dzidencja
08.02.02, 17:56
Były już przejęzyczenia, więc teraz o paleniu dowcipów. Przoduje w tym moja
Mama. Jej dwa popisy:
Był taki dowcip, jak się nazywa Żyd w Kosmosie, odp. brzmiała "Ufojudek".
Według mojej Szan. Rodzicielki "Kosmojudek" :-)))
Dowcip na inteligencję: Idą dwa pingwiny przez pustynię, i jeden mówi: -Ale tu
musiało być ślisko!
Wersja mojej mamy: - Idą dwa pingwiny przez pustynię, i jeden mówi: - Ale
posypali :-))))
I trzeci, ale już NIE autorstwa mojej mamy: - Długie, czerwone i staje? Tramwaj.
Opowiada to kobieta: - Długie, czerwone i się pręży?
Jej mąż pod nosem z satysfakcją: - Ciekawym, jak ona teraz z tego tramwaj zrobi?
Wasza kolej! :-)))