Dodaj do ulubionych

Euro 2012: nie ma nic

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 00:24
Jeezu...Niemozliwe, a jednak...
Obserwuj wątek
    • alienxxx Re: Euro 2012: nie ma nic 28.07.07, 00:30
      w tym kraju nic juz nie jest w stanie mnie zaskoczyc
      jestesmy nieudacznikami i tyle
      caly swiat sie smieje a w 2011 to juz boki beda zrywac
      • konread Kononowicz górą!!! 28.07.07, 12:27
        Jak widać program Kononowicza, programem narodu "Nie będzie niczego"
        • Gość: TT Warszawa na aucie IP: *.dnet.pl 28.07.07, 15:26
          Pochodzę z Rzeszowa, ale studiuję w Warszawie od 5 lat. Lubię to miasto
          (stolicę), ale dziwi mnie, że w europejskiej metropolii nic odkąd przyjechałem
          nie jest kończone na czas (Krakowskie Przedmieście, stacje metra, Muzeum
          Powstania Warszawskiego), a wiele projektów pozostaje w sferze planów i marzeń
          (zabudowa Placu Defilad, most północny, most Krasińskiego, druga linia metra).

          Rzeszów, miasto 10-krotnie mniejsze od Warszawy, ma jeden z najwyższych w kraju
          wskaźników wydatków pieniędzy z UE w przeliczeniu na jednego mieszkańca.
          Zazwyczaj od zaproponowania jakiejś inwestycji do rozpoczęcia jej realizacji
          upływa nie więcej niż 6 miesięcy. Wielka w tym zasługa naszego obecnego prezydenta.

          Warszawa, staje się niestety areną walki politycznej, taką samorządowym
          przedłużeniem tego co się dzieje na Wiejskiej: kupców nie wyrzucimy bo wiadomo
          to 10 000 elektoratu; w centrum postawmy pożal się Boże dom towarowy bo tzw.
          kupcy to głosy w wyborach; PO: zbudujmy w centrum wieżowce na złość PiS; PiS
          zbudujmy w centrum niskie domy na złość projektowi przyjętemu w 2001 przez Radę
          PO; zróbmy na złość pani prezydent i na czele gabinetu politycznego Ministerstwa
          Sportu postawimy faceta, którego ona wcześniej zwolniła z Ratusza, może dzięki
          przepychankom PO straci parę pkt w sondażach. Etc, etc, etc.

          To jest dramat stolicy. Jak na ironię Euro 2012 można zorganizować z pominięciem
          Warszawy. W Poznaniu stadion jest prawie gotowy; Kraków uniósł się honorem i
          robi wszystko, żeby jak najszybciej skończyć renowację stadionu Wisły, od biedy
          zostaje rezerwowy stadion w Chorzowie; więc jeszcze tylko Wrocław albo Gdańsk
          muszą się wykazać. Nawet mój rodzinny Rzeszów rusza z przebudową jednego
          stadionu tak, żeby do 2012 pomieścił 20 000 widzów i służył jako baza treningowa
          którejś z drużyn.

          Euro bez Warszawy? Smutne ale niestety prawdopodobne. Może jednak taki zimny
          prysznic potrzebny jest rządzącym stolicą i nie tylko?
          • robert_wwa Re: Warszawa na aucie 28.07.07, 16:03
            Nie da sie ukryć że Warszawa to niestety przedłużenie niejako tego co się dzieje
            na górze.
            Ale ja nie byłbym aż taki sceptyczny co do Warszawy, ale raczej do wszystkich
            miast. Bo Gdańsk czy Wrocław wcale nie są bliżej ze swoimi stadionami niż my, a
            wg UEFA tylko Warszawa spełniała np warunki co do zakwaterowania.
            A poza tym Wrocław, Poznań, Gdańsk i Kraków razem wzięte mają mniejszy budżet
            niż jedna Warszawa.
            Tak więc o ile generalnie nie sposób się nie zgodzić, że tu zawsze coś się
            rypnie o tyle nie uważam abyśmy byli jakoś specjalnie za innymi bo wszyscy mają
            problemy.
            • Gość: je Re: Warszawa na aucie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.07, 18:31
              Gdańsk jest do przodu, bo teren w zasadzie ma, projekt ma, wyliczone koszty
              kolejki i drogi.
              W Warszawie nie ma nic - ani terenu - kupcy blokują, ani projektu, ani
              projektówe czy wyliczeń potrzebnej infrastruktury.
              Stadiopnem ma się zająć państwo, ale już całą resztą miasto - dlaczego tym się
              nier zajmuje, dlaczego nie buduje choćby bazaru dla kupców?
              • robert_wwa Re: Warszawa na aucie 28.07.07, 19:59
                Ma wyliczone koszty. A co to ma do rzeczy? Ważne aby wiedzieli za co będą
                budować a w Gdańsku wyszło że stadion ma kosztować ok.1mld zł i nie bardzo
                wiadomo skąd je wziąć. A w Warszawie to niby nie jest wszystko wyliczone?
                Wiadomo co z metrem i za ile, co z trasami i za ile itd. A że X-lecia jest
                świetnie skomunikowany to tak naprawdę problemem są tylko i wyłącznie kupcy.
                A gdyby miasto zaczęło budować kupcom bazar to to było by przegięcie, bo miasto
                nie jest od tego.
                • Gość: je Re: Warszawa na aucie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.07, 20:17
                  nieaktualne dane.
                  Budżet centralny ma wyłożyć jakieś 450 melonów na stadion w Gdańsku i będzie
                  musiał to zrobić.

                  > A gdyby miasto zaczęło budować kupcom bazar to to było by przegięcie, bo
                  miasto
                  > nie jest od tego.

                  A od czego? Od niczego?
                  • robert_wwa Re: Warszawa na aucie 28.07.07, 20:27
                    Na pewno nie od budowy bazaru, tak samo jak nie odbudowy fabryki bo ktoś tak
                    chce, kiosku dla kioskarza itd. Czy Maksimusowi ktoś pomagała w budowie? Nie,
                    czy pomagał w budowie CH? Nie. Bo miasto nie jest od tego. Miasto jest od budowy
                    dróg, kanalizacji, trakcji tramwajowej itd. Ale sam bazar to już sprawa prywatna.

                    Co do 450mln zł, jeśli tak jest to bardzo mnie to cieszy, bo jednak w znacznym
                    stopniu rozwiązuje problem.
                    • Gość: je Re: Warszawa na aucie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.07, 20:46
                      większość miast buduje bazary.
                      • robert_wwa Re: Warszawa na aucie 28.07.07, 21:05
                        Ale czy to dobrze? Warszawa też ma w opiece trochę bazarów, ale to nie oznacza
                        że ma inwestować miliony w kolejny. Jeśli kupcy chcą mogą się przenosić do
                        istniejących czy na obrzeża miasta m.in. do takiego Maximusa, ale oni tego nie
                        chcą. Oni chcą aby miasto im dało teren najlepiej w środku miasta, i wybudowało
                        nie bazar, ale coś ale galerie handlową.
                        Co miasto ma to niech inwestuje, ale ja jestem absolutnie przeciwny tworzeniu
                        nowych. Tym bardziej w momencie kiedy reszta ma miejsca.
                        • Gość: Peki Re: Warszawa na aucie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 00:36
                          Z tego co wiem "Jarmark Europa" to nie jest instytucja państwowa, zrzeszony
                          jest jedynie w jakieś związki. Wynajmuje także tereny od rządu. Skoro podmiot
                          ten nie jest zasilany z budżetu państwa to miasto nie ma obowiązku inwestycji.
                          Ba nie ma prawa.
                          • Gość: ok Re: Warszawa na aucie IP: *.generacja.pl 29.07.07, 01:59
                            I SAMI ZOBACZCIE, CO ROBICIE (MÓWIĘ TO O UCZESTNIKACH DYSKUSJI NA TYM FORMUM)?
                            KŁÓCICIE SIĘ O TO, KTÓRY JEST LEPSZY, A KTÓRY GORSZY.
                            • Gość: mutant mam genialny pomysl IP: *.telprojekt.pl 29.07.07, 13:45
                              uprzatnac troche obecnie istniejacy stadion dziesieciolecia
                              na mecz zasiac trawy, dowiezc troche krzesel na trybuny i po sprawie

                              czy naprawde jest sens robic wiecej na pare godzin imprezy?
                        • lesew Re: Warszawa na aucie 29.07.07, 07:10
                          robert_wwa napisał:

                          > Ale czy to dobrze? Warszawa też ma w opiece trochę bazarów, ale to nie oznacza
                          > że ma inwestować miliony w kolejny. Jeśli kupcy chcą mogą się przenosić do
                          > istniejących czy na obrzeża miasta m.in. do takiego Maximusa, ale oni tego nie
                          > chcą. Oni chcą aby miasto im dało teren najlepiej w środku miasta, i wybudowało
                          > nie bazar, ale coś ale galerie handlową. ...<

                          Sądzę, że to wszystko kwestia ceny... - Jeśli miasto potrafi na tym zarobić, to
                          czemu nie?
                          Wychodzi tu też brak regulacji dot. partnerstwa publiczno-prywatnego, czyli
                          nieróbstwo rządu i parlamentu! Stąd bzdurny dylemat: czy ma to zrobić
                          miasto("które nie jest od tego"(!?)), czy kupcy, którzy są "od tego", ale dobrze
                          wiedzą, że bez współpracy miasta(do którego należą decyzje w sprawie terenów i
                          warunków zabudowy) nic nie zdziałają.
                          Tymczasem takie sprawy powinni załatwiać RAZEM!
                      • Gość: kibic Re: Warszawa na aucie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 20:25
                        Gościu nie prawda miasto im nie buduje, A daje teren na coś takiego. Oczywiście
                        , że może pomódz w czymś ale nie budować bazaru. Jeśli by im wybudowało to
                        musieli by słono zapłacić. A dlaczego kupcy nie mogą zlecić budowy jakiejś
                        firmie budowlanej? zapłacić za projekt, za budynki za rozprowadzenie wody na
                        terenie bazaru i energii. Czekają aż im miasto czy państwo da im to wszystko
                        gratis. Ty budujesz dom miasto sprzedaje ci działkę a ty za wszystko płacisz.
                        Pytam więc dlaczego kupcy mają dostać to wszystko w prezencie za nasze
                        podatników pieniądze?
                  • Gość: ja niech damis im zbuduje bazar poza stolicą IP: *.chello.pl 29.07.07, 21:19
                    tyle kasy wziął za stoiska że ich stać.

                    A poza tym bazarnicy niech spieprzają do Koziej Wólki.
                    Koniec tego bazaru w centrum miasta
              • Gość: qba Re: Warszawa na aucie IP: *.aster.pl 29.07.07, 11:11
                Jesteś kolego w dużym błędzie...Gdańsk ma narazie tylko 80% terenu pod budowę
                stadionu. 20% działek jest jeszcze nie wykupionych więc Gdańsk jest w tej chwili
                w najgorszym położeniu.
              • Gość: kibic Re: Warszawa na aucie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 20:11
              • Gość: kibic Re: Warszawa na aucie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 20:17
                Gościu a od kiedy państwo ma im budować bazary czy lokum tym kupcom? Sami są
                sobie winni kupcy. Wiedzieli już dawno, że tu ma być stadion. A co oni uczynili?
                głupa rżnęli i siedzieli na stadionie myśląc, że stadion wyrzucą. Teren na bazar
                mieli. Ale im sie nie podobał. To pani prezydent jest winna ze wcześniej nie
                spowodowała usunięcia kupców ze stadionu i ze nie ma jeszcze projektu na nowy
                stadion czy kapitalnego remontu starego. Moim zdaniem ta pani prezydent Warszawy
                nie nadaje sie na te stanowisko
            • Gość: bleee Re: Warszawa na aucie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 01:36
              i co z tego ze Warszawa ma taki duży budżet? inne miasta są przed Warszawą - mówię głównie o Poznaniu - stadion jest modernizowany, do miasta można z dwóch stron dojechać autostradą, w Wielkopolsce są dwie bazy terningowe (jedyne w Polsce), które spełniają światowe standardy. Podobnie Kraków...
              • Gość: Australijczyk Jak to by wygladalo zza granicy! IP: *.sa.westnet.com.au 29.07.07, 07:35
                Moi drodzy,

                Moze choc w tym przypadku pominmy polityke i ogolne utyskiwania. Pomyslmy
                konstruktywnie i - jak kto moze - pomozmy Euro 2012. Inaczej sie
                skompromitujemy. Wszyscy! Od Warszawy do Darwin w Australii skad do Was pisze.

                Andrew.Wygralak@nt.gov.au
                • Gość: mutant Panie, to martw sie Pan teraz o stadniony w swojej IP: *.telprojekt.pl 29.07.07, 13:50
                  nowej ojczyznie :)

                  Nie rozumiem takich rad zagraniczniakow w tej sprawie :)
                  • Gość: tatto Re: Panie, to martw sie Pan teraz o stadniony w s IP: *.bethere.co.uk 30.07.07, 00:20
                    Hej mutant! Mieszkam w UK od ośmiu lat i - jestem bardzo dumny z faktu, że
                    Polska będzie organizatorem Euro 2012. Co ma do tego fakt, że mieszkam za
                    granicą? Nic. Jestem Polakiem i zawsze będę, bez względu na to, gdzie aktualnie
                    znajduje się ośrodek moich interesów życiowych. Polska była i będzie moją
                    ojczyzną i mam prawo martwić się o stadiony w Polsce. I bardzo bym chciał, aby
                    to Euro 2012 się odbyło, choć nie ukrywam, że coraz mniej w to wierzę.

                    Pozdrawiam
                  • manes3 Re: Panie, to martw sie Pan teraz o stadniony w s 31.07.07, 20:54
                    Bo wlasnie my zagraniczniacy jesteśmy w pierwszej linii tych obśmianych i
                    wykpionych. Prawda jest , že teraźniejszy obraz Polski ksztaltowany w formie
                    POLAK =glupi katolik jest prawdziwym obliczem tego zdewocialego skanzenu
                    glupoty. - co chcieliście TO MACIE !!!
            • lmblmb Zawsze winny ktoś inny 29.07.07, 16:15
              robert_wwa napisał:

              > Nie da sie ukryć że Warszawa to niestety przedłużenie niejako tego co się
              > dzieje na górze.
              > Ale ja nie byłbym aż taki sceptyczny co do Warszawy, ale raczej do wszystkich
              > miast. Bo Gdańsk czy Wrocław wcale nie są bliżej ze swoimi stadionami niż my,
              > a wg UEFA tylko Warszawa spełniała np warunki co do zakwaterowania.

              Nie jest prawdą jakoby - Warszawa zajęła miejsce drugie.

              > A poza tym Wrocław, Poznań, Gdańsk i Kraków razem wzięte mają mniejszy budżet
              > niż jedna Warszawa.

              No i co z tego, ma przecież także większe wydatki.

              > Tak więc o ile generalnie nie sposób się nie zgodzić, że tu zawsze coś się
              > rypnie o tyle nie uważam abyśmy byli jakoś specjalnie za innymi bo wszyscy
              > mają problemy.

              Dużo mniejsze - mają stadiony. Wy nie dość, że nie macie stadionu, to nie macie
              również autostrady, a i lotnisko otwiera się z opóźnieniem.
            • Gość: kibic Re: Warszawa na aucie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 20:09
              Robercie jestem z małego miasta na mazurach- tam gdzie jest piknik country czyli
              Mrągowo. Mamy naprawdę kasę groszową. A jeśli byłeś tu to chyba widziałeś ze z
              dnia na dzień nasze miasteczko pięknieje. W okresie letnim mamy co tydzień jakąś
              imprezę. Nie mamy tu żadnego przemysłu ani wielkich mocodawców jak Warszawa.
              Jesteśmy daleko jak to pospolicie sie mówi od koryta. A jednak potrafią nasze
              władze a przede wszystkim Pani Burmistrz znależdż pieniądze i miasto upiększyć.
              Więc niech władze Warszawy zaczną pracować a nie pobory brać. A jak nie potrafią
              pracować wywalcie ich na ulicę bo wszyscy Polacy będą się wstydzić Za
              nieudolność pani prezydent Warszawy. My nie czekamy na to że ktoś sie zlituje i
              nam da my sami robimy wszystko by nasze miasto Mrągowo z dnia na dzień było
              piękniejsze.
          • sumienie.lk pisiorki-nieudaczniki WON!!! 28.07.07, 19:45
            Dość już tych nieudacznych rządów braci Kaczyńskich i ich popleczników!
            • Gość: dzekson2 Re: pisiorki-nieudaczniki WON!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 06:09
              też nie cierpie pisiorów ale nie wqrwiaj się bo oni niewiele akurat w tym
              przypadku mogą pani prezydent warszawy jest przecież z PO więc do niej
              pretensje koniec z handlem na dziesięciolecia i wszystko po co przedłuża
              terminy handlu s16.bitefight.onet.pl/c.php?uid=52990
              • lesew Re: pisiorki-nieudaczniki WON!!! 29.07.07, 07:18
                Gość portalu: dzekson2 napisał(a):

                > też nie cierpie pisiorów ale nie wqrwiaj się bo oni niewiele akurat w tym
                > przypadku mogą pani prezydent warszawy jest przecież z PO więc do niej
                > pretensje koniec z handlem na dziesięciolecia i wszystko po co przedłuża
                > terminy handlu s16.bitefight.onet.pl/c.php?uid=52990

                Bzdury piszesz! Oni właśnie mogą najwięcej: mogą stworzyć ramy prawne do
                szybkich i sprawnych inwestycji publiczno-prywatnych! W ten sposób pomogli by
                nie tylko Warszawie i nie tylko w sprawie Euro. Fakt ,że jest to tylko
                teoretyczna możliwość, bo w praktyce "nic nie mogą" - czytaj: co zrobią,to
                spieprzą(jak to dowodnie pokazała historia wielu stworzonych przez nich aktów
                prawnych).
                • Gość: bobby Ukraina da rade! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 10:33
                  Pomozmy lepiej braciom Ukraincom. Moze oni uratuja nasz honor?
                  A tak swoja droga to stadion X-lecia jest przeciez OK. wstawic krzeselka,
                  zarobic trawke, na jeden mecz wystarczy. tanim kosztem. przynajmniej nie
                  bedzie, ze nie zadazylismy... a potem znowu wpusci sie kupcow...
              • Gość: donawan Re: pisiorki-nieudaczniki WON!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.07, 11:15
                Tereny przy stadionie dziesięciolecia należą do państwa a nie Warszawy, to co
                sie stanie z kupcami, co zostanie na tych terenach wybudowane jest w rękach
                ministerstwa sportu a prezydent Warszawy nie ma nic tam do powiedzenia, ta
                inwestycja leży w rękach PiS.
              • Gość: qba Re: pisiorki-nieudaczniki WON!!! IP: *.aster.pl 29.07.07, 11:16
                Z wiedzą u ciebie marnie. Stadion X lecia to teren COS-u, który podlega pod
                ministerstwo Sportu. HGW nie ma nic w tej kwestii do powiedzenia(handlu na
                stadionie). Ona może jedynie wskazywać tereny miejskie gdzie kupcy mogą się
                przenieść...ale kupcy 3 lokalizacje miasta już odrzucili a w lokalizacji
                wskazanej przez siebie mieszkańcy protestują.
              • Gość: ,.,.,., Drogi Wyborco PIS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 13:01
                Piszesz, ze ich nienawidzisz, a pieprzysz tak, jakbyś był ich elektoratem. HGW NIE MA NIC DO BUDOWY STADIONU NARODOWEGO. Teren należy do COS - kaczory mają moc decyzyjną tam... Stadion, jak i teren do nich należy - HGW wydała DAWNO warunki zabudowy i tytaj jej rola w zasadzie CO DO BUDOWY STADIONU się kończy - odopwiada naturalnei za np. komunikację w mieście, ALE NIE ZA STADION
          • Gość: koleś kibol Warszawa na aucie-zimny prysznic IP: 83.238.194.* 29.07.07, 09:22
            I tu ująłeś kolego z Rzeszowa całą kwintesencję tego co w Warsiawce sie dzieje
            od zakończenia wojny. Idiotycznym chasłem CAŁY NARÓD BUDUJE SWOJĄ STOLICĘ
            rozpaskudzono tych ludzi do granic nieprzytomności. Wszysto im się należy - od
            NARODU. A co oni sami są w stanie zrobić. NIC do końca i na czas. I nie nie we
            wszystkim to wina ratusza niezależniee kto w nim siedzi. Pracowałem wiele czasu
            z warszawiakami, byłem też w wojsku z kilkoma. Traktowanie wszystkiego i
            wszystkich z góry jest chyba w ich krwi. Nie pałam nienawiścią do Warszawy ale
            skoro byle gó..arz z wojska już podkreślał że on to coś lepszego to co robił
            jak wydoroślał? Teraz jest jak jest. Stadiony będą miali inni i Euro u nich się
            odbędzie ku uciesze mieszkańców Krakowa, Gdańska, Wrocławia, Poznania czy
            Rzeszowa. A w Warszawie niech sie Pozabijają. Stadionów już im budować nie
            będziemy. Sami do roboty - warszawskie lenie patentowane.
            • ambl Re: Warszawa na aucie-zimny prysznic 29.07.07, 12:11
              koleś kibol:b.dobrze to ująłeś,dodam tylko że mieszkam na Mazurach a moja
              kuzynka pracuje w firmie turystycznej i ma często do czynienia z warszawiakami.Z
              utęsknieniem czeka końca sezonu bo codzienne obcowanie z tymi ludżmi to
              prawdziwa droga przez mękę.
              • Gość: b droga przez mękę, tak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 13:06
                droga przez mękę, tak?

                Ale kaska się zgadza, prawda? Gdyby nie ci Warszawiacy, to byłaby u was jeszcze większa bida z nędzą.
                • Gość: mustafa czy sugerujesz IP: *.icpnet.pl 29.07.07, 15:41
                  że jak ktoś ma kasę, to może wszystkich rozstawiać po kątach. kasa, kasa, kasa,
                  jak mantra. w przypadku warsiawki kasa niestety idzie w parze z penerstwem i
                  cwaniactwem.
              • Gość: leming Re: Warszawa na aucie-zimny prysznic IP: *.aster.pl 29.07.07, 13:18
                Mieszkam w Warszawie - i obserwujac to bydlo, jakie widuje sie w Polsce w
                szeroko rozumianym sektorze turystycznym, smiem twierdzic, ze chamstwo nie jest
                bynajmniej wylaczna domena warszawiakow. Ba, znajac niepochlebne opinie nt
                warszawiakow, czesto z ciekawoscia patrze i slucham, skad pochodza najwieksze
                mety, zule, pijaczki, cwoki, chamy i halasliwa swolocz na kempingach, w
                schroniskach czy osrodkach wypoczynkowych - i co? I okazuje sie, ze glupi
                warszawiacy po prostu wpisuja sie w statystyke: jest ich wiecej niz np.
                krakowiakow, poznaniakow czy gdanszczan, ale nie wiecej niz krakowiakow,
                poznaniakow i gdanszczan RAZEM. Bydlo jest wszedzie. I czas, drodzy
                poza-warszawiacy, zebyscie zaczeli to dostrzegac.
            • Gość: leming Re: Warszawa na aucie-zimny prysznic IP: *.aster.pl 29.07.07, 13:14
              Badzmy szczerzy: do wojska nie idzie elita, na pewno nie z Warszawy, wiec
              rozciaganie doswiadczen "wojskowych" na wszystkich warszawiakow jest kiepskim
              pomyslem. Nie brakuje w Warszawie ludzi, ktorzy ciezko pracuja i maja leb na
              karku, natomiast wojny na gorze (analiza rzeszowiaka - pierwsza klasa) szkodza
              miastu i hamuja inicjatywy. Poza tym kazdy chlopek-roztropek w Sejmie za punkt
              honoru uwaza dogryzienie "stolycy", wiec inwestycje, ktore moglyby byc
              finansowane z budzetu centralnego, maja male szanse. Trudno sie wiec dziwic, ze
              W-wa nawet nitki metra zbudowac nie moze, skoro z roku na rok nie wiadomo, ile
              kasy z budzetu metra oberwa jej zazdrosne wsioki z (nomen omen) Wiejskiej.
            • Gość: lipstick trace Re: Warszawa na aucie-zimny prysznic IP: 89.100.188.* 05.08.07, 09:24
              'wypedzic kupców' piszecie .... a jezeli to Twoj ojciec jest kupcem? tymasz 8
              lat a mama nie pracuje...ciekawe czy by bylo tobie super?? myślcie ludzie !!
          • Gość: pawel Re: Warszawa na aucie IP: *.chello.pl 29.07.07, 19:59
            rzeszowem rzadza samorzadowcy, warszawa politycy ktorym sie nie powiodlo w
            wyborach do parlamentu. taka roznica.
          • Gość: kibic Re: Warszawa na aucie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 19:55
            Studencie czy już absolwencie jaką mamy władze w tej chwili w Warszawie taki i
            obraz jest warszawy. Wszystko rozpoczęte i nic się nie robi by skończyć. Myślę,
            że tu ogromną mogą odegra odegrać mieszkańcy Warszawy. Powinni wyjść na przeciw
            ratusza Pani prezydent Warszawy i zażądać w końcu właściwych działań a nie
            udawać wielką panią prezydent. A jak nie to wywieść ja na taczce z Warszawy i
            niech ktoś konkretny zacznie działać. Bo zwłaszcza stadionu na mistrzostwa nie
            będzie.
            Warszawiacy zdecydujcie Wy by ruszyć w końcu z budową i zakończyć to co zaczęte.
            Ten głos jest z mazur i sympatyka piłki i kibica pamiętającego świetność
            stadionu dziesięciolecia
        • Gość: kaktus Re: Kononowicz górą!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 10:11
          Czy Warszawa wygra i skorzysta z okazji Euro2012, zależeć będzie od zmiany
          postawy mieszkańców.
          Obecnie to im wisi, co sie dzieje w mieście, myślą o wyjeździe na działkę i
          wyrwanie sie z tego nie przyjaznego miasta, nawet w dniu wyborów.
          W sprawie budowy stadionu, sa możliwe alternatywne decyzje.
          I. - Budowa nowego stadionu w okolicy Centrum Olimpijskiego, tern czysty,
          prawnie uregulowany, bezkolizyjny dojazd z Centrum i innych miast Polski.
          Ułatwiony dojazd z lotniska Modlin i innych dzielnic Warszawy, dobudowując 1,5
          km linii metra z pl. Wilsona.
          Czy PiS sie na to zgodzi by budować stadion obok samowolki Kwasa, czy polityka
          i gierki zablokują ta inwestycje?
          II. Wybudować nowy stadion w komponując go w koronę X-lecia.
          Choć uważam ze jest paranoja forsowanie tak dużego obiektu sportowego w Centrum
          miasta, powodując paraliż komunikacyjny miasta w trakcie imprez sportowych.
          Naszym zgrzybiałym politykom i spleśniałym architektom brak wizji, rozmachu i
          dynamiki.
          Postawcie sobie pytanie, dla kogo i po co budujecie te stadiony, dla młodych,
          pod masowe imprezy czy emerytów, na msze za ojczyznę.
          Teren obecnego stadionu X-lecia jest świetną lokalizacja dla apartementowcow i
          centrum handlu, rozrywki, kongresów i hotelarstwa.
          Rozumiem cel pozostawienia PKiN jako dziedzictwa epoki stalinizmu, ale
          zostawiać wysypisko gruzów w centrum miasta.
          Przeznaczmy stadion do rozbiórki i prac wykopaliskowych. Tam znajdziemy
          dziedzictwo przedwojennej Warszawy. Będzie czas na przemyślaną neutralizacje
          gruzu i zagospodarowanie skorup archeologicznych.
          Jestem życiowym optymista, lecz w tym przypadku gdzie decydujące sa gierki
          polityczne i skomplikowanie najprostszych spraw dla własnych chwilowych
          partykularnych interesów, musze zostać pesymista.
          W decyzjach dotyczących Euro2012 przekonamy sie kto i co jest ważne dla
          polityków PiS i PO.
          Na dzisiaj istotne jest, kto komu dokopie i kogo połknie.
          Społeczeństwo to tylko z manipulowana masa potrzebna do tej gry.
        • Gość: sue Re: Kononowicz górą!!! IP: *.toya.net.pl 29.07.07, 12:33
          I Misztal też!!! - sprzedać organizację EURO 2012!!!

          Okazuje się, że w tym kraju tylko wariaci mają rację:D
      • Gość: Benefaktor Re: Euro 2012: nie ma nic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 12:01
        Buhahahahah, pozdrowienia z Poznania
      • Gość: tomek Re: Euro 2012: nie ma nic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 17:55
        na poczatku bylem PRZERAZONY ze nam to daliu ale teraz SPOKOJNIE moge odetchnac
        ZABIORA NAM ORGANIZACJE w polowie pierwszej wizyty kontrolnej

        jak nie to osoboscie jestem gotow przewiez kontrole ulicami wroclawia BUFOROWA,
        KRAKOWSKA, ARMII KRAJOWEJ itp itd
        bedzie wesolo jak beda rzygali


      • Gość: wojtiwola Re: Euro 2012: nie ma nic IP: *.acn.waw.pl 29.07.07, 21:15
        handel tylko handel zamknąć stadiony i przerobić na bazary niech podróbki będą
        wszędzie
    • Gość: neo zamknąć Polskę na 4y spusty i wyrzucić klucze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 01:01
      to polityka obecnej koalicji... kpina i jeszcze raz kpina

      www.referendum2007.org
      • lmblmb Nie tak szybko, to tylko Warszawa 29.07.07, 16:10
        Gość portalu: neo napisał(a):

        > to polityka obecnej koalicji... kpina i jeszcze raz kpina

        Bez obaw, świat się nie zawali jeśli w Warszawie mecz się nie odbędzie. We
        wszystkich pozostałych miastach wzięli się do roboty zamiast do rozmowy i
        stadiony mają gotowe. Mecze, które miały odbyć się w Warszawie mogą odbyć się we
        Wrocławiu czy Poznaniu, szczególnie biorąc pod uwagę lepsze warunki drogowe (i
        hotelowe w Poznaniu).
    • Gość: alek ale jaja.....bedzie kupa smiechu!! IP: *.dyn.grandenetworks.net 28.07.07, 01:02
      moze przy okazji wywala polske z UE i oddadza jej miejsce turcji? moze sie
      okarze ze ukraina ma wszystkie stadiony i Euro bedzie grane tylko tam?
      buhhuaahahahahahaha.

      to jest niesamowite ze w jednym kraju jest taki burdel.
    • Gość: Autor. Polacy nie są zdolni do niczego. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 01:09
      Polacy nie są zdolni do niczego. To jest cecha narodowa, Polacy nie są w stanie
      zmobilizować się aby zrobić coś porządnego. Nie są w stanie nic zaplanować, nie
      są w stanie wykonywać zadania wg. zaplanowanego harmonogramu. Nie umieją sami
      sobą rządzić, sami się zorganizować. Potrafią jedynie pracować pod czyimś
      kierownictwem /wystarczy popatrzeć na emigrację, w Polsce każdy partaczy każdą
      robotę a w Irlandii są specjalistami/. Wygląda na to, że tylko pod zaborami są w
      stanie jako tako wegetować.
      • helga1970 Re: Polacy nie są zdolni do niczego. 28.07.07, 09:18
        niestety zgdazam sie z przedmówca
        • Gość: mutant zgadzasz sie wiec sama taka jestes ?:) IP: *.telprojekt.pl 29.07.07, 13:56
          jwt
        • Gość: mustafa nie Polacy, tylko warszawiacy. IP: *.icpnet.pl 29.07.07, 15:55
          Patrzą z góry na wszystkich, wmawiają im kompleksy, wymachują portfelami, ale
          słoma z butów wyłazi na każdym kroku. Nic tam nie może być zrobione dobrze.
          Pojechali do Wilna - obora, mają budować Stadion Narodowy - obora, mają budować
          autostradę - nie da się, mają budować obwodnicę - nie da się, mają budować
          stadion Legii - lata zmarnowane, przetargi unieważniane itp., mają budować
          muzeum sztuki współczesnej - nudny jak flaki z olejem supermarket w centrum
          miasta, ogóry targowiskowe pod Pałacem Kultury jak były, tak są, choć wszystkie
          ekipy sie zarzekały, że ogóry znikną. Swój kompleks bylejakości leczą
          wysokościowcami, w tym niektórymi tak szkaradnymi, że głowa boli. Byle się
          nazywało, że rośnie im "City" i metropolia jak się patrzy. Jak już most
          wybudowali, to afera goni aferę. Itd. itp. Gdyby nie to, że - na nieszczęście
          Polski - jest tam stolyca (znaczy koryto i wadza), Warszawa byłaby najbardziej
          zadupiastym miastem w Polsce, do którego pies z kulawą nogą by nie jeździł.
          Pieprzony grajdoł.
          • Gość: Autor. Re: nie Polacy, tylko warszawiacy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 17:01
            > Patrzą z góry na wszystkich, wmawiają im kompleksy, wymachują portfelami, ale
            > słoma z butów wyłazi na każdym kroku. Nic tam nie może być zrobione dobrze.

            Ponad 60% procent mieszkańców Warszawy to przyjezdni. Myślisz złymi kategoriami.
            Krakus to ten co się urodził i żyje w Krakowie, Poznaniak tak sami w Poznaniu.
            Ale Warszawiak jest zazwyczaj przyjezdny, zdecydowana większość urzędników
            wyższych szczebli w Warszawie to przyjezdni z różnych części Polski.
            • Gość: mustafa Zawsze winni przyjezdni IP: *.icpnet.pl 29.07.07, 19:26
              Głupie tłumaczenie. We Wrocławiu są prawie sami przyjezdni (kresowiacy) i to
              miasto się rozwija, widać inwestycje (choćby LG), autostrady, fabryki, są widoki
              na Expo, w samym mieście gdzie nie spojrzysz roboty idą pełną parą, niegdyś
              obsrana i szara Starówka tętni życiem, niedługo powstanie 5-gwiazdkowy Hilton
              wyjątkowej urody. W Poznaniu też masz przyjezdnych. Swego czasu Poznań był taką
              ziemią obiecaną Polski zachodniej jak teraz Warszawa dla całej Polski. Też
              przyjeżdżali za chlebem ludzie z województw zachodnich, z pomorskiego itp. I co,
              autostrada od Nowego Tomyśla do Strykowa jest, obwodnica południowa jest, w pół
              roku stanął hotel 5-gwiazdkowy (Sheraton), ogromny Stary Browar wybudowali w
              parę lat, nowy terminal na Ławicy stoi już dawno, stadion Lecha - ślamazarnie bo
              ślamazarnie - w budowie itd. itp. Kraków: że niby Nowa Huta to rdzenne krakusy?
              A mimo to masz autostradę przez cały Śląsk do Wrocławia, nowe hotele w Centrum,
              nowe mosty, stadion Wisły w budowie, nawet robotnicza Łódź rozwija się lepiej
              niż Warszawa, gdyby nie historyczne zapóźnienie i bieda w tym mieście, byłoby
              jeszcze lepiej. Więc przestań mi pieprzyć, że to przyjezdni są winni. Problem w
              tym jak - nazwijmy to - miejscowy klimat wpływa na ludzi, jak postawy
              miejscowych promieniują na przyjezdnych. W Warsiawce największy wpływ na ludzi
              ma atmosfera cwaniactwa i łatwych pieniędzy. Sam z niedowierzaniem obserwuję,
              jak zmieniają się znane mi osoby po paru latach w Wawce. Bez przerwy pieprzenie
              ile kto zarabia i muchy w nosie. Ciężka praca jest mało medialna, więc w
              Warsiawie jest passe. Każdy się tylko licytuje na wspaniałe pomysły i chwytliwe
              idee. Gdy przychodzi do realizacji jest wielka kupa i tyle. Gadasz jak bydło z
              Wilna ("to nie my, to przyjezdni").
              • Gość: Autor. Re: Zawsze winni przyjezdni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 20:07
                > Głupie tłumaczenie. We Wrocławiu są prawie sami przyjezdni (kresowiacy) i to
                > miasto się rozwija

                Ale nie z pierwszego pokolenia, nawet już nie z drugiego. Mieszkają tam ludzie,
                którzy się już zaaklimatyzowali, poza tym nie mają gdzie wracać i na święta nie
                wyjeżdżają 'do domu'.

                > na Expo, w samym mieście gdzie nie spojrzysz roboty idą pełną parą, niegdyś
                > obsrana i szara Starówka tętni życiem, niedługo powstanie 5-gwiazdkowy Hilton

                Hiltonami to się nie zamierzam licytować, bo nie ma po co.

                > jeszcze lepiej. Więc przestań mi pieprzyć, że to przyjezdni są winni. Problem w
                > tym jak - nazwijmy to - miejscowy klimat wpływa na ludzi, jak postawy
                > miejscowych promieniują na przyjezdnych. W Warsiawce największy wpływ na ludzi
                > ma atmosfera cwaniactwa i łatwych pieniędzy. Sam z niedowierzaniem obserwuję,
                > jak zmieniają się znane mi osoby po paru latach w Wawce

                Ale ten klimaty tworzą sami przyjezdni. Trudno mówić o postawach miejscowych, bo
                owi miejscowi to też przyjezdni. Chyba nie znasz środowiska Warszawy i nie
                rozumiesz że niektóre pojęcia tutaj _nie_obowiązują_. Klimat łatwych pieniędzy i
                cwaniactwa jest tworzony przez oszołomionych przyjezdnych, którzy pierwszy raz
                spotykają się z wielkim miastem i woda sodowa uderza im do głowy. Od razu woda
                sodowa uderzam im do głowy i myślą że są elytą tego świata.
                • Gość: mustafa Re: Zawsze winni przyjezdni IP: *.icpnet.pl 29.07.07, 20:24
                  Ty naprawdę wierzysz w to co piszesz? We Wrocławiu całą polską tkankę społeczną
                  budowano do zera. Z samych przyjezdnych. W tym samym czasie zasiedlano
                  przetrzebioną Warszawę. Wielkich różnic nie widzę, poza tym, że w Warszawie na
                  starcie było paręset tysięcy miejscowych. Gdzie są potomkowie tych szlachetnych
                  warszawiaków, którzy mieliby się tak korzystnie odróżniać od brudasów z
                  prowincji? Gdzie ich zbawienny wpływ na miasto. Bo skoro napływowcy tak ich
                  zdominowali, to czemu we Wrocławiu napływowcy potrafią, a Warszawie tylko
                  szkodzą. Twój tok rozumowania to typowa dla Warszawy hucpa i spychologia. "To
                  nie my, to oni." Najłatwiej nieudolność zwalić na "element napływowy". Idąc tym
                  tokiem rozumowania doszlibyśmy do wniosku, że USA były skazane na porażkę. Dyć
                  to jeden wielki element napływowy. A pisząc o Hiltonie kładłem nacisk na urodę
                  tego, co ma powstać. Choć faktycznie, nie będzie miał 250 metrów wysokości.
                  • Gość: Autor. Re: Zawsze winni przyjezdni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 21:20
                    > Ty naprawdę wierzysz w to co piszesz? We Wrocławiu całą polską tkankę społeczną
                    > budowano do zera. Z samych przyjezdnych. W tym samym czasie zasiedlano
                    > przetrzebioną Warszawę. Wielkich różnic nie widzę, poza tym, że w Warszawie na
                    > starcie było paręset tysięcy miejscowych. Gdzie są potomkowie tych szlachetnych
                    > warszawiaków, którzy mieliby się tak korzystnie odróżniać od brudasów z
                    > prowincji?

                    Nie wiem, skąd wyczarowałeś paręset tysięcy. Część zginęła w komorach, część
                    trakcie Powstania Warszawskiego, część w obozach, część w Gettcie i podczas
                    powstania w nim. Niedobitki które pozostały wyniosły się poza Warszawę, bo w
                    mieście zostało raptem 20% zabudowy przedwojennej. Znajdź Warszawiaka, który wie
                    jaki tramwaj jeździł na Pragę przed wojną albo gdzie był Most Kierbedzia.

                    > Bo skoro napływowcy tak ich
                    > zdominowali, to czemu we Wrocławiu napływowcy potrafią, a Warszawie tylko
                    > szkodzą

                    We Wrocławiu jest taki sam syf jak wszędzie. Centrum wiecznie rozkopane, Dworzec
                    PKP śmierdzi moczem i inne polskie klimaty. Czym chcesz się szczyć? Blaszanymi
                    budami-halami pod Wrocławiem, gdzie umiejscowione są montownie gotowych
                    elementów? Toż to nawet nie jest fabryczka. To już peerelowskie kombinaty
                    pokroju Bełchatowa reprezentują większy stopień uprzemysłowienia niż te Wielkie
                    Centrum Nowych Technologii Pod Wielkim Wrocławiem.

                    > Twój tok rozumowania to typowa dla Warszawy hucpa i spychologia. "To
                    > nie my, to oni." Najłatwiej nieudolność zwalić na "element napływowy".
                    > Idąc tym tokiem rozumowania doszlibyśmy do wniosku, że USA były skazane na
                    > porażkę.

                    Konfabulujesz. Cała dyskusja polega na podważeniu tezy, że Warszawiacy nic nie
                    umieją a reszta kraju radzi sobie doskonale. Warszawiacy składają się w dużej
                    mierze z reszty kraju a w Warszawie jest taki sam syf i marazm jak gdzie
                    indziej. Warszawa ma tym gorzej, że ludzie przyjeżdżają tutaj tylko do roboty,
                    więc im wisi gdzie będzie park a gdzie basen. qed.

                    > A pisząc o Hiltonie kładłem nacisk na urodę
                    > tego, co ma powstać. Choć faktycznie, nie będzie miał 250 metrów wysokości.

                    Aby Cię podjarcować to mogę napisać w Intercontinentalach, Arkadiach, Blue City,
                    Złotych Tarsach, Mostach Świętokrzyskich i Siekierkowskich itp...
                  • Gość: Maciek Re: Zawsze winni przyjezdni IP: 213.17.170.* 31.07.07, 11:06
                    A co to takiego niesmowitego zrobiono we Wrocławiu, że piszecie jakby tam
                    jakieś cuda się działy. Czyżbyście dali się uwieść dyskretnemu urokowi
                    propagandy? To, że zbudowano dośc badziewną fontannę na rynku we Wrocławiu,
                    odnowiono parę kamienic w centrum (notabene z pieniędzy otrzymanych z budżetu
                    Państwa - powódź pomogła), walnięto Galerię Dominikańską i sprowadzono parę
                    fabryk oferujacych niskopłatną pracę to jescze nie powód do ogłaszanai ajkiegos
                    niebywałego sukcesu. Wyjdźcie troche poza ten rynek i spójrzcie na
                    rzeczywistość a nei powtarzacie hasełka z folderów reklamowych Urzędu Maista
                    Wrocławia.
                  • Gość: d Re: Zawsze winni przyjezdni IP: *.centertel.pl 02.08.07, 13:58
                    oczywiscie masz troche racji w tym ze w wwie ludzie sa tacy a nie inni ale
                    Autor ma rowniez - niestety - racje, ze w wiekszosci przypadkow, mowiac o tych
                    rozmemlanych ludziach nie potrafiacych nic dobrego i porzadnie zrobic
                    torzeczywiscie przyjezdni - i nie chce juz leciec po bandzie - ale zastanow ile
                    np. studentow prawa, administracji itp studiujacych we Wro przyjedzie do wwy
                    sszukac pracy... i co? i im naprawde troche wisi czy taka Zabkowska bedzie
                    zachowana, czy powstanie nowy basen i co zrobic z blaszakami pod palacem...
      • Gość: anka Re: Polacy nie są zdolni do niczego. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 10:58
        Hej, Autor, a Ty jesteś Polakiem czy kim?
        • Gość: Autor. Re: Polacy nie są zdolni do niczego. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 12:34
          > Hej, Autor, a Ty jesteś Polakiem czy kim?

          Ojciec Polak, matka Polka urodziłem się w Warszawie, chodziłem do polskiej szkoły.

          Spójrz na przykład na autostrady. Ile zostało zbudowanych km w ciągu ostatnich
          lat? A ile w tym czasie było komisji sejmowych? Polacy potrafią się tylko
          kłócić, wyciągać teczki, obrzucać się gównem na wzajem. To wychodzi im najlepiej.
          • mil1231 Piprzysz głupoty!wcale nie tak mało: 500 km od 28.07.07, 12:45
            1989 roku (obecnie jest ponad 700 km!) a w tej chwili w budowie jest ponad 300
            km!!wiedziałeś o tym czy tylko tak pieprzysz bez pokrycia??
            • Gość: Autor. Re: Piprzysz głupoty!wcale nie tak mało: 500 km o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 13:50
              > 1989 roku (obecnie jest ponad 700 km!) a w tej chwili w budowie jest ponad 300
              > km!!wiedziałeś o tym czy tylko tak pieprzysz bez pokrycia??

              Trochę bełkotliwie się wyraziłeś. Napisz, ile kw powstało od 1989 roku; chodzi o
              gotowe odcinki, po których można jeździć.
              • mil1231 Gotowe 500 km co razem z tymi starymi daje ponad 28.07.07, 14:44
                700 km. Obecnie w budowie jest 300 km a na całej sieci autostrad do 2013 roku
                trwaja prace i przetargi- z autostradami jest całkiem nieźle
                • Gość: ffan Re: Gotowe 500 km co razem z tymi starymi daje po IP: *.hsd1.il.comcast.net 29.07.07, 00:23
                  300 km buhahahahaha
                  to strasznie duzo. Wstyd.
                  To raptem ok 180 mil, Nie wystarczyloby nawet na dojazd z Chicago do
                  Indianapolis, odcinek ktory pokonuje sie w 2,5 - 3 godzin.

                  w Polskich realiach to nawet na droge miedzy Gdanskiem i Warszawa by nie
                  wystarczylo a co z reszta kraju?

                  • Gość: ,,,, Re: Gotowe 500 km co razem z tymi starymi daje po IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.07, 00:41
                    spoko, wszystkie pozostałe odcinki są już mocno zaawansowane - na etapie
                    projektów, wywłaszczeń lub rozpisywania przetargów, n.p. kilka dni temu otwarto
                    koperty ofert na wykonanie odcinka A1 z Bełku do granicy.
                    No i są budowane i remontowane ekspresówki.
                    Wszystko idzie zgodnie z planem.
                    www.skyscrapercity.com/forumdisplay.php?f=240
                • Gość: pit_44 Re: Gotowe 500 km co razem z tymi starymi daje po IP: *.chello.pl 29.07.07, 00:33
                  Buduje się (nowych) ok. 180 km. Tylko!
                  Reszta w głębokim dołku:
                  Rząd się zastanawia nad koncepcją finansowania.
                  Cofnięta koncesja na odcinek do Torunia.
                  Niektóre odcinki A4 na wschodzie nie istnieją nawet w planach.

                  Tu nie ma wątpliwości (jak przy stadionach), na pewno nie wybudujemy
                  planowanych 900 km. Nie ma żadnych szans.
                  • Gość: .... Re: Gotowe 500 km co razem z tymi starymi daje po IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.07, 00:51
                    bzdury. jest prawie 300 km w budowie.
                    • Gość: Piotr Re: Gotowe 500 km co razem z tymi starymi daje po IP: 217.153.161.* 29.07.07, 00:59
                      To zależy co rozumiesz pod słowem "budowa". Mieszkam w Gdańsku i interesuję się jak tam idą prace z A1. No więc, praca idzie dobrze, bo drogę robi prywaciarz. W dodatku Polaczek cofnał koncesję GTC na budowę kolejnego odcinka, bo mówił, że państwo zbuduje taniej. Od tego czasu ceny materiałów poszły w górę i za tą cenę co mieli budować A1 teraz nie buduję się nawet dróg ekspresowych. Oczywiście min. transportu teraz mówi, że nie chodziło mu o cenę budowy ale o jakieś tam ogóle bzdury, że państwo zrobi lepiej itp.
                      • Gość: .... Re: Gotowe 500 km co razem z tymi starymi daje po IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.07, 01:07
                        lepiej dołożyc trochę do materiałów niż potem bulić z naszych kieszeni
                        prywaciarzowi mega kasę przez lata.
                        Właśnie przez konieczność płacenia n.p. Kulczykowi może braknąć kasy na nowe
                        drogi.
                    • Gość: pit_44 Re: Gotowe 500 km co razem z tymi starymi daje po IP: *.chello.pl 29.07.07, 01:05
                      > bzdury. jest prawie 300 km w budowie.

                      No to wal. Wymień te 300 km
                      • Gość: Polak najpierw sprawdź, potem pie..głupoty: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 12:36
                        A1 Sośnica -granica państwa 50 km
                        A1 Gdańsk-Grudziądz 90 km
                        A4 Zgorzelec-Krzyżowa 50 km
                        A4 Kraków-Szarów 20 km
                        A18 Olszyna-Krzyżowa 100 km
                        A6 Szczecin -granica państwa 7 km!!!!!!sprawdż, a potem pie..głupoty!!!

                        razem ile to daje????umiesz liczyć???a jak nie to do podstawówki!

                        co za ludzie w tym kraju...
                        • Gość: leming Re: najpierw sprawdź, potem pie..głupoty: IP: *.aster.pl 29.07.07, 13:21
                          A18 to kiepski przyklad, bo ona jest w WIECZNEJ budowie. W 2005 tez byla.
                          • Gość: Polak to dobry przykład- ona cały czas konsekwentnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 16:06
                            jest budowana- tylko bez takiego rozmachu jak inne odcinki
                            • Gość: leming Re: to dobry przykład- ona cały czas konsekwentni IP: *.aster.pl 29.07.07, 16:33
                              Chodzilo mi o to, ze od 2005 nie oddali ani kawalka. Takie "budowanie" to i ja
                              bym mogl prowadzic.
                        • Gość: pit_44 Re: najpierw sprawdź, potem pie..głupoty: IP: *.chello.pl 29.07.07, 18:28
                          Gość portalu: Polak napisał(a):
                          > A1 Sośnica -granica państwa 50 km
                          > A1 Gdańsk-Grudziądz 90 km
                          > A4 Zgorzelec-Krzyżowa 50 km
                          > A4 Kraków-Szarów 20 km
                          > A18 Olszyna-Krzyżowa 100 km
                          > A6 Szczecin -granica państwa 7 km!!!!!!sprawdż, a potem pie..głupoty!!!

                          Sośnica - buduje się na razie 16 km.
                          A18 to modernizacja drogi krajowej.
                          A te 7 km w Szczecinie to co ma wspólnego z Euro 2012?
                          Wniosek: nowych odcinków buduje się 180 km.
                          Żeby zdążyć na 2012 trzeba w tym roku zacząć kolejne 300 km.
                          Nie ma szans.
                          Ale, optymistycznie, kluczowe są stadiony, a nie autostrady.
                          Jak nie będzie autostrady np. Tarnów-Ukraina to mistrzostwa się nie zawalą.
                          Jak nie będzie rok przed mistrzostwami stadionu narodowego - to leżymy.
                • Gość: rge Re: Gotowe 500 km co razem z tymi starymi daje po IP: *.dialog.net.pl 29.07.07, 00:36
                  całkiem nieżle, chyba kpisz, tak na dobrą sprawę autostrady mamy 2 - A2 i A4 z
                  prawdziwego zdarzenia jest odcinek Wrocław - Katowice, z Wrocławia do Legnicy
                  wybudowano drogę szybkiego ruchu, którą nazwano autostradą odcinek Katowice -
                  Kraków to jest poligon wojskowy a nie autostrada.
                  Polska, państwo, które ma 40mln obywateli ma niecałe 700km dróg, które na wyrost
                  nazwano autostradami ,to jest tragedia, a ty mówisz, że nie jest żle.
                • Gość: zzz Misiu, przeczytaj np. to o autostradach: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 00:44
                  Misiu, przeczytaj np. to o autostradach:

                  wo.blox.pl/2007/07/Najgorszy-minister-kaczyzmu.html
                  Pisiory _wykańczają_ rozpoczęte przez tych "obrzydliwych komuchów" inwestycje skutecznie _sabotując_ nowe. Koncesje beee (inwestor prywatny u kaczek powoduje padaczkę), ale co w zamian?
                  • Gość: .... Re: Misiu, przeczytaj np. to o autostradach: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.07, 00:52
                    a po co to czytać - przecież to kompletne brednie jakiegoś czubka.
                    • Gość: werty Taaaaaaaaak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 12:58
                      Wiesz chociaż KIM jest Wojciech Orliński? No, ale u pissanek tak to już jest - jezeli ktoś wytyka ich absurdalne decyzje, opisując tylko rzeczywistość, to reakcja polega na zaprzeczaniu...

                      żałosne
                      • Gość: ..... Re: Tak, tak, niestety... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.07, 13:11
                        sądząc po tekscie który spłodził to nie jest to ani zbyt zorientowany ani nawet
                        bystry koleś.
                        Jakiś bulgot.
                        Zresztą już ktoś wkleił tego linka na inne, poważniejsze forum i reakcja -
                        bynajmniej nie pisiorów, bo o polityce nie wolno tam się wypowiadać i zresztą
                        mało kogo to interesuje, była jednoznaczna: zamaieszczając linki do tego typu
                        wypocin obniza się poziom forum.
                        Musisz zdać sobie sprawę, że nie wszystko co pracuje w wyborczej i bulgocze
                        jest mądre.
              • Gość: wcalenie Re: Piprzysz głupoty!wcale nie tak mało: 500 km o IP: *.lubin.dialog.net.pl 29.07.07, 09:40
                zapomniałeś jeszcze o malkontentach, którzy potrafią tylko narzekać.
          • Gość: mokociak Re: Polacy nie są zdolni do niczego. IP: *.dip.t-dialin.net 29.07.07, 13:55
            Przesadziles. Mysle ze nawet gownie porzadnie nie potrafia sie obrzucac.
            Potrafia zaledwie opluc wlasna brode
      • Gość: denzel nie polacy, tylko PiS !!! a to roznica!!! IP: *.2a.pl 28.07.07, 11:08
        Kto odpowiada za organizacje PiS, kto jest przewodniczacym baba z PiSu itd
        To sa cioty, Polacy sa kreatywni i potrafia!!!!!
        • Gość: jax Re: nie polacy, tylko PiS !!! a to roznica!!! IP: *.tpnet.pl 29.07.07, 00:14
          jednym słowem kaczkompromitacja. Nie poerwsza i nie ostatnia. Ci amatorzy i
          dyletanci potrafią tylko niszczyć. Ale 25 procent "narodku" nadal ich popiera.
          I to jest straszne.
      • Gość: zzz PIS nie jest zdolny do niczego. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 12:48
        Do niczego konstruktywnego, potrafią jedynie wykańczać rozpoczęte inwestycje...

        Wybory są jedyną nadzieją.
      • Gość: Jarek Re: Polacy nie są zdolni do niczego. IP: *.centertel.pl 28.07.07, 13:28
        JEST SZANSA NA ODEBRANIE POLSCE MISTRZOSW EUROPY 2012. MY TEJ SZANSY NIE
        ZMARNUJEMY !!!
      • Gość: rzeszowiak Re: Polacy nie są zdolni do niczego. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 15:59
        Nie chcę cię obrażać ale ty też jesteś Polakiem. Skoro tak piszesz, sam nic nie
        potrafisz zrobić, dlatego niesprawiedliwie generalizujesz na wszystkich
        polaków. To nie prawda, że wszyscy polacy nie potrafią nic zrobić..., potrafią
        z wyjątkiem warszawiaków. Potrafią się zorganizować w Poznaniu, Wrocławiu,
        Krakowie, Gdańsku ale nigdy... przenigdy do tej pory, teraz i w przyszłości w
        Warszawie. I nie jest to moje subiektywne zdanie, wystarczy śledzić ma bieżąco
        informacje w mediach albo niestety zobaczyć na własne oczy. Nie chcę mi się
        więcej pisać bo i przedmiot rozmowy jest żałosny...
        • Gość: E Re: Polacy nie są zdolni do niczego. IP: *.subscribers.sferia.net 28.07.07, 17:27
          Kto buduje stadion Narodowy Państwo a kto nim rządzi PIS a Warszawa i
          warszawiacy jakbyś nie wiedział
          • Gość: je Re: Polacy nie są zdolni do niczego. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.07, 19:09
            generalnie to stadiony buduje się trzy lata.
            Jeśli zaczną w przyszłym roku to faktycznie dopiero w 2011 może to być gotowe.
        • lesew Re: Polacy nie są zdolni do niczego. 29.07.07, 07:32
          Gość portalu: rzeszowiak napisał(a):

          > Nie chcę cię obrażać ale ty też jesteś Polakiem. Skoro tak piszesz, sam nic nie
          >
          > potrafisz zrobić, dlatego niesprawiedliwie generalizujesz na wszystkich
          > polaków. To nie prawda, że wszyscy polacy nie potrafią nic zrobić..., potrafią
          > z wyjątkiem warszawiaków. ...<

          Powiem wprost: starania o Euro 2012 to była zwykła propagandowa heca. Do
          organizacji takiej imprezy ten kraj nie był gotowy i nie jest! Teraz to zaczyna
          wychodzić.
          Kłótnie, kto lepszy: Warszawa, czy Poznań, czy Kraków są głupie, bo żadne z tych
          miast z osobna Euro nie zorganizuje!
        • Gość: Warszawiak Re: Polacy nie są zdolni do niczego. IP: *.aster.pl 29.07.07, 11:08
          O jakich warszawiakach piszesz, o tych, którzy tutaj mieszkają od pokoleń (tych
          jest niestety już bardzo mało) czy o tych, którym tata kupił mieszkanie za
          sprzedaną kapustę lub brukselkę. Jeśli chodzi o mnie urodziłem się tutaj i
          mieszkam od prawie pięćdziesięciu lat i niestety widzę upadek i postępującą
          degrengoladę tego miasta. Obecnie Warszawa to w 60% miejsce zamieszkania
          ludności napływowej, która ma w dupie czy tutaj coś będzie się działo
          pozytywnego czy nie. Poza tym jak ci ludzie mają się zorganizować i coś wspólnie
          robić skora każdy jest z innej części Polski. Wystarczy przyjechać do Warszawy w
          weekend i zobaczyć puste ulice, parkingi osiedlowe, ciemne okna na osiedlach
          wieczorami - powodem tego nie są nie wypady na działki tylko cała rzesza świeżo
          upieczonych "warszawiaków" jedzie do ojców po wałówkę. I wiadomo, że bardziej
          ich interesuje co dzieje się u nich w gminie niż co dzieje się w mieście, do
          którego jeżdżą zarabiać pieniądze. Nie chcą zainteresować się tym co dzieje się
          w Warszawie bo to nie ich miasto - ważne jest tylko to, że mogą się pochwalić
          przed wszystkimi: mieszkam w Warszawie. Dlatego niestety rozumiem wszechobecną w
          całej Polsce niechęć do "warszawiaków".
          Może tylko zanim się wyda opinię o mieszkańcu Warszawy warto byłoby sprawdzić,
          gdzie się urodził i gdzie mieszkają jego rodzice.
          A co do tego czy zdążymy ze wszystkim na Euro 2012 odpowiedź jest prosta: NIE. I
          to bynajmniej nie będzie wina ludzi, lecz rządu, który nie potrafi wydać
          odpowiednich ustaw regulujących przepisy prawa budowlanego i prawa o
          zamówieniach publicznych. Zapomnijmy o Euro 2012 w Polsce.
          • Gość: Varsovie Re: Polacy nie są zdolni do niczego. IP: *.acn.waw.pl 29.07.07, 15:37
            Masz dużo racji, pisząc o ludności napływowej. To sprawa historii, przede
            wszystkim zagłady miasta w czasie Powstania Warszawskiego. I tego już nie
            odwrócimy. Ale nie moźna odpowiedzialności za bałagan na mieszkańców
            napływowych, którzy się ze stolicą rzekomo nie identyfikują. Przecież soro tu
            przyjechali i kupili mieszkania, to nie wrócą do siebie za tydzień na wieś,
            tylko już zostaną, ergo zaleźy im na tym, źeby miasto było jak najlepiej
            zorganizowane i nowoczesne. W cywilizowanym świecie ludność napływowa
            przyczynia się do rożnorodności i rozwoju. Acha, urodziłem się w Warszawie,
            więc nie piszę tego, bo jestem napływowy.
        • Gość: ddhhdhdhd Re: Polacy nie są zdolni do niczego. IP: 195.116.132.* 29.07.07, 20:44
          rzeszowiaku ty nie podskauj siedz w swojej dziurze i milcz
      • orcheystra Re: Polacy nie są zdolni do niczego. 29.07.07, 02:01
        Gość portalu: Autor. napisał(a):

        > Polacy nie są zdolni do niczego. To jest cecha narodowa, Polacy nie są w
        stanie
        > zmobilizować się aby zrobić coś porządnego. Nie są w stanie nic zaplanować,
        nie
        > są w stanie wykonywać zadania wg. zaplanowanego harmonogramu. Nie umieją sami
        > sobą rządzić, sami się zorganizować. Potrafią jedynie pracować pod czyimś
        > kierownictwem /wystarczy popatrzeć na emigrację, w Polsce każdy partaczy każdą
        > robotę a w Irlandii są specjalistami/. Wygląda na to, że tylko pod zaborami

        > w
        > stanie jako tako wegetować.




        Rozumiem, że to w takim razie również i twoja cecha?
        • Gość: Autor. Re: Polacy nie są zdolni do niczego. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 17:04
          > Rozumiem, że to w takim razie również i twoja cecha?

          Jeśli chcesz mnie nazwać 'Polacy' to owszem, możesz tak myśleć. Nie będę
          wyjaśniał znaczenia mego posta bo i tak tego nie obejmiesz.
    • Gość: ana Re: Euro 2012: nie ma nic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 01:32
      BOROWSKI!!! TY KRETYNIE!!! BYŁ OKRES, ZE WSZYSCY SIE ZMIALI PRZEZ ŁZY JAK SIE
      PATRZYŁO NA TWOJA NIEUDOLNOSC. TERAZ NA TWOIM MIEJSCU BAŁBYM SIĘ AGRESJI LUDZI
      I BRANZY. JESTES ZEREM!!!!
    • Gość: Jarek Sami kur... profesjonaliści. Ch.. będzie, nie Euro IP: *.spray.net.pl 28.07.07, 02:31
      Sami matacze, koledzy koleżków, znajomi i krewni znajomych.
      Potrafią tylko wyciągać łapy po łatwy szmal z państwowego wora a we łbach
      wyłącznie surowiec na salceson.
      • Gość: Australijczyk EURO 2012 IP: *.sa.westnet.com.au 28.07.07, 05:01
        No mamy wady, ale k_wa zbiezmy sie. Pokazmy, ze zrobimy Euro 2012 lepiej niz
        inni! Bo potrafimy. Moze zalozmy jakas grupe ludzi co chca cos zrobic w tej
        sprawie?
        Ja nie boje sie podac mego adresu internetowego w Australii, lecz bede
        ignorowal i pozostawie bez odpowiedzi durne e-maile. Mysle, ze Ci, do ktorych
        to adresuje zrozumieja. Oto moj adres: Andrew.Wygralak@nt.gov.au
        • Gość: boras Re: EURO 2012 IP: *.chello.pl 28.07.07, 05:36
          No mamy wady, ale k_wa zbiezmy sie. Pokazmy, ze zrobimy Euro 2012 lepiej niz
          > inni! Bo potrafimy. Moze zalozmy jakas grupe ludzi co chca cos zrobic w tej
          > sprawie?
          > Ja nie boje sie podac mego adresu internetowego w Australii, lecz bede
          > ignorowal i pozostawie bez odpowiedzi durne e-maile. Mysle, ze Ci, do ktorych
          > to adresuje zrozumieja. Oto moj adres: Andrew.Wygralak@nt.gov.au


          Andzej, nie wiem czy podales prawdziwe nazwisko, ale świetnie pasuje do treści
          maila.Podoba mi się taka postawa. Polecam Gałczyńskiego "Teatrzyk Zielona Gęś"
          dramat pod tytułem "Osiołek Porfirion, Chór Polaków i Dymiący Piecyk" to jest
          krótka charakterystyka naszych cech narodowych.
          Teraz po tych kilkunastu latach wolnej Polski zrozumiałem to czego nie mogłem
          zrozumieć od czasów szkolnych, jak to się stało że z jednego z największych
          krajów w Europie staliśmy sie tak słabym państwem że na ponad 100 lat
          pozbawiono nas swojego państwa. Wyczyny naszych polityków (a przecież to nasi
          reprezentanci)sa takie ze gdyby nie to że w XXI wieku w EU nie likwiduje się
          państw to znowu by nas podzielili między siebie żeby byl spokój.
          • zielonamamba Re: EURO 2012 28.07.07, 11:13
            cos w tym jest. tylko jak to sie dzieje ze polowa spoleczenstwa daje sie tak
            mamic, ze poprzez prawo glosu daja prawo wladzy takim niewydarzonym i
            nieodpowoedzialnym ludziom dla ktorych najwazniejsze sa kasa i stolki. kiedys
            zasiadanie we wladzach panstwowych bylo zaczytem.

            jak sie tak nasze wladze tak cieszyly na to EURO 2012, to niech sie wezma do
            roboty, nie mowie fizycznej, chociaz niektorzy z nich by sie nadawali, bo wtedy
            nikt by ich nie musial sluchac, ale zeby pozmieniali ustawy tak, zeby mozna
            bylo wszystko wybudowac na czas.

            • orcheystra Re: EURO 2012 29.07.07, 02:03
              my (Polacy)się po prostu potwornie nienawidzimy nawzajem
        • Gość: Jaro Re: EURO 2012 IP: *.spray.net.pl 28.07.07, 10:08
          Nikt się nie zbierze w sobie anie nie zabierze do roboty bo za wszystkie sznurki
          pociągają kaczory. A oni nie potrafią tak naprawdę niczego innego niż zdobywać i
          utrzymywać władzę metodą nieprzerwanej awantury politycznej ze wszystkimi
          dookoła. A że wszelkie realne działania w sferze gospodarki, infrastruktury,
          edukacji, służby zdrowia i czegokolwiek oznaczają wyłącznie niepotrzebne ryzyko
          ewentualnych afer, drogie kaczki nie zrobią nic ani swoim sługom nie pozwolą na
          jakiekolwiek działanie. Dobry przykład takiej ostrożności to brak konta
          bankowego u premiera. Konto, niemal cytując szanownego premiera, to bardzo
          niebezpieczna rzecz. Jakiś prowokator wpłaci kasę i już jest można oskarżyć
          premiera o przyjęcie łapówki.
          A co dopiero budowa kompleksu sportowego ze stadionem za kilkaset milionów
          złotych!! Tutaj pole do popisu dla prowokatorów jest nieograniczone. Poza tym,
          żaden stadion kaczorom nie jest potrzebny ponieważ jego zakończenie jego budowy
          może wypaść w trakcie rządzenia innej partyjki więc żadnego pożytku IV RP
          (czytaj: braciom K i ich wasalom) przynieść nie może.

          Dwóch paranoików otoczonych wiernopoddańczym tłumem miernot.
          Oto ekipa, która ma coś zbudować.

          Jedyne, co potrafią zbudować to mur wrogości wobec siebie, kulawą koalicję z
          jeszcze większymi populistami niż oni oraz (na świecie) wizerunek Polaka jako
          notorycznego idioty i pieniacza.




          • lesew Re: EURO 2012 29.07.07, 07:45
            Gość portalu: Jaro napisał(a):

            > Nikt się nie zbierze w sobie anie nie zabierze do roboty bo za wszystkie sznurk
            > i
            > pociągają kaczory. A oni nie potrafią tak naprawdę niczego innego niż zdobywać
            > i
            > utrzymywać władzę metodą nieprzerwanej awantury politycznej ze wszystkimi
            > dookoła. A że wszelkie realne działania w sferze gospodarki, infrastruktury,
            > edukacji, służby zdrowia i czegokolwiek oznaczają wyłącznie niepotrzebne ryzyko
            > ewentualnych afer, drogie kaczki nie zrobią nic ani swoim sługom nie pozwolą na
            > jakiekolwiek działanie. Dobry przykład takiej ostrożności to brak konta
            > bankowego u premiera. Konto, niemal cytując szanownego premiera, to bardzo
            > niebezpieczna rzecz. Jakiś prowokator wpłaci kasę i już jest można oskarżyć
            > premiera o przyjęcie łapówki.

            "I tu jest pies pogrzebany" !!!

            powtórzmy:
            >...wszelkie realne działania w sferze gospodarki, infrastruktury,
            > edukacji, służby zdrowia i czegokolwiek oznaczają wyłącznie niepotrzebne ryzyko
            > ewentualnych afer ...<

            W ten właśnie sposób "kacze obsesje" paraliżują wszelkie sensowne działania w
            tym pięknym kraju...
            Niestety, takie obsesje są też udziałem sporej części elektoratu, który sądzi,
            że każdy, kto coś sensownego zrobił, to aferzysta.
    • Gość: Krex Euro 2012: nie ma nic IP: *.chello.pl 28.07.07, 07:57
      Michal Borowski bezapelacyjnie przyczynil sie do przegranej PiSu w Wawie w
      wyborach samorzadowych . Opinie na jego temat wsrod wawiakow sa jednoznacznie
      negatywne , wystaczy , ot , zajrzec do internetu .
      Powolanie Borowskiego na kolejne eksponowane stanowisko to harakiri PiSu .
      Nawet rozsadne propozycje Borowskiego jak skupienie sie na zaprojektowaniu i
      wybudowaniu do roku 2012 tylko Stadionu Narodowego z calego sportowo-
      kongrsowego kompleksu zostaną zakrzyczane .
      Odea budowy nowego stadionu obok starego tez jest racjonalna . Wojciech
      Zablocki , Andrzej Kicinski sa jej zwolennikami , a trudno odmowic im
      merytorycznej wiedzy . Nawet dla laika , wybudowanie nowego nowoczesnego
      obiektu od podstaw , powinno wydawac sie latwiejsze niz wyburzanie i przerobka
      starego . Tym bardziej ze ten stary jest usypany z setek tysiecy ton gruzu .
      Jedyny problem to wykorzystanie "krateru" dziesieciolecia pod inne niz stadion
      inwestycje (np. parking ? , hala ? ).
      Tylko , ze takie strategiczne decyzje , powinny podejmowane byc szybko i
      zdecydowanie , a tak ... entuzjazm i euforia po przyznaniu Euro 2012 ulatuja w
      siną dal , a zastepuje je irytacja i zwątpienie .
      • Gość: student archit Re: Euro 2012: nie ma nic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 10:05
        Przykro mi ale pan Zabłocki (starszy) były olimpijczyk i szermierz ma okazje
        wykładać u mnie architekturę. niestety z całym szacunkiem stwierdzam, że wiedzę
        ma nikłą - korzystając zazwyczaj z pomysłów studentów wykorzystanych w
        projektach wykonywanych na ćwiczeniach. Nie ździwię się, jeśli ten projekt,
        który prezentował na TVP3 jest również efektem pracy studentów, nie Jego samego.
      • Gość: E Re: Euro 2012: nie ma nic IP: *.subscribers.sferia.net 28.07.07, 17:33
        Mam identyczną opinię o Panu Borowskim ex architekcie Wawy Czasem się
        zastanawiam czy nie jest przez kogoś nasłany bo zachowuje się tak jakby chciał
        zaszkodzić naszemu miastu Ma duży majątek wiec może miech już idzie na zasłużoną
        emeryturę.
    • Gość: Enon Kolejny oszałamiający "sukces" kaczkodanów! IP: *.chello.pl 28.07.07, 08:17
    • felicjan15 Peron przystanku Gosiewo - to potrafimy ! 28.07.07, 08:44
      I jesli ktoś woerzy, że PiS jest w stanie cokolwiek zrobić to dwa lata rządów i
      4 miesiące od ogłoszenia EURO 2012 powinno rozwiać wątpliwości.
    • Gość: autor ale za to tarcza bedzie IP: *.chello.pl 28.07.07, 09:51
      bo bezpieczenstwo "sojusznika" jest najwazniesze ..a nie jakies tam euro ....
    • katka08 Re: Euro 2012: nie ma nic 28.07.07, 10:18
      Raczej bierzmy przykład z Londynu, gdzie tadion Wembley został zrównany z
      ziemią!
    • Gość: Xionc To juz nawet nie jest smieszne! IP: *.bbtec.net 28.07.07, 10:22
      Co za piepszony burdel w srodku Europy!!! Po co ten kraj jeszcze w ogole
      istnieje? Przykre ale wreszcie zrozumialem dlaczego mielismy 3 rozbiory. Amen.
    • robert_wwa Re: Euro 2012: nie ma nic 28.07.07, 10:24
      Czy w poprzednich czterech latach zbudowano w Warszawie jakiś obiekt sportowy?
      Nie, Lipiec był krytykowany za zatrudnianie dziwnych ludzi i teraz to wychodzi.
      A Borowski to już w ogóle szkoda gadać.
      I teraz jeden stracił 1,5roku w Ministerstwie, a naprawiać ma to ten drugi.
      Nie mówiąc już o tym że posłowie zamiast zapierniczać jadą na 6tygodniowe
      wakacje, czyli zaraz będzie pół roku bez kiwnięcia palca. Ale czy to ważne ważne
      jest utrzymanie koalicji rządowej, bo to podstawa trzeba czyścić państwo. A
      Euro? Euro się zrobi, albo nie.
    • raryczek Euro 2012: nie ma nic 28.07.07, 11:03
      Jejuniu....
      To było do przewidzenia....
      Bicie piany od 4 miesięcy..
      A do początku roku 2010 zostało ich... trzydzieści...
      Chyba kaczory nie wierzą w wygrana w wyborach 2009, będzie mozna powiedzieć, że
      to żydo-czerwony układ szamani w porozumieniu z fioletowym Tele-Tubisiem
      ppozbawił polskiego wyborcę Igrzysk!
      Ciekawe co na Ukrainie?
      • Gość: leming Re: Euro 2012: nie ma nic IP: *.aster.pl 28.07.07, 12:51
        Na Ukrainie maja jeden fajny stadion (w Kijowie), drugi mniej fajny (w
        Doniecku), ale drogi niewiele lepsze niz u nas, a pod Lwowem, gdzie ma byc nowy
        stadion, na razie jest ugor. Baza hotelowa lezy jak u nas. Lotniska... Poza
        Kijowem tez bez rewelacji.
        Wiec maja lekka przewage nad nami, ale w gruncie rzeczy tez sa w lesie.
        Zobaczymy, czy w koncu przyspiesza - i zostawia nas w tyle, a potem przeklna,
        kiedy to z naszej winy mistrzostwa pojda do Wloch.
        • Gość: je Re: Euro 2012: nie ma nic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.07, 18:38
          drogi mają lepsze na Ukrainie?:)
          Ależ palnął.
          Nie dość, że są gorsze od tych, które my mamy to jeszcze NIC nie budują.
          • Gość: wawiak Re: Euro 2012: nie ma nic IP: *.aster.pl 28.07.07, 18:53
            Kto wie, może przeniesienie, z powodu nie przygotowania w Warszawie na czas
            stadionu i pozostałej potrzebnej infrastruktury, meczu otwarcia do Chorzowa
            będzie kubłem zimnej wody na który stolica od dawna zasługuje.

            Różnice cywilizacyjne między GOP a Warszawą najlepiej oddaje ranking dróg o
            największym natężeniu ruchu.
            Dwa pierwsze miejsca zajmują Al. Krakowska w Wawie oraz autostrada A4 w GOP.
            Przejeżdża nimi prawie tyle samo aut, z tym że Al. Krakowska wygląda
            tak:fotoforum.gazeta.pl/photo/6/lh/ej/gid4/fkEQAnmP5EUBL5aaaB.jpg

            , a A4 tak:
            www.autogaleria.mojeauto.pl/zdjecia/p/polskie_drogi:_slaska_autostra/722_29_polskie_dr_d.jpg
    • Gość: denzel polskie wladze = wstyd IP: *.2a.pl 28.07.07, 11:05
      Polskie wladzie/PiS = wstyd dla Polski na calym swiecie, jak zawsze/!!!!!!!!
    • Gość: Kononowicz Spelnia sie wizja Kononowicza IP: *.adsl.inetia.pl 28.07.07, 11:25
      nie bedzie niczego!
    • Gość: Andrzej Derlatka Euro 2012: nie ma nic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 14:24
      Jest tylko jedno wyjście. Trzeba pilnie odsunąć PIS od władzy. Jest to
      towarzystwo nieudaczników, frustratów i ludzi ogarniętych manią prześladowczą.
      Do czego się nie wezmą - to zepsują.
      • Gość: powislak masz o nich przesadnie dobre zdanie IP: *.dip.t-dialin.net 29.07.07, 13:52
        Uwazam, ze to niebezpieczni psychole w spolce z anarchistami i kryminalistami
    • tygrysieucho lepiej oddajmy/sprzedajmy 28.07.07, 15:55
      oj będzie pośmiewisko na cały swiat!!
      stadion to dopiero początek a gdzie cała infrastuktura??
      Hania i jej koledzy zajęci rozdawaniem stanowisk dla kolesi
      Ministersto Sportu PISuarowe też nie wie co robić
      SKANDAL i wielka wiocha będzie...ot tyle
      • Gość: smiech Re: lepiej oddajmy/sprzedajmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 17:04
        Ale za to umiemy krytykować Chińczyków,i uważać się za lepsi od nich we wszystkim
        • Gość: je bez paniki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.07, 19:19
          Nawet jeśli teraz ogłoszą nowy konkurs, który potrwa pół roku i potem jakiś
          przyspieszony przetarg na budowę to przy założeniu, że budowa stadionu trwa ze
          3 lata (tyle zazwyczaj trwa) do ME się wyrobią. Tyle tylko, że już teraz
          powinni zacząć rozbiórkę stadionu, a miasto powinno zacząć projektować metro,
          most itd.
          • Gość: pit_44 Re: bez paniki IP: *.chello.pl 29.07.07, 00:43
            Konkurs - pół roku
            Dokumentacja - rok
            przetarg na wykonawcę - pół roku
            Wywiezienie gruzu - pół roku
            Budowa 3 lata

            Będziemy gotowi. Pół roku po mistrzostwach i 30 miesięcy po terminie UEFA :(
            • Gość: je Re: bez paniki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.07, 01:03
              gruz można wywieźć w trakcie któregoś z wymienionych punktów:)
              A poza tym 3 lata budowy to maksymalny czas, można też będzie to pewnie wykonać
              nawet w dwa lata:)
              Dokumentacja "rok" - to też przesada, góra pół.
              W ostateczności można też przyspieszyć przetarg i postawić główny warunek o
              wykonaniu całośći - budowy i dokumentacji w trzy lata.

              A jeśli i to nie pomoże - zrezygnować z Warszawy - są stadiony rezerwowe.
              • Gość: pit_44 Re: bez paniki IP: *.chello.pl 29.07.07, 01:12
                Tak to Panu tylko w Erze zrobią :)

                To była wersja optymistyczna :)
                Wersja pesymistyczna jest taka, że nie wyjdziemy poza etap przetargów.
                No chyba, że w międzyczasie zmieni się rząd.
                • Gość: je Re: bez paniki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.07, 01:26
                  przecież ma być spec ustawa na inwestycje MŚ.
                  Przetarg pół roku, budowa z dokumentacją 3 lata, jeśli ważnym kryterium przy
                  rozstrzygnięciu przetargu będzie doświadczenie przy budowie tego typu obiektów,
                  a na pewno będzie, to się wyrobią.
                  Gdańsk już na pocz. przyszłego roku planuje ogłoszenie przetargu na budowę, a
                  przetarg na doradztwo i te wszystkie techniczne sprawy dopiero ogłoszony. Więc
                  jaki rok na dokumentacją..
                  • Gość: pit_44 Re: bez paniki IP: *.chello.pl 29.07.07, 01:46
                    Ma być specustawa, ale na razie to wygląda, że rządu i sejmu nie będzie.

                    Gdańsk ma być gotowy w styczniu 2011. Już w tej chwili zakładają, że nie
                    dotrzymają terminu UEFA na 31 maja 2010. A jeszcze nie słyszałem, żeby tak duża
                    inwestycja z czynnym udziałem władz była skończona w terminie.
                    A na razie ogłaszają (i nie mogą jakoś ogłosić) przetarg na firme doradczą,
                    która przygotuje dane do ogłoszenia (za pół roku :) przetargu na projekt i
                    wykonawstwo.

                    Rok na dokumentację za dużo? Z wszystkimi uzgodnieniami, zgodami, protestami?
                    A założymy się?
                    • Gość: je Re: bez paniki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.07, 09:47
                      wybór organizator odbył się z półrocznym opóźnieniem to i ten termin oddania
                      stadionów UEFA powinna przesunąć.
                      Jak będą opóźnienia to sami się za to wezma.
                      • Gość: pit_44 Re: bez paniki IP: *.chello.pl 29.07.07, 12:50
                        Ba, kiedy to my (a właściwie prezydent) na ostatniej prezentacji w kwietniu
                        przysięgaliśmy, że na pewno zdążymy na 2010 ze stadionami.

                        Teoretycznie możemy zdążyć ze stadionami, ale wszystko musi ulec przyspieszeniu
                        o 200%. A tymczasem wybór szefa komitetu organizacyjnego zajął prawie 4
                        miesiące, do tego 6 tygodni wakacji posłów (!) i 4 miesiące zamieszania na
                        horyzoncie w związku z ewentualnymi wyborami.
                        Natomiast jedno jest pewne. Z autostradami nie zdążymy na pewno. Musielibyśmy
                        zacząć (realnie - z wjechaniem spychaczy) budowę nowych 300 km w tym roku (i po
                        300 km w 2008 i 2009).

                        Czarno to widzę.
                        • Gość: j Re: bez paniki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.07, 13:04
                          autostrady to najmniejszy problem, w przyszłym roku będzie masa przetargów,
                          kolejne w następnym.
                          2 lata się buduje, góra 3, po wyłonieniu zwycięzcy odcinek bez względu na
                          długość.
                          Jak na razie nie ma opóźnień, a przygotowania z projektowaniem i
                          wywłaszczeniami cały czas idą do przodu od kilku lat, niezależnie od ME.
                          Ze stadionami wbrew pozorom będzie gorzej, bo nie wiadomo jak to finansować -
                          miast nie stać, na dotację UE za późno by się starać, PPP lepiej nie skoro
                          Wembley w ramach PPP budowano 5 lat.
                          Czyli dotacja centralna - ale budżet nie jest bez dna, trzeba przecież budować
                          drogi, żeby nie prZepadła kasa unijna.
              • lesew Re: bez paniki 29.07.07, 07:57
                ...> W ostateczności można też przyspieszyć przetarg i postawić główny warunek o
                > wykonaniu całośći - budowy i dokumentacji w trzy lata. ...<

                Ha, ha, ...(ha) ... !!!!!!! ... !!!

                A czas na odwołania i protesty od wszystkich podjętych decyzji?! Kto chce być
                tym głupim, który wszystko weźmie na siebie, a potem będzie czekał na wizytę
                gości "z abecadłem na plecach"?
                • Gość: j Re: bez paniki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.07, 09:52
                  skoro byli tacy w Portugalii, we Francji, w Niemczech...
              • Gość: O_o gruz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 13:10
                gruz..., stadion powinien być już dawno zburzony, linia kolejowa podciągnięte i gruz powinno się zacząć wywozić..

                no, ale tutaj jest potrzeban decyzja - coś, czego kaczki boją się jak ognia...
                • Gość: j Re: gruz... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.07, 13:48
                  nie wiem czemu tego nie robią?
                  Kupcy?
                  Albo po prostu brak kasy.
    • Gość: sarkastyczny Nawet Białe miasteczko IP: *.aster.pl 28.07.07, 16:40
      się zwinęło.
    • Gość: wieśniak No i jak tam "wielka" Warszawo ? Obwodnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 19:25
      nie ma ta ,dostępu do atostrady nie mata ,stadionu nie mata ,metra prawi nima. I co z tego że to stolyca ło ? Moja wioska ma i stadion i obwodnicę i autostradę niedaleko ło . Taka wasza warsiawa warszawsioki jest .
      • robert_wwa Re: No i jak tam "wielka" Warszawo ? Obwodnicy 28.07.07, 20:02
        Ale my przynajmniej potrafimy pisać po polsku :)
        • Gość: wawiak Re: No i jak tam "wielka" Warszawo ? Obwodnicy IP: *.aster.pl 28.07.07, 20:13
          BTW Jeszcze jedna, bardziej przyziemna, przewaga innych miast nad Wawą.

          Czy patrząc na to zdjęcie możesz równie dobrze pomyśleć, że zostało zrobione w
          Niemczech, Czechach czy Irlandii. Dopiero po chwili spostrzegasz że to polski
          Wrocław.

          s36.photobucket.com/albums/e19/msm1234/INNE/?action=view¤t=z4342636Z.jpg
          miasta.gazeta.pl/wroclaw/0,0.html
          Zdjęć zrobione na warszawskich ulicach są niestety jedyne w swoim rodzaju i nie
          do pomylenia z niczym innym.
          • Gość: ZygaIIIBazyl Re: No i jak tam "wielka" Warszawo ? Obwodnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 03:29
            nie no Stary, Wrocław jest chyba najładniejszym miastem w kraju, z cudownym starym miastem, jeszcze genialniejszym rynkiem, i z przecudowną atmosferą i charakterem jaką nadają temu miasto wrocławiacy, daleko w tyle zostawia inne miasta, i nawet w tych gorszych dzielnicach, bo w sumie idą od centrum np. Komuny Paryskiej, mimo że estetycznie to słaby wynik to wciąż jest gdzieś wyczuwalny charakter tego miasta.
          • Gość: lego Wrocław? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 06:57
            A to polskie miasto?
          • Gość: lipacy Re: No i jak tam "wielka" Warszawo ? Obwodnicy IP: *.aster.pl 29.07.07, 13:31
            Nie no, stary - kiedy ty ostatnio byles w Warszawie? Bez problemu zrobie takie
            zdjecie w centrum. Chmielna, Bracka, Szpitalna, Zlota... Choc trudniej o to niz
            we Wrocku, bo w W-wie 90% ulic po wojnie zrobili nam na nowo. A Wroclaw IMO jest
            brzydki, pospolity i pretensjonalny. Stare miasto to ja wole krakowskie,
            torunskie, gdanskie...
        • Gość: ssjvw Re: No i jak tam "wielka" Warszawo ? Obwodnicy IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 01.08.07, 08:38
          Bardzo się cieszę.Będziesz mógł w 2012 czystą polszczyzną pobiadolić o kolejnej
          kompromitacji jadąc koleinami po tzw. STOLICY.
    • Gość: wyborca z dworca Re: Kolejny bezczelny atak na Panią Prezydent!!! IP: *.MAN.atcom.net.pl 28.07.07, 20:23
      Wypraszam sobie!
      Niektórzy nie moga brzebolec, że Borowski nie został wójtem.
      Ano nie zostal.
      I nie zostanie!
    • Gość: qiqi Re: Euro 2012: nie ma nic IP: *.chello.pl 28.07.07, 23:40
      Buahahahahahaha:))))
      Na kolanach przyjdziecie po pomoc do Ślązaków. Nie martwicie się: pomożemy...
    • konto.w.koncie szumne zapowiedzi Bufetowej okazały się lipą 28.07.07, 23:42
      a warszawska elYtka dała się na tą lipę nabrać
      • Gość: zzz Głupia PISanko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 00:38
        Co ma HGW do Stadionu NARODOWEGO, budowanego za PAŃSTWOWYCH-RZĄDOWYCH środków? Grunt należy do COS, decyje o budowie zależą od kaczek, HGW zrobiła swoje wydając warunki zabudowy.

        No tak, ale zawsze winny jest kto inny, tylko nie pisiory...
    • Gość: Opty Euro 2012: nie ma nic IP: *.adsl.inetia.pl 28.07.07, 23:48
      A jak się uda mimo wszystko to Pan Dariusz zapewne spłodzi artykuła, że trawa nie była dostatecznie zielona, że dojazd do stadionu pochyły nie w tę stronę co potrzeba czy wreszcie, że handlara tuż obok stadionu zapiewała głosem nie tak europejskim jak potrzeba...
      Ech Wy Realiści.
      Uwielbiam Was.
      Czytać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka