Dodaj do ulubionych

suchy chleb dla Taty

04.12.01, 11:15
miałam nadzieję że Cię zwabię na ten chleb. kręcisz się Tato po wątkach jak po
pociągu zamiast usiąść kawy się napić i opowiedzieć o swoich najnowszych
depresjach.
aniela ciekawska jak każdy anioł
Obserwuj wątek
    • oxycort Re: suchy chleb dla Taty 04.12.01, 11:34
      Nie zgłasza się. To może ja ośródkę wyżrę, a skórki tacie ostawim jako pokarm
      bardziej treściwy.
      Ejże. dlaczego tu wystaje kolec i naciągnietą sprężynę widzę? Czy to wnie wnyki
      przypadkiem?
      • aniela_ Re: suchy chleb dla Taty 04.12.01, 11:37
        nene to makieta tylko. na postrach wiadomokomu. ale Ty wyjadłeś wabik na Tatę...
    • tato! Re: suchy chleb dla Taty 04.12.01, 11:43
      Dlaczego od razu depresje? Rozmarzy się człowiek raz na jakiś czas, zakocha
      nieprzytomnie i tyle. Poza tym rzeczywiście należałoby ten suchy chleb w czymś
      rozmoczyć...
      • aniela_ Re: suchy chleb dla Taty 04.12.01, 11:47
        aha zakochałbyś się nieszczęśliwie, płakałbyś w rękaw zyczliwie podstawiony a
        człowiek by się ponapawał cudzym nieszczęściem i myślał jak on to ma dobrze...
        ech Tato, liczyłam na Ciebie, uiski nawet do tego chleba przyniosłam.. ale oxy
        świsnął kiedy otwierałam Ci drzwi.
        • tato! Re: suchy chleb dla Taty 04.12.01, 11:53
          Chleb namoczony w uiski? Bardziej by denaturat pasował. Dobrze, że mlekiem nie
          chciałaś mnie truć. Co do nieszcześliwego się zakochiwania, to przeważnie takie
          mi się zdarza. A gdy już się zakocham z wzajemnościa, to mi jakoś
          nieszczęśliwie...
          • aniela_ Re: suchy chleb dla Taty 04.12.01, 11:55
            aha to się nazywa fatum. opowiedz mi to tym, otwarta jestem na takie historie.
            pójdę nawet po ten denaturat a Ty mów. wiesz ze mozna mi ufac, ze nikomu nie
            powiem..
            • tato! Re: suchy chleb dla Taty 04.12.01, 12:52
              To jest tak: zakocha się człowiek bez wzajemności, nieszczęśliwie i jest klawo -
              można założyć na twarz maskę "ech, ja nieszczęśliwy, nikt mnie nie kocha" i
              już ze spokojem sączyć soczek, aż piana na rzęsach osiądzie. A gdy trafi na
              wzajemność - to od razu problemy. W barze człek czuje się nieswojo, bo wokół
              same smutne typy, których nikt nie kocha...
              • Gość: aniela Re: suchy chleb dla Taty IP: *.mst.gov.pl 04.12.01, 13:08
                to może zamiast do barów na spacery po molo się wybieraj. tam sami parzyści
                spacerują pod rekę.
                • tato! Re: suchy chleb dla Taty 04.12.01, 13:40
                  Molo, psiamać, za daleko, a gdy wybieram się na spacer, to moja towarzyszka za
                  chwilę dostaje zadyszki. Dlaczego? Gdy byłem dużo młodszy i nieco mniejszy, moi
                  młodsi kuzyni na mój widok śpiewali pieśń: "Idzie Piotrek przez podwórze,
                  stawia taaaakie kroki duże"..
                  • aniela_ Re: suchy chleb dla Taty 04.12.01, 13:50
                    aha mógłbyś reklamować rajstopu jak nie przymierzając długonoga kim besindźer?
                    i zadać się z kimś z branży pończoszniczej o zbliżonej długości kończyn.
                    • tato! Re: suchy chleb dla Taty 04.12.01, 14:10
                      Tak źle z tymi nogami nie jest, ale przynajmniej kobitka przy mnie może jakieś
                      obuwie z wyższym obcasem założyć.
                      • aniela_ Re: suchy chleb dla Taty 04.12.01, 14:51
                        aha a powiedz jeszcze jak wygląda kwestia Twoich dłoni. plastycznie to
                        zobrazuj, sprawa jest bowiem niebagatelna zupełnie.
                        • oxycort Re: suchy chleb dla Taty 04.12.01, 14:56
                          A mówiłem, że Aniela sidła rozstawia...
                          Wyszło sidło z worka!
                          • aniela_ Re: suchy chleb dla Taty 04.12.01, 15:04
                            nene to niewinne pytanie jest. zadane bez celu, bez mysli o domku z ogrodkiem i
                            gromadką dzieci i psem i kotem. ottak pytam. grzecznosciowo podtrzymuję
                            rozmowe, a co?
                            • tato! Re: suchy chleb dla Taty 05.12.01, 15:04
                              Dłonie jak u basisty - krótkie palce, żeby się między strunami niepotrzebnie
                              nie pałętały (i żeby w chwili zamyślenia nie wydłubać sobie mózgu przez nos).
                              • Gość: aniela Re: suchy chleb dla Taty IP: *.mst.gov.pl 17.12.01, 16:26
                                wołałam Cię kilka wątków dalej.
                                • tato! Re: suchy chleb dla Taty 18.12.01, 16:06
                                  Kłaniam uprzejmie!
                                  Ostatnie kilka dni spędziłem w miejscu, gdzie jedynym przejawem cywilizacji
                                  było pasteryzowane piwo. Zatem na wołania odpowiedzieć nie mogłem...
                                  • anka_33 Re: suchy chleb dla Taty 18.12.01, 16:08
                                    cześć Tatuśku mijamy się własnie, pa, pa :)))
                                  • aniela_ Re: suchy chleb dla Taty 19.12.01, 10:23
                                    widziano Cię może w okolicach któregoś z Beskidów z akctem na Żywiecki? a ja tu
                                    tęskniłam za opowieściami z dołka wziętymi...
                                    ps. wysłałes mi mam nadzieje widokowke jakas?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka