Dodaj do ulubionych

opowiadania wiosenne

05.02.08, 11:46
rodzice leona zdecydowali się na zgłoszenie kandydatury zdolnego chłopca do
konkursu skoków o tyczce seniorów. mimo zaledwie 6 lat, brzdąc trenował już od
4. roku życia a dzięki niskiej wadze i małym oporom powietrza, latał znacznie
wyżej i dalej, odpychając się małymi rączkami od twardej, sprężystej tyczki.
koledzy z kadry nie przepadali za nim i kiedy tylko nadarzała się okazja a
trener wyszedł do kibla, wymierzali mu siarczyste prztyczki w nos i popularne,
bolesne ‘kopyrdolce’ twardymi butami do lotów. leon milcząc połykał łzy i talk
zlizywany z uchwytu tyczki. „zobaczymy na zeskoku” – myślał złośliwie o
kolejnym tryumfie nad zawistnymi rywalami. pamiętał też wyraz podziwu i
uwielbienia w oczach marioli, koleżanki z sekcji sportów rakietkowych
(babington, pinkponk, tenis).

Obserwuj wątek
    • tiresias z cyklu Mądrości narodów: 06.02.08, 13:08
      dziś Anglia:
      Every cloud has a silver lining.
      Mowa jest złotem a milczenie srebrem. Nie wszystko złoto co się świeci.
    • basia Re: opowiadania wiosenne 06.02.08, 17:56
      dziś środa popielcowa - post ścisły...rozmarzył się mały leon, raz dziennie do syta mogę się najeść wreszcie.
      • tiresias Re: opowiadania wiosenne 07.02.08, 11:15
        Po wyjeździe do Niemiec, znany polski krasnal zmienił nazwisko na
        Koschallek-Opallek.
        GmbH.
        • basia Re: opowiadania wiosenne 07.02.08, 13:25
          ale na mamę cały czas woła - mamucia.
    • bogdanekb Opowiadania wiosenne 09.02.08, 03:16
      Poniedzialek. Blogie lenistwo weekendu juz za nami. Choc nie jest
      tak calkiem zle. Do pracy - jako takiej - isc nie trzeba, mozna sie
      do woli wyspac, a w dzisiejszych czasach nawet do piekarni po
      swierze pieczywko wšyruszac nie trzeba - kupilismy wczaoraj
      wieczorem...
      Wchodzac do salonu, zona rozewjrzala sie uwaznie. Znam dobrze to jej
      spojrzenie...
      - Dzis Kochanie byloby dobrze, gdybys zajal sie prasa...Popatrz :
      sterty gazet z kilku dni...Oczywiscie zostaw, co trzeba... - Ach,
      ten jej niesamowity styl...
      Prawde mowiac, zamierzalem uczynic male sprzatanie po poludniu, lecz
      komu jak komu, ale zony nie bede irytowal odsuwaniem czynosci, ktore
      i tak do mnie naleza na "poobiedzie".

      CDN
      • bogdanekb Re: Opowiadania wiosenne 09.02.08, 04:00
        Dwie sterty gazet i czasopism mnie dzis zajma. Jedn jeszcze swieza,
        bo z minionego weekendu, druga natomiast to wlasnie te odlozone na
        pozniej pozycje.

        CDN
        • mreck Re: Opowiadania wiosenne 11.02.08, 09:46
          znaczy wiosna kochanków tak wita?
          • tiresias Re: Opowiadania wiosenne 18.03.08, 09:07
            we wtorek po południu reżyser zanussi postanowił przez chwilę zapomnieć o tym
            wszystkim. pojechał taksówką do łazienek, kupił przy wejściu watę cukrową
            (podwójna porcja, wielka jak dwie głowy, jedyne 5 zeta i to ta specjalna,
            różowa, truskawkowa!) usiadł na ławce i zamyślił się. po chwili lepkimi
            paluszkami wyjął z kieszeni płaszczyka notes i długopis. najlepsze pomysły na
            scenariusze przychodzą znienacka – każdy reżyser to wie. - oprócz tarantyna –
            zachichotał złośliwie i zaczął notować…..
            • tiresias Re: Opowiadania wiosenne 19.03.08, 13:43
              nagle zza zakrętu wyszła maja komorowska z jakimś chłopakiem. szli razem
              zatopieni w rozmowie i minęliby zanussiego nawet go nie zauważając, gdyby nie
              zawołał – majka, poczekaj, chciałbym porozmawiać.
              - idź, Jerzy i kup mi podwójną watę, z łaski swojej – powiedziała do
              towarzyszącego jej młodzieńca, który spojrzał na zanussiego pochmurnym wzrokiem
              i posłusznie podreptał do waciarni.
              - o co chodzi tym razem? - spytała majka zapalając karmena.
              - może się zdziwisz, ale mam dla ciebie propozycję roli w moim najnowszym filmie
              – wypalił zanussi, spluwając nonszalancko w trawę.
              - co to ma być? spytała, niby niezainteresowana, lecz głos jej drżał w napięciu…
              - kompinuję taką dość krwawą komedię gangsterską… - niechętnie uchylał rąbka…
              - ja w komedii gangsterskiej? Chyba oszalałeś! – żachnęła się majka.
              - ty, zapasiewicz, deniro, dikarpio i chyba megrajan, ale to jeszcze nic
              pewnego. […]
              • tiresias Re: Opowiadania wiosenne 20.03.08, 08:39
                brus willis miał dość. to, że laski się oglądają to może nawet i fajne (chociaż
                przez to się z nim demia rozwiodła) ale jak każdy znajomy robi ci mukę, żeby
                sprawdzić czy naprawdę jesteś taki szybki i silny to już przesada. w niektórych
                restauracjach przestał być mile widzianym gościem po tym jak znienacka uderzony
                pięścią w brzuch zwymiotował pomidorową z kluskami na bały obrus. no po prostu
                dość filmów o twardzielach! – popatrz tylko co stało się z melem po tych
                wszystkich szklanych pułapkach i raportach – chciał sam zagrać jezusa, ale mu
                pijary odradzili bo ma za dużego ch..a w oczach. no to się za reżyserkę wziął….
                na dźwięk komórki skrzywił się z obrzydzeniem, ale po dwunastym sygnale odebrał:
                -brus- rzucił krótko. – lodówa?! kopę lat – w jego głosie słychać było
                autentyczne, przyjemne zaskoczenie. dzwonił zanussi – kumpel jeszcze ze studiów
                na wydziale fizyki jądrowej, teraz Wielki Polski Reżyser…..
                • mreck Re: Opowiadania wiosenne 20.03.08, 09:56
                  pisać każdy może
                  troche lepiej lub troche gorzej!
                  bo to nie o to chodzi...
                  jak co komu wychodzi!

                  pardzo lubie powieści
                  których komp mój nie mieści!
                  jak cos zabrzmi ponuro
                  rzuca mię się na pióro!

                  UUUU

                  wszystkie swiata krytyki
                  juz szykują przytyki
                  ale ja pisać muszem
                  jestem przeciez geniuszem.

                  mecyje napisałem. ot co.


                  zaoszczędzę wam, bo mógłbym jeszcze tak z godzinę. ;)))
                • tiresias Re: Opowiadania wiosenne 26.03.08, 14:29
                  - chodzi tylko o występ z jedną piosenką, w sumie 15 minut na otwarciu nowego
                  kerfura w białymstoku. co mam powiedzieć? - zapytała asystentka trzymając
                  komórkie w ręku

                  - srał to pies -odparła doda.
                  nagle zadzwonił jej osobisty telefon wysadzany cirkoniami. - noo? - rzuciła i
                  zamrugała oczami. - pan reżyser? bardzo jest mię miło a o co się rozchodzi? rola
                  w filmie? zdjęcia latem? proszę poczekać, sprawdzę tylko w notesiku. przytuliła
                  telefon do szybko falujących piersi i szepnęła do asystentki: -zanusi! chce mnie
                  do filmu! okiej? - asystentka pokazała kciuk w górę i poszła wygumować z
                  notesika sesję zdjęciową do magazynu armii zawodowej 'Muszkularny orzeł biały'.
                  - krzysztof, jestem - odezwała się zdecydowanie doda i dodała patetycznie: -
                  nigdy jeszcze nie grałam u prawdziwego reżysera, ale kiwnij tylko palcem a oddam
                  cały swój talent. krzysztofowi zaparowało okulary.
                  • mreck Re: Opowiadania wiosenne 28.03.08, 16:37
                    a potem krzysztof lansował ją przez pół godziny.
                    • tiresias Re: Opowiadania wiosenne 04.04.08, 08:56
                      sminki pinki:
                      serwisy.gazeta.pl/film/1,22530,5085157,Doda_zagrala_u_Zanussiego_.html
                      ---
                      bolek z lolkiem siedzieli na skarpie i patrzyli na kąpiącą się w rzece tolę.
                      słońce świeciło.
                      • tiresias Re: Opowiadania wiosenne 22.04.08, 09:13
                        Happy birthday mister president
                        Dziś jest 22 kwietnia 2008 r. Imieniny obchodzą: Kaja, Leon, Łukasz .
                        • Gość: dzidek Re: Opowiadania wiosenne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.08, 14:06
                          tiresias napisał:

                          > Happy birthday mister president
                          > Dziś jest 22 kwietnia 2008 r.

                          gdyby cos to lepiej slij zyczenia do prime minister, ten jeden w
                          dwoch osobach urodzil sie jakos kiedy indziej
                          • bassooner A kiedy wiosenne??? 03.09.08, 21:24
                            ;-)))
                          • Gość: ja.ty Re: Opowiadania wiosenne IP: 82.211.85.* 10.10.08, 17:23
                            Wieczorne wiosenne slonce powoli opadalo zza horyzont blekitnej
                            wody, gdy ostatnia uczestniczka grilla piaskowego na niezamieszkalej
                            jeszcze podsopockiej plazy wstala z trzeszczacego, leciwego,
                            skladanego krzeselka,pomalowanego domowym sposobem zielona, jakby
                            lekko przeterminowana farba, i przeciagajac leniwie swoje na wpol
                            zmarzniete ramiona nieotulone zadnym sweterkiem stwierdzila:
                            - Dosc!!! Czas do domu!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka