Dodaj do ulubionych

Zapis wywiadu z generałem szoferem. ZGROZA!

01.05.10, 23:57
Nie wiem jak to skomentować.

"Nie wiem, nie wiem, to nie my to oni [MON]."

Nikt, ale to nikt nie pilnował Sowietów na miejscu katastrofy.
wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Szef-BOR-wizyta-prezydenta-w-Katyniu-nie-byla-oficjalna-ochroniarzy-bylo-dwoch,wid,12220307,wiadomosc.html
Dziękuję za usunięcie wątku z prowokacyjnymi słowami. Niestety jutro cała
diecezja je usłyszy.
Obserwuj wątek
    • wyluzowana.kaczka Re: Zapis wywiadu z generałem szoferem. ZGROZA! 02.05.10, 00:13
      p.heniu napisał:

      > Nie wiem jak to skomentować.
      >
      Cale szczescie,ze nie chcesz. Tak trzymaj.
      • p.heniu Re: Zapis wywiadu z generałem szoferem. ZGROZA! 02.05.10, 09:37
        Umiesz czytać?
        Nie umiem!
        Nie umiem, nie używając słów powszechnie uznanych za obelżywe.
        • wyluzowana.kaczka Re: Zapis wywiadu z generałem szoferem. ZGROZA! 02.05.10, 10:28
          Tak,tak. 2 BORowcow mialo zebrac wszystko do koszyka i ukryc to przed FSBowcami
          na rosyjskim wojskowym lotnisku. Wiara w cuda to typowy znak oszolomstwa.
    • wariant_b Re: Zapis wywiadu z generałem szoferem. ZGROZA! 02.05.10, 00:43
      Porażające.
      • ajr-on Re: Zapis wywiadu z generałem szoferem. ZGROZA! 02.05.10, 09:07
        Od początku uważałem, że to był zamach zaplanowany dużo wcześniej
        właśnie na tę wizytę w Katyniu.
        2 oficerów BOR na miejscu w Smoleńsku, brak osłony
        kontrwywiadowczej, rzekomo "prywatna wizyta" Prezydenta. Pytanie kto
        zyskał na tej katastrofie i dla kogo Ci ludzie stanowili zagrożenie ?
        Odpowiedż nasuwa się natychmiast. Peerelowskie służby, które całkiem
        dobrze miały się również w III RP, WSI było strukturą, która w
        najmniejszym stopniu nie podlegała kontroli po 1989 roku.
        • man_sapiens Re: Zapis wywiadu z generałem szoferem. ZGROZA! 02.05.10, 12:03
          Jedynymi ludźmi, którzy mają korzyści ze śmierci Lecha Kaczyńskiego jest
          Jarosław "300zł" Kaczyński i Zbigniew Ziobro.
          chyba, że Lech Kaczyński zostawił jakiś wielki spadek. Wiesz coś o tym?
        • dziobak.brunatny To niewątpliwie spisek i zemsta Macierewicza, bo 02.05.10, 13:15
          został przez Kaczyńskich odsunięty ...
    • zgred-zisko Re: Zapis wywiadu z generałem szoferem. ZGROZA! 02.05.10, 09:45
      No przecież pisałem nie dalej jak wczoraj, że nasze władze zrobiły
      błąd. Natychmiast po katastrofie, Polska powinna była wysłać brygadę
      komandosów, opanować lotnisko (sam Smoleńsk już raz zdobywaliśmy i
      nawet nieźle nam poszło), aresztować obsługę i nie dopuszczać na
      miejsce żadnego Rosjanina. Następnie trzeba było zebrać wszystkie ślady
      i szczątki ludzkie, i wywieźć chyłkiem do Polski - ostrzeliwując się w
      razie potrzeby.
      • zgred-zisko Re: Zapis wywiadu z generałem szoferem. ZGROZA! 02.05.10, 09:48
        No i jeszcze ciekawostka. BOR-owóców było dwóch, ale zginęło siedmiu.
        • p.heniu Re: Zapis wywiadu z generałem szoferem. ZGROZA! 02.05.10, 09:55
          Funkcjonalny analfabeta. Rozumiesz tekst pisany? Na miejscu, w PGR Siewiernyj
          czekało dwóch.
          • zgred-zisko Re: Zapis wywiadu z generałem szoferem. ZGROZA! 02.05.10, 10:01
            A po co panie profesorze potrzeba było więcej, skoro siedmioro było w
            samolocie?
      • p.heniu Re: Zapis wywiadu z generałem szoferem. ZGROZA! 02.05.10, 09:53
        Popatrz. Masz podobne zdanie jak Czempiński.
        Nie mógł się nadziwić, że kontrwywiad nie znalazł się natychmiast na miejscu i
        nie pozabierał zabawek. Jeszcze bezczelnie zauważył, że na miejscu akcją
        powinien kierować Klich.
        • zgred-zisko Re: Zapis wywiadu z generałem szoferem. ZGROZA! 02.05.10, 10:04
          Kontrwywiad (mamy jeszcze coś takiego?), to mało. Lotnisko należało
          opanować. Na czele oddziałów szturmowych mógłby stać pan Kowal z
          kancelarii prezydenta. Nie dalej jak wczoraj mówił, co należało zrobić.
          • p.heniu Re: Zapis wywiadu z generałem szoferem. ZGROZA! 02.05.10, 10:12
            Oczywiście należy poczekać jak FSB osuszy i wyczyści z błota komórki laptopy
            system tajnej łączności i inne fanty.
            Podejrzewam, ze szybciej na miejscu był Mossad niż polski kontrwywiad.

            Jakoś przy białoruskim samolocie, który się robił w Radomiu, natychmiast
            znalazły się białoruskie służby.
            • pies.na.czarnych Re: Zapis wywiadu z generałem szoferem. ZGROZA! 02.05.10, 10:19
              p.heniu napisał:

              > Oczywiście należy poczekać jak FSB osuszy i wyczyści z błota
              komórki laptopy
              > system tajnej łączności i inne fanty.
              >

              Kilka zakonnic na miejscu i FSB nie mialoby szans. Dziewuchy caly
              samolot pod kieckami wynioslyby do Polszy.
            • zgred-zisko Re: Zapis wywiadu z generałem szoferem. ZGROZA! 02.05.10, 10:23
              Jeżeli ci panowie zabrali na wyprawę do Katynia, dokumenty mogące
              interesować jakikolwiek wywiad, to chyba parę osób (z tych pozostałych
              przy życiu) powinno natychmiast trafić do kryminału a odpowiedzialne
              służby powinny zostać rozwiązane.
      • pies.na.czarnych Re: Zapis wywiadu z generałem szoferem. ZGROZA! 02.05.10, 10:15
        > Następnie trzeba było zebrać wszystkie ślady
        > i szczątki ludzkie, i wywieźć chyłkiem do Polski - ostrzeliwując
        się w
        > razie potrzeby.

        No, to bez kilku zakonnic nie poradzili by sobie.
    • p.heniu Protegowany Wachowskiego, Sobotki i gen. Mozgawy 02.05.10, 09:45
      Czy z powyższych referencji można uznać, że Janicki za Kaczorem nie przepadał?
      Dlatego szemranemu generałowi ufa gdański footbolista!
    • sodoma4 Opieka ‘nocnej zmiany’ nad prezydentem. 02.05.10, 10:29
    • kora3 Co z BBN ? 02.05.10, 11:04
      Bardzo chaotyczne wypowiedzi pana generaeła - fakt.
      ktokolwiek ma do czynienia z mundurowymi wie jednak, ze w tych
      formacjach dywagowanie, a nade wszystko wchodzenie w czyjes
      kompetencje i uch ocene raczej publicznie w gre nie wchodzi.
      Czytając to pare rzy odniosłam wrażenie, ze generał jednak wiedział
      o tych dowódcach, ale ...czy smiałby się wychylac z radami na ten
      temat do kancelarii prezydenta? No raczej nie, tym bardziej, ze
      byłby by to włąsnie tylko rady, a nie wymaganie procedur, ot takie
      tam powiedzenie "no jak mzna tylu w jeden samolot"? - nie majac
      kompetencji do oficjalnego wystepowania w tej sprawie nie sądze, by
      sie za to brał.

      Przyznam się, ze jestem zaskoczona bardzo, że nadal nikt nie umiał
      przedstawic zadnego dokumentu, który jasno i wyraźnie stwiedzałby,
      ze :BOR, albo MON, albo obie te instytucje mają kompetencje do
      akceptowania listy pasazerów prezydenckiegi lotu. wydaje się to b.
      proste, bo przeciez prawo w tym zakresie na pewno nie ejst tajne, a
      ono dosc jasno powinno precyzowac kto ma do czego kompetencje i
      jakie.

      Dziwi mnie też, ze nikt nie wspomina o zadaniach i kompetencjach
      BBN, którego szef sp. A. Szczygło był tez tam na pokładzie. A o ile
      wiem, BBN jest własnie taka "reką" przydenta w zakresie zwiechnosci
      tegoż nad Siłami Zbrojnymi.
      Na logike to BBN powinien akceptować, albo nie obecnosc wszystkich
      dowódców na jednym pokładzie. Ale czy jest jakaś procedura w tym
      zakresie - nie wiadomo. Jedno jest pewne, szef BBN NA PEWNO
      wiedział,ze wszyscy dowódcy lecą jedna maszyną bo on nia też
      poleciał i zwyczajnie ich widział.

      Myele, ze z całym szacunkiem dla wszystkich forumowiczów, niektórzy
      z was wypowiadają sie, jakby jeszcze do szkoły chodzili i nigdy nie
      pracowali.
      A ktokolwiek pracował kiedykolwiek jakos na powaznie, w firmie o
      okreslenych strukturach i kompetencjach tychze, zwłascza tam, gdzie
      nosi mie np. mundury:), wie, ze jesli ma się okreslony zakres
      obowiazków i kompetencji, to się ich nie przkracza.

      Co do zamachu - cóż wykluczyc nie mozna niczego na razie. Ale jesli
      to zamach, to najgłupszy w historii nowozytnej polityki.
      • p.heniu Re: Co z BBN ? 02.05.10, 11:17
        Generałowie, dowódcy sił zbrojnych podlegają Klichowi nie BBN. To dowództwo sił
        zbrojnych trzeba przewijać i karmić butelką. Poza tym jakie przepisy złamano,
        kto jest od pisania regulaminów dla jednostek wojskowych?
        • wyluzowana.kaczka Re: Co z BBN ? 02.05.10, 11:37
          No, panie Heniu, ale z reka na sercu (czy gdzie pan tam chce), kto w Polsce
          sprzed 10 kwietnia wiedzial i czynil wszystko najlepiej,nie ogladajac sie na
          wszelkiej masci formalnosci? No kto?;)))
          • p.heniu Re: Co z BBN ? 02.05.10, 11:40
            Palikot lub Niesiołowski. Wybór należy do Ciebie.
        • kora3 No ja własnie pytam :) 02.05.10, 11:41
          o BBN na ich osficjalnej stronie "stoi" tak:
          www.bbn.gov.pl/portal/pl/18/1287/Misja_BBN.html
          oto fagment:

          Zadania Biura Bezpieczeństwa Narodowego wynikają również z
          konstytucyjnej funkcji Prezydenta, który jest najwyższym
          zwierzchnikiem Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej.

          Nie sugeruja, jak to nalezy interpretowac:) Bo nie wiem:)

          Ale jakos mam wrazenie, ze ci co powinni wiedzieć konkretnie KTO i
          w JAKIM ZAKRESIE ma wpływ na skład personalny samolotu, którym leci
          prezydent RP (mam na mysli skład pasazerski, bo za BOR-owików
          odpowiada BOR, a za załoge - MON i to jest jasne i logiczne)nie
          umieja konkretnie przytoczyc odpowiedniego przepisu, procedury.

          I nie umieja tego zrobic ani atakowani, czyli BOR i MON, ani
          atakujący ich za niekompetencje.

          Po katastrofie Casy została wprowadzona procedura, ze zaden dowódca
          nie lata z pierwszym zastepcą. No i nie poleciał zaden.
          Procedura ma na celu zachowanie ciagłosci dowództwa. Procedura jest
          wojskowa, a lot był cywilny. Ale i tak nie została złamana.
          Najwyraźniej, wszystko wskzauje na to, ze NIE MA procedury, która
          zabrania latania wszystkim dowodcom (bez zastepców rzecz jasna)
          razem. Powinna być , to TERAZ wszyscy wuemy i rozumiemy. Ale jesli
          jej nie było 10 kwietnia, to MON nie mógł zabronić gnerałom poleciec
          jednym samolotem, bo ...na jakiej podstawie?
          zwaz, ze nie prezydent i jego kancelaria byli skonfliktowani z
          oczywistych przyczyn z rzadem. To ne byli kumple, którzy sobie
          pogadali: słuchaj Leszek, no nie bierz wszystkich genrałów na
          pokład, bo wiesz, w razie "wu"...
          Jakby Klich wystąpił z takim tekstem , tylko bardziej oficjalnie NIE
          MAJĄC di tego podstaw, zaraz by sie taki szum zrobił, ze az by
          huczało. Byłoby, ze rzad chce ograniczac zwierzchnika sił zbrojnych
          w kontaktach z dwództwem i zapraszaniu go gdzie chce. pewnie
          pojawiłyby się głosy, ze rzad straszy prezydenta w zawoalowany
          sposób.


          Ale BBN NIE BYŁ skonfliktowany z prezydentem, wrecz przeciwnie, to
          JEMU podległa jednostka. Czy BBN AKCEPTUJE z urzedu listy pasazerów
          prezydenckich lotów - jak wspomniałam, nie wiem. Natomast
          jako "prezydenckie ramie" w zakresie zwierzchnosci prezydenta nad
          SZ, mógłby ZASUGEROWAC, ze pomysł zapraszania wszystkich na jeden
          pokład nie jest za...stym pomysłem. Czy ktos o tym pomyslał? A jesli
          nawet, to czy miałby odwage o tym powiedzieć?

          Wszyscy wiemym, ze z całym szacunkiem, ale śp. p. prezydent wszedzie
          weszył spiski, próby zdyskredytowania go, osmieszenia, a jesli ktos
          sie z nim nie zgadzał merytorycznie, uwazał to za osobistą
          złośliwosc. odmowa pilota ws. lotu do tbilisi też była przez niegi o
          u jego partyjnych kolegów jawnie nazywana tchórzosrwem, a postawa
          Klicha w całej sprawie nagonką na pana prezydenta.
          W tej sytuacji trudno się dziwic, ze kto nie miał z mocy prawa
          kompetencji do uwag ws. listy pasazerów, prywatnie tego nie czynił.
        • pies.na.czarnych Re: Co z BBN ? 02.05.10, 11:52
          p.heniu napisał:

          > Generałowie, dowódcy sił zbrojnych podlegają Klichowi nie BBN. To
          dowództwo sił
          > zbrojnych trzeba przewijać i karmić butelką. Poza tym jakie
          przepisy złamano,
          > kto jest od pisania regulaminów dla jednostek wojskowych?

          Zapomniales o tym, ze to panprezydent byl naczelnym wodzem?
          • kora3 Nadal nie mogę wyjsc z podziwu::) 02.05.10, 12:14
            ze NADAL nikt nie umie przytoczyć: ustawy, dyrektywy, procedury
            precyzujących jaki wpływ i kto ma na to, jaki skład psażerski jest
            na pokładzie takiego samlotu, poza borowikami i załogą!

            Liste pasazerów na pewno tworzy Kancelaria Prezydenta, ale kto u
            licha ja AKCEPTUJE i jakie wzgledem jakich pasazerów ma
            kompetencje?

            Kto WIEDZIAŁ ze na pokładzie bedą generałowie, wszystcy poniekąd
            nie ma znaczenia! Pytanie kto móggł, albi nie mógł miec na to wpływ
            i w jakim zakesie!
            Czy MON , a rym samym Klich miał jakiekolwiek kompetencje, by
            sprzeciwić się wspólnemu lotowi generałów? Na podstawie jakiej
            procedury tego zabraniającej? Czy BOR miał takie kompetencje? Na
            podstweie jkaiej procedurry? Czy BBN, na podstwie jakiej procedury?

            wszystko jedno kto uwazał za głupie to, ze lecą razem! wazne kto
            miał kompetencje i jakie do zakwestionowania tej listy!
            • pies.na.czarnych Re: Nadal nie mogę wyjsc z podziwu::) 02.05.10, 12:53
              > wszystko jedno kto uwazał za głupie to, ze lecą razem! wazne kto
              > miał kompetencje i jakie do zakwestionowania tej listy!
              >

              Nawet gdyby byly przepisy i ktos mialby kompetencje w tej sprawie to
              przymknieto by na to oko. Nikt nie chcialby byc oskarzony przez
              kaczusia o zdrade stanu i probe przeszkodzenia w jego "swietej
              misji".
              W sprawie uczestnictwa w posiedzeniach UE wszystko bylo na papierze i
              co sie dzialo?
              • kora3 Re: Nadal nie mogę wyjsc z podziwu::) 02.05.10, 12:56
                ale nie powinno sie przymykac oka, jesli przymykani, to na swoja
                odpowiedzialnośc.
                Ja czekam na pokazanie sensownych dokumentów jasno okreslających kto
                za te liste i w jakim zakresie odpwowiadał:)

                Rozumiem, ze jesli MON i Klich to on nie jest zainteresowany
                ujawnianiem takiego przepisu, ale czemu strona atakująca go nie
                ujawnia go?
                • pies.na.czarnych Re: Nadal nie mogę wyjsc z podziwu::) 02.05.10, 13:01
                  kora3 napisała:

                  > ale nie powinno sie przymykac oka, jesli przymykani, to na swoja
                  > odpowiedzialnośc.
                  > Ja czekam na pokazanie sensownych dokumentów jasno okreslających
                  kto
                  > za te liste i w jakim zakresie odpwowiadał:)


                  BBN. W dodatku ich szef widzial na wlasne oczy kto leci.


                  >
                  > Rozumiem, ze jesli MON i Klich to on nie jest zainteresowany
                  > ujawnianiem takiego przepisu, ale czemu strona atakująca go nie
                  > ujawnia go?

                  Jak mogl Klich znac liste skoro trzy godziny po wypadku kancelaria
                  prezydenta jeszcze jej nie potrafila znalezc, a jak znalezli to sie
                  okazalo, ze sa na niej osoby, ktore "przezyly" :p
                  • kora3 Re: Nadal nie mogę wyjsc z podziwu::) 02.05.10, 13:10
                    pies.na.czarnych napisała:

                    > kora3 napisała:

                    > BBN. W dodatku ich szef widzial na wlasne oczy kto leci.

                    niewykluczone, ale ja oczekuję konkretu:0 w postaci odpowiedniej
                    oficjalnej ustawy, procedury.
                    Moze byc tak, ze NIKT nie miał z mocy prawa ingerować w liste. coraz
                    bardziej mi na to wyglada. MON obowiazują procedury wosjkowe, a te
                    zabraniają lotu diwódcy z pierwszym zastepcą. tu nie zostało to
                    złamane.
                    >
                    > Jak mogl Klich znac liste skoro trzy godziny po wypadku kancelaria
                    > prezydenta jeszcze jej nie potrafila znalezc, a jak znalezli to
                    sie
                    > okazalo, ze sa na niej osoby, ktore "przezyly" :p


                    Hmm no to też zastanawiające. Al nie tak bardzo. Liste ze składem
                    faktycznym sprawdzał BOR-owik, który też poleciał. wzycsy
                    pasazerowie poza prezydencka parą musza stawic sie wczesniej i są
                    sprawdzani. W tej sytuacji trudno było wiedziec, ze jakas tam
                    kobitka z rodzin katyńskich zdaje sie, się rozmysliła.
                    Wszelako wygląda na to, ze Kancelaria WCALE nie miała pod reką listy
                    pasazerów, a liste składu delegacji!

                    wnosze to z tego, ze "usmiercono" Bahra. Ambasador nie lata z
                    prezydentem swego kraju, ale wita go na miejscu w kraju, gdzie pełni
                    słuzbę. Był na miejscu i to było na liscie zaznaczone gwiazdką. :)
                    ale lista pewnie została mediom - prawdopodobnie nieoficjalnie -
                    przekazana faksem, a ten róznie moze działac. gwiazdka przy Bahrze
                    nie była widoczna, moze i legenda nie była, a dziennikarz który to
                    odebrał nie pomysła, ze przecież ambasador na miejscu wita.
                    • pies.na.czarnych Re: Nadal nie mogę wyjsc z podziwu::) 02.05.10, 13:17
                      > niewykluczone, ale ja oczekuję konkretu:0 w postaci odpowiedniej
                      > oficjalnej ustawy, procedury.

                      Mysle, ze czegos takiego nie ma na papierze.

                      > W tej sytuacji trudno było wiedziec, ze jakas tam
                      > kobitka z rodzin katyńskich zdaje sie, się rozmysliła.

                      :))))))))))) Pozycja nr8 na liscie i
                      wszystko jest jasniesze :))))
                      • wyluzowana.kaczka Re: Nadal nie mogę wyjsc z podziwu::) 02.05.10, 13:22
                        pies.na.czarnych napisała:

                        Znaczy umarl i zmartwywstal? Moze zostac krolem Polski.;)
                      • kora3 Re: Nadal nie mogę wyjsc z podziwu::) 02.05.10, 13:24
                        jesli nie ma czegoś na ppapierze, to tego nie ma bracie:)
                        To nie kuplowskie pogaduszki kto o ma kupić na grill, tylko
                        procedury, za których rzekome złamanie teraz się sciga. Tylko nikt
                        nie umie ich podać.

                        A w zwiazku z tym, ze Sasin był na liscie. No i ? nie poleciał i ..?
                        • p.heniu Re: Nadal nie mogę wyjsc z podziwu::) 02.05.10, 13:36
                          sie ściga. Widzę, że się ściga Kancelarię prezydenta i w tym kierunku podąża
                          MOnika, jednak...
                          Jednak jest coś takiego jak zasady sztuki lekarskiej, wojskowej itd. One nie są
                          wyszczególnione w regulacjach prawnych w sposób enumeratywny. Wynikają z norm
                          sformułowanych ogólne. Nie sposób bowiem przewidzieć każdego stanu faktycznego i
                          prawo do tego nie aspiruje.
                          • kora3 Re: Nadal nie mogę wyjsc z podziwu::) 02.05.10, 14:05
                            p.heniu napisał:

                            > sie ściga. Widzę, że się ściga Kancelarię prezydenta i w tym
                            kierunku podąża
                            > MOnika, jednak...


                            a ja odnoszę wrazenie, ze się robi z Klicha kozła ofiarnego nie
                            umiejąc podać żadnych procedur, które miał złamac, jak dotąd.

                            nie chodzi o nasze wrazenia, a o fakty panie heniu.
                            A te na razie sa takie, ze nikt nie uemie powiedziec kto i jakie
                            procedury złamał.

                            > Jednak jest coś takiego jak zasady sztuki lekarskiej, wojskowej
                            itd. One nie są
                            > wyszczególnione w regulacjach prawnych w sposób enumeratywny.
                            Wynikają z norm
                            > sformułowanych ogólne. Nie sposób bowiem przewidzieć każdego stanu
                            faktycznego
                            > i
                            > prawo do tego nie aspiruje.


                            Rozumiem ze zmierzasz do tego,ze zabranie na pokład jednego samolotu
                            tylu dowódców jest sprzeczne ze zdrowym rozsadkiem. Owszem. w pełni
                            sie zgadzam. Tylko znóe pojawia się stare pytanie: kto muał sie nim
                            wykazywac i jakie miał mozliwosci?

                            liste jak mowisz układa Kancelarua Prezydenta, zakładając, ze nie ma
                            zadnych procedur dot. wspólnego lotu tylu dowódców na raz, wykazała
                            się ona brakiem zdrowego rozsadku, nieprawdaż? No tak.
                            Ale jak mówisz MON miał liste a tez nie zaoponował przeciw takiemu
                            składowi. Pytanie jakie miał MON mzliwosci. Jesli nie ma zadnych
                            procedur, to wyłacznie wyrazenie prywatnie zdania.
                            • dziobak.brunatny Klich to nie kozioł, to sprawca ... 02.05.10, 16:04
                              ... Twoje dociekania odnośnie konkretnej podstawy prawnej zachowań Klicha są o tyle chybione, że miał obowiązek przestrzegać przepisów wojskowych, które w pewnej części mają klauzule niejawności.
                              Odnośnie sporządzenia listy jestem pewien, że musiała być sporządzana przez jakiegoś podrzędnego pracownika Kancelarii Prezydenta wg wytycznych które otrzymał.
                              Nic mnie jednak tak nie rozbawiło, jak paniczna próba zrzucenia odpowiedzialności przez generała BOR ... zresztą tych odpowiedzialnych jest cała masa, bo takie są zawsze skutki arogancji władzy ...
                              • kora3 Brak jakichkolwiek dowodów 02.05.10, 16:15
                                dziobak.brunatny napisał:

                                > ... Twoje dociekania odnośnie konkretnej podstawy prawnej
                                zachowań Klicha są o
                                > tyle chybione, że miał obowiązek przestrzegać przepisów
                                wojskowych, które w pew
                                > nej części mają klauzule niejawności.


                                aaaa ale ty je znasz i wiesz? a czemu to procedura mówiaca o tym ,ze
                                dowódca nie moze latac z pierwszym zastepca jest jak widać jawna, a
                                nuby ta, ze dowódcy nie moga latac razem nie?:)
                                a czemu oskarzający Klicha nie mówią,ze zaniedbał procedury objete
                                klauzula niejawnosci i nie pokaza tychze procedur premerowi np? albo
                                pełniocemu obowiazki zweirzchnika sił zbrojnych? :)


                                > Odnośnie sporządzenia listy jestem pewien, że musiała być
                                sporządzana przez jak
                                > iegoś podrzędnego pracownika Kancelarii Prezydenta wg wytycznych
                                które otrzymał
                                > .

                                ale to nie ma znaczenie przez kogo z kanclarii została sporzadzona,
                                moga i przz sekretarkę. Wazne kto ja zatwierdzal i napodstawie
                                jakich procedur, o ile takowe istnieją:)

                                > Nic mnie jednak tak nie rozbawiło, jak paniczna próba zrzucenia
                                odpowiedzialnoś
                                > ci przez generała BOR ... zresztą tych odpowiedzialnych jest cała
                                masa, bo taki
                                > e są zawsze skutki arogancji władzy ...


                                a masz moze link do dikuentacji, która mówi, ze to BOR zatwierdza i
                                ma prawo weryfikacji list psazaerów sporządzonych przez kancelarie
                                VOP-a?

                                Podesluj, jesli masz:)

                                Czlowieku, mozesz nienawidzic Klicha, rządu, kazdego - Twoje prawo.
                                Ja uwazam, ze jesli ktos jest za cos odpowiedzialny to powinien
                                tego dopilnować. Ani rządu, ani Klicha fanem nie ejstem, zadna
                                partia mi nie odpowiada :) ale trzymam się faktów, a nie symparii i
                                antypatii polotycznych, czy persolanych. jesli sa procedury a Klich
                                je złamał, albo niedopilnował ich przestrzegania to powinien zostać
                                przykładnie za to ukarany. al jesli nie ma takowych, albo ich
                                wypełnianie nie lezy w jego kompetencjach, to jest niewinny.

                                NKT z zarzucających mu bark weryfikacji listy nie umie przedstawic
                                zadnego dowodu, ze w ogóle do niego nalezy ta weryfikacja i na
                                jakiej podstawie. Póki tak jest wyglada to na robienie z niego kozła
                                ofiarnego.
                • p.heniu Re: Nadal nie mogę wyjsc z podziwu::) 02.05.10, 13:05
                  Listę pasażerów sporządziła Kancelaria prezydenta i przekazała jednostce
                  podległe MON. To proste. Wystarczy sprawdzić czy w związku z jej sporządzeniem
                  naruszono jakieś przepisy oraz kto jest odpowiedzialny za bieżące nadzór nad
                  bezpieczeństwem państwa jeżeli to ma być do czegoś przydatne. Nic trudnego.
                  • pies.na.czarnych Re: Nadal nie mogę wyjsc z podziwu::) 02.05.10, 13:11
                    p.heniu napisał:

                    > Listę pasażerów sporządziła Kancelaria prezydenta i przekazała
                    jednostce
                    > podległe MON. To proste.

                    Nie takie proste jakby ci sie wydawalo. Nawet gdyby ta lista zostala
                    przekazana to nie zawalnia z odpowiedzialnosci jej tworcy.
                    • kora3 a wg mnie to zależy Psie:) 02.05.10, 14:56
                      przepraszam , ale nie wiem jak się do Ciebie zwracac inaczej w
                      wołaczu, nie chciałabym, zebyś odbniółs jakieś niemiłe wrazenie!

                      A do meritum ... Zależy jakie kompetencje miał MON ws. listy.
                      a mógł miec rózniste:

                      - przyjecie jej do wiadomosci, czyli zadne
                      - akceptacja jej na podstawie procedur - jesli takowe istnueją
                      - akceptacja jej albo nie na podstawie widzimisua :)- jesli istnieje
                      procedura pozwalająca MON dowolnie skreslic z listy pasazerów
                      takowego lotu diwolna osobę

                      Jesli istnieje procedura wymagajaca akceptacji listy przez MON oraz
                      procedury zabraniające latania razem z soba, albo z prezydentem
                      wszystkich dowódców, to winę ponosi MON. I ma szczególne znaczenie
                      przekazanie mu tej listy.
                      • pies.na.czarnych Re: a wg mnie to zależy Psie:) 02.05.10, 15:05
                        > Jesli istnieje procedura wymagajaca akceptacji listy przez MON oraz
                        > procedury zabraniające latania razem z soba, albo z prezydentem
                        > wszystkich dowódców, to winę ponosi MON. I ma szczególne znaczenie
                        > przekazanie mu tej listy.

                        Gdyby takie procedury istnialy to byloby o nich bardzo glosno. PiC by
                        nie popuscil i Klich juz dawno poszedlby na zielona trawke.
                        Sa przepisy mowiace, ze nie moze latac szef z zastepca. Mysle, ze
                        nikt nie przypuszczal nawet, ze dojdzie do takiej glupoty - chociaz
                        po tym prezydencie nalezalo sie spodziewac wszystkiego - jaka
                        popelnila kancelaria pajacu. Brak rowniez dowodow na to, ze
                        ktokolwiek poza kancelaria znal te listy. Jak ci pokazalem wyzej to
                        wlasciwie nawet kancelaria nie wiedziala kto polecial. Sklad
                        wycieczki zmienial sie, a oficjalna lista nie byla updatowana. Typowy
                        kaczy balagan.
                        • kora3 Re: a wg mnie to zależy Psie:) 02.05.10, 15:13
                          pies.na.czarnych napisała:

                          >
                          > Gdyby takie procedury istnialy to byloby o nich bardzo glosno. PiC
                          by
                          > nie popuscil i Klich juz dawno poszedlby na zielona trawke.


                          ANO WŁASNIE! sorry za capsa, ale cały czas o to be :)

                          Klichowi zarzuca się niekompetencję i niedopełnienie obowiazków,
                          takze w zakresie listy pasazerów. zarzucają mu to Pisi, ale nie
                          podaja ZADNEJ procedury, której nie dopełnił. I nikt ich o podanie
                          ich nie prosi! to jest dla mnie niepojete!

                          wiesz, to czy ktos przypuszczał - wiadomo, ze nie. ale znów uparcie
                          ja chce wiedzieć:) czy MON znał te liste jesli MUSIAŁ znac, a jesli
                          nie, a musiał, to czemu się nie upominał. Jesli miał akceptowac to
                          na podsatwie jakis zasad i przepisów itd.
                          • pies.na.czarnych Re: a wg mnie to zależy Psie:) 02.05.10, 15:28
                            > wiesz, to czy ktos przypuszczał - wiadomo, ze nie. ale znów uparcie
                            > ja chce wiedzieć:) czy MON znał te liste jesli MUSIAŁ znac, a jesli
                            > nie, a musiał, to czemu się nie upominał. Jesli miał akceptowac to
                            > na podsatwie jakis zasad i przepisów itd.

                            Moim zdaniem oficjalnie nic nie zalatwiano. Kaczus i jego dwor byli
                            przeciez zawsze ponad wszystkim. To oni ustalali reguly gry. Klich
                            cos wiedzial od kolegi generala, ale nic oficjalnie. Wedlug przepisow
                            mon nie musi wiedziec kto leci. Podstawiaja samolot i zaloge to
                            wszystko. Wiedziec o wszystkim musi kontrwywiad i tutaj jest pytanie,
                            czy rozpierduszka jaka zrobil Maciorewicz miala wplyw na dobre
                            dzialanie tej sluzby?
                            Dziwie sie tylko dlaczego rzad nie kontratakuje. Maja wiele atutow w
                            reku i nic z tym nie robia. Moze czekaja na ostatni tydzien przed
                            wyborami? Teraz atakujac pis mogliby tylko narobic im slupkow. :p
                  • kora3 No własnie! 02.05.10, 13:15
                    przeciez to nic trudnego sprawdziwc czy i jakie przepusy obowiazują
                    Kancelarię Prezydenta przy sporządzaniu listy oraz czy i jakie
                    obowiązują MON przy jej akceptacji!

                    Jak mówilam - kompletnie nie ma znaczenia kto znał ten sklad i co
                    sobie o nim myslał prytwatnie. znaczenie ma kto miał na nia wpływ z
                    mocy prawa i jaki!

                    I nie rozumiem dlaczego skoro Klich jest winny niedopełnienia
                    procedur nikt tego nie pokaze czarno na buałym! Po prosyu
                    przytaczając odpowiedni przepis, procedure, ustep ustawy. dlaczego?
                    • p.heniu Re: No własnie! 02.05.10, 13:24
                      To właśnie jest pytanie. Czy kontrwywiad i wywiad powinny znać taką listę i ją
                      np. zaopiniować. Jeżeli tak to opinia o ile byłaby negatywna powinna wpłynąć do
                      tego kto listę układał.

                      To ważna jednak poboczna kwestia. Pierd.. lca ma na jej punkcie MOnika, która
                      każdego, kto się jej nawinie pod mikrofon natarczywie pyta o generałów. Trochę
                      wygląda to tak, jakby miała ich za podopiecznych zakładu dla ociężałych umysłowo.
                      • kora3 Re: No własnie! 02.05.10, 13:31
                        p.heniu napisał:

                        > To właśnie jest pytanie. Czy kontrwywiad i wywiad powinny znać
                        taką listę i ją
                        > np. zaopiniować. Jeżeli tak to opinia o ile byłaby negatywna
                        powinna wpłynąć do
                        > tego kto listę układał.
                        >



                        No i wyglada na to, ze biega nam o to samo. :) mnie konkretnie o ti,
                        ze padają zarzuty wobec MON np. ale nie sposób się doczekac, zeby
                        ktoś jasno przedstawił kompetencje i obowiaazku tego ws. tego składu
                        i listy. W ogóle NIKt nie umie powiedzieć kto i w jakim zakresie i
                        trybie (doradczym, opiniujacym, czy bezposrednio wpływającym na nia)
                        ma wpływ na to, ze ten czy ów na tej liscie jest i leci i na
                        podstawie jakich przepisów!!!

                        Pierd.. lca ma na jej punkcie MOnika, która
                        > każdego, kto się jej nawinie pod mikrofon natarczywie pyta o
                        generałów. Trochę
                        > wygląda to tak, jakby miała ich za podopiecznych zakładu dla
                        ociężałych umysłow
                        > o.


                        Wiesz ... sprawa wyglada tak, ze tacy całkiem rozgarnieci to oni nie
                        byli :) wiedzieli, ze poleca wszyscy razem. Ale jesli to nie było
                        sprzeczne z jakaś procedurą (a na razie nic nie wiemy by było, z
                        zastepcami nie lecieli) to nikt nie mógł im zabronić tego. Pytania
                        Olejnik dotyczą jak mi sie wydaje, zmierzają ze tak pwoiem, bo
                        jasnego okreslenia czy i kto złamał jakieś przepisy. ale nikt nie
                        umie jej odpowuedzieć jasno
                        • wyluzowana.kaczka Re: No własnie! 02.05.10, 13:39
                          Nie rozumiem jednej rzeczy, a mianowicie: Jakie to ma znaczenie, jesli na liscie
                          KP jest Sasin,a na liscie ofiar go nie ma? To przeciez musi znaczyc,ze listy
                          wyslane dokadkolwiek nie byly ostateczne i ze na biezaco sie zmienialo ich
                          zawartosc. A kto je zmienial? No, to jest zagadka tysiaclecia.;)
        • narod.wolski Re: Co z BBN ? 02.05.10, 13:50
          Nie dawniej, jak w lutym Jarosław Kaczyński okazał pełne lekceważenie i pogardę
          i ludziom, i prawu. Powiedział, że co innego jest w dokumentach - jego rządu
          (sic!) - a on powie, jak to było naprawdę.
          Bo pod jego rządami liczyła się jego władza. Liczył się on sam.
          Król, jak napisał Migalski. Nie jakieś tam prawo spisane na rozsypujących
          się karteczkach (jak w Procesie Kafki).
      • blanzeflor Re: Co z BBN ? 02.05.10, 11:45
        o, jak to miło przeczytać rozsądny post na temat
        pozdrawiam

        kora3 napisała:

        > Bardzo chaotyczne wypowiedzi pana generaeła - fakt.
        > ktokolwiek ma do czynienia z mundurowymi wie jednak, ze w tych
        > formacjach dywagowanie, a nade wszystko wchodzenie w czyjes
        > kompetencje i uch ocene raczej publicznie w gre nie wchodzi.
        > Czytając to pare rzy odniosłam wrażenie, ze generał jednak
        wiedział
        > o tych dowódcach, ale ...czy smiałby się wychylac z radami na ten
        > temat do kancelarii prezydenta? No raczej nie, tym bardziej, ze
        > byłby by to włąsnie tylko rady, a nie wymaganie procedur, ot takie
        > tam powiedzenie "no jak mzna tylu w jeden samolot"? - nie majac
        > kompetencji do oficjalnego wystepowania w tej sprawie nie sądze,
        by
        > sie za to brał.
        >
        > Przyznam się, ze jestem zaskoczona bardzo, że nadal nikt nie umiał
        > przedstawic zadnego dokumentu, który jasno i wyraźnie stwiedzałby,
        > ze :BOR, albo MON, albo obie te instytucje mają kompetencje do
        > akceptowania listy pasazerów prezydenckiegi lotu. wydaje się to b.
        > proste, bo przeciez prawo w tym zakresie na pewno nie ejst tajne,
        a
        > ono dosc jasno powinno precyzowac kto ma do czego kompetencje i
        > jakie.
        >
        > Dziwi mnie też, ze nikt nie wspomina o zadaniach i kompetencjach
        > BBN, którego szef sp. A. Szczygło był tez tam na pokładzie. A o
        ile
        > wiem, BBN jest własnie taka "reką" przydenta w zakresie
        zwiechnosci
        > tegoż nad Siłami Zbrojnymi.
        > Na logike to BBN powinien akceptować, albo nie obecnosc wszystkich
        > dowódców na jednym pokładzie. Ale czy jest jakaś procedura w tym
        > zakresie - nie wiadomo. Jedno jest pewne, szef BBN NA PEWNO
        > wiedział,ze wszyscy dowódcy lecą jedna maszyną bo on nia też
        > poleciał i zwyczajnie ich widział.
        >
        > Myele, ze z całym szacunkiem dla wszystkich forumowiczów,
        niektórzy
        > z was wypowiadają sie, jakby jeszcze do szkoły chodzili i nigdy
        nie
        > pracowali.
        > A ktokolwiek pracował kiedykolwiek jakos na powaznie, w firmie o
        > okreslenych strukturach i kompetencjach tychze, zwłascza tam,
        gdzie
        > nosi mie np. mundury:), wie, ze jesli ma się okreslony zakres
        > obowiazków i kompetencji, to się ich nie przkracza.
        >
        > Co do zamachu - cóż wykluczyc nie mozna niczego na razie. Ale
        jesli
        > to zamach, to najgłupszy w historii nowozytnej polityki.
        >
        >
        • kora3 Re: Co z BBN ? 02.05.10, 11:49
          dziękuję i również pozdrawiam :)
          • pies.na.czarnych Re: Co z BBN ? 02.05.10, 11:56
            Wszelkie mieszanie sie w sprawie list byloby traktowane na rowni ze
            zdrada stanu. W najlepszym wypadku tego typu ingerencje
            potraktowanoby jako probe przeszkadzania panuprezydentowi w jego
            swietej misji. :p

            Nawet Rosjanie bali sie zamknac lotnisko poniewaz moglo to grozic
            wywolaniem zatargu dyplomatycznego.
          • gucio60 Re: Co z BBN ? 02.05.10, 12:09
            Czy naprawdę tak trudno zrozumieć, że wizyta była prywatna lub
            nieoficjalna jak to się w języku dyplomatycznym nazywa i nikt nie prawa
            ingerować w skład gości ?
            Prezydent nie leciał do Rosji na zaproszenie rosyjskich władz. Poleciał
            bo takie było jego prezydenckie widzimisie. OK, za zgodą rosyjskich
            władz ale miał jedynie wylądować na lotnisku, przejechać 23 km do
            Katynia i z powrotem. Basta. Rosjanie za nic tu nie odpowiadają. Nawet
            za te brakujące żarówki. Jakość lotniska była dobrze znana jego
            Wysokości a napewno powinna być znana jego świcie. Pomimo tego
            zdecydowali lądować i muszą za to ponieść całkowitą odpowiedzialność.
            Konsekewncje znamy.
            • kora3 Ależ ja doskonale WIEM ze to była wizyta 02.05.10, 12:20
              prywatna i nieoficjalna. To oczywiste, bo pana prezydenta nie
              zapraszał Miedwiediew, ani zaden inny rosyjski dygnitarz, czy też
              formacja.

              Nie jest natomiast prawdą, ze Rosjanie ZA NIC w zwiazku z tym nie
              odpiwiadaja. Jesli otwiera się lotnisko dla jakiegos samolotu to ono
              ma być przugotowane, bez dówch zdań. Oczywiscie w zakresie
              mozliwosci tego lotniska:)
              Lotnisko w Smoleńsku jest lotniskiem wojskow ym, starym bez ILS-u, z
              dwiema radiolatarniami. Jego budowa i klasajest lecącym tam znana,
              ale sprzet zarówno naprowadzający (w tym przypadku radiolatarnie)
              jak i oswietleniowy ma być sprawny. jesli jest niesprawny i nie da
              się usunąc awari to się ltnisko zamyka i czesc.
              • pies.na.czarnych Re: Ależ ja doskonale WIEM ze to była wizyta 02.05.10, 12:58
                > odpiwiadaja. Jesli otwiera się lotnisko dla jakiegos samolotu to
                ono
                > ma być przugotowane, bez dówch zdań. Oczywiscie w zakresie
                > mozliwosci tego lotniska:)

                Powinni ustawic dmuchawy do rozpedzania mgly.

                > jak i oswietleniowy ma być sprawny

                Te przenosne lempy z przedluzaczami masz na mysli? Nastepna kaczka
                kpuszczona w internet.
                • kora3 Re: Ależ ja doskonale WIEM ze to była wizyta 02.05.10, 13:19
                  pies.na.czarnych napisała:
                  >
                  > Powinni ustawic dmuchawy do rozpedzania mgly.

                  wiesz, ja mam lotnika w domu. Pytałam o te mgłę. Mgla jest
                  zjawiskiem dosc kapryśnym, to wodac nawet na ziemi:) Warynki
                  zwiazane z mgła moga sie zmieniać bardzi szybko, dlatego o ile
                  prognozy z wiezy sa korzystne, mozna majac paliwo czekac na lepsze.
                  Załoga tutki nie czekała, od razu podjeła próbe lądowania. Nie znamy
                  zapisu z czarnych skrzynek. Czy prognozy dot. mgły były az tak złe,
                  ze nie było sensu czekac i wieza od razu sugerowała odlot?
                  kontrolerzy mówia,ze od razu sugerowali. Na ile to prawda - nie
                  wiadomo.

                  >
                  > Te przenosne lempy z przedluzaczami masz na mysli? Nastepna kaczka
                  > kpuszczona w internet.

                  NICZEGO nie mam na mysli. Odniosłam się do twej tezy, ze Rosjanie w
                  zwiazku z tym, ze wizyta była prywatna za nic, włacznie ze stanem
                  lotniska nie odpowiadają. Odpowiadają, jesli otworzyli lotnisko. to
                  wszystko.
                  • pies.na.czarnych Re: Ależ ja doskonale WIEM ze to była wizyta 02.05.10, 13:32
                    > wiesz, ja mam lotnika w domu. Pytałam o te mgłę. Mgla jest
                    > zjawiskiem dosc kapryśnym, to wodac nawet na ziemi:)

                    Zwlaszcza nad ziemia. Wysoko w powietrzu nie ma to wiekszego wplywu
                    na bezpieczenstwo lotu.

                    > NICZEGO nie mam na mysli. Odniosłam się do twej tezy, ze Rosjanie w
                    > zwiazku z tym, ze wizyta była prywatna za nic, włacznie ze stanem
                    > lotniska nie odpowiadają.

                    To nie ja pisalem.
                    Ja uwazam, ze te przenosne lampy pokazane w sieci to jakis kit.
                    Oswietlenie pasa startowego odbywa sie przy pomocy lamp wbudowanych w
                    pas startowy. Mysle, ze te przenosne lampy mialy sluzyc do
                    oswietlenia miejsca katastrofy. Czysta manipulacja.
                    • kora3 Re: Ależ ja doskonale WIEM ze to była wizyta 02.05.10, 14:09
                      pies.na.czarnych napisała:
                      >
                      > Zwlaszcza nad ziemia. Wysoko w powietrzu nie ma to wiekszego
                      wplywu
                      > na bezpieczenstwo lotu.


                      ło matko, no jasne,z e nie ma, bo zalega nisko:) miałam na mysli to,
                      ze n. jadąc samochodem dosc łatwo zaobserwowac, z emgła zachowuje
                      się róznie:)

                      >
                      > To nie ja pisalem.
                      > Ja uwazam, ze te przenosne lampy pokazane w sieci to jakis kit.


                      a to przepraszam, jak nie ty.
                      a co do lapm i zarówek to jest to przedmiotem sledztwa jak podano
                      oficjalnie, wiec moze nie całkiem kit.

                      > Oswietlenie pasa startowego odbywa sie przy pomocy lamp
                      wbudowanych w
                      > pas startowy. Mysle, ze te przenosne lampy mialy sluzyc do
                      > oswietlenia miejsca katastrofy. Czysta manipulacja.


                      moze, wiec sledztwo na pewno to obali
                      • pies.na.czarnych Re: Ależ ja doskonale WIEM ze to była wizyta 02.05.10, 14:14
                        > moze, wiec sledztwo na pewno to obali
                        >

                        Masz lotnika w domu wiec zapytaj, nie musisz czekac na sledztwo.
                        Jezeli juz o sledztwie mowimy to mam wrazenie, ze oni za bardzo
                        kieruja sie tym co ludkowie w internecie pisza :p Moze tylko mowia,
                        ze sie tym zajeli i robia swoje. Mam nadzieje.
                        • kora3 Re: Ależ ja doskonale WIEM ze to była wizyta 02.05.10, 14:38

                          pies.na.czarnych napisała:

                          > Masz lotnika w domu wiec zapytaj, nie musisz czekac na
                          sledztwo.


                          Mój facet nie lata na takich maszynach, ani na to lotnisko :)

                          > Jezeli juz o sledztwie mowimy to mam wrazenie, ze oni za bardzo
                          > kieruja sie tym co ludkowie w internecie pisza :p Moze tylko
                          mowia,
                          > ze sie tym zajeli i robia swoje. Mam nadzieje.

                          ale dlaczego nie zbadac czegos ? nie rozumiem
                          • pies.na.czarnych Re: Ależ ja doskonale WIEM ze to była wizyta 02.05.10, 14:46
                            > ale dlaczego nie zbadac czegos ? nie rozumiem

                            Nie uwazasz za smieszne sprawdzanie czy zarowki w jakis przenosnych
                            lampach byly OK. Oczywiscie zbadaja stan lotniska i czy wszystko bylo
                            wedlug przepisow. Przepalone zarowki i dobijanie ofiar wypadku
                            zostawiam pismatolom.
                            • kora3 Re: Ależ ja doskonale WIEM ze to była wizyta 02.05.10, 14:57
                              wiesz, ja uwazam, ze to prokuratura decyduje co jest warte
                              sprawdzania.
                              • pies.na.czarnych Re: Ależ ja doskonale WIEM ze to była wizyta 02.05.10, 15:07
                                kora3 napisała:

                                > wiesz, ja uwazam, ze to prokuratura decyduje co jest warte
                                > sprawdzania.

                                Zgadza sie. Ja przedstawiam tylko swoje zdania :p
                                • p.heniu Re: Ależ ja doskonale WIEM ze to była wizyta 02.05.10, 18:56
                                  To jest sowieckie lotnisko wojskowe i myśl sowiecka a nie baza hamerykańska.
                                  Lampy na na drewnianych palikach i druciku doskonale się wpisują w ten syf. Co
                                  za debil w ogóle wymyślił, żeby tam lądowały samoloty rządowe.

                                  Ochrona BORu powinna zależeć od stopnia zagrożenia, a nie od statusu wizyty.
                                  • pies.na.czarnych Re: Ależ ja doskonale WIEM ze to była wizyta 02.05.10, 19:02
                                    p.heniu napisał:

                                    > To jest sowieckie lotnisko wojskowe i myśl sowiecka a nie baza
                                    hamerykańska.
                                    > Lampy na na drewnianych palikach i druciku doskonale się wpisują w
                                    ten syf. Co
                                    > za debil w ogóle wymyślił, żeby tam lądowały samoloty rządowe.


                                    "Samolot prezydenta laduje tam gdzie chce". - LK
          • wariant_b Re: Co z BBN ? 02.05.10, 12:10
            Skład Rady Bezpieczeństwa Narodowego:

            Aleksander SZCZYGŁO Szef BBN i sekretarz RBN
            Anna FOTYGA
            Jarosław KACZYŃSKI


            Dla porównania skład BBN za lata 1998-2000
            za czasów prezydentury Kwaśniewskiego oraz rządów AWS:

            Leszek BALCEROWICZ
            Jerzy BUZEK
            Bronisław GEREMEK
            Hanna GRONKIEWICZ-WALTZ
            Alicja GRZEŚKOWIAK
            Janusz ONYSZKIEWICZ
            Maciej PŁAŻYŃSKI
            Janusz TOMASZEWSKI
            Marek SIWIEC
            • remez2 Re: Co z BBN ? 02.05.10, 12:43
              W obydwu składach sami wybitni fachowcy. Tylko pozostaje pytanie - w jakiej
              dziedzinie?
    • p.heniu Trochę nie na temat. Tylko trochę. 02.05.10, 12:50
      Wróciłem po dłuższej przerwie i czuję się zagubiony.
      Dlaczego moje pytanie o koordynatora znalazło się na oślej?
      Giwi nie zawracam głowy, wymyśli coś na poczekaniu.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka