Gość: Behemod
IP: 193.0.79.*
27.11.01, 09:41
Tradycyjnie we wtorek przyszlo mi stac w koreczku.A poniewaz podrozuje
komunikacja miejska to jednym z zajec bylo obserwowanie pasazerow.I tak dzis
jechalem sobie z panem,ktory pomimo kilkustopniowego mrozu jechal w samej tylko
koszuli(ale u niego to chyba norma gdyz juz poraz ktorys widze go tylko w samej
koszuli),szaradzistke, przyszla(byc moze utalentowana)mloda muzyk,ktora
pospiesznie kreslila nuty na pieciolini, chlopaka,ktory wybijal tak
muzyki,ktora plynela wprost do jego uszu ze sluchawek,pania,ktora najwyrazniej
jeszcze sie nie dobudzila...
To niesamowite jaki kalejdoskop osobowosci przewija sie przez autobus w mrozny
poranek
A Z KIM TY DZIS PODROZOWALES?