Dodaj do ulubionych

Konkret nr 2

09.12.23, 12:11
Co sądzicie o konkrecie nr 2? Myślę, że właściwie zastosowany zredukuje kolejki do zera.
Obserwuj wątek
    • negativum Re: Konkret nr 2 09.12.23, 12:53
      Wczoraj miałem kolejny rezonans magnetyczny, tym razem 3T. Rozmawiać z botem nie ma sensu, więc zadzwoniłem do placówki, tak, potwierdzam. RM się odbył. Trochę byłbym wkurzony, gdybym musiał jechać do Poznania i tam bym się odbył.
      Przy okazji wprowadziłem i chaos. Typowy rezonans trwa 15-30 minut. Mnie trzymali przez 1.5 godziny. Jestem ciekawym przypadkiem. Teoretycznie powinienem już nie żyć.
      • negativum Re: Konkret nr 2 09.12.23, 13:43
        negativum napisał:

        > Wczoraj miałem kolejny rezonans magnetyczny, tym razem 3T. Rozmawiać z botem ni
        > e ma sensu, więc zadzwoniłem do placówki, tak, potwierdzam. RM się odbył. Troch
        > ę byłbym wkurzony, gdybym musiał jechać do Poznania i tam bym się odbył.
        > Przy okazji wprowadziłem i chaos. Typowy rezonans trwa 15-30 minut. Mnie trzyma
        > li przez 1.5 godziny. Jestem ciekawym przypadkiem. Teoretycznie powinienem już
        > nie żyć.

        Dodam, że nie mam 1/6 mózgu. Teoretycznie w najlepszym przypadku winienem być sparaliżowany.
        Także jestem ciekawym obiektem do badań klinicznych. Zresztą na to zezwoliłem.
        • negativum Re: Konkret nr 2 12.12.23, 23:38
          By nie być gołosłownym.
          Bydgoszcz skierowała mnie do Poznania i Gliwic.
          Jedynie Wrocław chciał mnie natychmiast "operować".
          Cała reszta Bydgoszcz, Poznań, Gliwice zastanawia się, czy to w ogóle ruszać.
          Naprawdę w najlepszy przypadku powinienem być sparaliżowany. Rozsądny lekarz nie zrobi nic takiego, co zagrażałoby życiu.
          Żyję z tym od ponad 50 lat. Jest to nowotwór, ale niezłośliwy. Może mieć go, do 10% społeczeństwa.
          U mnie przybrał na tyle duże rozmiary, że naprawdę neurolodzy dziwią się, że jestem sprawny i że w ogóle żyję.
          Każdy chciałby z nich zajrzeć do mojej głowy. Po mej śmierci ofiaruję swój mózg ludzkości.
          Od urodzenia jestem dwuręczny. Typowy człowiek jest praworęczny. Z tym bywa różnie między gatunkami. Typowy kot jest lewołapny.
    • oby.watel Re: Konkret nr 2 09.12.23, 13:06
      5 grudnia dr Grażyna Cholewińska-Szymańska, wojewódzka konsultant ds. chorób zakaźnych, rozesłała do dyrektorów mazowieckich szpitali list. "W związku ze zwiększającą się stale liczbą zachorowań na COVID-19 w kraju oraz w województwie mazowieckim sygnalizuję potrzebę wprowadzenia zaostrzonych zasad bezpieczeństwa epidemicznego". Nie ma bowiem żadnych wymogów na szczeblu krajowym. Ale najciekawsze jest to, że "W obecnej chwili szpitale i poradnie nie mają dostępności do leków przeciwwirusowych do leczenia infekcji SARS-CoV-2 u ciężko chorych. Powodem braku leków jest bariera cenowa i brak refundacji".

      Znowu zmniejszy się liczba antyszczapionkowców?
      • oby.watel Re: Konkret nr 2 09.12.23, 13:09
        Leki na covid bez refundacji to koszt 14 tys. zł na leczenie jednego pacjenta. Taniej wychodzi pochówek.
        • negativum Re: Konkret nr 2 09.12.23, 13:22
          oby.watel napisał:

          > Leki na covid bez refundacji to koszt 14 tys. zł na leczenie jednego pacjenta.
          > Taniej wychodzi pochówek.

          Patrz mój post niżej.
      • negativum Re: Konkret nr 2 09.12.23, 13:22
        oby.watel napisał:

        > 5 grudnia dr Grażyna Cholewińska-Szymańska, wojewódzka konsultant ds. chorób za
        > kaźnych, rozesłała do dyrektorów mazowieckich szpitali list. "W związku ze zwię
        > kszającą się stale liczbą zachorowań na COVID-19 w kraju oraz w województwie ma
        > zowieckim sygnalizuję potrzebę wprowadzenia zaostrzonych zasad bezpieczeństwa e
        > pidemicznego". Nie ma bowiem żadnych wymogów na szczeblu krajowym. Ale najcieka
        > wsze jest to, że "W obecnej chwili szpitale i poradnie nie mają dostępności do
        > leków przeciwwirusowych do leczenia infekcji SARS-CoV-2 u ciężko chorych. Powod
        > em braku leków jest bariera cenowa i brak refundacji".
        >
        > Znowu zmniejszy się liczba antyszczapionkowców?

        Z antyszczapionkowami jest jak z terrorystami. Jeden umrze pojawi się 100 następnych męczenników, którzy ludziom niewykształconym będą robić wodę z mózgu.

        Problem jest ogólnoświatowy. Wyjaśnię Ci to na przykładzie Polski.
        Na całe nowe badania rządy polskie przeznaczają rocznie 300-500 mln zł. Na wszystkie nauki. Oszczędność znikoma, skoro za nie odebranie jakiś szczepionek są żądania zapłacenia 6 mld złotych.
        Gdyby te pieniądze zainwestować choćby w polską farmację, to za 10-20 lat bylibyśmy potęgą.
        Są naukowcy którzy nie pracują dla zysku. Hirszfeld, Koprowski, Pasteur (ten nie był Polakiem). Oni nie pracowali dla zysku.
        • oby.watel Re: Konkret nr 2 10.12.23, 11:41
          negativum napisał:

          > Z antyszczapionkowami jest jak z terrorystami. Jeden umrze pojawi się 100 nastę
          > pnych męczenników, którzy ludziom niewykształconym będą robić wodę z mózgu.
          >
          > Problem jest ogólnoświatowy. Wyjaśnię Ci to na przykładzie Polski.
          > Na całe nowe badania rządy polskie przeznaczają rocznie 300-500 mln zł. Na wszy
          > stkie nauki. Oszczędność znikoma, skoro za nie odebranie jakiś szczepionek są ż
          > ądania zapłacenia 6 mld złotych.
          > Gdyby te pieniądze zainwestować choćby w polską farmację, to za 10-20 lat bylib
          > yśmy potęgą.
          > Są naukowcy którzy nie pracują dla zysku. Hirszfeld, Koprowski, Pasteur (ten ni
          > e był Polakiem). Oni nie pracowali dla zysku.

          Nigdy polskie władze nie miały wysokiego mniemania o polskich naukowcach. Janusz Karpiński opracował komputer przewyższający to, co budowano na Zachodzie. Władza ludowa zniszczyła jego i jego pracę. Jakie było tłumaczenie towarzyszy? "Gdyby dało się stworzyć komputer wielkości walizki… już dawno zrobiliby to Amerykanie". Władza nigdy nie zlecała opracowania własnych rozwiązań, wolała kupować licencje. Po transformacji zmieniło się wiele, ale nie mentalność zakompleksionego homo sovieticus. Błaszczak zamiast wspierać polski przemysł woli zapożyczać się kupując szmelc w Korei czy w Stanach.
          • negativum Re: Konkret nr 2 10.12.23, 12:07
            oby.watel napisał:

            > > Z antyszczapionkowami jest jak z terrorystami. Jeden umrze pojawi się 100
            > nastę
            > > pnych męczenników, którzy ludziom niewykształconym będą robić wodę z mózg
            > u.
            > >
            > > Problem jest ogólnoświatowy. Wyjaśnię Ci to na przykładzie Polski.
            > > Na całe nowe badania rządy polskie przeznaczają rocznie 300-500 mln zł. N
            > a wszy
            > > stkie nauki. Oszczędność znikoma, skoro za nie odebranie jakiś szczepione
            > k są ż
            > > ądania zapłacenia 6 mld złotych.
            > > Gdyby te pieniądze zainwestować choćby w polską farmację, to za 10-20 lat
            > bylib
            > > yśmy potęgą.
            > > Są naukowcy którzy nie pracują dla zysku. Hirszfeld, Koprowski, Pasteur (
            > ten ni
            > > e był Polakiem). Oni nie pracowali dla zysku.
            >
            > Nigdy polskie władze nie miały wysokiego mniemania o polskich naukowcach. Janu
            > sz Karpiński opracował komputer przewyższający to, co budowano na Zachodzie. Wł
            > adza ludowa zniszczyła jego i jego pracę. Jakie było tłumaczenie towarzyszy? "G
            > dyby dało się stworzyć komputer wielkości walizki… już dawno zrobiliby to Amery
            > kanie". Władza nigdy nie zlecała opracowania własnych rozwiązań, wolała kupować
            > licencje. Po transformacji zmieniło się wiele, ale nie mentalność zakompleksio
            > nego homo sovieticus. Błaszczak zamiast wspierać polski przemysł woli zapożycza
            > ć się kupując szmelc w Korei czy w Stanach.

            Myślisz, że za Tuska było i będzie lepiej?
            Gdyby Kopernik, żył w czasach Tuska, to by się jeno modlił.
            Gdyby Purkyně żył czasach Tuska, to dalej nie mielibyśmy pojęcia o komórce.
            Gdyby Czochralski żył w czasach Tuska, to nie byłoby komputerów...
            • oby.watel Re: Konkret nr 2 10.12.23, 12:32
              negativum napisał:

              > Myślisz, że za Tuska było i będzie lepiej?
              > Gdyby Kopernik, żył w czasach Tuska, to by się jeno modlił.
              > Gdyby Purkyně żył czasach Tuska, to dalej nie mielibyśmy pojęcia o komórce.
              > Gdyby Czochralski żył w czasach Tuska, to nie byłoby komputerów...

              Ja się nie modlę do liderów partyjnych. Nie interesuje mnie kto jest u władzy, ale jak ją sprawuje. Polski nie trzeba zbawiać, Polską trzeba dobrze rządzić.
              • negativum Re: Konkret nr 2 10.12.23, 13:32
                oby.watel napisał:

                > negativum napisał:
                >
                > > Myślisz, że za Tuska było i będzie lepiej?
                > > Gdyby Kopernik, żył w czasach Tuska, to by się jeno modlił.
                > > Gdyby Purkyně żył czasach Tuska, to dalej nie mielibyśmy pojęcia o komórc
                > e.
                > > Gdyby Czochralski żył w czasach Tuska, to nie byłoby komputerów...
                >
                > Ja się nie modlę do liderów partyjnych. Nie interesuje mnie kto jest u władzy,
                > ale jak ją sprawuje. Polski nie trzeba zbawiać, Polską trzeba dobrze rządzić.

                Na to potrzeba inwestycji długofalowych
                kolejedolnoslaskie.pl/wp-content/uploads/Schemat_Linii_Koleje_Dolnoslaskie.pdf
                Powstała naprawdę genialna spółka, budowana od podstaw na zgliszczach.
                Nie da się ot tak zrobić czegoś w rok, dwa. Prawdziwe zadania trwają dekady. Podobnie jak opracowywanie nowych leków.
                Kadrę mamy. Ale wolimy kupować.
                Boleję mocno nad niewykorzystaniem potencjału W-wia odnośnie do kolei miejskiej. We Wrocławiu tory prowadzą praktycznie wszędzie. Ale warto, jak mówisz, jest coś kupić niż zainwestować.
                W Polsce mamy naprawdę dobrych naukowców i inżynierów. Moglibyśmy się stać potęgą światową za 20-30 lat. Ale wolimy kupować np. szczepionki, zamiast sami je produkować. A im głupsze społeczeństwo tym dla rządzących lepiej.

                Dobrze nie będzie jeśli na nowe badania państwo przeznacza 300-500 mln zł rocznie (na wszystkie nauki, tzw. stawka głodowa), a 1 partia szczepionek kosztuje 6 mld zł. Mamy wykształconych ludzi po temu. Doinwestować polskie instytuty farmaceutyczne i za 20 lat, to od nas świat będzie kupował leki za setki mld zł.

                Podobnie z CPK - najbliższy port jest w Berlinie, czy Lipsku. Mając takie położenie geograficzne dajemy zarobić innym?
                Przecież to nic innego niż kupowanie licencji na produkt, który sami możemy zrobić.
                • oby.watel Re: Konkret nr 2 10.12.23, 14:37
                  negativum napisał:

                  > Powstała naprawdę genialna spółka, budowana od podstaw na zgliszczach.
                  > Nie da się ot tak zrobić czegoś w rok, dwa. Prawdziwe zadania trwają dekady. Po
                  > dobnie jak opracowywanie nowych leków.
                  > Kadrę mamy. Ale wolimy kupować.
                  > Boleję mocno nad niewykorzystaniem potencjału W-wia odnośnie do kolei miejskiej
                  > . We Wrocławiu tory prowadzą praktycznie wszędzie. Ale warto, jak mówisz, jest
                  > coś kupić niż zainwestować.
                  > W Polsce mamy naprawdę dobrych naukowców i inżynierów. Moglibyśmy się stać potę
                  > gą światową za 20-30 lat. Ale wolimy kupować np. szczepionki, zamiast sami je p
                  > rodukować. A im głupsze społeczeństwo tym dla rządzących lepiej.

                  Otwarte pozostaje pytanie dlaczego prawi i sprawiedliwi nie zadbali o polska naukę. Nie tylko nie zadbali, ale ją cofnęli, czego potwierdzeniem jest ostatni test PISA. Z drugiej strony odpowiedź jest prosta i oczywista — dureń nie cierpi mądrzejszych od siebie.

                  > Dobrze nie będzie jeśli na nowe badania państwo przeznacza 300-500 mln zł roczn
                  > ie (na wszystkie nauki, tzw. stawka głodowa), a 1 partia szczepionek kosztuje 6
                  > mld zł. Mamy wykształconych ludzi po temu. Doinwestować polskie instytuty farm
                  > aceutyczne i za 20 lat, to od nas świat będzie kupował leki za setki mld zł.

                  A po co pakować pieniądze na badania i rozwój, skoro naukowcy są niesterowalni, nie przyjmują poleceń i nie opracowują nowych rozwiązań na polecenie?

                  > Podobnie z CPK - najbliższy port jest w Berlinie, czy Lipsku. Mając takie położ
                  > enie geograficzne dajemy zarobić innym?
                  > Przecież to nic innego niż kupowanie licencji na produkt, który sami możemy zro
                  > bić.

                  Jakie położenie geograficzne mamy? Patrzyłeś na mapę? Naprawdę sądzisz, że ktoś zgłupieje na tyle, żeby lądować w Polsce, wyładowywać towar z samolotów, ładować na pociągi i wieźć do Berlina zamiast od razu dostarczyć na miejsce? A może liczysz na Rosjan, że z Moskwy polecą do Warszawy?
                  • negativum Re: Konkret nr 2 10.12.23, 15:22
                    oby.watel napisał:




                    > Otwarte pozostaje pytanie dlaczego prawi i sprawiedliwi nie zadbali o polska na
                    > ukę. Nie tylko nie zadbali, ale ją cofnęli, czego potwierdzeniem jest ostatni t
                    > est PISA. Z drugiej strony odpowiedź jest prosta i oczywista — dureń nie cierpi
                    > mądrzejszych od siebie.

                    Tego nie wiem. Jednak patrząc na rządy II RP, to wiedza przywódców pozwoliła się obronić przed Sowietami.
                    Dla mnie to bez znaczenia np. czy dwóch pedałów żyje na kocią łapę, czy w związku małżeńskim. Prawo stawia sobie za cel nadrzędny dobro dziecka. I tego się powinno trzymać, a nie, że ktoś dorosły z kimś.
                    Może to zabezpieczenie? Pomyśl o poligamii i np. sprawach rozwodowych? Kto komu jest coś winien? Wystarczy, że już mamy wolne sądy.

                    > > Dobrze nie będzie jeśli na nowe badania państwo przeznacza 300-500 mln zł
                    > roczn
                    > > ie (na wszystkie nauki, tzw. stawka głodowa), a 1 partia szczepionek kosz
                    > tuje 6
                    > > mld zł. Mamy wykształconych ludzi po temu. Doinwestować polskie instytut
                    > y farm
                    > > aceutyczne i za 20 lat, to od nas świat będzie kupował leki za setki mld
                    > zł.
                    >
                    > A po co pakować pieniądze na badania i rozwój, skoro naukowcy są niesterowalni,
                    > nie przyjmują poleceń i nie opracowują nowych rozwiązań na polecenie?

                    Naukowcy są jak artyści. Ich nie da się opanować i tym się różnią np. od nauczycieli.
                    Nie słyszałem np. o nauczycielu, który by coś na sobie testował. A np. Koprowski szczepionkę na polio na sobie testował, czy aby nie zaszkodzi innym. Dzięki niemu nie mamy w Polsce zachorowań na polio. No może poza antyszczepionkowcami.

                    > > Podobnie z CPK - najbliższy port jest w Berlinie, czy Lipsku. Mając takie
                    > położ
                    > > enie geograficzne dajemy zarobić innym?
                    > > Przecież to nic innego niż kupowanie licencji na produkt, który sami może
                    > my zro
                    > > bić.
                    >
                    > Jakie położenie geograficzne mamy? Patrzyłeś na mapę? Naprawdę sądzisz, że ktoś
                    > zgłupieje na tyle, żeby lądować w Polsce, wyładowywać towar z samolotów, ładow
                    > ać na pociągi i wieźć do Berlina zamiast od razu dostarczyć na miejsce? A może
                    > liczysz na Rosjan, że z Moskwy polecą do Warszawy?

                    Genialne. Z CPK dolecisz np. bez międzylądowania do Australii. Z Berlina już nie.
                    Godzina lotu do Berlina czy Lipska to ca. 4*3600 litrów paliwa. Tam i nazad to już ca. 30 000 litrów paliwa. A taki samolot przewozi ca. 100 ton cargo. W UE obojętne gdzie wprowadzisz towar na rynek. Pokuta zostaje w kraju wprowadzenia na rynek UE.
                    W cargo masz przynajmniej dwie stawki, ekonomiczną i priorytetową. Towary objęte tą ostatnią lecą do miejsca najbliższemu przeznaczeniu, ale większość to przesyłki ekonomiczne. Ludziom rzadko się aż tak śpieszy, by dostać towar 2 dni wcześniej płacąc np. 10 razy drożej za przesyłkę.
                    • oby.watel Re: Konkret nr 2 10.12.23, 19:22
                      negativum napisał:

                      > Tego nie wiem. Jednak patrząc na rządy II RP, to wiedza przywódców pozwoliła si
                      > ę obronić przed Sowietami.
                      > Dla mnie to bez znaczenia np. czy dwóch pedałów żyje na kocią łapę, czy w związ
                      > ku małżeńskim. Prawo stawia sobie za cel nadrzędny dobro dziecka. I tego się po
                      > winno trzymać, a nie, że ktoś dorosły z kimś.
                      > Może to zabezpieczenie? Pomyśl o poligamii i np. sprawach rozwodowych? Kto komu
                      > jest coś winien? Wystarczy, że już mamy wolne sądy.

                      Sądy nie powinny być wolne! Nie powinny kierować się literą prawa, lecz oczekiwaniami władzy. Gdy spełniają oczekiwania władzy i wydaja wyroki zgodne z wytycznymi, wtedy dopiero można mówić o prawie i sprawiedliwości. Wystarczy spojrzeć na Koreę Północna lub Chiny.

                      > Naukowcy są jak artyści. Ich nie da się opanować i tym się różnią np. od nauczy
                      > cieli.
                      > Nie słyszałem np. o nauczycielu, który by coś na sobie testował. A np. Koprowsk
                      > i szczepionkę na polio na sobie testował, czy aby nie zaszkodzi innym. Dzięki n
                      > iemu nie mamy w Polsce zachorowań na polio. No może poza antyszczepionkowcami.

                      Testowanie czegoś na jednej osobie niczego nie dowodzi. Z tego, że ciotka wyleczyła raka pijąc syrop na kaszel nie wynika, że da się nim leczyć raka u innych. Amantadyna pomogła komuś, kto i tak by wyzdrowiał, ale nikomu innemu.

                      > Godzina lotu do Berlina czy Lipska to ca. 4*3600 litrów paliwa. Tam i nazad to
                      > już ca. 30 000 litrów paliwa. A taki samolot przewozi ca. 100 ton cargo. W UE
                      > obojętne gdzie wprowadzisz towar na rynek. Pokuta zostaje w kraju wprowadzenia
                      > na rynek UE.
                      > W cargo masz przynajmniej dwie stawki, ekonomiczną i priorytetową. Towary objęt
                      > e tą ostatnią lecą do miejsca najbliższemu przeznaczeniu, ale większość to prze
                      > syłki ekonomiczne. Ludziom rzadko się aż tak śpieszy, by dostać towar 2 dni wcz
                      > eśniej płacąc np. 10 razy drożej za przesyłkę.

                      Liczyłeś stratę czasu (czas to pieniądz), koszt lądowania w Polsce, wyładowywania, załadowywania na pociąg, przewozu do Berlina? Czy jakikolwiek przewoźnik wyraził chęć lądowania w Polsce, czy tylko twórcom lotniska wydaje się, że jak tylko zbudują, to zaraz wszyscy się rzucą i nawet Amerykanie lecąc z Nowego Jorku do Los Angeles będą lądowali w Baranowie.
                      • negativum Re: Konkret nr 2 10.12.23, 20:47
                        oby.watel napisał:


                        > > Godzina lotu do Berlina czy Lipska to ca. 4*3600 litrów paliwa. Tam i naz
                        > ad to
                        > > już ca. 30 000 litrów paliwa. A taki samolot przewozi ca. 100 ton cargo.
                        > W UE
                        > > obojętne gdzie wprowadzisz towar na rynek. Pokuta zostaje w kraju wprowad
                        > zenia
                        > > na rynek UE.
                        > > W cargo masz przynajmniej dwie stawki, ekonomiczną i priorytetową. Towary
                        > objęt
                        > > e tą ostatnią lecą do miejsca najbliższemu przeznaczeniu, ale większość t
                        > o prze
                        > > syłki ekonomiczne. Ludziom rzadko się aż tak śpieszy, by dostać towar 2 d
                        > ni wcz
                        > > eśniej płacąc np. 10 razy drożej za przesyłkę.
                        >
                        > Liczyłeś stratę czasu (czas to pieniądz), koszt lądowania w Polsce, wyładowywan
                        > ia, załadowywania na pociąg, przewozu do Berlina? Czy jakikolwiek przewoźnik wy
                        > raził chęć lądowania w Polsce, czy tylko twórcom lotniska wydaje się, że jak ty
                        > lko zbudują, to zaraz wszyscy się rzucą i nawet Amerykanie lecąc z Nowego Jorku
                        > do Los Angeles będą lądowali w Baranowie.

                        1. Koszt lądowania w Polsce taki sam, jak nie niższy niż w Niemczech.
                        2. Czas wyładowania i załadowania niższy, bo niższa jest stawka godzinowa ładowacza.
                        3. Liczy się kasa. Tylko kretyn latałby tracąc niepotrzebnie 30000 l paliwa na lot. Dodatkowo podatki z paliwa zostają w Polsce. Mamy swoje rafinerie.
                        4. Nikt nie każe Amerykanom lecącym przez Amerykę Północną lądować w Baranowie.
                        5. Z inwestycją powiązana jest sieć szybkich kolei. Towarowi po ocleniu zwisa, czy będzie jechał 200 km na godzinę, czy leciał 800 km/h.
                        6. Cała różnica polega na odległości. 30000 litrów to 2 godziny lotu. Samoloty latają na czas. Co ileś godzin lotu trzeba je serwisować. Nie ważne, że część jest sprawna - należy ją wymienić, jak czas dobiegł końca. Niższe koszty eksploatacji, bardziej ekologiczny sposób transportu.
                        7. W logistyce Polska już teraz jest potęgą. No pomijając Pocztę Polską smile
                        8. Inpost ma paczkomaty, teraz już chyba w całej UE.

                        Nie rozumiem dlaczego wśród zwolenników PO istnieje jakieś przekonanie (defetyzm), że oni jako Polacy nic nie potrafią i są życiowymi patałachami.
                        Wiesz, że po Księżycu, jako jedyny jeździł tylko polski samochód. Nikomu nie udało się powtórzyć tego sukcesu. Rosjanie są szczęśliwi, jak trafią sputnikiem w Księżyc.

                        Konstruktor nazywał się Mieczysław Bekker.
                        • oby.watel Re: Konkret nr 2 10.12.23, 22:15
                          negativum napisał:

                          > 1. Koszt lądowania w Polsce taki sam, jak nie niższy niż w Niemczech.
                          > 2. Czas wyładowania i załadowania niższy, bo niższa jest stawka godzinowa ładow
                          > acza.
                          > 3. Liczy się kasa. Tylko kretyn latałby tracąc niepotrzebnie 30000 l paliwa na
                          > lot. Dodatkowo podatki z paliwa zostają w Polsce. Mamy swoje rafinerie.
                          > 4. Nikt nie każe Amerykanom lecącym przez Amerykę Północną lądować w Baranowie.
                          > 5. Z inwestycją powiązana jest sieć szybkich kolei. Towarowi po ocleniu zwisa,
                          > czy będzie jechał 200 km na godzinę, czy leciał 800 km/h.
                          > 6. Cała różnica polega na odległości. 30000 litrów to 2 godziny lotu. Samoloty
                          > latają na czas. Co ileś godzin lotu trzeba je serwisować. Nie ważne, że część j
                          > est sprawna - należy ją wymienić, jak czas dobiegł końca. Niższe koszty eksploa
                          > tacji, bardziej ekologiczny sposób transportu.
                          > 7. W logistyce Polska już teraz jest potęgą. No pomijając Pocztę Polską smile
                          > 8. Inpost ma paczkomaty, teraz już chyba w całej UE.

                          Mógłbyś zdradzić jakie linie lotnicze, z jakich krajów lataliby przez Baranów dla zysku?

                          > Nie rozumiem dlaczego wśród zwolenników PO istnieje jakieś przekonanie (defetyz
                          > m), że oni jako Polacy nic nie potrafią i są życiowymi patałachami.
                          > Wiesz, że po Księżycu, jako jedyny jeździł tylko polski samochód. Nikomu nie ud
                          > ało się powtórzyć tego sukcesu. Rosjanie są szczęśliwi, jak trafią sputnikiem w
                          > Księżyc. Konstruktor nazywał się Mieczysław Bekker.

                          I ten Bekker skonstruował pojazd w Zakładach Przemysłu Ciężkiego im. Lenina, a Zakłady Przemysłu Ciężkiego im. Lenina sprzedały pojazd Amerykanom? Polak potrafi, ale tylko wtedy, gdy mu inny Polak stworzy warunki. A ponieważ inny Polak się nie kwapi, więc Polak potrafi u obcych. Nie wiem skąd przekonanie wśród zwolenników PO, że oni jako Polacy nic nie potrafią i są życiowymi patałachami. Wiem, że wśród zwolenników PiS-u jest przekonanie, że jak coś jest duże, wielki, olbrzymie, to na pewno jest dobre i będzie służyć. Po ilu latach kosmodrom w Baranowie się zwróci? Po 100? 200? Po ilu latach zwróci się zakup sprzętu w Korei i brak kontraktów w polskich firmach? To na pewno PO jest przekonane, że Polacy nie potrafią nawet kraba wyprodukować, choć sprawdza się na Ukrainie?
                          • negativum Re: Konkret nr 2 10.12.23, 23:01
                            oby.watel napisał:


                            > Mógłbyś zdradzić jakie linie lotnicze, z jakich krajów lataliby przez Baranów d
                            > la zysku?

                            Wszystkie Cargo z Azji i Australii. Pasażerskie się dostosują.

                            > > Nie rozumiem dlaczego wśród zwolenników PO istnieje jakieś przekonanie (d
                            > efetyz
                            > > m), że oni jako Polacy nic nie potrafią i są życiowymi patałachami.
                            > > Wiesz, że po Księżycu, jako jedyny jeździł tylko polski samochód. Nikomu
                            > nie ud
                            > > ało się powtórzyć tego sukcesu. Rosjanie są szczęśliwi, jak trafią sputni
                            > kiem w
                            > > Księżyc. Konstruktor nazywał się Mieczysław Bekker.
                            >
                            > I ten Bekker skonstruował pojazd w Zakładach Przemysłu Ciężkiego im. Lenina, a
                            > Zakłady Przemysłu Ciężkiego im. Lenina sprzedały pojazd Amerykanom? Polak potra
                            > fi, ale tylko wtedy, gdy mu inny Polak stworzy warunki. A ponieważ inny Polak s
                            > ię nie kwapi, więc Polak potrafi u obcych. Nie wiem skąd przekonanie wśród zwol
                            > enników PO, że oni jako Polacy nic nie potrafią i są życiowymi patałachami. Wie
                            > m, że wśród zwolenników PiS-u jest przekonanie, że jak coś jest duże, wielki, o
                            > lbrzymie, to na pewno jest dobre i będzie służyć. Po ilu latach kosmodrom w Bar
                            > anowie się zwróci? Po 100? 200? Po ilu latach zwróci się zakup sprzętu w Korei
                            > i brak kontraktów w polskich firmach? To na pewno PO jest przekonane, że Polacy
                            > nie potrafią nawet kraba wyprodukować, choć sprawdza się na Ukrainie?

                            Przecież to co napisałeś do brednia i defetyzm.
                            Nie wiem, czy masz dzieci. Jeśli tak, to nim twoje dziecko wsiadło na rowerek powiedziałeś. "To bez sensu, na pewno nie potrafisz jeździć", ku pokrzepieniu dziecka.

                            50 lat PRL nie da się nadrobić w 5-8 lat. Czasów, gdy Związek Radosny rozkradł praktycznie wszystko, a co mądrzejszy naukowiec uciekał na Zachód, bo w Polsce w tamtych czasach Bekker nie zrobiłby łazika księżycowego.

                            Ponoć idzie nowe, lepsze. Najbliższe lotnisko jest przecież w Berlinie smile

                            KD w trudzie odtwarzają to, co PRL i Balcerowicz zaorało.
                            Chciałem podać link do Forum Kraj. Oczywiście znikł, bo pokazywał sukces. I tak długo wątek tam siedział. Prawie 2 dni. Snajper chyba złapał covid...
                            • oby.watel Re: Konkret nr 2 13.12.23, 09:27
                              negativum napisał:

                              > Przecież to co napisałeś do brednia i defetyzm.

                              Bekker nie skonstruował pojazd w Zakładach Przemysłu Ciężkiego im. Lenina? Ciekawe dlaczego przełomowa technologia nie jest opracowywana i produkowana w Polsce. Przecież nie mas na świecie kraju, który stworzył naukowcom lepsze warunki i lepiej im płaci.

                              > Nie wiem, czy masz dzieci. Jeśli tak, to nim twoje dziecko wsiadło na rowerek p
                              > owiedziałeś. "To bez sensu, na pewno nie potrafisz jeździć", ku pokrzepi
                              > eniu dziecka.

                              Nim wsiadło na rowerek uczyłem je jeździć. Bo taka jest kolejność — najpierw edukacja, potem odcinanie kuponów.

                              > 50 lat PRL nie da się nadrobić w 5-8 lat. Czasów, gdy Związek Radosny rozkradł
                              > praktycznie wszystko, a co mądrzejszy naukowiec uciekał na Zachód, bo w Polsce
                              > w tamtych czasach Bekker nie zrobiłby łazika księżycowego.

                              Wygodnie jest wszystko zwalić na Ruskich czy Niemców. Prawda jest taka, że niezaleznie kto rządzi w możliwości polskich uczonych nie wierzy.

                              > Ponoć idzie nowe, lepsze. Najbliższe lotnisko jest przecież w Berlinie smile

                              Nie. Jest praktycznie w każdym mieście wojewódzkim.

                              > KD w trudzie odtwarzają to, co PRL i Balcerowicz zaorało.
                              > Chciałem podać link do Forum Kraj. Oczywiście znikł, bo pokazywał sukces. I tak
                              > długo wątek tam siedział. Prawie 2 dni. Snajper chyba złapał covid...

                              Co dowarzają? Kto?
                              • negativum Re: Konkret nr 2 13.12.23, 11:27
                                oby.watel napisał:

                                > negativum napisał:
                                >
                                > > Przecież to co napisałeś do brednia i defetyzm.
                                >
                                > Bekker nie skonstruował pojazd w Zakładach Przemysłu Ciężkiego im. Lenina? Ciek
                                > awe dlaczego przełomowa technologia nie jest opracowywana i produkowana w Polsc
                                > e. Przecież nie mas na świecie kraju, który stworzył naukowcom lepsze warunki i
                                > lepiej im płaci.

                                O jakich ty masach mówisz?


                                > > Nie wiem, czy masz dzieci. Jeśli tak, to nim twoje dziecko wsiadło na row
                                > erek p
                                > > owiedziałeś. "To bez sensu, na pewno nie potrafisz jeździć", ku po
                                > krzepi
                                > > eniu dziecka.
                                >
                                > Nim wsiadło na rowerek uczyłem je jeździć. Bo taka jest kolejność — najpierw ed
                                > ukacja, potem odcinanie kuponów.

                                Jak? Teoretycznie? Tu jest kierownica, a tam są pedały?

                                > > 50 lat PRL nie da się nadrobić w 5-8 lat. Czasów, gdy Związek Radosny roz
                                > kradł
                                > > praktycznie wszystko, a co mądrzejszy naukowiec uciekał na Zachód, bo w P
                                > olsce
                                > > w tamtych czasach Bekker nie zrobiłby łazika księżycowego.
                                >
                                > Wygodnie jest wszystko zwalić na Ruskich czy Niemców. Prawda jest taka, że niez
                                > aleznie kto rządzi w możliwości polskich uczonych nie wierzy.

                                I dla tego emigrują smile

                                > > Ponoć idzie nowe, lepsze. Najbliższe lotnisko jest przecież w Berlinie smile
                                >
                                > Nie. Jest praktycznie w każdym mieście wojewódzkim.

                                Tu nie chodzi o latanie ludzików a o CARGO. Żaden przewoźnik CARGO nie będzie latał na wszystkie możliwe lotniska, bez składów celnych, bez infrastruktury kolejowo-drogowej.

                                > > KD w trudzie odtwarzają to, co PRL i Balcerowicz zaorało.
                                > > Chciałem podać link do Forum Kraj. Oczywiście znikł, bo pokazywał sukces.
                                > I tak
                                > > długo wątek tam siedział. Prawie 2 dni. Snajper chyba złapał covid...
                                >
                                > Co dowarzają? Kto?

                                KD przywracają infrastrukturę kolejową na razie do poziomu z 1945 roku.
                                I trzymam za nich kciuki, by Ślązaczka z Bytomia jednego dnia mogła sobie kupić buty w Berlinie i wrócić wieczorem jadąc pociągiem co się zwał Furgajōncy Pierōn.

                                Bytom - Berlin (dworzec śląski) - czas podróży 4 h 25 min. Trasa trochę ponad 500 km. (Czekam na Stefana). Wystarczało czasu na zakupy w Berlinie i wrócić bez problemu przed 22 do domu.
                                • oby.watel Re: Konkret nr 2 13.12.23, 16:00
                                  negativum napisał:

                                  > O jakich ty masach mówisz?

                                  Masach literowych. Zgodnie z jedną teorią chodzi o ma, zgodnie z drugą masz.

                                  > > > Nie wiem, czy masz dzieci. Jeśli tak, to nim twoje dziecko wsiadło
                                  > na row
                                  > > erek p
                                  > > > owiedziałeś. "To bez sensu, na pewno nie potrafisz jeździć",
                                  > ku po
                                  > > krzepi
                                  > > > eniu dziecka.
                                  > >
                                  > > Nim wsiadło na rowerek uczyłem je jeździć. Bo taka jest kolejność — najpi
                                  > erw ed
                                  > > ukacja, potem odcinanie kuponów.
                                  >
                                  > Jak? Teoretycznie? Tu jest kierownica, a tam są pedały?

                                  Nie, praktycznie. Najpierw pokaz, potem próba. Nauczyłem się sam i wiem, że prościej nauczyć się jeździć normalnie niż na jednym pedale.

                                  > > > 50 lat PRL nie da się nadrobić w 5-8 lat. Czasów, gdy Związek Rados
                                  > ny roz
                                  > > kradł
                                  > > > praktycznie wszystko, a co mądrzejszy naukowiec uciekał na Zachód,
                                  > bo w P
                                  > > olsce
                                  > > > w tamtych czasach Bekker nie zrobiłby łazika księżycowego.
                                  > >
                                  > > Wygodnie jest wszystko zwalić na Ruskich czy Niemców. Prawda jest taka, ż
                                  > e niez
                                  > > aleznie kto rządzi w możliwości polskich uczonych nie wierzy.
                                  >
                                  > I dla tego emigrują smile

                                  Oczywiście, że nie dla tego emigrują. Emigrują z nudów. Bo co w Polsce ma robić młody, zdolny naukowiec? Gdzie znajdzie zatrudnienie? W spółce skarbu państwa? W wyżej szkole tego i owego? I kto doceni jego talent? Czarnkopodobni uczeni rozmodleni?

                                  > Tu nie chodzi o latanie ludzików a o CARGO. Żaden przewoźnik CARGO nie będzie l
                                  > atał na wszystkie możliwe lotniska, bez składów celnych, bez infrastruktury kol
                                  > ejowo-drogowej.

                                  No właśnie. Berlin ma infrastrukturę kolejowo-drogową, a Baranów nie.

                                  > KD przywracają infrastrukturę kolejową na razie do poziomu z 1945 roku.
                                  > I trzymam za nich kciuki, by Ślązaczka z Bytomia jednego dnia mogła sobie kupić
                                  > buty w Berlinie i wrócić wieczorem jadąc pociągiem co się zwał Furgajōncy Pier
                                  > ōn.

                                  Ach, teraz rozumiem. Rzut oka na mapę pozwala określić z dużą dokładnością granice zaborów. Niestety, kolejne rządy zamiast rozwijać kolej zwijały ją. Przez 30 lat, do 2015 roku zlikwidowano 3.733 km szlaków kolejowych. Po 2015 roku przywrócono... niecałe 200.

                                  > Bytom - Berlin (dworzec śląski) - czas podróży 4 h 25 min. Trasa trochę ponad 5
                                  > 00 km. (Czekam na Stefana). Wystarczało czasu na zakupy w Berlinie i wrócić bez
                                  > problemu przed 22 do domu.

                                  Najważniejsze jest zdefiniowanie "dużych prędkości". Na szczęście Unia ustaliła za pomocą dyrektywy, że "duża" jest wtedy, gdy pociąg mknie z szybkością ponad 250 km/h. Tymczasem w Polsce na 46% linii dopuszczalna prędkość to 120 km/h, a na 15% linii – 160 km/h. Może zamiast budować kosmodrom należałoby najpierw zmodernizować kolej?
                                  • negativum Re: Konkret nr 2 13.12.23, 20:16
                                    oby.watel napisał:

                                    > > > > 50 lat PRL nie da się nadrobić w 5-8 lat. Czasów, gdy Związek
                                    > Rados
                                    > > ny roz
                                    > > > kradł
                                    > > > > praktycznie wszystko, a co mądrzejszy naukowiec uciekał na Za
                                    > chód,
                                    > > bo w P
                                    > > > olsce
                                    > > > > w tamtych czasach Bekker nie zrobiłby łazika księżycowego.
                                    > > >
                                    > > > Wygodnie jest wszystko zwalić na Ruskich czy Niemców. Prawda jest t
                                    > aka, ż
                                    > > e niez
                                    > > > aleznie kto rządzi w możliwości polskich uczonych nie wierzy.
                                    > >
                                    > > I dla tego emigrują smile
                                    >
                                    > Oczywiście, że nie dla tego emigrują. Emigrują z nudów. Bo co w Polsce ma robić
                                    > młody, zdolny naukowiec? Gdzie znajdzie zatrudnienie? W spółce skarbu państwa?
                                    > W wyżej szkole tego i owego? I kto doceni jego talent? Czarnkopodobni uczeni r
                                    > ozmodleni?

                                    Emigrują z braku funduszy. Zresztą to główny powód emigracji wszystkich ludów.
                                    Podawałem to już wiele razy. Pfizer chce od nas 6 mld zł za 1 dawkę szczepionki = 12 lat polskich nakładów na badania podstawowe. I bardzo nad tym boleję. Szkolisz takiego przez parę lat i okazuje się, że nie zostanie, bo nie dostałeś np. grantu (500 mln na wszystkich w Polsce), a młody człowiek nie będzie haratał, tylko za chleb. Trzeba gdzieś mieszkać, założyć rodzinę itd. Z grantu, jeśli go dostaniesz możesz przeznaczyć na młodego 5 tys. zł miesięcznie. Stawka maksymalna. Na człowieka z pasją, pełnego zapału. Nie każdy pochodzi z miast akademickich i mieszka u mamusi. Musi więc te 5 000 zł wystarczyć na choćby wynajęcie mieszkania. We Wrocławiu to jakieś 2-2.5 tys. złotych. Dojazdy z zewnątrz odpadają, bo ta praca to nie 8 godzin. Jednego dnia pracujesz 4 h, innego dnia 16 h. A jeszcze innego śpisz w labie. Nie da się zaplanować sensownego połączenia.
                                    Wiesz do czego dochodzi? Że człowiek szuka sam młodym pracy gdzieś. Mówisz mam dobrego człowieka, kontaktujesz się po znajomych z całego świata. Piszesz mu listy referencyjne.
                                    Jak mamy być krajem rozwojowym, gdy trzeba wysyłać największe talenty gdzieś dalej. 1 zł przeznaczony na naukę to nawet do 12 zł zwrotu do budżetu w przyszłości.
                                    Naukowcy nie wyjdą na ulicę i nie będą palić opon pod Sejmem. Raz, że to nie jest zgodne z ich naturą, dwa jest ich bardzo mało w społeczeństwie.
                                    Jako mała i spokojna grupa są traktowani z buta przez wszystkie władze, obojętnie skąd. Z PiS, PO, SLD itd. Partyjniacy wiedzą, że głos jest taki sam, czy to profesora, czy robotnika sezonowego. To po co "przepłacać"?


                                    > > Tu nie chodzi o latanie ludzików a o CARGO. Żaden przewoźnik CARGO nie bę
                                    > dzie l
                                    > > atał na wszystkie możliwe lotniska, bez składów celnych, bez infrastruktu
                                    > ry kol
                                    > > ejowo-drogowej.
                                    >
                                    > No właśnie. Berlin ma infrastrukturę kolejowo-drogową, a Baranów nie.

                                    Ręce opadają. "By wyjąć trzeba włożyć".

                                    > > KD przywracają infrastrukturę kolejową na razie do poziomu z 1945 roku.
                                    > > I trzymam za nich kciuki, by Ślązaczka z Bytomia jednego dnia mogła sobie
                                    > kupić
                                    > > buty w Berlinie i wrócić wieczorem jadąc pociągiem co się zwał Furgajōnc
                                    > y Pier
                                    > > ōn.
                                    >
                                    > Ach, teraz rozumiem. Rzut oka na mapę pozwala określić z dużą dokładnością gran
                                    > ice zaborów. Niestety, kolejne rządy zamiast rozwijać kolej zwijały ją. Przez 3
                                    > 0 lat, do 2015 roku zlikwidowano 3.733 km szlaków kolejowych. Po 2015 roku prz
                                    > ywrócono... niecałe 200.

                                    sad

                                    > > Bytom - Berlin (dworzec śląski) - czas podróży 4 h 25 min. Trasa trochę p
                                    > onad 5
                                    > > 00 km. (Czekam na Stefana). Wystarczało czasu na zakupy w Berlinie i wróc
                                    > ić bez
                                    > > problemu przed 22 do domu.
                                    >
                                    > Najważniejsze jest zdefiniowanie "dużych prędkości". Na szczęście Unia ustaliła
                                    > za pomocą dyrektywy, że "duża" jest wtedy, gdy pociąg mknie z szybkością ponad
                                    > 250 km/h. Tymczasem w Polsce na 46% linii dopuszczalna prędkość to 120 km/h, a
                                    > na 15% linii – 160 km/h. Może zamiast budować kosmodrom należałoby najpierw zm
                                    > odernizować kolej?

                                    Pomysł akurat w typ wypadku PiS (choć jego plany sięgają nawet czasów PZPR) zakłada dwa rodzaje linii.
                                    1. Pierwszy to sieć kolei dużych prędkości jak szprychy w kole rowerowym. To mają być połączenia pomiędzy ośrodkami wojewódzkimi.
                                    2. Drugi to sieć połączeń lokalnych, gdzie 120-160 km/h jest wystarczająca. Dla przykładu W-w - Sobótka. Odległość ca. 40 km. Wystarczy 120-160 km/h. Koszty szybszej trasy rosną geometrycznie.

                                    Powoli kończy nam się szansa z UE, gdzie jesteśmy beneficjentem. Masz mecenasa, chce płacić. A Polska mówi, że po co, jak są przecież lotniska w Berlinie i jest tam dobrze rozwinięta sieć komunikacyjna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka