Dodaj do ulubionych

Czarny prorok polskiej bankowości

13.04.09, 12:21
Rząd powinien dokapitalizować PKO BP i BGK i udzielać kredytów przez te banki,
a te zagraniczne efemerydy, które latami traktowały Polskę jak dojną krowę,
mogą zdychać, razem ze swoimi zagranicznymi bankami-matkami.
Obserwuj wątek
    • news101 Czarny prorok polskiej bankowości 13.04.09, 12:27
      Trudno uwierzyc ze prezesi bankow sa obiektywni. To tak jakby deweloper
      wypowiadal sie obiektywnie na temat wzrostu cen mieszkan...
      Pamietam jak Bielecki w jednym z wywiadow namawial ludzi do przewalutowania na
      zlote gdy cena franka byla okolo 3,2 pln...
      • mix2ra Re: Czarny prorok polskiej bankowości 13.04.09, 12:37
        Ciekawe, ze Czarnecki od dawna wiedzial o tym kryzysie, wiedzial co sie swieci,
        a tak pieknie dal sie wydymac Austriakom, spuscil Raiffeisen Bank Polska i
        Raiffeisen Leasing Polska.
        Bierzcie duza poprawke na to co mowia Ci panowie, bo gdyby faktycznie wiedzieli
        o pewnych kwestiach wczesniej, to teraz ludzie w tych instytuacjach by nie
        kwiczeli z przerazenia i strachu o wlasne tylki.
    • radon13 Re: Czarny prorok polskiej bankowości 13.04.09, 12:41
      To jest raczej problem banków. A firmy powinny zacząc rosnąc bez istotnych
      kredytów. Do tego słuzy inwestowanie zysków. Jesli firma nie ma zysków to nie ma
      prawa rosnąc bo grozi to upadkiem.
      • 1stanczyk "A firmy powinny (.) rosnąc bez (.) kredytów 13.04.09, 14:37
        "A firmy powinny zacząc rosnąc bez istotnych kredytów. Do tego słuzy
        inwestowanie zysków."

        Tego (takiego systemu) dawno juz nie ma.
        Podobnie jak gielda przestala byc tym czym byla kiedys: sposobem pozyskiwania
        kapitalow na rozwoj.
        Stala sie kasynem spekulacyjnych i bazkarnych pokerowych graczy grajacych
        nieswoimi pieniedzmi w ktorym przegrane obciazaja glownie posiadaczy akcji i
        podatnikow a wygrane inkasuja beztrosko bankowi zlodziejscy gracze.
        Banki w walce o swoja uprzywilejowana pozycje w gospodarce przeksztalcily
        bezpowrotnie system do ktorego sie odwolujesz jako recepty na przyszlosc.
        Nie ma najmniejszych szans na rozwoj bez kredytow. Bilanse przedsiebiorstw sa
        obciazone biezacymi wydatkami wynikajacymi w duzej mierze z socjalnych
        uwarunkowan i nie sa w stanie "wykroic", z ograniczonych tempem rozwoju
        gospodarczego, zyskow wystarczajacych pieniedzy na rozwoj.
        Przyhamowanie dotychczasowego tempa rozwoju grozi nieuniknionymi jeszcze
        wyzszymi kosztami socjalnym, utrzymanie tego tempa jest niemozliwe bez kredytow.
        Jest to w szerokim sensie kontynuacja dotychczasowej piramidy, ucieczki do nikad
        byleby "przetrzymac" do nastepnych wyborow.

        Roszczenia nie tylko naszych bankowcow (dyrektorow bankow) mieszcza sie w ramach
        tej samej co kiedys piramidy, ktora doprowadzila do obecnej katastrofy
        finansowej. Sa rozwiazniem na nastepny rok moze dwa trzy lata.
        Wczesniej czy pozniej problem wroci ze zdwojona sila.

        Rozwoj oparty na kredytach (dajacy bankom wladze niewiadomo czy nie wieksza od
        tej demokratycznie wybranej) jest wspolnym zgodnym finansowym podazaniem do
        nastepnego krachu o trudnych do wyobrazenia konsekwencjach ale ratuje biezaca (w
        perspektywie roku dwoch) sytuacje.


        Re: Czarny prorok polskiej bankowości
    • men1972 Czarny prorok polskiej bankowości 13.04.09, 12:55
      Coś jest na rzeczy w tym co mówią.

      Zresztą widać to po GPW. Giełda przecież dyskontuje przyszłość.
      Inwestorzy podświadomie wyczuwają, że bedzie żle, stąd takie a nie inne ceny akcji.

      W USA papiery których jednostkowa cena jest niższa od jednego dolara, uważane są
      za tzw: śmieciowe.

      20 marca 2009r zrobiłem sobie podział na papiery które tego dnia kosztowały
      poniżej 3,61 zł/sztuka - czyli poniżej jednego dolara USA.

      Przypomnę, że papiery wyceniane tak nisko, zaliczane są do tzw rynku Pink Sheets
      - czyli rynku akcji o małej wiarygodności i wielkim ryzyku.

      W Polsce na GPW zgodnie ze stanem z dnia 20 marca 2009 r do akcji śmieciowych
      można było by zaliczyć 146 spółek!!!! (słownie: sto czterdzieści sześć )

      Kryzys nadchodzi szybkimi krokami do Polski :-(
      • errdos113 Re: Czarny prorok polskiej bankowości 13.04.09, 13:55
        Opanuj się człowieku, bzdury gadasz jeśli patrzysz tylko na cenę
        pojedynczej akcji bez wzięcia pod uwagę wolumenu dostępnego w
        publicznym obrocie.


    • cyklista bankowczy krzyczą "znacjonalizować banki" 13.04.09, 13:07
      Bo niby czym innym jest nawoływanie "zmniejszyć skalę załamania może tylko
      skoordynowana akcja rządu"? Chyba, że chodzi o to, żeby prezesom wypchać
      portfele, ale wtedy jestem przeciw. Mamy kryzys deweloperki, która
      absurdalnie wywindowała ceny mieszań i mamy kryzys bankowości, która zaczęła
      handlować towarem wirtualnym. A winnych zamiast sądzić i wsadzać do więzienia,
      ogłasza się prorokami i ekspertami.
    • zbychowiec Re: Czarny prorok polskiej bankowości 13.04.09, 13:07
      Nie dokladac ani grosza do tej banki! System potrzebuje kryzysu, zeby oczyscic
      sie z nieefektywnych, podejmujacych zbyt duze ryzyko, podmiotow. Stopa rezerw w
      bankach na poziomie 3.5% jest SKANDALICZNIE NISKA, juz ktos powinien dawno za to
      WISIEC na latarni, a te patafiany bredza o obnizeniu do 2%. Przeciez to jest
      zamach stanu! To samo dotyczy skupu obligacji, o czym bredzi skrzypek-betoniarz
      - przeciez to wprost dodruk pieniadza! Panu prezesowi proponuje zamienic Maybaha
      na BMW 5-tke i bedzie OK, naprawde. O nas niech pan prezes sie nie martwi. Damy
      se rade.
      • eddiemaxfaktor Re: Czarny prorok polskiej bankowości 13.04.09, 13:44
        zreszta pieniedzy w polskich bankach nie ma bo zostaly wyprowadzone przez
        zachodnich wlascicieli [zgodnie z opisana zasada poszukiwania pieniedzy gdzie
        sie da, ciezko o preferencje dla [nie]polskiego sektora]..
        ani slowa w tych 'analizach' o wplywie dokapitalizowania [drukowanie pieniedzy i
        dotowania panstwowymi pieniedzmi prywatnego sektora, to czego pol roku temu
        odmawiano polsce w naszuym interesie] rynkow finansowych i wielkich korporacji
        'mocarstw' swiata, a gospodarki poszczegolnych panstw i na konkretne dotowane
        przedsiebiorstwa.. dodrkukowane pieniadze zostaly na dokladke rozszabrowane..
        w texcie jest za to tylko zacheta do robienia tego samego, z ta roznica ze
        polskich bankow przeciez nie ma. mamy dotowac obcych nieudacznikow! z mojego
        niefachowego pkt widzenia: padna jedne pojawia sie nowe.
        w polsce jest za to wiecznie przemilvczany wieczny kryzys zwiazany z
        prywatyzacja, dzieki ktorej finansowano nieudolnosc kazdego kolejnego rzadu,
        zgodnie ze wzorcami 'wypracowanymi' przez sld za czasow dostosowania poslkiego
        prawa do wspolnotowego 'dorobku prawnego'.
        nikt nie mowi rowniez o tym ze polska gospodarka jest skorelowana z finansowymi
        rynkami w minimalnym stopniu [biorac pod uwage standarty krajow rozwinietych;
        nasi bankierzy i politycy nie osiagneli jeszcze takiego stopnia sublimacji -w
        polsce banki nie dbaly[ja] o klientow]
        jedyne co nam grozi to brak kredytow; pytanie czy drukowanie pieniedzy sprawi ze
        kredyty beda?? a moze spowoduje rozplaszczenie i opoznienie nieuchronnego?
        jedno co mozna to gwarantowac juz istniejace normalne rozwiazania; ciezko
        wymagac tego od bankierow
    • hecer Re: Czarny prorok polskiej bankowości 13.04.09, 13:12
      czarnowidztwo prezesów? Sorry, ale w tym artykule nie padła informacja która
      wskazywałaby na to, że banki są zagrożone.

      Owszem, muszą utworzyć rezerwy na 10mld zł, ale w zeszłym roku miały 15mld zł
      zysku. Jeśli nie wypłaciły go w dywidendzie, to powiększył kapitały.

      jeśli banki zaczęły udzielać z tych zysków kolejnych kredytów, coraz bardziej
      ryzykownych, to muszą brać pod uwagę ryzyko.

      2-3% zagrożonych kredytów - na to nie można się przygotować prowadząc rozsądną
      politykę kredytową?

      banki z małym kapitałem które robiły kokosy na kredytach w czasie prosperity i
      reinwestowały każdą złotówkę zysku w nowe kredyty, z coraz mniejszą marżą i
      coraz większym ryzykiem - one będą miały problemy.

      ...a w ostatnich latach staliśmy się wylęgarnią banków. To już są kioski,
      warzywniaki - a nie banki. Banki na każdej ulicy, na każdej starówce.

      Otwierano tych placówek mnóstwo, zatrudniano mrowie agentów, różnych pracowników
      nakręcających sprzedaż, setki milionów szły na reklamę, marketing, prezenty,
      konkursy i inne duperele...

      ...a teraz prezesi mówią o zagrożeniu systemu bankowego?

      Jeśli mówi to Bielecki czy Pruski to chyba po to aby wskazać że są banki
      "kiepskie" - które głównie zadłużały się w walucie i pożyczały w walucie (pekao
      naciągał klienta na złotówkę - ich eksperci złotówkowe ludziom wciskali z
      premedytacją, wiedząc że na tym ludzie stracą).

      nie mówią zaś o tym prezesi małych banków - właśnie tych które podbijają ceny
      depozytów bo desperacko poszukują płynności.
    • piekny_romanek Czarny prorok polskiej bankowości 13.04.09, 13:42
      zdrowy rozsadek mowi "jak cie nie stac to se zarob", a bankowcy "jak cie nie stac to wez se kredyt". Debile nawoluja do tego, zeby moc udzielac jeszcze wiecej kredytow, a kryzys finansowy i banka na nieruchomosciach to sie niby z czego urodzily jak nie z nadmiernego lewarowania?? No teraz jest jeszcze jakies pole do popisu - faktycznie mozna by skads wytargac kase i prowadzic nadal akcje kredytowa, ciekawe tylko na ile to starczy. I co potem? Potem chocby potop - prezesi bankow juz dawno beda daleko stad z kieszeniami wypchanymi gruba kasa.
    • steint Czarny prorok polskiej bankowości 13.04.09, 13:42
      Panie Morawiecki, Panie Bielecki!
      Po pierwsze,to co robiliście przez ostatnie lata? Nic, pogarda brak
      pokory to Wasza wina.
      Po drugie, korporacja którymi zarzadzanie w kraju są chore. Czlowiek
      w Waszych instytucjach się nie liczy.To jest przedmiot,a nie podmiot.
      Po trzecie,najwazniejsze dla Was sa Wasze pieniądze-
      wynagrodzenia.Uwazacie,że zasłużyliście na te wynagrodzenia?
      Po czwarte, chodzicie jak psy na pasku Waszych wlaścicieli.
      Po piąte, po prostu jesteście dupami wołowymi.Nie rozumiecie
      nic.Poniewaz uważacie,że zjedliście wszystkie rozumy.Pogarda dla
      drugiego człowieka w instytusjach ktorymi zarządzacie jest
      wszechobecna.Nie reagujecie.Stworzyliście system ktory powoli obróci
      sie przeciw Wam.Nie sluchacie i brak Wam pokory i roztropności.
    • freeoldman Re: Czarny prorok polskiej bankowości 13.04.09, 13:46
      Chlopcy przygotowuja grunt przed zebrami o dokapitalizowanie. Zadnego
      finansowania bankowcow z kieszeni podatnika. Jezeli juz to przejmowanie akcji
      bankow przez rzad za 10% wartosci plus wywalenie nieudolnych zarzadow. Kryzys
      minie to sie to sprzeda z syskiem komu innemu.
    • thomza Jest problem 13.04.09, 13:48
      Rzeczywiście nasz system finansowy ma problemy. Obecna sytuacja wymaga
      rzeczywiście wprowadzenia reform w funkcjonowaniu NBP, mam na myśli operacje
      otwartego rynku. Z wyliczeń wynika, że bardzo przydałaby się też pożyczka
      stabilizacyjna z MFW nie mniejsza niż 5 mld euro. Zastanawiam się czy rząd i
      zarząd NBP pod przewodnictwem prezesa Skrzypka potrafią szybko i zręcznie
      zmodyfikować polski system finansowy. Jeśli nadal będzie prowadzona tak
      pasywna polityka, to szanse uniknięcia recesji w Polsce są niewielkie.
    • chronski Czarny prorok polskiej bankowości 13.04.09, 13:54
      Wszystkich polskich bankowców wsadzić do worka i niech płyną w cholerę.
      Narobili dziadostwa i jeszcze maja czelność straszyć ludzi.
      Czarni prorocy własnego losu.
    • stan123 On chce ratowwac wlasna skore, ale ma racje 13.04.09, 13:57
      On chce ratowwac wlasna skore, sugerujac silne dotacje panstwowe,
      ale ma racje bo wraz z upadkiem sektora bankowego nasz przemysl
      rowniez silnie podupadnie, dgyz bez kredytow trudno jest robic
      terminowe wyplaty i oplacac podatki czy absurdalny ZUS.

      Wyjscie?
      1. Ograniczyc wywoz pieniedzy przez banki corki do swoich
      zagranicznych centrali.
      2. Dofinansowac polski bank PKO BP aby stanowil baze kredytowa dla
      polskiego przemyslu.
      3. Znacjonalizowac te banki miedzynarodowe, ktore maja stosunkowo
      male dlugi (czy sa takie?).
      4. Ustanowic nowe reguly udzielania pozyczek i wprowadzic silna
      kontrole. Reserwy powinny byc na poziomie 8% odkad zloto przestalo
      byc parytetem durowanego pieniadza. Sugestie 2% to potencjalnie
      czysty rabunek kraju przez banki.
      5. Reszcie trzeba powiedziec z zimna krwia - 'splywajcie.'
    • errdos113 Czarny prorok polskiej bankowości 13.04.09, 13:58
      Pan Morawiecki już nie od dziś prowadzi ten lobbing oraz sianie
      strachu, niepewności i wątpliwości. Na pewno marzy mu się taki
      prezent od podatników, jaki banki dostały w innych krajach.
      A figę, panie Morawiecki!

    • z.wyspy nie ma już polskiej bankowosci. 13.04.09, 14:48
      sa zagraniczne banki dzialające na terytorium polski. za jakis
      ochlap wynajmują sobie tubylczych premierow na "prezesów".
      (świąteczne pozdrowienia dla pana bieleckiego!) wszyscy uwazaja ze
      to normalne, i ze nie ma tu żadnego konfliktu interesów. pan tusk
      jest nawet sklonny jeszcze raz zrobic z tych cieci polskich posłów.
      może sam liczy na chałturę w jakim włoskim banku za parę lat? w
      końcu ile można lazic po kominach czy rządzic dzikimi? kasa. liczy
      się kasa, misiu. głosujcie na po, na pis, na didżeja olechowskiego.
      ogladajcie najnowsze bluzeczki pani olejnik. lepperowi śmierdzi z
      ust. cichopek tańczy jak nikt na swiecie. wesolych świat, rodacy!
      buahahaha!
    • endriusi Czarny prorok polskiej bankowości 13.04.09, 14:53
      Opinie myślących i przewidujacych bankowców są jak najbardziej
      uzasadnione! A o nadejsciu "drugiej fali tsunami"( tej najgorszej)
      wspominalem juz miesiąc temu. Teraz dopiero doczekalem sie
      potwierdzenia tego jakże ponurego ,lecz niestety prawdziwego faktu!
      Brac kredyty teraz, bo za chwile bedzie to WOGÓLE NIEMOŻLIWE!-Dobre
      sobie. Banki ledwo juz zipią i są w powaznych tarapatach , a jezeli
      dojdzie do tego panika depozytariuszy, to nastąpi lawina bankructw,
      inaczej nacjonalizacje.To będzie krach!!!
    • nowytor.nowytor8 "Kreatywna księgowość" w bankowości już legalna !! 13.04.09, 14:59
      Zapytajcie Tusku, może on Wam wyjaśni działania KNF, Rostowskiego, Pruskiego, Bieleckiego
      Przy współudziale "polskiego rządu" realizowany jest największy przekręt na świecie:
      amerbroker.pl/?go=content&action=show&id=245
    • corregidor Czarny prorok polskiej bankowości 13.04.09, 15:12
      Panowie prezesi tworzą system i strategię oraz decydują o polityce
      kredytowej.

      Jak mogą mieć czelność stawiać siebie w pozycji pokrzywdzonych. Być
      może jako architekci takiego systemu powinni zrezygnować z tej pracy
      i pozostawić ją profesjonalistom.

      Poza tym trudno mi uwierzyć w ich obiektywizm.
    • koneser10 gdzie sie podzialy rekordowe zyski bankow? 13.04.09, 15:43
      przejedli i przepili? teraz podatnicy maja dolozyc do interesu?
      Ciekawe czy Tusk bedzie szedl na pasku Bieleckiego i pomoze PEKAO SA
      i innym zachodnim bankom operujacym w Polsce?
    • wojtek2784 Banki muszą być własnością narodu, a nie cwaniaków 13.04.09, 16:02
      Banki muszą wróćić do Polski, a nie, jak to jest teraz być
      własnością kapitału spekulacyjnego .
      Polska powinna ustalić jaki procent kapitału obcego może być na
      terenie "suwerennego" państwa polskiego. Polska bez własmnych
      banków jest tworem enigmatycznym i zdanym na łaskę spekulantów.
    • rarely to łajzy 13.04.09, 16:30
      najpierw rozdawali pieniadze na prawo i lewo i kosili kase a teraz strasza i
      niech wszyscy zrobia na dziadow zrzute
    • muszyniak za takie rady dziekujemy 13.04.09, 17:36
      rzad to ja bo to sa MOJE pieniadze z moich podatkow.
      A ja nie chce sponsorowac kaziow co zarabiaja 1500 brutto i biora 400 tys
      kredytu na kawalerke i 100 tys na samochod.
      • cloclo80 Re: za takie rady dziekujemy 13.04.09, 20:14
        Ale taki kazio będzie ciebie uważać za skonczonego dziada.
    • qwardian Dodam również od siebie, to łachudry.. 13.04.09, 17:48
      Obniżenie rezerw oznaczaloby powrót do rozszalałej konsumpcji, to
      ostatnie co potrzebujemy. Rusza właśnie budowa infrastruktury, ten
      sektor będzie potrzebował szczególnie kapitału i w takiej sytuacji
      go otrzyma.
      Powtarzam, ostatnie co nam potrzeba to kreowanie kolejnej bańki na
      rynku nieruchomości, gdzie nic się nie będzie budowało, a ceny
      wzrosną w stratosferę. Mówię nie, złodziejom. Każdy złodziej to
      oszusta..
    • danka2007 upaństwowić banki z obcym kapitałem spekulacyjnuym 13.04.09, 18:44
      podatnik nie może ratować spekulantów globalnych , którzy
      doprowadzili do kryzysu Stany uciekając z fabrykami i kapitałem do
      Azji w pogoni za zyskiem. Oni teraz otrzeźwieli i ratują Stany ,
      ponieważ by utracili jedynego obrońcę.
      Polska została wykiwana i okradziona na starcie do demokracji. Teraz
      dopiero zobaczą Polacy co to są obiecanki , cacanki Platformy i jej
      wodzireja Tuska.
      • tom8010 czy widzicie tylko jedna stronę globalizacji?? 13.04.09, 19:38
        Czytając cala dyskusje zastanawiam się dlaczego jeszcze nie padły
        stwierdzenia typu: po co wchodziliśmy do Unii, po co zagraniczni
        inwestorzy stawiają fabryki w Polsce, po co dają ludziom prace??
        Przecież to tez „wina”, jak ich nazywacie, „globalnych
        spekulantów”. Godząc się na otwarcie gospodarki trzeba się liczyć
        z tym, ze firmy które inwestują nie są organizacjami non-profit. Czy
        ktoś z Was założyłby firmę w Niemczech czy USA tylko po to żeby dać
        zarobić tamtejszemu społeczeństwu?? Z pewnością nie, zyski albo
        przetransferowałby do kraju albo zainwestował z myślą o jeszcze
        większych profitach w przyszłości. Dlatego nie ma co przeklinać
        zagranicy – postępują racjonalnie. Jako szary obywatel przynajmniej
        mam szanse na to, ze znajdę prace za odpowiednie pieniądze. Jak
        działa gospodarka centralnie planowana i tym samym z państwowymi
        bankami mieliśmy szanse poznać przez kilkadziesiąt lat. Ludzie z
        partii byli panami i władcami wszystkiego co nie ich i jeszcze
        bardziej rozkradali „własność społeczeństwa”. Jak się żyło
        społeczeństwu?? Ano tak jak pozwoliło państwo a nie jak się
        zapracowało. Czesi obecnie maja jeszcze mniej „państwowego majątku”
        niż Polacy – prawie wszystko sprywatyzowali a nabywcami zostali
        głównie Niemcy. Krzyczą, ze Polacy „cos” jeszcze maja, a jak się
        żyje przeciętnemu Czechowi a jak Polakowi??

        Druga rzecz, jakby polskie banki były znacjonalizowane to z
        pewnością nie miałyby takiego dostępu do pożyczek na europejskim
        rynku międzybankowym jakie miały przez ostatnie 10 lat. Wówczas
        polskie społeczeństwo miałoby dwa wyjścia albo pożyczać pieniądze na
        wyższym o kilka punktów oprocentowaniu (jaki wówczas byłby popyt na
        kredyt??) albo bank centralny dostarczyłby pieniądze (tym samym
        spowodował inflacje). W obu przypadkach rozwiązania nie są najlepsze
        dla gospodarki. Przy okazji biorąc pod uwagę emocje towarzyszące
        obecnemu kryzysowi w Polsce byłoby to samo co na Ukrainie czyli
        szturm na banki, zakup obcych dewiz itp. itd. Niechcialbym pójść do
        banku i pocałować klamki, przy okazji dowiedzieć się ze nie mogę
        wypłacić kasy z konta.


        qwardian napisal:
        "Obniżenie rezerw oznaczaloby powrót do rozszalałej konsumpcji, to
        ostatnie co potrzebujemy"

        Qwardian, a co teraz potrzebujemy?? Zaprzestania wydatkow i chowania
        wszystkiego co zarobimy do skarpety??- wydawac pieniadze tylko na
        podstawowe potrzeby takie jak np. zywnosc?? Jakby cale spoleczenstwo
        tak postapilo to za rok bysmy mieli bezrobocie przynajmniej 20% jak
        nie wyzsze. To, ze jeszcze w Polsce nie czujemy tak kryzysu wynika
        glownie z konsumpcji wewnetrznej.
        • tom8010 przyklad panstwowych firm 13.04.09, 19:53
          www.rp.pl/artykul/2,289127.html


          jakby tak wszystkie banki i cala gospodarka byly znacjonalizowane to
          skad panstwo wzieloby pieniadze na podwyzki dla wszystkich?? no
          chyba ze byloby niesprawiedliwie i jednym sie daje a innym NIE.

          jeszcze jedna uwaga: przy sredniej pensji gornika wychodzi ze
          przecietny gornik jest w II progu podatkowym a zgodnie ze statystyka
          95% polskiego spoleczenstwa osiaga roczny dochod kwalifikujacy do I
          progu.

          zastanowcie sie dluzej zanim napiszecie ze wszystko trzeba
          zrobic "panstwowe"
        • lokator Re: czy widzicie tylko jedna stronę globalizacji? 13.04.09, 22:44
          @tom8010

          "Godząc się na otwarcie gospodarki trzeba się liczyć
          z tym, ze firmy które inwestują nie są organizacjami non-profit. Czy
          ktoś z Was założyłby firmę w Niemczech czy USA tylko po to żeby dać
          zarobić tamtejszemu społeczeństwu?? Z pewnością nie, zyski albo
          przetransferowałby do kraju albo zainwestował z myślą o jeszcze
          większych profitach w przyszłości. Dlatego nie ma co przeklinać
          zagranicy – postępują racjonalnie."

          Prawie dobrze... Jest tylko jeden problem. Żeby to miało sens. Żeby to miało sens dla nas, dla Polski i Polaków, to my powinniśmy TEŻ postępować RACJONALNIE. A niestety, przez dwadzieścia lat pozwalaliśmy tylko postępować racjonalnie innym. I to oni transferowali swoje zyski od nas - do siebie.
          Przyszli z nowoczesnymi technologiami, postacjonowali sobie u nas i RACJONALNIE pójdą sobie tam gdzie zarobią więcej. A my zostaniemy z pustymi murami fabryk i ze wspomnieniem "dobrych" zachodnich pensji...
          • tom8010 Re: czy widzicie tylko jedna stronę globalizacji? 14.04.09, 20:25
            A czy opracowania poniżej nie są przeciwargumentem Twojej hipotezy??
            Wbrew temu co mówisz my tez umiemy cos robić racjonalnie:

            www.wsz-pou.edu.pl/biuletyn/?strona=biul_radom_biz&nr=27&p=

            www.mg.gov.pl/Analizy+i+prognozy/INWESTYCJE+ZAGRANICZNE/



            lokator napisał:

            > Przyszli z nowoczesnymi technologiami, postacjonowali sobie u nas
            i RACJONALNIE
            > pójdą sobie tam gdzie zarobią więcej. A my zostaniemy z pustymi
            murami fabryk

            jako, ze jest to forum gieldowe to nawiaze do tego tematu....Rownie
            dobrze, możesz powiedziec po co przyszedl do nas kapital
            zagraniczny?? Kiedys wplynal, podbili ceny akcji, gracze zgarneli
            premie i uciekli z zyskami do domu a nasze spoleczenstwo potracilo
            oszczednosci zycia, majatki itp. itd. Teraz wszyscy będą szukac
            winnych ale nikt nie zacznie od siebie. Kto kazal kupowac ludziom
            akcje (kto kazal isc ludziom do pracy w zagranicznej fabryce?).
            Problem tkwi nie w tym, ze ktos przychodzi z kasa po to żeby zarobic
            wiecej tylko w tym, ze ludzie sa leniwi, chciwi i naiwni co ich po
            prostu gubi. Kolejny przykład to kredyty albo opcje – kto kazal isc
            ludziom do banku i brac kredyt na mieszkanie, nowy samochod czy
            wczasy za granica?? Albo firmom kupowac opcje??

            Z drugiej strony, nie tylko zagranica na tym wszystkim zarobila,
            czesc naszego spoleczenstwa również wykorzystala okazje. Na gieldzie
            jest szybki przeplyw kasy – kapital cyklicznie wplywa i wyplywa
            wiec jest krotszy czas na wykorzystanie szansy ale za to można
            wiecej zarobic. Fabryki tak szybko nie zamykaja wiec mamy dluzsza
            szanse wykorzystac mozliwosci. Czy umiemy to zrobic?? To już inna
            kwestia. Nie zapominaj ze wiekszosc inwestycji zagranicznych
            (szczególnie tych najwiekszych) nie jest robionych na rynek
            wewnetrzny tylko zewnetrzny wiec zyski owszem plyna do spolek matek
            ale ludzie dostaja wynagrodzenie za prace, lokalne firmy obsluguja
            takie fabryki (np.catering, BHP, serwis,artykuly biurowe, prad,
            woda, uslugi podwykonawcze itd. itp.) do budzetu i samorzadow
            wplywaja podatki – czyz nie jest to doplyw kasy do gospodarki??


            > i ze wspomnieniem "dobrych" zachodnich pensji...

            to fakt zostana tylko wspomnienia bo nasi nam tego nie dadza, no
            chyba ze zebralibysmy się w wieksza kupe i z palkami pojechalibysmy
            do stolicy zrobic zadyme... tylko przy duzej konkurencji
            musielibysmy najpierw bic się miedzy soba o to kto może oskubac
            reszte spoleczenstwa. przy obecnej sytuacji pracownicy sektora
            publicznego nie maja wiekszej konkurencji - szkoda mi tylko
            pielegniarek i nauczycieli bo oni nie umieja robic takich zadym a
            srednie pensje tych grup sa znacznie nizsze niz gornikow. Dobry
            przyklad jak panstwo traktuje obywateli - kto po studiach temu mniej
            bo nie umie lac po gebie, temu kto moze wybic zeby trzeba dac
            wiecej... moze to jest wlasnie powod dlaczego nie jestesmy tak
            bogaci jak Europa Zachodnia??
    • areqw Re: Czarny prorok polskiej bankowości 13.04.09, 18:54
      Wieszczą nadejście tsunami...

      inwestujwsiebie.blogspot.com/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka