buldog2
06.11.10, 13:24
Doprawdy, trudno nie zgodzić się z agitpropem PiS, że w kraju tyle ważniejszych rzeczy, a my zajmujemy się prawie wyłącznie zachwytami na temat kolejnego genialnego kroku ich prezesa.
Faktycznie, sami przykładamy ręce do apoteozy Kaczyńskiego i całej tej propagandy. Przydajemy jej znaczenia ponad wszelką miarę. A to już wcale nie takie ważne, co się w tym grajdołku dzieje. Nie ważne aż tak, jakby chciał chór pisowskich klakierów. Powoli przesuwa się na obrzeża polityki.
Była tu mowa o wyborze pomiędzy Ziobro i Kluzik-Rostkowską.
Z dwojga wolę już Ziobro, bo ten stara się o pozycję polityczną (w sposób coraz mniej skandaliczny) przy pomocy tych środków, jakie ma (mnóstwo mi się nie podoba, niektórych nie trawię) do dyspozycji. Chamskie zachowania trzeba zwalczać. Ale chociaż kiedy był ministrem, robił rzeczy w różnym skandaliczne i szczeniackie (konferencje prasowe, dyktafon, całkiem już odlotowe zastosowanie Pati Koti, jej szczeniackie i szkodliwe rządy w TVPiS, forumowy wizerunek też bardzo wątpliwy), jeśli chodzi o całokształt, zwracam uwagę na to, że się fałszywie nie przymila. Co kto zrobi, można się przekonać, kiedy dostanie samodzielny wybór. W tym sensie (poglądów) dla mnie Z.Z. wciąż jest jedną niewiadomą.
Kluzik-Rostkowskiej i Co., jeśli kiedykolwiek jeszcze zechcą zaistnieć w polityce, w PiS-ie czy gdzie indziej, proponowałbym – szczerze i całkowicie serio – rozpocząć od publicznej spowiedzi z kłamstw niedopuszczalnych nawet w kampanii wyborczej i publicznego wyznania skruchy za kłamstwa i za publiczną prostytucję.
A teraz poproszę o krytyczne uwagi o wszystkim, co napisałem źle.
--
Pozdrowienia, bul.