Dodaj do ulubionych

Rafał Stec: niebezpieczny paradoks Polski

IP: *.tnt8.nyc9.da.uu.net 27.12.04, 01:29
Swieta racja, dobry artykul... Zapomnial pan tylko dodac ze inwestorzy i
prezesi tez sa do dupy. Wystarczy spojrzec na Wisle.
Serce sie kraje.
Obserwuj wątek
    • Gość: darq Re: Rafał Stec: niebezpieczny paradoks Polski IP: *.neostrada.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 08:38
      Panie Stec, skoro taki z Pana znawca futbolu i młodych polskich nadziei, to
      powinien Pan pod swoim artykułem prawidłowo podpisać widniejące na zdjęciu
      postacie jeżeli sprawia to Panu trudność to pomogę z prawej to Kamil Kuzera zaś
      z lewej to jeden z braci Brożków, którzy są bardzo do siebie podobni czego nie
      widać na zdjęciu.
      • Gość: mierek Re: Rafał Stec: niebezpieczny paradoks Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 12:26
        no faktycznie Polska w tym roku wypadłabeznadziejnie ale powidzmy ze to wypadek
        przy pracy ;) szkoda Wisly bo myślę że namieszałaby w przyszłym roku w
        europejskich pucharach. Ale byc ustawianym w jednym szeregu z takjimi potęgami
        jak Mołdawia czy Białoruś to nie jest chyba dla nas zaszczyt... Juniorów
        zdolnych mamy mistrzostwo europy U-18 (jesli dobrze pamiętam- rocznik Grzelaka
        i Madeeja) w 2000 roku Mistrzowie Europy czy przez 4 lata aż tak wiele się
        zmieniło ?? Problem występuje w klubach chociaz nie wiem czmeu oni sie nie
        rozwijają mimo że dostają szanse gry...
        PS kto to jest Jacek Burkhartd??
        • Gość: Sado Re: Rafał Stec: niebezpieczny paradoks Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 12:37
          "czy przez 4 lata aż tak wiele się zmieniło ??"

          dla 18-latka, 4 lata to więcej niż 1/5 jego życia, czy to dużo? czy w tym czasie
          niewiele mogło się zmienić??! w 2000 roku "młodzi madejowie" nie mieli 18 lat,
          by zaniedbania trenersko-szkoleniowo-finansowe można było nadrobić. "Młodzi
          madejowie" mieli wówczas po 14 lat! Jesli nikt ich nie poprowadził odpowiednio
          przez szkołę piłkarskiego fachu, to oni dziś, nie tylko się nie rozwineli, ale
          oni NIE NAUCZYLI SIĘ GRAĆ W PIŁKĘ!!!

          TEKSTY STECA POPIERAM W 99%.
          • Gość: mierek Re: Sado IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 12:54
            sugerujesz że akurat rocznik Madeja został poprawnie przeprowadzony od 14 do 18
            roku zycia ? Hmmm czli w latach 1996-2000 Poslki futbol bardzo sie zaczął
            rozwijać i zadbał akurat o ten rocznik a następnie zrobił pare kroków w tył ??
            Talenty zawsze mieliśmy i własnie dziwiłem się że w 200 roku mieliśmy mistrzów
            Europy Juniorów by następnie przez 4 lata nie mieć żadnych sukcesów
            młodzieżowych.... ja i tak myslę że zdolną młodzież mamy w każdej dyscyplinie
            sportu ([patrz mistrzowie świata juniorów w siatkówce) lecz problem leży w
            futbolu dorosłym gdzie piłkarez nie potrafią zrobić postępu lub w głowach
            piłkarzy którzy zadowalają sie byle sukcesami....
            4 lata to wcale nie jest dużo jeśli chodzi o szkolenie piłkarzy a ty sie
            skupiłeś na zyciu 18 latka. Ja powiem że dla 4latka 4 lata to całe żeycie czyli
            bardzo dużo ? a dla 80 latka 4 lata to tyle co nic. Ale jeśli chodzi o
            szkolenie to nie sądze żeby zrobiło krok ub wiecej kroków w tył....
            • Gość: "drużyna A" Re: Sado IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 08.01.05, 02:13
              myślisz że w holandii, hiszpanii czy francji ktoś posrywa się w majtki z
              ekscytacji gdy ekipa nastolatków z jakiegos tam rocznika zdobywa medal? chodzi
              o casting który wyłoni kilku zaledwie naprawde wartosciowych graczy o których
              będą zabiegać czołowe kluby i którzy mogą decydowac o grze przyszlej druzyny
              narodowej. u nas hurtem ci sami zawodnicy przechodza przez kolejne szczeble
              reprezentacji. w jednej druzynie zagraja dobrze, zostaja namaszczeni na
              kadrowiczów po wsze czasy i automatycznie awansują do starszej ale rownie
              niepowaznej druzyny.
              pamietam mecz z jakichs mistrzostw mlodziezowych sprzed paru lat- polacy doszli
              bodaj do finalu, czy jakos tak, az zebrali cięgi od hiszpanów 1:4. polacy
              honorowa bramke zdobyli po jakims karkolomnym rajdzie zdesperowanego gracza
              kiedy wszyscy hiszpanie ze smiechu pokladali sie juz na murawie widzac z jaka
              latwoscia wbiegaja w pole karne, z jaka swoboda podaja do siebie i od
              niechcenia wkopuja czasem futbolowke do siatki. z tej ekipy hiszpanskiej moze
              ze 3-4 graczy zobaczymy jeszcze w swietle jupiterow ale za to w realu,
              barcelonie, juventusie czy milanie. a nasza wspaniala mlodziez "zmieni szyld i
              bedzie grała razem dalej" aż wylądują w ligach austrii, izraela, w najlepszym
              wypadku gdzies w grecji albo w 2. bundeslidze. wiec nie ma sie co rozwlekac nad
              karierami graczy reprezentacji mlodziezowych. slawa medalistów mistrzostw U-16
              czy dowolnej kategorii nie da zwyciestwa w starciu z pieczolowicie szlifowanymi
              diamentami.
          • Gość: Kosa Re: Rafał Stec: niebezpieczny paradoks Polski IP: *.acn.waw.pl 27.12.04, 12:58
            Potrzebujecie redaktora Steca, żeby wiedzieć, że źle się dzieje w
            polskim futbolu?????! Przecież to grafomania! Nie ruszymy z miejsca
            jeśli szkolenie młodych piłkarzy(nie tylko piłkarzy!) będzie
            opłacane przez ich rodziców i nie umiejetności lecz kasa będą
            decydować o przynależności do klubu!
            • Gość: Dzem Re: Rafał Stec: niebezpieczny paradoks Polski IP: *.chello.pl 27.12.04, 17:39
              Nie dość że grafomania to jeszcze strasznie przkombinowana ta tabelka żeby
              tylko Polska się załapała. Trzeba było Dudka i kolonie w Bundeslidze jakoś
              ominąć żeby sytuacja wyglądała naprawdę dramatycznie. No ale dla pana Steca to
              nie problem Bundesliga to słaba liga a bramkarze się nie liczą. Jeżeli teoria
              nie pasuje do faktów tym gorzej dla faktów.
              • Gość: Sado Re: Rafał Stec: niebezpieczny paradoks Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 23:15
                A Wy cwaniaczki, widzicie tylko grafomańskiego Steca, jego pożal się boże,
                wypociny... Odwracacie, jak całe to dziadostwo z pzpn, głowy i chowacie je w
                piasek. Zamiast krytykować to, że polska piłka jest na dnie, to krytykujecie
                tego dzinnikarzyne... Żałosne. Tym bardziej, że krytykować to trzeba umieć,
                umieć również trzeba merytorycznie argumentować. Kpiną jest Wasza argumentacja,
                że Stec to grafoman - może i jest on grafomanem, a fakty dobiera do swojej
                teorii, ale takich argumentów nie podejmują ludzie nieznający sie na
                interpunkcji (Dzem, Kosa).

                Procent niezgody ze Stecem, zostawiłem sobie dla jego nadużywania faktów, które
                dobiera sobie dla swoich tez. Zamiast obiektywnie opisywać zjawiska, zajmuję
                określona pozycję, naginając rzeczywistość - choć dobrze określa problemy. To
                jest niedozwolone dla zawodu dzienikarza. Ale ten "grafoman" pokazuje to, co
                pokazywał już od dawna. Bagno polskiego futbolu. Z tego samego powodu między
                innymi Tomaszewski, jest bardzo nielubiany wśród kibicowskiej społeczności (sam
                nie zgadzam się z jego poglądami, ale w przeciwieństwie do w/w umiem to
                merytorycznie uzasadnić).
                Niczym się nie różnicie od Listkiewicza i jego kompanów, którym jest dobrze
                oglądać to, co nie przeszkadza im we władzy i pobieraniu kasy. Spokoju Wam życzę
                w nadchodzącym 2005. Tego lepszego spokoju dla polskiego futbolu.
                • Gość: marian Re: Rafał Stec: niebezpieczny paradoks Polski IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 21:34
                  no bo co on tu wypisuje?

                  "zapyziała" Ostrawa n.p. - bywam w Ostrawie i nie rozumiem tego określenia - to
                  duże, czyste miasto z lodowiskiem i wielką halą widowiskowo-sportową.

                  W Wawie nie ma takiej hali...

                  Poza tym nie porównujmy się z Czechami!
                  Tam n.p. nie ma bezrobocia, drogi są lepsze i pociągi jeźdżą, tam jest
                  normalnie po prostu...
                  Dlatego i piłkarzy mają lepszych, ale powtórzę to co napisałem wcześniej :
                  Banik (mistrz Czech) nie awansował do LM, ani do fazy grupowej PUEFA!
                  Slavia odpadła w rundzie wstępnej z .... Dinamem Tibilisi!
    • Gość: zalamany to mowi wszystko IP: *.zak.com.pl / *.zak.com.pl 27.12.04, 13:20
      Nie rodzą się już nie tylko nowi Lubańscy i Bońkowie, ale nawet Kowalczyki,
      Juskowiaki, Koźmińscy.

      Zero punktów w europejskich rozgrywkach wiosną, zero jesienią w Champions
      League, zero w fazie grupowej Pucharu UEFA
    • Gość: Tymi Re: Rafał Stec: niebezpieczny paradoks Polski IP: 80.51.236.* 27.12.04, 13:53
      Panie Stec jak publikuje sie zdjecie na polowe strony gazety to trzeba
      sprawdzic jeszcze kto na nim jest i dobrze podpisac, a o Jacku Burkhartdzie
      jeszcze nigdy nie slyszalem. Kto to?? jakis przyrodni brat Marcina i Filipa...
      Artykul niezly ale bledy kardynalne. Dla pana przerwa swiateczna byla chyba
      zbyt dluga. pozdrawiam
      • jusup Re: Rafał Stec: niebezpieczny paradoks Polski 08.01.05, 12:45
        Jacek Burkhardt to ojciec Marcina i FIlipa, ligowiec bodajże w barwach Olimpii
        Poznań w latach 80-tych.. Pomyłka jest, ale znowu nie aż tak wielka :)
    • Gość: Not Re: Rafał Stec: niebezpieczny paradoks Polski IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.12.04, 17:52
      Zgadza się, w świetle tego wszystkiego - szanujcie ludzie wyniki reprezentacji
      (za Engela i za Janasa)
    • Gość: Krytyk Rafał Stec marny dziennikarz IP: *.tpg.pl 27.12.04, 22:19
      Piszesz, że Milan Barosz wychował sie w zapyziałym Baniku. Ten zapyziały
      Banik ma taka bazę treningową, odnowę biologiczną, sztab szkoleniowy i całą
      organizację o której mogą pomarzyc niektóre zachodnie kluby o polskich nie
      wspominając. Najpierw dogońmy Czechy...
      • Gość: Sado Re: Rafał Stec marny dziennikarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 23:22
        Banik to nie Mediolan. Baza treningowa zapewne taka, jak na Wiśle czy Legii. Nie
        przesadzaj. A jesli, mogą tej bazy pozazdrościć, nawet zachodnie kluby, to
        dlaczego tylko Baros się przebił i jest gwiazdą?? Gdzie więcej gwiazdeczek?
        krytyku od siedmiu boleści...
        • oregon Re: Rafał Stec marny dziennikarz 28.12.04, 09:49
          "Banik to nie Mediolan. Baza treningowa zapewne taka, jak na Wiśle czy
          Legii"...zapewne sie mylisz i to grubo! Po pierwsze - Banik ma baze treningową
          godną Interu, po drugie - Wisła, a zwłaszcza Legia nie mają bazy wcale!
          Do tego trzeba dodać, że Banik to taki Czeski Ajax...Talenty z całej okolicy
          Ostrawy muszą grać w Baniku, a ich macierzyste kluby dostają rekompensaty za
          nich z budżetu państwa! Póki co Legia z Wisłą nawet do pięt nie dorastają
          Banikowi. A gwiazdeczki? Pare by sie znalazło, w przeciwienstwie do polskich
          typu Karwan, czy Murawski którzy nawet trawy nie powąchali po wyjeżdzie na
          zachód...
          A co do red. Steca...dziwnie to wygląda gdy w jednym artykule czytam że polscy
          pilkarze grają za mało, a w drugim, że gwiazdy są zmęczone, bo grają za
          dużo...to ile trzeba grać? Tyle ile Grecy? Przypominam tylko że taki Dellas czy
          Charisteas to wieczni "ławkowicze" i nie zagrali nawet połowy tego co polscy
          ligowcy...Taki mały paradoks...:)
        • oregon Re: Rafał Stec marny dziennikarz 28.12.04, 10:10
          Mam kilka "gwiazdeczek" z Banika, boś mnie zdenerwował "znawco od siedmiu
          boleści"...
          Pawel Srnicek, Tomas Galasek, Milan Barros, Rene Bolf, Radek Latal, Tomas
          Repka, Marek Jankulowski, Marek Heinz...znajdź chociaz jednego Polaka, który im
          dorównuje???
          • Gość: Sado Re: Rafał Stec marny dziennikarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 10:31
            Nie rób sobie kpiny. Wymieniłeś kilka nazwisk, a w Europie tylko Baros jest
            gwiazdą. Nawet Jankulowski nią nie jest. Jacek K., odstawiając na moment na bok
            Barosza, bije na głowę cały "Twój zastęp".
            • Gość: zgryz Re: Rafał Stec marny dziennikarz IP: 82.145.76.* 29.12.04, 15:03
              Gwiazdeczek? Każdy trener reprezentacji Polski z pocałowaniem ręki przyjąłby
              takie gwiazdeczki. Znajdź Sado, jeden polski klub który umiał wypromować tyle
              gwiazdeczek jak Banik. Groclin eksportuje dobrych piłkarzy, ale to nie ten
              kaliber (Rasiak na razie jest w II lidze). Wisła upchnęła Kałużnego i
              Kosowskiego do przeciętnych klubów z Bundesligi. No i jeszcze Uche, ale on się
              na polskiej ziemi kopać piłki nie uczył.
              A Jacek Krzynówek po wielu latach terminowania w słabym klubie z Norymbergi
              został "gwiazdeczką", w wieku 28 lat. Zawdzięcza to własnej wytrwałości, a nie
              polskim trenerom, czy klubom. 28 lat, k...
        • Gość: Dzem Re: Rafał Stec marny dziennikarz IP: *.chello.pl 28.12.04, 11:02
          Galasek Jankulovski . Oto inni znani piłkarze z Ostravy. Sprawdzałem na
          skysports.planetfootball.com .
          • Gość: Dzem Re: Rafał Stec marny dziennikarz IP: *.chello.pl 28.12.04, 11:20
            Sorry nie doczytałem wszystkich postów. Jankulovski po sezonie ma przejść do
            Milanu , więc chyba można go traktować jako gwiazdę. Galasek gra w Ajaksie.
            Jeżeli ktoś tu jest wyjątkiem , który należy pomijać to właśnie Krzynówek. Przy
            okazji wydaje mi się, że Heinz to raczej mało reprezntatywny jest jako
            wychowanek Banika :).
            • oregon Re: Rafał Stec marny dziennikarz 28.12.04, 14:45
              Wiem ze Heinz to nie wychowanek, ale nazwisko i droge do reprezentacji wyrobił
              sobie własnie w Baniku, z którym zdobyl mistrza Czech i chyba nawet królem
              strzelców był...Po za tym gdyby taka Wisła mogła sprzedac Barosa,
              Jankulowskiego, Galaska czy Bolfa za srednio 5 mln euro nie martwila by sie
              Cupialem, a kasy by starczylo na kilka lat...
              • Gość: Krytyk Re: Rafał Stec marny dziennikarz IP: *.tpg.pl 28.12.04, 19:58
                Kiedyś był artykuł w GW o Baniku. Nie pisałem, że wszystkie zachodnie kluby
                moga pomarzyć o takiej bazie treningowej jaką ma Banik. Wiadomo są kluby do
                których i ostravian nie ma co porównywac ale sporo drużyn by sie na zachodzie
                znalazło, które Banik mógłby uczyć organizacji. Troche wiem o tym klubie bo
                kibicuje mu od kilku lat. I parę kilometów za tą drużyną zrobiłem, nie tylko w
                Czechch.
                www.bukowa.pl Troche fotek z meczów ostravian znajdziecie tutaj www.nfg.witaj.pl
                • Gość: LEW Re: Rafał Stec marny dziennikarz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 20:25
                  @oregon i Krytyk!
                  popieram wasze zdanie
                  Sado to "zapyziały" warszawiak albo krakus, który podnieca się jak Legia czy
                  Wisełka leją półamatorów z Łęcznej, a jak wyjdą za granice Polski to leją ich
                  np amatorzy z Norwegii. Żadnych piłkarzy nie umieją same wyszkolić, aby ich
                  sprzedać np. za "marne" 5 mln euro. Dowiedzą się teraz jak p. Cupiał odejdzie.
                  Już za roczek 2 liga, a może i 3. A jeszcze będzie trzeba spłacic 80 mln długu!!
                  Czechom w sportach zespołowych możemy co najwyżej......podawać napoje chłodzące
                  i ręczniki, gdy walczą na arenach światowych.
                  Niestety jak ktoś nie zadał sobie trudu, aby zobaczyć "zapyziałe" miasta p.
                  Steca, może brac swój pogląd tylko z przyśpiewek stadionowych.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: marian Re: Rafał Stec marny dziennikarz IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 21:21
                    do Czechów to się nie mamy co porównywać i to nie tylko w tej dziedzinie, to
                    jest normalne państwo, dobrze zorganizowane i bogatsze od Polski.
                    Nie ma bezrobocia, pociągi jeźdżą, kilka lat temu gdy u nas zamykano kopalnie -
                    u nich zbudowano nową, im się opłaca.
                    Baza sportowa w takiej Ostrawie(dlaczego "zapyziałej", normalne miasto, nie
                    brzydsze od Wawy?) jest potężna, a.....
                    mimo to Banik nie awansował do LM, a Slavia odpadła w rundzie wstępnej PUEFA
                    z.... Dinamem Tibilisi.


                    Warto o tym pamiętać jak już wywala się krytykę i przedstawia bzdurne tabelki...
    • Gość: LEW Re: Rafał Stec: niebezpieczny paradoks Polski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 20:13
      a co ma wspólnego charakter miasta z wyszkoleniem piłkarza? głupia teoria!
      Liczy sie talent i praca na treningach w odpowiednich warunkach i pod nadzorem
      wykształconych trenerów. Proponuje doktorat pod tytułem " W zapyziałych
      miastach światowej klasy piłkarz to niewyjaśniony przypadek"
      • Gość: Sado Re: Rafał Stec: niebezpieczny paradoks Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 22:07
        Zgadzam się z Tobą, co do głupiej teorii, zresztą to chyba oczywiste, że piłkarz
        musi pracować na treningach i mieć odpowiednią bazę szkoleniową bez względu
        gdzie gra (tu trzeba zaznaczyć, że zbędna jest często baza treningowa materialna
        na bardzo wysokim poziomie, ważny jest głównie kapitał ludzki - trenerzy,
        oczywiści szkółka na poziomie Ajaxu nikomu nie zaszkodziłaby, wręcz przeciwnie,
        ale nie jest to warunek konieczny do dobrego rozwoju). Plus talent i wszystko gra.

        Jak nie umiesz argumentować merytorycznie, to albo w ogóle nie komentuj, albo
        wypowiedz się tylko w kwestii poparcia kogoś poglądów. Ostatecznie możesz
        wypunktowac swoje poglądy, to pozwoli Ci nauczyć się dyskutować merytorycznymi
        argumentami.

        Na koniec małe pytanie. Tyle gwiazd międzynarodowych rodzi się w tym Baniku
        (chociaż nie zaprzeczam, że sie tam nie urodził ani jeden wielki piłkarz, źle
        tam szkolą czy nie ma w ogóle w Baniku dobrych piłkarzy). Tylko powiedzcie,
        jakie wyniki w piłce europejskiej odniósł ostatnio zespół z Ostravy?? W tym
        sezonie ta sama droga co Wisła (różnica od 3 el. LM Wisła od 2ej) i koniec na 1
        rundzie PUEFA (koniec na tym samym poziomie co Wisła i Legia). Tylko nie piszcie
        o poziomie rywali, bo ja tu nie chcę porównywać wyników polskiej czołówki z
        zespołem z Ostravy. Taka Sparta grała od 2 rundy el. i awansowała. A jakie
        wyniki osiągnął Banik w pucharach w zeszłych sezonach?

        Osobiście lubię zespoły z Czech, ale postawa Krytyka przypomina trochę
        hipotetyczną i podobną dyskusję na forum sportowym u naszych południowych
        sąsiadów. Jeden z dyskutantów, mówi innym, że w Polsce jest taka drużyna, co ma
        bazę treningowa na wysokim poziomie, którego pozazdrościłby nie jeden klub z
        Zachodniej Europy. To klub w małym mieście, we Wronkach. Klub jest dobry i ma
        wielu utalentowanych zawodników. Grał nawet w fazie grupowej PUEFA... Nie jestem
        przeciwnikiem ani Wronek, ani Grodziska, ani Ostravy. Jestem przeciwnikiem
        wychwalania ponmad miarę.

        Co do piłki w duzych miastach, to taką preferuję, bo piłka nożna jest dla
        kibiców i jest do oglądania - stąd bierze się na nią pieniądze. Futbol nie jest
        po to, żeby pana X wyszkolić, pana Y nauczyć grać w piłkę, tylko żebyśmy my
        mogli go oglądać (mowa o profesjonalnej piłce). Małe miasta z małym klubem (w
        polskim wydaniu) nie gwarantuje futbolu profesjonalnego, prędzej czy później
        lokalny dobrodziej przestanie inwestować (zresztą to plaga w polskiej piłce).
        Jestem Legionistą i niestety nie cieszy mnie wynik Legii czy Wisły w Łęcznej czy
        z Łęczną. Bo to jest porażka futbolu. Chciałbym aby liga była wyrównana,
        ciekawa, konkurencyjna, gdzie o majstra gra 7-8 zespołów. Gdzie na stadion
        przychodzi po 30 40 tys widzów (setki tysięcy przed tv) - to raczej gwarantują
        duże miasta. I w takim piłkarskim raju mają miejsce równiez kluby pokroju Amiki
        czy Banika. Dobrze zarządzane, z rewelacyjną baza szkoleniową. A nie liga z
        kiepską Legią i Wisłą, Amiką i Groclinem - małe klubiki z b. dobra bazą i 8
        innymi zespołami z małych kilku tysięcznych miast, gdzie futbol jest wspierany
        przez kopalnie, huty i inne przedsiebiorstwa w celach raczej prania brudnych
        pieniędzy czy dorabiania rodzin działaczy związkowych.

        O TYM PISZĘ "GRAFOMAŃSKI" STEC i z tym się zgadzam, a nie ze stylem jego
        pisania. Kto ma trochę inteligencji nie będzie uciekał od problemu, który ktoś
        zauważa, a nie będzie sie skupiał na jego wadach.


        • Gość: Dzem Re: Rafał Stec: niebezpieczny paradoks Polski IP: *.chello.pl 28.12.04, 23:20
          Z tą wypowiedzią muszę się zgodzić. Kluby z małych miast są na dłuższą metę bez
          szans ,bo brak im kibiców. I nawet nie chodzi tu o finansowanie klubu tylko o
          doping i atmosferę. Jeżeli prezes Drzymała chciałby naprawdę zbudować zespół na
          miarę Europy to powinien połączyć Groclin z jakąś podupadłą drużyną , która ma
          tradycję i kibiców i pod jej szyldem grać. W innym przypadku czeka go zastój
          taki jak u Amiki, która niby zawsze jest jednym z faworytów do tytułu zawsze
          daleko.
          Co do twoich marzeń to są one wysoce nierealne ,gdyż obecnie w Europie jest
          chyba tylko jedna taka liga. Na szczęście nie daleko i grywają w niej Polacy.
      • Gość: m Re: Rafał Stec: niebezpieczny paradoks Polski IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 23:04
        gdyby Ostrawa była jakąś dziurą, w którym nawet nie ma równego boiska to może i
        takie stwierdzenie miało by sens...
        to duże miasto, z dużymi tradycjami sportowymi i liczącymi się klubami.
    • Gość: Sado Polski futbol zdycha!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 22:51
      Polski futbol zdycha!!! Kraj duży, gospodarczo coraz silniejszy, a futbol powoli
      zdycha. W tym i wielu innych wątkach powinniśmy, drodzy kibice, dyskutować
      przede wszystkim o fakcie, że polska piłka umiera i próbować w merytorycznej
      dyskusji podsuwać rozwiązania, a nie oceniać jednego czy drugiego redaktora,
      który nikogo nie obraża o zauważa FAKT ŚMIERCI PIŁKI W POLSCE. Każdy może
      oceniać, czy argumentacja Steca jest subiektywna czy obiektywna, ale to dyskusja
      jałowa, bo stoimy w obliczy poważniejszego problemu, niż poziom dziennikarza
      sportowego (nie marginalizuję tutaj problemu jakości dziennikarstwa).
      Powinniśmy się skupić nad tym, co Stec chce na przekazać a nie nad forma tego
      przekazu. Każdy inteligentny czytelnik wyłowi błędy Steca, manipulacje i
      wychwyci sens dziennikarskiej wypowiedzi.

      Stec zauważa, że polski futbol zdycha. I ma rację. Wylicza logiczne
      przykłady-dowody tezy przedstawionej we wstępie. Zespoły ligowe nie liczą sie w
      Europie, młodzieżówki grają najgorszy futbol od kilku lat, nie ma naszych w
      klubach Zachodniej Europy. Stec daje przykłady tego, że nawet w takiej
      Bundeslidze, polscy przestają istnieć (liczba bramek zdobytych przez Polaków to
      szereg czasowy z tendencją spadkową), a przecież Bundesliga to jedyna liga,
      gdzie jeszcze chcą piłkarzy z Polski. I na tym powinien skończyć. Takich
      argumentów nikt by nie mógł podważyć. Jednak Stec zagalopował się z
      porównaniami, zaczął badać poziom piłkarstwa w poszczególnych krajach od
      wskaxnika ludnościowego. Tu wtargnęła mała manipulacja, co dało dla wielu,
      negatywny obraz tez Steca. Nie słusznie. Bo to nie ma najmniejszego znaczenia.
      Fakt agonii polskiej piłki jest bezsporny. I nie zmienia tego dyskusja, czy Stec
      manipuluję faktami i dorabia fakty do swoich poglądów. Pewne fakty się widzi, to
      znaczy więcej informacji napływa z innych źródeł o pewnym zjawisku i nie zmieni
      tego żadna manipulacja, statystyka, czy chowanie głowy w piasek.

      Nie jesteśmy krajem z piłką na tak wysokim poziomie, że dyskusję możemy zawęzić
      do komentowania poglądów dziennikarzy. Bagno polskiej piłki to również przeciwne
      nastawienie kibiców w Polsce, do tezy, że polska piłka zdycha. To tylko pogłębia
      bagno w jakim toniemy. Zero rozwiązań. Prędko z tego nie wyjdziemy. No ale
      przecież teraz jest tak dobrze... Tylko, że później, jak będzie lepjej (oby było
      prędzej niz później), to każdy kibic będzie mówił, ze On wiedział, ze było źle.
      I podświadomie, będzie myślał, że to jego zasługa, a nie dziennikarzy pokroju
      Steca, który widzi porblem i juz teraz podsuwa rozwiązania, głupie czy nie,
      błędne czy nie, ale podsuwa rozwiązania. A nie biadoli.
      • Gość: m Re: Polski futbol zdycha!!! IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 23:11
        nie tylko futbol zdycha w Polsce.
        Siatkarskie reprezentacje wypadają nieźle, ale już kluby nie.
        a poza tym wszystkie dyscypliny zespołowe zdechły, nie ma wyników, bo nie ma
        kasy, nie ma odpowiednich ustaw itp... ogólnie bida w kraju panuje, zobacz ile
        po 89-tym klubów w Polsce padło z braku kasy.
        Istnieją co prawda różne MOSiRy dla dzieci, ale zajmują się raczej występami w
        amatorskich turniejach o puchar wójta gminy ku chwale innego wójta.
        Rekreacja po prostu...
      • Gość: Dzem Re: Polski futbol zdycha!!! IP: *.chello.pl 28.12.04, 23:37
        Trzeba zacząć od podstaw.
        1. Boiska. Nie jakieś tam stadiony narodowe, ale boiska dostępne dla
        wszystkich. Ja np. bym sobie pokopał piłkę, ale jak się rozglądam po okolicy to
        nie mam gdzie. Dzieciaki nie mają gdzie grać i to jest najgorsze!!!!!
        2 Szkolić młodzież masowo. Jak się chce mieć dobrych piłkarzy to trzeba
        rozumieć co to statystyka. Nie liczy się ilu jest Polaków tylko ilu gra w piłkę.
        3.Zabrać polską ligę canalowi +
        4. Nie wywalać bez sensu selekcjonerów. (Engel, Wójcik)
        Nie wiem czy to wystarczy , ale na pewno pomoże.
        • Gość: Sado Re: Polski futbol zdycha!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 10:59
          Zgadzam się. Boiska w każdej gminie i dzielnicy. Pamiętam, jeszcze nie tak dawno
          temu, razem z kolegami nie mając miejsca, gdzie by można było pograć w piłkę,
          wykarczowaliśmy polanę i tam zbijając z drzew bramki, zrobiliśmy sobie boisko.
          Było gdzie grać. Zbite z drzewa bramki, nie raz były łamane, ale zawsze mozna
          było je odbudować i grać dalej. Tylko, że my sami musieliśmy zrobić sobie
          miejsce do gry. Bo u nas NIE MA MŁODZIEŻ I DZIECIARNIA GDZIE PO KOPAĆ! Zresztą
          koniec końców, zostaliśmy stamtąd wyrzuceni.
          Infrastruktura sportowo-rekreacyjna to obowiązek samorządów, tylko, że jak ich
          nikt nie naciska to wolą sobie robić cos innego, a o mieszkańcach przypominają
          sobie samorządowcy w przeddzień kampanii.
          Teraz wraz z kolegami gramy na ładnym boisku, jest to boisko gimnazjum w Wesołej
          (zresztą gimnazjum pod patronatem pzpnu). Na pewno jest tańsze od basenów, które
          postawiło kilka dzielnic wokoło i które sa za drogie do regularnego uprawiania
          sportu. Biosko do piłki, kosza, siatki czy nawet zwykła bieżnia sa tańsze w
          eksploatacji, modernizacji i uzytkowaniu niż takie obiekty jak baseny czy korty
          tenisowe (choć i to jest potrzebne).

          Wracając jednak do komentarza. To uważam, że najważniejsza jest praca od podstaw
          , zresztą mówił o tym ostatnio w 2x45 na Polsacie Roman Kosceki. I ma racje.
          Każda szkoła powinna mieć małe biosko do piłki, koszykówki i bieżnie, gdzie
          mogłaby uprawiać sport rekreacyjnie młodzież. To u podstaw. Jeśli chodzi o
          profesjonalny futbol to uważam, że od drugiej ligi, każdy klub powinien mieć u
          siebie szkółki, szkolące kilka roczników młodzików (1 i 2 liga).
          Idąc dalej, ligowy klub musi grać prawie cały rok (przynajmniej 1 liga). Jest to
          kwestia podgrzewanych muraw (na Legii stworzona na koszt miasta, być moze i
          Polonia pójdzie tą drogą, w Grodzisku czy Krakowie na koszt inwestora). Nie moze
          być tak, że pierwsza liga gra w sezonie 26 spotkań (13 na rundę!) i jeszcze
          kończy rozgrywki w listopadzie bo idze zima, a zaczyna w marcu (o okresie letnim
          nie wspomnę).
          Dla mnie to powinny być palące problemy, a nie stadion narodowy. Jeśli piłka w
          kraju stanie się rzeczywiście sportem masowym, a rozgrywki zawodowe staną się
          profesjonalne, to nie tylko dorobimy się potężnych sponsorów i stadionu
          narodowego, ale stadionów narodowych i mnóstwa obiektów klubowych na 30-50 tys
          miejsc (o bazach szkoleniowych Banika Ostrava nie wspomnę ;) ).
          Te problemy mozna pokonać, chociaż wiąże się z tym mnóstwo innych pilnych spraw
          i kłopotów. Ale konsekwencja i upór ludzi mogłyby wiele zdziałać.
          Inne sprawy wydają mi się pochodną tych kwestii, choćby skąd brac pieniądze (na
          takie obiekty jak baseny pieniądze są… - przynajmniej w gminach wokół dużych
          miast, ale są teraz przecież fundusze unijne – nakłady na wyrównywanie poziomów
          rozwoju regionów), czy jak stworzyć profesjonalne-zawodowe kluby.
        • Gość: zgryz Re: Polski futbol zdycha!!! IP: 82.145.76.* 29.12.04, 15:06
          Wójcika wywalono z sensem. Przypatrz się dalszej "karierze" tego żałosnego bufona.
          A canal+ ustabilizował chociaż budżety klubów.
          • Gość: Dzem Re: Polski futbol zdycha!!! IP: *.chello.pl 30.12.04, 11:36
            Za to liga mniej atrakcyjna dla sponsorów bo mało kto ją ogląda. I na
            popularności traci....
    • Gość: greg Stec: ciagle mendzi i mendzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 00:47
      p.stec czas stanac w szranki wyborcze w pzpn-nie, i nie katowac nas swoimi
      wypocinami
    • Gość: zgryz Re: Rafał Stec: niebezpieczny paradoks Polski IP: 82.145.76.* 29.12.04, 14:39
      "Jacka Burkhardta" He he he
    • Gość: Człowiekowicz Re: Rafał Stec: niebezpieczny paradoks Polski IP: *.238.80.159.adsl.inetia.pl 29.12.04, 20:03
      W polskiej piłce nie chodzi o wyniki i sukcesy. Liczy się układ i kasa.
      Piłkarze już na etapie trampkarzy są demoralizowani - nie ważne jak grasz, ale
      co z tego masz. W klubach i związkach towarzystwo dinozaurów przejada państwowe
      dotacje. Nie dziwie się Cupiałowi, że dał sobie spokój. I tak długo wytrzymał.
    • Gość: fodg Re: Rafał Stec: niebezpieczny paradoks Polski IP: *.bphpbk.pl 30.12.04, 14:47
      Racja,

      nasi trenerzy nawet po AWF, szukaja doraznych wyników.
      Wybieraja do podstawowych składów chłopaków wyrosnietych i mocnych, którzy
      specjalnie nie podnosza swoich kwalifikacji piłkarskich- bo po co?!
      Małego i tak przegonią, lub popchną jesli trzeba!

      Potem jednak warunki fizyczne sie wyrównują i okazuje się, ze nasz " Tarzan",
      juz tak nie góruje fizycznie, a faktycznie niewiele umie!

      Dl;atego trenerzy!

      Nie wystawiajcie w podstawowych 11- tylko dryblasów- dajcie szansę mniejszym
      chłopakom!
      Jesli nie - to zniechęcicie młodzież mniej dorodna w danej chwili młodzież,
      która odejdzie z piłki bo ile mozna gzać ławkę rezerwowych.
      Drybkasy wkrótce się sAMI ZNIECHECĄ.

      tRZEBA BYĆ TROCHĘ PSYCHOLOGIEM!!!
    • Gość: sas113 Re: Rafał Stec: niebezpieczny paradoks Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 17:10
      Jacek Burkhard ? A Głowacki to gdzie był w Japonii ? dalej juz nie czytam
      heh ,i takie bzdury pisze dziennikarz sportowy
    • Gość: cyg@nek Trafiłeś Stecu. IP: *.osk.enformatic.pl 08.01.05, 15:58
      Jednocześnie obecna sytuacja potwierdza mój pogląd, że nie jest potrzebna
      silna liga żeby mieć silną reprezentację. Reprezentacja jest drużyną, którą się
      buduje. Dobry trener zrobi silną reprezentację nawet z jedenastu "Jezusków
      frasobliwych". Bo reprezentacja to 16-18 facetów, a nie statystyczna średnia
      ligowa.
      Kolejny mit to budżety klubowe. W rankingu lig przed Polską są kraje
      znacznie biedniejsze, z klubami o niższych budżetach. One też osiągają
      sukcesiki, o których my jedynie marzymy.
      Wnioski: PZPN i działacze klubowi to banda niekompetentnych złodziei, a
      polscy trenerzy to dno. Przez kolejną kadencję Misia Przygłupa-Listkiewicza
      będziemy się staczać nadal.
      Jak to zmienić? A kogo to, w gruncie rzeczy obchodzi?
      Działaczy - nie, bo w szambie można obracać szmalem bez porządnej księgowości.
      Kiboli - nie, bo dla nich najważniejsze jest żeby przeciwników swojej
      ukochanej ... zwyzywać od chvjów, Żydów albo ciot, a do tego nieistotny jest
      poziom ligi.
      Trenerów - nie, bo przy takiej gewnianej lidze nikt z zagranicy nie zrobi im
      konkurencji.
      Kopaczom - nie, bo wygodniej im pracować gorzej niż lepiej.
      Miastom (gminom) - nie, bo wrzucając pieniądze do szamba można się guanem
      obabrać. Po co pakować pieniądze w obiekty klubów, które wkrótce będą
      rozkradzione i rozwalone.
      Inwestorom (sponsorom) - nie, bo ktoby się chciał szambem promować.
      Każdą instytucję porządkuje się poczynając od księgowości. W każdej spółce
      naprawę rozpoczyna się od analizy kosztów i znalezienia źródeł ich pokrycia.
      Polską piłkę niszczy niezaksięgowany obrót pieniędzy. Wtedy fajnie się kradnie,
      ale źle porządkuje. Trzeba skończyć z szarą strefą, litością fiskusa i ZUS-u,
      każdy bilecik musi być zaksięgowany i każdy grosik rozchodowany, to może
      wreszcie sprawy będą stały na nogach zamiast na głowie. Opodatkowane i
      oskładkowane wypłaty dla kopaczy zmuszą do realnych kalkulacji. Walka
      o "zaksięgowanego" widza zmusi do pracy na treningach, walki w czasie meczu i
      porządku na imprezach.
      Tylko kto podejmie tak nielepperowską decyzję?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka