Gość: Orzeszek
IP: *.acn.waw.pl
19.11.06, 23:49
Warto wspomnieć o blaszanym pisuarze (tzw. Grzybku, już nieistniejącym), w
którym zawsze było dużo gości, a także o parku nieopodal, w którym alejkami
spacerują panie z wózkami a w krzakach chłopaki przeżywają z chłopakami
miłosne uniesienia, całkiem rozsądne miejsce :-)