Dodaj do ulubionych

wymarzona randka

09.10.03, 20:47
immortal_life.webpark.pl/test_imm.htm
nie wiem, ze juz sobie to kiedys robiliscie, ale ja wlasnie umarlam ze
smiechu... legolas w jedwabnych spodniach pocalował mnie w palec u nogi na
powitanie.... hyhyhyhyhy i połozył ręke na mojej głowie...
Obserwuj wątek
    • Gość: zalogowana Re: wymarzona randka IP: 80.51.36.* 10.10.03, 00:13
      Mój był w żółtej koszuli i plastikowych czarnych spodniach, a ja w mojej
      zielonej, ulubionej sukience wygladałam niewiarygodnie szybko...wiesz może co
      to znaczy ?

      • emusia Re: wymarzona randka 10.10.03, 00:15
        ja wyglądałam mało i tez nie wiem co to oznacza...
        • emusia Re: wymarzona randka 10.10.03, 00:15
          ale plastikowe spodnie są zabójcze :-))))
          • zalogowana Re: wymarzona randka 10.10.03, 00:16

            Nie dziwota,ze sie zakochałam:)
            • emusia Re: wymarzona randka 10.10.03, 00:17
              a co powiesz na jedzenie pieczonego wrobla?
              • zalogowana Re: wymarzona randka 10.10.03, 00:19
                E ja zamówiłam pieczonego orła, a mój wybranek ryby :)
                • zalogowana Re: wymarzona randka 10.10.03, 00:21
                  I obydwoje uwielbiamy liczyć...ech rozmarzyłam się:)
                • emusia Re: wymarzona randka 10.10.03, 00:22
                  a czy herbatę dają w butelkach? aha, zapomniałabym ja i legolas mamy wiele
                  wspólnego, np.obydwoje lubimy być...
                  • zalogowana Re: wymarzona randka 10.10.03, 00:24
                    Zamówił butelkę herbaty ?
                    Ma gest...mój mi wodę zaserwował :(((((
                    :)
                    • emusia Re: wymarzona randka 10.10.03, 00:26
                      ale jutro ma męczący dzień bo musi zmyć lakier z paznokci :-))))) (napisałam to
                      bo akurat wpatrywałam się w swoje paznokcie z manikirem powiedzmy średnim....)
                      • zalogowana Re: wymarzona randka 10.10.03, 00:29
                        Znaczy,ze Twój dba o detale...to chyba nie dobrze, bedzie Cię rozliczał z
                        każdej złotówki, rzuć Go !

                        I wracaj do dziecka...no i ojca:)
                        • zalogowana Re: wymarzona randka 10.10.03, 00:48
                          Emusia ! Poszłaś do łóżka ? Po pierwszej randce?



                          :))))
                          • Gość: viki2lav Re: wymarzona randka IP: 213.255.126.* 10.10.03, 08:15
                            my jedllismy z leonidem przepiorki i pieczonego strusia, oboje bardzo lubimy
                            upuszczac(?), przyjechal po mnie zaporozcem , w pieknej bordowej koszuli i...
                            Mosieznych spodniach!
                            • kanuk Re: wymarzona randka 10.10.03, 08:17
                              a lapy mial jak miesiace :)
                              • viki2lav Re: wymarzona randka 10.10.03, 08:24
                                Leonid o listopadowych dloniach, jego szynszyl ma na imie mariolka
                                • baloo1 Re: wymarzona randka 10.10.03, 08:55
                                  viki2lav napisała:
                                  > Leonid o listopadowych dloniach, jego szynszyl ma na imie mariolka
                                  Sobole - bezimienne, ale tez piekne i geste.

                                  --
                                  Leon rozebral sie do pasa i ustawil lustro obok sztalug. "Autoportret z
                                  sobolem. Poczatek XXI wieku" - tak w myslach nazwal swoje nowe plotno.
                                  • maga34 Re: wymarzona randka 10.10.03, 09:05
                                    a mój wysniony miał koszulę lilaróż i czarne aksamitne spodnie, zachował się przyzwoicie, bo zamówił butelkę martini
                                    i zjedlismy pieczonego słowika.
                                    aha oboje uwielbiamy "kochać" ;)
                                    • viki2lav Re: wymarzona randka 10.10.03, 09:10
                                      szanse na prztrwanie zwiazku sa duze!
                                      • maga34 Re: wymarzona randka 10.10.03, 09:17
                                        widoki i perspektywy są wielkie przed nami ;)
                                    • ziri Re: wymarzona randka 10.10.03, 09:15
                                      uhm, a mój drwal zajada turystyczną prosto z puszki nożem myśliwskim
                                      lubi także romantycznie spluwać w toń potoku.....
                                      • maga34 Re: wymarzona randka 10.10.03, 09:17
                                        to jest prawdziwe życie, Ziri :))
                                      • pierans Re: wymarzona randka 10.10.03, 09:55
                                        Przśny taki, turystyczny i swojski
                                        • viki2lav Re: wymarzona randka 10.10.03, 10:03
                                          i kawa siekiera jak trzeba
                                          • kwiat_paproci Re: wymarzona randka 10.10.03, 16:43
                                            jak to przeczytałam,to myślałam,że padnę.Poczytajcie sobie;-)

                                            Bylo sobotnie popoludnie, wybralas sie do sklepu spozywczego, aby kupic mleko i
                                            proszek do prania. Zatrzymalas sie wlasnie przy dziale z owocami.' gruszki ...
                                            mmm ' pomyslalas, nic dziwnego, przeciez je uwielbiasz. Nagle uslyszalas za
                                            soba znajomy glos mowiacy... 'Te owoce wygladaja wspaniale!' Odwrociłas sie i
                                            zobaczylas, ze to Frodo ! Stal przed Toba i usmiechal sie. Przez glowe
                                            przemknela ci tylko jedna mysl: ' wow! '!!!! Frodo spojrzal i
                                            powiedzial 'uwielbiam gruszki ' 'Ja tez!'- odpowiedzialas. 'Ciekawy jestem co
                                            jeszcze mamy wspolnego?'- zazartowal Frodo , a Ty usmiechnelas sie slodko.
                                            Zaczeliscie rozmawiac. Okazalo sie, ze nie tylko lubicie te same owoce, ale
                                            faktycznie macie ze soba mnostwo wspolnego. Odkryliscie, że obydwoje np.
                                            uwielbiacie lepić! Po miłej rozmowie, Frodo zapytal Cie, czy chcialabys pojsc z
                                            nim na kolacje. Byłas w szoku, mialas ochotę krzyczec ze szczescia, ale
                                            staralas sie zachowac spokoj. 'Jasne, kotku' powiedzialas i podalas mu swoj
                                            adres, a on powiedzial, ze wpadnie po Ciebie o 19:00. Pozegnaliscie sie, szybko
                                            popedzilas do domu by wymyslic jakis olsniewajacy stroj na wasza randke. Dlugo
                                            nie moglas się zdecydowac, az w koncu postanowilas zalozyc Twoja ulubiona
                                            różową sukienke, w ktorej wygladalas niwiarygodnie pięknie. Frodo przyjechal
                                            punktualnie. Gdy go zobaczylas, nie mogłas uwierzyc, ze to on. Wygladal
                                            swietnie. Mial na sobie zieloną koszule i czarne aksamit spodnie. W reku
                                            trzymal bukiet przepieknych bratków, podszedl do Ciebie i delikatnie pocalowal
                                            w noga, potem powiedzial, ze wygladasz bosko. Zapytalas go dokad pojedziecie na
                                            kolacje, ale on z tajemniczym usmiechem powiedzial, ze to niespodzianka.
                                            Podeszlas do jego samochodu, czarnego porsche, a Frodo otworzyl Ci drzwi.
                                            Wsiadlas do srodka i bylas ogromnie sympatyczna. Frodo zawiozl Cie do
                                            restauracji Siekierezada i krzyknal 'Niespodzianka!' Powiedzial Ci, że to jego
                                            ulubiony lokal. Gdy weszliscie wszyscy ogladali sie i usmiechali do niego
                                            mowiac 'Hello! Frodo!' Domyslilas sie, ze często tu bywa. Usiedliscie przy
                                            stoliku w zacisznym kacie, a Frodo poprosil o butelke wina. Kelner przyniosl
                                            liste dan. Ty zdecydowalas sie zamowic kotlety i pieczonego kaczki. Frodo
                                            poprosil o skwarki. Bylas ogromnie szczesliwa i sluchalas z wielkim
                                            zainteresowaniem jak Frodo opowiadal o swoich zainteresowaniach oraz swym nowym
                                            zwierzatku skunksie o imieniu grzesiek. Ok. 23:00 Frodo wyjasnil, ze musi
                                            wracac do domu poniewaz czeka go jutro ciezki dzien, bo musi gadać do obrazu .
                                            Odwiozl Cie do domu i odprowadzil pod drzwi. Spojrzal na Ciebie bardzo
                                            tajemniczo i wyznal, ze spedzil z Toba bardzo milo czas. Zapytal, czy bedziesz
                                            chciala kiedys to powtorzyc, a Ty nie kryjac radosci
                                            odpowiedzialas: 'oczywiscie kwiatuszku! Wtedy Frodo przysunal się blizej,
                                            delikatnie polozyl swa reke na Twoim ręce i namietnie pocalowal. Kiedy
                                            odchodzil, powiedzial 'Dobranoc żuczku, wpadne do Ciebie jutro.' Pomachalas mu
                                            i weszlas do domu. W nocy dlugo nie moglas zasnac. Wiedzialas, ze nigdy nie
                                            zapomnisz tego wieczoru...!
                                            • emusia Re: wymarzona randka 10.10.03, 20:15
                                              ja juz leze pod biurkiem i płacze ze smiechu... niech sobie pogada do obrazu. a
                                              na nastepnej randce mozecie troche polepic. ja mam łatwiej. wystarczy ze bede
                                              byc. a biedna viki musi cale zycie cos upuszczac...
                                              • Gość: zalogowana Re: wymarzona randka IP: 80.51.36.* 10.10.03, 21:39
                                                I w dodatku części do porschaka takie drogie...My to z moim fiatem jeździmy :)
                                            • baloo1 Re: wymarzona randka 10.10.03, 23:43
                                              Geeee ! Szal cial i uprzezy

                                              jesli bede sie kiedys wybieral na taki wieczor, to juz tylko w zielonej koszuli
                                              i w czarnych aksamitnych spodniach. Aha, i nie zapomniec - do wina zamowic
                                              skwarki.
                                              • baloo1 Re: wymarzona randka 10.10.03, 23:44
                                                a, mysle, ze Oxy nie odmowi i pozyczy mi swoj bialy moherowy szal.
                                                mmmrrrr...
                                                • magdal_l Re: wymarzona randka 10.10.03, 23:51
                                                  mój miał żelazne spodnie, nic dziwnego że ja w niebieskiej sukience wyglądałam
                                                  dziwnie ;))
                                                  • kwiat_paproci Re: wymarzona randka 11.10.03, 10:43
                                                    mnie załatwił skunks o imieniu grzesiek ;-))))
    • Gość: Mika_P Re: wymarzona randka IP: *.class144.petrotel.pl 12.10.03, 16:38
      ...Mial na sobie żółtą koszule i czarne tiulowe spodnie...
      ...podszedl do Ciebie i delikatnie pocalowal w język...
      ...Podeszlas do jego samochodu, czarnego toyota...
      ...wyjasnil, ze musi wracac do domu poniewaz czeka go jutro ciezki dzien, bo
      musi oglądać kreskówki...

      Wiedzialas, ze nigdy nie zapomnisz tego wieczoru...!

      Oj, nigdy... te elfy są zbyt wyrafinowane jak na mój gust.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka