taziuta
12.09.09, 08:35
Wczoraj w Polsce mówiono mnóstwo o zamachu z 11.09.2001 w NY,
ale jakoś nie usłyszałem nic o zmachu z 11.09.1973 w Chile.
W NY zginęło prawie 3.000 ludzi, a w Chile prawcowa dyktatura
zamordowała 30.000. No ale prawicowa dyktatura to wymarzony model
Tuska, więc chyba lepiej nie przypominać o jej ciemnych stronach...