Gość: Behemod
IP: *.isns.uw.edu.pl
22.10.01, 11:14
Po obejrzeniu kilku produkcji(zwlaszcza hollywoodzkich)czlowiek dochodzi do
takiego momentu,ze pewne sceny mozna juz przewidziec.Slowem-schemat goni
schemat.
I ja wlasnie chcialem Was prosic o wymienienie tych schematow,wypróbowanych
chwytow filmowych.
To ja zaczne.Pewnie zwrociliscie uwage,ze jak jest zbiorowa scena walki
tzn.jakas tam grupa rzezimieszkow kontra jeden swiatowy bohater to ow
rzezimieszki nie atakuja wszyscy razem tego bohatera tylko (wbrew logice
oczywiscie)najpierw jeden rzuca sie na samotnego bohatera(oczywiscie kamera nie
pokazuje co w tym czasie robi reszta),potem nastepny gdy ten pierwszy zostaniwe
pokonany.I tak az do momentu gdy bohater rozprawi sie z cala grupka.Gdyby tak
bylo w rzeczywistosci...