Dodaj do ulubionych

Czy wiecie że..

23.03.05, 11:07
struś ma oko większe od mózgu?
z kwakania kaczki nie robi się echo?
koń nie umie rzygać?
delfin jak śpi to ma otwarte jedno oko?
niedźwiedzie polarne są leworęczne i maja owłosione stopy od spodu?
A?

(wszystko oprócz 'A?' kopirajt by haniuta.blogi.tpa-rodzina.pl)
Obserwuj wątek
    • tiresias delfiny to swinie 23.03.05, 11:32
      www.krolowieoceanow.prx.pl/delfiny.html
      Najpierw grupy samic i samców zaczynają się mieszać, żeby się lepiej poznać. U
      delfinów nie ma trwałych związków, samice i samce kojarzą się z wieloma
      partnerami. Inicjatywa wychodzi od samców – zbliżają się do samic i próbują
      przepędzić wszystkich konkurentów. Parady trwają kilka tygodni, w czasie,
      których samce starają się o względy partnerek, które z kolei próbują wywierać
      wrażenie przez najróżniejsze pokazy akrobatyczne. Gdy para się już skojarzy
      zwierzęta tulą się i pieszczą wzajemnie muskając ciało. Nie zawsze
      jednak kojarzenie się przebiega tak harmonijnie. Czasami kilka samców ściga
      samicę. Kąsaniem i poszturchiwaniem udaje się im skłonić ja do kopulacji.
      --
      leon ukąsił i poszturchnął mariole, aż jej garnek z gorchówką wypadł na
      nowiuśki dywan
      • pieranka Re: delfiny to swinie 23.03.05, 11:42
        parady samców mogą być, ale żeby od razu fundować im pokazy akrobatyczne?
        no nie wiem
        • tiresias Re: delfiny to swinie 23.03.05, 11:46
          świnie do kwadratu. a najgorsze sa te homofile w pobliżu plaż:

          Chociaż delfiny żyją nad zwyczaj towarzysko, spotyka się czasami samotniki.
          Uczeni nie wyjaśnili jeszcze, dlaczego takie zwierzęta tułają się samotnie.
          Prawdopodobnie są to osobniki, które zostały wykluczone z grupy. Samotne
          delfiny trzymają się często w pobliżu plaż, bawią się z kąpiącymi i pozwalają
          się głaskać. Widocznie w tym ludzkim odruchu znajdują natomiast kontaktu z
          członkami swego gatunku.
          • pieranka Re: delfiny to swinie 23.03.05, 11:49
            może to są członkowie delfinich instytucji charytatywnych, którzy starają się
            pomóc gatunkowi ludzkiemu?
          • oxycort Re: delfiny to swinie 23.03.05, 12:15
            O, to zupełnie inaczej z to inicjatywo, niż u takich np. krokodyli.

            Wstępne zaloty zaczynają się często na cztery do pięciu miesięcy przed
            składaniem jaj. Samica czyni pierwsze kroki, kolejno odwiedzając terytoria
            wielu samców i pokazuje się im z całkowicie zanurzoną głową i ogonem.
            --
            Mariola, ustaliwszy termin połogu, poczyniła pierwsze kroki w kierunku
            terytorium Leona za zlewozmywakiem, gdzie drzemał siedząc w kucki, po czym
            zalotnie obnażyła peryskop.
            ~~
            ox
            • tiresias Re: delfiny to swinie 23.03.05, 12:29
              jednak człowiek to brzmi!

              ZALOTY


              Nędzarz bez nóg, do wózka na żmudne rozpędy

              Przytwierdzony, jak zielsko do ruchomej grzędy,

              Zgroza bladych przechodniów i ulic zakała,

              Obsługując starannie brzemię swego ciała,

              Kręci korbę, jak gdyby na lirze w czas słoty

              Wygrywał swoje skoczne ku niebu turkoty -

              I nad brzegiem urwistym tęczowych rynsztoków

              Toczy się wraz z odbiciem zmydlonych obłoków,

              Toczy się bałamutnie do dziewki z podwórza,

              Do przystani stóp bosych - i ducha wynurza

              Z łachmanów i wyciąga paździory swych dłoni

              Ku jej zębom śnieżystym i tak mówi do niej

              "Kocham strzęp twojej błotem zbryzganej spódnicy,

              Kocham głośny twój oddech ! Na całej ulicy

              Ty jedynie mym ustom bywasz tak potrzebna!

              Wiem, że moja tęsknota, niby szkapa źrebna,

              Wlekąc mię, wyda na świat płód nowych udręczeń.

              W tym mój tryumf, że jestem niestrudzony klęczeń

              Twej krasy! Kochajże mnie! Nuże do pieszczoty!

              Potwór błaga cię o nią! Przyjm moje zaloty!

              Wnijdź naga i bezwstydna w mej nędzy bezdomność

              I tak pieść, by wargami pożreć mą ułomność! "



              Ona mu się broni,

              A on mówi do niej

              "Wszak musi ktoś pokochać to, co już się stało ?

              I ten wózek męczeński i korbę zbolałą,

              I żądzę w resztkach cielska, jak w zgliszczach, poczętą,

              I ten ochłap człowieka, co chce być przynętą!

              Odsłoń czar w mej brzydocie! Znijdź z wyżyn do karła!

              Bądź posłuszna mym dłoniom, jak ślepa lub zmarła!

              Zdołam być nieodparty, jako grzech i zguba,

              I potrafię wysiłkiem zmyślnego kadłuba

              Zdobyć się na pieszczoty słodkie, jak czereśnie,

              Których dotąd nikt nigdy nie oglądał we śnie!"



              Ona mu się broni,

              A on mówi do niej

              "Małoż ci pół człowieka, by stał się twym skarbem?

              Chcę być drogą ci raną, wiernym tobie garbem!

              Czyż próżni, którą nóg mych nieobecność tworzy,

              Nie zapełni ból, miłość ni jęk mych bezdroży?

              Śmiech mię bierze! O, gdybym ziemię nieobjętą

              Mlógł uderzyć raz w życiu zdrową, silną piętą

              I widzieć, jak zdeptana pod stopą wygląda!

              Spieszno mi w nieskończoność! Wiem, że mnie pożąda

              I bez wstrętu spożyje me łachy i żale.

              Są gdzieś dłonie mi chętne i usta - korale,

              Co od głów się przesuną w pieszczocie ochoczej

              Aż do stóp, których nie ma! Niech wóz się potoczy

              Na przełaj - tam, gdzie właśnie ode mnie z daleka

              Ktokolwiek, zwierz lub robak, na mą miłość czeka"



              Ona mu się broni,

              A on w zaświat stroni,

              Ona go swoim czarem do bólu zachęca,

              A on patrzy, nie patrząc, i korbę pokręca

              I odjeżdża - odjeżdża - gdziekolwiek - pośpiesznie,

              Ffurkocząc i furkocząc niezgrabnie i śmiesznie,

              Odjeżdża, kalekując, w poszukiwań znoje,

              W kraje przygód miłosnych, w wieczne niepokoje.
              Bolesław L.
              ---
              - a tak jest u torbaczy- , pokazał jej kartke z dziwnym rysunkiem i wybiegł
              spłoniony do przedpokoju.
            • pieranka Re: delfiny to swinie 23.03.05, 12:32
              Za to koń jawi się jako idealny imprezowicz, tylko pozazdrościć


              ----
              Zwyyymiotuuj, prooooszę, choć raz, prooszę, dla mnie! Pliiiz! poniżała się
              Mariolka tarzając się na ściółce w stajni.
              Leon stał niewzruszony turlając prawym przednim kopytem zielone butelki
              • oxycort Re: delfiny to swinie 23.03.05, 13:13
                Czemu prawym? Czy konie w przeciwieństwie do niedźwiedzi praworęczne są?
                ~~
                ox
                • pieranka Re: delfiny to swinie 23.03.05, 13:41
                  moze mu było bliżej? 100?
                  • pieranka Re: delfiny to swinie 23.03.05, 13:43
                    tak, moja stuwa! którą dedykuję Tiremu, niech ma coś z tych postów
                    • tiresias a cio to? 23.03.05, 13:56
                      dziekuje. stufka zawsze na czasie.

                      Samica moze zostac zaplodniona w czasie ruji ktora zdarza sie co 6-7 dni. Wtedy
                      odbywaja sie gody - samiec gania samice po calej klatce potupujac tylnymi
                      nogami. Samica moze wtedy cicho popiskiwac. Podczas kopulacji samiec bardzo
                      często będzie czyscil swoje organy plciowe. Samica tylko raz po zakonczeniu
                      kopulacji
                      • pieranka Re: a cio to? 23.03.05, 14:03
                        tapiry?
                        tylko skąd one na wolności biorą klatkę? to je skazuje na wyginęcie, niestety
                        • misiania Re: a cio to? 29.03.05, 16:26
                          tapir? ruja co 6-7 dni? przypuszczam, że wątpię. już chyba raczej jakiś demon
                          prędkości typu leniwiec
                          • piotr_c Re: a cio to? 29.03.05, 17:45
                            W podobnej lidze to są takie małe małpki , uciekła mi nazwa, co to moga w kółko
                            i z kim popadnie ze stada. Sympatię stadną tak wyrażają .
                            • pieranka Re: a cio to? 29.03.05, 17:46
                              szympansy bonobo.
                              • piotr_c Re: a cio to? 29.03.05, 21:17
                                O to to właśnie :)
                                • tiresias Re: a cio to? 30.03.05, 08:49
                                  nie
                                  • pieranka Re: a cio to? 30.03.05, 09:22
                                    no jak nie, tonie, trudno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka