Dodaj do ulubionych

Jacek Sarzało: Za piłkarskim chlebem

IP: *.proxy.aol.com 07.11.02, 20:33
Ma pan raje ale nie do konca, panie Sarzalo. Pieniadze sa chyba
najwazniejsze dla naszych pilkarzy ale sam pan wie ze jak wyjada
na zachod do jakiegos sredniego klubu to beda sie musieli sporo
napracowac zeby tam grac. A wiec zeby grac beda sie musieli
rozwijac takze pilkarsko inaczej nikt ich nie bedzie tam
trzymal. A co do Kosowskiego i Frankowskiego to powinni zostac
jeszcze minimum rok i cos osiagnac w pucharach i reprezentacji
chocby po to zeby sie lepiej sprzedac!
Obserwuj wątek
    • Gość: yossaryan E-tam IP: *.wa / *.nv.iinet.net.au 08.11.02, 03:28
      Taki komentaz spraszcza sprawe do punktu glupoty. Sprawa
      waznosci pieniedzy r transferze zostala kompletnie
      znaturalizowana - i w sposobie ktorym pan dziennikaz mowi za
      pilkarza, a nie pilkarz za siebie. A przeciez argument o
      podwyrzszeniu poziomu sportowego jest kompletnie zrozumialy.
      Przeciez liga polska to nie sczyt Swiatowego futbolu - i
      skoro 'Pan pilkarz' juz wszystko w niej osiagnal, mozliwosc
      powyzszenia pilkarskiego poziomu jest mozliwa - ale tylko w
      lepszej lidze.
      • Gość: Carlito O argumentach mowa... IP: *.panynj.gov 13.11.02, 17:29
        Zgadzam sie z y.

        Argumenty potrafią i mnie równie często wyprowadzić z błędu co z
        równowagi. Tutaj miał miejsce ten drugi przypadek, a sprawcą był
        jeden z dziennikarzy sportowych Gazety, którego nagle zamroczyła
        chęc naiwnego poczucia się mniej nedznie za cene bezkarnego i
        bezpodstawnego zbechtania z blotem argumentow jednego z
        pilkarzy.
    • Gość: gajowy ka˝dy s&# 224;dzi wed&# 8719;ug siebie IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 14.11.02, 08:18
      No có˝, ka˝dy sàdzi wed∏ug siebie. JeÊli redaktor chce widzieç
      tylko argument finansowy - to widzi. W swojej, jak widz´,
      nieskomplikowanej osobowosci nie dopuszcza w ogóle mo˝liwoÊci
      bardziej z∏o˝onej sytuacji, ˝e sà argumenty (liczba mnoga!) za i
      przeciw, ˝e Êwiat i ˝ycie takie p∏askie nie jest a decyzje
      warunkuje wypadkowa czynników (argumentów). Za trudne? Czy mo˝e
      trzeba by∏o kontrolnie komuÊ dokopaç (komu - chyba jasne).
    • jusup Re: Jacek Sarzało: Za piłkarskim chlebem 15.11.02, 08:32
      RAzadko który piłkarzx rozwija się na Zachodzie - rzadko który
      piłkarz jednak również rozwija się w kraju. ie mówię o rozwoju
      na potrzeby naszej ligi, lecz patrzęc z punktu widzenia wielkiej
      piłki, reprezentacji.

      WYdaje mi się, że w tej chwili szanse na to, że jakiś nasz
      piłkarz będzie prezentował klasę światową sa wtedy, gdy
      odpoowiednio wcześnie wyjedzie za granicę (w wieku juniora) i
      tam się przebije. Postępy w sensie reprezentacyjnym za granicą
      zrobił Dudek, Hajto (niezlaeżnie od jego klasy - w kraju
      prezentował jeszcze mniej). Nie dziwi to, że napastnikiem w
      lidze angielskiej jest Radziński, uczący się piłki w Kanadzie i
      Belgii - pewnie żaden z naszej ligi nie ma na to szans.

      Żewłakowie - przeciętni w sumie piłkarze, ale w polskiejlidze
      byli rezerwowymi w słabej POlonii (jeszcze przed jej
      mistrzostwem) - a za granicą rozwinęli sie jak na swoje
      możliwości świetnie.
      CHoć mi to też się nie podoba - taka jest prawda. Żeby mieć
      zawodowe podejście do piłki - trzeba szybko wyjechać tam, gdzie
      tego zawodoweg opodejścia wymagają każdego dnia
      • Gość: Carlito Re: Jacek Sarzało: Za piłkarskim chlebem IP: *.panynj.gov 20.11.02, 15:30

        > CHoć mi to też się nie podoba - taka jest prawda. Żeby mieć
        > zawodowe podejście do piłki - trzeba szybko wyjechać tam,
        gdzie
        > tego zawodoweg opodejścia wymagają każdego dnia.

        zgadzam sie z jasupem. zaakceptujmy fakty i wyciagnijmy wnioski
        miast sie obrazac na rzeczywistosc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka