kwiat_paproci
17.07.03, 23:44
w dzikie ostępy ziemskiego globu,gdzie step niezaludniony ciągnie się
kilometrami,a dalej to już tylko puszcza i puszcza...Nie,nie wyjeżdżam wcale
do Norwegii,ani do innej prerii w Kazachstanie,tylko znacznie bliżej,bo w
Bieszczady.Wiem,że niektórych ten wstęp mógł nieco zmylić,ale cóż...;-)Za
słuszne uznałam oficjalnie pożegnać się,abyście sygnał jakis mieli do
wyciągania chusteczek i robienia hucznej imprezy z powodu mojej
nieobecności.Wreszcie sobie trochę odpoczniecie;-)To na razie tyle,piszę
póżno,bo nie wiadomo o której to godzinie wywieje mnie jutro z domu(nie
wiadomo nawet dokładnie dokąd).Bądzcie grzeczni,słuchajcie się starszych i
nie przeklinajcie;-)Gratis dodaję papatki,miziulce,pysiulce,gliglanie,puci-
puci i wszelkie inne okropieństwa...