Dodaj do ulubionych

Dzis rano W AUTOBUSIE

IP: 193.0.79.* 27.11.01, 09:41
Tradycyjnie we wtorek przyszlo mi stac w koreczku.A poniewaz podrozuje
komunikacja miejska to jednym z zajec bylo obserwowanie pasazerow.I tak dzis
jechalem sobie z panem,ktory pomimo kilkustopniowego mrozu jechal w samej tylko
koszuli(ale u niego to chyba norma gdyz juz poraz ktorys widze go tylko w samej
koszuli),szaradzistke, przyszla(byc moze utalentowana)mloda muzyk,ktora
pospiesznie kreslila nuty na pieciolini, chlopaka,ktory wybijal tak
muzyki,ktora plynela wprost do jego uszu ze sluchawek,pania,ktora najwyrazniej
jeszcze sie nie dobudzila...
To niesamowite jaki kalejdoskop osobowosci przewija sie przez autobus w mrozny
poranek
A Z KIM TY DZIS PODROZOWALES?
Obserwuj wątek
    • _tequila_ Re: Dzis rano W AUTOBUSIE 27.11.01, 09:56
      Ja mialam nieszczescie goscic na moim siedzeniu pana, ktory wylal na siebie
      caly flakon jakiegos niezidentyfikowanego zapachu. Biorac pod uwage fakt, ze
      jestem szczesliwa posiadaczka alergii objawiajacej sie kichaniem w najmniej
      oczekiwanym momencie, przysporzylam radosci polowie autobusu....
      "Pachnacy" wysiadl w polowie drogi i przysiadla sie Paniusia, ktora probowala
      nawiazac konwersacje na temat odszkodowan za niewolnicza prace w czasie wojny...
      Nie naleze do osob, ktorym takie (wlasciwie jakiekolwiek) tematy od rana
      sprawiaja przyjemnosc zwlaszcza, jak rozmowca nie zauwaza, ze jestem zatopiona
      w ciekawej lektorze...

      Ale to i tak byl spokojny poranek ;)
      • jmt Re: Dzis rano W AUTOBUSIE 27.11.01, 11:04
        no widze, ze nareszcie powstal watek dla mnie! jestem lepszy niz ksiadz, kiedy
        jade autobusem, pasazerowie odmawiaja rozaniec (nie jest to bynajmniej
        wycieczka na jasna gore!)
        dzis rano tez tak bylo
        :-)
        • Gość: hola Re: Dzis rano W AUTOBUSIE IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.12.01, 16:40
          Jechalam w tloku srednim, kiedy pan starszy (siedzacy) rozdarl sie na
          dziewczyne stojaca za nim, ze sztura go torba po plecach:

          - Cale zycie czlowiek pracuje, a na starosc nie moze nawet sie autobusem
          przejechac, zeby mu torby na plecach nie kladli!

          Co stalo sie zalazkiem do szerszej dyskusji wsrod licznej reprezentacji
          staruszkow:

          - Bo ta dzisiejsza mlodziez to zachowac sie nie umie!
          - A po co w ogole takie to jezdzi autobusem! Po glupoty pewnie! Ja przed wojna
          to na piechote chodzilam!
          - Alez nie mozna tak od razu mowic ze po glupoty. A moze ona jedzie ........ do
          kosciola?
          - A to co innego. Jak do kosciola - to moze autobusem. Ale jak po glupoty - to
          na piechote!
    • Gość: magdi Re: Dzis rano W AUTOBUSIE IP: 217.17.32.* 27.11.01, 13:07
      U mnie była kobieta, która organizowała ruch w autobusie: "czy mogłaby pani tu
      sie przesunąć to tam ludzie będą mieli więcej miejsca" a potem: "zamieńmy się
      miejscami, bo ja wysiadam na następnym przystanku". A obok siedziała para albo
      małżeństwo, albo znajomi z pracy. Ona była mocna wytapetowana, ciągle
      poprawiała pejsiki, minę miała spiętą i do swojego kolegi (może męża) ciągle
      wydawała polecenia, albo była niezadowolona. Treści nie słyszałam, bo słuchałam
      walkmena.
    • mikmik Re: Dzis rano W AUTOBUSIE 27.11.01, 13:16
      a ja chodzę do pracy na własnych nogach i w zalezności w którym domu nocuję
      zajmuje mnie to 8 lub 20 minutek :)
      Pozdrówka
      • alterego Re: Dzis rano W AUTOBUSIE 27.11.01, 14:29
        Ja jeszcze dojezdzam rowerem. Jezdzi sie coraz mniej przyjemnie, ale
        postanowilem sobie przejezdzic cala zime. Tak bez powodu, bo nie wiem czy to
        bedzie zdrowe, aby tylko sie przekonac czy dam rade. Widze jednak, ze to i tak
        przyjemniejsze niz jazda niejednym autobusem.
        P.S. Nie wiecie gdzie mozna kupic zimowe opony rowerowe i lancuchy? ;-)
        • renata21 Re: Dzis rano W AUTOBUSIE 27.11.01, 17:59
          alterego napisał(a):

          > Ja jeszcze dojezdzam rowerem. Jezdzi sie coraz mniej przyjemnie, ale
          > postanowilem sobie przejezdzic cala zime. Tak bez powodu, bo nie wiem czy to
          > bedzie zdrowe, aby tylko sie przekonac czy dam rade. Widze jednak, ze to i tak
          > przyjemniejsze niz jazda niejednym autobusem.
          > P.S. Nie wiecie gdzie mozna kupic zimowe opony rowerowe i lancuchy? ;-)

          ###Witaj!!
          Ja w sprawie oponn do roweru, zapytaj w sklepie rowerowym o opony z kolcami ( a
          nie lancuchy)-gwarantuje rewelacja!!!Powodzenia w jezdzie rowerowej zimæ.
          Pozdrawiam
          • Gość: Frene Re: Do alterego IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.01, 18:31
            Jak jeździsz tylko po mieście , to wystarczą Ci opony z wysokim,
            samooczyszczającym się bieżnikem.
            • alterego Re: Do alterego 27.11.01, 20:28
              Gość portalu: Frene napisał(a):

              > Jak jeździsz tylko po mieście , to wystarczą Ci opony z wysokim,
              > samooczyszczającym się bieżnikem.

              CZyli cos w rodzaju opon zimowych! Musze wybrac sie do tego sklepu. Nie
              wiedzialem, ze tylu z was jezdzi w zimie. Na mojej trasie do pracy za wielu
              cyklistow nie widac. Teraz jak juz sie pochwalilem - to musze trzymac fason i
              przetrwac te zime. :-)
          • alterego Re: Dzis rano W AUTOBUSIE 27.11.01, 20:25
            renata21 napisał(a):

            > Ja w sprawie oponn do roweru, zapytaj w sklepie rowerowym o opony z kolcami ( a
            >
            > nie lancuchy)-gwarantuje rewelacja!!!Powodzenia w jezdzie rowerowej zimæ.
            >
            > Pozdrawiam
            Dzieki Renata. Nie wiedzialem nawet ze mozna cos takiego kupic. Spytalem tak "dla
            jaj". Na pewno zapytam. Tylko boje sie, ze nie bedzie moich rozmiarow. Nie
            mam "gorala" - tylko "klasyka" na 28-calowych kolach. :-)

            • Gość: Renata Re: Do Alterego IP: *.uio.no 29.11.01, 17:46
              z tego co mi wiadomo, to do "klasykow" tez sa opony z kolcami. Pozdrowienia i
              wytrwalosci, daj znac jak Ci idzie. Pa
              • alterego Do Renaty i Frene 29.11.01, 20:43
                Dzieki wam dostalem takiego dopingu, ze tylko smigam moim rowerkiem w te i z
                powrotem po miescie. W Toruniu zima jeszcze na dobre sie nie zaczela - wiec
                idzie mi dobrze. Czy to znaczy ze wy tez jezdzicie na rowerach po miescie przez
                caly rok? A moze jest nas - zimowych cyklistow - wiecej. Dajcie znac! :-)
    • Gość: Larson Re: Dzis rano W AUTOBUSIE IP: 203.127.102.* 30.11.01, 05:11
      Ja dzis rano jechalem z 20 Chinczykami i 3 Hindusami. Bylem jedynym kaukazem w
      autobusie. Przysiadla sie do mnie stara Chinka i polozyla ramie na oparciu za
      moimi plecami (prawie mnie obejmujac). Pewnie tylko w tej pozycji nie lupal ja
      reumatyzm.
    • Gość: Gregory Re: Dzis rano W AUTOBUSIE IP: *.jmpolska.com 01.12.01, 11:15
      Dzis rano w autobusie to same pustki o 7 rano, kilka siedzen zajetych, szkoda
      ze to krzesla a nie fotele ;-( mozna by nogi wyciagnac i sie troszke jeszcze
      kimnac. Ja tylko dwa przystanki a potem przesiadka na zimniejszy tramwaj brrr
      jaki zimny. Miasto duchow czy co, tak pusto...
    • behemod Re: Dzis rano W AUTOBUSIE 04.12.01, 09:48
      Tradycyjnie we wtorek przyszlo mi odstac swoje w korku.Nikt dzis specjalnie nie
      wyroznial sie z posrod tlumu,ktory oczami wszystkich go tworzacych blagalnym
      wzrokiem oczekiwal przystanku,na ktorym bedzie mozna wydostac sie z
      wszechogarniajacego scisku.Jedno rzucalo sie w oczy:taki swoisty smutek na
      twarzy wspoltowarzyszy podrozy.Zastanawialem sie czy jest to efekt wczesnej
      pory,niezbyt napawajacej optymizmem pogody czy moze rychlego spotkania z szefem.
      Inną kwestia,ktora wlasnie dzis byla wyjatkowo dotkliwa to luksus,ktory
      zafundowal mi i calej reszcie osob ze mna podrozujacych kierowca(podejrzewam,ze
      w niejedenym publicznym srodku tranportu).Ten luksus to brak ogrzewania! Czy
      znacie sposob jak zmusic wladnych ow publicznych srodkow transportu,by nie
      wystawiali ludzi na takie katusze?Kiedys bezposrednio interweniowalem u takiego
      jednego.Niestety-nie nastapil komunikat zwrotny...
      • Gość: El'yot Re: Dzis rano W AUTOBUSIE IP: *.univ.gda.pl 04.12.01, 12:44
        Wspolczuje wszystkim dojezdzajacym zkm-ami do pracy. Dla mnie to jest zawsze
        udreka. Kiedys jezdzlem do pracy z Gdanska Oliwy do Rumi. Przez Sopot,
        Gdynie... Najlepsi z calego towarzystwa byli robotnicy zracy jakies kilbasy z
        czosnkiem i smierdzacy fatalnie. Ciekawych doznan dostarczali tez pijacy,
        szczegolnie ci bekocacy cos do pasazerow.
        Czytam, ze sluchacie walkmanuff - mam prosbe, jak siedzicie kolo kogos to
        przyciszcie czasem troche dzwiek, bo dla kogos sluchajacego samych wysokich
        tonow bywa malo relaksujace... Szczegolnie dotyczy to muzyki techno.
        • behemod Re: Dzis rano W AUTOBUSIE 04.12.01, 14:35
          Elyot napisal:Czytam, ze sluchacie walkmanuff - mam prosbe, jak siedzicie kolo
          kogos to
          przyciszcie czasem troche dzwiek, bo dla kogos sluchajacego samych wysokich
          tonow bywa malo relaksujace... Szczegolnie dotyczy to muzyki techno.

          Postanowilem wypowiedziec sie za siebie bo jestem tym,ktory pokonujac meki
          podrozy srodkami publicznymi slucha"walkmanuff".Wiem,ze to czy slychac muzyke,
          ktora z zalozenia ma wplywac tylko do jednej pary uszu nie zalezy od tego,czy
          ktos ma glosno czy cicho nastawiony przenosny odtwarzac(powiedzmy,ze nie tylko
          od tego),ale przede wszystkim od rodzaju sluchawek.Te "gabkowe"(epoka kamienia
          lupanego) faktycznie podobnie jak i autobusy maja charakter publiczny:)
          Inna sprawa,ze nikogo nie powinno obchodzic w jaki sposb ktos slucha muzyke(
          poza sasiadami po 22.00).A ciekawi mnie przede wszystkim fakt,jak osoba
          sluchajaca przez sluchawki ma wiedziec o tym,ze nie tylko ona "delektuje" sie
          muzyka?Moze powinna byc przygotowana na szturchanie,kopanie,a pozniej inwektywy?

          • Gość: e'liot Re: Dzis rano W AUTOBUSIE IP: *.univ.gda.pl 04.12.01, 15:10
            behemod napisał(a):

            > Elyot napisal:Czytam, ze sluchacie walkmanuff - mam prosbe, jak siedzicie kolo
            > kogos to
            > przyciszcie czasem troche dzwiek, bo dla kogos sluchajacego samych wysokich
            > tonow bywa malo relaksujace... Szczegolnie dotyczy to muzyki techno.
            >
            > Postanowilem wypowiedziec sie za siebie bo jestem tym,ktory pokonujac meki
            > podrozy srodkami publicznymi slucha"walkmanuff".Wiem,ze to czy slychac muzyke,
            > ktora z zalozenia ma wplywac tylko do jednej pary uszu nie zalezy od tego,czy
            > ktos ma glosno czy cicho nastawiony przenosny odtwarzac(powiedzmy,ze nie tylko
            > od tego),ale przede wszystkim od rodzaju sluchawek.Te "gabkowe"(epoka kamienia
            > lupanego) faktycznie podobnie jak i autobusy maja charakter publiczny:)
            > Inna sprawa,ze nikogo nie powinno obchodzic w jaki sposb ktos slucha muzyke(
            > poza sasiadami po 22.00).A ciekawi mnie przede wszystkim fakt,jak osoba
            > sluchajaca przez sluchawki ma wiedziec o tym,ze nie tylko ona "delektuje" sie
            > muzyka?Moze powinna byc przygotowana na szturchanie,kopanie,a pozniej inwektywy
            > ?
            > Tak, oczywiscie, a potem na eksterminacje i spopielenie zwlok. Chyba nie masz
            najlepszego dnia? Podobne apele do mojego sa ponaklejane w wagonach metra w
            roznych zakatkach swiata... Ale sorry, ze Cie urazilem.

    • behemod Re: Dzis rano W AUTOBUSIE 04.12.01, 15:53
      Tak, oczywiscie, a potem na eksterminacje i spopielenie zwlok. Chyba nie masz
      najlepszego dnia? Podobne apele do mojego sa ponaklejane
      w wagonach metra w
      roznych zakatkach swiata... Ale sorry, ze Cie urazilem.

      Alez ABSOLUTNIE mnie nie uraziles.Uwazam,ze naklejanie w metro(a przyznam sie
      szczerze,ze ostatnio mialem okazje podrozowac nie tylko warszawskm i nie
      zetknalem sie z taki napisami ,co wcale nie podwaza tego,ze ich nie ma)to
      czysty absurd!Przeciez w metro jest juz dostatecznie glosno wiec tak sobie
      mysle w jaki sposob moga dzwieki ze sluchawek(przeciez ostatecznie bardzo ciche)
      kogos jeszcze draznic?
      I uwierz mi-to,ze bronie po prostu zwyczajnej swobody nie oznacza,ze mam
      kiepski dzien.Poza tym taka jest specyfika jak sie przemieszcza miejskim
      transportem.Jestes narazony na dusznosc,obklejone uchwyty,nieprzyjemny zapach,
      depczacych po nogach,ktorzy nie znaja slowa przepraszam itd.itd.Nie pozostaje
      nic innego jak tylko to zaakceptowac albo przesiasc sie np.na rower albo do
      taksowki.
      Zycze,abys mimo wszystko nie napotykal milosnikow rytmow umpa-umpa:)
    • Gość: BUNCOL Re: Dzis rano W AUTOBUSIE(no oze nie rano :) IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 06.12.01, 18:29
      Oto historia ktora przytrafila sie mojemu qmplowi:
      Wracal sobie 189 z pracy - jak wiadomo na lopuszanskiej jak zwykle zajebisty
      korek wiec pewien pasazer poprosil kierowce aby ten wypuscil go przed
      skrzyzowaniem gdyz i tak bedzie musial sie wrocic i przesiasc do innego
      autobusu. Kierowca sie zgodzil i wypuscil pasazera - w tym momencie co raz
      wiecej osob zaczelo wysiadac z autobusu - a kierowca nie mogl zamknac drzwi i
      ruszyc dalej - stal tak i czekal az w pewnym momencie wqrzyl sie otworzyl
      wszystkie drzwi i rzekl do pasazerow: WYPIER....C!!! Z AUTOBUSU - kiedy wszyscy
      wysiedli zamknal drzwi i ruszyl dalej...
      • nanta!!! Re: Dzis rano W AUTOBUSIE(no oze nie rano :) 07.12.01, 13:33
        he he korki na lopuszanskiej...znam ten bol i lacze sie w cierpieniu
        z ww kolega. ;)
    • Gość: Lobelia Re: Dzis rano W AUTOBUSIE IP: 195.187.102.* 07.12.01, 13:22
      A ja dojeżdżam podmiejskim 705, który przejeżdża obok
      Monaru na Marywilskiej. Tamtejsi pensjonariusze
      nagminnie użytkują ten sam srodek komunikacji w
      związku z powyższym dzisiaj jechałam (szczęsliwie
      tylko jeden przystanek) z:
      - panem w koszuli z krótkim rękawem (sic!), mającym na
      ręku gustowny tatuaż w kształcie dystynkcji majora
      - dwoma kolekcjonerami opakowań szklanych, które to
      opakowania wieźli ze sobą w torbach i nie wiem co
      bardziej smierdziało - torby, czy kolekcjonerzy
      - panią która z niewyjasnionych przyczyn co parę chwil
      bardzo głosno wykrzykiwała popularny przerywnik na
      k...
      Do kompletu pasowała grupa rosyjskojęzycznych
      gastarbajterów w strojach roboczych, charakteryzująca
      się widoczną i odczuwalną niechęcią do wydawania
      ciężko zarobionych dewiz na luksusy typu mydło,
      szampon i proszek do prania.
    • rigel Re: Dzis rano W AUTOBUSIE 07.12.01, 13:36
      uwielbiam jezdzic autobusami.... naprawde....
      bo ja kocham swoja prace ;))))) i zawsze jestem ciekawy ilu pasazerów na gape
      złapie dzisiaj ;))))
      • Gość: nigers Re: Dzis rano W AUTOBUSIE IP: *.eds.de 07.12.01, 13:54
        rigel napisał(a):

        > uwielbiam jezdzic autobusami.... naprawde....
        > bo ja kocham swoja prace ;))))) i zawsze jestem ciekawy ilu pasazerów na gape
        > złapie dzisiaj ;))))

        Nie cierpie kanarow! Ale brawo Jasiu jogibabu!!

        • Gość: Marta Re: Dzis rano W AUTOBUSIE IP: 38.231.202.* 07.12.01, 15:08
          Kiedy jeszcze mieszkalam we Wroclawiu, to jezdzilam autobusem z petli. Jak to
          na petli, czasem zdarzalo sie ze staly np. dwa te same autobusy, otwarte, bez
          kierowcy za kolkiem. No wiec wsiadalo sie do ktoregos. tylko ze bardzo czesto
          ruszal ten, w ktorym akurat nikogo nie bylo. albo znienacka podjezdzal trzeci,
          wysadzal ludzi i ruszal w droge nie zabrawszy nikogo z pozostalego autobusu.
          Tak poranna loteria- pojedzie ten, w ktorym siedzisz czy nie. a kierowcom jak
          na mysl nie przyszlo, zeby skrzyknac pasazerow...Kiedys jedna pani zapytala
          kierowce "dlugo pan stoi?" A kierowca dowcipnie: Teraz to juz nie, jak sie
          mlodym bylo...Naprawde bylo fajnie i troche mi brakuje tych autobusowych
          przygod.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka