kalgar 14.09.03, 19:03 zresztą, co tu dużo pisać, zobaczcie sami: www.toya.net.pl/~kazzie/flash/worm.swf Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
emusia Re: Biedny robal...;) 14.09.03, 19:10 biedne to jest moje ucho. zapalone jest. boli. kto podmucha? Odpowiedz Link Zgłoś
kalgar Re: Biedny robal...;) 14.09.03, 19:15 yyy nie ja:),ale pamiętam, że jak kiedyś też coś takiego miałam, to mi napakowali do ucha jakiejś rośliny, która w doniczce rosła i przeszło:) Odpowiedz Link Zgłoś
emusia Re: Biedny robal...;) 14.09.03, 19:22 ja mam ciągle zapalone ucho wiec sie juz przyzwyczaiłam. zawsze ten gupi laryngolog z mojej przychodni, co mówi do mnie żaba (sam jest żaba, debil) wpycha mi sznurek zamoczony w jakiejs obrzydliwej brązowej mazi do ucha. jak wpycha to boli jak nie wiem, a potem musze pamietac caly czas, zeby przypadkiem nie zalozyc wlosow za ucho, bo jakbyscie zareagowli, gdybyscie zobaczyli, ze komus wystaje jakiej barzowe gowno z ucha? Odpowiedz Link Zgłoś
kalgar Re: Biedny robal...;) 14.09.03, 19:26 to ja jednak wolę sposób z rośliną:)a jak długo musisz z tym czymś brązowym chodzić?? Odpowiedz Link Zgłoś
emusia Re: Biedny robal...;) 14.09.03, 19:33 2-3 dni. z tym, że najczesciej po tych 3 dniach mam isc na kontrole i on zawsze stwierdza ze trzeba by to wyjąć i założyć, nowe, a potem znowu nowe... i tak 2 tyg najczesciej mi schodzi na ukrywaniu prze ludzmi tego swinstwa. i jeszcze mi kaze zebym włosów nie myła. chyba zgłupiał. przez 2 tyg włosów nie myć? to aj przez ten czas wyłysieje! na szczescie dzis, z powodu takiego, ze jest niedziela pojechałam na dyżur do szpitala i tam całkiem sympatyczna pani, zapisała lekarstwo doustne. kocham ją. pamiętam jak kiedyś też zachorowałam w niedziele, czy w swieto, nie pamietam i tez pojechalam na dyzur, i tam byl taki przystojny doktor damian... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kanuk Re: Biedny robal...;) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.09.03, 19:15 ucho srodkowe ? :) Odpowiedz Link Zgłoś