IP: 213.255.126.* 11.09.03, 12:08
"Jestem kobieta szczesliwa. Rano wstaje razem z moim mezem i gdy on
goli
sie w lazience, przygotowuje mu pozywne kanapki do pracy. Potem, gdy
caluje mnie w czolo i wychodzi, budze nasza piatke dzieciaczków, jedno
po
drugim, robie im zdrowe sniadanie i glaszczac po glówkach zegnam w
progu,
gdy ida do szkoly. Zaczynam sprzatanie. Odkurzam, podlewam kwiatki,
nucac
wesole piosenki. Piore skarpetki i gatki mojego meza w najlepszym
proszku,
na który stac nas dzieki pracy mojego meza, i rozwieszam je na sznurku
na balkonie. W miedzyczasie dzwoni czesto mamusia mojego meza i pyta
o zdrowie swojego dziubdziusia. Tesciowa jest kobieta pobozna i
katoliczka,
znalazlysmy wiec wspólny punkt widzenia.
Po milej rozmowie, jesli juz skonczylam pranie i sprzatanie, które
daja
mi tyle radosci i poczucie spelnienia sie w obowiazkach, ide do kuchni
i przygotowuje smaczny obiad dla naszego pracujacego meza i ojca, który
jest
podpora naszej rodziny, i dla naszych pieciu pociech. Kiedy juz garnki
wesolo pyrkocza na gazie, a mieszkanie jest czyste, pozwalam sobie na
chwile relaksu przy plycie z Ojcem Swietym i robie na drutach sweterki
i
spioszki dla naszej szóstej pociechy, która jest juz w drodze, a która
Pan
Bóg poblogoslawil nas mimo przestrzeganego kalendarzyka, co jest jawnym
znakiem Jego woli. Nie wlaczam telewizji, poniewaz plynacy z niej jad
i bezecenstwo moglyby zatruc wspaniala atmosfere naszej katolickiej
rodziny. Czasami haftuje, tak, jak nauczylam sie z kolorowego pisma dla
katolickich pan domu, albowiem kobieta nie umiejaca haftowac nie moze
sie w
pelni spelnic zyciowo.
Kiedy moje dzieci wracaja ze szkoly radosnie swiergoczac, wysluchuje
z
usmiechem, czego dzis nauczyly sie w szkole. Opowiadaja mi o lekcjach
przygotowania do zycia w rodzinie, których udziela im bardzo mila pani
z
przykoscielnego kólka rózancowego. Córeczki prosza, abym nauczyla je
szyc,
poniewaz chca byc prawdziwymi kobietami, nie zas wynaturzonymi
grzesznicami
z okladek magazynów, chlopcy natomiast szepcza na ucho, ze na pewno
nigdy
nie popelnia tego strasznego grzechu, który polega na dotykaniu samych
siebie, ani nie beda ogladac zdjec podsunietych przez samego Szatana.
Karce
ich lekko za wspominanie o rzeczach obrzydliwych, lecz jestem
szczesliwa,
ze wczesne ostrzezenie uchroni moich dzielnych chlopców przed
zboczeniem
i abominacja.
Mój maz wraca z pracy po poludniu. Witamy go wszyscy w progu, po
czym
myje on rece i zasiada do posilku, a ja podsuwam mu najlepsze kaski,
aby
zachowal sile do pracy. Potem mój maz wlacza telewizor i zasiada przed
nim
w poszukiwaniu relaksu, a ja zmywam talerze i garnki i zabieram jego
skarpetki do cerowania, sluchajac z usmiechem odglosów meczu sportowego
w
telewizji. Wieczorem kapie nasze pociechy i klade je spac. Kiedy
wykapiemy
sie wszyscy, mój maz szybko spelnia obowiazek malzenski, ja zas
przeczekuje
to w milczeniu, ze spokojem i godnoscia prawdziwej katoliczki, modlac
sie w
mysli o zbawienie tych nieszczesnych istot, które urodzily sie
kobietami,
ale którym lubieznosc Szatana rzucila sie na mózg i które w obowiazku
szukaja wstretnych i grzesznych przyjemnosci.
Zasypiam po dlugiej modlitwie i tak mija kolejny szczesliwy dzien
mojego
zycia."

Szczesliwa Kobieta

Obserwuj wątek
    • e.silver Re: dlugachne 11.09.03, 12:11
      Viki, czy Ty to w ramach jakiegoś proroctwa samej sobie?...
    • lala24 Re: dlugachne 11.09.03, 12:12
      ...Boze...widzisz i nie grzmisz....
      • sharleena Re: dlugachne 11.09.03, 12:22
        trzymać się siostry
        nie dac się zła[pać w matrymolnialno- macierzyńsko - ekonomiczną pułapkę
        sh. RW. dziewica orleańska
        • brezly Re: dlugachne 11.09.03, 12:29
          Tak, koincydencja bo i mnie sie to rano przypomnialo.
          Bajdiuej, co to byla Dziewica Nowoorleanska?

          Kiedys wmymylsilo Dalekie Dzis Otoczenie 'Gabinet figur
          wojskowych'.
          • baloo1 Re: dlugachne 11.09.03, 12:35
            Ech, tez mi sie skojarzylo z "dziewica nowoorleanska", ale nie wiem, co sie za
            nia kryje i kto za nia stoi.

            jesli chodzi o gabinet, to proponuje tez gabinet figur wioskowych.
            • baloo1 Re: dlugachne 11.09.03, 12:43
              I nie zapominajmy o Oblednym Rycerzu ;o)
    • rigel Re: dlugachne 11.09.03, 12:51
      łał.... podoba mnie sie to... bardzo mnie się to podoba ;)))))
    • basia Re: dlugachne 11.09.03, 13:06
      Ps.Zapomianłam dodać,że kupiłam mężowi nowe lakierki.Mi buty
      niepotrezbne.Przecież i tak nie mam po co z domu wychodzić.

      Szczęśliwa Kobieta
      • rigel Re: dlugachne 11.09.03, 13:13
        basia napisała:

        > Przecież i tak nie mam po co z domu wychodzić.

        jak to nie masz po co? a ze śmieciami, to kto poleci? ;) a po gazetę i piwo? że
        o prozaicznych zakupach nie wspomnę.... ;)
        • basia Re: dlugachne 11.09.03, 13:21
          rigel napisał:

          > jak to nie masz po co? a ze śmieciami, to kto poleci? ;) a po gazetę i piwo?
          że
          >
          > o prozaicznych zakupach nie wspomnę.... ;)

          Drogi czytelniku,w papuciach zrobionych na drutach.Jak pada deszcz,to owijam je
          workami foliowymi.

          Szczęśliwa Kobieta
          • viki2lav Re: dlugachne 11.09.03, 15:27
            postanowilam stac sie jeszcze lepsza, od jutra gdy tylko maz stanie w progu,
            umyje mu nogi i rece, dlugim warkoczem(oszczedzam nie chodzac do fryzjera)
            osusze jego stopy. wode wypija z namaszczeniem wszystkie dzieci!
            • jolajola1 Re: dlugachne 11.09.03, 23:37
              bleeeeeee
              ja mam wyobraźnię obrazkową, ta woda z mycia nóg ...
              • basia Re: dlugachne 12.09.03, 10:18
                W związku z tym,że coraz zimniej.Postanowiłam wstawać godzinę wcześniej(czyli o
                4 rano) i przygotowywać mojemu mężowi do pracy,zamiast kanapek ,ciepłą pożywną
                zupę.
                • Gość: viki2lav Re: dlugachne IP: 213.255.126.* 12.09.03, 11:45
                  wydziergam mu tez nowe cieple skarpetki, poswiecajac na to czas ktory
                  dotychczas zabieralo nam spelnianie malzenskiego obowiazku
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka