Gość: myślący
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
24.02.04, 14:15
No proszę, czyli sąd wie gdzie jest dyrygent (w szpitalu zakaźnym) i o żadnym
szukaniu nie ma mowy. Tymczasem różni idioci na wątku "Sąd szuka dyrygenta"
snują teorie ile Wojciech K. zapłacił za swoją wolność.