Dodaj do ulubionych

Staram się nadążyć za koncepcjami Kaczyńskiego,

08.09.10, 22:35
ale przyznaję , że nie jest łatwo ;-)

Zaryzykuję i uznam zwrot w narracji J.Kaczyńskiego, jako uzasadnienie poszukiwania pewnej perspektywy politycznej.Zagorzali krytycy PiS w retoryce prezesa widzą wyłącznie dyskredytowanie politycznego oponenta, natomiast nie dostrzegają ( nie chcą dostrzec ) pewnej idei, by nasza scena polityczna ułożyła się według wyrazistej osi moralnej, etycznej.To skłonność ludzi z solidarnościowego pnia, którzy uważają, że mają zawsze rację w sprawach moralnych, etycznych i którzy na tym punkcie są bardzo czuli.J.Kaczyńskiemu pewnie zależy na tym by audytorium polskiej sceny politycznej zaczęło postrzegać ten moralno, etyczny wymiar konfliktu , a co za tym idzie aby rywalizacja między głównymi podmiotami politycznymi w RP charakteryzowała się wyborem między dobre a złem. Było widać, że niektórzy członkowie PO próbowali tę taktykę Kaczyńskiego odwrócić , nie uciekając wcale od tego etycznego spektrum.

*****

Zdaje się, ze J.Kaczyński uświadomił sobie, że nie jest w stanie wygrać tegorocznych ( municypalnych ) ani przyszłorocznych ( parlamentarnych ) wyborów, i postawił jak wspomniałem wcześniej na polityczną perspektywę, przypominającą nieco sytuację na Węgrzech partii Fidesz z przewodniczącym Viktorem Orbánem.

Może to z punktu widzenia fotela prezesa PiS taka taktyka doprowadzi do odzyskania należnego miejsca jego formacji na polskiej scenie politycznej jest słuszną ideą, ale jest to bardzo niekorzystne z punktu widzenia demokracji nad Wisłą.Platforma Obywatelska mając z jednej strony pełnię władzy, a z drugiej strony słabiutką opozycję będzie korzystała podczas swych rządów z taryfy ulgowej choćby w takich sprawach jak wszelkie podwyżki podatków, akcyzy , zaniechaniu istotnych reform w sektorze finansów państwa, służbie zdrowia itd. o takich sprawach jak chociażby skandaliczne zakończenie afery hazardowej nie wspominając...

C
"Wszystko jest piękne, wystarczy tylko umieć dobrze spojrzeć" /Camille~Pissarro/
Obserwuj wątek
    • ukos Nie tak łatwo zrozumieć świrera n/t 08.09.10, 22:36
    • wujaszek_joe To może przestań się starać 08.09.10, 22:47
      Od kilku lat Jarosław Kaczyński udowadnia, że nie nadaje się na prezesa partii. Przegrywa każde wybory. Tylko dzięki niemu partia rządząca (w czasach kryzysu!) ma świetne notowania.
      A jemu w wyborach nie pomogła nawet tragedia smoleńska. Przegrał nawet nie z liderem PO, tylko ze znacznie mniej popularnym Komorowskim.
      Przecież to jest seria żenujących klęsk.
      Od tygodni mu się pogarsza, zaczyna powtarzać teorie spiskowe, typu bombowiec i 40cm brzoza. Albo wcześniejsza insynuacja, że Komorowski powiedział o bracie kiedyś niby coś wspólnego z zamachem.
      Teraz robi czystki wśród ludzi, którym zawdzięcza ośmiomilionowe poparcie.

      Ale nie odejdzie, bo to jego własna partia. I nikt w tym zagrożenia dla demokracji nie widzi.
    • wariant_b Re: Staram się nadążyć za koncepcjami Kaczyńskieg 08.09.10, 22:51
      Co ma Kaczyński do etyki?

      To jego główna słabizna.
      Jest, był i będzie tylko zwyczajnym politycznym hochsztaplerem bez kręgosłupa.
      Jedyna jego moralność to własne ego i doraźna korzyść - i nic więcej się nie liczy.
    • x2468 Re: Staram się nadążyć za koncepcjami Kaczyńskieg 08.09.10, 22:51
      Staraj sie,staraj.Lecz i tak dostaniesz kopa w hemoroidy.
    • wikary.bis Re: Staram się nadążyć za koncepcjami Kaczyńskieg 08.09.10, 22:55
      Odnosze wrazenie, ze przeceniasz tego typa.
      W istocie egoistycznego nieufnego buca, rozrabiacza, skloconego z otoczeniem podpierd...(zalezy od wieku i pozycji jaka wywalczyl w.w. sposobami), typa z zachowaniami z polowy XX wieku, zakompleksionego mitomana upodobniajacym siebie z Pilsudskim , majacego nikle pojecie o gospodarce ale obdarzonego tez pewna doza charyzmy, zimnego zawistnika zdolnego isc po trupach ale logicznego kalkulatora marzacego tylko o jednym: wlaaadzy.
      ma duze wiadomosci z zakresu mechanizmu wladzy dyktatorskej. Demokracja jest mu pojrciem obcym i nie budzi w nim zaufania.
      • camille_pissarro Re: Staram się nadążyć za koncepcjami Kaczyńskieg 08.09.10, 23:07
        Nie sądzę aby J.Kaczyńskie mu chodziło wyłącznie o władzę .Gdyby było inaczej, trwałby w klinczu z LPR, SO do samego końca, ale on zrezygnował świadomie licząc się z przegraną.Podobnie teraz zmieniając retorykę i przybraną w kampanii maskę odrzucił wszelki PR , co jest sprawą niepojętą dla zdecydowanej większości obserwatorów naszej sceny politycznej .
        Za jego rządów ( od przesilenia do przesilenia , tego wymagała nieciekawa koalicja ) czułem się mimo wszystko spokojniej , niż obecnie za zarządzającej krajem, praktycznie omnipotentnej władzy PO , z jej pełzającym "quasi liberalizmem"...
        • wikary.bis Re: Staram się nadążyć za koncepcjami Kaczyńskieg 08.09.10, 23:18
          PO i "obledne" poparcie w tej parti w spolecznych sondazach jest najgorsze co moglo ten kraj spotkac. Kaczor i tylko kaczor ponosi za to odpowiedzialnosc i jesli ma te cechy ktore mu przypisujesz winien ustapic.
          Tego spadku poparcia jaki pis spotka w najblizszych tygodniach nie jest w stanie odbudowac TEN przywodca Jest OUT po prostu wyoutowal sie sam. partia jest wystawiona na zaprogramowane rozbicue.
          Trudno popieac przywodce tak niszczacego image parti.
        • kzet69 Re: Staram się nadążyć za koncepcjami Kaczyńskieg 08.09.10, 23:25
          Kaczyński zatracił się w swojej traumie, on żyje w swoim urojonym świecie, a wskazówek do oceny tego świata udziela mu Macierewicz.
          Nie wiem tylko czy on naprawdę tak przeżywa śmierć brata i dlatego obciąża za to wszystkich dookoła, czy zadręcza się wyrzutami sumienia i działa tu mechanizm wyparcia... Ale tego bez znajomości ostatniej rozmowy braci nie rozstrzygniemy.

          W każdym bądź razie pora na prawdę: KRÓL JEST NAGI, prezes PiS jest człowiekiem chorym psychicznie, prezentuje wszystkie objawy zespołu paranoidalnego.... i tyle.
    • kzet69 Re: Staram się nadążyć za koncepcjami Kaczyńskieg 08.09.10, 22:56
      JK swoimi działaniami fiksuje PiS na 15-20% żelaznego elektoratu i jednocześnie stara się by PO w 2011 uzyskała konstytucyjną większość
      • klara551 Re: Staram się nadążyć za koncepcjami Kaczyńskieg 08.09.10, 23:08
        Lepiej,że J.K. fiksuje teraz przed wyborami samorządowymi.Niech pokazuje,że PIS nade wszystko,nad Polską,Polakami a jedynym jego celem jest udowodnienie,że jest idiotą. A po przegranych przez PiS jesiennych wyborach PO ma szansę na pokazanie co potrafi,a jak nie potrafi ,to za rok są kolejne wybory.A za rok my będziemy mieć wybór,tylko między czym,czy kim. I to będzie problem. A im więcej prezes odsieje wartościowego ziarna,a zostawi plew,tym szybciej wykończy hucpę pod nazwą pis
        • wikary.bis Re: Staram się nadążyć za koncepcjami Kaczyńskieg 08.09.10, 23:22
          i ...wystawi narod na pastwe po.
          • kzet69 Re: Staram się nadążyć za koncepcjami Kaczyńskieg 08.09.10, 23:26
            też się tego obawiam, bo alternatywy póki co brak...
    • etta2 Re: Staram się nadążyć za koncepcjami Kaczyńskieg 08.09.10, 22:58
      Camilku, nie kombinuj, nie wymyślaj teorii, sprawa jest banalnie prosta: kaczorowi chodzi jedynie i wyłącznie o WAAAAADZĘ. I nic poza tym. Waaaadza, to jest cel, a że chyba raczej nieosiągalny...tym gorzej dla Kraju. Ale co tam kraj, dla waaaadzy można wszystko: z Wałęsy zrobić Bolka, z Krzywonos - łamistrajka, z Tuska - debila, z Komorowskiego - super - debila, z każdego......wedle życzenia......
      Nie widzisz? Jesteś ślepy czy NIEDOROZWINIĘTY???????
      • kzet69 Re: Staram się nadążyć za koncepcjami Kaczyńskieg 08.09.10, 23:28
        etta myślę że to nie jest takie proste, władzy to on mobilizując takimi występami przeciwko sobie 70% negatywny elektorat nigdy nie zdobędzie, tu nie chodzi o władzę, tu chodzi o zemstę, ten człowiek jest chory z nienawiści...
    • fagay Re: Staram się nadążyć za koncepcjami Kaczyńskieg 08.09.10, 23:06
      Szanowny panie camille'u - przerazeniem napawaja mnie ludzie, ktorzy ida do polityki wylacznie wedle ich moralnego kompasu. Jak pokazuje historia sa niebezpieczni dla spoleczenstw i narodow.
    • snajper55 Re: Staram się nadążyć za koncepcjami Kaczyńskieg 08.09.10, 23:07
      camille_pissarro napisał:

      > Zagorzali krytycy PiS w retoryce prezesa wid
      > zą wyłącznie dyskredytowanie politycznego oponenta, natomiast nie dostrzegają (
      > nie chcą dostrzec ) pewnej idei, by nasza scena polityczna ułożyła się według
      > wyrazistej osi moralnej, etycznej.

      Scena polityczna nie ułoży się według takiej osi, gdyż nie da się ugrupowań podzielić na moralne i niemoralne, na patriotyczne i zdradzieckie, na polskie i obce. Nawet PiS nie jest do końca partią niemoralną i pozbawioną zasad.

      > To skłonność ludzi z solidarnościowego pnia,
      > którzy uważają, że mają zawsze rację w sprawach moralnych, etycznych i którzy n
      > a tym punkcie są bardzo czuli.

      Nieprawda. To jest jedynie skłonność Kaczyńskiego, który uważa się za jedynego posiadacza prawdziwej prawdy i uważa tych, którzy się z nim nie zgadzają albo za zdrajców, albo za ludzi przez tych zdrajców omotanych.

      > J.Kaczyńskiemu pewnie zależy na tym by audytorium
      > polskiej sceny politycznej zaczęło postrzegać ten moralno, etyczny wymiar konfliktu ,
      > a co za tym idzie aby rywalizacja między głównymi podmiotami polityczn
      > ymi w RP charakteryzowała się wyborem między dobre a złem.

      Oczywiście, że tak. Kaczyński od zawsze stara się przedstawić jako ten jedyny patriota walczący o dobro Polski, który jest atakowany przez zdrajców i ich pachołków stojących tam, gdzie stało ZOMO. Tylko na tę paranoiczną wizję coraz mniej ludzi daje się nabierać.

      > Zdaje się, ze J.Kaczyński uświadomił sobie, że nie jest w stanie wygrać tegoro
      > cznych ( municypalnych ) ani przyszłorocznych ( parlamentarnych ) wyborów, i p
      > ostawił jak wspomniałem wcześniej na polityczną perspektywę, przypominającą nie
      > co sytuację na Węgrzech partii Fidesz z przewodniczącym Viktorem Orbánem.

      A niech stawia sobie na co chce. W takim stadium paranoi w jakim jest obecnie żadnych wyborów nie wygra.

      S.
      • kzet69 Re: Staram się nadążyć za koncepcjami Kaczyńskieg 08.09.10, 23:31
        > Scena polityczna nie ułoży się według takiej osi, gdyż nie da się ugrupowań pod
        > zielić na moralne i niemoralne, na patriotyczne i zdradzieckie, na polskie i ob
        > ce. Nawet PiS nie jest do końca partią niemoralną i pozbawioną zasad.
        Oczywiście, że nie, na poziomie samorządów ilość karierowiczów i sqrws..w jest w obu partiach porównywalna, natomiast centrala PiS odjechała od rzeczywistości.
        > Nieprawda. To jest jedynie skłonność Kaczyńskiego, który uważa się za jedynego
        > posiadacza prawdziwej prawdy i uważa tych, którzy się z nim nie zgadzają albo z
        > a zdrajców, albo za ludzi przez tych zdrajców omotanych

        Jest to jeden z objawów choroby: zespołu paranoidalnego.

        > A niech stawia sobie na co chce. W takim stadium paranoi w jakim jest obecnie ż
        > adnych wyborów nie wygra.

        I na szczęście szabli mu brak by wywołać rewoltę, przynajmniej na razie...
    • dr.krisk A bierzesz pod uwagę.... 08.09.10, 23:08
      .. możliwość, że Prezesowi po prostu z tego wszystkiego odbiło? I jego kariera Nikodema Dyzmy dobiega końca?
      Troche śmieszy mnie doszukiwanie się z poważną miną sensu w dziwacznych posunięciach Prezesa :))))
      • camille_pissarro Re: A bierzesz pod uwagę.... 08.09.10, 23:16
        Trzeba być naprawdę wyzutym z jakiejkolwiek empatii, by nie zauważyć traumy jaką przeszedł Kaczyński, i że po okresie kampanii wyborczej odreagowuje, bo wówczas nie mógł sobie na to pozwolić ( taką przyjęli w kampanii taktykę ) - primo.
        Choć tytuł wątku świadczy o aktualnych posunięciach, to w istocie rzeczy odwołuję się w nim do stanu po kampanii wyborczej , ale także i wcześniejszych posunięć Kaczyńskiego...
        • dr.krisk Trauma, trauma... 08.09.10, 23:23
          camille_pissarro napisał:

          > Trzeba być naprawdę wyzutym z jakiejkolwiek empatii, by nie zauważyć traumy
          Tak przy okazji - jak długo jeszcze wyskoki Prezesa będziecie tłumaczyć traumą? I dlaczego owa "trauma" dziwnie przypomina zachowania Prezesa sprzed katastrofy?

          Jako wstrętny cynik organicznie pozbawiony empatii uważam, że Prezes zawsze był postrzelonym dziwakiem żądnym władzy. I tyle. Żadnych oznak strategii/genialności u niego nie stwierdzam.
          • wujaszek_joe Re: Trauma, trauma... 08.09.10, 23:32
            > Żadnych oznak strategii/genialności u niego nie stwierdzam.
            Zdobył władzę w 2005r. Więcej w tym było populizmu niż genialności, ale strategiem był niezłym
          • camille_pissarro Re: Trauma, trauma... 08.09.10, 23:40
            Odpisywałem już innemu interlokutorowi.Gdyby Kaczyńskiemu chodziło wyłącznie o władzę, to nie namawiałby Wałęsy do "wojny na górze", która przyspieszyła podział naszej sceny politycznej, nie poddałby się demokratycznej weryfikacji po dwóch latach klinczu z LPR.SO, czy wreszcie nie zrzuciłby maski , która przywdział podczas kampanii wyborczej, rezygnując z wszelkiego PR...
            • wariant_b Re: Trauma, trauma... 09.09.10, 00:08
              camille_pissarro napisał:
              > Odpisywałem już innemu interlokutorowi.Gdyby Kaczyńskiemu chodziło wyłącznie o
              > władzę, to nie namawiałby Wałęsy do "wojny na górze",

              Wojna na górze usunęła pierwszy szereg dawnej opozycji tworząc miejsce dla
              drugiego rzutu (a tu umiejscawiam Kaczyńskich) oraz dla tych, co podczepili się
              pod Wałęsę już po 1989 roku. Jarosławowi dała funkcję Szefa Kancelarii Prezydenta
              i przez pewien czas drugiej osoby w państwie. Miała dać bratu funkcję premiera,
              ale środowisko gdańskie wykolegowało Kaczyńskich. Zresztą przy okazji narobili
              sobie tyle wrogów, że Wałęsa dość szybko wymienił szarogęsiącego się intryganta.
              Ale efektem ubocznym zostało skłócenie dawnej "Solidarności", co trwa do dzisiaj
              i rozpoczęcie dzikiego rabunku państwa przez zwycięzców.

              > ... nie poddałby się demokratycznej weryfikacji po dwóch latach klinczu z LPR.SO,

              Liczył, że może się uda. Błąd popełnił Tusk godząc się na przedterminowe wybory
              zamiast na propozycję "rządu fachowców" Kaczmarka i Giertycha lub samodzielne przejęcie
              władzy, bo nawet tylko "przychylność" SO i LPR wystarczała do rządzenia.
              Kaczyński ryzykował, że zabije go komisja sejmowa LPR i Samoobrony.
              Wybory były dla niego mniejszym złem. Przeliczył się z tą prowokacją CBA,
              bo Lepper z Giertychem okazali się silniejsi niż myślał i nie udało się ukraść
              posłów z tych partii. Na pamiątkę zostali mu Sobecka i Kowalski.

              Zupełnie pomijam to, że wykolegował przedwyborczych koalicjantów, którzy
              po zwycięstwie brata w wyborach prezydenckich nic nie wnosili, a trzebaby
              się podzielić z nimi większą częścią władzy, niż z nowymi koalicjantami.
              Zresztą koalicję z tymi zrywał i odnawiał kilkukrotnie dopłacając do intryg.

              > czy wreszcie nie zrzuciłby maski

              Przede wszystkim nie ubrałby maski. Ze swoją normalną twarzą przegrałby
              już w pierwszej rundzie, dodając Komorowskiemu elektorat negatywny.
              A tak zrobił w bambuko spory procent wyborców i osiągnął duży sukces.
              • indeeed.4 Re: Trauma, trauma... 09.09.10, 00:20
                wariant_b napisał:


                > Przede wszystkim nie ubrałby maski. Ze swoją normalną twarzą przegrałby
                > już w pierwszej rundzie, dodając Komorowskiemu elektorat negatywny.
                > A tak zrobił w bambuko spory procent wyborców i osiągnął duży sukces.


                Ale - o Boże, jak się przy tym wymęczył :-)


                www.rp.pl/artykul/533084-Nelli-Rokita--Prezes-brzydzi-sie-PR-em.html
        • mietowe_loczki Re: A bierzesz pod uwagę.... 08.09.10, 23:28
          Nikt nie odbiera Kaczyńskiemu prawa do przeżywania traumy. Ot niektórzy się dziwią, że w tak trudnym dla siebie czasie wywala na zbitą twarz ludzi, którzy mu byli faktycznie oddani. Można nie lubić Jakubiak, ale nie można nie zauważać, że była wobec prezesa lojalna, nawet do granic przesady. Przeciętny człowiek w takich sytuacjach stara się trzymać blisko tych, którzy są.
        • wujaszek_joe Re: A bierzesz pod uwagę.... 08.09.10, 23:30
          Czyli odbiło mu bo stracił brata ale może to przejdzie?
          I uważasz, że ktoś taki powinien zostać prezydentem?
          Co to za szef partii opozycyjnej? Nikt już nawet nie oczekuje od niego jakiejś alternatywnej wobec rządu wizji modernizacji kraju, pomysłów na realne problemy. Jesli już to leci populizmem.
          Dopuszcza do siebie tylko dyspozycyjnych dziennikarzy. To jest normalne?
        • wariant_b Re: A bierzesz pod uwagę.... 08.09.10, 23:30
          camille_pissarro napisał:
          > Trzeba być naprawdę wyzutym z jakiejkolwiek empatii, by nie zauważyć...

          I zauważamy. Od zakończenia wyborów nie mamy żadnych doniesień, by prezes
          zjawiał się na grobie brata, zajmował jego wnukami, wzmogła się jego religijność.
          Choroba matki też jakby mniej absorbuje go niż w czasie kampanii.
          Nie ustanowił żadnej fundacji, która zajęłaby się uczczeniem pamięci brata,
          nie poczuł w sobie odruchu filantropii i nie pochylił się nad losem innych cierpiących.
          Nic z tego, co normalnie dzieje się z ludźmi po stracie bliskich.

          Tylko nalepił sobie nalepkę "Uwaga, Trauma" i pluje na innych jak zawsze
          w przekonaniu, że teraz to wolno mu więcej. Bo przecież cierpi plując.
        • kzet69 Re: A bierzesz pod uwagę.... 08.09.10, 23:33
          camille_pissarro napisał:

          > Trzeba być naprawdę wyzutym z jakiejkolwiek empatii, by nie zauważyć traumy jak
          > ą przeszedł Kaczyński

          Od 10 kwietnia zmarło ze 150 000 ludzi w Polsce, taka traumę przechodzi 150 000 rodzin, jakby wszyscy tak reagowali, to byśmy żyli w wariatkowie, nie po prostu JK jest chory psychicznie... i tyle.
          • wariant_b Re: A bierzesz pod uwagę.... 08.09.10, 23:45
            kzet69 napisał:
            > Od 10 kwietnia zmarło ze 150 000 ludzi w Polsce...

            7 kwietnia zeszłego roku zmarła matka Tuska.
            W samym środku afery hazardowej umierała matka Drzewieckiego.


            Czy można prosić o wykład o wyższości śmierci brata nad śmiercią matki albo dziecka?
    • wikary.bis Re: Staram się nadążyć za koncepcjami Kaczyńskieg 08.09.10, 23:11
      Chyba dzis kazdego "nadazajacego" za koncepcjami prezesa przekonalo, ze jednak nadazac za "umyslem" wariata nie jest sie w stanie.
    • rozum-ny Re: Staram się nadążyć za koncepcjami Kaczyńskieg 08.09.10, 23:22
      Według mnie Kaczyński tylko i wyłącznie teraz walczy o władzę w swojej partii a jego stan psychiczny wynika z przegranych kolejnych wyborów i tego, że ktoś jego przywództwo może zakwestionować.
    • hal9000 Re: Staram się nadążyć za koncepcjami Kaczyńskieg 09.09.10, 01:04
      J.Kaczyńskiemu pewnie zależy na tym by audytorium polskiej sceny politycznej zaczęło postrzegać ten moralno, etyczny wymiar konfliktu , a co za tym idzie aby rywalizacja między głównymi podmiotami politycznymi w RP charakteryzowała się wyborem między dobre a złem.

      Wybacz, ale nie wierzę w moralność JK. Po prostu choćby jego koalicja z Lepperem po tym jak zapewniał, że nigdy i przenigdy tego nie będzie, czy też podlizywanie się lewicy którą wcześniej chciał zdelegalizować jako postkomunę. On jest po prostu wyrachowany.

      Jego ostatnie wyskoki są oczywiście skutkiem traumy ale też sposób jej przeżywania świadczy wiele o osobowości JK. On chce wywyższenia brata i kopie w tyłek wszystkich którzy chociaż trochę inaczej myślą. Nie stał się bardziej współczujący i otwarty na innych ludzi jak tego można byłoby oczekiwać. Na chwilę co prawda przybrał taką maskę ale po skończonej kampanii prezydenckiej odrzucił jak sztywny gorset. "Cnotę stracił a rubla nie zarobił". Takiemu człowiekowi nigdy nie zaufam i na niego nie zagłosuję.

      PiS wziął kurs na górę lodową i dał całą naprzód.
      • camille_pissarro Re: Staram się nadążyć za koncepcjami Kaczyńskieg 09.09.10, 07:36
        No to sobie przypomnijmy nieco faktów z historii ostatnich kilku lat.Po wygranych wyborach w 2005 próbowano stworzyć koalicje dwóch partii prawicowej proweniencji, nic z tego nie wyszło ( nie chcę wchodzić w szczegóły , wina rozłożyła się po obu stronach ze wskazaniem na PO, bo to wówczas traumę przeżywał D.Tusk po przegranych , prezydenckich wyborach z L.Kaczyńskim ).
        Cóż miał robić Kaczyński ? Mógł oddać pałeczkę PO, ale ona wcale się do tego nie kwapiła, bo potencjalna konstelacja koalicji z jasnym karłem - PO w centrum nie była wcale zachęcająca.
        Kaczyński zatem spróbował sił z R.Giertychem i A.Lepperem i po pół roku zaproponował D.Tuskowi i akolitom nowe rozdanie, ponieważ trwanie w wyżej opisanym wyżej związku nie przynosiło PiS ani spokojnego rządzenia , ani korzyści, a jedynie przysparzało nie lada problemów i spadek słupków popularności.
        Pomimo tej całej negatywnej kampanii skierowanej przeciwko PiS, wykonał parę posunięć w sferze finansów, które pozwoliły zamortyzować skutki nadchodzącego kryzysu.Rozwalenie w końcu nieformalnych, ukrytych powiązań pomiędzy biznesem a polityką w oparciu o funkcjonujące jeszcze wówczas WSI też uważam za pewien krok naprzód w drodze do transparentności tych relacji.Powstanie IPN było już przepełnieniem czary goryczy dla powstałego po 1989 polskiego, establishmentu, którego proweniencja pewnej jego części miała ( i w związku z tym ma nadal ) co najmniej podejrzany jeśli nie szemrany charakter, a przyczyną tego dla mnie jest jednoznaczny brak jakiegokolwiek rozliczenia z poprzednim systemem i bynajmniej nie o przenośnię "grubej kreski" Mazowieckiego tu chodzi.
        Jako obywatela RP nie interesują mnie partyjne rozgrywki, myślę , że najwyższy czas spróbować złapać haustu świeżego powietrza i postawić na zmianę ordynacji wyborczej.Trzeba przetestować konwergencję polskiej sceny politycznej , która powstałaby w oparciu o ordynację większościową.PO obiecała , ze ma zamiar tego dokonać, Kaczyński też to chciał z pewnymi ograniczeniami wprowadzić, ale boję się , że gdy PO osiągnęła w RP pełnię władzy spokojnie może kwestię JOW zaniechać tak jak wiele innych niewygodnych dla niej przedsięwzięć.I tu dotykamy sedna sprawy gdy formacja polityczna ocierająca się niemal o polityczny absolutyzm nie czuje za plecami oddechu politycznego oponenta...
        • wujaszek_joe Re: Staram się nadążyć za koncepcjami Kaczyńskieg 09.09.10, 07:54
          Pamiętam te wszystkie pakty stabilizacyjne. Ile razy Leppera przyjmowano i odwoływano?
          A rozmowy z PO odbyły się jedyny raz, zaraz po wyborach. Potem, w jakimś kolejnym kryzysie Prezes dał łaskawie platformie 24 czy 48godzin na decyzję, po czym przez miesiąc negocjował z przystawkami. Na które w końcu zrobił polowanie przy pomocy CBA.

          Jakie to posunięcia w sferze finansów pozwoliły zamortyzować skutki nadchodzącego kryzysu?
          Może obniżanie wpływów z podatków czy składki rentowej bez cięcia wydatków?
        • wariant_b Re: Staram się nadążyć za koncepcjami Kaczyńskieg 09.09.10, 08:43
          camille_pissarro napisał:
          > Po wygranych wyborach w 2005 próbowano stworzyć koalicje ...

          Koalicja była uzgodniona PRZED wyborami i nikt nie oczekiwał, że może być
          inne rozwiązanie. Inne było tylko to, że notowania przedwyborcze dawały
          wcześniej zwycięstwo PO, więc uzgodnionym kandydatem na premiera
          był Jan Maria Rokita. Lepszą kampanią wyborczą wygrała jednak PiS.
          Przypomnę, że w tym czasie partie te były dość słabo rozróżnialne.
          PO podobno było bardziej liberalne, PiS bardziej solidarne.

          > Cóż miał robić Kaczyński ?

          Po wygranych przez PiS wyborach (PIS 155 mandatów, PO 133) utworzenie
          rządu spadło na Jarosława Kaczyńskiego. Właściwie szkielet rządu był uzgodniony,
          w kilku ważniejszych resortach pewnie mogły wystąpić korekty, Rokita zostałby
          tylko wicepremierem i szefem MSWiA. Ale nie wszystko było bezproblemowe:
          - powołanie Jarosława na premiera mogło osłabić jego brata w wyborach
          prezydenckich, a szanse rosły z każdym sondażem. Powołano więc kukiełkę
          w osobie Marcinkiewicza, którego zadaniem było symulować prace nad
          powołaniem rządu do drugiej tury wyborów prezydenckich.
          - w razie wygranej Tuska w wyborach nieudolnie poczynający sobie przy
          tworzeniu rządu Marcinkiewicz zostałby zastąpiony mocniejszym i bardziej
          sprawnym politykiem, nawet nie muszę nadmieniać, że byłby nim Lech K.
          - koalicja POPiS dawała obu partiom podobną ilość miejsc w rządzie
          (mieli mieć po 8 ministrów) i właściwie tworzyła dwa centra władzy.
          Ale miała większość konstytucyjną i oczywiście poparcie prezydenta.
          Teoretycznie mogła robić wszystko - praktycznie wszystko, ale nie koniecznie
          to, co zadecyduje Jarosław. Gdyby prezydentem był Tusk, w razie rozpadu
          koalicji, Jarosław władzy by nie miał nie mając dość głosów jako mniejszość
          by przełamywać veto prezydenckie
          - ale gdyby dobrze policzyć, to razem z SO i LPR PiS miałby większość.
          W rezerwie był jeszcze PSL. Jarosław policzył.
    • man_sapiens Re: Staram się nadążyć za koncepcjami Kaczyńskieg 09.09.10, 01:56
      Kiedy polityk - jakikolwiek - bierze się za sprawy moralności, to mnie ciarki po plecach przechodzą - ze strachu. Chyba każdy totalitaryzm uprawiał odnowę moralną.
    • haen1950 A ja widzę przeraźliwy strach 09.09.10, 02:22
      Przed prawdą o Smoleńsku, ukazaniu roli ich obydwu jaką w doprowadzeniu do katastrofy odegrali.
      I widzę też rozpaczliwe próby polityczne uratowania skóry swojej i pamięci o braciszku kosztem demolki wszystkiego, co się da. Tak, żeby na końcu nikt już nie odróżniał rzeczywistości od zalewu kłamstw, gadaniny od faktów.
    • allspice Re: Staram się nadążyć za koncepcjami Kaczyńskieg 09.09.10, 08:13
      Na razie tylko zawiesza i ewentualnie wyrzuca a różowy pistolecik trzyma pod ręką;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka