejezyczyles? ;) > od razu gospodarka ruszyła z kopyta :)))))))))))) Czy moge zapytac, jaka uczelnie skonczyles? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
olias Balcerowicz: RPP się spóźnia, MF udaje reformę 03.09.07, 18:53 słuchajcie!! a ten Balcerowicz to on znalazł jaką pracę czy siedzi w domu? bo cusik mi się widzi że nikt go nie chce zatrudnić. Ani instytucja finansowa, międzynarodowa, ani tubylczy byznes, ani wójt do gminy. wie kto może czy chłopina pracuje czy siedzi w domu?????? Odpowiedz Link Zgłoś
adam_l27 stopy (podwyżka) receptą na migrację ?? 03.09.07, 19:12 no rzeczywiście Leszek przechodzi samego siebie już Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Nie, to tylko Ty jestes baran :) 03.09.07, 22:28 Balcerowicz podaje lancuch zdarzen matolku: emigracja -> odplyw rak do pracy z rodzimego rynku -> rosnacy popyt na rynku krajowym na specjalistow -> presja placowa -> podwyzki -> inflacja. W tym toku brakuje jednego - czynnik inflacyjny pojawia sie wowczas, gdy za wzrostem plac nie podaza wzrost rentownosci przedsiebiorstwa (np. nie rosnie wydajnosc) - to sklania przedsiebiorstwa do rekomensowania sobie wyzszych kosztow placowych podwyzka cen na swoje wyroby/uslugi. Tylko zastanawiam sie - po co Ci to tlumacze..... :/ Odpowiedz Link Zgłoś
adam_l27 Podobno za Leszka wyciekło nam 17 mld $ 03.09.07, 19:14 Z systemu bankowego dzięki zamrożeniu kursu dolara. Odpowiedz Link Zgłoś
adam_l27 czyli jakieś 4 deficyty budżetowe dziś 03.09.07, 19:20 po kursach z tamtych lat ostrożnie szacując Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Podobno sw mikolaj zyje w Laponnii.... 03.09.07, 22:29 Sluchaj dluzej Leppera :) Odpowiedz Link Zgłoś
kbamm Temu Wielkiemu Schładzaczowi już dziękujemy !!! 03.09.07, 19:55 A ponoć tyle instytucji finansowych się o pana biło. Odpowiedz Link Zgłoś
g_m11 Balcerowicz: RPP się spóźnia, MF udaje reformę 03.09.07, 22:17 Nie wiem ilu z was pamieta czasy o których mowa. Ja pamietam jak zarabiałem coraz wiecej i mogłem coraz mniej za to kupić a najwiekszym problemem było zostac z pieniedzmi na nastepny miesiąc bo ich wartość malała z dnia na dzień. Ja nie chce podpierać się ekonomistami bo doświadczyłem galopującej inflacji i nie chcę żeby się to powtórzyło nawet w mniejszej skali. A gospodarka była tak wyniszczona po latach komuny i strajkach w latach 80 ,że juz zaszkodzić nie było mozna a to co mamy teraz jest raczej dużym sukcesem. Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Bo kazdy matol w tym kraju musi znalezc 03.09.07, 22:32 winnego swojego matolstwa... Widziales kiedys Polaka, ktory by powiedzial: cholera, zawalilem sprawe? Widok nader niezwykly. Za to Polak mowiacy: "to przez niego" jest powszedni do porzygania..... Odpowiedz Link Zgłoś
rrj o co chodzi? 05.09.07, 11:00 No ma rację merytorycznie ale wywiad w Wysokich Obcasach w weekend i dwie wypowiedzi w GW kazały szukać drugiego dna. No i okazuje się, że Balcerowicz powołał Forum Obywatelskiego Rozwoju. Widać LiD nie spełnia nadziei GW i czas na nową partię. Odpowiedz Link Zgłoś