Dodaj do ulubionych

znak czasów

15.04.10, 16:19
Coś wam powiem - kiedy mama do mnie zadzwoniła i zapytała, czy
wybieram się na pogrzeb pary prezydenckiej na Wawel, zapytałem
zdziwiony, czy po to tylko ich tu będą wieźć, żeby w Katedrze
Wawelskiej odprawić uroczystości. Nie mogłem uwierzyć, że chcą ich
tu pochować - z całym szacunkiem do tragizmu okoliczności, w których
zginęli.
W pierwszym odruchu emocji dołączyłem nawet na facebooku do grupy
Nie dla pochówku na Wawelu. No bo ten prezydent, poza niepotrzebną,
acz tragiczną śmiercią, niczym szczególnym się nie wyróżnił. Gorzej,
wyróżniał się na niekorzyść, ale nie czas na dyskusje o tym.

Co chcę jednak powiedzieć - nie zamierzam pomimo to wszystko
protestować pod kurią. Pomyślałem, że to taki znak czasów, kiedy to
emocje rządzą miast rozumu. Kiedy przedstawiciel Kościoła chce się
ogrzać w ciepełku zniczy zapalonych ofiarom. Kiedy brat prezydenta
wykorzystuje tragedię dla celów politycznych. Nie ma się o co
złościć. Na jakość naszego życia to i tak nie ma wpływu, a potomni
to ocenią. Pewnie zresztą na Wawelu więcej takich
nienajwyśmienitszych ludzi leży.
Obserwuj wątek
    • ukos Ot, kolega Korybuta 15.04.10, 16:44
      Korybut prawie równie beznadziejny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka