negativum 17.02.24, 04:24 xstefciax Miasto WROCŁAW z lotu ptaka / Polska z drona Za to kocham Wrocław. Za zieloność choć mniejszą niż Katowicach. Ale to miasto jest zielone. I pełne wody. Wszelkie wycinki drzew tępię jeśli mam moc. Rok temu budowali nową linię tramwajową. Z drzewkami obchodzili się jak z jajkiem. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kochamzapachfrezji Re: To dlaczego kocham Wrocław 17.02.24, 07:08 Piękne miasto z lotu ptaka. Dzięki za film, niektóre miejsca rozpoznaję, ale jeszcze wiele muszę zwiedzić Może kiedyś się tam przeprowadzimy, by być bliżej dzieci. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
negativum Re: To dlaczego kocham Wrocław 17.02.24, 11:18 kochamzapachfrezji napisała: > Piękne miasto z lotu ptaka. Dzięki za film, niektóre miejsca rozpoznaję, ale je > szcze wiele muszę zwiedzić Może kiedyś się tam przeprowadzimy, by być bliżej > dzieci. Pozdrawiam serdecznie Wrocław ma tendencje do odradzania się. 90% zniszczeń w czasie wojny. Wrócił, powódź, Wrócił. Tego grodu nie da się zniszczyć. Tylko 5000 letni. Powódź Tysiąclecia - Wielka Woda Wrocław 1997 Odpowiedz Link
negativum Re: To dlaczego kocham Wrocław 17.02.24, 12:10 kochamzapachfrezji napisała: > Piękne miasto z lotu ptaka. Dzięki za film, niektóre miejsca rozpoznaję, ale je > szcze wiele muszę zwiedzić Może kiedyś się tam przeprowadzimy, by być bliżej > dzieci. Pozdrawiam serdecznie Jeśli się przeprowadzisz, polecam Nowy Dwór. Ale ceny są nawet i tu straszliwe. Ponoć poniżej miliona nic nie ma. Chyba, że małą klitkę. Ty tu pracę będziesz miała, ale nie wiem jak z mężem. Odpowiedz Link
kochamzapachfrezji Re: To dlaczego kocham Wrocław 17.02.24, 13:46 Nie słyszałam o ND. Nie wiem, gdzie to jest. Odpowiedz Link
negativum Re: To dlaczego kocham Wrocław 17.02.24, 14:31 kochamzapachfrezji napisała: > Nie słyszałam o ND. Nie wiem, gdzie to jest. 4 km od lotniska. 1 km od stacji kolejowej. 300 m od MPK. Odpowiedz Link
kochamzapachfrezji Re: To dlaczego kocham Wrocław 17.02.24, 13:48 Jeśli coś kiedyś kupiony, to bliżej dzieci. Tak do 3 km . Odpowiedz Link
negativum Re: To dlaczego kocham Wrocław 17.02.24, 15:39 kochamzapachfrezji napisała: > Jeśli coś kiedyś kupiony, to bliżej dzieci. Tak do 3 km . Nie wiem gdzie mieszkają Odpowiedz Link
negativum Re: To dlaczego kocham Wrocław 22.02.24, 14:35 kochamzapachfrezji napisała: > Jeśli coś kiedyś kupiony, to bliżej dzieci. Tak do 3 km . Nie trzeba zresztą kupować. Chyba, że sprzedasz hacjendę za sensowną cenę. Wrocław ma jedną cechę. W trakcie powodzi wszelki szaber był traktowany schizmą do końca życia. Nie było kradziejstwa. To nie Nowy Orlean. Kibole sami pilnowali dobytku innych. Odra nie zmieściła się z siostrami. To nie znaczy, że można kraść. Mogłaś zostawić otwarte mieszkanie. Z klejnotami na wierzchu. Nikt ci tego nie ruszył. Ostatnia tego typu powódź była w bodajże 1904. Było podobnie. Zero szabru. Ratowaliśmy to co było do uratowania. Ludzie przekuwali ściany, by móc się spotkać z sąsiadami. Rozpruwali ściany. Masz córki we W-wiu, teraz jest kto silniejszy ten lepszy. Ale jak przyjdzie kataklizm zobaczą, że kto słabszy ten lepszy. Nikt ich nie skrzywdzi. Wiesio z domu obok będzie o nie walczył to ostatka. Tak bezinteresownie. Jak mu powiedzą "dziękuje" to się ucieszy, jak nie, też się nic złego nie stanie. To szczególne miasto. Zawsze się podnoszące. Odpowiedz Link
oby.watel Re: To dlaczego kocham Wrocław 17.02.24, 10:02 Są miasta, gdzie z drzewa wycina się w pień. Poszerzamy chodnik z jednej strony, wycinamy drzewa z obu. Odpowiedz Link
negativum Re: To dlaczego kocham Wrocław 17.02.24, 11:27 oby.watel napisał: > Są miasta, gdzie z drzewa wycina się w pień. Poszerzamy chodnik z jednej strony > , wycinamy drzewa z obu. We Wrocławiu też próbowano stosować tę metodę. Nie dało się. Odpowiedz Link
asdzxcvfsrggxdfsd Re: To dlaczego kocham Wrocław 17.02.24, 13:17 Byłem tylko raz nie-przejazdem. Na występ w teatrze, oczywiście nie mój. Nocowaliśmy koło rynku i tam tylko pochodziliśmy. A - no i pojechaliśmy do Hali Stulecia. Ogólnie podobało się. Taka specyficzna miejscówka dość blisko nas - jak już się jedzie na urlop to gdzieś dalej... Odpowiedz Link
negativum Re: To dlaczego kocham Wrocław 17.02.24, 14:01 asdzxcvfsrggxdfsd napisał: > Byłem tylko raz nie-przejazdem. Na występ w teatrze, oczywiście nie mój. Nocowa > liśmy koło rynku i tam tylko pochodziliśmy. A - no i pojechaliśmy do Hali Stule > cia. Ogólnie podobało się. > Taka specyficzna miejscówka dość blisko nas - jak już się jedzie na urlop to gd > zieś dalej... Ludzie z zewnątrz nie zdają sobie sprawy, że rzeki tu są wszędzie. Inaczej nie mielibyśmy ponad 120 mostów. Trzeba się jakoś tu przemieszczać, choć część rzek zasypano. Części zmieniono koryta. A Odra taka leniwa nie jest. Potrafi pokazać pazurki. Pewnie się zastanawiasz czemu pod Wrocławiem są czarnoziemy? Praktycznie są one tu wszędzie. Ślaz - Śląsk. Dzielnica Wrocławia nazywa się Ołbin - Ołób = Łabędź. Nie dziwi, że Berlin padł 2 maja. Dziwi, że Niemcy walczyli o Wrocław (kompletnie go rujnując) do 6 maja. To szczególne miasto. Odpowiedz Link
asdzxcvfsrggxdfsd Re: To dlaczego kocham Wrocław 18.02.24, 08:27 Zarówno Wrocław jak i Poznań od dawna były silnie ufortyfikowane - zapory po drodze na Berlin. Tylko z tego co gdzieś czytałem - Niemcy niedoszacowały szybkości postępów Armii Czerwonej i Festung Posen padła już w lutym. A i tak zniszczono przeszło połowę miasta. Odpowiedz Link
negativum Re: To dlaczego kocham Wrocław 18.02.24, 09:12 asdzxcvfsrggxdfsd napisał: > Zarówno Wrocław jak i Poznań od dawna były silnie ufortyfikowane - zapory po dr > odze na Berlin. Tylko z tego co gdzieś czytałem - Niemcy niedoszacowały szybkoś > ci postępów Armii Czerwonej i Festung Posen padła już w lutym. A i tak zniszczo > no przeszło połowę miasta. Było, minęło. Wrocław jeszcze przez 100 lat będzie dochodził do siebie. Podobnie jak Poznaniowi nam nic nie dano. Ot, lud pracowity i tyle. Zresztą tu poznaniaków, jak nasrał. Podoba mi się czystość Wrocławia. To miasto jest po prostu schludne. A, że jest jeszcze położone nad 5 rzekami (nie licząc strumyków) to jeszcze lepiej. Odra potężna jest i basta. Jest wszędzie. To dzięki niej nie ma domkniętego pierścienia na wschodzie. Tam są bagna i moczary. Widziałem Odrę raz, jak była gniewna. Tego wrażenia wystarczy mi do końca życia. 3500 m3 na sekundę. Mówi się Wisła. Odra to dopiero potrafi pokazać pazurki. Jak chce, to jest wszędzie. Ale to ona dała początek temu miastu. A jak jeszcze weźmie do kupy siostry, nie ma zmiłuj się. Odpowiedz Link
asdzxcvfsrggxdfsd Re: To dlaczego kocham Wrocław 18.02.24, 09:38 A ja zawsze słyszałem, że m.in. czystość to tak "pożundnie po poznańsku" jest Co do Odry to kojarzę na szybko: a) jak ktoś znika po nocnym pochlaniu to często kończy w wodzie b) wielka powódź i ludzie, co zamieszkali w osiedlach na terenach, które od dawna Niemcy uważali za zalewowe i budownictwo było zakazane. Odpowiedz Link
negativum Re: To dlaczego kocham Wrocław 18.02.24, 09:58 asdzxcvfsrggxdfsd napisał: > A ja zawsze słyszałem, że m.in. czystość to tak "pożundnie po poznańsku" jest : > ) > Co do Odry to kojarzę na szybko: > a) jak ktoś znika po nocnym pochlaniu to często kończy w wodzie > b) wielka powódź i ludzie, co zamieszkali w osiedlach na terenach, które od daw > na Niemcy uważali za zalewowe i budownictwo było zakazane. Czarna Woda to Odra. Płynie sobie przez Sępolno i Zacisze. Pod ziemią. Odra jest wszędzie Nawet pod ziemią. pl.wikipedia.org/wiki/Czarna_Woda_(Wroc%C5%82aw) Odpowiedz Link
negativum Re: To dlaczego kocham Wrocław 18.02.24, 10:05 negativum napisał: > asdzxcvfsrggxdfsd napisał: > > > A ja zawsze słyszałem, że m.in. czystość to tak "pożundnie po poznańsku" > jest : > > ) > > Co do Odry to kojarzę na szybko: > > a) jak ktoś znika po nocnym pochlaniu to często kończy w wodzie > > b) wielka powódź i ludzie, co zamieszkali w osiedlach na terenach, które > od daw > > na Niemcy uważali za zalewowe i budownictwo było zakazane. > > Czarna Woda to Odra. Płynie sobie przez Sępolno i Zacisze. Pod ziemią. Odra jes > t wszędzie Nawet pod ziemią. > pl.wikipedia.org/wiki/Czarna_Woda_(Wroc%C5%82aw) wroclaw.gosc.pl/doc/6302470.Czarna-Woda-Znasz-takie-miejsce-we-Wroclawiu Odpowiedz Link
asdzxcvfsrggxdfsd Re: To dlaczego kocham Wrocław 18.02.24, 10:05 Cóż, Warta to też tylko dopływ Odry. Odpowiedz Link
negativum Re: To dlaczego kocham Wrocław 18.02.24, 10:38 asdzxcvfsrggxdfsd napisał: > Cóż, Warta to też tylko dopływ Odry. Znam pewną poznaniankę, siedzimy nad Wartą sączymy piwko. Ta da mnie, u nas taka powódź, by się nie zdarzyła. Patrz jakie mamy wały. Uśmiechałem tylko i wziąłem łyk piwa, Ludzie nie wiedzą co to jest Odra. Ta jest wszędzie we Wrocławiu. Wszędzie. Jak jej nie widać to jest pod tobą. To trzeba przeżyć. Studzienki strzelające na 10 m. Bo Odra sobie przypomniała o jakimś uśpionym korycie. Kocham tę rzekę. Normalnie jest leniwa. Mam nadzieję, że nie dożyję następnego razu, gdy Odra zrobi się nerwowa. Odpowiedz Link
asdzxcvfsrggxdfsd Re: To dlaczego kocham Wrocław 18.02.24, 11:03 negativum napisał: > Znam pewną poznaniankę, siedzimy nad Wartą sączymy piwko. Ta da mnie, u nas tak > a powódź, by się nie zdarzyła. Patrz jakie mamy wały. No i faktycznie, TAKA powódź się wtedy nie zdarzyła - choć niewiele ma to wspólnego z wałami. I też teraz coraz więcej osiedli powstaje z "wyjątkowym widokiem" na Wartę. Więc nie ma bata - kiedyś się zdarzy... > Ta jest wszędzie we Wrocławiu. Wszędzie. Jak jej nie widać to jest pod tobą. Z tego co słyszałem, to i w Poznaniu Warta bywa pod chodnikami. > To > trzeba przeżyć. Studzienki strzelające na 10 m. Pf, w Poznaniu to wystarczy chwilowa większa ulewa i przejście podziemne na dworcu bywa zalane po kolana Odpowiedz Link
negativum Re: To dlaczego kocham Wrocław 18.02.24, 11:25 asdzxcvfsrggxdfsd napisał: Oby nie było takich zdarzeń. Nawet ostatnio zacząłem lubić poznaniaków Uzupełniamy się. W czwartek wylądowałem na SOR tamże. Jak to poznaniacy chcieli mnie ugościć na dłużej, ale byłem tylko 15 minut. Rywalizacja jest motorem innowacyjności. Zdrowa rywalizacja. Niech wygra lepszy. Tylko tak jesteśmy wstanie rozkręcić ten kraj. Popatrz na Polskę - Wielkopolska i Śląsk, a później długo nic. Warszawa się nie liczy bo to Stolica. Zawsze będzie na 1 miejscu, Odpowiedz Link
negativum A tu ciekawy filmik 18.02.24, 21:54 WROCŁAW - najlepsze atrakcje miasta | Co warto zobaczyć? | Zwiedzanie i ciekawostki Dziewucha choć niezbyt urodziwa, to treściwa. A to się liczy. I tak pomrzemy jako pokurczone przykurcze. Odpowiedz Link
hell-raiser1 Re: To dlaczego kocham Wrocław 17.02.24, 14:57 Ja ewidentnie wolę swoje przytulne miasto. Mieszkam w centrum i rowerem oblecę wszystkie mi potrzebne urzędy , czy banki. Autem trwało by to dłużej. Chętnie wracam do niego. We Wrocku byłem parę razy i znam to miasto na pamięć. Ale nie dla mnie. Odpowiedz Link
negativum Re: To dlaczego kocham Wrocław 17.02.24, 15:31 hell-raiser1 napisał: > Ja ewidentnie wolę swoje przytulne miasto. Mieszkam w centrum i rowerem oblecę > wszystkie mi potrzebne urzędy , czy banki. Autem trwało by to dłużej. Chętnie w > racam do niego. We Wrocku byłem parę razy i znam to miasto na pamięć. Ale nie d > la mnie. Ja mam na piechotę wszędzie. Ino do pracy muszę jechać. Do sklepu mam minutę. Jak chcę to 3 minuty do Biedry. 7 min, do Lidl czy Aldi, 5 min. do Polo. X jeśli będzie pracować to będzie miała 5 min. do szkół albo do 10 do innych ośrodków edukacji. Pieszo. ND był szczytowym osiągnięciem Gierka. To była i jest perełka. 10 minut na basen. Odpowiedz Link
asdzxcvfsrggxdfsd Re: To dlaczego kocham Wrocław 18.02.24, 10:14 > ND był szczytowym osiągnięciem Gierka. A to ND to co jest? Odpowiedz Link
negativum Re: To dlaczego kocham Wrocław 18.02.24, 10:40 asdzxcvfsrggxdfsd napisał: > > ND był szczytowym osiągnięciem Gierka. > > A to ND to co jest? Dawna wioska pod Wrocławiem. Odpowiedz Link
asdzxcvfsrggxdfsd Re: To dlaczego kocham Wrocław 18.02.24, 10:45 negativum napisał: > Dawna wioska pod Wrocławiem. Czyli? Odpowiedz Link
negativum Re: To dlaczego kocham Wrocław 18.02.24, 11:07 asdzxcvfsrggxdfsd napisał: > negativum napisał: > > > > Dawna wioska pod Wrocławiem. > > Czyli? Obecnie osiedle (Wrocław ma podział na osiedla, nie dzielnice). Zresztą sensowny - bo jak nazwać 35-40 tysięcy ludzi? Toż to małe miasteczko. Nie jestem wstanie nic złego powiedzieć na komunikację we Wrocławiu. 2 minuty można zaczekać, jak ucieknie pojazd. A nie jestem przychylny Sutrykowi. Patrzę mu cały czas na łapy. I nie tylko ja. Ale jeśli coś stworzył, to trzeba to docenić. Nigdy nie powiem nic złego na Sutryka, gdy dobrze sprawuje swoje obowiązki. Miał etap, że się spoufalał z tęczowymi, ale nie na tym polega zarządzanie miastem. Ponoć jest homoseksualistą. A niech sobie będzie i Kosmitą. Co to obchodzi mieszkańca? Zagląda mu do łóżka? Sypia z nim? Odpowiedz Link
asdzxcvfsrggxdfsd Re: To dlaczego kocham Wrocław 18.02.24, 11:16 Ale jak to osiedle się nazywa dokładnie - bo chciałem sobie "pozwiedzać" ludzikiem na google maps. Ja kiedyś mieszkałem też w byłej wiosce pod Poznaniem - Jeżyce. Też wszystko w zasięgu kilku minut (no chyba basenu tylko nie było, za to 2 kina i teatr) - ale za to tramwaje i autobusy do reszty miasta jak najbardziej. Jakbym nadal tam mieszkał - to samochodu do niczego bym nie potrzebował. Odpowiedz Link
negativum Re: To dlaczego kocham Wrocław 18.02.24, 11:26 asdzxcvfsrggxdfsd napisał: > Ale jak to osiedle się nazywa dokładnie - bo chciałem sobie "pozwiedzać" ludzik > iem na google maps. > Ja kiedyś mieszkałem też w byłej wiosce pod Poznaniem - Jeżyce. Też wszystko w > zasięgu kilku minut (no chyba basenu tylko nie było, za to 2 kina i teatr) - al > e za to tramwaje i autobusy do reszty miasta jak najbardziej. Jakbym nadal tam > mieszkał - to samochodu do niczego bym nie potrzebował. Nowy Dwór - dawna dzielnica Fabryczna. Odpowiedz Link
asdzxcvfsrggxdfsd Re: To dlaczego kocham Wrocław 18.02.24, 11:46 A widzisz, bo wcześniej nawet gugiel mi podpowiedział Nowy Dwór, ale miejscowość na Pomorzu; a we Wrocławiu jakiś hotel. Faktycznie klasyka powojenna - przestrzeń, zieleń. Bo wtedy ziemia nie była kosztem - raczej były kłopoty z materiałami budowlanymi. Teraz jest na odwrót i deweloperzy budują bloki, że z balkonu możesz napluć na sąsiada z przeciwległego bloku W Poznaniu też masz wielkie osiedla na przykład na Ratajach, wtedy budowane wg odrodzonej ostatnio koncepcji "miasta 15-minutowego". Sklepy, szkoły, lekarze i dostęp do komunikacji miejskiej. A z kolei ja wychowałem się w takiej okolicy - szczęśliwie mocno oszczędzonej w 45 roku. www.google.com/maps/@52.4120096,16.9070399,3a,75y,288.75h,95.19t/data=!3m6!1e1!3m4!1sNyXWvCBdL5opIML5GkxCzg!2e0!7i16384!8i8192?entry=ttu Odpowiedz Link
negativum Re: To dlaczego kocham Wrocław 18.02.24, 15:36 asdzxcvfsrggxdfsd napisał: > A widzisz, bo wcześniej nawet gugiel mi podpowiedział Nowy Dwór, ale miejscowoś > ć na Pomorzu; a we Wrocławiu jakiś hotel. > Faktycznie klasyka powojenna - przestrzeń, zieleń. Bo wtedy ziemia nie była kos > ztem - raczej były kłopoty z materiałami budowlanymi. Teraz jest na odwrót i de > weloperzy budują bloki, że z balkonu możesz napluć na sąsiada z przeciwległego > bloku I tak się zmieniło, upadły fabryki, zlikwidowano PGR, gdzie łaziłem na brukselkę. Miasto chciało stawiać spluwaczki. Ale nic z tego nie wyszło i blok od bloku jest oddalony o ok. 100 m. Pomiędzy park. Ludzie też się zmienili. Dawniej jak nie byłeś tutejszy to dostawałeś za wygląd. Tak gratis. Dzieciństwo spędziłem w dzielnicy willowej, ale teraźniejszej dzielnicy nie zamieniłbym. Skończy ci się mąka idziesz do sąsiadki. > W Poznaniu też masz wielkie osiedla na przykład na Ratajach, wtedy budowane wg > odrodzonej ostatnio koncepcji "miasta 15-minutowego". Sklepy, szkoły, lekarze i > dostęp do komunikacji miejskiej. > A z kolei ja wychowałem się w takiej okolicy - szczęśliwie mocno oszczędzonej w > 45 roku. > www.google.com/maps/@52.4120096,16.9070399,3a,75y,288.75h,95.19t/data=!3m6!1e1!3m4!1sNyXWvCBdL5opIML5GkxCzg!2e0!7i16384!8i8192?entry=ttu Fajna dzielnica, przypomina Trójkąt, czy Ołbin. Odpowiedz Link
asdzxcvfsrggxdfsd Re: To dlaczego kocham Wrocław 19.02.24, 10:34 negativum napisał: > Ludzie też się zmienili. Dawniej jak > nie byłeś tutejszy to dostawałeś za wygląd. Tak gratis. Tak to wszędzie było > Fajna dzielnica, przypomina Trójkąt, czy Ołbin. O ile dobrze słyszałem, to Jeżyce w dużej mierze swego czasu Niemcy rozwijali pod swoich inżynierów/urzędników. Więc nie dziwota, że w poniemieckich miastach to podobnie wygląda teraz. Odpowiedz Link
negativum Nie sprzeczamy się imponderabilia 19.02.24, 13:17 asdzxcvfsrggxdfsd napisał: > negativum napisał: > > > > Ludzie też się zmienili. Dawniej jak > > nie byłeś tutejszy to dostawałeś za wygląd. Tak gratis. > > Tak to wszędzie było > > > > > Fajna dzielnica, przypomina Trójkąt, czy Ołbin. > > O ile dobrze słyszałem, to Jeżyce w dużej mierze swego czasu Niemcy rozwijali p > od swoich inżynierów/urzędników. Więc nie dziwota, że w poniemieckich miastach > to podobnie wygląda teraz. Każdy z nas słyszał o odbudowaniu Warszawy. Poznań poznałem deptając. To cudowne miasto, pełne ciepłych i serdecznych ludzi. Nie znam Poznania tak jak znam Wrocław. Tu wejdę Ci w każde podwórko. Poznania nocą bym się bał. Mieszka teraz u mnie koleś ze Śremu. To co go zaskoczyło to spokój. Może się zająć sobą. Ten akurat jest kolarzem. Robi 44 000 km na kole rocznie. A normalnie pracuje. Koło ma po pracy. Nie musimy udowadniać, że jedni są lepsi od drugich. Ciągniemy w zaprzęgu ten zapyziały kraj. Odpowiedz Link
asdzxcvfsrggxdfsd Re: Nie sprzeczamy się imponderabilia 19.02.24, 13:38 negativum napisał: > Każdy z nas słyszał o odbudowaniu Warszawy. Poznań poznałem deptając. To cudown > e miasto, pełne ciepłych i serdecznych ludzi. To nie zawaham się powiedzieć - niespodziana opinia. Zawsze słyszałem, że słyniemy z nieufności. Bo to doświadczenie zaborcze było - nigdy nie wiesz, kto jest prowokatorem. Ale jak już Ci zaufamy - to jesteś swój. Wchodzisz do naszego domu bez pukania, jak rodzina. Ale tak było za mojej młodości a teraz to normalne "kosmopolityczne" miasto. > Nie znam Poznania tak jak znam Wr > ocław. Tu wejdę Ci w każde podwórko. Poznania nocą bym się bał. Eno, nocą to każdego miasta trzeba się bać. Kiedyś to było - nawet ja zamieszkały na Jeżycach, ale w tej "lepszej części" - wiedziałem gdzie lepiej się nie zapuszczać, i to za dnia. Póki co tam się poprawiło, ale nikt nie wie, co będzie dalej. > Mieszka teraz u > mnie koleś ze Śremu. To co go zaskoczyło to spokój. Znam. Znaczy Śrem a nie kolesia Faktycznie fajne miasto. > Nie musimy udowadniać, że jedni są lepsi od drugich. Ciągniemy w zaprzęgu ten z > apyziały kraj. Cóż, jako nasączony ze skorupki dumą wielkopolską mogę tylko prowokacyjnie zapytać - czy naprawdę musimy ciągnąć CAŁY kraj? Oczywiście to nie uwaga do Wrocławia czy całej zachodniej Polski. Pisałeś o Warszawie, że stolica ciągnie z całego kraju - no właśnie... Odpowiedz Link
negativum Re: Nie sprzeczamy się imponderabilia 19.02.24, 16:20 asdzxcvfsrggxdfsd napisał: > negativum napisał: > > > > Każdy z nas słyszał o odbudowaniu Warszawy. Poznań poznałem deptając. To > cudown > > e miasto, pełne ciepłych i serdecznych ludzi. > > To nie zawaham się powiedzieć - niespodziana opinia. Zawsze słyszałem, że słyni > emy z nieufności. > Bo to doświadczenie zaborcze było - nigdy nie wiesz, kto jest prowokatorem. Ale > jak już Ci zaufamy - to jesteś swój. Wchodzisz do naszego domu bez pukania, ja > k rodzina. > Ale tak było za mojej młodości a teraz to normalne "kosmopolityczne" miasto. Nieufność to dobra cecha. Niestety jej nie posiadam. Jesteśmy naprawdę podobni. Denerwuje mnie w Polsce "ocieliło się niech mu zdechnie". Bez tej zawiści rozwijalibyśmy się szybciej. Wy macie Swarzędz, my Twardogórę. Mistrzowie podobni. To, do czego musiałem się długo przyzwyczajać, to Wasz ton pytający przy zdaniach oznajmujących. Leszno z tego słynie. Ma była, była była mieszkała na Łąkowej. To ta "od Poznania Warta, by nie zalała". My tu mieszkamy na bagnisku. Jak rzeki ruszą nie ma zmiłuj. Nikt nie zatrzyma wzburzonej Odry, Ślęzy, Widawy, Oławy czy Bystrzycy. Teraz mieszka w Szwajcarii. Kozy jej mleko dają. Odpowiedz Link
negativum Re: To dlaczego kocham Wrocław 21.02.24, 20:54 negativum napisał: > xstefciax > > > Za to kocham Wrocław. Za zieloność choć mniejszą niż Katowicach. Ale to miasto > jest zielone. I pełne wody. > Wszelkie wycinki drzew tępię jeśli mam moc. > Rok temu budowali nową linię tramwajową. Z drzewkami obchodzili się jak z jajki > em. We Wrocławiu miasto przestało szkodzić. Odpowiedz Link