istota Re: kawa... 29.07.02, 08:13 o Basiu ubiegłaś mnie, ale zawsze to miło jak ktoś kawę poda i nie trzeba samemu robić tradycyjnie ze śmietanką i bez cukru poproszę Odpowiedz Link Zgłoś
e.silver Re: kawa... 29.07.02, 08:15 dzień dobry! duża czarna kawa jeśli można :) Odpowiedz Link Zgłoś
istota Re: kawa... 29.07.02, 08:18 Hi Silver i jak remont? należy już zwikszyć intensywność wpraszania się na parapetówę? Odpowiedz Link Zgłoś
e.silver Re: kawa... 29.07.02, 08:23 remont trwa... koniec jeszcze nie prędko, bo malowanie zaczęło sie nieco przeciągać... :( Odpowiedz Link Zgłoś
istota Re: kawa... 29.07.02, 08:26 miłego remontu zatem poczekamy na zaproszenie bo na razie mogłoby się okazać że musimy pomóc ;) proszę jogurcik zbożowy do kawy (dla wzmocnienia sił nadwątlonych weekendem) Odpowiedz Link Zgłoś
rigel Re: kawa... 29.07.02, 08:30 wróciłem z morza czerwonego i prosże o kawę... duzo kawy.... powiem więcej: bardzo duzo kawy :) wiatm wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
kiciaf Re: kawa... 29.07.02, 08:32 witam wszystkich tak dużą kawę poproszę i znikam do ciurka dalej... Odpowiedz Link Zgłoś
westin Re: kawa... 29.07.02, 08:33 Witam z rana:) Czy w taki upał można prosić o coś zimnego? Odpowiedz Link Zgłoś
westin Re: kawa... 29.07.02, 08:39 Ale mnie nie chodzi o piwo. Może być zmrożony mleczny koktajl owocowy.:) Odpowiedz Link Zgłoś
_tequila_ Re: kawa... 29.07.02, 08:38 heloł!! Basiu pomoc CI bo jakos zadnego dekarza na horyzoncie nie widze... Odpowiedz Link Zgłoś
istota Re: kawa... 29.07.02, 08:39 aha a może po prostu szwedzki stół zrobić? każdy się ruszy z leżaczka dla zdrowia Odpowiedz Link Zgłoś
_tequila_ Re: kawa... 29.07.02, 08:41 to moze zmontujemy tasme ktora bedzie dostaczac wszystko prosto do raczki i nie trzeba bedzie sie ruszac z lezaka? Odpowiedz Link Zgłoś
the_ladybird Re: kawa... 29.07.02, 08:42 eee tam. a mi się nie chce. poczekam na dekarza raczej :) Odpowiedz Link Zgłoś
kiciaf Re: kawa... 29.07.02, 08:42 Moi drodzy Nie wiecie nawet jak sę za wami stęskniłam. Jeżeli każde wakacje mają wyglądać w ten sposób to ja się tak nie bawię. Nawet zajżeć na plażę nie mam czasu. Okropienstwo trwa już miesiąc i ani mysli przestać - to gorsze niż zwykły ciurek. Do zobaczenia Odpowiedz Link Zgłoś
_tequila_ Re: kawa... 29.07.02, 08:44 Kiciafa ale musialas nabroic... przeciez to wyglada na jakas kare za grzechy Biedactwo My tez tesknimy (w kazdym razie ja bardzo) :) Odpowiedz Link Zgłoś
e.silver Re: kawa... 29.07.02, 08:48 ja też bardzo na dodatek natęskniłam się za Wami od siebie też i będę tęsknić dalej na nowo za 3 dni, o ile dostanę upragniony podpis na pewnym wniosku... Odpowiedz Link Zgłoś
aniela_ Re: kawa... 29.07.02, 08:54 kiciaf:)) juz zapomnialam jak wygladasz. na zapleczu lezy skrzynia po wapnie, wymiary jak raz na ciurka. moze by go tam zwabic? Odpowiedz Link Zgłoś
aniela_ Re: kawa... 29.07.02, 09:01 aha trzeba wystawic kiciafę przed zaplecze obu ciurkom na pokuszenie :) witaj westin. Odpowiedz Link Zgłoś
westin Re: kawa... 29.07.02, 09:10 witaj Anielo:))) Mój ciurek nie będzie sprawiał kłopotów, będzie zakneblowany, ale kuszenie może się przydać.) Odpowiedz Link Zgłoś
istota Re: kawa... 29.07.02, 09:10 nene trzeba sobie poprostu przy wejściu zainstalować CIURKkiler (zresztą może to się nazywa CIURKiler) i on nie będzie wpuszczać żadnych ciurków Odpowiedz Link Zgłoś
the_ladybird Re: kawa... 29.07.02, 09:11 myślę, że i trzy się zmieszczą? a ja otrzepię ręce z kurzu.... b. rozmarzona Odpowiedz Link Zgłoś
aniela_ Re: kawa... 29.07.02, 09:13 aha ciurkiller w spreju i ciurkiller w proszkku i taki podlączany do prądu też. wietrzę swietny interes w naciąganiu tłumów na ten specyfik :) Odpowiedz Link Zgłoś
istota Re: kawa... 29.07.02, 09:18 aha byle ciurkiller podłączany do prądu nie powodował awarii kompów bo wtedy i z plaży nici Odpowiedz Link Zgłoś
aniela_ Re: kawa... 29.07.02, 09:21 aha tego nie przewidzialam.... podlaczany do pradu odpada więc. na spreju tez mozna zarobic krocie przeczuwam :) Odpowiedz Link Zgłoś
maga34 Re: kawa... 29.07.02, 08:47 Witam wszystkich :)) słonecznie i cieplutko i poproszę o małą czarną kawę :) Odpowiedz Link Zgłoś
aniela_ Re: kawa... 29.07.02, 09:15 witaj maga :) wybacz w ferworze spiskow knucia i ntryg wymierzonych przeciw ciurkom nie zauwazylam pustej filizanki Odpowiedz Link Zgłoś
maga34 Re: kawa... 29.07.02, 09:16 a ja tak sobie z boczku cicho siedzę żeby mojego ciurka zbyt gwałtownym gestem nie zbudzić :) Odpowiedz Link Zgłoś
aniela_ Re: kawa... 29.07.02, 09:19 zeby tylko nie pomyslal ze zasnelas w godzinach pracy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: an Re: kawa... IP: 195.205.69.* 29.07.02, 09:47 Czy moge prosic o kawe mrozona? Bardzo zmrozona! Ktos poda czy trzeba sie samemu obsluzyc? Odpowiedz Link Zgłoś
istota Re: kawa... 29.07.02, 09:54 trzeba się niestety samemu obsłużyć :( dekarze na urlopie, a taśmociągu też się nikomu nie chce uruchomić Odpowiedz Link Zgłoś
maga34 Re: kawa... 29.07.02, 09:52 ale jak zając: oczy mam szeroko otwarte i uchem strzygę od czasu do czasu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ja.ty Re: kawa... 29.07.02, 09:47 dzień dobry, słoneczka;o))) ja jak zwykle poproszę jaśminową herbatkę;o))) Odpowiedz Link Zgłoś
ja.ty Re: kawa... 29.07.02, 09:58 przecież krzyczę, że przyczepkę dekarzy przytachałam ze sobą... nie chcecie? Odpowiedz Link Zgłoś
istota Re: kawa... 29.07.02, 10:01 jasne że chcemy a Ci dekarze to krajowy produkt czy może zagraniczni? Odpowiedz Link Zgłoś
ja.ty Re: kawa... 29.07.02, 10:04 jak najbardziej zagraniczny, ale przyuczeni, wystarczy mrugnąć, i już przybiegają;o) Odpowiedz Link Zgłoś
_tequila_ Re: kawa... 29.07.02, 10:07 dziwne - mrugam i mrugam a dekarz zamiast padac do stop robi mine jakby mi cos do oka wpadlo... Odpowiedz Link Zgłoś
maga34 Re: kawa... 29.07.02, 10:21 a może nie znacząco? bo znacząco trzeba mrugać, a potem spojrzeć powłóczyscie spod rzęs firanek ;)) a palcem kiwnąć można ? ja sobie najmniejszym kiwnę od niechcenia... Odpowiedz Link Zgłoś
marta_maja Re: kawa... 29.07.02, 10:12 :))) To ja! M jak M! Kaffkę mrożoną poproszę. Bardzo grzecznie. ...zez odrobiną likieru kokosowego i kroplą rumu. ....mniaaammmmmm! ....pycha!!!!!!!!!!!!! Może komuś ciasteczka orzechowe? ...komu, koomuuu...??? Odpowiedz Link Zgłoś
sharleena Re: kawa... 29.07.02, 10:19 piersi okrywając zalotnie ręcznikiem, proszę o kawę pół na pół za malibem - coś taka dzisiaj klepnięta jestem, panie piotrusiu:)))) hi hi (chichotka-idiotka) Odpowiedz Link Zgłoś
ja.ty Re: kawa... 29.07.02, 10:22 to ja zdecydowanie, zabierając ze sobą jaśminową herbatę, idę wyciągać łajbę z hangaru..... Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: kawa... 29.07.02, 10:34 Jak będziesz wyciągać łajbę, to zwróć uwagę na takie paki leżące pod ścianą, właśnie przyjechała przesyłka z plażowym trimaranem ( ino go zmontować trzeba). Jak tylko odkopię sie z porannych zamówien to zaraz biorę się do roboty. w katalogu wygladał wspaniale. Kadłuba yule co w trzech kajakach a zagli tyle co w dwu Omegach. Przy tej pogodzie co jest teraz to w ślizg wejdzie jeszce w porcie. A do do piero na pełnym morzu. Co wy na to Odpowiedz Link Zgłoś
marta_maja Re: kawa... 29.07.02, 10:41 A skuterki wodne posiadywujecie? Jak tak, to proszę! ...z miłą i fachową obsługą, oczywiście!!! :) Odpowiedz Link Zgłoś
ja.ty Re: kawa... 29.07.02, 10:46 marta_maja napisała: > A skuterki wodne posiadywujecie? Jak tak, to proszę! > ...z miłą i fachową obsługą, oczywiście!!! > :) oczywiście, że nie posiadamy... cenimy ciszę i spokój... Odpowiedz Link Zgłoś
marta_maja Re: kawa... 29.07.02, 10:56 ...ten....,tego...., ja tylko tak spytałam??? :( Czasami można przyszaleć?! Nieprawdaż??? ...no trudno??? Jak nie, to nie. :-( Może zadowolę się ki...., ehhhemmm, tego.., czymś!!! cichszym!?! A materacyk lub pontonik chociażby? Można prosić??? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: kawa... 29.07.02, 10:37 sharleena napisała: > piersi okrywając zalotnie ręcznikiem, proszę o kawę pół na pół za malibem > - coś taka dzisiaj klepnięta jestem, panie piotrusiu:)))) > hi hi (chichotka-idiotka) Za klepnięcie to napewno odpowiedzialny jest Albert ( z dłonmi jak bochny) Ja bym sobie ( póki co ) nie pozwolił na takie zachowanie :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ja.ty Re: kawa... 29.07.02, 10:42 Piotr;o)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) biorę ten trimaran... jak skończysz robótkę, to daj znać... podpłynę i Cię zabiorę... Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: kawa... 29.07.02, 10:51 ja.ty napisała: > Piotr;o)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) > biorę ten trimaran... jak skończysz robótkę, to daj znać... podpłynę i Cię > zabiorę... A ja myślałem że bedzie odwrotnie , że to ja ciebie zabiorę. Czyli to ja będę robił za galion? A moze Sharleena? ( nie żebym sie wykręcał , ale ona jest chyba bardziej reprezentacyjna ode mnie, a ty chcesz sterować ) Odpowiedz Link Zgłoś
maga34 Re: kawa... 29.07.02, 11:00 Ja.Ty :)) ja za galion chetnie porobię (cokolwiek by to miało znaczyć) ;-), ale mam ogromną ochotę na wodną przejażdżkę , a praktyka niestety zerowa :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr_c Re: kawa... IP: *.uk.ihost.com 29.07.02, 11:26 Maga, zanim zostaniesz galionem dobrze byś wiedziął na co sie piszesz. Galion bowiem jest ( na ogół ) rzeżba umieszczoną na dziobie zaglowca ( na ogół damska, w toplesie , rzadziej atletycznego bóstwa płci męskiej) Znam anegtote o żywym galionie ( anegdota z drugiej ręki , za prawdziwośc nie ręczę). Chcecie posłuchac? Odpowiedz Link Zgłoś
maga34 Re: kawa... 29.07.02, 11:33 mówiłam, że w dziedzinie żeglarstwa jestem laikiem :)) Dzięki Piotrze, już chyba balastem wolę zostać, a anegdoty chętnie posłucham Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: kawa... 29.07.02, 11:50 Ponoć działo sie to 3 tygodnie przed moim przyjazdem na obóz żeglarski gdzie zdawałem na patent żeglarza. w tym samym osrodku urzedowała 4 osobowa załoga. Mieli nieco przesuniety zegar w stosunku do reszty społeczeństwa tj wstawali około 14 , potem sniadania, jakaś rozrywka i radosna gra w karty do świtu na jachcie wyciaganym w tym celu kilkadziesiąt metrów na jezioro . W załodze tej była 1 dziewczyna. Pewnej nocy karta zupełnie jej nie szła i po przegraniu gotówki , kopletu dyzurów kuchennych itd postawiła ze wpłynie do portu jako nagi galion. Przegrała. A warta z naszego obozu miała niezapomniany widok białego jachtu wpływajacego do portu w świtowej mgiełce z przepieknym galionem ( zupełnie niefabrycznym) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: kawa... 29.07.02, 12:21 Aha, od tego czasu zawsze jade na wcześniejsze turnusy wszelakich wyjazdów :)) Odpowiedz Link Zgłoś
maga34 Re: kawa... 29.07.02, 12:37 słusznie :)) chociaż teoria o spijaniu ostatków nosi jednak znamiona ludowej mądrosci Odpowiedz Link Zgłoś
ja.ty Re: kawa... 29.07.02, 11:05 chyba sobie nie wyobrażasz, że Cię puszczę do steru, hę? ;o)))))))))))0 Odpowiedz Link Zgłoś
maga34 Re: kawa... 29.07.02, 11:17 do Piotra mówisz ? bo ja się wcale do steru nie pcham, rola balastu mi w zupełnosci wystarczy :) Odpowiedz Link Zgłoś
ja.ty Re: kawa... 29.07.02, 11:18 Maga, jak chcesz, możesz robić za balast (mówiłam do Piotra, bo on ciągle do steru się pcha) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MMPM Re: kawa... IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 29.07.02, 10:46 Na sekunde wpadam, kawkę wypijam i wszystkich pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: kawa... 29.07.02, 10:51 Dziędoberek! Na kawkę przybyłam, bo nijak się po urlopie nie mogę zmusić do pracy. No to co tak będę bezczynnie siedziała w biurze, nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: kawa... 29.07.02, 11:13 Ano, już po urlopie... Smętnie więc popijam kawkę. Kawa dobra jest, wzmacnia mój bierny opór wobec obowiązków służbowych. Odpowiedz Link Zgłoś
ja.ty Re: kawa... 29.07.02, 11:17 Ja podeszłam do dzisiejszego dnia jak do dnia poświęconego asymilacji z otaczającym mnie światem;o))) Taka mała rekonwalescencja po dekompresji;o))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: kawa... 29.07.02, 11:29 O to, to, to! Powolutku, nic na siłę, od niechcenia wpasowuję się w rytm "od 9- ej do 5-ej". Odpowiedz Link Zgłoś
ja.ty Re: kawa... 29.07.02, 12:48 rytm co prawda nie ma nic wspólnego z sambą, rumbą czy czaczą, ale cóż zrobić.....;o))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
maga34 Re: kawa... 29.07.02, 10:50 o ???? M. jeszcze tutaj ? czyżby zmiennik jednak nie dopisał ??? M. zatroskana Odpowiedz Link Zgłoś
sharleena Re: kawa... 29.07.02, 10:53 panie Albercie, tymi dłoniami jak bochny mógłby mi pan przesmarowac piersi olejkiem z dużym filtrem? nie chcemy przecież, żeby sie spiekły, nie?:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
aniela_ Re: kawa... 29.07.02, 11:03 (przeczuwam nadejscie kiciafy na te słowa...) Odpowiedz Link Zgłoś
sharleena Re: kawa... 29.07.02, 11:42 czy Albert jest sprywatyzowany przez osobę kiciaf? czy mogę przynajmniej wyleasować jednego bohna na smarowanko? pragnąca sha Odpowiedz Link Zgłoś
aniela_ Re: kawa... 29.07.02, 11:45 uwłaszczony. to byłoby wlasciwsze słowo :) bochny stanowia integralna czesc alberta, watpie zeby dalo sie uzytkowac je w oderwaniu od :) Odpowiedz Link Zgłoś
sharleena Re: kawa... 29.07.02, 11:58 a może zagrabiony, jak tyl epięknych państwowych obiektów? a nie możnaby rozpisać emisji udziałów na bochny Alberta, albo część torsu do przytulania? - pubiczna oferta? bony prywatyzacyjne Albert dobrem całego narodu!!! a piersi wiszą i czekają....:( Odpowiedz Link Zgłoś
maga34 Re: kawa... 29.07.02, 12:12 wiszą? to chyba nie jest najlepsza reklama :) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: kawa... 29.07.02, 12:17 Aniela, myślę ze dla takiej akcji możesz na jakiś czas zawiesić swoje obiekcje. Pomyśl tylko pierwsza na świecie publiczna emisja akcji Alberta, co za prestiż dla emitenta i dla prowadzącego całą akcję :) Odpowiedz Link Zgłoś
aniela_ Re: kawa... 29.07.02, 12:21 sama nie wiem.... a lojalnosc wobec kiciafy? nierzeliczalna na zadne srebrniki? Odpowiedz Link Zgłoś
sharleena Re: kawa... 29.07.02, 12:25 piękne, słusznych rozmoiarów piersi musza lekko wisieć - prawo ciążenia! Albert na giełdę!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniela_ Re: kawa... 29.07.02, 12:27 nene oferta publiczna zdecydowanie odpada. a ewentualnym inwestorom bedziemy patrzec na ... ręce (w kazdym razie ja na rece patrzec bede, za to gddzie patrzy natenprzyklad piotrC nie odpowiadam) Odpowiedz Link Zgłoś
maga34 Re: kawa... 29.07.02, 12:32 a ja natenprzykład nareszcie zrozumię co to znaczy, że wzrosły walory ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sharleena Re: kawa... 29.07.02, 12:43 jak rozumien w tej chwili conajmniej 51% udziałów w Albercie jest w rękach kapitału niewiadomego pochodzenia -? dobra narodowe - bochny polskie - wyprzedawane za marne pieniądze, a to nasza, polska własnośc .. skandal. Lepper powinien rozsypać coś gdiześ w związku z tym! Mozę przed domem koleżanki K??? - piersi już lekko pierzchną i będę sie chyba ubierać, skoro tak! Odpowiedz Link Zgłoś
ja.ty Albert... 29.07.02, 13:12 zaraz, zaraz.... czy wy wyprzedajecie onego Alberta, to co my z Misianią go wyszperałyśmy swego czasu z mętów forum naszego......? Odpowiedz Link Zgłoś
ja.ty Re: Albert... 29.07.02, 13:17 a wiesz Maga, chyba Antoni;o)))))))))))))))))))))))))))))))) no to się odklejam od Alberta;o) Odpowiedz Link Zgłoś
muniekj Re: Albert... 29.07.02, 13:35 O rany znowu się spóźniłem. Już po kawie, dobra mogę posprzątać. Odpowiedz Link Zgłoś
ja.ty Re: Albert... 29.07.02, 13:53 o Muniekj;o))) a ty nie latasz? nie przepustkujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
maga34 Re: Albert... 29.07.02, 13:56 ha, latanie to była tylko mistyfikacja :) Muniek, nadal trwasz w uporze mówienia tylko prawdy ? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ja.ty No to.... 29.07.02, 14:01 ... chyba dowiemy się czegoś nowego.... Muniekj, jak z tym lataniem? Odpowiedz Link Zgłoś
maga34 Re: No to.... 29.07.02, 14:19 a może Muniekj slubował teraz milczenie ;) czegóż się nie robi dla kobiety... Odpowiedz Link Zgłoś
ja.ty Re: No to.... 29.07.02, 15:07 zaraz, zaraz.... coś mi chyba ważnego umknęło...... jakiej kobiety? Odpowiedz Link Zgłoś
maga34 Re: No to.... 29.07.02, 16:01 bliżej nam nie znanej kobiety z Krakowa, która wywarła na Muńka tak duży wpływ, że postanowił jej pokazać i mówić tylko prawdę, po czym publicznie się przyznał, że z tym lataniem to troszkę bujał i z wojskiem chyba też, rozczarowując niektórych bardzo mocno :) Odpowiedz Link Zgłoś
przemo_to_ja Re: kawa... 29.07.02, 16:05 Witam Właśnie przyszedłem do pracy i od razu wypiłem mrożoną z mleczkiem. Pycha mniam mniam. Pozdrawiam wszystkich urlopowiczów Odpowiedz Link Zgłoś