Dodaj do ulubionych

Slonska gadka

23.03.24, 01:56
Jestem wyczulony na ton rozmowy. Chodzi o akcent. Zauważam, że ludzie we Wrocławiu i okolicach zaczynają mówić inaczej niż w Warszawie. Raz bardziej twardo, raz bardziej miękko. Po śląsku, czyli po polsku.
Obserwuj wątek
    • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Slonska gadka 23.03.24, 07:59
      Zaczynają? Przecież tam po wojnie przyjechało "pół Lwowa". Czyli miękko. Wcześniej to było miasto niemieckie - czyli twardo.
      • pan.joker Re: Slonska gadka 23.03.24, 10:09
        Ja pamiętam getto wrocławskie. Czyli-Trójkąt Bermudzki to popularne określenie rejonu Wrocławia obejmującego teren położony między ulicami: Pułaskiego, Traugutta, Komuny Paryskiej i Kościuszki. Strach się było włóczyć po nocy. Teraz sporo Ukraińców to się wymiesza z Niemcami. Paradoks.
        • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Slonska gadka 23.03.24, 11:11
          Wrocławia tak nie znam. U nas były ekipy z Jeżyc, Łazarza i pewnie inne, ale te skądś tam znam. Jedni nie zapuszczali się na teren drugich - bo wpiedrol. Ale tego już dawno nie ma.
        • negativum Re: Slonska gadka 23.03.24, 11:21
          pan.joker napisał:

          > Ja pamiętam getto wrocławskie. Czyli-Trójkąt Bermudzki to popularne określenie
          > rejonu Wrocławia obejmującego teren położony między ulicami: Pułaskiego, Traugu
          > tta, Komuny Paryskiej i Kościuszki. Strach się było włóczyć po nocy. Teraz spor
          > o Ukraińców to się wymiesza z Niemcami. Paradoks.

          Teraz to Ołbin (od oub czyli łabędź) jest najbardziej niebezpieczną dzielnicą. Dawniej moje strony. Koledzy bali się przyjeżdżać do mnie, bo ...
      • negativum Re: Slonska gadka 23.03.24, 11:18
        asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

        > Zaczynają? Przecież tam po wojnie przyjechało "pół Lwowa". Czyli miękko. Wcześn
        > iej to było miasto niemieckie - czyli twardo.

        To nie prawda, że większość stanowili lwowianie. Większość stanowili Wielkopolanie.
        Przyroda nie znosi próżni. Ze Śląska wypędzono 2 do 3 mln Niemców. I tak mieli większe szczęście niż w Czechach, bo ci ich porostu wyrżnęli.
        • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Slonska gadka 23.03.24, 12:12
          Przecie nie pisałem, że większość.
          • negativum Re: Slonska gadka 23.03.24, 12:37
            asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

            > Przecie nie pisałem, że większość.

            We Wrocławiu lwowianami byli tramwajarze. Wiec każdy słyszał "ta joj" jadąc do pracy.
            Tramwaje są tradycyjnie niebieskie, bo po wojnie była tylko taka farba. I tak już zostało.
            www.youtube.com/watch?v=wu20lRZct_c
            Pierwotnie były czerwone.
            To co robi wrażenie to Odra. Jest wszędzie. Poza tym Wrocław ma 4 dodatkowe rzeki, nie licząc innych cieków wodnych. I tak już zasypano połowę Odry. A nadal jest groźna. Kiedyś z dziewczyną (poznanianką) byłem nad Wartą. Stwierdziła, że takie coś, jak powódź 1997 nie mogło się wydarzyć w Poznaniu. Popatrzyłem na Wartę i powiedziałem "masz rację". Sama Odra toczyła 3500 ton na sekundę. Oława wróciła to swego pierwotnego przedbiegu. Kumpel, kolarz (z Wielkopolski) jeździ głównie w góry. 30 km i masz wyzwanie. Jego dziewczyna zabrała go na przejażdżkę, wałami. Wrócił i mówi "tu wszędzie jest rzeka".
            • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Slonska gadka 23.03.24, 12:51
              W teatrach też byli. U na tramwaje zielone były. Ależ jak najbardziej w Wielkopolsce wtedy były powodzie przez Odrę - sławetna "cofka" - wody Warty odbiły się od wezbranej Odry. Tyle, że sam Poznań od Odry jest daleko.
              • negativum Re: Slonska gadka 23.03.24, 13:06
                asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

                > W teatrach też byli. U na tramwaje zielone były. Ależ jak najbardziej w Wielko
                > polsce wtedy były powodzie przez Odrę - sławetna "cofka" - wody Warty odbiły si
                > ę od wezbranej Odry. Tyle, że sam Poznań od Odry jest daleko.

                W 1997 nosiłem wory, aż do momentu, że nie zobaczyłem na nich własnej krwi. Muzeum Narodowe uratowaliśmy. 12-16 godzin noszenia worów bez rękawiczek. Odra potęgą jest i basta. To nie jest grzeczna rzeczka.


                Wrocław jest miastem Hanzy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka