21.06.05, 09:43
to on, to on śmierdzi w tramwaju bo kąpie się tylko w sobotę a codziennie
myje twarz i ręce
to on, stojąc na skrzyżowaniu w swoim matizie dłubie małym palcem lewej ręki
w prawej dziurce od nosa, a na palcu tym ma wyhodowany długi paznokieć
to on przykleja gumę do żucia na fotelach w kinie i krzesłach barowych
to on wchodzi nawet do damskiego po paru browarach i oblewa deskę, często z
premedytacją i złośliwie
to on nosi japonki i szare, elastyczne skarpety i pocą mu się nogi, lato,
jesień zima
to on, w domu wieczorem wącha śmierdzące skarpety i uznaje, że można jeszcze
jeden dzień..
to on maca w sklepie pomidory, złośliwie przyciskając za mocno aby pękła
skórka, po czym ich nie kupuje, bo ‘nie nasze’
to on kupuje trzy kilo cukru bo jedna pani przed nim poprosiła o trzy kilo
cukru
to on ma zawsze biały pył łupieżu na przepoconej podróbie lacosta
obleśny czesław
Obserwuj wątek
    • viki2lav Re: to on! 21.06.05, 09:56
      to ona wiecznie zmeczona, z wlosem tlustawym, noga nieogolona, krolowa wiecznej
      niedepilacji, pryszczy i brudu inkubacji, wielka we mnie rodzi sie obawa czy to
      aby nie zona czeslawa?
      • viki2lav Re: to on! 21.06.05, 09:58
        patrze lepiej, a tu schowane pod Lucyny kiecka, siedzi zasmarkane czeslawa
        dziecko!
        • tiresias Re: to on! 21.06.05, 10:18
          to on, kiedy mija bankomat i widzi ze ktos chce z niego skorzystac natychmiast
          ustawia sie pierwszy i wiedząc, że ze swoim debetem moze najwyżej poprosic o
          wydruk, dwa razy wpisuje nieprawidłowo (celowo) pin, dostaje wydruk i składa go
          na cztery chowajac powoli do tłustego portfela, cały czas blokując maszynę. a w
          portfelu ma zdjęcie żony i dzieci i kupon totolotka bo kulminacja będzie
          • misiania Re: to on! 21.06.05, 11:08
            to ona stoi kwadrans w kolejce do kasy w supermarkecie, potem czeka patrząc
            tępo, jak jej zakupy wędrują do plastikowych torebek, a gdy kasjerka powie jej
            kwotę do zapłaty - ona zaskoczona powoli zaczyna szukać portmonetki w
            czeluściach torby, jakby zdziwiona faktem, że tym razem w drodze wyjątku musi
            zapłacić.
            • tiresias Re: to on! 21.06.05, 11:21

              to on ma saszetkę z brązowego skaju w której nosi dokumenty, długopis,
              kalkulator (do obliczania kursu euro, ch.. wie po co) i pojemnik z gazem dla
              bezpieczeństwa, obcinacz do paznokci i powycinane z opakowań kupony zniżkowe,
              żeby za dwadzieścia wyciętych kwadracików dostać jedno opakowanie za gratis i
              na pasku futerał skórzanny na komórkie jakby żona zadzwoniła żeby cos jeszcze
              po drodze kupił
            • viki2lav Re: to on! 21.06.05, 11:22
              to ona przekleja kody kreskowe, otwiera puszki, wyzera herbatniki z pudelek,
              rozpryskuje po sklepach dezodoranty, niezmienna
              • viki2lav Re: to on! 21.06.05, 11:24
                to on sandaly brazowe "ubiera" dopasowujac szarosc skarpet do niebytu fantazji,
                przyrodnik kreszowego dresu
                • tiresias Re: to on! 21.06.05, 11:30

                  to on wie zawsze najlepiej i w domu jest wyrocznią,
                  to on potrafi przewidzieć jaka będzie w łykent pogoda i jak się najlepiej
                  ubrać, to on wie że wszyscy politycy to złodzieje i sku..syny a uczciwemu
                  zawsze jest ciężko,
                  to on zna się na sprawach międzynarodowych i dobrze wie kto stoi za podwyżką
                  cen benzyny a buszowi to by spoko wytłumaczył jak się z tego Iraku wycofać
                  to on nie pcha się do koryta jak wszyscy
                  to on uważa swojego sąsiada za idiotę bo ten kupił wózek z dwulitrowym
                  silnikiem a ile to pali i po co mu taki wielki a w dodatku kolor zupełnie
                  niepraktyczny bo brud widać
                  a kto zrobił świetne półki z desek sosnowych do pokoju syna na telewizor i
                  komputer? on – zaradny czesław obleśny
                  • Gość: viktor Re: to on! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.05, 13:02
                    To on- jest wieeelkim szefem, jeździ swoją terenówą i naciska gaz nogą obutą w
                    klapki z marną imitacją nędznej skóry; to on puszcza wiadomości z konta
                    wpmałupkawp.pl; to on myśli, że brutto-netto to jedność, to on budzi się rano z
                    myślą kogo i gdzie wy...ujać
                    • tiresias Re: to on! 21.06.05, 13:35
                      to on musi codziennie obejrzeć wiadomości i przeczytać gazetę
                      to on swojej żonie komunikuje następnie swoje słuszne opinie na temat
                      wszystkiego
                      to on uważa, że w sumie najlepiej byłoby żeby ktoś to wszystko wziął za mordę,
                      złodziei powsadzał a dla zboczeńców kara śmierci
                      to on, absolwent technikum mechanicznego i zaocznie inżynierii sanitarnej
                      gardzi humanistami, filozofami i pisarzami, bo co taki zbuduje kiedyś?
                      to on co rok do borów tucholskich wiezie rodzinę bo bardzo lubi zbierać grzyby
                      a po powrocie obierają je wszyscy i wieszają na nitkach w kuchni a zasuszone
                      robaki spadają na rozłożone na podłodze gazety
                      to on przykręcił w toalecie popielniczkę do ściany obok uchwytu na papier
                      toaletowy,
                      to czesław nasz
                      • oxycort Re: to on! 21.06.05, 13:40
                        Jacie, zjadłbym marynowane podgrzybki...
                        ~~
                        ox
                        • oxycort Re: to on! 21.06.05, 14:11
                          ...ze świderkami, oczywista.
                          ~~
                          ox
                          • tiresias Re: to on! 21.06.05, 14:24

                            to on lubi przeważnie na słodko, herbatę i kawę słodzi maksymalnie, makaron z
                            serem i cukrem i placki ziemniaczane też z cukrem dlatego jak cukier ma
                            podrożeć to on się denerwuje, kupuje na zapas, cukier ma dużo energii
                            to on nauczył żonę, że zielona sałata jest dla królików a napoje muszą być
                            słodkie
                            to on ma nadwagę i bęben od piwa, co przy mikrej posturze i cienkich, białych
                            nóżkach nie czyni z niego adonisa, oj nie
                            to on, kiedy wdało się łysienie plackowate oznajmił, że włosy to fetysz w
                            związku z czym żona do fryzjera nie chodzi i wiąże włosy gumką zwykłą albo
                            frotką jak córka jej pożyczy
                            to on znalazł puszkę po cygarach, stoi koło lodówki na półce, wrzuca się do
                            niej drobniaki (poniżej 1 PLN) a jak się nazbiera do wszyscy pójdą do piccyhat
                            na picce
                            to on nigdy nie daje żebrakom i nikomu w ogóle żadnych pieniędzy
                            (mówi ‘pienążków’) i potępia takie gesty ze strony najbliższych (dzieci jeszcze
                            nie do końca wychowane)
                            to on, gdy syn mówi mu że pani od polskiego to idiotka, wierzy mu i złości się
                            na panią, która wystawiam synowi niskie oceny za brak zadania i błędy
                            ortograficzne
                            to on powtarza synowi po ojcowsku ‘ważne, żebyś grzesiu liczyć umiał’
                            oj, czesławie, czesławie
                            • oxycort Re: to on! 21.06.05, 14:35
                              Aha, czy Czesław zamiast makaronu ziemniaki preferuje do rosołu niedzielnego
                              może i czy na poczcie się gorączkuje też, że awizo dostał mimo, że w domu
                              oglądał powtórkie 'M jak Miłoś' dla drugiej zmiany?
                              ~~
                              ox
                              • tiresias Re: to on! 21.06.05, 15:30
                                to on wyprzedzi cię ostatkiem mocy na zakręcie po czym zwolni gwałtownie do 50
                                bo takie są przepisy
                                to on na stacji benzynowej blokuje jedyny dystrybutor gdzie nie ma kolejki bo
                                kupuje jeszcze panią domu, batona i fajki, wraca bo zapomniał saszetki a przy
                                okazji zaczyna nieudolnie mazać gąbką na kiju po swoich szybach bo to gratis, a
                                ty stój
                                to on w kinie smarka, pierdzi, śmierdzi i głośno komentuje i ma w dupie
                                zwracanie uwagi (żre przy tym największe wiadro popcornu) – jeżeli siedzi w tym
                                samym rzędzie to bankowo dwa razy pójdzie do kibla, depcząc wszystkim po
                                nogach, odwrócony dupą
                                to on zwracając głośno uwagę ekspedientce w mięsnym, ze mu nie doważyła 2 deko
                                mortadeli odwróci się patrząc na wszystkich oczekując aprobaty (jak to psiamać
                                w tych sklepach nas oszukują)
                                czesław – piąty jeździec apokalipsy

                                • brezly Re: to on! 23.06.05, 17:26
                                  A czy to on ma rowniez Leona za element i Ich Elektorat i wyslal by go do
                                  przymusowej pracy, pasozyta jednego , a Mariole za lepiej nie mowic co, chociaz
                                  ja lornetkuje jak wiesza pranie na balkonie?
                                  • basia Re: to on! 24.06.05, 14:05
                                    To on smaży racuchy na tłuszczu z siódmego smażenia, potem wietrzy mieszkanie otwierając drzwi na klatkę schodową. To on stoi w tramwaju blisko wyjścia, wpatruje się spodełba w twarze pasażerów typując kanara. Biletu nie kasuje, a potem cieszy się, że zaoszczędził dwa złote.

                                    Nasz oszczędny Czesław!
                                    • tiresias Re: to on! 24.06.05, 15:37
                                      to on na kryty basen idzie w białych badejkach z plamą z przodu i pod prysznic
                                      nie wejdzie o nie bo przecież zaraz do wody to się umyje i pływa jak kamień
                                      szmatą obwiązany bulgocząc i pryskając wodą wszystkim w pobliżu po twarzach a
                                      później staje przy krawędzi i smarka do tej wody jak świnia bez a jak niedajbuk
                                      ma okulary do pływania to dawaj łeb pod wodę i wywala gały na pływające
                                      kobiety; a kiedy tak stoi nieruchomo w rogu basenu na płytszym końcu to spoko
                                      zaraz żółta plama obok niego się pojawia, fuj
                                      to on, bydlę, czesław, niemyte
                                      ---
                                      obszar dla niepalących w restauracji to tak jak obszar dla niesikających w
                                      basenie. Cz.Makłowicz
                                      • viki2lav Re: to on! 24.06.05, 16:59
                                        obszar dla niepalących w restauracji to tak jak obszar dla niesikających w
                                        > basenie. Cz.Makłowicz


                                        podarujesz mi to, Tire?

                                        • tiresias Re: to on! 27.06.05, 13:17
                                          to on pije ciepłą wodę bo od zimnej w upał mozna sie przeziębić
                                          to on spuszcza swojego olbrzymiego kundla ze smyczy krzyczac do
                                          przechodniów: 'on jeszcze nikogo nie ugryzł, prosze sie nie bać'
                                          to on nie wyrzuca jedzenia, nawet jak jest przeterminowane, zbiera plaśń
                                          łyżeczką i miesza ze świezym (np. śmietana). wszyscy mają często biegunki
                                          • basia Re: to on! 27.06.05, 14:31
                                            To on lubi aktywnie wypoczywać, dlatego ilekroć wybierze się z rodziną nad jezioro czy inną rzekę, pucuje swój samochód. Czasami zmieni olej też, nasz samodzielny Czesław. Ładnie wsiąka w piasek, a resztę co nie wsiąknie woda wypłucze - jaka kolorowa ta woda się wtedy robi - podziwia Czesław esteta.
                                            • basia Re: to on! 27.06.05, 14:49
                                              W ogóle Czeslaw lubi przyrodę. Lubi przechadzać się po wybetonowanej alejce, zjeść hotdoga w przydrożnej budce, popić ciepłym skwaśniałym piwem. Do lasu nie lubi wchodzić, pełno tam świństw - pająków, komarów. Kiedy kuca za potrzebą, gryzą go w wypięte pośladki - bezwstydne owady. Poza tym, łatwo wdepnąć w czyjąś niepotrzebną potzrebę. Ludzie jak świnie się zachowują - narzeka potem, wycierając sandałki w szczebelek ławki.
                                              • tiresias Re: to on! 27.06.05, 16:40
                                                to on jednak o zdrowie dba swoje i dzieci swoich a więc wszyscy mają w uszach
                                                watę bo przeciez uszy wrażliwe i watę wymienia sie raz w tygodniu a najmłodszy
                                                synek czapeczke z pomponem wiązaną pod brodą na zapoconej łepetynie nosi dzień
                                                i noc rok cały żeby sie dziecko nie przeziebiło albo zapalenie opon mózgowych
                                                niedajbuk i siemie lniane pije a co odkaszlnie to wypluwa na chustke i ogląda
                                                czy krwi nie widac bo gruźlica atakuje
                                                to on po bartyckiej dwa tygodnie szukał sedesu z półką bo też ogląda,
                                                mówi 'stolec' a żartobliwie 'stolczyk', taki to nasz frant wesoły czesław
                                                ku..gomać.
                                                • basia Re: to on! 28.06.05, 08:36
                                                  Czesław to kochający rodzic. Dba aby dziecim niczego nie zbrakło, a buźki miały okrąglutkie, brzyszki tłuściutkie, a nóżki serdelkowate, dlatego mleczko zawsze zaciągnięte mąką było, ziemniakczki słoninką okraszone, a mięska do bólu - nieważne że z przeceny na metry z marketu. To, że dzieci nie dają rady sznurowadełek przy bucikach zawiązać, to nie problem - przecież można tenisówki wsówane kupić.Że nie dają rady z dziećmi grać w piłkę na boisku? - i dobrze, co będą się pocić z bandą rowrzeszczonych bachorów. Lepiej na ławeczce przed blokiem posiedzieć, a jak się sportem interesują, to się im dresik i kij bejsbolowy kupi. Hojny, troskliwy tatuś Czesław!
                                                  • Gość: t Re: to on! IP: *.ipt.aol.com 29.06.05, 14:27
                                                    "w s ó w a n e",
                                                    dla mnie bomba. To byla ona!
                                                  • tiresias Re: to on! 29.06.05, 14:56

                                                    to on, wchodzi na fora i wpisuje sie ironiczno- agresywnie że to niby głupoty
                                                    tu piszecie ale jestem tolerancyjny to wam tylko literówki powytykam a
                                                    merytorycznie waszych idiotycznych postów krytykował nie będe po ponadto jestem
                                                    (agh skończyłem a mógłbym tez uj ale po prostu do pracy trzeba było juz iśc
                                                    więc mi nie mówcie że nie wiem o czym piszę)
                                                    to on często bedac w większym towarzystwie dzwoni sam do siebie na komórkie i
                                                    wygaduje pierdoły, ze to czasu nie mam ale może ostatecznie, daje się w końcu
                                                    uprosic i z szelmowskim uśmiechem naciskając czerwono słuchawkie mówi 'no i
                                                    znowu dil do przodu, hehe', birbant i oczajdusza
                                                    to on umiaru w piciu nie ma wcale, z lat studenckich mu zostało kiedy zawsze
                                                    brakowało kasy na winko a jak teraz widzi flaszkę to 'syndrom głodującego' mu
                                                    sie włącza i chleje na umór a później żone przeprasza. gdyby byl silniejszy to
                                                    pewnie by też bił, ale nie jest, więc
                                                  • basia Re: to on! 29.06.05, 18:03
                                                    To on, z pedantyczna starannoscia przeglada wnioski i zalaczniki petentow. Bingo! - dusza mu krzyczy, gdy znajdzie za duzo lub za malo kropek, albo nieczytela pieczatke na 10 egzemplarzu skserowanego zalacznika. Nieszkodzi, ze to tylko pierwsza cyfra numeru telefonicznego jest nieczytelna, ale to cyfra bardzo waznego urzedu! - tak z nalezna powaga, z oczami wpatrzonymi w pieczatke, wyjasnia. Gdy petent chce uzupelnic kropke w niewypelnionej rubryce, zabrania, ze to niezgodne przepisami, ze instrukcja tego nie przewiduje. Tlumiac szczytujace emocje odsyla petenta razem z wnioskiem, polecajac zglosic sie za trzy miesiace.
                                                    Potem czuje jak emocje opadaja i z blogoscia zaciaga sie papierosem.
                                                  • emusia Re: to on! 06.07.05, 22:33
                                                    to on zabiera rodzine na jedzenie do makdonaldsa, kupuje je w okienku dla
                                                    kierowcow, wystawiajacprzy tym łokiec, po czym staje na parkingu koło budynku
                                                    makdonaldsa i jedza wszyscy w samochodzie, on, żona i dzieci, rozkładając
                                                    papierki z hamburgerów na kolanach, trzymając bułki w dwóch rękach - w
                                                    telewizorze przeciez pokazywali że tak się to je.
                                                  • brezly Re: to on! 14.07.05, 08:27
                                                    To on kupil poniemiecki dom na Zlotnikach, i teraz jezdzi dumny Astra nigdy nie
                                                    zwalnijac przed pasami, w koncu go, kurde stac, ale za wywiezienie szamba nie
                                                    bedzie, ku.. , placil, wiec rozlewa jego oprozniona zawartosc na kawalek pola
                                                    obok, bo "jego", ale w piatek po poludniu, a sam zabiera na weekend rodzinke do
                                                    Czech, niech smierdzi innym. To Dajacy Innym Prace Zenon, tesc Czeslawa, sprytny
                                                    a przemyslny.
                                                  • tiresias Re: to on! 14.07.05, 09:34

                                                    to on, kiedy dostał robotę przy festiwalu (zakres obowiązków: sprzątanie
                                                    amfiteatru – sopot, opole) to oczywiście nosił oficjalny identyfikator żeby go
                                                    ochrona puszczała jak z miotłą zapie..ł po sektorach ale jak przerwę zrobił
                                                    to stawał przy wejściu i patrzył na młode laski co biletów nie miały i stały za
                                                    brama słuchając i piszcząc jak śpiewał gawliński no ale one patrzyły na niego i
                                                    trochę zazdrościły że ma facet identyfikator i wszędzie go wpuszczają a on miał
                                                    wtedy erekcje, ocierał się o płot. kiedyś nawet zamazał napis ‘porządkowy’ na
                                                    identyfikatorze i wpisał ‘wykonawca’, założył białe spodnie do roboty i różowy
                                                    golf żony i okulary słoneczne miał na czole tak poniesione więc tego dnia to
                                                    nawet do jednej zagadał i mało brakowało ale go zobaczył kierownik i zjebał jak
                                                    psa, sku..syn, świnia, bydle ostatnie, czesław o.
                                                  • viki2lav Re: to on! 14.07.05, 10:37
                                                    to on zbieracz info na forach, turysta
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=206&w=26435259
                                                  • viki2lav Re: to on! 14.07.05, 10:42
                                                    i nasz erudyta
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=206&w=25900089
                                                  • tiresias Re: to on! 14.07.05, 10:48

                                                    ale pytania ma tylko 'pojedyńcze':))
                                                    ---
                                                    to on narzeka że drogo w rumunii a miało być taniej
                                                    to on tak długo dłubie w wózku z markietu aż wydłubie swój pie..ny żeton co
                                                    zamiast dwujki może wkładać a w wózku zostawi pięć kubków z promocji bo nie
                                                    odpuści żadnego gówna do spróbowania, serki, nutela, pleśniowe, kawa,
                                                    barszczyk, płaty śledziowe
                                                    to on zawsze kupi dziesięc browarów za cenę dziewięciu ale nigdy zagraniczne bo
                                                    za słabe
                                                    to on nie zagra w lotka jak jest 700 000 pula bo sie nie opłaca, gra tylko w
                                                    kumulacje powyżej 3000000
                                                    czesław, nieszczęsny człowiek bez właściwości bohater naszych czasów kapitan
                                                    nemo - bibiloteka mu sie nawet w domu zrobila bo żona co tydzień z gazeto
                                                    przynosi z pracy (brońcieboże czesiek nie kupiłam ale szef zostawił to jest,
                                                    nie)
                                                  • tiresias Re: to on! 18.07.05, 12:58
                                                    to on mimo upływających lat uważa że czuje blusa i nadąża, ochoczo przejmując
                                                    słownictwo młodzieżowe, więc sorki i dzięks a także zajefajnie pod ręke z
                                                    zajebiście na codzien używa i szereg innych, dowcipnych wyrażeń, z których
                                                    słynie w towarzystwie, np ( © FH.)
                                                    - do więzienia (do widzenia)
                                                    -przestraszam (przepraszam,np. jak ktos tarasuje przejscie)
                                                    - na gazie (na razie)
                                                    - idziesz juz-beret wloz, idziesz zaraz-wloz dwa naraz, idziesz potem-wloz z
                                                    obrotem...
                                                    - pie... lenie o Szopenie
                                                    - gadasz... naprawde? nigdy bym na to nie wpadla!
                                                    - puk,puk...- kto tam? - a kto puk puk?
                                                    - poszedl do czytelni (na piwo do baru)
                                                    - tak tak... snieg po pas,a my w żyto! (gdy ktos bredzi)
                                                    - hmmm... nie wszystko wokol nas jest inteligentne...
                                                    - szybko... to króliki ( w domysle: sekszą sie)
                                                    - sa ludzie i taborety
                                                    - ( o gustach) zboczenia sa rozne: kwadratowe i podluzne...

                                                    - (gdy ktos madrze mowi) dobrze gada - w gore dziada!
                                                    - (do glupka) gdzyby glupota miala skrzydla to latalbys jak kondor
                                                    - zimno... - gdzie ta, cimno?
                                                    - dzięki! - ja nie jestem cienki!
                                                    - jak to dziekuje? pieniadze na stoł!!!
                                                    - myślę... czasem mi sie to zdarza...
                                                    - ekskiuzmi, katoryj czias?
                                                    - (chcesz komus skopac tylek)Za co? za chęc do życia i milosc do ojczyzny!
                                                    - ...cleb z przeciagiem i szklanka kurzu
                                                    - ( w restauracji) chcialabym zamówic coś cieplego...np.KALORYFER!
                                                    - ale nerwowa atmosfera... przydalby sie przystojny masazysta... (to
                                                    zaserwowane np. w sklepie sprawia ze zmeczone ekspedientki sie
                                                    usmiechaja.UWAGA! zmeczone, a nie wredne babsztyle)
                                                    - gów.o to i w pierzach marznie
                                                    - gada du.a do biskupa
                                                    - nie badz taki do przodu bo ci z tylu zabraknie
                                                    - pies ci morde lizal
                                                    - proste jak sznurek w kieszeni
                                                    - ( wyplata) Matki Boskiej Pienieznej
                                                    - nie udzrze cie bo debile sa pod ochrona ( z tym radze ostroznie!!!)
                                                    - do mnie te żaluzje?
                                                    ---
                                                    plus oczywiście fakturka, rachuneczek, pieniążki, zupka, ten bawidamek, dusza
                                                    towarzystwa, kultywator polskiej mowy, pociotek Kochanowskiego i sępa-
                                                    sarzyńskiego, ku..gomać zdzisław wieczny tułacz markietowy

                                                  • basia Re: to on! 18.07.05, 13:07
                                                    i lajkonik

                                                    --
                                                    fuj!
                                                  • Gość: misio Re: to on! IP: *.bmts.com 19.07.05, 01:59
                                                    Czesiek, dwojga imion Zdzislaw?
                                                    ?
                                                  • tiresias Re: to on! 25.07.05, 09:49

                                                    to on stoi przy samochodzie na płatnym parkingu, blokuje miejsce ale stoi bo
                                                    kupił bilet i ma jeszcze 8 minut parkowania to przeciez wcześniej nie wyjedzie,
                                                    ma prawo, nie?
                                                    to on, kierowca stajni matiza, z breloczkiem krzysztofa (wszystkiego
                                                    najlepszego w dniu imienin) na lusterku i kolorowymi stworkami przyczepionymi
                                                    przyssawkami do bocznych szyb, zawsze na lewym pasie.
                                                    to on wygłasza poglady i bynajmniej nie jest za tym żeby do nich wszystkich
                                                    stzrelać ale porzadek musi byc i całe szczęście że w polsce ich nie ma, no może
                                                    kilku gdzies na wioskach koło białegostoku ale to przeciez mozna obóz mały
                                                    zorganizować.
                                                    to on, skarpety do sandałów, stringi wystające, oponka, mokasyny do dresu - a
                                                    co, może nie wolno? na siebie popatrz, wsiuro!
                                                    wiesz, mówi jeszcze do żony, ta doda to nawet nieźle śpiewa i wyłoncza obraz
                                                    żeby tylko piosenką się delektować a niedługo kupi plazme, tak koło
                                                    bożenarodzenia bo beda ostre promocje a wtedy tojuż maks.
                                                  • brezly Re: to on! 25.07.05, 10:06
                                                    To on, sprytny i zapobiegliwy wielki budowniczy, jak dostal za komuny mieszkanie
                                                    w tmy bloku na Nowym Dworze, to zaraz zauwazyl ze jest to puste pod schodami na
                                                    parterze i sam na zakladzie zespawal z plaskownikow framuge i drzwi wstawil i
                                                    sopbie zrobil komorke na rower skladak, a potem jak zauwazyl ze powyzej
                                                    jedenastego, tam gdzie mozna przejsc do gora do drugiej klatki jest we wnece
                                                    kran i prad, a zadnych licznikow, to tez zabudowal i tam teraz goni zone prac,
                                                    bo tam te Wjatke zamontowali, nie kupia nowej boby im kto podpie..l, bo to
                                                    wszedzie zlodzieje i niecuzciwosc sie pleni, takie czasy, kradna wszyscy, wiec w
                                                    tym przejsciu do drugiej klatki wstawili krate, razem z tym Mietkiem z szostego,
                                                    co lodowki z Niemiec naprawia, co czasem tak smierdzi tym chlodziwem i ta ruda
                                                    sie z czwartego, co ja podgladal jak sie opala na balkonie, wscieka, to razem
                                                    druga krate wstawili zeby te pralki tam staly zeby jakis zlodziej, holota co
                                                    kradnie metal nie podpie..l. Z Mietkiem to byl pare razu na szpermilu u
                                                    Niemca, jak rano zaraz pruli przez Stuttgart to porozwalali te sterty co Szwaby
                                                    pracowicie poukladaly, przecie nie bede, k...a sie pieprzyc, co bylo ciekawe
                                                    powyciagali o piatej rano, w dupie mieli ze halas, musieli zdazyc przed tymi
                                                    wiesniakami z kieleckiego, potem kupili w Aldim zgrzewe piw, poczuli sie przy
                                                    granicy jak harcerze. Nawet wtedy zonie znalazl w tmy szpermilu butelke perfum
                                                    prawie pelna, to jako pamiatke z zagranicy przywiozl, Czeslaw Wielki Logistyk.
                                                  • viki2lav Re: to on! 25.07.05, 10:34
                                                    zastanawiam sie czy to on na srodku plazy, kryjac nagosc muslinowym pareo (a
                                                    jak to po naszemu jest ?) zony zmienial kapielowki na slipy, a pol plazy
                                                    rzalo? a na wlosch pieciu zelu pol kilo...
                                                    galareta saray
                                                  • tiresias Re: to on! 25.07.05, 11:54
                                                    to on w międzywodziu zaparkuje tak że nik nie wyjedzie i dup folie srebrzystą
                                                    pod przednia szybę bajer, wcale nie jest gorąco potem
                                                    i obczajka gdzie najtańszy browar oczywiście jak najdalej od plazy bo tam to
                                                    juz ździerstwo
                                                    i dawaj do smażalni na mrożoną płetwe z rekina + małosolne i frytki jedna
                                                    porcja na troje dzieci bo mamy tu byc przeciez 12 dni
                                                    i siądzie taki meksiko pie..ny za wiatrołapem z reala w osrane ciapki i
                                                    dawaj łypac na laski, i sagemem nówko zdjęcia cyk, cyk, cyk, to potem kumplom
                                                    opowie, jak to je wszystkie miał
                                                    Zdzisław de la mońki
                                                  • brezly Re: to on! 27.07.05, 10:20
                                                    To on narobil debetu w banku bo mu sie wydawalo ze czegos nie wydal a czegos
                                                    innego jeszcze mu nie wyplacili i teraz sie zaklina ze w zyciu jego noga w banku
                                                    nie stanie, bo banki sa nie polskie i siedza tam tam niekompetentne biurwy
                                                    aroganckie, wiec on on nigdy, ale wie kto po rodzinie i znajomych niczego nie
                                                    splaca i do nich przylazi zeby na siebie wzieli kredyt na niego, bo ja, ku.., w
                                                    BIKU jestem, przez pomylke juz od roku nie chce sie im tego poprawic, a jak mu
                                                    odmawiaja to sie obraza i zaczyna rozpuszczac o nich ploty, ze to niedobrzy
                                                    ludzie sa i ze takie, panie czasy teraz ze na nikogo nie mozna liczyc, wiec
                                                    chociaz zeby mu bilet sieciowy na dzis pozyczyli na autobus i tramwaj bo wie ze
                                                    dzis szkoly nie ma to moga mu pozyczyc, przeciez nie bedzie trzy zlote za bilet
                                                    placil, a Matizem nie zajedzie bo korki straszne, a sprobuj mu tego biletu nie
                                                    pozyczyc, to cie obsmaruje, nasz Czeslaw Minimalizujacy Koszty.
    • Gość: czeslaff Re: to on! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.05, 21:36
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=20241564&a=20241564
    • Gość: lola Re: to on! IP: *.ipt.aol.com 24.06.05, 15:16
      To on kupujac 1. ciastko, placi zawsze karta kredytowa,
      nie myslac, ze za nim w kolejce stoi 200 innych zdenerwowanych, chcacych rowniez zaplacic za jedno ciastko kartami,
      a ja na samym koncu bez karty.
      To oni, bezmyslne rychy i czeslawy.

      To on zaprasza cie na kolacje przy swiecach, przypominajac sobie przy placeniu rachunku, ze nie ma przy sobie karty; no gotowki to on nigdy nie nosi..
      To on ten wstretny rychu pseudo czeslaw
    • Gość: misio Re: to on ? IP: *.brucepower.com 06.07.05, 19:28
      Spoznilem sie, ale poznaje:
      Pan Cesiek?

      Rzadkie wlosy zaczeslane do tylu w kitke - wspomnienie z czasow hipisow,
      ktorymi gardzil.
      Albo w przedzialek zaczynajacy sie pod pacha, bo tak elegancko.
      Ewentualnie piora mlodziezowo zmierzwione na ksztalt tlustej szczotki.
      Do tego kolczyk lub inny spinacz agrafkowy w twarzy.
      Koniecznie 3-dniowy, kontrolowany zarost i ciemne, aerodynamiczne okulary.

      Na wycieczce w Tajlandii lub na wczasach na Kubie regularnie widziany w
      towarzystwie lokalnych panienek w wieku jego corki lub wnuczki. Dlugawe gatki
      demaskuja nikczemne konczyny dolne. Przyduzawy T-shirt z napisem LOVE eksponuje
      nadmiar brzuchola. Panienke trzyma za kark i kaprawym okiem toczy dumnie
      dokola - czy mnie wszyscy widza, jaka pyszna laske zgarnalem?

      W czasie lotu LOT-em albo inna Luftwaffe zamawia do oporu podwojne drinki (w
      cenie biletu), po czym chrapiac spi z otwarta, zasliniona paszcza.

      Pali zachlannie papierosy, po czym pety rzuca po amerykansku pod nogi i
      przydeptuje je niedbale - choc popielniczka jest w zasiegu reki.

      W strategicznych momentach wstrzykuje sobie do jamy gebowej dezodorant mietowy
      i mysli, ze mu to pomoze. Wychodzi z tego zapach typu "g... w lesie".

      Oto caly pan Cesiek, nasz lokalny amant i gwiazdor.
      • Gość: misio Re: to on? a gdzie ona? IP: *.bmts.com 16.07.05, 03:50
        Oto ona - duza utleniona blondynka wcisnieta w baaardzo waskie spodnie typu
        jeans o dwa numery za male. Do tego szpilki z ktorych wystaja paznokcie
        malowane na czerwono tydzien temu.

        Nad niskim czolem, we fryzure typu szczypiorek po burzy wbite ciemne okulary.

        Przyciasna koszulina typu T (z awangardowym haslem mlodziezowym na przodzie)
        ujawnia nadmiar wagi w postaci licznych poziomych walkow.

        Na kazdym serdelkowatym palcu zlota bizuteria. W kazdym uchu zloto. Na szyi -
        kilka lancuchow roznej grubosci - tez ze zlota. Gruba warstwa rozowej szminki
        na warach.
        Glos zachrypniety od pifka i nikotyny.

        Oto wstep do Ziuty, niezlomnej towarzyszki zycia pana Ceska.
        • Gość: misio Re: to on? a gdzie ona? IP: *.bmts.com 16.07.05, 20:00
          Ziuta ma tez zloty zab. Prawa gorna trojka. Wstawiona pochopnie w okresie
          bledow i wypaczen, gdy olsniewajace usmiechy z Holywut jeszcze sie nie
          przyjely. Dlatego Ziuta usmiecha sie polgebkiem, krzywousta jedna.
          Pelna geba usmiecha sie tylko w czasie wakacji na Krymie - tam tubylcy wciaz
          jeszcze cenia sobie zlote jamy gebowe.
          Au!
          • Gość: v2l Re: to on? a gdzie ona? IP: 82.112.197.* 18.07.05, 08:48
            Ziuta ma tez opryszczke i tu i tam, to jedna z wakacyjnych pamiatek z Krymu!
            • Gość: misio Re: to on? a gdzie ona? IP: *.bmts.com 19.07.05, 02:02
              Ziuta - oprych, dla dobrych znajomych - opryszek.
              Fuj.
              • Gość: ewa Re: to on? a gdzie ona? IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 27.07.05, 12:13
                Ziuta byla dzisiaj u fryzjera.
                "Rozowe pasemka na fioletowym
                tle dodaja seksapilu"-powiedziala
                do czekajacego na nia Tadzia z czapeczka
                na uszy i watka w takowyz. Ziuta troskliwie
                sprawdzila zawartosc uszek Tadzia, z duma
                zerknela na fioletowy manykur, podciagnela
                biodrowki podkreslajace urocze faldziki
                tluszczu i warknela"no chodzzesz wreszcie"-
                ona, Ziuta pieknosc i wzorowa mama
    • Gość: v2l Re: to on! IP: 82.112.197.* 19.07.05, 13:17
      cala jestemjaaaak, maaagnes! - spiewala Ziuta. Czeslaw poprawial licznik...
      • Gość: up Re: to on! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 21:24
        up
    • Gość: misio Re: to on! Superman IP: *.bmts.com 30.07.05, 06:17
      Oto on: Zajezdza na plaze samochodem z przyczepa a na niej pojazd typu skuter
      wodny czyli sea-doo.
      C. nonszalancko woduje jednostke i ubiera sie bardzo profesjonalnie: chelm,
      kamizelka wodno- i kulo-odporna, kolo ratunkowe, hydrodynamiczne okulary
      sciemki. Po chwili nastepuje dramatyczny start i ciag dalszy: akrobacje blisko
      brzegu, zwroty, proby szybkosci. Swoim ptasim mozdzkiem C. wizualizuje, ze
      panienki na plazy omdlewaja z wrazenia i co slabsze siusiaja po nogach. Po
      nogach popuszcza tylko Ziuta, bo nie weszla w odpowiednim czasie do wody (kto
      by chodzil do WC na suchym ladzie, mowi praktyczna Ziuta).
      C. wraca na brzeg i toczy dookola zwycieskim okiem. Mizerny wlasciciel
      halasliwej, smierdzacej maszyny wodnej. Cesiek superman.
    • kot_z_cheshire Re: to on! 30.07.05, 16:40
      Czesław...Wpadający raz w tygodniu swoją wypasioną bryką- terenówka, beemwica
      itp., przed łikendem na stację benzynową i tankujący za 15 zł (żeby w sobotę na
      działkę starczyło, w niedzielę do kościoła i do marketu) i krzyczący o
      odprawach w Orlenie i ich wpływach na ceny benzyny...Bo za komuny było lepiej,
      wszystko było jak człowiek umiał się zakręcić...I ukraść można było i zarobić
      jak kto wiedział jak...Ech!..I to nachalne pytanie: Czy skoro on jest stały
      klient to czy upusty dostanie?
    • up30 Re: to on! 30.07.05, 18:31
      To on! Z brudnym grzebieniem wystajacym z tylnej kieszeni dzinsow, nieco
      swiecacej ale jakze trendy sponiewieranej.
      To on! Fachowym ruchem uzyje tego grzebienia gdy tylko zechce mu sie zwrocic na
      siebie uwage lub dla poprawienia imadzu od lat tak starannie pielegnowanego.
      To on! Z supermocnym zacisnietym resztkami pozolklych zebow.
      TO on! pokazuje dlugo hodowana zalobe za pazurami gdy stylowo zaciaga sie
      koncowka peta.
      To on! Nie wiadomo jakim cudem o kazdej porze dnia i nocy pachnie apetycznie
      swiezo strawionym alkoholem.
      To on! Zawsze pokaze w sklepie ze jest KLIENTEM ktoremu nalezy sie szacunek bo
      laskawie da zarobic.
      To on! Zawsze wjezdza w najwieksze kaluze przy chodniku i ma przy tym niezla jazde.
      To on ! Jeszcze go nie widzisz, ale uslyszysz, bo ma w aucie wypasiony sprzet do
      sluchania ulubionyvh bajer fuli.
      To on! Zawsze znajdzie czas dla kolegi!
      to on! Zyczliwy oblesny Czeslaw
    • kot_z_cheshire Re: to on! 30.07.05, 20:29
      To on...Siedzący, rozwalony na ławce na przystanku...Pijący piwo i palący
      popularnego...
      To Czesław zaciąga się ostatnim maszkiem popularngo przed wejściem do autobusu
      dymek wypuszczając do wnętrza...
    • Gość: misio Re: to on!!! IP: *.bmts.com 31.07.05, 18:19
      Na towarzyskim przyjeciu po kilku drinkach dyskretnie gasi peta w doniczce z
      kwiatami. Nikt nie zauwazyl, mysli z duma.
      Po kilku kolejnych drinkach robi to samo na talerzu ze szczatkami bigosu lub w
      kielichu sasiada. Nie moj dom przeciez.
      Przymulony juz niezle wlazi do kuchni i pisia do zlewu. Lazienka zajeta,
      usprawiedliwia sam siebie.
      Pan Czeslaw - lew salonowy.
      • viki2lav Re: to on!!! 01.08.05, 00:48
        to on w podstawowce leczy sie podstaw medycyny: mydlo i powidlo! wystarcza na
        cale zycie.
        • Gość: misio Re: to oni: Czeslaw i Ziuta IP: *.bmts.com 02.08.05, 05:12
          Cesiek i Ziuta wyprowadzaja bardzo rasowego kundla na spacer na plaze. Pies
          wykorzystuje naturalne srodowisko do zalatwienia naturalnych potrzeb.
          Nikt nie widzi - C. and Z. maskuja ekskrementy w piasku, za pomoca dziurwy
          piaskowej zrecznie wykopanej za pomoca piety szybkiego Ceska. Szybki jestes
          Cesiek, pecznieje z dumy pekata Ziuta.
          Jezeli ludzie widza, Cesiek z obrzydzeniem pakuje zawartosc ekskrementow do
          plasitkowej torebki typu reklamowka. Po chwili (gdy nikt nie patrzy) Cesiek
          wyrzuca smierdzaca tytke w okoliczne krzaki. Ziuta jest coraz bardziej pekata z
          dumy.
          Kurtyna!
          • oxycort Re: to oni: Czeslaw i Ziuta 02.08.05, 08:20
            A bywa pod koniec turnusu, że i Cesiek se przykucnie, kawalarz jeden. Ziuta
            stoi wtedy na czatach i chichicząc trzyma kundla oburacz, bo ostatnio jak
            zobaczył Ceśkowy urobek tuż po połogu zerwał się ze smyczy i skowycząc pobiegł
            w kierunku Rozewia, jakby obcego zobaczył. Rano przed wyjazdem jeszcze przyjdą
            na miejsce zbrodni zgodnie popsioczyć z gawiedzio nad ludzko bezwstydnościo,
            mrygając do siebie porozumiewawczo.
            ~~
            ox
            • aquariusss Re: to oni: Czeslaw i Ziuta 18.08.05, 23:47
              To on kupuje uzywanego Opla Calibre 2 lytry full wypas, na wtrysku, z ABS'em, turbino i podtlenkiem azotu, ze sportowo kiero, szyberdachem, sportowym wydechem, aluskami, skoro z przeziebionego pecherza renifera i koniecznie na gaz.
              • tiresias Czeslaw 23.09.05, 12:42
                to on pluje na wszystkich kandydatów, polityków, złodziei i nierobów co tylko
                do koryta się pchają naród w dupie mają
                to on na wybory nie chodzi, ‘bojkotuje ich’ mówi, a potem przez cztery lata
                biadoli, pie.. i odgraża się niewiadomokomu
                to on, jak już pójdzie to żonie powie kogo skreślać a kogo wybrać a wybierze
                tego co mu w kampanii dał balonik
                zawsze marzył żeby być pierwszym w komisji z rana bo kwiatki się dostaje a i
                telewizja może skamerować ale rano to on nie wstaje, nawet wtedy
                jak już wejdzie to ‘śliczne panie’ z komisji podrywa na dowcipne komentarze i
                za kotare włazi dodatkowo kartkę ręką zasłaniając żeby mu ktoś wyboru nie
                podejrzał
                i tak w końcu robi wyliczankę upr-sld-psl-lpr-itp. na kogo wypadnie na tego bęc
                i ciach krzyżyk
                i pręży się w szarym przepoconym garniturku i różowej koszulce polo lakost z
                bazaru przed tą urną, ceremonialnie wrzuca ten swój obywatelski głos i
                manifestacyjnie dwa razy klepie w ścianką pudła że niby przyklepane
                i ma przez moment wrażenie że ktos go widział, że jest ważny, że ma na cos
                wpływ, więc szybko do domu i telewizorek, browar albo cztery i dawajże oglądać
                wieczór wyborczy i mądrzyć się przed żoną – a nie mówiłem, a dobrze im tak
                złodziejom, ale maja głupie miny,a kwaśniewski to a leper tamto a Pawlak
                aaaaaaaaaaa
                wieczny wyborca, waleczne serce, Konrad i Wallenrod, papuga narodów, Czesław,
                protoplasta, kryptopederasta, mason w ząbek czesany

                • Gość: ewa Re: Czeslaw IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 23.09.05, 19:04
                  to on Czeslaw, w demokratycznym kraju zyjacy
                  demokracje ma w czterech literach.Oni doprowadzili
                  do tego ze matce emerytce jak zabiera ostatnie zlotowki
                  to stara placze ze to na pogrzeb miala; A teraz za co ja
                  pochowaja?Czesiu, syn jedyny i ukochany opowiada ze starych
                  do pudelka wklada ubespieczalnia spoleczna i wpycha glebiej
                  do kieszeni pogrzebowe pieniadze pani Agaty, swojej matki
                  rodzicelki, jedynej dumnej z posiadania takiego syna co
                  regularnie odwiedza matke pod koniec kazdego miesiaca, wlasnie jak
                  renta przyszla. On syn dbajacy narzeka ze byznes slabo idzie,
                  te skur**syny wszystko na podatki biora, to mozeby tak mamusia
                  pozyczyla do pierwszego. Ale nie, on Czeslaw pieniedzy od staruszki
                  nie wymusza, matka sama daje, bo przeciez Czesiu to taki nowoczesny
                  demokrata i byznesman jest.
                  • Gość: croyance Re: Czeslaw IP: *.server.ntli.net 08.10.05, 17:10
                    To on, Czeslaw, bo ktoz by inny, z papierosami jedzie na Zachod, by potem noca
                    pukanie w okno uslyszec i paczki emigrantom niezrzeszonym wydawac. To on
                    zadowolony, ze kanapka poczestowac sie moze w pubie, gdzie pracuje od rana, a i
                    czasem cos zostanie, czego ludzie nie dojedza.
                    To on potem na Kaszubach magnetofon z Coco Jambo wlacza az 20 kilometrow dalej
                    go slychac i do dzieci mowi, by z tymi Polakami sie nie zadawaly, bo to nie
                    towarzystwo dla nich. A Ziuta w rozach i klapkach na dzieci wola "komm hier,
                    komm hier", ale wiecej juz nie potrafi, wiec tylko sie w bieliznie opala.
                    • Gość: ewa Re: Czeslaw IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 20.10.05, 23:26
                      Czeslaw zakonczyl ukladanie fryzury
                      Andrzeja."No ja cie! ale look-szefem
                      zostaniesz, co nie?"-i na dodanie efektu
                      walna klienta w plecy szeroko rozstawiona
                      dlonia."No to k***a teraz wszyscy beda sie
                      u mnie czesali.Czesc Czeslawowi co najlepiej
                      czesze i razem z Lepperem teren przeczesze"-
                      takie haselka beda k***a wszedzie, w telewizji,
                      na plotach i nawet w gazecie wyborczej"-cieszyl
                      sie Czesio artysta, polityk, byznesman i demagog
                      poj***ny jeden.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka