Gość: basia
IP: *.crowley.pl
17.06.06, 12:52
Kinga, i znów się z Tobą zgodzę. Już wczesniej pisałam o sędziach, którzy "udają, że nie widzą" fauli i stąd moje wrażenie, że sympatyzują z tą drużyną, której ja akurat w tym meczu nie kibicuję. Jak widzę, nie jestem w tych odczuciach odosobniona... :) Co do wczorajszych meczy, Argentyna rozbroiła mnie swoją grą, i Serbię i Czarnogórę (jak było widać) też. Nokaut totalny. Śmiem wniskować, że rodacy Diego M. mkną po wytęskniony Puchar. Holendrzy z kolei działali mi na nerwy, zwłaszcza ten "egoista na boisku" Robben. Nie dość, że grali beznadziejnie, to akurat w tym meczu zwycięstwo powinno odnieść WKS, bowiem ich styl gry naprawdę zachwyca w tym mundialu. I wcale się nie cieszę, że wygrałam zakład, bo taki właśnie wynik obstawiłam. Ech! Szkoda. Zespół Marco van Bastena jeszcze sporo się musi nauczyć i mam nadzieję, że nie dojdą do finału... A ostatni wczoraj mecz był tak pasjonujący, że niestety zasnęłam pod koniec drugiej połowy. Meksyk rozczarował. Nie lubię takich nijakich meczy, bez bramek w dodatku. Za tę nudę na boisku zwycięstwo należało się Angoli, choć ona też wczoraj specjalnie nie zachwyciła.
Pozdrawiam Autorkę!