Dodaj do ulubionych

Czym się różni....

18.05.05, 02:13


Obserwuj wątek
    • vampi_r Re: Czym się różni.... 18.05.05, 02:14
      Uuuuups.. ale wejście..
      Czym się różni ser brie od cammambera?
      • ula.z.ula Re: Czym się różni.... 18.05.05, 09:30
        kształtem
        • tiresias Re: Czym się różni.... 18.05.05, 10:39
          tym czym tylżycki od podlaskiego
          tylżycki jest dla metroseksualnych a podlaski to wiadomo ....
          • viki2lav Re: Czym się różni.... 18.05.05, 11:44
            "spodlaski" sie pisze
            • viki2lav Re: Czym się różni.... 18.05.05, 11:45
              skad sie wzielo cieszy sie jak gupi do sera i czy fotograficzni cheese ma ztym
              cos wspolnego?
              to pytanie zadaje wam, plazowicze 21 wieku
              • tiresias Re: Czym się różni.... 18.05.05, 12:29
                a w italii jak robio zdjęcia to podobno trza mówic mozzarella
                • pieranka Re: Czym się różni.... 18.05.05, 12:44
                  Eeedam. Rycki
                  • tiresias Re: Czym się różni.... 18.05.05, 12:51
                    za stanu wojennego byl w sprzedazy ser o wdzięcznej nazwie 'kaszkawał' (oprócz
                    oczywiście żółtej "Zemsty Reagana" w blokach"). ku memu wielkiemu zdziwieniu
                    niedawno nauczyłem sie nowego słówka po rumuńsku: ser = cascaval. habent sua
                    fata fromaggi.
                    • pieranka Re: Czym się różni.... 18.05.05, 12:55
                      O, zadziwiłeś mnie swoim odkryciem. Przeżyłam mały wstrząs. To ci dopiero!
                      Niezbadane są ścieżki polskiej myśli onomastycznej.
                      • tiresias Re: Czym się różni.... 18.05.05, 13:04
                        Pierwszym serem wyprodukowanym przez człowieka był niewątpliwie twaróg ze
                        zsiadłego mleka, poprzednik całej grupy dzisiejszych serów świeżych, nie
                        dojrzewających, takich jak twaróg granulowany lub homogenizowany (kremowy).
                        Pierwszymi pochodnymi mleka znanymi na wschodzie były kwaśne napoje, m. in.
                        kumys wspominany przez Herodota i Ksenofonta.

                        W Azji w dawnym Iranie 8000 lat p.n.e. udomowiono pierwsze owce i kozy.
                        Odnaleziono dowody, że 7000 lat p.n.e. na środkowym wschodzie hodowla już
                        kwitła. Ustalono również, że ok. 5900 lat p.n.e. (w epoce neolitu) w Anatolii i
                        Macedonii rozpoczęto udomowianie wołów, a 3000 lat p.n.e. hodowlę bawołów.
                        6000 lat p.n.e. na terenie obecnych Włoch, na południu Francji i w Afryce
                        północnej rozpoczęto hodowlę owiec i kóz.
                        4000 lat p.n.e. mieszkańcy Bałkanów z doliny Tuna jako pierwsi sprowadzili
                        krowy. Wykopaliska archeologiczne we Włoszech i Francji potwierdziły, że już
                        2000 lat p.n.e. w krajach tych wyrabiano prymitywny miękki ser.

                        Najstarszym dokumentem szczegółowo przedstawiającym kolejne fazy obróbki mleka
                        jest płaskorzeźba sumeryjska nazwana ''ozdobą mleczarni'' pochodząca z 3000 lat
                        p.n.e. Przedstawia ona kapłanów, którzy byli wówczas ekspertami w wytwarzaniu
                        sera.
                        W Babilonii ser był domeną wyłącznie osób bogatych.
                        • tiresias Re: Czym się różni.... 18.05.05, 13:43
                          W żołądkach wszystkich młodych ssaków występuje specjalny enzym, który
                          oddziałuje na mleko, przekształcając je w postać stałą (którą zwierzęta mogą
                          przyswoić) i płyn (który jest w większości wydalany). Wędrowni pasterze musieli
                          odkryć działanie tego enzymu - podpuszczki -zauważywszy, iż ciepłe mleko
                          przechowywane w torbach, zrobionych z żołądków jagniąt lub koźląt, lekko
                          kwaśnieje i wydziela się stały skrzep oraz płynna serwatka.
                          • vampi_r Re: Czym się różni.... 18.05.05, 14:04
                            Vo proszę, w jaką naukową stronę poszła dyskusja.
                            A ja chciałem tylko się spytać, który ser kupić.
                            • tiresias Re: Czym się różni.... 18.05.05, 14:14
                              taka gó..ana dyskusja,
                              właściwie monolog wariata
                              cd:
                              TYPY SERÓW

                              Zależnie od rodzaju skrzepu, sery dzieli się na:
                              podpuszczkowe, (używa się podpuszczki wydobywanej z żołądków cieląt wtedy, gdy
                              karmione są wyłącznie mlekiem)
                              kwasowe (twarogowe), (używa się tu kwasu mlekowego -zakwasu)
                              kwasowo-podpuszczkowe.
                              Sery dzieli się również na:
                              śmietankowe (zawierające 50% tłuszczu),
                              pełnotłuste (przynajmniej 45% tłuszczu),
                              tłuste (40%), półtłuste (co najmniej 20%),
                              chude (poniżej 10%).
                              Ze względu na konsystencję wyróżnia się sery:
                              twarde (zawierające 35-40% wody i dojrzewające jednocześnie w całej masie),
                              półtwarde (40-50% wody),
                              miękkie (dojrzewające od zewnętrznej powierzchni w głąb).
                              Ponadto sery dzieli się pod względem technologicznym na:
                              gotowane (topione),
                              fermentowane,
                              świeże.
                              • pieranka Re: Czym się różni.... 18.05.05, 14:28
                                O, unosisz się samotnie?
                                • tiresias Re: Czym się różni.... 18.05.05, 14:32
                                  jak zboczeniec jakiś
                                  • pieranka Re: Czym się różni.... 18.05.05, 14:40
                                    tego nie wiem, nie znam zboczeńców. ale podminowany jesteś i rozgorączkowany
                                    też. lata ci powieka?
                                    • tiresias Re: Czym się różni.... 18.05.05, 14:44
                                      lataja mi dwie naraz jednoczesnie i w dośc krótkich odstępach
                                      to chyba brak magnezu tak sie objawia
                                      przegryze coś z magnezem
                                      • pieranka Re: Czym się różni.... 18.05.05, 14:45
                                        a zsynchronizowały się w tym lataniu, czy naprzemiennie migotały?
                                        • tiresias Re: Czym się różni.... 18.05.05, 14:49
                                          tak jak łokcia własnego nie poliżesz tak i powiek nie rozsynchronizujesz.
                                          tako rzecze pismo
                                          • pieranka Re: Czym się różni.... 18.05.05, 14:51
                                            czyli stroboskopowe widzenie świata miałeś, tak?
                                            e-e, nie do końca, na własne oczy widziałam, jak taki jeden polizał się w łokieć
                                            • tiresias Re: Czym się różni.... 18.05.05, 14:54
                                              na własne oczy widziałam, jak taki jeden polizał się w łokie
                                              > ć
                                              chcesz o tym opowiedzieć?
                                              • pieranka Re: Czym się różni.... 18.05.05, 14:57
                                                zastanawiam się właśnie, czy stopień naszej znajomości uprawnia do zwierzeń
                                                tego typu. ciekawe jest to, że znasz tego osobnika.
                                                • tiresias Re: Czym się różni.... 18.05.05, 15:00
                                                  stopień naszej znajomości wogóle do niczego nie uprawnia.
                                                  a jeżeli bym wiedział, że ktoś kogo znam liże sie po własnm łokciu to
                                                  niezwłocznie zerwałbym taką znajomośc, ze wszelkimi konsekwencjami
                                                  • pieranka Re: Czym się różni.... 18.05.05, 15:02
                                                    co zamyka sprawę łokcia. nawet nie wiem, czy tenisisty
                                                  • tiresias Re: Czym się różni.... 18.05.05, 15:05
                                                    wogóle to jest wątek serowy
                                                    może ewentualnie byc tez wino
                                                  • pieranka Re: Czym się różni.... 18.05.05, 15:18
                                                    W bajce francuza Lafontena o lisie, kruku i serze nie ma wina
                                                  • tiresias Re: Czym się różni.... 18.05.05, 15:24
                                                    nie moge sie powstrzymac i wklejam dowcip z FK chyba:

                                                    Poszedl maly Jasio do cyrku i tak sie zlozylo, ze musial usiasc w pierwszym
                                                    rzedzie. Rozpoczal sie wystep i na arene wychodzi Klaun Szyderca. Podchodzi do
                                                    Jasia i pyta:
                                                    - Jak masz na imie?
                                                    - Jasiu.
                                                    - A wiec Jasiu, czy ty jestes glowa krowy?
                                                    - Nie.
                                                    - A czy ty jestes tulowiem krowy?
                                                    - Nie.
                                                    - A wiec Jasiu, ty jestes dupa wolowa!! HAHAHA!!! (zasmial sie szyderczo Klaun
                                                    Szyderca).
                                                    Smutny Jasio wrocil do domu, opowiedzial wszystko tacie, na co ten mu mowi:
                                                    - Jasiu, jutro tez pojdziesz do cyrku.
                                                    - Ale jak to? Do cyrku? A Klaun Szyderca? Znowu bedzie sie smial.
                                                    - Nie martw sie Jasiu, tym razem pojdzie z toba Wujek Staszek Mistrz Cietej
                                                    Riposty.
                                                    No i tak sie stalo. Nastepnego dnia poszli Jas i Wujek Staszek Mistrz Cietej
                                                    Riposty do cyrku, usiedli w pierwszym rzedzie i czekaja na wystep Klauna
                                                    Szydercy. Wychodzi wiec Klaun Szyderca na arene i zaczyna swoj znany wystep.
                                                    Podchodzi do Jasia pyta:
                                                    - Jasiu, czy ty jestes glowa krowy?
                                                    Na co Wujek Staszek Mistrz Cietej Riposty:
                                                    - Spie**alaj !
                                                  • pieranka Re: Czym się różni.... 18.05.05, 15:28
                                                    Słyszałam podobne - do faceta w kożuszkowej czapie zwraca się jego koleżanka z
                                                    pracy: O, widzę że masz dupę owcy na głowie!
                                                    Pardąsik, nie umiem opowiadać kawałów. To nie do naprawienia
                                                  • oxycort Re: Czym się różni.... 18.05.05, 15:40
                                                    Aha, a tak zupełnie z boku stojąc za kotarą, zaryzykuję stwierdzenie z całym
                                                    przekonaniem, że lubię Złego Tirego (przekaz jest wtedy taki, taki... 'more
                                                    intensity').
                                                    ~~
                                                    ox
                                                  • tiresias Re: Czym się różni.... 18.05.05, 15:54
                                                    to jest na miłośc boskaą wątek serowy
                                                    www.formaggio.it/
                                                  • misiania Re: Czym się różni.... 18.05.05, 15:59
                                                    aha. serkiem ostrowia jogurtowa właśnie zakąszam więc czuję się uprawniona do
                                                    klepnięcia wątku po plecach. z uznaniem.
                                                  • oxycort Re: Czym się różni.... 18.05.05, 16:36
                                                    ...Taki 'more intensity' jak brie, albo inny kamęber, chciałem powiedzieć.
                                                    ~~
                                                    ox
                                                  • pieranka Re: Czym się różni.... 18.05.05, 16:44
                                                    a to gruyer ma more intensity niż tamte.
                                                  • misiania Re: Czym się różni.... 18.05.05, 16:58
                                                    a zauważyliście, że piwo przegryzane serkiem typu brie nabiera zdecydowanie
                                                    słodkiego smaku?
                                                  • oxycort Re: Czym się różni.... 18.05.05, 17:08
                                                    Abo weźmy taki Edelweiss smażony w objeciach plasterków boczusia, także
                                                    smażonego - czyż nie wydaje Ci się interesującą pozycją kulinarną?
                                                    Zwłaszcza, ze zamiast Edelweissa można zastosować świeżutkiego bunca.
                                                    Wypróbowane.
                                                    ~~
                                                    ox
                                                  • oxycort Re: Czym się różni.... 18.05.05, 17:01
                                                    czy ten grucośtam to ekwiwalent Graukäse?
                                                    ~~
                                                    ox
                                                  • misiania Re: Czym się różni.... 18.05.05, 17:03
                                                    a naprzykład w oszą można kupić serek typu mnich od razu w panierce. usmażony,
                                                    serwowany z winogronami - pyszota.
                                                  • pieranka Re: Czym się różni.... 18.05.05, 17:07
                                                    gruyere śmierdzi, a Graukäse?
                                                  • oxycort Re: Czym się różni.... 18.05.05, 17:10
                                                    Byłem w miejscu produkcji tegoż. Waliło jak z murzyńskiej chaty podczas porodu.
                                                    Ale jak smakowało...
                                                    ~~
                                                    ox
                                                  • pieranka Re: Czym się różni.... 18.05.05, 17:11
                                                    A co to są za pypcie w body tego Graukäse?
                                                  • oxycort Re: Czym się różni.... 18.05.05, 17:15
                                                    nobo on taki dojrzewający, ża nawet jego nazwa kwitnie.
                                                    ~~
                                                    ox
                                                  • pieranka Re: Czym się różni.... 18.05.05, 17:17
                                                    Gruyere barzy krystaliczny jest jakby. Ale przyjemnie cuchnie i daje się
                                                    hodować w domu. Tyle, że legowisko mu trzeba zrobić
                                                  • oxycort Re: Czym się różni.... 18.05.05, 17:22
                                                    Raz cośtam wyhodowałem w lodówce z zupełnie niepozornego kawałka twarogu, ale
                                                    puściłem wolno.
                                                    ~~
                                                    ox
                                                  • pieranka Re: Czym się różni.... 18.05.05, 17:27
                                                    jakie umaszczenie było? macki miało?
                                                  • misiania Re: Czym się różni.... 18.05.05, 17:30
                                                    głodna jestem. dzięki ciurowi zresztą. macki też bym zjadła, byle koszerna była
                                                  • pieranka Re: Czym się różni.... 18.05.05, 17:36
                                                    a jak zeby? czy to temat tabu?
                                                  • misiania Re: Czym się różni.... 18.05.05, 17:44
                                                    a nene, o zębach nie mam czasu pamiętać. sprawy pokoju na świecie i problemy
                                                    zwierząt w niewoli całkowicie mnie pochłaniają.

                                                    co nie znaczy, że nie mam smaka na meduzę, tyle, że w ogóle nie panuję nad
                                                    godzinami pracy :)))
                                                  • pieranka Re: Czym się różni.... 18.05.05, 17:48
                                                    A myślisz, że ja panuję? No to może Bardzo Późno pójdziemy?
                                                  • misiania Re: Czym się różni.... 18.05.05, 18:05
                                                    kurde mnie bardziej pasuje taka tużpopracy godzina, bo to posiedzieć można,
                                                    pogadać i poalkoholizować się, a potem jeszcze o przyzwoitej godzinie wrócić do
                                                    domu :) taki piątek w dodatku to dobra opcja jest (wszystko sobie już
                                                    taktycznie obmyśliłam - kaczką do roboty, kaczka zostaje w robocie, ja myk - do
                                                    knajpy taryfą np. a potem do domu komunikacją albo jakimś umyślnym). a
                                                    następnego dnia na luzie i spokojnie w ciągu dnia jadę po kaczkę umyślnym lub
                                                    komunikacją.

                                                    wiem, że to wygląda bardzo skomplikowanie, ale ja nie jestem w stanie w dzień
                                                    roboczy przyjechać do Warszawy środkami transportu publicznego. żadna meduza
                                                    nie jest tego warta obawiam się :))))))))))
                                                  • pieranka Re: Czym się różni.... 18.05.05, 18:11
                                                    Anene, ja bardzo dobrze rozumiem co ty do mnie mówisz! co więcej, jakby w
                                                    piątek tak zupełnie po pracy, to i umyślnego mym miała na dowóz cię do domu, bo
                                                    po drodze by było. No więc?
                                                  • misiania Re: Czym się różni.... 18.05.05, 18:16
                                                    no to idziem w tango!!!!
                                                  • misiania Re: Czym się różni.... 18.05.05, 18:17
                                                    ale szczegółowiej to już w pitolniku, OK?
                                                  • pieranka Re: Czym się różni.... 18.05.05, 18:17
                                                    OK!
                                                  • pieranka Re: Czym się różni.... 18.05.05, 16:08
                                                    Tire - zaginiony członek Rat Pack ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka