aniela_
23.10.02, 11:35
hyhy, fragment literatury Wam zaserwuję, krokiem kołyszącycym serwuję:
[...] jako ze w kwestii, w której chodzi o wyrażenie poglądów, jestem
przeważnie lewicowy. Raczej nie zgadzam się na podatki i postuluję o państwo
bez podatków, w którym moi rodzice nie będą sobie flaków wypruwać na to, żeby
wszyscy ci fartuchowi książęta [lekarze - przyp. a.] mieli własne mieszkanie
i numer telefonu, podczas gdy jest inaczej. Co już zresztą mówiłem, że
sytuacja w kraju gospodarcza jest kategorycznie na nie, ostentacja rządu i
ogólnie rzecz biorąc słaba władza. [...]
Pamiętam moje myśli o charakterze prawdziwie ekonomicznym, które mogły
uratować kraj przed właśnie zagładą, o której zresztą napominałem, przed
zagładą, którą szykują na kraj sk**ni arystokraci ubrani w płaszczach, w
fartuchach, którzy gdyby tylko stworzono im takie warunki, by nas sprzedali,
obywateli, na Zachód do burdeli do Bundeswehry na organy, na niewolników.
Którzy wreszcie chcą wyprzedać nasz kraj jako pierwszy z brzegu lumpeks, kupę
szmat i dawnych płaszczów z metką Mińsk Mazowiecki, starych pociętych pasków
za przeproszeniem, gdyż w mym pojęciu jedynym środkiem jest wypędzenie ich z
domów, wypędzenie ich z bloków i uczynienie naszej ojczyzny typowo rolniczą,
która produkuje chociażby właśnie na export zwykły polski piasek, który ma
szansę na światowych rynkach w całej Europie. Gdyż są to moje właśnie poglądy
natury lewackiej, które każą mi uważać, że by należało rozbudować sieć zsypów
w blokach, żeby rolnicy, bo właśnie na rolnikach by w moim mniemaniu kraj
polegał, mogli wyrzucać więcej płodów, mieszkając w blokach, właśnie o to
chodzi, żeby tą drogą ich życie stało się bardziej zmechanizowane, bardziej
po prostu dobre.