Dodaj do ulubionych

Czy kochasz Warszawę ? (miasto)

IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.01, 14:26
Mała ankieta.
Obserwuj wątek
    • Gość: aniela Re: Czy kochasz Warszawę ? (miasto) IP: *.mst.gov.pl 26.09.01, 14:27
      hehehe nieno.:)) weź mnie nie osłabiaj :))
    • Gość: imbir Re: Czy kochasz Warszawę ? (miasto) IP: 193.227.223.* 26.09.01, 15:05
      Kocham to miasto zmęczone jak ja tralalalalala
      Muniek Staszczyk
      • Gość: Blondie Re: Czy kochasz Warszawę ? (miasto) IP: 193.227.223.* 26.09.01, 15:13
        Kocham ogródki piwne nad Wisłą, kocham Lolka i Pola Mokotowskie, sklep za
        blokiem, tramwaj wiozący mnie kazdego ranka do pracy i lody na Starówce
        (pyyyyszne!!). Czy to jest Miasto? Jeśli tak to kocham.
        • Gość: pablos Re: Czy kochasz Warszawę ? (miasto) IP: 194.139.172.* 27.09.01, 12:39
          Lolka pokocham, jak będzie tam taniej;)))
          • nanta!!! do Pablosa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.09.01, 12:42
            to co? zmieniamy lokal? co proponujesz???

            • Gość: pablos Do Nanty IP: 194.139.172.* 27.09.01, 12:59
              nanta!!! napisał(a):

              > to co? zmieniamy lokal? co proponujesz???
              >

              No pewnie. Znam kilka fajnych miejscówek, gdzie cena browaru nie przekracza
              4,5 :)))
              • nanta!!! Re: Do Nanty 27.09.01, 13:15
                mam nadzieje ze nie myslisz o lawce;)))
                • Gość: pablos Re: Do Nanty IP: 194.139.172.* 27.09.01, 14:27
                  NIe. A 4,5 nie dotyczyło jabola ;)))
    • Gość: Piotr Re: Czy kochasz Warszawę ? (miasto) IP: 62.233.138.* 26.09.01, 17:17
      Nie znoszę Warszawy za jej wiecznie wysoko noszony nos jej obywateli, tak z
      samej Warszawy, jak i z jej okolic).
      Nie znoszę Warszawy za jej przebrzydłą architekturę poststalinowską.
      Nie znoszę Wawy za to, że wszystko, co spoza Warszawy to prowincja.
      Jeśli kiedyś dozyję chwili, gdy usłyszę z ust Warszawiaka, że to właśnie
      Warszawa jest prowincjonalna, to będę mógł spokojnie umrzeć :-)
      Warszawa ma sie nijak do takich miast, jak Gdańsk, Kraków i mój rodzinny
      Wrocław.
      • Gość: roro Re: Czy kochasz Warszawę ? (miasto) IP: 217.8.191.* 26.09.01, 18:10
        Pozdrowienia dla wspanialego Wroclawia i wspanialych Wroclawiakow.

        "roro" - Warszawiak

        P.S.
        Kurcze jeszcze w zyciu nie bylem we Wroclawiu.
        Czy to gdzies kolo Pcimia?
        • Gość: roro Re: Czy kochasz Warszawę ? (miasto) IP: 217.8.191.* 26.09.01, 18:16
          Gość portalu: roro napisał(a):

          >
          > Czy to gdzies kolo Pcimia?

          To oczywiscie zart, ale skoro juz dac komus powod do "nie lubienia" mieszkancow
          Wawki, to prosze bardzo.

          Piotrze z Wroclawia : Warszwa jest prowincjonalna, ja ci to mowie.
          Teraz mozesz juz spokojnie umrzec.

      • Gość: imbir Re: Czy kochasz Warszawę ? (miasto) IP: 193.227.223.* 27.09.01, 08:00
        Warszawa jest brzydka i prowincjonalna, zgadzam się z Tobą całkowicie, ale raz
        byłem we Wrocławiu i takiej dziury i paskudnego miasta to jeszcze nie widziałem
        (sorry, oprócz Kutna). Brud, smród i ubóstwo. Byłem w szoku, że jeszcze ludzie
        gdzieś tak żyją.
        Sorry, że tak piszę ale takie mam odczucia o Wrocławiu
        Pzdr.
      • Gość: pablos Re: Czy kochasz Warszawę ? (miasto) IP: 194.139.172.* 27.09.01, 12:57
        NIe no Piotr. Muszę bo nie wytrzymam. Miasto jest bądź nie jest prowincjonalne
        z powodu swoich mieszkańców. I jeśli Warszawa taka jest, to tez tylko dlatego,
        że ma takich a nie innych mieszkańców. A biorąc pod uwagę, że zdecydowana
        większość mieszkańców W-wy to ludność - przepraszam za wyrażenie - napływowa,
        to odpowiedź na pytanie dlaczego tak jest sama się nasuwa. A z tej większości
        większośc zaczyna się natychmiast zachowywać jak najnowsza emigracja Polska w
        USA, co to angielskiego dobrze sie jeszcze nie nauczyła, ale polskiego juz
        zapomniała.
      • Gość: i Re: Czy kochasz Warszawę ? (miasto) IP: *.chello.be 28.09.01, 19:52
        > Jeśli kiedyś dozyję chwili, gdy usłyszę z ust Warszawiaka, że to właśnie
        > Warszawa jest prowincjonalna, to będę mógł spokojnie umrzeć :-)

        Uwazaj Piotr - czas umierac - jakby to powiedzial wspanialy, juz niezyjacy
        czlowiek :) (wiesz kto?). Jako rodowita warszawianka, z dziada pradziada zreszta,
        oswiadczam wszem i wobec, ze Warszawa JEST PROWINCJONALNA.
        Pozdrawiam jednak moje ukochane miasto bardzo serdecznie, a szczegolnie Starowke,
        Nowy Swiat, Lazienki, caly Trakt Krolewski i pare moich ukochanych, jedynie
        mojemu sercu bliskich miejsc. To tyle i dwa gile.
      • Gość: lolo Re: Czy kochasz Warszawę ? (miasto) IP: 193.0.74.* 29.09.01, 11:47
        Gość portalu: Piotr napisał(a):

        > Nie znoszę Warszawy za jej wiecznie wysoko noszony nos jej obywateli, tak z
        > samej Warszawy, jak i z jej okolic).
        > Nie znoszę Warszawy za jej przebrzydłą architekturę poststalinowską.
        > Nie znoszę Wawy za to, że wszystko, co spoza Warszawy to prowincja.
        > Jeśli kiedyś dozyję chwili, gdy usłyszę z ust Warszawiaka, że to właśnie
        > Warszawa jest prowincjonalna, to będę mógł spokojnie umrzeć :-)
        > Warszawa ma sie nijak do takich miast, jak Gdańsk, Kraków i mój rodzinny
        > Wrocław.

        Wiesz dlaczego Wawa ma taka architekturę. Bo po wojnie była zburzona w 85% Ćwoku.
        Kiedy Warszawiacy walczyli o całą Polskę to co wtedy robił Gdańsk i twój ukochany
        wrocław? Nic ni mieliście zniszczonego więc mi tu nie pierdol Ćwoku. A jeżeli
        mieszkasz w Warszawie to dziękujej jej że masz gdzie mieszkać, pracować czy uczyć
        się (jeżeli ty w ogóle jesteś w stanie czegokolwiek sę nauczyć Ćwoku). To przez
        takich Ćwoków jak ty to miasto nie rozwija się tak jak mogłoby. Pozdro Ćwoku
        zajebany!!
        Kocham Warszawę!!!!!!
      • Gość: aniko Re: Czy kochasz Warszawę ? (miasto) IP: 213.77.91.* 29.09.01, 12:04
        Jestem warszawianką od kilku pokoleń i powiem Ci, że uważam ,że warszawa jest
        makabrycznie prowincjonalna. Jak byłam dzieckiem to była jeszcze bardziej i za
        to ją kochałam, za to że niby stolica a jest tak sennie, nikt się nie spieszy
        nigdzie... Od przełomu przybył pośpiech a pod względem prowincjonalności nic
        się nie zmieniło. Jednak przyjezdni też są winni. Przyjeżdżają robić karierę,
        nie oszukujmy się nie wszyscy są dobrze wychowani, przepychają się łokciami i
        po trupach dążą do celu a poza ty zadzierają nosa po przypadkowo pochodzą z
        miasta, które może pochwalić się ładną arcitekturą w przeciwieństwie do
        warszawy. To ludzie spoza warszawy zarzucają tym co z niej pochodzą
        zarozumiałość, wydaje im się jak ktoś sie urodził w stolicy to czuje się lepszy
        od reszty. Tak jest rzadziej niż sądzą ludzie z innych miejsc, którzy niestety
        tym samym pokazują że w głębi czują się gorsi i gnębi ich kompleks prowincji
    • Gość: mala.. Re: Czy kochasz Warszawę ? (miasto) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.01, 20:53
      "Warszawa da sie lubic" i to bardzo.....ech te Lazienki, Pola
      Mokotowskie...hm..:)
      • Gość: Frene Re:Do mala IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.01, 21:22
        To ja jestem z Katowic!

        Tylko ja !!!

        Mam nadzieję,ze już się pakujesz...
        Może Sosnowiec ?
        • Gość: mala Re:Do Frene IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.01, 23:58
          Gość portalu: Frene napisał(a):

          > To ja jestem z Katowic!
          >
          > Tylko ja !!!


          Jak widac NIE TYLKO ty jestes.....


          > Mam nadzieję,ze już się pakujesz...
          > Może Sosnowiec ?


          A moze nie? :)


    • Gość: mala... do Rora IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.01, 20:56
      Zakrecony facet z Ciebie :)
    • Gość: Jarek Re: Czy kochasz Warszawę ? (miasto) IP: *.red-acceso.airtel.net 26.09.01, 21:19
      Warszawa jest brzydka,warszawiacy to cwaniacy.
      • Gość: Ronja Re: Czy kochasz Warszawę ? (miasto) IP: 212.244.252.* 27.09.01, 07:36
        Nie lubiłam Wwy, bo musiałam do niej się wyprowadzić, ale wszystko da się z
        czasem polubić...
        I nie ludzie mi przeszkadzali, a miejsce.

        Pozdr
        • Gość: mreck Re: Czy kochasz Warszawę ? (miasto) IP: 192.168.1.* / *.elzam.com.pl 27.09.01, 07:51
          Takie właśnie wątki powodują, że postawy takie jak Piotra są bardzo powszechne.
          Bo co to jest, megalomania? narcyzm? egocentryzm?
          i co to znaczy słowo w nawiasie? czy kocham tę kupę betonu, asfaltu i spalin?
          Pokrzywione chodniki w centrum? "Jewropiejski" dworzec? kilometry blokowisk?

          Kurde, Kraków to można kochać, zgadzam się.
          Dopóki stamtąd kierowano krajem, jeszcze to jakoś szło.
          z harcerskim pzdr.
          • Gość: aniela Re: Czy kochasz Warszawę ? (miasto) IP: *.mst.gov.pl 27.09.01, 08:13
            znaczy ja np kocham mamę i tatę. a przez kraków lubię przejezdzać zahaczając o
            stare miasto i tyle.
          • chris_45 Re: Czy kochasz Warszawę ? (miasto) 27.09.01, 08:15
            Co to znaczy kochać miasto ?
            Miasto w którym się mieszka jest moje i koniec.
            Mogę go nie lubić, może mi się nie podobać, ale jest moje, rodzinne.
            To jest Warszawa. Podobają mi się inne miasta (Gdańsk, Kraków), ale mieszkam w
            Warszawie i jestem z nią na dobre i złe. Po co tak się ostro wyrażać na temat
            miast, w których się nie mieszka ? Dlaczego się nie lubi Warszawiaków ? Czy
            ktoś zna nas wszystkich ? Kto tak twierdzi - ten sam sobie wystawia nie
            najlepsze świadectwo...
            • nanta!!! Re: Czy kochasz Warszawę ? (miasto) 27.09.01, 08:58
              ludzie, ale smety
              ja tam lubie moje miasto poki mam niedaleko
              spozywczy z piwem i telefon do przyjaciela
              krakow takie samo badziewie jak wawa i inne
              miasta w polsce
              houhg ;))
              • Gość: m Re: Czy kochasz Warszawę ? (miasto) IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 09:00
                Kraków jest piękny !!!
                • nanta!!! Re: Czy kochasz Warszawę ? (miasto) 27.09.01, 09:02
                  gdzie????
                  starowka troche lepiej odrestaurowana
                  niz gdzie indziej z wiadomych wzgledow (turysci)
                  a reszta??? gorzej niz praga w wwie
                • Gość: hala Re: Czy kochasz Warszawę ? (miasto) IP: 10.10.130.* / *.stoen.waw.pl 27.09.01, 10:35
                  Gość portalu: m napisał(a):

                  > Kraków jest piękny !!!

                  to prawda :-))) to milosc od pierwszego spojrzenia, romantyczna i fascynujaca,
                  ale taka co (przynajmniej dla mnie) pozostanie pelnym pieknych wspomnien romansem

                  a warszawa... to trudna milosc, narasta powoli, trzeba sie wyzbyc uprzedzen,
                  wykazac wiele tolerancji i dobrej woli, i moze sie okazac zwiazkiem na cale zycie
          • Gość: matek od autora o Warszawie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 08:57
            Pytanie to, to zadanie domowe z języka polskiego. cytuję "Czy Polacy kochają
            Warszawę? Przeprowadź ankietę."(klasa III gimnazjum) Tak ogólnie to bez obrazy.
            ;)
            P.S.
            na forum kraj odpowiedzi było 4, na forum na PLAŻĘ jak na razie 16 SUPER !!!


            Gość portalu: mreck napisał(a):

            > Takie właśnie wątki powodują, że postawy takie jak Piotra są bardzo powszechne.
            >
            > Bo co to jest, megalomania? narcyzm? egocentryzm?
            > i co to znaczy słowo w nawiasie? czy kocham tę kupę betonu, asfaltu i spalin?
            > Pokrzywione chodniki w centrum? "Jewropiejski" dworzec? kilometry blokowisk?
            >
            > Kurde, Kraków to można kochać, zgadzam się.
            > Dopóki stamtąd kierowano krajem, jeszcze to jakoś szło.
            > z harcerskim pzdr.

            • w_kulik Re: od autora o Warszawie 27.09.01, 11:04
              kochac, jak to latwo powiedziec, kochac, to nie pytac o nic.
              kochac to przede wszystkiem zbyt mocno powiedziane. Lubie Wawe, bo sa Pola
              Mokotowskie, rozne imprezy, wydarzenia. Kochac to kocham tylko jedno miasto -
              moj rodzinny Tarnobrzeg!
              • nanta!!! SIE ROMANTYCZNIE ZROBILO..... 27.09.01, 11:16
                ..........a ja taka nie uczesana;)

                ja tez kocham i nie pytam, a jak wygladam za okno to mnie sie
                te no... wnetrznosci do tej mojej ukochanej w-wy
                przewracaja do gory ....z radosci, rzecz jasna
                i milosci tez, i wogole !!!!
                mozesz napisac, ze nanta kocha W-we na 100 fajerek ;))
                • kruszyna Re: SIE ROMANTYCZNIE ZROBILO..... 27.09.01, 11:44
                  A ja jak patrzę przez okno co rano to widze małe domki o oszronionych
                  czerwonych dachach, maluchy idące do przedszkola i niewielki lasek sosnowy, a
                  mieszkam 20 minut od centum W-wy. I jak można tego nie kochać?
                • Gość: matek Re: SIE ROMANTYCZNIE ZROBILO..... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 11:45
                  nie ma sprawy
                  • Gość: mreck no bo wam warszawiakom to łopatologicznie trzeba: IP: 192.168.1.* / *.elzam.com.pl 27.09.01, 12:33
                    • nanta!!! a innym to jak? lomem wystarczy? 27.09.01, 12:33


                    • Gość: mreck Re: no bo wam warszawiakom to łopatologicznie trzeba: IP: 192.168.1.* / *.elzam.com.pl 27.09.01, 12:54
                      sorry.

                      Nikt nie ma obowiązku kochać warszawy. Tymczasem co forum to jakiś warszawiak sie
                      dopytuje czy aby reszta go kocha za to że jest warszawiakiem. Czy aby
                      wystarczająco wielbimy "miasto bohatera". Uswiadomcie sobie, że to warszawa ma
                      obowiązek codziennie na miłość reszty kraju zasługiwać. Z pokorą. Bo to naród
                      jest suwerenem. Tymczasem propagandowy wizerunek miasta jest taki:
                      caly kraj buduje swoja stolicę,
                      warszawa da sie lubić,
                      nie ma cwaniaka nad warszawiaka.
                      jak przygoda to tylko w warszawie (na centralnym co?)
                      itp, szkoda gadać. Rola i funkcja tego miasta jest bardzo szkodliwa. Nie
                      sprawdziło sie w historii. Nie bylo mecenasem sztuk i nie stanowi odpowiedniego
                      kulturotwórczego centrun dla narodu o tak europejskich ambicjach.
                      To wokół warszawy jest pierścień nędzy.
                      I zamiast być lokomtywą postępu jest najwiekszym przejadaczem zasobów krajowych.
                      Przydało by sie ulokować stolicę w pcimiu. Moze by tych kilku oczadziałych
                      warszawiaków przejrzało na oczy i przestało robiś krzywdę sobie i miastu.

                      • Gość: aniela Re: no bo wam warszawiakom to łopatologicznie trzeba: IP: *.mst.gov.pl 27.09.01, 12:56
                        aha może przenieśmy stolicę do dajmynato elbląga. głosuję za.
                        • Gość: aniela Re: no bo wam warszawiakom to łopatologicznie trzeba: IP: *.mst.gov.pl 27.09.01, 12:58
                          mówie przykładowo. bo proszą jacyś żeby nie przenosić do krakowa/
                      • nanta!!! wiesz co mreck, jedno powiem i... 27.09.01, 12:58
                        i to bedzie koniec moich wystepow na tym watku.

                        zepsulo Cie to forum, naprawde.
                        • Gość: aniela Re: wiesz co mreck, jedno powiem i... IP: *.mst.gov.pl 27.09.01, 12:59
                          woda sodowa uderzyła mu do głowy
                      • Gość: pablos Re: no bo wam warszawiakom to łopatologicznie trzeba: IP: 194.139.172.* 27.09.01, 13:11
                        A przy okazji wytwarza największy dochód w Polsce, a zostają mu (tzn. miastu)
                        nędzne ochłapy. "Cała Polska buduje swoja stolicę"? A proszę bardzo, najwyższy
                        czas żeby przestała budować. Zgadzam się. Tylko niech nie zabieraja jej tego,
                        co sama wytworzy i zarobi. Przypominam również, że większość tzw. decydentów,
                        od których zależy rodział tych środków, pochodzi spoza Warszawy. Znam to z
                        osobistych obserwacji. I co? Mają jakikolwiek interes w tym, zeby Warszawa
                        wyglądała inaczej niż obecnie? NIe. Bo dominuje filozofia: po mnie choćby
                        potop. Cztery lata sie pobawimy i w najgorszym razie pojedziemy do siebie,
                        gdzie jest cicho, spokojnie i swojsko. Po nas przyjda następni.
                        • kruszyna Re: no bo wam warszawiakom to łopatologicznie trzeba: 27.09.01, 14:06
                          Pablo-masz rację! Aczkolwiek najbardziej mnie śmieszy, jak wielu moich
                          znajomych mieszkających na południu i wygłaszających powszechnie opinie, że
                          Wawa to okropne miasto chciałoby jednak tu mieszkać, bo jak twierdzą:"idąc
                          Marszałkowską czuje się zapach pieniędzy"
                          • Gość: jaskółka Stereotypy IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 18:13
                            A ja mieszkam na południowym wschodzie i mimo, że może nie powinnam, mam lekki
                            kompleks. Pochodzę z porządnej, inteligenckiej rodziny, studia skończyłam w
                            Krakowie, ale często spotykam się z tym, że jak powiem, gdzie mieszkam i skąd
                            pochodzę, ludzie nie są chętni do kontynuowania znajomości (zwłaszcza, gdy mnie
                            blizej nie znają, np. w Internecie). W dużym stopniu przyczyniają się do tego
                            media, ale pewnie i sami tutejsi ludzie i władze lokalne, którym zwisa dobro
                            miasta i jego promocja. Zawsze, gdy o nas słychać, to w kontekście negatywnym.
                            Albo konflikty z Ukraińcami, albo prezydent nie pozwolił jako jedyny
                            zorganizować koncertu Orkiestry Owsiaka... Większość ludzi ma nas za
                            prowincjuszy o płytkich umysłach, a niektórzy nawet są przekonani, że to już
                            Ukraina. Jak się kojarzy Ukraina - każdy wie. To wszystko jest ogromnie
                            krzywdzące dla ludzi, którzy tworzą elitę małych miasteczek, wykształconych, o
                            szerokich horyzontach, którzy urodzili się tu, są do tego miejsca przywiązani i
                            nie mają specjalnej ochoty wyjeżdżać, żeby się na siłę dorabiać w stolicy. A
                            czy myślicie, że w takim Pruszkowie lub Wołominie nie ma ani jednej porządnej,
                            wykształconej, uczciwej osoby? A przecież wiadomo, z czym się kojarzy
                            wszystkich mieszkańców, wrzucając ich do jednego worka.
                            I jeszcze jedno: to wcale nie jest tak, że wszyscy prowincjusze zazdroszczą
                            warszawiakom, że tam się można "nachapać". Na prowincji żyje się wolniej,
                            spokojniej, bezpieczniej. Sąsiedzi znają cię od dziecka i w każdej chwili
                            możesz liczyć na pomoc w kłopotach. I wreszcie - nie wszystkim zależy na
                            nachapaniu się.
                        • Gość: mreck Re: no bo wam warszawiakom to łopatologicznie trzeba: IP: 192.168.1.* / *.elzam.com.pl 27.09.01, 14:21
                          pablos. ty myślisz. Reszta sie tylko obraża.
                          Kiedyś rzeczpospolita drukowała takie prezentacje nowych województw, i
                          przeczytałem tam z najwiekszyn zdziwieniem, że mazowieckie jest najuboższym
                          województwem, Z wyłączeniem miasta warszawy. rzecz jasna. Kto żyw daje nogę do
                          warszawy, bo tam jest praca itp.
                          Mechanizm znany np w Meksyku. Wa-wa wyciaga z okolicy talenty, pieniądze i
                          pustoszy ją. Taka jest jej dzisiejsza rola. przykro mi. Reszta kraju, a
                          szczególnie tzw ziemie odzyskane, a faktycznie zdobyte, traktowane były długo
                          jak ziemie skolonizowane i eksploatowane nad miarę. Nie jest winą, ludzi
                          mieszkajacych w suwałkach, gizycku, bartoszycach, w zlikwidowanych PGR, że żyja
                          w biedzie. Za taką politykę odpowiada warszawa, ona ją firmuje, jest z nią
                          utożsamiana. I się kurde nie dziwcie. Nabijacie z pcimia, (niejaki roro) a
                          łakniecie awansów, komplementów i pochwał. Jak ma was lubić taki Pcimianin?
                          Jeżeli chcecie budować pozytywny wizerunek swojego miasta, to sie tak nachalnie
                          nie dopraszajcie o pochwały.
                          • Gość: pablos Re: no bo wam warszawiakom to łopatologicznie trzeba: IP: 194.139.172.* 27.09.01, 14:37
                            Alez zgadzam sie z Toba w zupełnosci jeśli chodzi o wysokie i nieuzasadnione
                            mniemanie o sobie Warszawiaków. Mówię szczerze, i nie jest to żadne przejście
                            do defensywy, że często nie ma gorszych chamów niz ludzie z Warszawy. Jest mi
                            często po ludzku wstyd. Chodzi mi o to, że najlepiej byłoby rozróżnić to co
                            jest "Warszawą", od tego co jest "Warszawką". Dla mnie Warszawa jest takim
                            samym miastem jak każde inne w Polsce. Miastem które się kocha, za którym sie
                            teskni, bez którego nie wyobraża sie sobie życia, w którym mieszkaja ludzie
                            życzliwi, uczciwi, mili. Niestety nasz wizerunek determinuje istnienie
                            Warszawki nierozerwalnie związanej z tym, ze to właśnie w tym miejscu można
                            zrobić karierę, dojśc do czegoś, lub zwyczajnie nachapać sie ile się da.
                          • Gość: hala Re: staram sie... IP: 10.10.130.* / *.stoen.waw.pl 27.09.01, 14:40
                            moj stosunek do warszawy jest cokolwiek schizofreniczny. ciezko polubic to
                            miasto, i wiele z przytoczonych tu zarzutow jest slusznych. ale jesli juz
                            zdecydowales sie tu zamieszkac musisz jakos zaakceptowac to miasto. w moim
                            przypadku to zmudny proces szukania miejsc "pieknych, z klimatem i o ludzkim
                            wymiarze".
                            • Gość: mreck Re: staram sie... IP: 192.168.1.* / *.elzam.com.pl 27.09.01, 14:59
                              Ja wiele pięknych chwil spędziłem w Warszawie, i tęsknię do nich. Do chwil.
                              Rozumiem, ze kazdy żywi do swojego miasta jakieś uczucia. I nikt nie może
                              odpowiadać za wredne zachowanie swoich krajan. Jest jednak coś co tepić trzeba.
                              Tym czymś jest szowinizm. Wpieranie wszystkim polakom, że warszawa jest
                              najpiękniejszym miastem na świecie, (a jakże pamietam takie czytanki)
                              spowodowało to, że ja tam pierwszy raz pojechałem, to sie tego cholernego
                              piękna chciałem doszukać na każdym kroku. i co? i nic. Kudy tam staremu miastu
                              w wa-wie do starówki gdańskiej, krakowskiej?
                              Się tak złozyło, ze przed moja pierwsza bytnością w Warszawie, widziałm już
                              pragę, budapesz, berlin. A w tym samym roku, w którym w reszcie dane mi było
                              spedzić rozrywkowy tydzień w stolycy zajechałem też do wiednia. I blado to
                              wyglada, blado.
                              pzdr.
                              • nanta!!! Re: staram sie... 27.09.01, 15:01
                                mreck
                                spusc troche powietrza bo przypomiansz
                                indyka ;)))
                              • Gość: hala Re: staram sie... IP: 10.10.130.* / *.stoen.waw.pl 27.09.01, 15:12
                                mreck, moze stad wlasnie ta niepewnosc i zakompleksienie
                                bo niby stolica ale gdzie jej tam do paryza, brukseli czy chocby pragi.
                                ale znami mi warszawiacy naprawde ja kochaja. tak jak rodzice kochaja swe
                                ułomne, nieporadne dziecko.
                                • Gość: Matek Podziękowanie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 15:28
                                  wielkie dzięki pani od polskiego chyba padnie ze szczęścia. proszę o dalszą
                                  dyskusję.
                                  • Gość: aniela Re: Podziękowanie IP: *.mst.gov.pl 28.09.01, 16:29
                                    żyję tylko po to by nap****lać warszawiaków. każdy z warszawy jest na głowie
                                    swej kulawy. to głos pidzamy porno do ankiety pani od polskiego :)
                                    • nanta!!! Re: Podziękowanie 28.09.01, 16:35
                                      aniela wscieklas sie???? to z gimnazjum czlowiek
                                      a nie od ciebie z tej szopy co ci splonela a co
                                      fabryka nazywasz (czyt: mst.gov cos tam)

                                      Matek: pamietaj masz napisac o nancie, obiecales :)
                                      • Gość: roro A moze Polska to prowincja? IP: 217.8.191.* 28.09.01, 17:58
                                        Zadaje to pytanie swiadomie prowokacyjnie.

                                        Twierdzicie, ze gdziez tam Warszawce do Paryza, Rzymu, Londynu czy Budapestu.
                                        I to wszystko racja. Z europejskich stolic, tylko Tirana i Bukareszt sa
                                        brzydsze.
                                        Tak wiec, ja twierdze, ze Warszawa to prowincja. Ale czy ktos zna ladne polskie
                                        miasto? Lata komunizmu i biedy zrobily swoje. W zasadzie wszedzie jest syf,
                                        brud, blokowiska, rudery zamiast secesyjnych kamienic, podworka - studnie.

                                        Niektorzy zachwycaja sie Krakowem.
                                        Ale dla mnie miasto to niczym nie rozni sie od Wawki. Taka sama ruina.
                                        Jest to moje subiektywne zdanie, do ktorego mam prawo.
                                        Ja zachwycam sie Gdanskiem. Ale i tam po za starowka, to taka sama prowincja,
                                        jak w Warszawie (prowincja Eropy).
                                        Ja osobiscie nie mam nic do przyslowiowego Pcimia, bo sam urodzilem sie i
                                        wychowalem w Pcimiu i taki zapyzialy, prowincjonalny Pcim kocham.
                                        Tak samo, jak kocham Warszawe, Krakow, Gdansk, cala Polske.
                                        Co jednak nie znaczy, ze uwazam nasz kraj za europejska prowincje.

                                        I Polska bedzie taka prowincja, doputy, dopoki beda odzywac sie glosy takich
                                        mreckow z Elblaga, Piotrow z Wroclawia i innych lokalnych patriotow i
                                        ksenofobow, zyjacych z kompleksem Warszawy.

                                        Ja mieszkam w Warszawie ponad cwierc wieku i jakos nie widze tej zarozumialosci
                                        i wynioslosci Warszawiakow. Moze po prostu obracam sie w gronie normalnych
                                        ludzi. A moze to tylko kwestia mojego podejscia. Nie ma we mnie lokalnego
                                        patriotyzmu i jednoczesnie jakichkolwiek kompleksow.

                                        Przyklad:
                                        Taki Piotr z Wroclawia, wypisuje niestworzone rzeczy na Warszawiakow.
                                        Teraz wyobrazcie sobie, ze ja roro Warszawiak, zaczne to samo pisac na np.
                                        Poznaniakow. Co "masy" pomysla o mnie - o cwaniak z Warszawki.
                                        A o Piotrze z Wroclawia, nikt tak nie pomysli.

                                        Wiecej obiektywizmu i mniej kompleksow, kochani.
                                        Warszawiacy, to tacy sami ludzie, jak inni. A cwaniakow znajdziecie w kazdym
                                        miescie (w Warszawie na pewno tez).
                                        Jsli ktos twierdzi, ze w jego miescie nie ma cwaniakow i ludzi chodzacych z
                                        nosem do gory, to zapewne sam jest taki.

                                        Pzdr.

          • Gość: lolo Re: Czy kochasz Warszawę ? (miasto) IP: 193.0.74.* 29.09.01, 11:51
            Gość portalu: mreck napisał(a):

            > Takie właśnie wątki powodują, że postawy takie jak Piotra są bardzo powszechne.
            >
            > Bo co to jest, megalomania? narcyzm? egocentryzm?
            > i co to znaczy słowo w nawiasie? czy kocham tę kupę betonu, asfaltu i spalin?
            > Pokrzywione chodniki w centrum? "Jewropiejski" dworzec? kilometry blokowisk?
            >
            > Kurde, Kraków to można kochać, zgadzam się.
            > Dopóki stamtąd kierowano krajem, jeszcze to jakoś szło.
            > z harcerskim pzdr.

            A co Kraków ma poza tym, skądinąd pięknym, rynkiem? Smoka? Nie rozśmieszaj mnie.
            • Gość: mreck Re: Czy kochasz Warszawę ? (miasto) IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.01, 09:03
              lolo: Wawel. cokolwiek przez to zrozumiesz.
              Roro: wątek jest o kochaniu warszawy, a nie elblaga, czy wrocławia.
              warszawa, czy tego chce czy nie jest symbolem. Nie tylko tego czego wy
              warszawiacy chcecie. Także tego czego byscie nie chcieli: kolonialnej postawy
              zdobywcy wobec zdobytych ziem. Ktore teraz zreszta z powrotem sprzedajecie.
              Czemu stało sie konieczne zwracanie jakiegos ta pomnika szczecinowi? I czemu
              stoi na zadupiu jakiejś uczelni w wawie?
              I dlaczego ciebie irytuje, ze ktos może nie kochać tego co ty kochasz?
              co to obowiązek jakis czy co?
              • Gość: roro Re: Czy kochasz Warszawę ? (miasto) - do mrecka IP: 217.8.191.* 08.10.01, 17:08
                Najwyrazniej nie zrozumiales mojego tekstu.
                Ale wcale sie tego nie spodziewalem.
    • Gość: soso Matek, ale żeś walnął, jak Arab w WTC! IP: 195.41.66.* 08.10.01, 17:25
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka