robsonick
18.03.03, 07:59
...A propos ust gorących to muszę przyznać że z rana dzisejszego ogromnie
ich brakuje i proszę anielka :) nie pryskaj mi po oczach oxycortem bo to
niebezpiecznie wszak jak przekręcisz opakowanie to odpowiednią instrukcje co
by nie spożywac (to dla amerykańskiego konsumenta) i po oczach nie pryskac
(to dla pozostałej gawiedzi) tam znajdziesz. A wracając do ust wyżej
wymienionych to najmarniej dwojakie zastosowanie w nich upatruje:
Po pierwsze ukojenie dla mych oczu przez Sandmana (dziadka piaskowego)
sponiewieranych zwłaszcza, że z uporem maniaka do 2 w nocy siedzialem a dzis
jak zwykle o 6 trzeba było zwlec się z łóżka. Po drugie rozkosz niewątpliwa
jaka towarzyszy mojemu "JA" kiedy czule jest łechtane przez ust (i tu
zaznaczam z całą stanowczością DAMSKICH) pieszczotę zwłaszcza gdy usta te
uzupełnieniem są niebiańsko rzeźbionej figury niewieściej.