Dodaj do ulubionych

Konstancin idzie na wojnę z asfaltem

28.03.08, 15:12
1.Dostali prawomocne pozwolenie na budowę więc mogą spokojnie występować o odszkodowanie.
2.Cały artykuł o tym jak to spokojna i zielona okolica a MPZP ten teren przeznacza pod przemysł.
3.Podstawowym zagrożeniem dla środowiska i uzdrowiska są osiedla domów rodzinnych gdzie normą jest palenie śmieciami.
Obserwuj wątek
    • Gość: Tomasz Zymer Re: Konstancin idzie na wojnę z asfaltem IP: *.knc.pl 28.03.08, 17:42
      Fakty dotyczące asfalciarni w Konstancinie są takie:

      Teren wytwórni sąsiaduje bezpośrednio z przedszkolem, szkołą podstawową, gimnazjum, liceum oraz zespołem szkół średnich przy ul. Mirkowskiej 39 (razem około 400 dzieci i młodzieży), a także ze stadionem sportowym wykorzystywanym do treningów dzieci i młodzieży. Część wspomnianych obiektów (przedszkole i plac zabaw) znajduje się zaledwie w odległości około 40 metrów od otaczarki. Tuż obok, na ul. Bielawskiej, położony jest klub sportowy dla dzieci „Kosa-Konstancin” p. posła Romana Koseckiego oraz kolejna szkoła podstawowa wraz z gimnazjum (600 dzieci), a także intensywna zabudowa mieszkalna Mirkowa, Klarysewa Wschodniego i Bielawy (w sumie ok 8-9 tysięcy mieszkańców w promieniu 200-1000 metrów).

       Opracowanie Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego dla Min. Zdrowia, 2007, str. 15-19 oraz 54-57, mówi: Węglowodory aromatyczne (WWA) emitowane przez wytwórnie mas bitumicznych zatrzymują się w nerkach, wątrobie, śledzionie, nadnerczach i jajnikach, co prowadzi do mutacji DNA komórek w tych narządach i do raka. Wieloletnie badania wskazują na nierozerwalny związek między emisją WWA a wzmożonym występowaniem nowotworów. WWA powodują też rozległe uszkodzenia układu chłonnego, krwiotwórczego i oddechowego, szczególnie u dzieci. (). Opinia Prof. W. Mniszka z IMPiZŚ o asfalciarni w Konstancinie: „Z zakładu będą emitowane substancje rakotwórcze [...] rzetelnie wykonane obliczenia wykazałyby, że inwestycja zagraża zdrowiu ludzi, a szczególnie dzieciom z pobliskich szkół.”
       Zakład znajduje się na terenie ujęć wody pitnej dla miasta, które zostały zniszczone przez ciężki sprzęt (dowody: zdjęcia z powietrza). Skażenie wody w kranach ok. 300 związkami toksycznymi może nastąpić już dziś.
       Setki ważących ponad 20 ton samochodów z gorącą, cuchnącą masą bitumiczną utkną w korkach. Transport tysięcy ton masy szybko rozszerzy strefę skażenia.
       Ceny działek, domów, mieszkań drastycznie spadną jeśli w tym roku Konstancin straci status uzdrowiska (negatywna opinia Ministerstwa Zdrowia), pyły zniszczą glebę i elewacje, odór zatruje powietrze, a ciężarówki z asfaltem do końca zablokują ruch. Proszę poczytać np. o losie Strzałkowa pod Poznaniem i Ścinawy nad Odrą, gdzie działają podobne zakłady.

      Co do punktu drugiego wypowiedzi Robota Humano, wytwórnia FAL-BRUK łamie plan miejscowy w 5 punktach:

      - brak uzgodnień komunikacyjnych,
      - brak podłączenia do kanalizacji,
      - budowla ma 25.5 metra zamiast maksymalnych 12 m w planie,
      - brak pasów zieleni ochronnej na granicach działki,
      - plan miejscowy dopuszcza tylko działalność, której uciążliwość dla środowiska nie wykracza poza granice własnej działki co do zanieczyszczeń powietrza i hałasu, a produkcja mas asfaltobetonowych nie jest działalnością nieuciążliwą choćby ze względu na pylenie z placu manewrowego, transport setkami 30-tonowych pojazdów przez centrum uzdrowiska oraz hałas do 110 dB (35 m od przedszkola).

      Ponadto złamano POŚ w ponad 30 punktach, nie dokonano też niezbędnych uzgodnień z Min. Zdrowia i Lekarzem Uzdrowiska, których wymagała obowiązująca ustawa uzdrowiskowa.

      Z punktem trzecim się zgadzam: niektórzy nowobogaccy palą śmieci w kominkach, nie interesuje ich też często asfalciarnia, dopóki ceny ich działek nie zaczną spadać. Niestety nie dorobiliśmy się jeszcze w Polsce klasy średniej świadomej swego miejsca w środowisku i społeczności lokalnej.

      Z poważaniem,
      Tomasz Zymer
      Szkoła Montessori Konstancin
    • Gość: ciekawe Konstancin idzie na wojnę z asfaltem IP: 83.238.44.* 29.03.08, 14:24
      autor tekstu:
      www.nop.org.pl/galeria/229_3/powieksz/zboczency%20pod%20ochrona8.jpg
      z papieroskiem w środku
    • Gość: J.G. Konstancin idzie na wojnę z asfaltem IP: *.chello.pl 29.03.08, 16:28
      To jest skandal!!! Cóż, jak widać, Polska to kraj "niezwykłych metafor"!!!
      Bezprawie i korupcja!!! Nic dodać nic ująć!!!
    • robot_humano Dla odmiany się powtórzę 29.03.08, 16:43
      1.Dostali prawomocne pozwolenie na budowę więc mogą spokojnie występować o odszkodowanie.

      I nic nikogo w sądzie nie będzie obchodziło jaka to miła okolica.

      2.Cały artykuł o tym jak to spokojna i zielona okolica a MPZP ten teren przeznacza pod przemysł.

      Chyba że coś się od wczoraj zmieniło. A co to za przemysł co nie kurzy, nie hałasuje nie wonieje za mocno (zapach czekolady 24h/dobę też jest smrodem) nie jeździ, nie wzmaga ruchu samochodowego w okolicy i nie wycina drzewa pod swe obiekty to ja nie wiem. Może więc czas zmienić idiotyczny zapiz MPZP z Przemysł na Usługi i znikną rozterki urzędnika wydającego pozwolenie na budowę.

      3.Podstawowym zagrożeniem dla środowiska i uzdrowiska są osiedla domów jednorodzinnych gdzie normą jest palenie śmieciami.

      Asfalciarni Wam nie życzę ale do sądu idzie się z prawnikiem a nie z emocjami.
      • Gość: Tomasz Zymer Re: Dla odmiany się powtórzę IP: 193.29.207.* 29.03.08, 20:03
        Panie Robocie Humano, a Pan nas straszy sądem w czyim imieniu? Właściciela Fal-bruku? Odszkodowania za przeniesienie zakładu z Uzdrowiska będzie musiał zapłacić Burmistrz, jeśli nie wygra obecnej sprawy w WSA, lub Starosta, jeśli udowodni mu się złamanie prawa przy procedurach poprzedzających wydanie pozwolenia na budowę, co jest wysoce prawdopodobne. My się będziemy jako mieszkańcy cieszyć, jeśli obaj ci panowie zapłacą i poniosą polityczne koszty matactw i machlojek, jakie towarzyszyły tej sprawie. Więc jeśli nie będzie innej drogi prawnej, to FAL-BRUK dostanie odszkodowanie.

        W Konstancinie ze 140-milionowego budżetu gminy bardzo duża część marnuje się na źle rozliczone, niezrealizowane albo chybione inwestycje, takie, jak próba budowy Ratusza częściowo na cudzym gruncie, zamiana działek drogich na tanie, ciągnięcie kanalizacji w szczere pole nad Wisłą pod nigdzie jeszcze nie zaplanowane inwestycje, albo koszenie trawy w środku zimy - z tych środków mieszkańcy miasta nic nie mają. Jeśli z tych w błoto wyrzuconych pieniędzy z naszych podatków część dostanie p. Falenta z Fal-Bruku w rekompensacie za zabranie tej fabryki z sąsiedztwa trzech wielkich zespołów szkół, gęstej zabudowy osiedlowej i ujęć wody dla miasta, to będziemy się cieszyć, a jeśli ktoś z urzędników za to beknie, to jeszcze lepiej.

        A co do emocji – to chyba Pana Robota emocje dziś zawodzą, bo ja tylko wymieniłem nagie fakty.

        Proszę przekazać inwestorowi wyrazy naszego szacunku,
        Tomasz Zymer
        Stowarzyszenie Uzdrowisko Dzieciom
        • Gość: jacek planowanie przsterzenne jako jedyna dziedzina nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.08, 21:40
          podlega harmonizacji z UE

          sila rzeczy w tym obszarze mamy do czynienia z tym samym co dzialo
          sie w przemycie alhoholu i wyludzaniem VAT w obrocie paliwami -
          urzednicy i pseudourbanisci te dzialke sobie po prostu
          sprywatyzowali

          nawet slynny Milanowek niedlugo zmieni swoja nazwe na MILAPOWEK -
          dzieki burmistrzowi - ktory wbrew wszystim srodowiskom i w tajemnicy
          zezwolil na powstanie hipermarketu Tesco (znanego chocby z obiektu w
          Piastowie, postawionym w miejscu przewidywanym na park)
    • robot_humano Konstancin idzie na wojnę z asfaltem 01.04.08, 14:12
      Ja nikogo nie straszę. Po prostu nie lubię słuchać jęczenia "że owszem zabił ale to przeciez taki miły chłopak i w dodatku harcerz". Nie lubię kiedy w obliczu "nagich faktów" jak pan pisze, czyli wydanego prawomocnego pozwolenia na budowę, w kiełkującej sprawie o odszkodowanie, przytacza się argumenty z księżyca typu jakiś pan profesor powiedział że tu jest wyjątkowo ładnie. I to są właśnie jego emocje a nie fakty sądowe. Jeżeli nie ma żadnych spraw zamiecionych chwilowo pod dywan to inwestor ma odszkodowanie jak w banku. I nie będzie go płacił starosta tylko Starostwo. Urzędnik odpowiada do kilku pensji i to tylko jeśli udowodnić mu działanie na szkodę instytucji .
      • Gość: Tomasz Zymer Re: Konstancin idzie na wojnę z asfaltem IP: *.knc.pl 01.04.08, 23:34
        Profesor Mniszek nie pisał wcale, że tu jest ładnie, tylko, że z zakładu emitowane będą substancje rakotwórcze niebezpieczne dla zdrowia 1000 dzieci z trzech sąsiednich szkół i przedszkola, w tym ze szkoły powiatowej - liceum im. Wł. Reymonta – jedynej szkoły średniej w gminie.
        Były starosta Kongiel może nie poniesie bezpośredniej odpowiedzialności finansowej, ale jak dzieci zaczną chorować na astmę, białaczkę i inne nowotwory, to może pójść siedzieć na wiele lat.
        Co do prawomocnego pozwolenia na budowę, Ministerstwo Zdrowia już dwukrotnie podważyło na gruncie ustawy uzdrowiskowej oraz zapisów mpzp jego prawomocność, a w tej chwili właśnie się szykuje ... ale o tym w następnym odcinku, panie Robocie, żeby Pan i Pana pracodawca nie wiedzieli za dużo zbyt wcześnie.

        Z wyrazami szacunku,
        Tomasz Zymer
        • robot_humano Re: Konstancin idzie na wojnę z asfaltem 02.04.08, 17:10
          Nic pan nie jarzy. Jeżeli inwestor dostał prawomocne pozwolenie na budowę to oznacza stwierdzenie przez odpowiednie władze, że przedstawione przez niego wraz z wnioskiem o wydanie pozwolenia na budowę dokumenty są w porządku. I w momencie uprawomocnienia się decyzji o wydaniu pozwolenia na budowę rola inwestora się kończy. Od tej chwili, jeśli nie udowodni się świadomego sfałszowania przedstawionych Starostwu dokumentów, każde zastrzeżenie do inwestycji należy kierować do Starostwa. Jeżeli władny organ stwierdzi , a sąd orzecze wydanie PNB z naruszeniem prawa, a tym samym jego nieważność, inwestor automatycznie występuje o odszkodowanie. Ja nie kwestionuję , że to pozwolenie jest niepodważalne. Ja kwestionuję buńczuczne wypowiedzi władz lokalnych w tonie " niech inwestor z głowy sobie wybije odszkodowanie, odwidziało sie nam i tłumaczyć byle komu nie będziemy".
          • Gość: Tomasz Zymer Re: Konstancin idzie na wojnę z asfaltem IP: *.knc.pl 02.04.08, 22:15
            No, ten ostatni Pana wpis to jest przynajmniej klarowna argumentacja prawna, Panie Robocie, a nie jakieś uwagi o krajobrazie okolicy.

            Ale proszę bardzo, niech Rada Miasta płaci, albo Starostwo. Jak Minister Zdrowia im oficjalnie napisze, że zabiera stąd uzdrowisko, to Radni zapłacą w podskokach. Nikt nie będzie chciał być tym burmistrzem czy tym radnym, który doprowadził do likwidacji uzdrowiska Konstancin.

            Ja już pisałem – Rada Miasta marnuje grube miliony. Właśnie w tym tygodniu inwestor sprzedał na tej samej ulicy Mirkowskiej, gdzie jest wytwórnia FAL-BRUK, deweloperowi za 20 milionów działkę, którą kupił niedawno od gminy za półtora miliona plus kawałek nieużytków. Jeśli zatem wydadzą kilka milionów na odszkodowanie dla FAL-BRUKu, to będą to nareszcie dobrze wydane pieniądze. I początek końca rządów kolesiów w mieście.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka