emusia
21.11.02, 19:46
tak. jestem bardzo dzielna
na religi nasza pani katechetka (o wdzięcznym imieniu Romualda-mówimy na nia
romcia) powiedziała, że człowiek może być szczęśliwy tylko w niebie. a ja
wstałam i powiedziałam, że ja np. jestem teraz bardzo szcześliwa, i że na
ziemi człowiek tez może byc szczęśliwy. na co ona, że mam jej słuchac, zebym
sie nieodzywała, że pismo św. mówi inaczej, a ja jestem nie tego skoro o tym
nie wiem, że mam siedzirec cicho bo jestem uczniem, a ona jest katechetką. a
ja piowiedziałam, że człowiek ma wolną wolę, więc ja wcale nie muszę jej
słuchać, mogę się odzywać, a jak chce to wyjd. i zwziłem zeszyt, wrzuciłam do
plecaka i wyszlam malowniczo trzaskając drzwiami. długo mną trzęsło. co jak
co, ale jakim ona prawem nazywa mnie idiostka, że uważam, że jestem
szcześliwa. to była ostatnia lekcja, wiec poszlam do domu. jak na razie
wychowawczyni nie dzwoniła.