Gość: Rayoff
IP: *.warszawa.tpnet.pl
02.10.02, 13:24
Robie herbate. Slodze jak pan B. przykazal, mieszam zaciekle. Final zawsze
taki sam - najslodziej na dnie. Cholera, jakies wiatraczki na spod montowac,
zeby cukier w bezruchu nie zostawal? Palce w przerwach maczac i krecic
dookola?
Nie, nie da sie mniej slodzic, na gorze wtedy przez gardlo nie przechodzi.
Sie herbata marnuje... Ech...