the_ladybird 04.11.02, 16:35 Co sądzicie o tym, by powspominać? z wczesnej podstawówki zarówno, jak i w późnego liceum? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
refor_mator Re: wspomnienia czytelnicze 04.11.02, 16:43 Hm, zawsze wspomina się dzieciństwo w podeszłym wieku. Ostatno co raz częściej to robię. Ale ty, Biedronko? Odpowiedz Link Zgłoś
the_ladybird Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 08:08 aha, łupie mnie w kolanie ostatnio a i podagra (cokolwiek by to nie było) po nocy spać nie daje :) Odpowiedz Link Zgłoś
westin Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 08:15 Z wczesnej podstawówki najmilej wspominam Dzieci z Bullerbyn, a tak w ogóle to książki pozaszkolne, które nie były lekturami. Przy czytaniu lektur szkolnych w podstawówce najbardziej cierpiałem przy Siłaczce i Anielce (Anieli jeszcze wtedy nie znałem);)) Odpowiedz Link Zgłoś
the_ladybird Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 08:25 westin napisał: > Z wczesnej podstawówki najmilej wspominam Dzieci z Bullerbyn, a tak w ogóle to > książki pozaszkolne, które nie były lekturami. Przy czytaniu lektur szkolnych Dzieci... były fantastycznie, tak jak i Pipi :) Bardzo miło wspominam też Muminki, a przerażające wręcz wrażenie zrobiła na mnie bajka w tiwi, brzydka i smętna :( > podstawówce najbardziej cierpiałem przy Siłaczce i Anielce (Anieli jeszcze > wtedy nie znałem);)) Siłaczki nie bardzo pamiętam... to była ta, co kaganek nosiła? Ale przy Anielce płakałam. jak dziecko, którym byłam. Odpowiedz Link Zgłoś
westin Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 08:28 tak, Siłaczka nosiła kaganek oświaty, po nocach pisała "Fizykę dla ludu", tak jakby temu ludowi znajomość fizyki była najbardziej potrzebna. Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Kto zna smoka Kajtka? 05.11.02, 08:44 Pytam z nadzieją, że jest ktoś, kto pamięta książeczkę "Sprawa o ziarnko słonecznika" - opowieść o melancholijnym smoku Kajtku. To była moja ukochana książeczka i zamęczałam wszystkich, żeby mi ją czytali. W końcu zniecierpliwiona starsza koleżanka z podwórka zbyła mnie krótko "naucz się czytać i sama sobie czytaj". myśl mnie olśniła i wprowadziłam ją w czyn. No kto zna smoka Kajtka? Odpowiedz Link Zgłoś
istota Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 08:48 mmm jaki cudny wątek najpierw przyszli mi na myśl Borejkowie, ale po dłuższym namyśle doszłam do wniosku, że Musierowicz odkryłam stosunkowo późno bo dopiero w liceum w podstawówce czytałam namiętnie i wielokrotnie Przeminęło z wiatrem, wcześniej Faraona i Krzyżaków, wszystkie części Tomka i oczywiście Winnetou :) Odpowiedz Link Zgłoś
the_ladybird Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 08:53 > Faraona i Krzyżaków, wszystkie części Tomka i oczywiście Winnetou :) Tutaj to ja muszę Trylogię dorzucić. Wystarczająco gruba była, a było to dla mnie kluczowe kryterium podówczas :) Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 08:55 no, Siesickiej swego czasu czytanej, absolutnie się nie wyprę! Odpowiedz Link Zgłoś
istota Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 09:02 ze wstydem muszę się przyznać, że Trylogia nie zaliczała się do powyższych i jakoś do dziś się nie zalicza. Uwielbiam co prawda Ogniem i mieczem czytane na długo przed ekranizacją, Potop również, ale Pan Wołodyjowski... nigdy nie udało mi się przebrnąć przez Dzikie Pola Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 09:05 aha, coś w tym jest, że Pan Wołodyjowski jakoś mi w pamięć nie zapadł... Odpowiedz Link Zgłoś
istota Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 09:13 Misianiu :)))) spodziewałam się raczej komentarzy: no wiesz, takie wspaniałe dzieło, nasze ulubione ..... Odpowiedz Link Zgłoś
the_ladybird Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 09:18 istota napisała: > Misianiu :)))) > spodziewałam się raczej komentarzy: no wiesz, takie wspaniałe dzieło, nasze > ulubione ..... z gustami itepe... ale swoją drogą faktycznie z tym panem Wołodyjowskim jest coś nie tak. Tyle że ja to kładłam zawsze na karb zmęczenia materiału. tzn. że właściwie trzeci raz czytam to samo, według schematu: on się zakochał w niej a ona w nim, on poszedł na wojnę, wrócił.... Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 09:24 nene, Sienkiewicz zrobił skuchę z małym rycerzem, to za co go mam podziwiać? Odpowiedz Link Zgłoś
emusia Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 09:20 i cos nie widze tekstów w stylu "We wczesnych latach podstawówki przeczytałem/łam Pana Tadeusza i sie wzruszyłam bo to było takie piękne" Widze Musierowicz, Siesicką (Sysicka hyhyhy) gdzieś sie tam ogniem i mieczem przewinęło, ale jestem niedorobiona bo ja tego jeszcze nie czytałam. coś jeszcze chciałam powiedzieć, ale oczywiście zapomniałam co. acha. moje ukochane książki z podtswaówki to dzieci z bullerbyn (tak to sie chyba pisało, ale głowy sobie nie utnę) pipi przerobiona na fizię, i tego kotaka, jak mu było, tego bez ogonka... filonek bezogonek o! te mi jakoś bardziej w pamięć wpadły. Odpowiedz Link Zgłoś
iw1 Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 09:22 w bardzo wczesnej młodości uwielbiałam 'Cudaczka Wyśmiewaczka' - do dziś mam 2 dość wysłużone egzemplarze :) Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 09:29 różnica między tobą a resztą plażowiczów droga Emusiu, polega na tym, że reszta plażowiczów przeczytała i książki z kanonu i książki poza kanonem. o książkach z kanonu nie wspominamy, bo sobie pitolimy o głupotach w tej chwili. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: norma_jean Re: wspomnienia czytelnicze IP: *.saint 05.11.02, 09:33 Moi drodzy! Moją ukochaną, absolutnie naj naj naj była propagandowa książka "Na Zagubionem" Stawiam cały swój majątek że nikt jej nie zna. Przeczytałam ją ze sto razy, mimo drobnego problemu jakim był....brak ostatnich stron :))) Nigdy nie poznałam zakończenia ale książkę kochałam :) Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 09:35 nene i tu się zdziwisz, droga Normo. czytałam i wzruszałam się, i razem z bohaterami budowałam schronienie gdzieś tam, na Zagubionem. Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 09:36 ale faktem jest, że nie pamiętam zakończenia. nie mogło być tragiczne, bo bym zapamiętała. sądząc z lat, kiedy książkę wydano - chyba wszystkich wyzwoliła Armia Czerwona, niosąc gałązki oliwne, jak to oni... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: norma_jean Re: wspomnienia czytelnicze IP: *.saint 05.11.02, 09:38 O Matko!!!!! NIe!!! Wiesz ile czasu szukałam kogoś kto to zna??? Wygrałaś Forda Fiestę i mieszkanie w Krakowie (dobra dzielnica :)) A masz może to w domu jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 09:39 nene, byłam wierną fanką biblioteki miejskiej, oddział dziecięcy i młodzieżowy. jak będę w sekcji dla staruszków, to mogę zajrzeć do młodziaków i sprawdzić, czy jeszcze jest ta książka. hę? potem się coś wymyśli. Odpowiedz Link Zgłoś
norma_jean Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 09:42 Qrcze, jakby się to znalazło to Cię ozłocę :))) Szukałam po antykwariatach bibliotekach i nic! Aha do majego majątku należy jeszcze bilet do Rio na jutro, lecisz? Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 10:44 hyhy, może ja jednak najpierw udam się do biblioteki, bo jeszcze za darmo mnie wyślesz do krajów popołudniowych... Odpowiedz Link Zgłoś
norma_jean Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 10:46 To ja czekam na wyniki wyprawy :))) Bo obiecałam sobie że nie umrę nie poznawszy zakończenia, a tu wiek już podeszły..... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
istota Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 09:46 Pana Tadeusza przeczytałam po raz pierwszy w siódmej klasie - zafascynował mnie był to akurat okres przełomu i wszyscy (w tym ja) z zapartym tchem oglądali Dynastię - pierwszy chyba tego typu amerykański serial w naszym kraju pamiętam jak siłą rzeczy narzucało nam się podobieństwo między tymi dwoma dziełami - literackim i telewizyjnym - bo dla nas Tadeusz upodoba sobie swoją ciocię Telimenę w tym samym czasie kiedy na ekranie Adam Carrington zakochał się w swojej siostrze jakjejtambyło :)) do tego Pana Tadeusza świetnie mi się czytało i wracałam do niego kilkakrotnie - w przeciwieństwie do Dynastii z której szybko wyrosłam Odpowiedz Link Zgłoś
norma_jean Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 09:49 No ja się pochwalę, że przeczytałam to dzieło bardzo wcześnie bo jeszcze wtedy ambitna byłam :)) Później kilkakrotnie wracałam ale do dziś nie mogę zrozumieć - jak Tadeusz mógł pomylić Zosię z Telimeną? To mi się w głowie nie mieści... Odpowiedz Link Zgłoś
istota Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 10:02 wybacz mu, ciemno przecież było a Zosię widział tylko przez chwileczkę i do tego pod słońce Odpowiedz Link Zgłoś
the_ladybird Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 09:53 z kanonu, choć na szczęście przeczytałam to dużo, dużo wcześniej, były: sklepy cynamonowe cudne. "Ogromny słonecznik, wydźwignięty na potężniej łodydze i chory na elephantasis, czekał w żółtej żałobie ostatnich, smutnych dni żywota, uginając się pod przerostem potwornej korpulencji. Ale naiwne przedmiejskie dzwonki i perkalikowe, niewybredne kwiatuszki stały bezradne w swych nakrochmalonych, różowych i białych koszulkach, bez zrozumienia dla wielkiej tragedii słonecznika." I jestem pewna, że mimo upływu lat, nie przekręciłam ani jednego słowa :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: viki2lav Re: wspomnienia czytelnicze IP: proxy / 213.255.126.* 05.11.02, 17:39 the_ladybird napisała: > z kanonu, choć na szczęście przeczytałam to dużo, dużo wcześniej, były: > > sklepy cynamonowe > > cudne. > > "Ogromny słonecznik, wydźwignięty na potężniej łodydze i chory na elephantasis, > > czekał w żółtej żałobie ostatnich, smutnych dni żywota, uginając się pod > przerostem potwornej korpulencji. Ale naiwne przedmiejskie dzwonki i > perkalikowe, niewybredne kwiatuszki stały bezradne w swych nakrochmalonych, > różowych i białych koszulkach, bez zrozumienia dla wielkiej tragedii > słonecznika." > I jestem pewna, że mimo upływu lat, nie przekręciłam ani jednego słowa :) ...i wez to i przetlumacz a potem szalencze rozpasanie ojca ze szwaczkami, i ta cala brzemiennosc kazdego slowa! ja sie poce za kazdym razem jak to czytam ,takie jest geste! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gschab Re: wspomnienia czytelnicze IP: *.limes.com.pl 05.11.02, 09:57 Pochłaniałem książki o przygodach Tomka, również Orinoko i pierwsza część (ot skleroza -zapomniałem tytułu - ale nie treść), a tak w ogóle to absolutnie fantastyczne były przygody Baltazara Gąbki - wszystkie, oraz Tytus, Kajko i Kokosz. Fajnie czytało się też Bahdaja, Ożogowską, Chmielewską. I jeszcze przypomniało mi się - ta skleroza - Złoto Gór Czarnych oraz Czarne Okręty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gschab Re: wspomnienia czytelnicze IP: *.limes.com.pl 05.11.02, 10:03 To co wyżej to podstawówka, a dzięki Polonistce w liceum, odkryłem Bułhakowa - Mistrz i Małgorzata to prawdziwe mistrzostwo świata oraz innych pisarzy i poetów rosyjskich. Jej zasługa to również Herbert, Gombrowicz i inni. Chwała prof. Ubysz. Odpowiedz Link Zgłoś
the_ladybird Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 10:04 Gość portalu: gschab napisał(a): > Czarne Okręty. Czarne Okręty po raz drugi. :) szczególnie w latach młodzieńczej fascynacji wszystkim, co starożytne. dla mnie natomiast tą absolutnie ukochaną, tragiczną był "Szerszeń" Odpowiedz Link Zgłoś
tiresias Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 11:33 tak, najwcześniejsze wspomnienia czytelnicze:)) więc mam pytanie - podobnie jak Norma myślę że nikt tego nie czytał ale może będę mile zaskoczony tytułu nie pamiętam, autora nie pamiętam, książka była świetna - o chłopcach mieszkających w małym miasteczku, przygody, duchy, takie tam, ale sympatyczne.. pamiętam tylko, że wypożyczałem to z pięć razy a pamiętam tylko imiona głownych bohaterów: BURACZEK i ZAPAŁKA pomóżcie w wiwisekcji mojego dzieciństwa Odpowiedz Link Zgłoś
norma_jean Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 11:35 Hmm, no niestety Ci nie pomogę, ale przypomniał mi się jeszcze jeden przebój czytelniczy dzieciństwa: "Bułeczka" ktoś zna? Był nawet film na podstawie. Odpowiedz Link Zgłoś
istota Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 11:47 "Bułeczka" - no jasne. Bardzo dziecięce i bardzo słodkie. Odpowiedz Link Zgłoś
norma_jean Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 11:51 A ja byłam takim rozwydrzonym dzieckiem, że zawsze utożsamiałam sie z Dziunią :((( Wstyd... Odpowiedz Link Zgłoś
tiresias Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 12:00 no a seria powieści "Kaktusy z zielonej ulicy" - działo się podczas wojny na lubelszczyźnie - lubiłem, było ich kilka, np. "Wielka wojna z czarną flagą" - o chłopcach w wojennej rzeczywistości ale bez dydaktyzmu (romek modrak, kogut...) miło wspominam nie pamiętam autora Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 11:57 Buraczek i Zapałka... cóż, ułożę się wygodnie na tarczy, niestety... A może za to ktoś pamięta wierszowaną opowieść o przygodach chłopca imieniem Danek. porzucił swoich przyjaciół, zwabiony do krainy pełnej słodkości. i chyba go tam uwięziono albo co. ale przyjaciele (chyba to zwierzęta były) go uwolnili. pamiętam ostatnie wersy: bo przyjaźń to największy skarb ze wszystkich skarbów ziemi, doprawdy jest niewiele wart ten, kto jej nie ceni. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 12:36 Ja musialem zaczac sam czytac w protescie przeciwko katowaniu mnie "Awantura o Basie" (do dzis nie jestem w stanie sie za to wziac). Wiec juz samodzielnie , jako pierwsze dziela, przerobilem "Dzieci z Bullerbyn", "Pana Samochodzika i templariuszy" oraz "Czterech Pancernych" (czy ktos pamieta te wielka kobyle, kilkaset stron A4 ze zdjeciami z filmu). A potem juz poszlo ... latwiej mi bylo, bo mieszkalismy w dziczy, wiec przez pierwszy rok "czytelnictwa" nie chodzilem wcale do szkoly , a potem po szkole siedzialem kamieniem w domu. Wiec przez pierwsze 5 lat podstawowki poszly wszystkie "Tomki" Szklarskiego, Karol May in extenso, komplet Samochodzikow, Niziurski, Bahdaj ("Uwaga czarny parasol" - czy ktos jeszcze pamieta to arcydzielo ;o)), Fiedler, Tomek Sawyer i Huckelberry Finn, Ivanhoe, Trylogia, Pustynia i Puszcza, Krzyzacy, no wszystko ... nawet Siesicka (wstyd, bo to przeciez dla dziewczyn bylo ;o)). W zwiazku z czym pod koniec podstawowki mozna bylo "przerabiac" mojego ukochanego Prusa (Lalka i Faraon - do dzis wracam) i inne takie tam rozne ;oD. I drugi fajny rok w dziczy, praktycznie bez szkoly (1 raz w tygodniu) przypadl akurat w 1 klasie liceum (czyli ostatnia gimnazjalna dzisiaj - to tak na marginesie, ot tak sobie;o)), gdy przelecialem awansem caly zestaw licealny (w tym po raz drugi owego nieszczesnego Tadeusza, wreszcie ze skutkiem pozytywnym oraz Bulhakowa - wiecznie zywego), dzieki czemu potem mozna bylo zajac sie ciekawszymi lekturami. I akurat , gdy wrocilem do Polski w polowie liceum, okazalo sie, ze poszla lawina wydawanych na toaletowym papierze dziel do tej pory zakazanych lub przemilczanych : Hlasko, Gombrowicz, Witkacy, Stachura , latynosi , Paragraf 22 ..., atmosfera byla taka, ze nie wolno bylo ich nie miec przeczytanych. I jeszcze w tym samym czasie krotki okres rozkwizu przezywal miesiecznik "Poezja", zanim zostal podstepnie zaciukany (czy ktos to pamieta). A potem niestety trzeba sie bylo zajac dobijaniem komuny i studiami, i skonczylo sie czytanie dla przyjemnosci. Ale com sie nazarl, to moje ;oDDD Teraz, jak na wapniaka przystalo, czesciej wracam do starych lektur niz siegam po nowe :o( Wniosek : jesli ktos chcialby duzo czytac, to najlepiej nie chodzic do szkoly ;oDDD Klaniam sie nisko i przepraszam za przydluga gawede. Odpowiedz Link Zgłoś
e.silver Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 12:56 Baloo, czuję w Tobie czytelniczą bratnią duszę, z jednym małym wyjątkiem: nie zdzierżyłam "Lalki" do końca, po prostu się nie dało :) Pytanie mam następujące: kto czytał Joe Alexa? I drugie: czy teraz pracując (w generalnej większości) macie nadal czas na czytanie? Ale nie tak kilka stron dziennie i wałkowanie czegoś przez miesiąc, tylko takie np. "Potop" w weekend :) Bo osobiście z żalem stwierdzam, że coraz częściej nie mam siły skupić się nad książką. :( Odpowiedz Link Zgłoś
norma_jean Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 13:01 O, a ja Lalkę mogę wciąż od nowa czytać :) A z czytelnictwem mam taki problem, że jak dorwę coś ciekawego, to zarywam noce i rano trzeba mnie w dosłownym sensie wykopać z łóżka cobym hrabiowski tyłeczek do pracy ruszyła :))) Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 13:05 Czytałam Joe Alexa, tylko nie pamiętam w podstawówce czy w liceum. A w temacie skupiania się nad literaturą - cóż, prawdziwe życie bywa czasami tak pełnokrwiste i zajmujące, że trudniej znaleźć czas, aby poznać opowieści innych. Tak to trochę cynicznie stwierdzam, mając wciąż w pamięci przeogromną ciekawość sprzed lat. Ciekawość tego, co znajdę między okładkami nowej książki. Obawiam się, że jeżeli ktoś nie naczytał się w dziecięctwie i wczesnej młodości, to nie uczyni tego nigdy. Bo ani chce ani umie. Odpowiedz Link Zgłoś
norma_jean Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 13:12 A czy po skończenmiu ciekawej książki dopada Was przykre uczucie jakbyście żegnali się z miłą osobą, miejscem, i musieli opuścić jakiś inny świat? Bo ja tak często mam po przeczytaniu ostatniej strony. Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 13:15 aha, dokładnie. ale zawsze można zacząć czytać jeszcze raz (po jakimś czasie oczywista. Przy czym ja mam taką dziwną przypadłość, że pamiętając ogólne wrażenia nie pamiętam szczegółów. Przypadłość ta pozwala mi co parę lat wracać do uroczej atmosfery kryminałów Agaty Chrisie, i ja naprawdę nie jestem pewna, kto zabił! Odpowiedz Link Zgłoś
e.silver Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 13:40 misiania napisała: > aha, dokładnie. ale zawsze można zacząć czytać jeszcze raz (po jakimś czasie > oczywista. Przy czym ja mam taką dziwną przypadłość, że pamiętając ogólne > wrażenia nie pamiętam szczegółów. Przypadłość ta pozwala mi co parę lat wracać do uroczej atmosfery kryminałów Agaty Chrisie, i ja naprawdę nie jestem pewna, kto zabił! też tak mam i też tak robię ;) co więcej jest zestaw książek, do których obowiązkowo regularnie wracam :) Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 13:45 a czy wspominałam może w którymś z wątków, że umiłowanie literatury może być bardziej kosztowne, niż to się wydaje? otóż pod ciężarem książek, ciągle dopychanych, utykanych i dokładanych, urwała mi się półka ze ściany, bezbłędnie trafiając w stojący niżej odtwarzacz CD. trafiła ta półka celnie i nieodwracalnie :( Odpowiedz Link Zgłoś
istota Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 13:11 e.silver napisała: > I drugie: czy teraz pracując (w generalnej większości) macie nadal czas na > czytanie? Ale nie tak kilka stron dziennie i wałkowanie czegoś przez miesiąc, > tylko takie np. "Potop" w weekend :) > Bo osobiście z żalem stwierdzam, że coraz częściej nie mam siły skupić się nad > książką. :( Silverku wielkie :)))) do Ciebie za ten post bo od jakiegoś czasu często nie mam siły skupić się nad książką i myślałam, że to ze mną coś nie tak ale jak już znajdę taką która mnie wciągnie to rzucam dla niej wszystko ze snem włącznie (że przypomnę tu zeszłoroczne emocje związane z Samotnością w sieci :)) Odpowiedz Link Zgłoś
norma_jean Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 13:14 Istotko, no właśnie, Samotność w sieci to do rana aż nie skończyłam :))) Odpowiedz Link Zgłoś
istota Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 13:22 aha Normo :)) a potem następne noce na pisanie dłuuuugich meili co kto myśli o Samotności i dlaczego - gdzieś je nawet ostatnio odkryłam w archiwum poczty. Miło było powspominać :)) Odpowiedz Link Zgłoś
e.silver Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 13:33 mnie nadal wkurza zakończenie tej książki, wiecie? I to nowe, które kursowało w sieci mi się nie podobało też. Odpowiedz Link Zgłoś
istota Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 13:39 hehe i znowu się nie zgodzę zakończenie (to prawdziwe, a nie to z sieci) było w tej książce najbardziej ekstra Odpowiedz Link Zgłoś
e.silver Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 13:51 hyhy nie dojdziemy ładu w tym temacie, pozostańmy więc przy swoich zdaniach :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: norma_jean Re: wspomnienia czytelnicze IP: *.saint 05.11.02, 14:07 W temacie zakończenia zgadzam się z e.silver. Byłe błeeee, ja lubię happy end'y! Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 13:14 e.silver napisała: > Baloo, czuję w Tobie czytelniczą bratnią duszę, z jednym małym wyjątkiem: > nie zdzierżyłam "Lalki" do końca, po prostu się nie dało :) Jak to "sie nie dalo" ? Toz tam perla na perle. "... baronowa Krzeszowska jechala powozem ... taniej by jej wyszlo na miotle - pomyslal pan Ignacy ..." "...Lalke ukradla ? Tez nie miala sie na co polaszczyc ... Ha, nie kazdy moze magle krasc ... Nie ten ukradl , co odebral swoje, ale ten co zaplacil zadatek i mysli, ze kupil ..." ;oDDD > > Pytanie mam następujące: kto czytał Joe Alexa? Chyba wszystko , ale tez wszystko mi sie dokladnie skleilo w jedna calosc. Chyba jedyny autor, u ktorego NIGDY nie udalo mi sie odgadnac "kto zabil" i jakim sposobem. > > I drugie: czy teraz pracując (w generalnej większości) macie nadal czas na > czytanie? Ale nie tak kilka stron dziennie i wałkowanie czegoś przez miesiąc, > tylko takie np. "Potop" w weekend :) > Bo osobiście z żalem stwierdzam, że coraz częściej nie mam siły skupić się nad książką. :( Week-endy odpadaja, z powodu szakali i zycia rodzinnego. Pozostaja nocki. Od 21- 22 do konca ksiazki, ewent. 3-4 rano. Chyba, ze Nocna Straz przypadnie akurat, z ciurkiem na karku. Czytanie po 1-2 strony w ogole odpada. Tak "sie nie da", po prostu ;oD. Chyba, ze chodzi tylko o taka obowiazkowa dawke , niezbedna do zasniecia. Ale wtedy moze to byc cokolwiek, nawet instrukcja obslugi miksera albo tzw. literatura fachowa (brrrr....) ;oD Odpowiedz Link Zgłoś
e.silver Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 13:23 baloo1 napisał: > e.silver napisała: > > Baloo, czuję w Tobie czytelniczą bratnią duszę, z jednym małym wyjątkiem: > > nie zdzierżyłam "Lalki" do końca, po prostu się nie dało :) > > Jak to "sie nie dalo" ? Toz tam perla na perle. "... baronowa Krzeszowska > jechala powozem ... taniej by jej wyszlo na miotle - pomyslal pan Ignacy ..." > "...Lalke ukradla ? Tez nie miala sie na co polaszczyc ... Ha, nie kazdy moze > magle krasc ... Nie ten ukradl , co odebral swoje, ale ten co zaplacil zadatek i mysli, ze kupil ..." ;oDDD No tak, wyszło znów wina szkoły - czytałam to wtedy na czas, bo jakoś mieliśmy niewiele na przeczytanie, może dlatego jej nie wyczułam. Ale warto będzie wrócić, jak widzę ;) > > Pytanie mam następujące: kto czytał Joe Alexa? > Chyba jedyny autor, u ktorego NIGDY nie udalo mi sie odgadnac "kto zabil" i > jakim sposobem. Joe Alex to moje najnowsze odkrycie, prawdę mówiąc ;) wcześniej jakoś nie miałam okazji. Ale z tym zgadywaniem to fakt, prawie zawsze wychodziło inaczej niż myślałam :) raz trafiłam mordercę, ale nijak nie dało się ustalić motywu :) strzelałam w ciemno ;) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 13:36 Esilverko. Goraco polecam Lalke, zarezerwuj sobie caly deszczowy £ykend , tylko wyslij Asilwera gdzies , zeby nie przeszkadzal ;oD. Albo jeszcze lepiej - niech wezmie sobie inna ksiazke ;oDD. Tylko zrobcie cos do jedzenia dzien wczesniej, zeby nie tracic czasu i wylaczcie telefon ;oD Dla mnie Lalka jest sposobem na chandre i dodupizm. Otwieram ja wtedy w dowolnym miejscu i czytam do padniecia ;oD Na przemian z "Mistrzem i Magorzata " oraz "Dziennikiem 1954" Tyrmanda. Odpowiedz Link Zgłoś
e.silver Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 13:45 Przekonałeś mnie. Sprawdzę, czy A.Silver ma w swoich ogromnych zasobach 'Lalkę', jak nie, to ją skombinuję. Przed nami 3-dniowy weekend ;)) A Pan A.Silver ma swoje 3,5 tomu 'Józefa' na ten czas :)) Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 12:56 aha, a ja chodziłam do szkoły, ale przeczytałam w podstawówce: "Basię" bez wstrętu, "Dzieci", wszystkie "Samochodziki", "Czterech Pancernych" (mam tę kobyłę ze zdjęciami, co prawda pożyczyłam, ale wiem komu), wszystkie "Tomki", Karol May, Niziurski, Bahdaj, Woroszylski ("I ty zostaniesz Indianinem" - no chyba zapomnieliście o tej perełce, hyhy, dzieje bandy Kolana z rozmaitych splatały się wątków), Fiedler, a pozostając w klimacie - Centkiewiczowie, oczywiście Twain, Sienkiewicz, Siesicka (noco?), Lem ("Powrót z gwiazd" mnie wprost poraził), Szmaglewska, Newerly, Mniszkówna (nie śmiać się, za pierwszym razem się popłakałam ze wzruszenia, za drugim się uśmiałam, bo dotarła do mnie jakość tej literatury; szczególnie dobrze pamietam, że Waldemarowi zmysły wypełzły na usta), Pruszkowska, i łojezuniewiemcojeszcze. > A w mojej klasie licealnej panował podobny klimat, jak u ciebie: Hlasko, Gombrowicz, Witkacy, Stachura, Paragraf 22..., atmosfera byla taka, ze nie wolno bylo ich nie miec (dokładnie - po coś się przecież do tej szkoły chodziło, np. żeby rozmawiać o lekturach) Ach, gdzież sa niegdysiejsze śniegi... A ostatnio odkryłam książki Lisy Jewell - "Trzydziestka na karku" i "Impreza u Ralpha". "Imprezę" przeczytałam, jak to kiedyś bywało - bez przerwy od pierwszej do ostatniej strony, w niedzielne przedpołudnie. Mniamuśne było! Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 13:20 Misianiu, "Pancernych" ktos mi skrecil wieki temu, w ogole cala biblioteczka z pierwszego okresu heroicznego przepadla w zawierusze dziejowej i trzeba ja bylo mozolnie odtwarzac nie szczedzac sil i srodkow. Nie wszystko sie dalo, niestety. A Wernica ktos pamieta ? Narzekali rozni, ze to takie popluczyny po Mayu, ale mnie bardzo sie to swego czasu podobalo. No i wspomniane wyzej "Kaktusy..." Pytanie mam do braci plazowej, ktora nanowo zaczela sie przedzierac przez "Winnetou" ;oD . Nie uderzyla was pewna "prostota" tego dziela, zblizona miejscami do Mniszchowny ? Tylko prosze na mnie nie krzyczec ... ;oD Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 13:27 Wernica chyba usiłowałam przeczytać a skoro usiłowałam, to przeczytałam, ale mnie nie poruszył. A co do Winnetou, to jestem głęboko przekonana, że May zaśmiewał się do łez, kiedy to pisał. Od czasu do czasu wtrąca zdania niby absolutnie pasujące do konwencji ale jakieś takie z przymrużeniem oka. np. opis wrażeń Old Shatterhanda kiedy po raz pierwszy palił fajkę pokoju. nie pomnę tego opisu dokładnie, ale z każdym zaciągnięciem się bohater odkrywał dodatkowe aromaty. np. w pewnym momencie uzyskał absolutną pewność co do obecności w mieszaninie obciętych paznokci. No może ktoś wygładził tłumaczenie, ale bardzo to jest zabawne. i tak od czasu do czasu, May podśmiewa się delikatnie z postaci, które stworzył. Odpowiedz Link Zgłoś
e.silver Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 13:28 baloo1 napisał: > A Wernica ktos pamieta ? Ja, ja, ja! Polowałam na nich w bibliotekach, bo swoje miałam jakieś 3 tylko :) A jednego będzie czytał w najbliższym czasie Pan A.Silver, jak tylko skończy "Józefa Balsamo" mojego uwielbianego po dziś dzień A.Dumasa, który stał się powodem niezłej znajomości historii Francji z okresów odpowiednich :) > Pytanie mam do braci plazowej, ktora nanowo zaczela sie przedzierac > przez "Winnetou" ;oD . Jeszcze nie wszyscy zaczęli, niestety, bo dopiero nie dawno kupili na własność. Odpowiedz Link Zgłoś
iw1 Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 13:44 taka jestem zaczytana... ale chciałam tu dodać Mikołajki jako lekturę obowiązkową - koniecznie!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 13:48 No i Adrian Mole, lat 13 i 3/4, i boleśnie dojrzewający, i nad capuccino! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iw Re: wspomnienia czytelnicze IP: 193.0.95.* 05.11.02, 14:13 misiania napisała: > No i Adrian Mole, lat 13 i 3/4, i boleśnie dojrzewający, i nad capuccino! jak pił cappucino to już chyba trochę 'wydoroslał'?? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 14:21 Adrian? on się urodził staruszkiem, hyhyhy ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
emusia Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 18:01 iw1 napisała: > taka jestem zaczytana... > ale chciałam tu dodać Mikołajki jako lekturę obowiązkową - koniecznie!!!!!!!! zgadzam się w 1000000000000000% Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gschab Re: wspomnienia czytelnicze IP: *.limes.com.pl 05.11.02, 14:21 A książki sensacyjne McLeana, Centkiewiczowie. Pamiętam,że zaczytywałem się również w takich książeczkach z serii Tygrys i BDK (Bitwy kampanie dowódcy) - W większości perfidna propaganda, ale czytało się nieźle. A propos, Joe Alex to pseudonim jakiegoś znanego pisarza. Czy wiecie o kogo chodzi? Był jeszcze taki pisarz Leonard, autor chyba trzech książek. Najlepsza to inkarnacja. Odpowiedz Link Zgłoś
e.silver Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 14:27 Gość portalu: gschab napisał(a): > A propos, Joe Alex to pseudonim jakiegoś znanego pisarza. Czy wiecie o kogo > chodzi? o Słomczyńskiego, M. bodajże (pełnego imienia nie pomnę) Odpowiedz Link Zgłoś
tiresias Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 14:30 Gość portalu: gschab napisał(a): > A książki sensacyjne McLeana, Centkiewiczowie. Pamiętam,że zaczytywałem się > również w takich książeczkach z serii Tygrys i BDK (Bitwy kampanie dowódcy) - W > > większości perfidna propaganda, ale czytało się nieźle. > > A propos, Joe Alex to pseudonim jakiegoś znanego pisarza. Czy wiecie o kogo > chodzi? > Był jeszcze taki pisarz Leonard, autor chyba trzech książek. Najlepsza to > inkarnacja. > Maciej Słomczyński - znakomity tłumacz Joyce'a co wygra łem? Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 14:31 Pytanie o Joe Aleksa to byla zagadka czy "prawdziwe pytanie" ? Maciej Slomczynski , ofkorz, bardziej tlumacz niz pisarz (gl. nowe tlumaczenia Szekspira), no i przede wszystkim tworca miliona limierykow , za co niech mu Pan Bog da miejsce po prawicy swojej ... ;oD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gschab Re: wspomnienia czytelnicze IP: *.limes.com.pl 05.11.02, 14:38 baloo1 napisał: > Pytanie o Joe Aleksa to byla zagadka czy "prawdziwe pytanie" ? > > Maciej Slomczynski , ofkorz, bardziej tlumacz niz pisarz (gl. nowe tlumaczenia > Szekspira), no i przede wszystkim tworca miliona limierykow , za co niech mu > Pan Bog da miejsce po prawicy swojej ... ;oD Dzięki to było prawdziwe pytanie. Uczciwie mówię, że nie wiedziałem. Natomiast kto zacz Słomczyński wiem i chwała mi za to. Odpowiedz Link Zgłoś
tiresias Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 14:51 baloo1 napisał: > > Maciej Slomczynski , ofkorz, bardziej tlumacz niz pisarz (gl. nowe tlumaczenia > Szekspira), balu, w kwestii formalnej, "nowe" tłumaczenia Szekspira to robi Barańczak. Słomczyński zaproponował 'dobrą' wersję dość archaicznych przekładów Koźmiana i innych, a Ty wolisz barańczaka czy słomę? a według mnie to największym 'qlerskim wykopem' MS było tłumaczenie Ulissesa a także fragmentów Finnegans Wake Joyce'a Odpowiedz Link Zgłoś
norma_jean Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 15:06 grochówka z niebieskawym nalotem parowała spokojnie w cebrzyku. leon, z ustami pełnymi śliny zabrał sie za jedzenie. krople zupy pryskały na otwarte strony 'tytusa andronikusa' w tłumaczeniu słomczyńskiego. przypomniał sobie słowa matki, "nie czytaj, durniu, przy jedzeniu". ALe dlaczego z niebieskim nalotem????? Odpowiedz Link Zgłoś
tiresias Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 17:25 norma_jean napisała: > grochówka z niebieskawym nalotem parowała spokojnie w cebrzyku. leon, z ustami > pełnymi śliny zabrał sie za jedzenie. krople zupy pryskały na otwarte > strony 'tytusa andronikusa' w tłumaczeniu słomczyńskiego. przypomniał sobie > słowa matki, "nie czytaj, durniu, przy jedzeniu". > > ALe dlaczego z niebieskim nalotem????? > >grochówka jest na wiagrze i pochodzi z dawniejszego wątku plażowego o strasznych przygodach leona z jadwigą. ale Ciebie jeszcze nie było na plaży:)) > Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 15:58 Mam dwa wstydliwe wyznania : 1. najbardziej lubie te staroswieckie tlumaczenia Kozmiana (wlasnie dlatego, ze daja mi falszywe wrazenia czytania "starego" Szekspira). I teraz wyznanie wlasciwe : chyba mi sie skleilo, i "te nowe" to byl rzeczywiscie Baranczak. Tyz pikny. 2. "Ulissesa" musialem przeczytac "na czas" jako lekture. Jak to zwykle bywa, juz potem nie bylem w stanie zmusic sie do powrotu, i wszystko, co tam jest qlerskie jeszcze na mnie czeka ... -- "Dobrze, a teraz chwila relaksu" westchnal z ulga Kopciuszek. Odlozyl na bok "Ulissesa", z zakladka na tej samej od tygodnia trzeciej stronie, i z usmiechem zabral sie za oddzielanie ziarenek maku od popiolu .... Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 16:03 Tir, A propos "Ulissesa" przypomniala mi sie anegdota. Kilka lat temu czytalem wywiad z jakims Bialorusinem, ktory po studiach w Polsce postanowil przetlumaczyc to dzielo na bialoruski. Jak pomyslal, tak tez zrobil. i podobno w ten sposob dal podwaliny pod literacka bialoruszczyzne ;oD Niezla geneza , moim zdaniem. Si non e vero, e ben trovato.... PS : ale dzialo sie to jeszcze przed rzadami Lukaszenki. Nasladowcow nie znalazl. A moze slyszale ktos, jak sie gosc nazywal ? Odpowiedz Link Zgłoś
tiresias Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 17:22 mało tego. mam to po białorusku i w kilku innych językach, bo jestem hobbystą a Joyce pochowany jest w curychu na fluntern:))) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 17:33 Teraz rozumiem ... czeste te pielgrzymki ? Prawie a propos propozycja : a moze by tak Muzeum Dürrenmatta ? jak juz dojedziesz do curychu, to potem to juz tylko rzut beretem (vide watek wczorajszy) anegdota na temat Dürrenmatta . Mial on psa, ktory ,bywalo, szczekal w ogrodku, co w Szwajcarii jesttraktowane jako jawna nieobyczajnosc. Pewnego dnia wlasciciel sasiedniej posesji napisal do niego oficjany list "Szanowny Panie Durrenmatt, blablabla.. panski pies... prosze uciszyc ..itd itp " na cala strone. Durrenmatt odpisal "Wielce szanowny Panie, list z Panska prosba otrzymalem i niezwlocznie przekazalem go swojemu psu" ;oD Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: wspomnienia czytelnicze 05.11.02, 20:34 Ej! A nikt słowem nie wspomni „Szatana z pierwszej gimnazjalnej” Makuszyńskiego? Ach, jak to się czytało! I tylko fiołkowych oczu panny Wandzi nie mogłem przełknąć ze spokojem (ktoś widział fioletowe oczy? Fuuuuuj!) Zbig Nienacki... Echhh... Chłopacka klasyka... Tu ostatni tom z cyklu niemile mnie zaskoczył... „Pan samolocik i człowiek z UOP” - toż to rasowe romansidło było! Pan Tomasz wiele u mnie stracił, odkąd się uczuciowo zdeklarował. Nigdy mu tego nie wybaczyłem... To było niczym podeptanie najwyższych wartości i ideałów! Coś jakby Dżejms Bąd się ustatkował i założył rodzinę... (Fuuuuuj!). Taaaak. Czytałem właściwie odkąd tylko wyrosłem z przedszkolnego fartucha i rajtuzów. Ale już w tamtych czasach wprost uwielbiałem trylogię... Brzechwy (doktor Paj-chi-wo długo był moim duchowym przewodnikiem, potem Pan Kleks, jak zobaczyłem (na filmie już), że znał karate... :). Ze łzą w oku wspominam Mikołajki i Alcesty, heh... Aaaa! Z pierwszych szkolnych pozycji jak przez rdzę pamiętam dzieła takie jak „Jak Wojtek został sikawkowym” oraz „Rogaś z Doliny Pięciu Stawów Polskich”. Wrażliwość mą kształtowały zaś na krzywdę ludzką i zwierzęcą kształtowały takie pozycje jak: „Oto jest Kasia”, „O psie który przemieszczał się drezyną”, których to gorzkimi, wrzącymi łzami zraszałem paginy... (obowiązkowe „Jontki”, „Anielki” i „Janki klezmery” – zbyt mnie mierziły). Tak, tak, Bahdaje Adamy, Ożogowskie Hanny, Fiedlery Artury to kanon obowiązkowy, a z nich niejaki Niziurski Edmund dość długo i bezkarnie uwodził mnie swoją nieokiełznaną fantazją. A kiedy już podrosłem na tyle, że hormony nieśmiało buzować poczęły, ale wąs jeszcze sypać się nie zaczął - połykałem wszystko co było Minkowskiego: „Otyły”, „Niebiescy z lewitującego półmiska”, „Masturbacja i Lew” – te przynajmniej dzięki rozbudowanej fabule - nosiły jeszcze pozory powieści przygodowej, którą to można było bezpiecznie wypożyczyć w szkolnej bibliotece, ale za to „Artur i Gryzelda”, „Fiksacje Majki Jaskół” – to pierwsze jakże wówczas śmiałe erotyki, wypożyczane i czytane w ukryciu, które krasiły moje lica i pierwsze niewinne jeszcze fantazje... Poza jedną pozycją, jakoś dziwnie nie pamiętam lektur kształtujących szlachetną postawę obywatelską. Czy ktoś pamięta taki thriller patriotyczny „Odciski rysich paluchów”? Heh, do dziś wspominam jak krew się we mnie burzyła, kiedy to czytałem! Od tamtej pory chyba, gorącym orędownikiem pokoju zostałem i miłości bliźniego rzecznikiem. A o słuszności mojej postawy przekonywała oraz niezachwianą wiarę w odrębność niezależność jednostki podtrzymywała we mnie literatura zgłębiająca problematykę egzystencjonalną jak „Ten obcy” (cz. I – IV) oraz inne dramaty socjologiczne i psychologiczno-społeczne w całości poświęcone problemom alienacji jednostek we współczesnym wszechświecie, uświęcające heroiczne próby poszukiwania własnej tożsamości, traktujące jednocześnie ową dążność jako wartość samą w sobie i przejaw odwagi w odwiecznej walce człowieka o prawo do wolności myśli, przekonań i postaw. Czule wspominam jeszcze wczesno-szkolny kryminał „Przygody detektywa Konopki” a w nim słynne powiedzenie bohatera, na każdą niemal okazję: „wypchaj się pyzami” hyhy... ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: wspomnienia czytelnicze 06.11.02, 09:46 Oxycorcie, Wszystko, co napisales, jest dobre i cieszy moja watrobe. Mam pytanie, czy to nie ty skreciles mi moja biblioteczke, swego czasu ;oD ? Tylko z jednym sie niezgodze, przyznam sie, ze "Jontka, Aniele i Janka" przeczytalem bez wiekszych bolow brzucha i zebow. A z Niziurskiego : "Siodme wtajemniczenie" (zwlaszcza watek "Przygod Anatola stuknietego na poczatku") i "Przygody Marka Piegusa" (kopalnia cytatow "kultowych") Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: viki2lav Re: wspomnienia czytelnicze IP: proxy / 213.255.126.* 05.11.02, 17:46 a jakich ksiazek sie wstydzicie, w stylu czytalam/lem ale nie chce o tym moowic...? w stylu abc urbana, albo krzak jasminu.. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Spowiedz czytelnika 05.11.02, 18:07 Moja lista grzechow : Abc Urbana (bez usprawiedliwienia) Przerwana dekada (bez usprawiedliwienia) Miedzy ustami a brzegiem pucharu (z ciekawosci) jakis kryminal Zborowskiego (ale tylko jeden ! przysiegam !) 1 ksiazke Lysiaka (naprawde tylko jedna i to nie cala !) Luny w Bieszczadach (mlody bylem) Tajemnice templariuszy (nie wiem, dlaczego) Ludzie bezdomni (kazali) Quo vadis (kazali, ale i tak nie cala) -- Wiecej grzechow nie pamietam, za wszystkie szczerze zaluje i obiecuje poprawe. To sie juz naprawde nie powtorzy Odpowiedz Link Zgłoś
kicior99 Re: Spowiedz czytelnika 05.11.02, 18:14 moja: "Kapelusz zawsze zdejmuje ostatni" - Marta Fox "O czlowieku, ktory sie kulom nie klanial" - J. Broniewska "Krotki kurs WKP(b)" i... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniela Re: Spowiedz czytelnika IP: *.pl 05.11.02, 20:50 wszyscy antoni de mello Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Spowiedz czytelnika 05.11.02, 20:56 yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy Pamiętnik Fanny Hill (noco, młoda byłam i teorii ciekawa) Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: Spowiedz czytelnika 05.11.02, 21:10 Ewangelę wg Billa Gatesa "Droga ku przyszłości" (darowane) Do strony 22, resztę przekartkowałem. Najbardziej urzekł mnie tytuł 10 rozdziału "Sieć w mieszkaniu". To zaskakujące, bo ja sam często tak właśnie robię! ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniela Re: Spowiedz czytelnika IP: *.pl 05.11.02, 21:14 erica jong Strach przed lataniem (odtamtej pory brzydze sie feminizmem) Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Spowiedz czytelnika 05.11.02, 21:18 Polska - zarys encyklopedyczny. To dzieło z czasów, gdy byliśmy mocarstwem ekonomicznym. uczciwie się przyznaję, że często przeglądałam, ufnie absorbując informacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: viki2lav Re: Spowiedz czytelnika IP: proxy / 213.255.126.* 06.11.02, 09:17 to lubie! ale oczekiwalam na gorsze przewinienia, jako pokute proponuje koziolka matolka to sie szakale uciesza (?) v.wcalenietakapewna Odpowiedz Link Zgłoś
postrzygacz_pudli Re: wspomnienia czytelnicze 06.11.02, 20:44 następnym jak będziecie gadać o takich fajnych rzeczach, to mnie wołajcie!!! Do całej listy dorzucam jeszcze Lema a z czasów wcześniejszych książkę (nie pamiętam, niestety, tytułu) Czeszki z ilustracjami Butenki. Odpowiedz Link Zgłoś
kicior99 Re: wspomnienia czytelnicze 07.11.02, 12:19 TYLKO Chmielewska - kiedy jest mi zle, kiedy upilbym sie z zalu itp. Naprawde nie znam lepszego lekarstwa - zwlaszcza "Wszystko czerwone" z nieocenionym panem Muldgaardem. Ta dama to wasza mać? Odpowiedz Link Zgłoś