Dodaj do ulubionych

Profesorskie roztargnienie ?

19.02.04, 15:23
"Inicjatywa polityczna "Centrum" pod przewodnictwem sen. Zbigniewa Religi
(Blok Senat 2001) zwróciła się w środę do prezydenta Aleksandra
Kwaśniewskiego o pośmiertne podniesienie do rangi generała płk Ryszarda
Kuklińskiego..." (za PAP)
Może chcieli się zwrócić do prezydenta Stanów Zjednoczonych, G. W. Busha ?
Obserwuj wątek
    • freemason Re: Profesorskie roztargnienie ? 19.02.04, 17:11
      indris napisał:

      > "Inicjatywa polityczna "Centrum" pod przewodnictwem sen. Zbigniewa Religi
      > (Blok Senat 2001) zwróciła się w środę do prezydenta Aleksandra
      > Kwaśniewskiego o pośmiertne podniesienie do rangi generała płk Ryszarda
      > Kuklińskiego..." (za PAP)
      > Może chcieli się zwrócić do prezydenta Stanów Zjednoczonych, G. W. Busha?

      Nie rozumiem Twojej drwiny, Indrisie. Może Twoim zdaniem powinni się zwrócić do
      Kwaśniewskiego o podniesienie WJ do stopnia marszałka?
      • indris Profesorskie roztargnienie ? 19.02.04, 17:45
        Wyjaśniam. Ryszard Kukliński był pracownikiem wywiadu Stanów Zjednoczonych. To
        więc państwo powinno go uhonorować.
        • freemason Re: Profesorskie roztargnienie ? 19.02.04, 17:52
          indris napisał:

          > Wyjaśniam. Ryszard Kukliński był pracownikiem wywiadu Stanów Zjednoczonych.
          To
          > więc państwo powinno go uhonorować.

          Polsce Kukliński też się przysłużył, i to nawe bardzo, więc nie zaszkodziłoby
          go uhonorować stopniem generała. Tym bardziej, że noszą go nawet takie kanalie
          jak Jaruzelski i Kiszczak. Podejrzewam, że Kwaśniewski będzie w kropce, gdyż
          jako prezydent proatlantycki teoretycznie powinien się przychulić do prośby
          Religi. Nie wiem natomiast, czy takie posunięcie wybaczyłby mu stęskniony za
          PRL elektorat. Mam nadzieję, że będą jakieś naciski ze strony USA i Kwaśniewski
          się jednak zdecysuje na ten krok.
          • venus99 Re: Profesorskie roztargnienie ? 19.02.04, 17:59
            jakoś tak się dziwnie składa,że udowodnienie ,że szeregowy Kukliński przysłużył
            sie Polsce jest dosyć skomplikowane i jak dotąd nikomu sie to nie udało.
            Generałowie Jaruzelski i Kiszczak zasłuzyli na stopnie generalskie bez
            pobierania żołdu w dolarach i zdrady własnego kraju oraz złamania przysięgi
            wojskowej.
            szeregowy Kukliński pozostanie symbolem szmaciarstwa oficerskiego.chyba lepiej
            żeby prof.Religia zajął się tym co potrafi - leczeniem ludzi zamiast
            występowania z paranoicznymi propozycjami.
            • freemason Re: Profesorskie roztargnienie ? 19.02.04, 18:04
              venus99 napisał:

              > jakoś tak się dziwnie składa,że udowodnienie ,że szeregowy Kukliński
              przysłużył sie Polsce jest dosyć skomplikowane i jak dotąd nikomu sie to nie
              udało.

              Może dla ludzi pozbawionych elementarnej wiedzy historycznej i poczucia
              patriotyzmu - tak. W tym sensie masz rację.

              Generałowie Jaruzelski i Kiszczak zasłuzyli na stopnie generalskie bez
              pobierania żołdu w dolarach i zdrady własnego kraju oraz złamania przysięgi
              wojskowej.

              Masz rację! Oni nigdy nie zdradzili swojej ojczyzny, choć akurat nie była nią
              Polska. Nie widzę, jednak powodu by honorować ich stopniem generalskim, niech
              emeryturę im płacą ich mocodawcy z Moskwy lub Mińska. Ja się do tego przykładać
              nie zamierzam. Niech przestaną nas wreszcie straszyć demony Kiszczaków i
              Jaruzelskich.
              • venus99 Re: Profesorskie roztargnienie ? 19.02.04, 18:14
                nie da się ukryć - Polski są dwie.nie ma mozliwości osiągnięcia
                porozumienia.czy porozumienie jest potrzebne?każdy ma swoich bohaterów.
                szkoda tylko,że demony Targowicy i ich dzisiejszych potomków z prawicy w
                dalszym ciągu krążą po kraju.
                • Gość: Moderator venusowe roztargnienie ? IP: *.chello.pl 19.02.04, 18:23
                  venus99 napisał:

                  > nie da się ukryć - Polski są dwie.nie ma mozliwości osiągnięcia
                  > porozumienia.czy porozumienie jest potrzebne?każdy ma swoich bohaterów.

                  Tia... dla venusa PRL i jego honorowi generałowie wierni Moskwie jak pies
                  Szarik, dla Polaków spod znaku orła w koronie jest RP. Niestety venusie, PRL to
                  przeszłość. Może wreszcie pogodzisz się z rzeczywistośćią?
                  • venus99 Re: venusowe roztargnienie ? 19.02.04, 18:30
                    ja jestem pogodzony z rzeczywistościa czego najlepszym dowodem jest moja
                    obecność.oczywiście,że PRL to przeszłośc - aczkolwiek coraz lepiej oceniana jak
                    wykazuja badania.
                    natomiast przyszłośc według wskazań samoobrony,lpr,pisu, Macierewicza i jego
                    kolegów jest nie do przyjęcia.
                • freemason Re: Profesorskie roztargnienie ? 19.02.04, 18:26
                  venus99 napisał:

                  > nie da się ukryć - Polski są dwie.

                  Nie, to nieprawda. Myślę, że takie opinie można wygłaszać o Hiszpanii albo
                  Chorwacji, gdzie obie strony walczące miały/mają przynajmniej jakieś
                  elementarne poczucie patriotyzmu. Dla mnie Kiszczaki, Siwickie i Jaruzelskie to
                  nie Polacy, tylko ludzie radzieccy. Mam znacznie większy szacunek chociażby do
                  Wielopolskiego czy Kronenberga niż tych żałosnych, kukiełkowych postaci.

                  nie ma mozliwości osiągnięcia
                  > porozumienia.czy porozumienie jest potrzebne?każdy ma swoich bohaterów.
                  Dla niektórych Rosjan bohaterem jest Stalin, dla niektórych Niemców - Hitler.
                  Do wyboru, do koloru. Ja jednak nie chciałbym żyć wtakiej Polsce, w której
                  pomniki stawia się Bierutowi i Gomułce.

                  > szkoda tylko,że demony Targowicy i ich dzisiejszych potomków z prawicy w
                  > dalszym ciągu krążą po kraju.

                  Targowica to raczej z panem Jaruzelskim mi się kojarzy, a nie z prawicą. Chyba
                  że mamy dwie różne definicje prawicy, wtedy wszystko w porządku. Generalnie
                  masz jednak rację, że to zazwyczaj prawica szukała porozumienia z Rosja, po
                  1944 roku zmieniło się jednak wiele. Dziś już lewicy w Polsce nie repreznetują
                  takie postaci jak Żuławski, Lipski czy Liebermann, a panowie Jaruzelscy i
                  Kiszczakowie. Jakie czasy, taka lewica:(
                  • venus99 Re: Profesorskie roztargnienie ? 19.02.04, 18:41
                    to prawda!
                    nie ma szans na porozumienie. szczególnie w sytuacji kiedy jedna ze stron używa
                    inwektyw i spotyka się to z aprobata.
                    dla ciebie niektórzy są ludźmi radzieckimi - to znaczy kim? dla innych są to
                    ludzie którym udało się opuścić Syberie i walczyli z Niemcami a potem budowali
                    kraj w sposób jaki uważali za najlepszy.mnie naprawdę nie interesują
                    bohaterowie rosjan i niemców - ich sprawa.nie uznaję podziału - albo ktoś jest
                    bohaterem albo łajdakiem.a gdzie normalni ludzie?
                    proponuję wrócić do historii i sprawdzić skąd się wywodzili na przestrzeni
                    wieków kolaboranci zaborców i jakie ugrupowania polityczne reprezentowali.
                    widziałeś gdzieś w Polsce pomnik Bieruta lub Gomułki?
              • Gość: Camille~Pissarro Re: Profesorskie roztargnienie ? IP: *.chello.pl 19.02.04, 18:37
                Przepadłes z kretesem, wczoraj stanął w obronie Religi i R.Kuklińskiego
                argumentując , że jak mozna bylo dokaonac zdrady w takich jak ówczesne
                warunkach brzegowych tj w sytuacji gdy Polska nie była suwerennym, niepodległym
                krajem. Przypomniałem postać Piotra Wysockiego, który wszak tez przysiągał jako
                poski podchorąży, co nie przeszkadzało nu potem zapoczątkowac powstania
                listopadowqego.Nic z tych rzeczy , Ci wszyscy, którzy dziś najwięcej kraczą i
                poniewieraja dokonania ludzi , którz cos pozytecznego dla tego kraju zrobili (
                mam zarówna na mysli Z.Relige jak i .Kuklińskiego ale i Jana Nowaka -
                Jeziorańskiego, Karskiego ). Nie oni sa ustawieni tylko wyłącznie w
                pozycji "kopiącego". Nie ma sensu sie wdawać w dyskusję, bo to jest rzecz , dla
                któej nie da sie ustalić żadnego iunctim.Ja wczoraj w końcu sprowokowany
                skonczyłem na ordynarnych pyskówkach.Powtarzam z całą świadomościa, że o
                zdradzie nie było mowy bo zarówno PRL i LWP były zależnymi od wschodniego
                mocodawcy .That's it.

                Pozdrawiam , niestety z nutą zwątpienia...

                "Qui fert malis auxilium,
                post tempus dolet.
          • indris Dorzynanie Kwasa ? 19.02.04, 18:09
            freemason napisał:
            "Mam nadzieję, że będą jakieś naciski ze strony USA i Kwaśniewski
            się jednak zdecysuje na ten krok."

            Chyba już nic gorszego o prezydencie NIEPODLEGŁEJ Rzeczypospolitej napisać nie
            można.
            • venus99 Re: Dorzynanie Kwasa ? 19.02.04, 18:15
              po prostu freemason ma takie pojęcie o suwerenności i honorze.
              • Gość: Nitka Re: Dorzynanie Kwasa ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.04, 18:20
                Oczywiśćie dla Ciebie honor to mordowanie AK-owców, zamykanie w więzieniach,
                odcinanie od karier tych co nie wybrali PZPR, strzelanie do robotników, i
                oczywiście honor to dotrzymanie przysięgi wiernośći ZSRR. Ech ty patrioto, od
                siedmiu boleściu, mogę tylko powiedzieć, żal mi Ciebie, bo ślepy i głuchy
                jesteś.
                • venus99 Re: Dorzynanie Kwasa ? 19.02.04, 18:23
                  za takie kłamliwe zarzuty to można tylko w mordę lać! pokaż chociaż jeden
                  przykład kanalio.
                  • freemason Re: Dorzynanie Kwasa ? 19.02.04, 18:28
                    venus99 napisał:

                    > za takie kłamliwe zarzuty to można tylko w mordę lać! pokaż chociaż jeden
                    > przykład kanalio.
                    Czyżby przyzwyczajenie z pracy przy Rakowieckiej się odezwały?
                    • venus99 Re: Dorzynanie Kwasa ? 19.02.04, 18:33
                      a może poczucie przyzwoitości wobec kłamstw szubrawca?
                    • Gość: Moderator Dorzynanie komucha IP: *.chello.pl 19.02.04, 18:34
                      venus99 napisał:

                      > za takie kłamliwe zarzuty to można tylko w mordę lać! pokaż chociaż jeden
                      > przykład kanalio.

                      Z dobrego komucha zawsze komuszość wylezie, bo w nim jest to siła silniejsza i
                      pierwotniejsza niż kindersztuba.
                      • Gość: gaucho Re: Dorzynanie komucha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.04, 18:37
                        moskiewska swołocz szczeka - karawana jedzie dalej.
                      • venus99 Re: Dorzynanie komucha 19.02.04, 18:43
                        z róznych szkół korzystalismy. w mojej kłamstwo i inwektywa nie były uzywane.
                        • freemason Re: Dorzynanie komucha 19.02.04, 18:44
                          venus99 napisał:

                          > z róznych szkół korzystalismy. w mojej kłamstwo i inwektywa nie były uzywane.
                          A kłamstwo katyńskie?
                          • venus99 Re: Dorzynanie komucha 19.02.04, 19:55
                            gdybym był złosliwy to powiedziałbym,że kłamstwo katyńskie szczególnie
                            troskliwie było pielęgnowane w szkole amerykańsko-angielskiej o kierunku
                            jałtańskim.
                            natomiast popełniasz (nie ty jeden) podstawowy błąd logiczny:
                            krytyka poczynań i postaw jednej grupy nie przekłada się automatycznie na
                            uznanie słuszności drugiej grupy a z całą pewnościa na uznanie całkowitej
                            słuszności.
                            mogę uznawać postawę Jaruzelskiego ale nie muszę przez to popierać
                            Gomułki,Bieruta czy wszystkich pozostałych.
                            • Gość: Moderator Re: Dorzynanie komucha IP: *.chello.pl 19.02.04, 20:51
                              > mogę uznawać postawę Jaruzelskiego ale nie muszę przez to popierać
                              > Gomułki,Bieruta czy wszystkich pozostałych.

                              Jeśli tak, to "popełniasz podstawowy błąd logiczny"
                • indris Dorzynanie Kwasa ? 19.02.04, 18:41
                  Nie o tym była mowa. Sprzeczne juz nie z honorem, ale po prostu z obowiązkami
                  prezydenta niepodległego państwa byłoby przyznawanie stopnia wojskowego wskutek
                  nacisków obcego państwa.
                  Zaś obraźliwe jest przypuszczenie, że ów prezydent nie przyznałby takiego
                  stopnia z własnego przekonania, a uczyniłby to dopiero pod naciskiem
                  zagranicznym.
                  Hasło "Miller, Kwaśniewski - dwa Busha pieski" znalazłoby wtedy potwierdzenie,
                  przynajmniej w odniesieniu do Kwasa.
                • Gość: Camille~Pissarro Re: Dorzynanie Kwasa ? IP: *.chello.pl 19.02.04, 18:44
                  Witam,

                  i tak to się właśnie zaczyna , przeczytaj mój wątek wyżej.wczoraj mnie poniosło
                  i z tymi kretynami dyskutowałem do 01:00 w nocy. Skończyło sie na chamskich
                  pyskówkach .nestety ten typ tak ma , nie przyjmuja żadnych argumentów , widzą
                  tylko swoja rację i mantrę " Za komuny , to było ..."
                  Niestety widac jak na dłoni jak te dwie Polski "koegzystują"....
    • Gość: brat Muchomor Re: Profesorskie roztargnienie ? IP: *.dew.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.04, 20:53
      no Religa jako przyszly premier to moze takie inicjatywy wysuwac...a nawet posuwac.
      a co z tego...no nic
      niech sie chlopaki dogadaja z tymi od Plazynskiego i stworza taka dwukanapowa partie :)
      a Gocłowski lub Rydzyk im poblogoslawia...to zalezy od opcji :D
    • Gość: piperyna Re: Profesorskie roztargnienie ? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.02.04, 10:58
      Venus99, Indris! Wyrażam szacunek dla Was! Niestety, z oszołomami nie ma
      dyskusji. Jest rzeczą niezrozumiałą, jak silne są emocje wokół naszej,
      niedawnej w końcu Historii. Ta piana na ustach Waszych adwersarzy, zalewa im
      wręcz oczy, uniemożliwiając prawidłowe widzenie. Przecież my - Polacy -
      naprawdę nie musimy być we wszystkim jednomyślni. Ale jednocześnie jesteśmy
      kompletnie nietolerancyjni dla odmiennych poglądów - dotyczy to zwłaszcza
      jedynie prawdziwych patriotów, czyli prawicy, a właściwie pseudoprawicy.
      A to co walnął Camille-Pissarro, jest ordynarnym nadużyciem - postawienie w
      jednym rzędzie Kuklińskiego z Nowakiem-Jeziorańskim czy Karskim. Ten facet
      (C.P.) nie zna HISTORII, tylko nazwiska, które mu się mieszają "pionowo i
      poziomo".
      Ironią losu jest, że swoistą kolaudację wygłosił nt. Kuklińskiego ten fiut w
      berecie, oszust, były specjalista od odszkodowań niemieckich i spec od
      taksówek. To jest dopiero prowieniencja! Albo histeryczne oświadczenie
      adwokaciny(który tylko dzięki takim oświadczeniom jest widoczny). To jest
      naprawdę "budujące" towarzystwo. Czy wobec takiego ponoć heroizmu Kuklińskiego
      nie ma już nikogo innego do głoszenia peanów?
      Bardzo proszę "snafcę" tematu, Camille-Pissarro, by zechciał rzec: co
      praktycznego dla Polski dała współpraca Kuklińskiego z wywiadem amerykańskim.
      DLA POLSKI!!! I proszę nie podpierać się w odpowiedzi źródłami amerykańskimi,
      bo ów wywiad nie takie rewelacje ogłaszał - czego jednej z nich jesteśmy akurat
      świadkami.
      Kilka lat temu, moje dziecko uczęszczając do liceum, otrzymało gola z historii,
      za wyrażony(na życzenie nauczyciela) osobisty pogląd nt. wprowadzenia stanu
      wojennego. No to wziąłem materiały źródłowe i poszedłem do jaśnie
      oświeconego "histeryka". Umówiłem się z nim, że ja nic nie mówię, a on czyta i
      trawi. Zabrakło dnia. Facio się wciągnął. Na drugi dzień spytałem, czy nadal
      uważa, że moje dziecko zasłużyło na gola przy takiej swojej opinii. "Histeryk"
      przeprosił i stwierdził, że "nie miał o tym pojęcia". No to mu rzekłem, że jak
      wykłada historię, to niech korzysta z materiałów źródłowych, a nie broszur
      oszołomów. I niech wykorzystuje swój mózg do krytycznej analizy tego co widzi,
      słyszy i czyta. Z tego co wiem, to z kilkulekcyjnego znęcania się nad stanem
      wojennym, skrócił swoje męki do jednej lekcji.
      Gdy chodzi o Jaruzela i Kiszczaka. Najwyraźniej, miłosiernie nastawieni
      freemason i inni mu podobni, kierując się chrześcijańską miłością bliźniego,
      nasadziliby najchętniej na pal tych panów emerytów(tak politycznych, jak i w
      zawodzie). Freemason tęskni, by wreszcie przestały go straszyć demony
      Kiszczaków i Jaruzelskich. No to qrwa, nie wywołujcie ich!!! Proste jak drut!
      Niech legną w niebycie. A za to skupcie się freemason i koledzy na obecnie
      funkcjonujących demonterach RP. Tylko, że Jaruzelskim i Kiszczakiem łatwo jest
      sobie gębę wytrzeć. Iść 13.12. pod chatę generała i zapalić znicz. A nuż
      dziadzio z laseczką wyjdzie, to się go na oczach kamery popchnie! Gorzej, jak
      trzeba głośno powiedzieć, że ten i tamten są złodziejami, bandytami itd.,
      rozwalającymi swoimi decyzjami gospodarkę, a tym samym RP.
      A co do p.Religi. Wyraźnie widać, że służba zdrowia jest w katastrofalny sposób
      niedoinwestowana. Powinna mieć ona tyle siana, by p. prof. skupił się na
      naszych serduszkach, lecząc je, a nie: wzmagając swoimi oświadczeniami nasze
      ciśnienie, którego nasze sfatygowane pompki mogą nie strawić.
      Freeman! Ty nie jesteś wolnym człowiekiem. Ty jesteś zakładnikiem swojej
      własnej niechęci, a właściwie nienawiści i to w dodatku do tego, co już było.
      Sądzę, że w Twoim życiorysie jest jakaś zadra, która uniemożliwia Tobie
      swobodne i niezależne główkowanie. Wyrwij ją chłopie! Bardzo mi się podoba
      cytat, jaki zamieszczasz w swoich wypowiedziach. Spodziewam się, że może to być
      Gierek(?). Rewanżuję się innym(z przekory też nie podam autora): "takie widzi
      świata koło, jakie tępymi zakreśla oczy" - co dedykuję zwłaszcza Kaczyńskim,
      Macierewiczowi i innym z koła TKM.
      Mimo wszystko, życzę wszystkim (cierpliwym)czytelnikom powyższego - dobrego,
      udanego, spokojnego wypoczynku sob.-niedz. Może jeszcze tu zawitam(choć
      wątpię).
      • Gość: Camille~Pissarro Re: Profesorskie roztargnienie ? IP: *.idea.pl 20.02.04, 17:41
        Nie mam zamiaru dokonywac ekspiacji wobec nota bene tak buńczucznie
        nastawionego do swoich interlokutorów znawcę ( ale zapewne nie historyka
        , bo oni są nader wstrzemięźliwi w ferowaniu tego typu wyroków )wspólczesnej
        historii Polski. Rzeczywiście , moze popełniłem naduzycie stawiając w jednym
        szeregu JJN, J.Karskiego ( na tego ostatniego taki ostry sprzeciw , bo
        faktyczniew ostatnich latach określił się zdecydowanie po lewej stronie, ha
        ciekawe jakby dożył aktualnych czasów , jak w tym świetle wygladałby jego
        deklaracje ) w jednym szeregu.
        Nie wiem , moze by zaoponowali, każdy z nich miał jednak na myśli dobro
        ojczyzny, tak nie waham sie tego powiedziec nawet w przypadku pułkownika -
        wykonując misję jak w przypadku JJN i J.Karskiego powierzoną przez AK a w
        przypadku tego ostatniego własną, tragiczną ( ze względu na jej wybór )
        Nie miesza mi sie historia , bowiem troche udało mi sie przeczytać porządnej
        literatury "Kuriera z Warszawy"JJN, T.Konwickiego, F.Goetla, M.Holzera nie ma
        sensu dalej cytować - w okresie , kiedy jej nie mozna było znaleźć w
        ksiegarniach ani tym bardziej na bibliotecznych regałach.
        T.Kusciuszki nie przywoływałem aby być scisłym tylko Piotra Wysockiego.
        Ciekawe, iz o tych rewelacyjnych źródłach,, na które się powołujesz nie
        piszesz bliżej ani słowa ( no chyba, ze mamy do czynienia z materiałami
        operacyjnymi ).
        Wszak Polska to dzis wolny kraj i taka literatura na pewno ma swoje znamienite
        miejsce w wymionych wyzej przybytkach.Ad rem , Kukliński dla POLSKI nic nie
        mógł zrobić , bo wówczas takiego kraju na mapie świata nie było , był PRL a to
        juz jest inna historia.
        Ale w roku 1980 , rzeczywiście zaczęło sie cos dziać, co można okreslić
        mianem początku tworzenia się zalążków społeczeństwa obywatelskiego , które
        zaczynało funkcjonować w pewnym wywalczonym przez siebie zakresie wolności nie
        pełnej ale pewnej namiastki wolności.
        I to juz było zagrożenie dla aparatu sprawującego władzę
        powiedzmy "namiestnikowską" i tu materiały R.Kuklińskiego były na czasie,
        ponieważ ograniczały ewentualne manewry ZSSR w stosunku do niepokornego
        "koalicjanta".Nastepstwem tego ( tez te zdobyte materiały przyczyniły sie
        do szybszego rozpadu sowieckiego imperium ), iż "nasze" władze nie miały
        tak wysoce moralnego wsparcia ze wschodu ( wszak H.Honecker przebierał
        nogami dlaczego NRD wraz z ZSRR i Czechami nie może dokonać tego czego mozna
        bylo w 1956 w Berlinie, 1956 w Budapeszcie czy 1968 w Pradze )nastapił okres
        odwilzy a przede wszystkim niewydolnośći ekonomicznej "chorego systemu".
        R.Kukliński był szpiegiem, ale funkcjonujacym w innych realiach , był
        wysokim oficerem w LWP a nie WP jak ostatni przyłapani szpiedzy
        powiazani z Moskwą ( ciągnie wilka do lasu ).
        To , że dziś mozemy tak swobodnie wymieniać opinie to jest zasługą
        JJN,J.Karskiego i ówczesnej 10 mln Solidarnośći a takze i Kuklińskiego, który
        jest papierkiem lakmusowym na stanowisko Polaków wobec tego czym był PRL.
        Szkoda mi tego zahukanego nauczyciela( po sposobie artykułowania
        swoich poglądów zdradzasz się z kim człowiek ma do czynienia ) jak pod byle
        jakims wywodem i materiałami nieznango pochodzenia zmienia wykładany przez
        podręczniki punkt widzenia.Dzięki facetom takim jak Ty, stosującego takie
        metody relatywizmu a z drugiej strony permisywizmu mamy taki stan
        Rzeczpospolitej jakiego aktualnie doświadczamy.
        Oczywiście, że nie po drodze mi z paperiną , rozumiem,
        że to polska odmiana "ciocioliny" , tak mogloby być, choć końcówki
        fleksyjne mówią zgoła cos innego , zatem rozumiem , że to wynik
        zauroczenia tejze.Życzę swietlanej kariery w szeregach hunbejwinów
        baronowej Łybackiej lub w młodszym pospolitym ruszeniu Sylwii Pusz.

        "Audacter calumniare,
        semper aliquid haeret.
        • Gość: Emeryt Re: Do Kamilka. W obronie Piperyny. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.02.04, 23:37
          Rycerzu zmień stosunek do adwersarzy na forum. Inwektywy zagłuszają argumenty.
          Póki co dedykuję Ci piosenkę "Bal na Gnojnej". (:
          • freemason A propos kultury wypowiedzi. 20.02.04, 23:59
            Napisano:
            «Venus99, Indris! Wyrażam szacunek dla Was! Niestety, z oszołomami nie ma
            dyskusji. Jest rzeczą niezrozumiałą, jak silne są emocje wokół naszej,
            niedawnej w końcu Historii. Ta piana na ustach Waszych adwersarzy, zalewa im
            wręcz oczy, uniemożliwiając prawidłowe widzenie. Przecież my - Polacy -
            naprawdę nie musimy być we wszystkim jednomyślni. Ale jednocześnie jesteśmy
            kompletnie nietolerancyjni dla odmiennych poglądów - dotyczy to zwłaszcza
            jedynie prawdziwych patriotów, czyli prawicy, a właściwie pseudoprawicy»

            Szczerze mówiąc, Piperyno, muszę Ci przyznać rację! Oto zbiór wypowiedzi
            kulturalnych przedstawicieli tego forum:

            „Ironią losu jest, że swoistą kolaudację wygłosił nt. Kuklińskiego ten fiut w
            berecie, oszust, były specjalista od odszkodowań niemieckich i spec od
            taksówek. To jest dopiero prowieniencja! Albo histeryczne oświadczenie
            adwokaciny» Piperyna, 20.02.2004

            „No to mu rzekłem, że jak wykłada historię, to niech korzysta z materiałów
            źródłowych, a nie broszur oszołomów.»
            Piperyna, 20.02.2004

            „Szeregowy Kukliński pozostanie symbolem szmaciarstwa oficerskiego.chyba lepiej
            żeby prof.Religia zajął się tym co potrafi - leczeniem ludzi zamiast
            występowania z paranoicznymi propozycjami» Venus99, 19.02.2004

            „Szkoda tylko,że demony Targowicy i ich dzisiejszych potomków z prawicy w
            dalszym ciągu krążą po kraju.” Venus99, 19.02.2004

            «Za takie kłamliwe zarzuty to można tylko w mordę lać! pokaż chociaż jeden
            przykład kanalio» Venus99, 19.02.2004

            „Amoże poczucie przyzwoitości wobec kłamstw szubrawca?” Venus99, 19.02.2004
            • Gość: Emeryt Re: A propos kultury wypowiedzi. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.02.04, 00:27
              To wszystko niestety prawda. Zamiast dyskutować zaczynamy obrażać. Smutne ale
              prawdziwe. Muszę przyznać, ze nie jestem bez winy w innym wątku z Kamilem ale
              na swoje usprawiedliwienie dodam, że potraktowałem tamten watek jak kabaret. No
              bo jak Kamil chciał przekonać adwersarza do swoich racji już na wstępie
              nazywając go komuszym łbem. Można się tylko pośmiać i sprowokowac do dyskusji o
              cieniu osła.
              W wątkach poważnych jak sam zauważyłeś nie zabieram głosu z uwagi na dementię
              starczą. Pozdrawiam.
          • gerkad Re: Do Kamilka. W obronie Piperyny. 21.02.04, 19:00
            Dzięki za wspaniałą dedykację, domyślałem sie , że na nic oryginalnego Cie nie
            stać.Nie jestem żadnym rycerzem "okrągłego stołu". ani wspólczesnym
            terminatorem . A co do argumentów, to czytaj dokładnie ( nie trzeba między
            wierszami ) są uwypuklone.

            • Gość: Emeryt Re: Do Kamilka. W obronie Piperyny. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.02.04, 20:34
              Jeżeli Ci się pieśni Młodzieży Wszechpolskiej nie podobają to proponuję
              poczytać obowiązującą w naszych szeregach lekturę. Halina Górska:" O księciu
              Gotfrydzie rycerzu gwiazdy wigilijnej". Pisze tam ona m.in. o płatnerzach /nie
              myl z siłami nieczystymi/, którzy trudnią się wyrobem i przeróbką zbroi, hełmów
              także.
              • freemason Re: Do Kamilka. W obronie Piperyny. 21.02.04, 21:06
                Gość portalu: Emeryt napisał(a):

                > Jeżeli Ci się pieśni Młodzieży Wszechpolskiej nie podobają to proponuję
                > poczytać obowiązującą w naszych szeregach lekturę. Halina Górska:" O księciu
                > Gotfrydzie rycerzu gwiazdy wigilijnej".

                Czy nie przypadkiem to ta sama kobieta, co posłowała do Ukraińskiej Rady
                Najwyższej w 1939 roku?
                • Gość: Emeryt Re: Do Kamilka. W obronie Piperyny. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.02.04, 23:23
                  Jak zwykle masz rację. Podaję źródła: Bohdan Urbankowski: "Czerwona msza czyli
                  uśmiech Stalina". Potwierdzic mógłby pan Hollender.
                  • freemason Re: Do Kamilka. W obronie Piperyny. 21.02.04, 23:46
                    Gość portalu: Emeryt napisał(a):

                    > Jak zwykle masz rację. Podaję źródła: Bohdan Urbankowski: "Czerwona msza
                    czyli
                    > uśmiech Stalina". Potwierdzic mógłby pan Hollender.

                    Mnie pani Górska zaimponowała tym, że miała odwagę się wstrzymać w głosowaniu
                    nad przyłączeniem Galicji i Wołynia czyli tzw. Zachodniej Ukrainy do USRR, za
                    co być może należą jej się podziękowania od narodu polskiego. Aczkolwiek muszę
                    przyznać, że nie są mi bliżej znane kulisy owej decyzji. Być może była to
                    jednak tylko inscenizacja, zaprojektowana przez Stalina, mająca uwiarygodnić
                    (pytanie w czyich oczach?) całą imprezę. Pewnie nigdy już się tego nie dowiemy.
      • freemason Piperyna w krainie czarów:)) 21.02.04, 00:44
        Gość portalu: piperyna napisał(a):

        ) Venus99, Indris! Wyrażam szacunek dla Was! Niestety, z oszołomami nie ma
        ) dyskusji. Jest rzeczą niezrozumiałą, jak silne są emocje wokół naszej,
        ) niedawnej w końcu Historii. Ta piana na ustach Waszych adwersarzy, zalewa im
        ) wręcz oczy, uniemożliwiając prawidłowe widzenie.

        Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego postkomuniści, gdy kompletnie brakuje już im
        argumentów w dyskusji wyciągają dyżurny argument nienawiści, agresji i
        chamstwa, jakie rzekomo mają sobą reprezentować polityczni adwersarze? Ta chora
        maniera zaczyna mnie powoli wyprowadzać z równowagi, tym bardziej, że parę
        linijek dalej te same osoby rzucają inwektywami, jakich nie powstydziłby się
        lump z najgorszych rejonów Pragi.

        Przecież my - Polacy -
        ) naprawdę nie musimy być we wszystkim jednomyślni.

        Zgoda, różnorodność jest wartością samą w sobie. Wypadałoby jednak ustalić
        jakieś wspólne kryteria jeżeli chodzi o sprawy takie jak suwerenność,
        niepodległość czy honor. A tego najwyraźniej nam w Polsce brakuje, mimo
        ewedentnego postępu jakim jest rozsądna polityka zagraniczna panów
        Kwaśniewskiego i Millera. A swoją drogą czy to nie objaw politycznej i moralnej
        schizofrenii potępiać w czambuł Kuklińskiego (przypominam, ze jeszcze w latach
        dziewięćdziesiątych przedstawiciele SLD domagali się utrzymania kary śmierci
        dla pułkownika!) i jednocześnie prowadzić jedną z bardziej proamerykańskich
        polityk w Europie? Coś tu nie gra.

        Ale jednocześnie jesteśmy
        ) kompletnie nietolerancyjni dla odmiennych poglądów

        Ostre spieranie się ze sobą nie musi oznaczać nietolerancji. Chyba, że jestes
        przyzwyczajaony do samych salonowych "och, ach, naprawdę, co ty nie powiesz?"
        itp. Ja takich rozmów nie lubię i nie będę prowadzić.

        - dotyczy to zwłaszcza
        ) jedynie prawdziwych patriotów, czyli prawicy, a właściwie pseudoprawicy.

        Wcale nie zgodzę się z tezą, że patrioci są jedynie po prawej stronie. Po tej
        stronie zdarzały się też kanalie, zaprzedane carowi, Moskwie lub PRL, mieliśmy
        przykład takich panów nb. w Radzie Konultacyjnej Generała Jaruzelskiego. Dla
        mnie postaciami godnymi prawdziwego szacunku są z kolei Józef Piłsudski, Jan
        Józef Lipski, Edward Lipiński, Ludwik Cohn. Masoni i socjaliści, żadna tam
        prawica. No chyba, że za lewicę uznamy PZPR i ZSL. Ja takiego podziału wolałbym
        jednak unikać, bo za kryterium oceny uznaje on przeszłość, a nie poglądy.

        ) A to co walnął Camille-Pissarro, jest ordynarnym nadużyciem - postawienie w
        ) jednym rzędzie Kuklińskiego z Nowakiem-Jeziorańskim czy Karskim. Ten facet
        ) (C.P.) nie zna HISTORII, tylko nazwiska, które mu się mieszają "pionowo i
        ) poziomo".

        Fakt, że ktoś śmie mieć inne poglądy niż Szanowna Piperyna [tak na marginesie,
        czy to rodzaj jakiegoś alkoholu?] znaczy, że nie zna historii? Wątpliwe.

        ) Ironią losu jest, że swoistą kolaudację wygłosił nt. Kuklińskiego ten fiut w
        ) berecie, oszust, były specjalista od odszkodowań niemieckich i spec od
        ) taksówek. To jest dopiero prowieniencja! Albo histeryczne oświadczenie
        ) adwokaciny(który tylko dzięki takim oświadczeniom jest widoczny). To jest
        ) naprawdę "budujące" towarzystwo. Czy wobec takiego ponoć heroizmu
        Kuklińskiego
        ) nie ma już nikogo innego do głoszenia peanów?

        Jaki to ma związek logiczny z osobą pułkownika Kuklińskiego? Wygłaszać
        oświadczenia może sobie każdy, kto chce. Żyjemy w końcu w wolnym kraju, do
        czego wielu popleczników Generała nie może się najwyraźniej przyzwyczaić. Nie
        trzeba już przed każdą wypowiedzia dzwonić po pozwolenie na Ikara lub Mysią.

        ) Bardzo proszę "snafcę" tematu, Camille-Pissarro, by zechciał rzec: co
        ) praktycznego dla Polski dała współpraca Kuklińskiego z wywiadem amerykańskim.
        ) DLA POLSKI!!!

        Przyspieszyła upadek ZSRR, co dla Polski per saldo jest chyba korzystne?
        Oczywiście, ktoś może uważać, że obecny stan rzeczy to dla naszego kraju
        katastrofa i w tym sensie rzeczywiście Kukliński do niczego dobrego się nie
        przyczynił. Ja osobiście cieszę się, że żyję w wolnej RP, a nie na przykład na
        Białorusi czy Kubie.

        ) Kilka lat temu, moje dziecko uczęszczając do liceum, otrzymało gola z
        historii,
        )
        ) za wyrażony(na życzenie nauczyciela) osobisty pogląd nt. wprowadzenia stanu
        ) wojennego. No to wziąłem materiały źródłowe i poszedłem do jaśnie
        ) oświeconego "histeryka". Umówiłem się z nim, że ja nic nie mówię, a on czyta
        i
        ) trawi. Zabrakło dnia. Facio się wciągnął. Na drugi dzień spytałem, czy nadal
        ) uważa, że moje dziecko zasłużyło na gola przy takiej swojej
        opinii. "Histeryk"
        ) przeprosił i stwierdził, że "nie miał o tym pojęcia". No to mu rzekłem, że
        jak
        ) wykłada historię, to niech korzysta z materiałów źródłowych, a nie broszur
        ) oszołomów. I niech wykorzystuje swój mózg do krytycznej analizy tego co
        widzi,
        ) słyszy i czyta. Z tego co wiem, to z kilkulekcyjnego znęcania się nad stanem
        ) wojennym, skrócił swoje męki do jednej lekcji.

        Niewykształcony nauczyciel Twojego syna nie jest chyba argumentem
        najtrafniejszym w debacie o Kuklińskim. Zreszta co to za pedagog, co zmienia
        zdanie pod wpływem podsuniętej jednej lektury? Ile on w życiu przeczytał
        książek, trzy?! I co to za szkoła w tym Poznaniu?!

        ) Gdy chodzi o Jaruzela i Kiszczaka. Najwyraźniej, miłosiernie nastawieni
        ) freemason i inni mu podobni,

        Pojęcie miłosierdzia stosuje się w stosunkach międzyludzkich, a nie w ocenie
        postaci historycznych. Dlaczego nie prosisz o zmiłowanie w stosunku do
        Katarzytny II czy targowiczan? Może powinienem wg Ciebie zażądać postawienia
        Jaruzelskiemu pomnika i mianowania go patronem ulicy lub szkoły (np. Twojego
        syna)?

        kierując się chrześcijańską miłością bliźniego,

        Chrześcijańska miłość bliźniego nie polega na tym, by z postaci tragicznej
        robić godnego naśladowania bohatera. Osobiście nie jestem zwolennikiem
        wsadzania Generała do ciupy - bo po co, ale prawdę o jego działaniach i
        intencjach powiedzieć trzeba.

        Freemason tęskni, by wreszcie przestały go straszyć demony
        ) Kiszczaków i Jaruzelskich. No to qrwa, nie wywołujcie ich!!!

        Demona wywołał Indris, nie ja. Ja tylko komentuję, to co mnie na tym forum
        zbulwersowało.

        A za to skupcie się freemason i koledzy na obecnie
        ) funkcjonujących demonterach RP.

        Jak ja lubię, jak ktoś mi wyznacza kierunek moich zainteresowań:))) To nie
        czasy PRL, Panie szanowny! Mam prawo zajmować się czym chcę, również
        Jaruzelskim, Kiszczakiem, a nawet Myszką Miki. Nie wyłączając Kaczora Donalda i
        Kopciuszka oczywiście.

        Tylko, że Jaruzelskim i Kiszczakiem łatwo jest
        ) sobie gębę wytrzeć.

        Tego bym nie zrobił, bo cenię wrażenia estetyczne podczas spożywania posiłku.
        Poza tym nie ma w domu portretu Generała, więc sugestia jest bezprzedmiotowa.

        Iść 13.12. pod chatę generała i zapalić znicz. A nuż
        ) dziadzio z laseczką wyjdzie, to się go na oczach kamery popchnie!

        Oj, aż się wzruszyłem! To tam do takich incydentów dochodzi? Z tego co wiem
        Generał J-81 nie odważył się ani razu opuścić "chaty". Boi się siły swoich
        argumentów? Czy oddaje się wówczas innym rozrywkom?

        Gorzej, jak
        ) trzeba głośno powiedzieć, że ten i tamten są złodziejami, bandytami itd.,

        Rozumiem, że chodzi o polityków prawicy.

        ) rozwalającymi swoimi decyzjami gospodarkę, a tym samym RP.

        Ale to są dzieci Generała, to on ich wychowywał do przyszłego rządzenia krajem.
        A że w międzyczasie rozpadł sie PRL i starzy działacze nie bardzo się
        sprawdzają w nowych czasach? Cóż, zawsze można zwalić na Buzka i Bauca, nie
        zapominając "o tym co musi odejść".

        ) A co do p.Religi. Wyraźnie widać, że służba zdrowia jest w katastrofalny
        sposób
        )
        ) niedoinwestowana.

        Nie dzięki Relidze chyba, tylko pewnemu pułkownikowi (nie: Kuklińskiemu rzecz
        jasna:))).

        Powinna mieć ona tyle siana, by p. prof. skupił się na
        ) naszych serduszkach, lecząc je, a nie: wzmagając swoimi oświadczeniami nasze
        ) ciśnienie, któreg
      • freemason Pepiryna w krainie guseł cd. 21.02.04, 00:57
        Gość portalu: piperyna napisał(a):

        Powinna mieć ona tyle siana, by p. prof. skupił się na
        > naszych serduszkach, lecząc je, a nie: wzmagając swoimi oświadczeniami nasze
        > ciśnienie, którego nasze sfatygowane pompki mogą nie strawić.

        Krzyknijmy więc z całych sił! Lekarze do chorych, studenci do nauk, a księża na
        księżyc! Religa do Anina, a nie tam o Kuklińskich się wypowiadać!

        > Freeman! Ty nie jesteś wolnym człowiekiem.

        Freeman to nie mój pseudonim.

        Ty jesteś zakładnikiem swojej
        > własnej niechęci, a właściwie nienawiści i to w dodatku do tego, co już było.

        Widzę, że jakąś psychoanalizę rozpoczęliśmy? Nie mam nic na przeciw, wolałbym
        jednak się najpierw położyć na kozetce, panie doktorze. Tam się trochę
        wygodniej szpera po zakamarkach swojej pamięci niż siedząc przed monitorem.

        > Sądzę, że w Twoim życiorysie jest jakaś zadra, która uniemożliwia Tobie
        > swobodne i niezależne główkowanie.

        To mi pachnie książkami Szyszkowskiej albo nawet Freduem. Mam nadzieję, że nie
        powiesz mi za chwilę, iż w dzieciństwie byłem molestowany przez jakiegoś
        generała i stąd moja niechęć do WJ?

        Wyrwij ją chłopie!

        A to już chyba niesmaczne.

        Bardzo mi się podoba
        > cytat, jaki zamieszczasz w swoich wypowiedziach. Spodziewam się, że może to
        być
        >
        > Gierek(?).

        Józef Wissarionowicz Stalin wypowiadający się na temat usunięcia Jeżowa z
        Politbiura. Dotrzymał słowa? :)))))

        Rewanżuję się innym(z przekory też nie podam autora): "takie widzi
        > świata koło, jakie tępymi zakreśla oczy" - co dedykuję zwłaszcza Kaczyńskim,
        > Macierewiczowi i innym z koła TKM.

        Kaczyński i Macierewicz to nie moja bajka, znam jednak takich, co nas bardziej
        wykańczają psychicznie (zgadnij kotku, kogo mam na myśli?)
        • freemason I gdzie podziali się nasi wspaniali dyskutanci? 24.02.04, 18:05

          • Gość: Emeryt Re:Nie wywołuj wilka z lasu, bo będzie jak IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.02.04, 18:42
            w starym dowcipie. Dpokojna egzystencja na forum wymaga przestrzegania n/w
            zasad:
            1.Nie myśl.
            2.Jeśli myślisz nie pisz.
            3.Jeśli myślisz i piszesz, nie podpisuj swoim nickiem.
            4. Jeśli myślisz,piszesz i się podpisujesz to się nie dziw. :)
            Pozdrawiam.
          • Gość: Camille~Pissarro Są jeszcze inne ważne rzeczy poza internetem IP: *.chello.pl 24.02.04, 19:25
            To praca zawodowa , która w dzisiejszych czasach wymaga pełnej dyspozycyjności
            a ponadto rodzina i dobra beletrystyka czy periodyki.Wydaje mi sie , że aby
            miec podstawy do sensownych wypowiedzi to jednak trzeba zapoznać sie nie tylko
            ze swoimi osądami i intuicją ale z innymi , którzy zajmują sie tym zawodowo.
            Ponadto są inne ciekawe wątki na FK i innych.
            Są niektórzy na tym Forum , którzy wykorzystując swoją dogłębną wiedzę w
            zakresie filozofii ( jak najbardziej to akceptuję ) kreślą logicznym i bardzo
            ładnym językiem opinie, które dezawuują stanowisko tych , którzy maja
            przeciwne zdanie , określajac ich przy tym w sposób jednoznaczny i moim zdaniem
            godzącym w ich dobre imię( pomimmo wspaniałej retoryki - nie ma tu oczywiscie
            mowy o "Emerycie" czy "peperinie" ).Moim zdaniem jest to mimo wszystko
            naduzycie i nie chodzi mi tu o ich własne poglądy ( jestem w stanie to
            zrozumieć ) tylko o określenie miejsca tych co jednak w sprawie R.kuklińskiego
            mają odrębne zdanie.Szkoda , że moj dziadek , który był przedwojennym oficerem
            już nie żyje , bo był dla mnie w sprawach militarnych a także politycznych
            moim "guru" - myśle jednak, że jego stanowisko w stosunku narzuconego porządku
            było jednoznaczne ( oczywista negatywne ) , to w tej kwestii pogląd dziadka
            byłby zblizony do mojego. Ale nie można stosowac takich sylogizmów, gdyby żył
            byłbym pewnie w lepszej sytuacji znajac jego stanowisko w omawianej sprawie.
            Tak jak napisałem w jednym z moich poprzednich post'ów dla mnie sprawa
            stosunku do R.Kuklińskiego jest swojego rodzaju testem na afirmacje lub
            dezaprobatę dla okresu PRL'u i tym czym było LWP.Nie wiem czy widziałes artykuł
            we "WPROST" o tym jaki stosunek ma T.Lis ( nota bene jestem w trakcie czytania
            jego ostatniej pozycji, też pouczająca ) w podnoszonej kwestii.

            Pozdrawiam
            • Gość: Emeryt Re: Sprawa jest prosta jak precel IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.02.04, 20:15
              Rolnikpolski w wątku "Pułkownik Ruliński ocalił Polskę" napisał: Dzięki
              informacjom pułkownika Stany Zjednoczone mogły przeciwdziałać ofensywie
              rosyjskiej przekształcając Polskę w rejon skażony /precyzyjne uderzenia
              atomowymi pociskami armatnimi i rakietowymi/. Chroń nas Panie Boże przed taką
              pomocą. W tej sprawie nic już nie komentuję, nie myślę i nie piszę. Dzięki
              pomocy pana pułkownika o mało co mój kraj nie został unicestwiony. Jeżeli pan
              pułkownik coś ocalił to może Stany Zjednoczone. Do czego zresztą jako zawodowy
              oficer US Army miał obowiązek.
              • freemason Re: Sprawa jest prosta jak precel 24.02.04, 20:29
                Gość portalu: Emeryt napisał(a):

                > Rolnikpolski w wątku "Pułkownik Ruliński ocalił Polskę" napisał: Dzięki
                > informacjom pułkownika Stany Zjednoczone mogły przeciwdziałać ofensywie
                > rosyjskiej przekształcając Polskę w rejon skażony /precyzyjne uderzenia
                > atomowymi pociskami armatnimi i rakietowymi/. Chroń nas Panie Boże przed
                taką
                >
                > pomocą. W tej sprawie nic już nie komentuję, nie myślę i nie piszę. Dzięki
                > pomocy pana pułkownika o mało co mój kraj nie został unicestwiony. Jeżeli
                pan
                > pułkownik coś ocalił to może Stany Zjednoczone. Do czego zresztą jako
                zawodowy
                > oficer US Army miał obowiązek.

                No właśnie pułkownik od perspektywy tej wojny nas właśnie uchronił. Rozumiem,
                że twierdzisz, że gdyby ZSRR militarnie rósł w siłę, do III wojny światowej by
                nie doszlo. Twoje święte prawo. A rolnikpolski powinien zmienić swojego nicka
                na "radziecki.kołchoźnik", byłoby bardziej klarownie.

                PS. Ta opowiastka o możliwym skażeniu atomowym Polski na skutek działalności
                Kuklińskiego od Kiszczaka Czesława pochodzi. Każdy ma taki autorytet ds.
                wojskowości, na jaki sobie zasłużył. Ja w grze tow. Czesława nie mam zamiaru
                brać udziału:))
                • Gość: Emeryt Re: Sprawa jest prosta jak precel IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.02.04, 00:18
                  A kto nas uratowal przed III-cią wojną światową w konflikcie kubańskim.
                  Oglądałem Discovery. Angole twierdzą, że to ich eskadry nosicieli bomb
                  atomowych postawione do dyspozycji sojusznika spowodowały, że gensek Chruszczow
                  podjął decyzję o wycofaniu swoich rakiet z Kuby. Jak to mówili: ojców sukcesów
                  jest wielu, a matka porażek jedna.
                  Pozdrawiam.
                  -Świat jest wielki, a mój rozum tego nie ogarnia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka