Dodaj do ulubionych

kogo drażni obecność

22.08.03, 11:32
na tym forum mnie i ka, proszę się wpisywać na listę !!!!

Bardzo proszę o konstruktywne wypowiedzi z umotywowaniem swojego stanowiska.
Obserwuj wątek
    • aniela Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 11:35
      etam. ja, lew poloze sie obok owieczki nan znak pokoju.
      ps. aleale zonaczylas swiatlo i przyszlas zbierac podpisy moze? :)
      • kwasna_cytryna Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 11:37
        Anielo, tak, zbieram podpisy.
      • misiania Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 11:38
        mogę być skarbnikiem jakby się tworzyła jakaś nowa organizacja.
        • ignatz Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 11:39
          - przepraszam, czy to zorganizowana akcja?
          - akcja taka, żebyś dał piątaka!
          • aniela Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 11:40
            czy macie wakat na stanowisko Przywodcy? bo ja aktualnie glod wladzy odczuwam
            • kwasna_cytryna Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 11:50
              Przykro mi, to tylko praca społeczna, na forum nikt stanowisk nie przydziela.
              Wszystko odbywa się w ramach prac społecznych i konsultacji.
    • ignatz Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 11:52
      czy sa przewidziane nagrody?
      • kwasna_cytryna Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 11:55
        tak, własna satysfakcja z dobrze umotywowanego wniosku
        • Gość: viki2chomiki Re: kogo drażni obecność IP: 213.255.126.* 22.08.03, 12:23
          czy leci z nami pilot
          • ignatz Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 12:27
            spokojnie to tylko awaria
          • kwasna_cytryna Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 12:28
            My sobie sami sterem i okrętem :PPP
            Pilota szukajcie dla siebie :PPP
          • basia Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 12:48
            pitolicie? na plaży? fuj!

            • kwasna_cytryna Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 12:53
              Nie, Basiu, nie pitolimy, usiłujemy się tylko dowiedzieć, kogo i dlaczego tak
              drażnimy na tym forum. Ale jakoś brak chętnych do publicznych wypowiedzi.
              Po kątach, owszem, gadają, ale tu napisać odwagi zdaje się brak.
              • basia Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 12:58
                Tu się kawę pija,ale nie na ławie...

                Skoro czujecie,że drażnicie innych.Jeżeli istnieje dialog tylko między wami,to
                najlepszym wyjściem jest przyjęcie prezentu grajdołkowego.Mówię to bez kszty
                złośliwości.

                • ka_27 kogo drażni obecność 22.08.03, 13:02
                  Basiu,
                  ale to nie my czujemy, tylko Ci, którzy ponoć w ogóle nas nie czytają i nie
                  zwracają na nas uwagi, ale na przykład właśnie teraz weszli na nasz wątek z
                  postem: 200 :-PPPP
                  • basia Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 13:16
                    Ojeje...nie mam siły na walenie cudzą głową w ścianę.Nic ,a nic nie rozumiesz.

                    To Ci powiem wprost.TAK, DRAŻNICIE! IDZIECIE SOBIE STĄD! NA PRYWATNĄ PLAŻĘ.NIE
                    PASUJECIE TU!
                    Osobiście wystarczy mi omijanie waszych grajdołków,ale was jest pełno na innych
                    wątkach,i te wieczne pretensje....
                    Przez was Tire poszedł sobie.Mam nadzieję,że tylko na urlop,ale jeżeli na
                    dłużej,to nie daruję!!!
                    • ka_27 kogo drażni obecność 22.08.03, 13:19
                      Basiu,

                      prosta rada,
                      po prostu TU nie wchodź
                      i nie czytaj postów,
                      zablokuj sobie,
                      albo co tam chcesz :-))))
                      • basia Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 13:22
                        Pytanie z wątku brzmi "kogo drażni obecność.." odpowiedziałam ci na nie.
                        • ka_27 Basiu 22.08.03, 13:23
                          basia napisała:

                          > Pytanie z wątku brzmi "kogo drażni obecność.." odpowiedziałam ci na nie.

                          zatem jeżeli Cię drażni,
                          to jest jedno proste wyjście,
                          możesz mnie nie widzieć z łaski swojej? :-))))
                          • basia Re: Basiu 22.08.03, 13:27
                            Już odpowiedziałam na pytanie i powtarzać się nie będę.

                            Ps.Po co zadajecie pytania,skoro was odpowiedź nie obchodzi.Trzeba było od razu
                            samemu napisać odpowiedź.
                            ps2.nie anihiluje nikogo,więc i ciebie nie.Mogę dać ci ignora.Zadowolony? pa!
                            • ka_27 Basiu, miłego dnia :-) 22.08.03, 13:31
                              Zatem zrób to i zamilknij :-))))
                    • kwasna_cytryna Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 13:25
                      Basiu,
                      ja rozumiem i nawet dziękuję, bo tylko Tobie jednej starczyło odwagi, by to
                      powiedzieć.
                      Co do wiecznych pretensji... no cóż, ja mam je wyłącznie tam, gdzie dotyczy to
                      mnie w jakikolwiek sposób.
                • kwasna_cytryna Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 13:12
                  Basiu, nie musimy przyjmować niechcianych prezentów, tj. prywatnych forów
                  zakładanych nie przez nas samych. Jeśli uznamy, że chcemy takiego forum, to
                  sami je założymy z pewnością.
                  To forum jest publiczne, każdy ma prawo na nie wejść i być. My nikogo tu nie
                  obrażamy; wprost przeciwnie, to jedno z nas jest obrażane... Od jakiegoś czasu
                  ze zdumieniem obserwujemy, że nagle zaczęliśmy wszystkich drażnić naszą zabawą.
                  Czy w związku z tym mamy opuścić to forum? Tylko dlatego, że komuś się nie
                  podoba nasza zabawa? Przecież jest proste wyjście - można nie otwierać naszego
                  wątku.
                  A ten bez przerwy w taki czy inny sposób jest komentowany, tak jakby nie było
                  już tu żadnych innych tematów do rozmowy, tylko grajdołek w takim czy innym
                  kontekście.
                  • basia Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 13:17
                    czy tobie nie nudzi się powtarzanie wkółko tego samego?
    • ignatz Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 12:41
      czy jest osobna lista ludzi których nie drażni Wasza obecnośc? Czy może
      uznaliście że nie będzie na nią zapotrzebowania?
      • kwasna_cytryna Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 12:44
        Nie będzie.
        Czekam tylko na umotywowane posty tych, których drażni moja i ka obecność na
        tym forum.
        • ignatz Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 12:48
          Chała. BO ja chciałem się wpisać i umotywować na tej drugiej liście.
          • kwasna_cytryna Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 12:51
            Nic trudnego, załóż sobie wątek i napisz :PPP
            • aniela Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 12:53
              aha ja sie dopisze przy Ignatzu. bo mam problemy z motywacją. podczepie sie pod
              jego pobudki
              • ka_27 Anielu 22.08.03, 12:58
                aniela napisała: "(...) bo mam problemy z motywacją (...)"

                To po co się czepaisz??
                • aniela Re: Anielu 22.08.03, 13:01
                  bez powodu :) (mowilam przeciez ze mam problemy z motywacja ;)
                  • ka_27 Anielu 22.08.03, 13:03
                    aniela napisała:

                    > bez powodu :) (mowilam przeciez ze mam problemy z motywacja ;)

                    Bez komentarza ...
                  • ignatz Re: Anielu 22.08.03, 13:04
                    to jak Anielu, mam zakładać?
                    • ka_27 Ignatz 22.08.03, 13:06
                      ignatz napisał:

                      > to jak Anielu, mam zakładać?

                      Jak Ci ulży, to załóż :-))))
                      • ignatz Re: Ignatz 22.08.03, 13:08
                        sio
                        • ka_27 Ignatz, pomyliło Ci się ... 22.08.03, 13:11
                          to Ty tu wszedłeś, nie ja ...
                          • ignatz Re: Ignatz, pomyliło Ci się ... 22.08.03, 13:13
                            sio, powiedziałem
                            • ka_27 Ignatz, płytka Ci się zacięła :-))) 22.08.03, 13:15
                              w zasadzie to się Tobie dziwię,
                              podobno jesteś erudytą,
                              ale w tym przypadku,
                              chyba coś nie za bardzo ... :-PPP
                              • ignatz Re: Ignatz, płytka Ci się zacięła :-))) 22.08.03, 13:18
                                za długo z Tobą przebywałem to mi się ajkju obniżyło solidnie i erudycja spadła
                                • ka_27 Ignatz - do widzenia :-))) 22.08.03, 13:19
                                  Ne ewiedziałem, że jestem Twoim idolem :-PPP
                                  • ignatz Re: Ignatz - do widzenia :-))) 22.08.03, 13:22
                                    tak wyszło, nawet pasujesz na "Idola"
                                    • ka_27 Ignatz - do widzenia :-))) 22.08.03, 13:23
                                      Nie rozumiesz znaczenia słowa: do widzenia???????
                                      • ignatz Re: Ignatz - do widzenia :-))) 22.08.03, 13:27
                                        a co, już wychodzisz? oj, jaka szkoda. zamknij drzwi dokładnie i nie zapomnij
                                        parasola, bo może padać.
                                        • ka_27 Ignatz - do widzenia :-))) 22.08.03, 13:30
                                          Jednak chyba nie rozumiesz znaczenia tego słowa ...
                    • aniela Re: Anielu 22.08.03, 13:08
                      aha. ja przyniose dwa nagie miecze :)
                      • ka_27 Anielu 22.08.03, 13:12
                        Anielu,

                        jak już coś, to ja walczę z Rycerzami, a nie z ... :-)
                        • aniela Re: Anielu 22.08.03, 13:27
                          yhyh a nene nie uzywaj przy mnie trzykropka bo mysle o najgoorszym ;))
                          • ka_27 Anielu 22.08.03, 13:29
                            To Ty TAK myślisz, nie ja ... :-PPPP
    • h.lecter Z dedykacją dla Ka 22.08.03, 13:15
      "ALBOWIEM WIDZISZ ŹDŹBŁO W OKU BLIŹNIEGO SWEGO, A NIE DOSTRZEGASZ BELKI WE
      WŁASNYM".
      • ka_27 Z dedykacją dla was 22.08.03, 13:16
        h.lecter napisał:

        > "ALBOWIEM WIDZISZ ŹDŹBŁO W OKU BLIŹNIEGO SWEGO, A NIE DOSTRZEGASZ BELKI WE
        > WŁASNYM".

        I dokładnie dotyczy to także was ...
    • mmpm Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 13:39
      Ka!
      Nie miałem zamiaru tego pisać, ale skoro sami się prosicie,
      to nie miejcie teraz pretensji. Sami chcieliście!

      Otóż wg mnie: jesteś wyjątkowo upierdliwym
      nudziarzem-wodolejcą. Posługującym
      się okrągłymi, pustymi, nic nie znaczącymi
      zdaniami pełnymi frazesów. Do
      którego zazwyczaj nie docierają argumenty
      innych.
      A nudziarstwo i upierdliwość to te rzeczy, których nie znoszę.
      Z rzadka zdarzają Ci się przebłyski inteligencji.
      Stanowczo za rzadko...
      Na dodatek nie masz żadnego dystansu do siebie. Brak Ci poczucia humoru, nie
      łapiesz najprostszych aluzji. Nawet niewinne żarciki na twój temat odbierasz
      jako najgorszą „inwektywę”. (Zaznaczam, że jest to moja
      prywatna ocena dokonana na podstawie tego, co
      wypisujesz.)


      Na początku potraktowałem Cię życzliwie, nawet
      brudzia wypiłem, ale im dalej,
      tym Twoje wypociny zaczynają mnie coraz bardziej
      wkurzać. Szczególnie że
      zaśmiecają całą plażę.
      Twoje nieuzasadnione pretensje i żale wpychane do każdego wątku. I ciągłe
      zarzuty wobec innych i brak kultury i bawienie się jak dzieci. Słusznym była
      uwaga Lectera...


      Wiele osób dało ci ignora, żeby już tylko nie oglądać twoich tekstów. Wreszcie
      z wielkim trudem do ciebie dotarło, że niewiele osób ma jeszcze z tobą ochotę
      wdawać się w jakiekolwiek dyskusje. O czym świadczy chociażby to, że mało kto
      odpisuje na twoje posty w wątkach niegrajdołkowych, co z tak wielkim trudem
      przyszło ci zauważyć.

      Pisz sobie, co chcesz i gdzie chcesz. Masz do tego prawo. Ale zrozum też
      innych, którzy nie mają ochoty czytać Twoich
      pustych treściowo postów
      wpychanych wszędzie, gdzie tylko można.

      Moje posty wysłane pod twoim adresem w ciągu ostatniego mniesiąca można
      policzyć na palcach jednej ręki. I mam głęboko nadzieje, ze przez najbliższy
      kwartał będzie ich jeszcze mniej.
      Możesz mi nie odpisywać. Nie chce mi się z taba gadać. A to napisałem tylko po
      to, żebyś ty i inni grajdołkowicze wreszcie dali pożyć innym i pozwolić im
      bawić sie tak, jak sobie sami chcą. Bez pouczania co jest "kulturalne", jakbyś
      został mianowany na stanowisko Arbitra.
      • aniela Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 13:42
        o. to jakis plagiat. widzialam juz te publikacje. nie wierzcie mu.
        • mmpm Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 13:43
          Aha, sami chcieli. Nie wiedziała moja lewica, co uczyniła prawica.
        • ignatz Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 13:43
          deżawu mam, a niech to, nie dalej jak wczoraj oglądałem Matrixa (po raz 37) :-|
          • aniela Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 13:46
            w zwiazku z tym matrixem zyjesz homoseksualnym moze? hhyy
            Em: normalnie wciskasz tu jakies gotowce i chcesz zebysmy to lykneli?
            • viki2lav Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 13:48
              to moze £yknijmy cos na ogola ugode, tfu wygodke czy inny graydolek, limoncello
              przynioslam o smaku pokojowym
              • ka_27 kogo drażni obecność 22.08.03, 13:49
                viki2lav napisała:

                > to moze £yknijmy cos na ogola ugode, tfu wygodke czy inny graydolek, limo
                > ncello
                > przynioslam o smaku pokojowym

                A przejdzie wam taki pokojowy łyk przez gardła??????? :-PPPPPPP
              • aniela Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 13:49
                hyhyhy znaczy wyciskasz do reszty. to ja moze waniliowa pomarancze,
                bezalkoholową.
                • e.silver Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 13:50
                  hyhy a kokosowy banan+ananas? próbowaliście?
                  • misiania Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 13:55
                    a ja np. kaktusa szacunkiem darzę
                    • e.silver Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 13:56
                      kaktus ofkoz, ale kokos mi się na języku zwija ;)
                      • aniela Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 13:58
                        aha kokosa probowalam choc ostroznie a kaktusa nie ma w osiedlowym sklepiku. a
                        w tesko tylko tradycyjne pomarancze. olewam tesco
                        • misiania Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 13:59
                          kaktus najwytrawniejszy jest. relatywnie.
            • mmpm Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 13:48
              Znaczy zakończenie dopisałem. :-)
              Ty możesz nie łykać. Jeszcze się zadławisz... :-)
            • ignatz Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 13:50
              aniela napisała:

              > w zwiazku z tym matrixem zyjesz homoseksualnym moze? hhyy

              zgiń przepadnij
      • mmpm Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 13:45
        Dodam jeszcze, że najbarsdziej jaskrawym przykładem braku dystansu i poczucia
        humoru jest właśnie świeżo założony wątek o tym, jacy jesteśmy dziecinni...
        • aniela Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 13:46
          zmnaczy ja no jestem dziecinna. no moze nie tyle dziecinna ile
          wczesnomlodziencza. a co?
          • nioszka Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 13:50
            aha M. nie zdzierżył widze-
            nie dziwie sie zresztą
          • mmpm Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 13:50
            To widać. :-)

            Z tym że chyba ja jeszcze bardziej dziecinny jestem... ;-)
          • misiania Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 13:52
            nooo. ja np. kartuny oglądam. martwi mnie zniknięcie krowy i kurczaka z
            porannego pasma
            • mmpm Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 13:55
              Nie mów? Naprawdę ich nie ma???
              • misiania Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 13:58
                jakoś zniknęli na początku wakacji przecież! i łasicy nie ma rano też. znaczy
                ja koło ósmej wychodzę a chyba wtedy mniej więcej pojawia się dexter.
                • mmpm Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 13:58
                  Może to tylko ramówka wakacyjna?
                  • misiania Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 14:00
                    Nooooooo! mam taką nadzieję!
                  • kwasna_cytryna Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 14:01
                    Mmmpm,
                    druga osoba, która miała odwagę napisać swoje zdanie.

                    Dziękuję :))
                    • ignatz Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 14:04
                      a kto był pierwszy?
                      • aniela Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 14:05
                        yhyh dawno zauwazylam ze uklad "odpowiedz potempytanie" jest latwiejszy w
                        porozumieniu niz tradycyjnie stosowany,odwrotny
                    • aniela Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 14:04
                      aha ja bylam pierwsza. mowiac ze mnie nie draznicie. zawsze o czubek nosa przed
                      drugimi
                    • mmpm Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 14:07
                      Posłuchaj, Kwaśna Cytryno. Nic do Ciebie nie mam. Czytałem na innych forach
                      wiele Twoich sensownych wypowiedzi. Odpowiada Ci zabawa z Ka - proszę bardzo,
                      Twoja sprawa. Ja mam o nim swoje zdanie i je wyraziłem. Nie mam najmniejszego
                      zamiaru z Tobą się kłocić albo Cię atakować.
                      • kwasna_cytryna Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 14:15
                        mmpm napisał:

                        > Posłuchaj, Kwaśna Cytryno. Nic do Ciebie nie mam. Czytałem na innych forach
                        > wiele Twoich sensownych wypowiedzi. Odpowiada Ci zabawa z Ka - proszę bardzo,
                        > Twoja sprawa. Ja mam o nim swoje zdanie i je wyraziłem. Nie mam najmniejszego
                        > zamiaru z Tobą się kłocić albo Cię atakować.

                        Mmpm,

                        mądrze mówisz :)) Ale żeby jeszcze do niektórych dotarło to, co mówisz.
                        Niestety, prosty jasny język widocznie to zbyt trudne.
                        Jak się nie chce z kimś rozmawiać to się nie rozmawia.
                        Jak się nie chce czytać cudzych wątków, to się ich nie czyta.
                        A przede wszystkim nie obraża się nikogo i nie obwinia za działania, które
                        samemu się czyni.
                        • e.silver Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 14:23
                          Ale zauważ, że nikt waszych wątków nie czyta i nikt się nie dopisuje.
                          JW ciągu ostatnich dni jedyny wyjątek Viki - łapała sobie setne posty. Wiem, bo
                          z ciekawości sprawdziłam ze 3 razy i to wszystko.
                          Taka zabawa po prostu, jest o co robić wielkie halo?
                          • viki2lav Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 14:27
                            e.silver napisała:

                            > Ale zauważ, że nikt waszych wątków nie czyta i nikt się nie dopisuje.
                            > JW ciągu ostatnich dni jedyny wyjątek Viki - łapała sobie setne posty. Wiem,
                            bo
                            >
                            > z ciekawości sprawdziłam ze 3 razy i to wszystko.
                            > Taka zabawa po prostu, jest o co robić wielkie halo?

                            I DALEJ ZAMIERZAM TAK POSTEPOWAC :PPPPPPPPPP
                            • kwasna_cytryna Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 14:29
                              viki2lav napisała:

                              > I DALEJ ZAMIERZAM TAK POSTEPOWAC :PPPPPPPPPP

                              Bardzo proszę, na zdrowie :PPP
                          • ka_27 kogo drażni obecność 22.08.03, 14:27
                            e.silver,

                            ale właśnie WY ciągle robicie wielkie halo w związku z grajdołkami ... :-PPPP

                            I sma piszesz, ze zgalądasz ...
                            Tak jak każdy,
                            ale potem wszyscy się zapierają, że nie ...
                          • kwasna_cytryna Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 14:28
                            e.silver napisała:

                            > Ale zauważ, że nikt waszych wątków nie czyta i nikt się nie dopisuje.
                            > JW ciągu ostatnich dni jedyny wyjątek Viki - łapała sobie setne posty. Wiem,
                            bo
                            >
                            > z ciekawości sprawdziłam ze 3 razy i to wszystko.
                            > Taka zabawa po prostu, jest o co robić wielkie halo?

                            Nikt nie czyta ??? A skąd wobec tego biorą się komentarze i aluzje ?
                            Z nieczytania ??
                            • e.silver Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 14:33
                              Ale do czego te aluzje???? do tytułu wątku? bo innych nie widziałam.
                              Natomiast powtarzam, że to co czytałam w waszym wątku to tylko post Viki i
                              cyferka 100 albo 200. Prościej napisać się tego nie da, potraficie choć tyle
                              zrozumieć? Nic więcej, bo mnie to nieinteresuje. Koniec, kropka.

                              I jeszcze jedna uwaga, bawimy się czaesem nikami, mielismy ostatnio odświeżony
                              tu taki watek, na pewno widzieliście bo w odróżnieniu od nas, WY czytacie inne
                              wątki. I nikt z nas się o to nie obrażał, tudzież nie uważał tego za inwektywy.
                              takie juz nasze przewrotne poczucie humoru.
                              • kwasna_cytryna Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 14:56
                                e.silver napisała:

                                > I jeszcze jedna uwaga, bawimy się czaesem nikami, mielismy ostatnio
                                odświeżony
                                > tu taki watek, na pewno widzieliście bo w odróżnieniu od nas, WY czytacie
                                inne
                                > wątki. I nikt z nas się o to nie obrażał, tudzież nie uważał tego za
                                inwektywy.
                                > takie juz nasze przewrotne poczucie humoru.


                                + dodaj do ulubionych wątków

                                . Re: Ka - jesteś Wredna,,,,,,,,,,,,,,, adres: *.acn.waw.pl
                                Gość: edzioszka 30-07-2003 09:00 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                                potwierdzam i przypieczętowuję dokumentację - KA=KANALIA
                                ameno

                                To też uważasz za dobra zabawę nickiem ? Czyżby nie było to obraźliwe ?
                                To też swiadczy o przewrotnym poczuciu humoru ?
                                • e.silver Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 15:01
                                  Edzioszka dla mnie należy bardziej do waszego towarzystwa i mój post jej nie
                                  dotyczył. Owszem przyznaję, że ten post jest obraźliwy, ale to sprawa Ka i
                                  Edzioszki, ich kłótnia była tu nie tak dawno widoczna.
                                  • ka_27 e.silver, z całym szacunkiem 22.08.03, 15:54
                                    e. silver,

                                    za całym szacunkiem, nie mieszaj kolejnych osób do swojej zabawy, dobrze? :-)
            • ka_27 Mmpm-ku :-) 22.08.03, 13:58
              Mmpm,

              i bardzo słuszna jest Twoja uwaga w ostatnim akapicie :-)))

              Dajcie mnie i grajdołkowiczom bawić się tak jak my chcemy :-)))

              I przestańcie w końcu komentować,
              to co się dzieje w grajdołku,
              skoro was to nie bawi ... :-))))

              P.S.
              A jak nie chcesz klikać, to po prostu tego nie rób :-)))
              • mmpm Re: Mmpm-ku :-) 22.08.03, 14:04


                To jest forum publiczne. Każdy tu może pisać. Nie można zabronić nikomu pisania
                tego, co mu się podoba. Ale można wyrazić swoje
                zdanie o tfurczości innych. Jeśli zechcę, będę komentował - i nie zabronisz mi
                tego.
                I nie dopisuje się do waszych wątków. Od bardzo dawna.

                PS. Nie wiem, co w twoim słowniku oznacza słowo "klikać". Bo najwyraźniej coś
                zupełnie innego niż w moim.

                • kwasna_cytryna Re: Mmpm-ku :-) 22.08.03, 14:06
                  mmpm napisał:

                  >
                  >
                  > To jest forum publiczne. Każdy tu może pisać. Nie można zabronić nikomu
                  pisania tego, co mu się podoba. Ale można wyrazić swoje
                  > zdanie o tfurczości innych. Jeśli zechcę, będę komentował - i nie zabronisz
                  mi tego.

                  BARDZO SŁUSZNA UWAGA !!!!!! Z tym, że obowiązuje w obie strony ...
                • misiania Re: Mmpm-ku :-) 22.08.03, 14:07
                  hyhy, mmpm, zabrzmiałeś całkiem tak, jakbyś wpadł na trop kolejnej afery w
                  poznańskich ptaszynach. hmmm, mówisz, że ka klika? gratulacje, panie
                  prokuratorze! ;))
                  • mmpm Re: Mmpm-ku :-) 22.08.03, 14:24
                    misiania napisała:

                    > hyhy, mmpm, zabrzmiałeś całkiem tak, jakbyś wpadł na trop kolejnej afery w
                    > poznańskich ptaszynach.

                    No wiesz, ja na forum piszę, rozmawiam, dyskutuję, wymieniam posty, a nawet się
                    droczę. A kliknąć to mogę na folder. Albo kogoś w ucho - a to już by było
                    naruszenie nietykalności cielesnej. ;-) Ale Twoje skojarzenie jakoś nie
                    przyszło mi do głowy... ;-)
                    • misiania Re: Mmpm-ku :-) 22.08.03, 14:30
                      a bo ja nie widzę, co ka pisze, jeno Twój zdziwiony komentarz przeczytałam :)
                • ka_27 Mmpm-ku :-) słuszna Twa uwaga :-) 22.08.03, 14:09
                  Ale dlaczego przy tej uwadze stosujesz swoistą metodę Kalego?

                  Jak Kali ukraść krowa, to dobrze,
                  ale jak Kalemu ukraść krowa, to źle ...
                  • ka_27 Aha Mmpm-ku :-) 22.08.03, 14:11
                    Sam napisałeś: "Nie chce mi się z taba gadać"

                    Ale i tak łamiesz swoje własne słowo :-PPPPP
                    • mmpm Re: Aha Mmpm-ku :-) 22.08.03, 14:22
                      Umiesz czytać? Rozumiesz tekst pisany???

                      Nie napisałem, ze obiecuję z tobą nie rozmawiać. Tylko ze nie mam ochoty. Ale
                      czasami mogę sie przełamać. Jak teraz.
                      • misiania Re: Aha Mmpm-ku :-) 22.08.03, 14:23
                        o. przełamujesz fale, mmpm?
                      • ka_27 Mmpm-ku :-) a Ty wiesz, co piszesz?????? 22.08.03, 14:29
                        Mmpm,

                        napisałeś: "Nie chce mi się z taba gadać.", a nie, że nie masz ochoty ...

                        Zdanie "nie mam ochoty" nie jest równoznaczne ze zdaniem "nie chce mi się" ...

                        Słownik języka polskiego dla Ciebie ????
                        • mmpm Re: Mmpm-ku :-) a Ty wiesz, co piszesz?????? 22.08.03, 14:36
                          Poproszę, wytłumacz mi jasno i prosto różnicę między słowami "chęć" i "ochota".
                          Bo w moim Słowniku Wyrazów Bliskoznacznych tak jakoś sąsiadują ze sobą.
                          • misiania Re: Mmpm-ku :-) a Ty wiesz, co piszesz?????? 22.08.03, 14:40
                            czy ja dobrze widzę, mmpm, że chciałbyś w tej dyskusji posługiwać się logiką?...

                            M. zdumiona wielce
                            • mmpm Re: Mmpm-ku :-) a Ty wiesz, co piszesz?????? 22.08.03, 15:20
                              Przepraszam, zboczenie zawodowe... ;-)
    • czarnajagoda Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 14:26
      w sumie interesujący wątek...
      to się dopiszę co o tym wszystkim sądzę... na grajdołki
      nie wchodzę od kiedy sama przestałam na nich pisywać, a
      to zdajesei jeszcze w czerwcu było...
      co nie zmienia faktu, że Ka miał przykry zwyczaj
      dopisywać się na wątkach gdize nie miał ewidentnie nic do
      powiedzenia i czepiać się niewiadomo czego (jak choćby
      wtedy, gdy na wątek Magi w którym się żegnała przed
      wyjazdem na urlop przyszedł tylko po to żeby mnie
      poinformować, że zdobył 100. posta i usiłował mi wmówić,
      że powinno mnie to obchodzić). Usiłowałam go ignorować,
      tylko że było to trochę trudne, bo był wszędzie... Jego
      postawa typu: ja mogę komentować wszystko, bo to forum
      publiczne, a jak się komuś to nie podoba to niech nie
      czyta i nie komentuje jest ździebko drażniąca. Więc w
      końcu wzorem wielu plażowiczów przestałam dostrzegać jego
      posty i wątki... i od tej chwili przestał mnie drażnić...
      Do Ciebie zasadniczo nic nie miałam, bo jakby nie
      spojrzeć umiałyśmy się bawić na innym forum, i Ty raczej
      nie czepiałaś sie innych plażowiczów... no, i to by było
      chyba na tyle...
      • kwasna_cytryna Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 14:38
        Jagodo, na tym forum zabawa w "łapanie" okrągłych postów trwa od dawna.
        Inni łapacze nigdy Cię nie drażnili ?

        No cóż, widocznie tym razem powtórzę jeszcze raz: Ka nie wolno wchodzić na
        Wasze wątki i komentować, natomiast wy możecie wchodzić na nasz i komentować go
        w licznych wątkach. Tak mam to rozumieć ? Dla nas oczywiście to nie może być
        drażniące, prawda?

        Czyli ma być tak: na tym forum jednym wolno wszystko, a innym nie wolno nic???
        • viki2lav Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 14:42
          kwasna_cytryna napisała:

          > ?
          >
          > No cóż, widocznie tym razem powtórzę jeszcze raz: Ka nie wolno wchodzić na
          > Wasze wątki i komentować, natomiast wy możecie wchodzić na nasz i komentować
          go
          >
          > w licznych wątkach. Tak mam to rozumieć ? Dla nas oczywiście to nie może być
          > drażniące, prawda?
          >
          > Czyli ma być tak: na tym forum jednym wolno wszystko, a innym nie wolno nic???
          demokracja przeciez jezd
        • czarnajagoda Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 14:45
          łowcy setek mnie nie drażnili, bo nikt nigdy nie
          pofatygowaś sie osobiście, że by w oderwaniu od tematu
          wątku powiedzieć konkretnemu plażowiczowi z nicka że na
          innymm wątku zdobył setkę... to mnie i rozdrażniło i
          rozbawiło... i nota bene, to było zachowanie na poziomie
          piaskownicy...
          czy do grajdołków waszych ktoś wchodził czy nie, nie
          wiem, bo ja nie...
          a co kto chce komentować, to jego sprawa... zarzucacie
          nam, że nie umiemy się bawić, ale gdybyście podeszli do
          naszych komentarzy z humorem, to może prędzej by sie
          skończyły... ale nie, Ka umiał tylko pouczać i orzekać
          kto się umie bawić a kto nie...
          • e.silver Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 14:49
            czarnajagoda napisała:

            > ... ale nie, Ka umiał tylko pouczać i orzekać
            > kto się umie bawić a kto nie...

            dokładnie i cóż się dziwić że z czasem ilość osób, która chciała z nim jeszcze
            rozmaiwać zmalała.
          • ka_27 CJ, wiesz, co Ty piszesz???? 22.08.03, 14:49
            czarnajagoda napisała: "czy do grajdołków waszych ktoś wchodził czy nie, nie
            > wiem, bo ja nie..."

            a post wcześniej napisałaś: "w sumie interesujący wątek...
            to się dopiszę co o tym wszystkim sądzę... na grajdołki
            nie wchodzę od OD KIEDY SAMA PRZESTAŁAM NA NICH PISYWAĆ, a
            to zdajesei jeszcze w czerwcu było..."

            ?????????????????/
            • czarnajagoda wiem 22.08.03, 14:52
              ale jeśli Ty sądzisz, że to jest grajdołek, to nie wiesz,
              co czytasz
          • kwasna_cytryna Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 15:01
            Jagodo,
            gdybyście wy podeszli do naszego grajdołka z humorem, to też nie byłoby afery
            ...
            A co do poziomu piaskownicy, wejście Ka jest na takim właśnie poziomie, a
            wejscie kogos innego po to, zeby ową setkę złapać, jest na poziomie wyższej
            uczelni!!! Zaiste logika w tym jakaś jest ...:PPP
            • czarnajagoda Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 15:04
              nie przypisuj mi tego czego nie powiedziałam... nie
              próbowałam zdobyć setki na wątku, na którym nie pisałam a
              i nie wiem czy ktokolwiek to robił natenprzykład u Was,
              bo na prawdę tam nie wchodzę...
              • ka_27 CJ, Ty nie wchodzisz na grajdołek??? 22.08.03, 15:09
                "i nie wiem czy ktokolwiek to robił natenprzykład u Was, > bo na prawdę tam NIE
                WCHODZĘ..."

                post wcześniej napisałaś: "w sumie interesujący wątek...
                to się dopiszę co o tym wszystkim sądzę... na grajdołki
                nie wchodzę od OD KIEDY SAMA PRZESTAŁAM NA NICH PISYWAĆ, a
                to zdajesei jeszcze w czerwcu było..."

                zdecyduj sie wreszcie, co piszesz :-))))
              • kwasna_cytryna Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 15:10
                Nie przypisuję, Jagodo, zadałam tylko pytanie.
                Jednym wolno, innym nie ?
                • czarnajagoda Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 15:14
                  co jednym wolno, a innym nie??? doprecyzuj...
                  • oxycort Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 15:27
                    Doprecyzuj... Ładne :)
                    ~~
                    ox
      • ka_27 Czarna Jagódko 22.08.03, 14:44
        Zdecyduj się wreszcie, czy Ty mnie "widzisz", czy "nie widzisz" :-PPPP

        Jakbyś chciała wiedzieć, to dopiero wasza dziecinna zmowa od dwóch tygodni
        spowodowała, że mało kto nawiązuje do mioch postów :-P

        A fakt tej informacji spowodowany był Twoimi postami o chęci uzyskania zawsze
        100 posta, także na grajdołkach ...
        Może zatem zacytujesz calość, a nie ciągle tylko Twoje odpowiedzi ...

        "postawa typu: ja mogę komentować wszystko, bo to forum publiczne, a jak się
        komuś to nie podoba to niech nie czyta i nie komentuje jest ździebko drażniąca"

        ?????

        Gdzie Tu widzisz coś dziwnego?
        Jak się nie podoba, to sie po prostu nie patrzy ...

        I rzeczywiście mnie nie widzisz,
        ale jakimś dziwnym trafem, np. teraz znów komentujesz KA ...
        • mmpm Re: Czarna Jagódko 22.08.03, 14:53
          ka_27 napisał:

          >
          > Jakbyś chciała wiedzieć, to dopiero wasza dziecinna zmowa od dwóch tygodni

          ZOSTALIŚMY ZDEMASKOWANI!!!

          Tak, działa tu tajna organizacja masońsko-cyklistowska, której celem jest
          spowodowanie, zeby nikt odpowiadał Ka. Jeśli jednak komuś się zdarzy, Admin też
          wciągnięty w spisek natychmiast wycina taka wypowiedź!
          Na czele spisku stoi generalissimus Ignatz, złośliwie cytujący wypowiedzi Ka,a
          co więcej O ZGROZO - czytający jego wątki!!!
          • mmpm Re: Czarna Jagódko 22.08.03, 14:56
            A nie przyszło ci do głowy, że jesteś taki nuuuuuuuuudny, że mało kto ma ochotę
            z tobą rozmawiać?

            PS. Chamstwem z twojej strony było zaspamowanie forum Edzioszki. Wiem, bo sam
            musiałem po tobie posprzątać.
            • ka_27 Mmpm-ku 22.08.03, 15:06
              Chamstwem z twojej strony było przyniesienie wątków z forów prywatnych na forum
              publiczne, a podobno sam jesteś za tym, zeby takich rzeczy nie robić ...

              A co do rzeczonej Postaci, to ona akurat sama do tego usilnie dążyła ...
              Ale ja nie estety nie zaspokoję w tej materii Twojej infantylnej ciekawości!
              • mmpm Re: Mmpm-ku 22.08.03, 15:14
                ka_27 napisał:

                > Chamstwem z twojej strony było przyniesienie wątków z forów prywatnych na
                forum
                >
                > publiczne, a podobno sam jesteś za tym, zeby takich rzeczy nie robić ...

                Nie przeniosłem ich tu. Bo nadają się tylko na oślą ławkę. A ci, kórzy tam
                zaglądnęli, zanim posprzątałem śmieci, wiedzą.

                >
                > A co do rzeczonej Postaci, to ona akurat sama do tego usilnie dążyła ...
                > Ale ja nie estety nie zaspokoję w tej materii Twojej infantylnej ciekawości!

                Wskaż, gdzie wyraziłem jakąś ciekawość Waszymi wzajemnymi stosunkami. I
                dlaczego była ona infantylna?
                • ka_27 Mmpm-ku, mnie przynajmniej na to stać ... 22.08.03, 15:29
                  Mmpm
                  poniosło mnie nieco w poście powyżej.

                  Przepraszam.

                  Mmpm,
                  nie będę tu wywlekał prywatnych rozmow z rzeczoną Postacią.
                  Jeśli masz ochotę na ten temat podyskutować,
                  jej przede wszystkim zapytaj jak było.
                  W razie czego możesz liczyć na mój prywatny komentarz.

                  KA
                  • mmpm Re: Mmpm-ku, mnie przynajmniej na to stać ... 22.08.03, 15:33
                    ka_27 napisał:

                    > Mmpm
                    > poniosło mnie nieco w poście powyżej.
                    >
                    > Przepraszam.

                    Wcale się nie gniewam. Nazywanie mnie chamem przez niektóre osoby nawet mnie
                    nobilituje we własnych oczach...

                    >
                    > Mmpm,
                    > nie będę tu wywlekał prywatnych rozmow z rzeczoną Postacią.
                    > Jeśli masz ochotę na ten temat podyskutować,
                    > jej przede wszystkim zapytaj jak było.
                    > W razie czego możesz liczyć na mój prywatny komentarz.

                    Nie obchodzi mnie to. To Wasze sprawy. Ale to ja musiałem wziąć miotłę...
                    • ka_27 Mmpm-ku, przykro mi bardzo, że 22.08.03, 15:43
                      takie słowa Cię mobilitują,
                      ale cóż, już więcej tak nobilitujących Cię słów
                      ode mnie nie usłyszysz :(

                      A jeżeli Cię to nie obchodzi, to po co O TYM PISZESZ??????

                      Bądź konsekwentny Mmpm :-)
                      • mmpm Re: Mmpm-ku, przykro mi bardzo, że 22.08.03, 15:46
                        ka_27 napisał:

                        > A jeżeli Cię to nie obchodzi, to po co O TYM PISZESZ??????
                        >

                        Bo zaśmieciłeś forum, na którym jestem adminem. I ostzregam na przyszłość, że
                        takie rzeczy będę konsekwentnie usuwał.
                        • ka_27 Mmpm-ku, ponoć cały czas sam mówisz, że 22.08.03, 15:49
                          nie należy wywlekać na forum publicznych priwów, czy forów prywatnych ...
                          Ale cały czas sam to robisz :-PPPPP
                          • mmpm Re: Mmpm-ku, ponoć cały czas sam mówisz, że 22.08.03, 15:51
                            Słowniczek internauty: priv oznacza rozmowę prywatną - przez maila albo gg cz
                            inny komunikator.
                            Tamto forum jest otwarte dla wszystkich i każdy może je czytać i na nim pisać.
                            • ka_27 Mmpm-ku, ponoć cały czas sam mówisz, że 22.08.03, 15:57
                              to JA nie powinienem wyciagać stamtąd wątków itp.,
                              a Ty sam co niby robisz?? Hę?? :-P

                              Pzrypomnieć tekst o Kalim? :-P
                              • ka_27 Mmpm-ku, fajnie się klikało 22.08.03, 15:58
                                przy wątku sądowo-winnym,
                                ale chyba na tym nasze klikanie się skończyło,
                                trudno i szkoda,
                                ale może lepiej, żeby tak już pozostało? :-P
                                • mmpm Re: Mmpm-ku, fajnie się klikało 22.08.03, 16:02
                                  ka_27 napisał:

                                  > przy wątku sądowo-winnym,

                                  Zapowiadałeś się nieźle na początku. Szkoda, że sie tobą tak rozczarowałem.

                                  PS. W dalszym ciągu nie wiem, co masz myśli pisząc "klikać".
                                  • kwasna_cytryna Re: Mmpm-ku, fajnie się klikało 22.08.03, 16:07
                                    No cóż, trochę żółci się ulało, a teraz może wzajemnie damy sobie spokój ???
                                  • ka_27 Mmpm-ku, miło mi 22.08.03, 16:11
                                    że się rozczarowałeś,
                                    a teraz pora na to, żebyś już moją osobą głowy sobie nie zaprzątał :-PPP
                              • mmpm Re: Mmpm-ku, ponoć cały czas sam mówisz, że 22.08.03, 16:00
                                CZY JA COŚ STAMTĄD WYCIĄGNĄŁEM?
                                Każdy kto potrafi czytać, może tam wejść i poczytać. Nie widzę powodów, żeby
                                powtarzać dwa razy to samo.
                                A tutaj tylko zapodaje ostrzeżenie. Pierwsze i ostatnie.
                                • ka_27 Mmpm-ku, po prostu 22.08.03, 16:11
                                  zamilknij na ten temat, oki?
                                  • mmpm Re: Mmpm-ku, po prostu 22.08.03, 16:14
                                    Strasznie nie lubię, jak mi ktoś rozkazującym tonem mówi, co mam robić. Więc
                                    będę robił, co będę chciał, i robie nic do tego.
                                    • mmpm Re: Mmpm-ku, po prostu 22.08.03, 16:14
                                      Powinno być:

                                      > Strasznie nie lubię, jak mi ktoś rozkazującym tonem mówi, co mam robić. Więc
                                      > będę robił, co będę chciał, i tobie nic do tego.
                                      • ka_27 Mmpm-ku, po prostu 22.08.03, 16:19
                                        to też mi w takim razie nie mów, co JA mam robic, oki? :-)
                                        Ja też będę robił to, na co mam akurat ochotę i Tobie nic do tego :-P

                                        A pisząc do Ciebie z użyciem duzego "C" pokazuję Ci, w odróżnieniu od Ciebie,
                                        że jesteś moim adwersarzem, choć może Ty tego nie zrozumiesz ... :-)
                                        • mmpm Re: Mmpm-ku, po prostu 22.08.03, 16:22
                                          Z wielkiej litery piszę do osób, do których mam szacunek. A na mój szacunek
                                          trzeba zasłużyć.
                                          • ka_27 Mmpm-ku, trudno 22.08.03, 16:29
                                            ale ja, jak widzisz SZANUJĘ swojego rozmówcę ...
                                            A Ty się musisz widać jeszzce tego nauczyć ...

                                            Czy możesz już skończyć tę farsę?

                                            (i to wcale nie jest rozkaz :-P)
        • oxycort Re: Czarna Jagódko 22.08.03, 14:55
          Oni naprawdę Ciebie nie widzą, Ka. Jak nie wierzysz - oślepnij jak oni, a
          zobaczysz!
          ~~
          ox
          • nioszka Re: Czarna Jagódko 22.08.03, 14:58
            aha, zdziwisz się jaka plaża będzie wtedy pusta
            (zasadniczo mam okulary z filtrem dzisiaj tylko, ptaszka wypuściłam na wolność)
        • czarnajagoda nie wiem do kogo ten post był 22.08.03, 14:56
          bo nigdy nie pisalam sie Czarną Jagódką, o czym Cię
          niejednokropnie informowałam, ale odpowiem, bo
          najbardziej toto zbliżone do mojego nicka
          funkce ignoruj można włączać i wyłączać... tym razem
          wyłączyłam z ciekawości, żeby zrozumieć co się dzieje...
          reszta Twojego posta jest nazbyt bezsensowna, zeby się do
          niej odnieść
          • ka_27 CJ, jeżeli nie masz nic innego do roboty ... 22.08.03, 15:03
            ... to daj sobie trochę luzu
            i naprawdę "nie dostrzegaj" i "nie komentuj" Ka :-)
            Oki?
            • czarnajagoda Re: 22.08.03, 15:08
              wybitnie niewielki margines mojej forumowej aktywności to
              komentowanie Ciebie... a gdybyś przestał podpisywać sie
              pod moimi postami, to pewnie w ogóle bym przestała CIe
              komentować... ale jak dziesiaj zauważyłam, zdjąwszy
              okulary, Tobie bardzo trudno pozostawoć czyjś post bez
              odpowiedzi, nawet jeśli nie Ciebie dotyczy...
              • ka_27 CJ - do widzenia :-) 22.08.03, 15:11
                Tylko nie pisz znów, ze nie rozumiesz tego słowa :-))))
                • czarnajagoda żegnam 22.08.03, 15:16
                  nie napisałam ani razu, że nie rozumien co znaczy do
                  widzienia, i nie wiem dlaczego tak do mnie piszesz, bo ja
                  nie mam zamiaru Cię widzieć
                  i nie tego słowa, tylko tych słow - jeśli juz za
                  polonistę się uważasz
                  • ka_27 CJ rozumienie słów ... 22.08.03, 15:23
                    czarnajagoda napisała: "nie napisałam ani razu, że nie rozumien co znaczy"

                    a sławetne pojęcie "negowanie towarzystwa" czy "konstruktywizm?"???

                    I zostaw już to bez odpowiedzi, oki?
                    • mmpm Re: CJ rozumienie słów ... 22.08.03, 15:30
                      ka_27 napisał:

                      > czarnajagoda napisała: "nie napisałam ani razu, że nie rozumien co znaczy"

                      Prawidłowy cytat od tego brzmiał:
                      " nie napisałam ani razu, że nie rozumien co znaczy do
                      widzienia"
                      Takie metody cytowania wypowiedzi to stosowane były w Polsce 20 lat temu. Chyba
                      Ci się okresy pomyliły...
                      >
                      >
                      > I zostaw już to bez odpowiedzi, oki?

                      Skoro to nie do mnie, nie widzę powodu, żeby nie odpowiedzieć.
                    • czarnajagoda znalazł się ten, co rozumie 22.08.03, 15:30
                      > I zostaw już to bez odpowiedzi, oki?
                      bo co, bo ostatnie słowo musi należeć do Ciebie???
                      • ka_27 CJ, oki, specjalnie dla Ciebie 22.08.03, 15:41
                        ostatnie słowo będzie należeć :-))))
                • mmpm Re: CJ - do widzenia :-) 22.08.03, 15:16
                  A ty rozumiesz? Nie wygląda na to, żeby Jagoda miała ochotę cię widzieć (a to
                  oznacza ten zwrot w tytule).

                  Odpowiem za nia - żegnaj.
                  • mmpm Re: CJ - do widzenia :-) 22.08.03, 15:21
                    Hyhy, Jagoda, naprawdę nie ściągałem od Ciebie! :-)))
                  • czarnajagoda Em... 22.08.03, 15:22
                    jak Ty to robisz, że mnie tak rozumiesz???
                    • czarnajagoda Re: Em... 22.08.03, 15:23
                      i znów prawie jednym głosem :))
                      • mmpm Re: Em... 22.08.03, 15:31
                        No cóż... :-)))
    • ignatz Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 14:31
      99
    • ignatz Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 14:31
      100!
      • ignatz Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 14:31
        dziękuje za uwagę :-)
      • ignatz Re: kogo drażni obecność 22.08.03, 14:32
        niniejszą setkę dedykuje powracającej już niedługo (oby oby) Kalgar.
    • gitman Re: kogo drażni obecność 25.08.03, 12:54
      ja was tez nei lubie. ale i tak nei sadze byscie zrobili mi przyjemnosc i
      ograniczyli sie z pisaniem jedynie do wlasnych grajdolkow (czyli watkow w
      ktorych piszecie 'po swojemu'). do tego trzeba po prostu troche kultury
      osobistej. :P
      ps aha to z kultura, to zart byl (to uwaga dla ka, pisze to, by uniknac
      inwektyw z jego strony). :P
      • ignatz Re: kogo drażni obecność 25.08.03, 13:01
        hyhy Gitman Ty dzieciaku hyhy ;-))
      • ka_27 Gitmanku 25.08.03, 13:02
        Podobno każdy może wszystko, mamy pełną demokrację :-)

        A trochę kultury to potrzeba także, by nie komentować i nie obrażać w setkach
        postów osób piszących w tym wątku ...

        I dlaczego miałbym Ci sprawić przyjemność?

        Niestety, ale niegustuję w mężczyznach :-P
    • edzioszka Re: kogo drażni obecność 25.08.03, 14:03
      do Ka: gustuję w mężczyznach, a nie rozkapryszonych i histerycznych małolatach,
      także z łaski swojej trzymaj się ode mnie z daleka, bo unikam Cię jak mogę

      do Cytryny: dziwię Ci się, jak możesz wytrzymać z tym nudziarzem, do Ciebie nic
      nie mam, nie mam też zamiaru z Tobą się kłocić, w każdym razie ani mi nie
      przeszkadzasz, ani mnie nie drażnisz...to tyle...;)

      PS. dziękuje za uwagę...;)
      • kwasna_cytryna Re: kogo drażni obecność 25.08.03, 14:06
        edzioszka napisała:

        > do Cytryny: dziwię Ci się, jak możesz wytrzymać z tym nudziarzem, do Ciebie
        nic
        >
        > nie mam, nie mam też zamiaru z Tobą się kłocić, w każdym razie ani mi nie
        > przeszkadzasz, ani mnie nie drażnisz...to tyle...;)
        >
        > PS. dziękuje za uwagę...;)
        >
        do Edzioszki: nie Twój biznes, Młoda Damo :PPPP

        P.S. Póki byłaś Kleopatrą, jakoś Ci to nie przeszkadzało, prawda ??? :P
        • edzioszka Re: kogo drażni obecność 25.08.03, 14:17
          na szczęście jestem tym, kim mam ochotę byc i rozmawiam z tymi, z którymi mam
          ochote rozmawiać - proste sformułowanie, jak do dziecka niemalże...;)
      • ka_27 Edi, daj mi święty spokój!! 25.08.03, 15:07
        Edi,
        cztery dni wytrzymałaś i się naprawdę do mnie nie odzywałaś, możesz wytrzymać
        kolejne cztrey dni, a potem kolejne i kolejne?

        o Edi, dziewczyno, zdecyduj się wreszcie ...
        ka_27 20-08-2003 15:00 odpowiedz na list odpowiedz cytując
        ... na stale zablokować mnie na gg, a to ciągle raz blokujesz raz
        odblokowujesz ... Piszesz ... miotasz się dziewczyno ... podejmij raz
        decyzję ...
        I nie kasuj postów, bo to świadczy tylko o tym, że piszę prawdę ...

        KA

        P.S. Sama tego widac chcesz, tu tego nie skasujesz ...
        I proszę, daj mi już spokój, oki?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka