Dodaj do ulubionych

11.09.1973 Chile

12.09.09, 08:35
Wczoraj w Polsce mówiono mnóstwo o zamachu z 11.09.2001 w NY,
ale jakoś nie usłyszałem nic o zmachu z 11.09.1973 w Chile.

W NY zginęło prawie 3.000 ludzi, a w Chile prawcowa dyktatura
zamordowała 30.000. No ale prawicowa dyktatura to wymarzony model
Tuska, więc chyba lepiej nie przypominać o jej ciemnych stronach...

Obserwuj wątek
    • usatysfakjonowany Re: 11.09.1973 Chile 12.09.09, 08:37
      zapomniałes o PIS
      Gruby Kaminski jechał z ryngrafem Maatki Boskiej do Pinocheta
      • taziuta Re: 11.09.1973 Chile 12.09.09, 08:40
        usatysfakjonowany napisała:

        > zapomniałes o PIS
        > Gruby Kaminski jechał z ryngrafem Maatki Boskiej do Pinocheta

        Jeden pies, POPiS... :)
        Ta sama szkoła katolskiego 'miłosierdzia'. Dla władzy Tusk się
        sprostytuował i wziął ślub kościelny, tuż przed wyborami, więc też
        dołączył do tego zakłamanego towarzystwa.
        • hummer 11 September 1973 The Day Democracy Died in Chile 12.09.09, 13:00
          Tak opisuje to BBC.

          A czy zginęło 300 osób, 1000, czy 100 tys. to tylko pożywka dla trolli
          cmentarnych, zwanych potocznie hienami. Od ilu ofiar mamy prawo mówić o
          ludobójstwie? Może się na ten temat biskupi wypowiedzą.
    • ayran Re: 11.09.1973 Chile 12.09.09, 08:39
      taziuta napisał:

      > No ale prawicowa dyktatura to wymarzony model
      > Tuska, więc chyba lepiej nie przypominać o jej ciemnych stronach...


      Naprawdę nienawidzisz Tuska.
      Nawet o Jaruzelskim czy Kiszczaku nie napisałbym, że dyktatura to ich wymarzony
      model.
      • taziuta Re: 11.09.1973 Chile 12.09.09, 08:41
        ayran napisał:

        > Naprawdę nienawidzisz Tuska.
        > Nawet o Jaruzelskim czy Kiszczaku nie napisałbym, że dyktatura to
        > ich wymarzony model.

        Odszukaj sobie w archiwum Gazety Wyborczej wywiad z Tuskiem z
        1991r., w którym stwierdził, że wolałby prawicową dyktaturę niż
        demokratyczne rządy lewicy...
        • usatysfakjonowany Re: 11.09.1973 Chile 12.09.09, 08:43
          tak naprawdę to juz mamy dykaturę
        • ayran Re: 11.09.1973 Chile 12.09.09, 08:43
          taziuta napisał:

          > Odszukaj sobie w archiwum Gazety Wyborczej wywiad z Tuskiem z
          > 1991r., w którym stwierdził, że wolałby prawicową dyktaturę niż
          > demokratyczne rządy lewicy...

          Nawet gdyby tak powiedział, a znając twoje inne wypowiedzi wiem, że zapewne
          przekręciłeś kilka wyrazów dla wzmocnienia efektu, to i tak nie oznaczałoby to,
          że prawicowa dyktatura to jego wymarzony model.
          • ayran Re: 11.09.1973 Chile 12.09.09, 08:56
            No - znalazłem oryginał.
            Pisząc "parę wyrazów" naprawdę cię nie doceniłem.
            • taziuta Re: 11.09.1973 Chile 12.09.09, 09:00
              ayran napisał:

              > No - znalazłem oryginał.
              > Pisząc "parę wyrazów" naprawdę cię nie doceniłem.

              Daj linka lub cytat, bo opieram się na mojej (czasem zawodnej w
              szczegółach) pamięci. :)
              • ayran Re: 11.09.1973 Chile 12.09.09, 09:02
                Zdarza się, że niedemokratyczne siły służą wolności. Dzisiaj Hiszpanie
                inaczej oceniają generała Franco. I mają chyba rację, że dyktatura Franco
                przyniosła mniej nieszczęść niż dyktatura komunistów, która nastąpiłaby, gdyby
                nie Franco. Albo Chile. Dziś bardziej wstrzemięźliwie ocenia się rolę Pinocheta
                w Chile, niezależnie od zbrodni, jakie zostały tam popełnione


                Masz teraz wybór - albo przyznać się, że źle zapamiętałeś i przesadziłeś, albo
                też że to przecież - innymi słowami - dokładnie to, co napisałeś.
                • taziuta Re: 11.09.1973 Chile 12.09.09, 09:08
                  ayran napisał:

                  /.../
                  > Masz teraz wybór - albo przyznać się, że źle zapamiętałeś i
                  > przesadziłeś, albo też że to przecież - innymi słowami - dokładnie
                  > to, co napisałeś.

                  Obawiam się, że to nie o ten fragment (lub wywiad) chodzi.
                  Chodzi o duży wywiad z Tuskiem w GW w 1991r.. Nie mam dostępu do
                  archiwum, ale podaj mi numer i datę tego wydania, z którego
                  wziąłeś 'swój' fragment, a spróbuję sprawdzić inaczej. :)
                  • ayran Re: 11.09.1973 Chile 12.09.09, 09:12
                    taziuta napisał:

                    > Obawiam się, że to nie o ten fragment (lub wywiad) chodzi.
                    > Chodzi o duży wywiad z Tuskiem w GW w 1991r.. Nie mam dostępu do
                    > archiwum, ale podaj mi numer i datę tego wydania, z którego
                    > wziąłeś 'swój' fragment, a spróbuję sprawdzić inaczej. :)

                    A ja się obawiam, że idziesz w zaparte i nie zamierzam ci w żaden sposób w tym
                    pomagać.
                    • taziuta Nie wykręcaj się, bo uznam, żeś skłamał! 12.09.09, 09:14
                      ayran napisał:

                      > A ja się obawiam, że idziesz w zaparte i nie zamierzam ci w żaden
                      > sposób w tym pomagać.

                      Podaj źródło, jeśli nie wziąłeś tego z 'czuba'...
                      • ayran Re: Nie wykręcaj się, bo uznam, żeś skłamał! 12.09.09, 09:18
                        taziuta napisał:

                        > ayran napisał:
                        >
                        > > A ja się obawiam, że idziesz w zaparte i nie zamierzam ci w żaden
                        > > sposób w tym pomagać.
                        >
                        > Podaj źródło, jeśli nie wziąłeś tego z 'czuba'...

                        Naprawdę nie potrafisz wrzucić fragmentu tekstu w wyszukiwarkę i w ten sposób
                        dojść do źródła?
                        • taziuta No i widzisz mały kłamczuszku! 12.09.09, 09:25
                          ayran napisał:

                          > Naprawdę nie potrafisz wrzucić fragmentu tekstu w wyszukiwarkę i w
                          > ten sposób dojść do źródła?

                          Wrzuciłem i doszedłem, że zacytowany przez ciebie fragment pochodzi
                          z 1994 roku, a nie 1991. Skłamałeś świadomie, czy po prostu takim
                          głowaczem jesteś?...

                          satyra.republikanska.salon24.pl/121762,zapomniany-akolita-pinocheta
                          • ayran Re: No i widzisz mały kłamczuszku! 12.09.09, 09:31
                            Drogi łgarzu:

                            Tu masz link do archiwum wyborczej:
                            szukaj.wyborcza.pl/archiwum/0,0.html
                            Przeszukuje się lekko, łatwo i przyjemnie.
                            Data wywiadu (1991), w którym Tusk mial się wypowiadac o Pinochecie pochodziła
                            od ciebie.
                            Tusk w 1991 roku udzielił wywiadu, ale w nim nie ma ani słowa ani o Pinochecie,
                            ani o dyktaturze ani nic z tego, co sobie z brudnego palca u nogi wyssałeś.
                            Jedyny wywiad w którym padają stwierdzenia, jakoś tam powiązane z tym co
                            twierdzisz (i jest w nim zacytowany fragment) - to właśnie wywiad z 1994 roku.
                            I to wszystko. Możesz łatwo i po niskich kosztach wykazać, kto z nas dwóch jest
                            kłamcą i oszczercą, ale tego nie zrobisz, bo wiesz, że to ty.
                            • taziuta Nie manipuluj datami! 12.09.09, 11:27
                              ayran napisał:

                              > Drogi łgarzu:

                              > Data wywiadu (1991), w którym Tusk mial się wypowiadac o
                              > Pinochecie pochodziła od ciebie.

                              Tak, a Ty przytoczyłeś cytat z 1994, czyli z innego wywiadu,
                              manipulancie...

                              > Tusk w 1991 roku udzielił wywiadu, ale w nim nie ma ani słowa ani
                              > o Pinochecie, ani o dyktaturze ani nic z tego, co sobie z brudnego
                              > palca u nogi wyssałeś.

                              Nie wyssałem, tak pamiętam. Nie potrafię tego teraz odnaleźć, ale
                              wcześniej lub później jakaś życzliwa duszyczka mi pomoże, a wóczas
                              podam Ci dokładne źródło. Może trzeba poprosić Tuska o komplet jego
                              wypowiedzi dla mediów. Jeśli ich nie ocenzurował, to się to tam z
                              pewnością znajdzie... :)
                              • ayran przecież dostałeś na tacy... 12.09.09, 11:28
                                ... narzędzie do przeszukiwania archiwum wyborczej.
                                Jeśli mnie jesteś funkcjonalnym analfabetą odnajdziesz bez trudu wypowiedź,
                                która przypisałeś Tuskowi.
                                • taziuta Re: przecież dostałeś na tacy... 12.09.09, 11:31
                                  ayran napisał:

                                  > /.../
                                  > Jeśli mnie jesteś funkcjonalnym analfabetą odnajdziesz bez trudu
                                  > wypowiedź, która przypisałeś Tuskowi.

                                  Aby znaleść tę wypowiedź, za pomocą wyszukiwarki, trzeba by ją
                                  pamiętać słowo w słowo. Sens to za mało...
                                  • ayran Re: przecież dostałeś na tacy... 12.09.09, 11:36
                                    taziuta napisał:

                                    > Aby znaleść tę wypowiedź, za pomocą wyszukiwarki, trzeba by ją
                                    > pamiętać słowo w słowo. Sens to za mało...

                                    Nie rozumiesz mechanizmu działania wyszukiwarki. Wcale nie trzeba.
                                    • taziuta Re: przecież dostałeś na tacy... 12.09.09, 11:38
                                      ayran napisał:

                                      > Nie rozumiesz mechanizmu działania wyszukiwarki. Wcale nie trzeba.

                                      Zapewne nie rozumie, ale pewnie i nie muszę, bo ja jestem zwykłym
                                      konsumentem papki serwowanej nam przez polityków, i zapamiętałem, że
                                      dla Tuska rządy lewicy, wyłonione w wyniku demokratycznych wyborów
                                      są większym złem od prawicowej dyktatury...
                                      • ayran Re: przecież dostałeś na tacy... 12.09.09, 11:40
                                        mogę tylko powtórzyć:

                                        forum.gazeta.pl/forum/w,28,100163890,100163958,Re_11_09_1973_Chile.html
        • zoil44elwer Re: 11.09.1973 Chile 12.09.09, 12:36
          Tusk mąż stanu-dyktator zamachowiec?!On boi się nawet zamachnąć na chłopski KRUS
          z 1 milionem ludzi!!
      • tornson Re: 11.09.1973 Chile 12.09.09, 14:35
        ayran napisał:

        > Naprawdę nienawidzisz Tuska.
        > Nawet o Jaruzelskim czy Kiszczaku nie napisałbym, że dyktatura to ich wymarzony
        > model.
        Bo to nie Kiszczak ani Jaruzelski lecz Tusk zasłynął swego czasu z wypowiedzi że
        przeciwników neoliberalizmu gospodarczego należy rozpędzać pałą i karabinem.
        • ayran Re: 11.09.1973 Chile 12.09.09, 15:11
          Kolejny łgarz i oszczerca nam się objawił.
          • taziuta Re: 11.09.1973 Chile 12.09.09, 16:33
            ayran napisał:

            > Kolejny łgarz i oszczerca nam się objawił.

            A może choć przez chwilę przyjmij, jeśli oczywiście nie jest to
            ponad twoje możliwości, że istnieją na świecie wypowiedzi, o których
            pierwsze słyszysz? I, że jeśli czegoś nie potrafisz odszukać w tej
            swojej wyszukiwarce, to wcale nie znaczy, że to nie istnieje...
            • ayran Re: 11.09.1973 Chile 12.09.09, 16:56
              taziuta napisał:

              >
              > A może choć przez chwilę przyjmij, jeśli oczywiście nie jest to
              > ponad twoje możliwości, że istnieją na świecie wypowiedzi, o których
              > pierwsze słyszysz? I, że jeśli czegoś nie potrafisz odszukać w tej
              > swojej wyszukiwarce, to wcale nie znaczy, że to nie istnieje...

              Ależ oczywiście, że istnieje. Myślę, że razem z tow. thornsonem jesteście w
              stanie wykoncypować parę jeszcze bardziej bulwersujących wypowiedzi Tuska.
    • a-siek Skąd te 30 tys. wziałeś? 12.09.09, 08:42

      • taziuta Re: Skąd te 30 tys. wziałeś? 12.09.09, 08:59
        a-siek napisała:
        Re: Skąd te 30 tys. wziałeś?


        Taka liczba kołacze mi się w głowie, z dawnych lat,
        a więc z komunistycznej propagandy zapewne... :)

        Internet mówi (strony redagowane przez prawiczków), że 'tylko' 3.000
        ofiar. Czyli tyle samo co w NY, ale jakoś w mediach cisza...
        • a-siek czyli z Ksieżyca 12.09.09, 11:19

          • taziuta OK., niech będzie 3.000... 12.09.09, 11:23
            a-siek napisała:
            Re: czyli z Ksieżyca

            No to teraz jeszcze raz - wczoraj było mnóstwo o 3.000 ofiar zamachu
            w NY w roku 2001, i zero o 3.000 ofiar zamachu Pinocheta z Chile
            1973. Teraz lepiej. Może teraz coś na temat? :)
          • ayran 30.000 12.09.09, 11:26
            to liczba Chilijczyków, którzy zadeklarowali, że w czasach Pinocheta byli
            ofiarami tortur, albo zostali z przyczyn politycznych pozbawieni wolności.

            news.bbc.co.uk/2/hi/americas/3709875.stm
            Tak więc taziuta jak zwykle napisał szczerą prawdę - liczba zgadza się co do joty.
            • taziuta A cosik na temat, jeśli go zrozumiałeś?... 12.09.09, 11:30
              Panie chodząca doskonałość, a może by tak zamiast się czepiać
              szczegółów, napisałbyś coś w temacie wątku? Tj., o przemilczeniu tej
              daty przez prawicowe media?
              • ayran Re: A cosik na temat, jeśli go zrozumiałeś?... 12.09.09, 11:37
                taziuta napisał:

                > Panie chodząca doskonałość, a może by tak zamiast się czepiać
                > szczegółów, napisałbyś coś w temacie wątku? Tj., o przemilczeniu tej
                > daty przez prawicowe media?

                Na twoim miejscu kierowałbym raczej pretensje do mediów lewicowych - "trybuna" i
                "przegląd" też nic nie napisały?
                • taziuta Re: A cosik na temat, jeśli go zrozumiałeś?... 12.09.09, 11:42
                  ayran napisał:

                  > Na twoim miejscu kierowałbym raczej pretensje do mediów
                  > lewicowych - "trybuna" i "przegląd" też nic nie napisały?

                  Tia, typowe dla prawaków - "a u was biją murzynów"...
                  Kogo interesuje co napiszą jakieś niszowe, niskonakładowe pisma?!
                  Mówię o mediach masowych, które popierają PO, i dlatego przemilczają
                  to co mogłoby być ciut dla PO (w świetle chociażby stosunku Tuska do
                  demokracji) niewygodne...
                  • ayran Re: A cosik na temat, jeśli go zrozumiałeś?... 12.09.09, 11:50
                    taziuta napisał:

                    > ayran napisał:
                    >
                    > > Na twoim miejscu kierowałbym raczej pretensje do mediów
                    > > lewicowych - "trybuna" i "przegląd" też nic nie napisały?
                    >
                    > Tia, typowe dla prawaków - "a u was biją murzynów"...


                    To powiedzonko tu zupełnie nie pasuje - najwyraźniej nie znasz kontekstu.


                    > Kogo interesuje co napiszą jakieś niszowe, niskonakładowe pisma?!

                    Może czytelników o lewicowym światopoglądzie, o których te pisma powinny zabiegać?

                    > Mówię o mediach masowych, które popierają PO, i dlatego przemilczają
                    > to co mogłoby być ciut dla PO (w świetle chociażby stosunku Tuska do
                    > demokracji) niewygodne...

                    Stosunku do demokracji, który na podstawie wymyślonych przez ciebie wypowiedzi
                    mu przypisujesz?
                    • taziuta Znowu insynuacja... 12.09.09, 11:57
                      ayran napisał:

                      > taziuta napisał:
                      >
                      > > ayran napisał:
                      > >
                      > > > Na twoim miejscu kierowałbym raczej pretensje do mediów
                      > > > lewicowych - "trybuna" i "przegląd" też nic nie napisały?

                      > > Tia, typowe dla prawaków - "a u was biją murzynów"...

                      > To powiedzonko tu zupełnie nie pasuje - najwyraźniej nie znasz
                      > kontekstu.

                      Znam kontekst, i wg mnie jak najbardziej pasuje. Zamiast odnieść się
                      do meritum, czyli braku reakcji głównych mediów, odpowiadasz,
                      a (wasze) lewicowe też nic nie napisały...

                      > Stosunku do demokracji, który na podstawie wymyślonych przez
                      > ciebie wypowiedzi mu przypisujesz?

                      Znowu insynuacja, zamiast odniesienia się do meritum, czyli braku
                      informacji o 11.09.1973 w mediach masowych. Typowo prawacze...
                      • ayran Re: Znowu insynuacja... 12.09.09, 12:00
                        taziuta napisał:

                        (...)

                        > Znowu insynuacja, zamiast odniesienia się do meritum, czyli braku
                        > informacji o 11.09.1973 w mediach masowych. Typowo prawacze...

                        Nałgałeś, nie potrafisz się do tego przyznać i teraz tylko tupiesz i
                        pokrzykujesz. I nie potrafisz się powstrzymać od epitetów - ja cię lewakiem nie
                        nazwałem, a łgarzem i oszczercą owszem, ale wyłącznie w związku z tym co wypisujesz.
                        • taziuta Re: Znowu insynuacja... 12.09.09, 12:32
                          ayran napisał:

                          > Nałgałeś, nie potrafisz się do tego przyznać i teraz tylko tupiesz
                          > i pokrzykujesz. I nie potrafisz się powstrzymać od epitetów - ja
                          > cię lewakiem nie nazwałem, a łgarzem i oszczercą owszem, ale
                          > wyłącznie w związku z tym co wypisujesz.

                          Myślę, że rozmowa z tobą to zwykła strata czasu, jako że albo
                          świadomie insynuujesz (a wówczas jesteś squr.vielem, a na takich to
                          z pewnością szkoda czasu), lub jako prawicowa konserwa tak jesteś
                          uprzedzony do osób, które wyznają poglądy liberalne, że nie
                          potrafisz przyjąć do wiadomości, że ktoś tak zapamiętał jak odebrał
                          słowa jakiegoś załganego polityka sprzed lat, i dlatego tak je
                          powtarza. Jestem przekonany, że one tak brzmiały, a fakt, że w tej
                          chwili nie potrafię ich odszukać, nie oznacza wcale, że jestem
                          łgarzem. Tego typu określenia z twojej strony świadczą o tobie,
                          a nie o mnie, kolego...

                          Miłego dnia :)
                          • ayran Re: Znowu insynuacja... 12.09.09, 12:53
                            taziuta napisał:

                            > ayran napisał:
                            >

                            > Myślę, że rozmowa z tobą to zwykła strata czasu, jako że albo
                            > świadomie insynuujesz (a wówczas jesteś squr.vielem, a na takich to
                            > z pewnością szkoda czasu)

                            A na czym ma polegać moja insynuacja? Nie pierwszy raz wkładasz w usta polityka,
                            do którego masz wrogie nastawienie, słowa, których nie wypowiedział i na tej
                            podstawie dokonujesz jego oceny. Przyłapany na kłamstwie uciekasz w obelgi
                            (prawak, squr.viel, platfus itp.).


                            > , lub jako prawicowa konserwa tak jesteś
                            > uprzedzony do osób, które wyznają poglądy liberalne,

                            Nie jestem uprzedzony do osób mających takie czy inne poglądy, szanuję nawet
                            niektórych polityków sld (choć nie samą partię), a nawet pis. Jestem natomiast
                            uprzedzony do kłamców i oszczerców.


                            > że nie
                            > potrafisz przyjąć do wiadomości, że ktoś tak zapamiętał jak odebrał
                            > słowa jakiegoś załganego polityka sprzed lat, i dlatego tak je
                            > powtarza.

                            W takim razie - jeśli ci to wytknięto, to do czasu wykazania, że twoje
                            oskarżenie jest prawdziwe, powinieneś na jakiś czas z owym powtarzaniem się
                            powstrzymać. Skoro tego nie robisz - działasz ze złych pobudek.

                            > Jestem przekonany, że one tak brzmiały, a fakt, że w tej
                            > chwili nie potrafię ich odszukać, nie oznacza wcale, że jestem
                            > łgarzem. Tego typu określenia z twojej strony świadczą o tobie,
                            > a nie o mnie, kolego...

                            Nigdy ich nie odszukasz, ba - nawet nie będziesz próbował. Obaj wiemy dlaczego.

                            > Miłego dnia :)
                            • taziuta EOT 12.09.09, 13:17
                              ayran napisał:

                              > taziuta napisał:

                              > > Myślę, że rozmowa z tobą to zwykła strata czasu, jako że albo
                              > > świadomie insynuujesz (a wówczas jesteś squr.vielem, a na takich
                              > > to z pewnością szkoda czasu)

                              > /.../ Przyłapany na kłamstwie uciekasz w obelgi
                              > (prawak, squr.viel, platfus itp.).

                              Jeśli nie insynuujesz, to niepotrzebnie bierzesz tę obelgę do
                              siebie. Ale skoro to bierzesz do siebie, to znaczy że przyznajesz
                              się iż insynuujesz...

                              Dalsza dyskusja w stylu strzyżone/golone to strata czasu. EOT.
                              • ayran Re: EOT 12.09.09, 13:22
                                taziuta napisał:

                                > Jeśli nie insynuujesz, to niepotrzebnie bierzesz tę obelgę do
                                > siebie. Ale skoro to bierzesz do siebie, to znaczy że przyznajesz
                                > się iż insynuujesz...

                                Ba - mogę jeszcze nawet "nieświadomie insynuować", skoro obdarzyłeś mnie tą
                                konkretną obelgą pod zastrzeżeniem, że należy mi się ona, jeśli insynuuję
                                świadomie. Nie pytam co z pozostałymi obelgami - z pewnością należą mi się one
                                jak psu zupa.

                                >
                                > Dalsza dyskusja w stylu strzyżone/golone to strata czasu. EOT.

                                Jakoś ci nie dowierzam.
          • hummer Raczej z Marsa :) 12.09.09, 12:06
            a-siek napisała:

            forum.gazeta.pl/forum/w,28,100163890,100165468,Czy_to_wazne_ile_zginelo_wazne_dlaczego.html
      • zoil44elwer Re: Skąd te 30 tys. wziałeś? 12.09.09, 13:07
        Ręce precz-od naszej prawdy?
      • tornson Trochę zaniżył, to fakt. 12.09.09, 14:36
        • zoil44elwer Re: Trochę zaniżył, to fakt. 12.09.09, 14:41
          Tu się prawicowo zaniży,tam lewicy się podwyższy i jest propagandowa prawda
          prawicy.Skąd my to znamy,czy aby nie z nauk propagandzisty III Rzeszy Josefa G?
    • haen1950 Każdy medal ma dwie strony 12.09.09, 08:57
      Warto jednak pamiętać, że Chile było na krawędzi rewolty
      komunistycznej, wkrótce miał je odwiedzić z wielką pompą sam Fidel,
      wielki kumpel Allende. Rzeź wisiała na włosku.
      Rewolty komunistyczne są tego typu, że wtedy nikt trupów nie liczy.
      Liczy się statystyka.
      • taziuta Re: Każdy medal ma dwie strony 12.09.09, 09:02
        haen1950 napisał:

        >
        > Rewolty komunistyczne są tego typu, że wtedy nikt trupów nie
        > liczy.

        Jakie komunistyczne rewolty? To Pinochet był komuchem?
        No bo przecież nie Allende, demokratycznie wybrany prezydent...
        • haen1950 Re: Każdy medal ma dwie strony 12.09.09, 09:08
          Ni bądźże zaślepionym idealistą. Poczytaj nieco o rządach Allende i
          jak rozbujał komunę i nienawiść w Chile. Jak doprowadził gospodarkę
          do upadku. Kaczory przy nim to dyletanci.

          To oczywiście aproksymacja, protetyka, ale wiemy czym się kończy
          bolszewia z takimi ludźmi jak Fidel czy Allende. Nazywa się to potem
          rewolucją socjalistyczną.
        • mariner4 A by łaś w Chile??????? Widziałaś????? 12.09.09, 09:23
          Metod Pinocheta nie pochwalam, ale.
          Byłem w Chile przed Allende, podczas jego dyktatury, za Pinocheta i potem parę razy.
          Chile to najlepiej zorganizowany kraj Am. Południowej. Najwyższa stopa życiowa.
          To jedyny kraj, gdzie na ulicach nie widać głodnych dzieci. To jedyny kraj tego
          regionu, gdzie nie bałem się samotnie spacerować po ulicach po zachodzie słońca.
          W portach Chile nigdy urzędnicy odprawiający statek, nie żądali ode mnie
          prezentów w postaci papierosów, alkoholu itp (a w Am. Płd. to norma "prezenty"
          za ok 200 - 300 USD na ekipę). Jest to najmniej skorumpowany kraj regionu.
          Im dalej od wydarzeń, tym Chilijczycy z coraz lepiej wyrażają się o Pinochecie.
          Chile jest przedmiotem zazdrości krajów sąsiednich.
          Byłem też w Chile podczas dyktatury Allende. Widziałem watahy "robotniczej
          milicji" rabujących dzielnice willowe, widziałem teror i przemoc.
          Terror widziałem też podczas dyktatury Pinocheta. Widziałem radość Chilijczyków
          jak Pinochet ustąpił i widziałem szybkie zmiany na lepsze. Gdyby Allende
          pozostał u władzy, to Chile czekałby los Kuby.
          Chilijczycy sami żartują, że za pokolenie, dwa, na centralnym placu Santjago
          stanie pomnik Pinocheta. Na razie żartują, ale kto wie?.
          Łatwo jest oceniać czerpiąc bezrefleksyjnie wiedzę z mediów, szczególnie
          lewicowych (innych wtedy w Polsce nie było. Przypominam, że w początkowej fazie
          lewica światowa poparła Pol Pota).
          Patrząc na rezultaty trudno nie zadać pytania, co lepsze. Skutki dyktatury
          Pinocheta, czy skutki dyktatury Allende, gdyby przetrwała?
          Powtarzam. Ja tam byłem i widziałem. A Ty?
          M.


          • taziuta Re: A by łaś w Chile??????? Widziałaś????? 12.09.09, 09:27
            mariner4 napisał:

            > Powtarzam. Ja tam byłem i widziałem. A Ty?

            Byli tam moi rodzice, i z ich relacji wiem co tam się działo.
            Różni się od Twojej...
            • mariner4 Aha, rodzice. 12.09.09, 09:31
              Byli kilka razy, mogli porównać?
              No i jeszcze jedno. W czasach tych dramatycznych wydarzeń w Chile z Polski na
              wycieczki turystyczne tam się nie jeździło. Najwyżej służbowo..........
              M.
              • lech.niedzielski [...] 12.09.09, 09:33
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • remez2 Sine ira et studio. 12.09.09, 09:54
            Ustalmy fakty: Pinochet doszedł do władzy we wrześniu 1973 roku po trzyletnich
            rządach Allende. Oddał władzę na początku 1990 roku. Analizę jego sukcesów
            przeprowadzimy dla lat 1974 – 1989. Osiągnięcia (czy też skalę porażki) Allende
            zbadamy dla 1972 r. (w następnym roku rządził tylko przez 8 miesięcy). Naszą
            miarą będzie powszechnie akceptowany wśród prawicowych ekonomistów PKB per
            capita według parytetu siły nabywczej (ekonomiści lewicowi zwracają uwagę na
            systematyczne pomijanie przez ten agregat wielu ogromnie ważnych aspektów życia
            gospodarczego, ale w naszej pobieżnej analizie nie będzie miało to znaczenia).
            Dane dostępne są np. tutaj: www.ggdc.net/dseries/Data/TED05II
            .xls

            Jeśli nie macie zaufania do podanego przeze mnie źródła, możecie skorzystać z
            dowolnego innego. Rozbieżności są (zwykle) niewielkie.

            Dane: w roku 1974 PKB per capita PPP wyniósł $5050. W roku 1989 $6377. Wzrost
            gospodarczy przez 15 lat osiągnął 26%. Przeciętnie 1,57% rocznie (średnia
            geometryczna). Dla porównania, przeciętny wzrost gospodarczy III RP od 1990 r.
            wynosił 3,33% - a nawet to należy uznać za tempo katastrofalnie wolne w
            porównaniu z liderami. Gdybyśmy zostali pobłogosławieni geniuszem Pinocheta,
            pod względem PKB bylibyśmy w 2004 roku na poziomie z roku 1996, ze stratą 26%.

            Porównajmy teraz czasy Pinocheta z czasami Allende (których nie mam zamiaru
            gloryfikować). Natychmiast po dojściu Pinocheta do władzy nastąpił głęboki
            kryzys, i przez 6 lat, aż do 1980 roku, gospodarka chilijska pozostawała
            poniżej poziomu z 1972 r.. Po niewielkiej poprawie, w roku 1982 nastąpił
            KOLEJNY głęboki kryzys. Dopiero w 1987 r., pod sam koniec rządów Pinocheta,
            gospodarka chilijska ponownie osiągnęła poziom z czasów Allende. Z punktu
            widzenia wzrostu gospodarczego kilkanaście lat zostało zmarnowane.

            Nawet pod względem ideologicznym Pinochet powinien budzić wstręt wśród skrajnej
            prawicy. Ten bolszewik wprowadził roboty publiczne, usprawiedliwiając się
            bezrobociem przekraczającym znacznie 30%. Miękki kręgosłup!

            To, co tu wypisałem, to tylko wierzchołek góry lodowej. Dostępne są statystyki
            dotyczące bezrobocia, płac realnych, długości życia, podziału dochodów itp. Są
            też dane jakościowe.

            W jaki sposób z takiej katastrofy zrobić cud gospodarczy? Jest wiele
            możliwości. Można wybierać dowolne wycinki czasowe, np. tylko fazę wychodzenia
            z kryzysu – da się w ten sposób osiagnąć przeciętny wzrost nawet 9%. Można
            zajmować się wyłącznie okresem PO oddaniu władzy przez Pinocheta, czasem rządów
            koalicji centrolewicowej (OK, słaba to lewica i bardzo przychylna Pinochetowi,
            ale jednak lewica). Można twierdzić, że dewastacja kraju po trzyletnich rządach
            Allende była tak znaczna, że nic się nie dało zrobić (nawet w 16 lat!). Itd.
            Itp.
            • mariner4 Nie jestem ekonomistą 12.09.09, 10:47
              i opisywałem tylko własne impresje.
              Ale pozwolę sobie zauważyć, że byli ekonomiści którzy w PRL plasowali nas na 11
              miejscu w świecie pod względem gospodarki.
              Być może w produkcji parowozów tak było, ale ludzie żyli nędznie.
              Ja po prostu lubię pływać do Chile, bo tam ludzie przyjaźni, czysto i jak to u
              Latynosów, wesoło.
              M.
              • remez2 Re: Nie jestem ekonomistą 12.09.09, 10:52
                mariner4 napisał:

                > i opisywałem tylko własne impresje.
                Masz ku temu święte prawo pod warunkiem, że nie stosujesz uogólnień.
                > Ale pozwolę sobie zauważyć, że byli ekonomiści którzy w PRL plasowali nas na 11
                > miejscu w świecie pod względem gospodarki.
                > Być może w produkcji parowozów tak było, ale ludzie żyli nędznie.
                Wybacz ale ten fragment jest zupełnie obok.
                > Ja po prostu lubię pływać do Chile, bo tam ludzie przyjaźni, czysto i jak to u
                > Latynosów, wesoło.
                No, to stopy wody pod kilem. :-)
              • ayran nie przejmuj się 12.09.09, 11:02
                ten tekst jest skopiowany z innego miejsca:

                Stąd:
                czerski.art.pl/archiwum/?n=300&m=c
                umieszczony w 2005)

                a może stąd:
                polemika.blox.pl/2006/09/wpis.html
                (to samo, in extenso, umieszczone w 2006)

                Łączy je jedno - niedziałający link do pliku excelowego z danymi PKB. Nie
                działał wtedy (tak wynika z jednego z komentarzy czytelników), nie działa i dzisiaj.

            • haen1950 Nie warto wgłębiać się w analizy 12.09.09, 11:13
              kiedy spora grupa tzw pokrzywdzonych ma ochotę wymordować tzw
              burżujów i zawładnąc ich majątkiem. Takie było Chile Salvatore
              Allende. I były też postulaty powszechnej nacjonalizacji żywcem
              spisane z naszego Manifestu 22-lipca.

              Pewnie, że był burdel i morderstwa. Kwestią wtórną jest jaki byłby
              burdel i morderstwa, gdyby nie Pinochet i jego łajdactwo.

              Do tej pory w Polsce są chwalący stan wojenny ślepego generała.
              • remez2 Re: Nie warto wgłębiać się w analizy 12.09.09, 11:30
                > Pewnie, że był burdel i morderstwa. Kwestią wtórną jest jaki byłby
                > burdel i morderstwa, gdyby nie Pinochet i jego łajdactwo.
                Raz napisałeś prawdę. Wtórną sprawą jest co by było.
                > Do tej pory w Polsce są chwalący stan wojenny ślepego generała.
                Pokazałeś klasę. :-(
                • haen1950 Re: Nie warto wgłębiać się w analizy 12.09.09, 11:37
                  Tutaj muszę cię rozczarować. Jaruzelski był tchórzem i zniszczył pół
                  pokolenia Polaków. Bite dziesięć lat beznadziei, chcieli odbudować
                  swój komunizm. Ze swoją parszywą władzą z nadania Kremla.

                  Za to jedno należy mu się stryczek, ale zdechnie jak półbohater.
        • wkkr Re: Każdy medal ma dwie strony 12.09.09, 09:35
          taziuta napisał:
          > Jakie komunistyczne rewolty? To Pinochet był komuchem?
          > No bo przecież nie Allende, demokratycznie wybrany prezydent...
          ===========
          Hitler też legalnie, w wyniku demokratycznych wyborów doszedł do
          władzy.
          PS
          No i był socjalistą.....
          Pozdr.
          • zoil44elwer Re: Każdy medal ma dwie strony 12.09.09, 14:46
            Admirał Pinochet jako Latynos wziął przykład z gen Franco.Ale kudy mu tam do
            krzewiciela katolickiej demokracji,dyktatora Franco.
      • tornson Re: Każdy medal ma dwie strony 12.09.09, 14:41
        haen1950 napisał:

        > Warto jednak pamiętać, że Chile było na krawędzi rewolty
        > komunistycznej, wkrótce miał je odwiedzić z wielką pompą sam Fidel,
        > wielki kumpel Allende. Rzeź wisiała na włosku.
        > Rewolty komunistyczne są tego typu, że wtedy nikt trupów nie liczy.
        > Liczy się statystyka.
        Na Kubie była rewolta komunistyczna i poza żołdakami Batisty nie było żadnych
        ofiar śmiertelnych powodowanych przez komunistów. Pinochet mordował niewinnych
        cywili.
        Dziś ludzie pokroju Allende dochodzą do władzy niemal w każdym kraju Ameryki
        Łacińskiej i jakoś nic strasznego się tam nie dzieje.
    • wkkr Rzeczywiście 12.09.09, 09:33
      Pinochet nie musiał swoich przeciwników mordować.
      Pod tym względem Jaruzelski był dużo lepszym dyktatorem.
      • zoil44elwer Re: Rzeczywiście 12.09.09, 13:18
        Gen Jaruzelski w przeciwieństwie do gen Pinocheta nie musiał mordować swych
        przeciwników politycznych bo miał już władzę.100 domniemanych ofiar mu
        przypisywanych jak się ma do ofiar Pinocheta?
        • taziuta Re: Rzeczywiście 12.09.09, 13:20
          zoil44elwer napisał:

          > Gen Jaruzelski /.../ 100 domniemanych ofiar mu
          > przypisywanych jak się ma do ofiar Pinocheta?

          W tej liczbie stu domniemanych ofiar zawarto wszystkie niewyjaśnione
          zgony, w tamtym okresie. A czemu nie, piekła nie ma, hulaj Rokicia
          duszo! :)
          • zoil44elwer Re: Rzeczywiście 12.09.09, 13:25
            Piekła nie ma,ale jest za to polskie piekiełko!/Poloków z nieba wyciepli,z
            piekła odesłali by sie na ziemi,tej ziemi wadzili dali.
        • wkkr Re: Rzeczywiście 12.09.09, 14:50
          zoil44elwer napisał:

          > Gen Jaruzelski w przeciwieństwie do gen Pinocheta nie musiał
          mordować swych
          > przeciwników politycznych bo miał już władzę.100 domniemanych
          ofiar mu
          > przypisywanych jak się ma do ofiar Pinocheta?
          ===================================================
          Ofiary Jaruzelskiego to raczej wynik "wypadku przy przacy" a nie
          celowe działanie.
          W przypadku Pinocheta można mówić o tym że ofiary były wpisane w
          scenariusz wydarzeń.
      • tornson Re: Rzeczywiście 12.09.09, 14:43
        wkkr napisał:

        > Pinochet nie musiał swoich przeciwników mordować.
        > Pod tym względem Jaruzelski był dużo lepszym dyktatorem.
        Nie musiał, a mimo to namordował dziesiątki tysięcy ludzi, tym bardziej świadczy
        to o tym jakiego pokroju był bandytą. Pol-Pot, Suharto, Pinochet, to ta liga,
        czterech najgorszych zbrodniarzy od czasów IIWŚ.
        • zoil44elwer Re: Rzeczywiście 12.09.09, 14:52
          O dziwo,oprócz Watykanu nie tylko lewicowe rządy państw Europy potępiły
          Pinocheta.A w Polsce(katolickiej)jest on aniołem demokracji.
    • wkkr Re: Rzeczywiście 12.09.09, 09:35
      lech.niedzielski napisał:

      > wkkr napisał:
      >
      > > Pinochet nie musiał swoich przeciwników mordować.
      > ?
      ===========
      Mógł ich internować.
    • hummer Czy to ważne ile zginęło, ważne dlaczego 12.09.09, 09:42
      Dla ideologii!

      Zawsze dla niej mordowano zbiorowo. Gdyby w RP obowiązywała Kara Śmierci jak
      sądzisz, jaka kara byłaby proponowana za in vitro? Słusznie Niesioł się śmiał,
      że biskupi nie powinni się rozdrabniać i od razu walnąć dla wszystkich
      zamieszanych dożywocie. Teraz było proponowane 3 lata. Nie działa, to 10, nie
      działa to dożywocie. A potem głosy obrońców życia, by przywrócić KŚ.

      I tak działają systemy totalitarne. Ilu to ludzi, zginęło w Europie na stosach,
      za to tylko, że mięli odmienny światopogląd.
    • silesiusmonachijski_3 Hmm, taziuta broni chilijskiego antysemita Allende 12.09.09, 12:57
      Jednym z zarzutów wobec Allende są jego domniemane antysemickie i rasistowskie
      wypowiedzi sprzed prezydentury (zarzuty postawione przez Victora Fariasa. Według
      Fariasa w pracy doktorskiej "Higiena psychiczna i przestępczość" z 1933
      (napisanej po czteroletniej praktyce lekarskiej w szpitalu psychiatrycznym),
      m.in znajduje się teza, że choroby psychiczne i skłonność do zachowań
      kryminalnych są dziedziczne. Do chorób psychicznych zaliczono także
      homoseksualizm i zaproponowano dwie metody jego leczenia- Wszczepianie w ściany
      żołądka homoseksualistów tkanek z męskich jąder albo naświetlanie śledziony
      promieniami rentgena. Obie terapie miały prowadzić do wyzdrowienia, czyli
      heteroseksualizmu[3]. Ponadto wskazywano w niej na rzekome uwarunkowane
      genetycznie aspołeczne zachowania Żydów, Cyganów, Arabów i Włochów z południa
      Italii- Żydów charakteryzują określone rodzaje zbrodni. Oszustwo, fałszerstwo,
      oszczerstwo i przede wszystkim lichwa. Te fakty potwierdzają przypuszczenie, że
      rasa odgrywa ważną rolę w przestępczości.
    • silesiusmonachijski_3 Victor Farias: Salvador Allende - antysemityzm i e 12.09.09, 12:59
      utanazja"; polecam przeczytac te ksiazke

      taziuta napisał:

      > Wczoraj w Polsce mówiono mnóstwo o zamachu z 11.09.2001 w NY,
      > ale jakoś nie usłyszałem nic o zmachu z 11.09.1973 w Chile.
      >
      > W NY zginęło prawie 3.000 ludzi, a w Chile prawcowa dyktatura
      > zamordowała 30.000. No ale prawicowa dyktatura to wymarzony model
      > Tuska, więc chyba lepiej nie przypominać o jej ciemnych stronach...
      >
    • silesiusmonachijski_3 "Bohater" Allende 12.09.09, 13:01
      www.permedium.pl/salvador-allende/ca-a-prawda-o-prezydencie-allende.html
    • zoil44elwer Re: 11.09.1973 Chile 12.09.09, 13:04
      Maj 1926-900 bratobójczych ofiar sanacji(?)w tym legalny prezydent RP i póżniej
      klęska wrześniowa(miliony ofiar).Majowy zamach przedstawiany jest jako
      genialne(pinochetowskie) posunięcie Litwina Józefa P(Józefa K_afkowskiego).A
      okres po 1926 z Berezą Kartuską,wzorcem dla III RP.
      • remez2 Re: 11.09.1973 Chile 12.09.09, 13:06
        zoil44elwer napisał:

        > Maj 1926-900 bratobójczych ofiar sanacji(?)w tym legalny prezydent RP i póżniej
        > klęska wrześniowa(miliony ofiar).Majowy zamach przedstawiany jest jako
        > genialne(pinochetowskie) posunięcie Litwina Józefa P(Józefa K_afkowskiego).A
        > okres po 1926 z Berezą Kartuską,wzorcem dla III RP.
        Smutne czasy nastały. Ale dopóty dzban wodę nosi ...
        • zoil44elwer Re: 11.09.1973 Chile 12.09.09, 13:11
          A w tle 1973(Chile)CIA,a za kulisami 1980(Polska)kto? Czyżby też CIA?
          • remez2 Re: 11.09.1973 Chile 12.09.09, 13:32
            zoil44elwer napisał:

            > A w tle 1973(Chile)CIA,a za kulisami 1980(Polska)kto? Czyżby też CIA?
            I pan papież.
            • zoil44elwer Re: 11.09.1973 Chile 12.09.09, 13:35
              Pan papież to namiestnik Pana Boga na ten Świat,czyli namiestnik też CIA.
              • silesiusmonachijski_3 Zapomnieliscie o Kur(w)oniu, Michniku i Geremku 12.09.09, 13:42
                Za pieniadze WJC zrobili "rewolucje"; po to, zeby WJC mogl teraz domagac sie od
                Polski 60 mld dolarow odszkodowania za tzw. "mienie zydowskie"; niezle
                cwaniaczki, co??? dwoch juz w szeolu pokutuje

                zoil44elwer napisał:

                > Pan papież to namiestnik Pana Boga na ten Świat,czyli namiestnik też CIA.
                • zoil44elwer Re: Zapomnieliscie o Kur(w)oniu, Michniku i Gerem 12.09.09, 13:48
                  Po to MFW i BŚ umieścili Vincenta(Brytyjczyka?)na stanowisku polskiego ministra
                  finansów by pilnował żydowskich"reperacji"wojennych.
                  • 300_pisowskich_srebrnikow [...] 12.09.09, 14:07
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • silesiusmonachijski_3 Chwala Pinochetowi!! Uratowal Chile 12.09.09, 17:02
      przed bolszewicka rewolucja i podporzadkowaniem Chile ZSSR przez rasiste i
      antysemite Allende
      • taziuta OK, a teraz coś na temat, proszę :) 12.09.09, 17:08
        silesiusmonachijski_3 napisała:
        Re: Chwala Pinochetowi!! Uratowal Chile

        > przed bolszewicka rewolucja...

        Przeczytaj może post Nr 1, spróbuj się skupić, następnie zrozumieć,
        a potem napisz coś w temacie wątku, plizz. :)
        • silesiusmonachijski_3 Gdyby wladze utrzymal agent Moskwy Allende, 12.09.09, 17:32
          to liczba ofiar przekroczylaby milion; Kubanczycy - wyposazenie w
          najnowoczesniejsza sowiecka bron - siedzieli juz w palacu prezydenckim;
          przypominam Ci tez taziuta, ze Pinochet i Allende byli przez dlugie lata
          zaprzyjaznieni; przyjazn sie skonczyla, kiedy wokol Allende krecili sie tylko
          sowieccy doradzcy, a "rewolucjonisci" (oplacani przez KGB) tlumami pchali sie do
          Chile, zeby przeprowadzic "rewolucje" i potem rozszerzyc te "rewolucje" na cala
          Ameryke Pld; Pinochet to dostrzegl, i zareagowal. Chilijczycy - w swoejej
          zdecydowanej wiekszosci - patrza na to inaczej niz Ty, taziuta; i ja im wierze;
          w telewizji chilijskiej pare razy spotkali wnuczek z wnuczka Pinocheta i
          Allende; i widzowie - wsondzie smsowej - przyznali wiecej racji Pinochetowi niz
          Allende; o tym, co pisal "rewolucjonista" Allende w pracy doktorskiej juz napisalem;
          Pinochet nie mial wyboru: albo dopuscic do sowieckiej ingerencji w sprawy Chile
          i bolszewizacje kraju, albo zamach stanu, ze swiadomoscia, ze napewno dojdzie do
          naduzyc ze strony wojskowych; dzieki Pinochetowi - mimo wszelkich bledow - Chile
          to dzisiaj najlepiej rozwijajacy sie kraj Ameryki Pld;


          taziuta napisał:

          > silesiusmonachijski_3 napisała:
          > Re: Chwala Pinochetowi!! Uratowal Chile
          >
          > > przed bolszewicka rewolucja...
          >
          > Przeczytaj może post Nr 1, spróbuj się skupić, następnie zrozumieć,
          > a potem napisz coś w temacie wątku, plizz. :)
      • hummer Tylko dlaczego torturował dzieci? 12.09.09, 17:11
        A na starość okazał
        się złodziejem?


        Faktycznie autorytet moralny, przepojony WC.
        • taziuta W torturach nieźli są też jankesi... 12.09.09, 17:21
          hummer napisał:
          Re: Tylko dlaczego torturował dzieci?

          > [A na starość okazał
          > się złodziejem?
          >
          > Faktycznie autorytet moralny, przepojony WC.

          To całkiem tak, jak nasi ukochani Amerykanie...
          • hummer Re: W torturach nieźli są też jankesi... 12.09.09, 17:32
            Mógłbyś tylko sprostować, że chodziło o 30 tys. ludzi, którzy przeszli przez
            więzienia tylko za to, że mieli inne zdanie niż Pinochet.

            Około 3.1 tysiąca nie wróciło stamtąd. Skuteczność aparatu w eksterminacji
            własnego narodu wynosiła więc około 10%.
          • silesiusmonachijski_3 Re: W torturach nieźli są też jankesi... 12.09.09, 17:34
            Ty zajmij sie lepiej zdrajca i sowieckim przydupasem jaruzelem, smieciem
            polskiej historii

            taziuta napisał:

            > hummer napisał:
            > Re: Tylko dlaczego torturował dzieci?
            >
            > > [A na starość okazał
            > > się złodziejem?
            > >
            > > Faktycznie autorytet moralny, przepojony WC.
            >
            > To całkiem tak, jak nasi ukochani Amerykanie...
            • taziuta Re: W torturach nieźli są też jankesi... 12.09.09, 18:57
              silesiusmonachijski_3 napisała:

              > Ty zajmij sie lepiej zdrajca i sowieckim przydupasem jaruzelem,

              A to Jaruzelski kogoś torturuje? W przeciwieństwie do jankesów?...
          • zoil44elwer Re: W torturach nieźli są też jankesi... 12.09.09, 17:37
            Przecież Krk popiera chłostę w wychowywaniu dzieci.Zresztą w WC jest
            zasada:Czcij ojca i matkę swą,a nie ma zasady miłuj dziatki swe.
            • remez2 Re: W torturach nieźli są też jankesi... 12.09.09, 18:03
              W Dekalogu nie ma również przykazania "Nie kłam".
    • silesiusmonachijski_3 Chilijczycy mieli szczescie, bo mieli Pinocheta 12.09.09, 22:09
      mimo wszystko byl chilijskim patriota; Polska miala Jaruzela, sowieckiego janczara
    • marouder.eu O, komuszek Ziutka zapomnial, jak to toarzysze z.. 12.09.09, 22:26
      ..bratniej PiS pojechali z ryngrafem dla Pinocheta:)))
      • zoil44elwer Re: O, komuszek Ziutka zapomnial, jak to toarzysz 13.09.09, 07:26
        Jurek Marek i Wołek są bratnimi towarzyszami SLD?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka