Wiara wyjechała...

02.05.03, 20:40
w pole na majówkę ;) Ciekawe czy wróci?
Wczoraj szukałam jej tam nawet na rowerku, ale nie spotkałam ;)
Dziś miałam iść na piwo i tam jej poszukać, ale piwo niespodziewanie przyszło
do mnie, z soczkiem na dodatek :)
Mam więc ogródek na miejscu, plażowy parasol nad głową pełną marzeń, ulubione
radio w tle. Tylko tej wiary mi brakuje...

pozdrawiam, hanya na odwyku ;)
    • Gość: med_max Re: Wiara wyjechała... IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.05.03, 23:12
      hanya napisała:

      > w pole na majówkę ;) Ciekawe czy wróci?
      > Wczoraj szukałam jej tam nawet na rowerku, ale nie spotkałam ;)
      > Dziś miałam iść na piwo i tam jej poszukać, ale piwo niespodziewanie przyszło
      > do mnie, z soczkiem na dodatek :)
      > Mam więc ogródek na miejscu, plażowy parasol nad głową pełną marzeń, ulubione
      > radio w tle. Tylko tej wiary mi brakuje...
      >
      > pozdrawiam, hanya na odwyku ;)

      tak mi się skojarzyło:

      "Wiary tyle co w dłoni
      We własne złapana serce
      Ten pocałunek słony
      Czego nam trzeba więcej?..."

      1.Bywa, że trzeba wierzyć przeczuciom. Nawet eksperci czasem się mylą. Zgodnie
      z prawami aerodynamiki trzmiel nie może latać. Chyba nikt mu tego nie
      powiedział.
      2.Są rzeczy, w które trzeba wierzyć, aby je zobaczyć.
      3.Z miłością dzieje się obecnie jak z duchami - odkąd przestano w nie wierzyć,
      nikomu się już nie ukazują.





      • Gość: aniela Re: Wiara wyjechała... IP: *.acn.waw.pl 07.05.03, 23:56
        i jeszcze i jeszcze: najwiekszym sukcesem szatana jest to ze przestano w nego
        wierzyc (to chyba nie bylo a propos, wyjde z watku anonimowa nie podpisawszy
        nawet posta)

        inkoguto
Pełna wersja