Dodaj do ulubionych

Senat? Nie!

04.07.11, 09:25
Zlikwidujmy Senat

Wszystkie partie mówią o tym, że chcą likwidacji senatu i wszystkie wystawiają kandydatów do senatu właśnie. Ruch Palikota jest pierwszą partią, która chce likwidacji senatu i nie wystawi do niego kandydatów. Nie jesteśmy naiwni - wiemy, że nasz protest nie zatrzyma wyborów, ale może je zmieni! Jeśli nie będziemy walczyć o zmianę, to nigdy ona nie nastąpi. Wierzę, że w kraju narasta chęć prawdziwej zmiany. I niech ten nasz gest zachęci rodaków.
Janusz Palikot (08:00)

Można by właściwie wystawić kandydatów wraz z projektem nowej, bez senatu, Konstytucji. I gwarancją, że zrezygnują, jeżeli np w rok ta Konstytucja nie zostanie przyjęta. Palikot uznał, że to niepotrzebne kombinacje, ludzie niepewni jak posmakują senackich luksusów. W każdym razie jest facet konsekwentny w swoich tezach. Bo nasze polityczne łajdactwo tylko przed wyborami obiecuje, potem ma zgodnie wyborców w dupie.
Obserwuj wątek
    • zapijaczony_ryj PiS też jest przeciw Unii 04.07.11, 09:29
      a wystawia europosłów
      • dirloff Re: PiS też jest przeciw Unii 04.07.11, 19:15
        > a wystawia europosłów

        Jakieś dowody na to, hę...? A poza tym, to wszyscy w domu zdrowi...?
        Łżesz jak na leminga przystało. PiS był i jest za polskim członkostwem we Wspólnocie. PiS był podczas referendum akcesyjnym za głosowaniem na tak. Jedynym znanym ówczesnym politykiem tej partii, który twardo i jasno wypowiadał się przeciw, był Marek Jurek.
    • rydzyk_smigly Napisz, że bigłorajski pajac nie ma do niego 04.07.11, 09:34
      kandydatów, co będzie zgodne z prawdą.
      O likwidację senatu jako pierwsza partia wystąpił SLD w 1993. W 2001 zgłaszała ten projekt PO, po czym powtórzyła go w 2008. Cienki jesteś w swej propagandzie.


      haen2010 napisał:
      "Ruch Palikota jest pierwszą partią, która chce likwidacji senatu i nie wystawi do niego kandydatów"
      • haen2010 Re: Napisz, że bigłorajski pajac nie ma do niego 04.07.11, 09:44
        Możesz to sobie i tak interpretować, moherowy rydzyku. Tym niemniej, nikt do tej pory nie podparł postulatu takim postępkiem. O setkę chętnych i pazernych w tym państwie nietrudno.
        • rydzyk_smigly Tak, tak 04.07.11, 09:55
          "nikt nie poparł postulatu" - komu ty chcesz taki kit wcisnąć? Gdyby miał ludzi gotowych sypnąć groszem na kampanię wsadziłby ich na bezpłatne synekury bez zająknięcia.
          • l_zaraza_l Re: Tak, tak 04.07.11, 10:03
            rydzyk_smigly napisał:

            > "nikt nie poparł postulatu" - komu ty chcesz taki kit wcisnąć? Gdyby miał ludzi
            > gotowych sypnąć groszem na kampanię wsadziłby ich na bezpłatne synekury bez za
            > jąknięcia.

            Twoja wypowiedź to świadectwo totalnego zasyfienia w polityce - nie jesteśmy już w stanie wyobrazić sobie, że ktoś chce grać czysto i postępuje zgodnie ze składanymi deklaracjami.
            • haen2010 Re: Tak, tak 04.07.11, 10:09
              To dość typowe dla tych tarzających się w politycznym chlewie. Nie mogą znieść kogoś, kto przedkłada ponad to świeżą łąkę i słoneczko.
            • rydzyk_smigly Re: Tak, tak 04.07.11, 10:25
              Akurat Palikota sobie nie wyobrażam, Jurka dwojga imion - tak. Po jego "pracy" w sejmie, działalności w "przyjaznym państwie" i obrażeniu się na kolegów za brak synekury jako minister edukacji.
    • wariant_b Senat? Tak! 04.07.11, 10:33
      Zlikwidujmy Sejm!


      Sejm i Senat są władzą ustawodawczą i powinny stanowić prawo w interesie państwa
      i jego obywateli. W praktyce prawo tworzy rząd, który jest władzą wykonawczą,
      a przyklepuje Sejm, który jest reprezentacją partyjną, a nie społeczną. Fakt istnienia
      opozycji niczego tu nie zmienia, bo i tak decyduje arytmetyka sejmowa w której
      rząd ma większość, a opozycja reprezentuje w takim samym stopniu interes partyjny
      a nie społeczny, jak większość sejmowa.

      Przy obecnym poziomie technicznych środków komunikacji Sejm traci sens i zamiast
      wybieranego przedstawicielstwa powinno być ono losowane z uwzględnieniem
      posiadanych kompetencji. Inaczej interesy większości grup społecznych nie będą
      w ogóle reprezentowane - w Sejmie nie ma ani jednej osoby zarabiającej poniżej
      średniej krajowej na przykład. Dodatkowo stworzy to pewną równowagę między
      prawem tworzonym przez Rząd w jego doraźnym interesie, a prawem tworzonym
      z inicjatywy obywatelskiej, które przez Sejm nie ma żadnych szans się przebić.

      Senat w tym wypadku pełniłby funkcje kontrolno-reprezentacyjne, a zatem powinien
      z urzędu składać się z byłych prezydentów, premierów, przewodniczących TK I SN
      oraz niewielkiej liczby innych osób wybieranych bezpośrednio w okręgach jednomandatowych.
      • haen2010 Re: Senat? Tak! 04.07.11, 10:45
        Naprawdę uważasz, że izba lordów jest czymś wlasciwym dla naszego plebsu politycznego? Tych ludzi wyniosła rewolta, pasują do niej i republiki konstytucyjnej jak muły do karety.

        Podobnie zresztą jak nasz nierób konstytucyjny - prezydent. Z kosmicznym budżetem. Byłoby dla niego jakimś zajęciem zastąpienie senatu i tych senatorów ze slomą w butach. Głupich kombinatorów, nie mężów stanu.
        • wariant_b Re: Senat? Tak! 04.07.11, 11:11
          haen2010 napisał:
          > Naprawdę uważasz, że izba lordów jest czymś wlasciwym dla naszego plebsu

          Mniej więcej tak, jak izba gmin bez gminu.

          Ale faktem jest, ze obecnym układzie Senat to polityczny żłobek lub dom starców,
          a ze stu senatorów tylko kilkunastu ma identyfikowalne nazwiska. Reszta jest
          wynikiem głosowania na partie, które widzą senat jako mało użyteczny, a nie na osoby.

          Pozapartyjny Prezydent jest w naszej praktyce niezbędny, choćby z tego powodu,
          ze decyduje o obsadzie stanowisk, które nie powinny być rozdzielane z klucza
          partyjnego. Oczywiście można poskracać kadencje i dostosować je do kadencji
          Sejmu i rządu - ale nie wydaje mi się to krokiem w dobrym kierunku.

          Prezydent jest potrzebny i nawet fakt, że poprzednik Komorowskiego był
          karykaturą prezydenta i nie ma gwarancji, że naród nie wybierze następnej
          takiej kreatury niczego tu nie zmienia.
    • ayran Re: Senat? Nie! 04.07.11, 11:23
      haen2010 napisał:

      > Zlikwidujmy Senat
      >
      > Wszystkie partie mówią o tym, że chcą likwidacji senatu i wszystkie wystawiają
      > kandydatów do senatu właśnie. Ruch Palikota jest pierwszą partią, która chce li
      > kwidacji senatu i nie wystawi do niego kandydatów.

      To bardzo racjonalne podejście. Ponieważ Ruch Palikota nie ma szans na wprowadzenie choć jednego kandydata do Senatu (nawet Kutz nie ma ochoty na kandydowanie pod tymi barwami), więc jego szef uznał, że tę niemożność można sprzedać jako protest przeciwko Senatowi jako takiemu.
      • wariant_b Re: Senat? Nie! 04.07.11, 11:39
        ayran napisał:


        To trochę niedemokratyczne czytać między wierszami, kiedy inni
        muszą się ograniczyć do czytania hasełek.
      • haen2010 Kutz aurat ma taką pozycję na Śląsku 04.07.11, 12:31
        Że to partie go błagają o reklamę. Wydaje mi się, że wystarczająco już poparł swego kumpla i jego pomysł polityczny. Poza tym, Palikot swoje listy ogłosi jako ostatni, olewa tzw lokomotywy wyborcze. Sam jest jak Ty-2.
        • ayran Re: Kutz aurat ma taką pozycję na Śląsku 04.07.11, 12:42
          haen2010 napisał:

          > Że to partie go błagają o reklamę. Wydaje mi się, że wystarczająco już poparł s
          > wego kumpla i jego pomysł polityczny.

          Przecież chyba dość jasno napisałem, że Kutzowi wszystko jedno skąd wystartuje (oczywiście do Senatu, bo do Sejmu trzeba startować z listy, która przekroczy próg), a ponieważ olał Palikota, to temu nic nie pozostało, jak zbojkotować Senat.
          Jeśli chodzi o ogłoszenie list (jako ostatni), to podejrzewam, że będzie to taka sama klapa, jak ogłoszenie sensacyjnej wieści o pozyskaniu ... Tymochowicza.
          • dirloff Re: Kutz aurat ma taką pozycję na Śląsku 04.07.11, 19:21
            Naprawdę Kutz olał Ruch Palikota i wystartuje z listy PO? A może RAŚ...?
            No proszę, proszę. Stary dziadyga wyrolował prawdziwego przyjaciela w polityce i wybrał platfuśny PJN - Pieniądz Jest Najważniejszy...
        • wariant_b Re: Kutz aurat ma taką pozycję na Śląsku 04.07.11, 12:48
          haen2010 napisał:
          > Sam jest jak Ty-2.

          Co chciałeś zasugerować podając Ty-2 a nie Ty-42 i ogólnie wybierając ten parowóz?
          • haen2010 Re: Kutz akurat ma taką pozycję na Śląsku 04.07.11, 13:08
            Palikot i Tymochowicz są wyznawcami teorii socjologicznej, że większość wyborców w ostatecznym rozrachunku glosuje na przywódcę, nie na "lokomotywy". Co zresztą potwierdza olbrzymia ilość głosów na tzw jedynki. To przecież nie są głosy na politycznego "geniusza" lokalnego, to głosy na partię i jej szefa. Bardzo niewielu wybiera konkretne osoby z listy partyjnej.

            Potwierdza to również kiedyś mocne wejście do polityki Leppera i Samoobrony. Mało kto potrafił wtedy określić, kim się otacza. A gęsta od "wielkich postaci" UW padła jak kręgle po jednym celnym uderzeniu.
            • ayran Re: Kutz akurat ma taką pozycję na Śląsku 04.07.11, 13:15
              haen2010 napisał:

              > Palikot i Tymochowicz są wyznawcami teorii socjologicznej, że większość wyborcó
              > w w ostatecznym rozrachunku glosuje na przywódcę, nie na "lokomotywy". Co zresz
              > tą potwierdza olbrzymia ilość głosów na tzw jedynki.

              Ta hipoteza w ogóle nie ma cech teorii socjologicznej, bo tez nie socjologii dotyczy, a jest jedynie dopasowaniem głoszonych przez Tymochowicza koncepcji do obecnego stanu rzeczy w polityce. Jeśli Tymochowcz uważa, że w 1997 roku wyborcy "w ostatecznym rozrachunku" głosowali na Mariana Krzaklewskiego, który w swoim okręgu wyborczym zajął trzecie miejsce (przegrywając z Balcerowiczem i Blidą), to na cholerę komu taki doradca strategii politycznych.
              • haen2010 Re: Kutz akurat ma taką pozycję na Śląsku 04.07.11, 13:34
                Wszyscy twierdzą, łącznie z Lepperem, że jego sukces to duża robota Tymochowicza. Po co tak daleko szukać - na 618tys głosów platformy Donald zgarnął 535tys. Stosownie , ale połowę mniej Kaczor. Warszawa, 2007. Nie wiem, o czym piszesz.
                • ayran Re: Kutz akurat ma taką pozycję na Śląsku 04.07.11, 13:41
                  Piszę o tym, co nazwałeś teorią socjologiczną Tymochowicza, czy jakoś podobnie.
                  Czasem jest tak, że na czele partii stoi charyzmatyczny, czy też po prostu zręczny przywódca, a czasem tak nie jest, a partia mimo to odnosi sukcesy.
                  Falsyfikuję tę "teorię" przykładem AWS i 1997 roku, kiedy to AWS wygrał wybory, mimo że niekwestionoiwany przywódca tegoż AWS nie był w stanie wygrać nawet w okręgu, w którym startował. Jeśli Tymochowicz twierdzi, że w społęczeństwie polskim w ciągu 14 lat zaszły tak daleko idące zmiany, to niech to podeprze gruntownymi badaniami, a nie - tak jak ty to zrobiłeś - wynikami głosowania w jednym (choćby nawet tak dużym jak Warszawa) okręgu.
                  • haen2010 Re: Kutz akurat ma taką pozycję na Śląsku 04.07.11, 14:14
                    Ja piszę, że tylko co ósmy wyborca platformy w Warszawie wybrał warszawiaka, nie spadochroniarza Tuska, całkiem niedawno. Żeby ci uświadomić, jak duża jest presja głosowania na wodza partyjnego.

                    AWS to nie była partia - to konfederacja z plebanii proboszcza Maja.
                    • ayran Re: Kutz akurat ma taką pozycję na Śląsku 04.07.11, 14:21
                      haen2010 napisał:

                      > Ja piszę, że tylko co ósmy wyborca platformy w Warszawie wybrał warszawiaka, ni
                      > e spadochroniarza Tuska, całkiem niedawno. Żeby ci uświadomić, jak duża jest pr
                      > esja głosowania na wodza partyjnego.

                      A ja ci próbuję wytłumaczyć, że jakość "teorii socjologicznych" opartych na jednym zdarzeniu, czy też wyniku jednych wyborów, jest warta tyle, ile wart jest dorobek naukowy Tymochowicza.

                      > AWS to nie była partia - to konfederacja z plebanii proboszcza Maja.

                      To niepecjalnie ważne. SLD w 1993 też nie był partią, że o Komitecie Obywatelskim w 1989 nie wspomnę.
    • iryda11 Re: Senat? Nie! 04.07.11, 12:31
      Senat potrzebny jest jak wrzód na tym co się siada na krześle.
    • strikemaster Zasadnicze pytanie 04.07.11, 12:44
      po co likwidować?
      • haen2010 Re: Zasadnicze pytanie 04.07.11, 12:51
        Wystarczającym powodem jest wlasciwie dublowanie senatu przez prezydenta. Jego odmowa podpisu ma większe konsekwencje. Poza tym parę tysięcy darmozjadów z tej zbędnej instytucji dobrze żyje i to nieźle rozwściecza poddanych.
        • strikemaster Re: Zasadnicze pytanie 04.07.11, 13:15
          > Wystarczającym powodem jest wlasciwie dublowanie senatu przez prezydenta. Jego
          > odmowa podpisu ma większe konsekwencje.

          Ale nie zawsze wystepuje. Poza tym, prezydent nie może wprowadzać poprawek, a Senat może.

          > Poza tym parę tysięcy darmozjadów z te
          > j zbędnej instytucji dobrze żyje i to nieźle rozwściecza poddanych.

          Te pare tysięcy to mały pikuś w porównianiu z ogromną armią urzędasów w Polsce, sam Pałac Prezydencki kosztuje więcej niż brytyjska rodzina królewska (to nie jest żart tylko fakt). Inaczej mówiąc, czysty populizm.
          • ayran Re: Zasadnicze pytanie 04.07.11, 13:19
            strikemaster napisał:

            >
            > Te pare tysięcy to mały pikuś w porównianiu z ogromną armią urzędasów w Polsce,
            > sam Pałac Prezydencki kosztuje więcej niż brytyjska rodzina królewska (to nie
            > jest żart tylko fakt)

            To ani żart, ani fakt. Brytyjska rodzina królewska posiada ogromny prywatny majątek, który - gdyby był wlasnością państwa - mógłby przynosić wielokrotnie wyższe dochody niż koszty budżetu związane z funkcjonowaniem monarchii.
            • strikemaster Re: Zasadnicze pytanie 04.07.11, 13:52
              > To ani żart, ani fakt. Brytyjska rodzina królewska posiada ogromny prywatny maj
              > ątek, który - gdyby był wlasnością państwa - mógłby przynosić wielokrotnie wyżs
              > ze dochody niż koszty budżetu związane z funkcjonowaniem monarchii.

              ???
              Do tej pory politycy z okolic Twojego obozu politycznego zgodnym chórem twierdzili, że własność państwowa jest duzo mniej efektywne zarządzana od własności prywatnej. Skąd ta nagła zmiana?
              • ayran Re: Zasadnicze pytanie 04.07.11, 14:01
                Chyba nie riozumiesz tego, co czytasz.
                W tym co piszę nie ma nic na temat porównania efektywności zarządzania majątkiem.
                W tej chwili ten majątej jest własnością rodziny królewskiej i przynosi ogromne dochody tejże rodzinie. Gdyby był własnością państwa, przynosiłby dochodu państwu, dochody wciąż ogromne, nawet gdyby okazały się mniejsze niż obecnie.

                Teraz jasno, czy jeszcze potrzbujesz wyjaśnień?
                • strikemaster Re: Zasadnicze pytanie 04.07.11, 14:12
                  > Teraz jasno, czy jeszcze potrzbujesz wyjaśnień?

                  I po co ten protekcjonalny ton? A, wiem, przynosi Ci ulgę w cierpieniach dnia codziennego. :)
                  Co lepsze, majątek w rękach prywatnych czy państwowych? Nie raz słyszałem, ze taki prywatny majątek to skarb, bo miejsca pracy generuje itd.
                  • ayran Re: Zasadnicze pytanie 04.07.11, 14:18
                    strikemaster napisał:

                    > I po co ten protekcjonalny ton? A, wiem, przynosi Ci ulgę w cierpieniach dnia c
                    > odziennego. :)

                    Skoro sam sobie potrafisz odpowiedzieć na trapiące cię wątpliwości, to jeszcze nie wszystko stracone.

                    > Co lepsze, majątek w rękach prywatnych czy państwowych? Nie raz słyszałem, ze t
                    > aki prywatny majątek to skarb, bo miejsca pracy generuje itd.

                    Już zapomniałeś skąd wziął się ten temat? Ano z twojego gołosłownego stwierdzenia, że brytyjski dwór królewski kosztuje więcej niż polski urząd prezydenta. No i próbowałem - jak komu dobremu - wytłumaczyć ci, że to nieprawda, bo koszty ponoszone przez brytyjski skarb państwa to mały ułamek całości kosztów brytyjskiego dworu, który - będąc w prywatnych rękach rodziny królewskiej, ma dość dochodów, by te koszty pokryć.

                    Jesli chcesz podyskutować o tym, co w gospodarce lepsze - państwowe czy prywatne, to słabo pasuje to do tematu wątku, ale nie widzę problemów, byś założył osobny.
          • makova_panenka Re: Zasadnicze pytanie 04.07.11, 19:25
            Senat nie pracuje społecznie, a w takim przypadku i tak zajmuje się marnotrawieniem pieniędzy publicznych.
        • wariant_b Re: Zasadnicze pytanie 04.07.11, 13:35
          haen2010 napisał:
          > Wystarczającym powodem jest wlasciwie dublowanie senatu przez prezydenta.

          Tak, to jest powód, dla którego Konstytucja z 1997 roku powinna zlikwidować Senat
          określając taką a nie inną pozycję prezydenta. Rola Senatu została źle ustawiona.

          Ale nie Senat jest słabizną naszej demokracji, a Sejm. I reformowanie państwa
          należy zacząć od Sejmu, a nie Senatu. To Sejm oderwał się zupełnie od społeczeństwa,
          jest ostoją partyjniactwa, politycznej korupcji. To Sejm daje posłom wpływy i możliwości
          oddziaływań, których Konstytucja nie przewidywała. Zmiany powinny przywołać
          partie do porządku, przypomnieć im, czemu i komu miały służyć.

          Dlatego jestem za bezpośrednim wyborem władzy wykonawczej, która ponosiłaby
          odpowiedzialność za własną działalność, a odpartyjnienie władzy ustawodawczej.

          • strikemaster Re: Zasadnicze pytanie 04.07.11, 13:53
            Zmian można dokonać na poziomie ustawowym, jak i obyczajowym, nie trzeba w tym celu majstrować przy Konstytucji.
            • makova_panenka Re: Zasadnicze pytanie 04.07.11, 19:27
              Dalej nie kumasz o co chodzi? Chodzi o to by w Polsce wprowadzić ustrój prezydencki podobny do tego w USA czy Francji.
          • jola.iza1 Re: Zasadnicze pytanie 04.07.11, 19:32
            wariant_b napisał:
            > Dlatego jestem za bezpośrednim wyborem władzy wykonawczej, która ponosiłaby
            > odpowiedzialność za własną działalność, a odpartyjnienie władzy ustawodawczej.
            ??
            To kogo mam wybierać? Prezydenta, premiera ( całą RM) , szefa (li tylko) KRRiT? :(??
      • makova_panenka Re: Zasadnicze pytanie 04.07.11, 19:24
        Dlatego że to biurokratyczny wrzód na zdrowej dupie narodu.
    • makova_panenka Senat - wrzód na dupie demokracji. 04.07.11, 19:29
      Senat w warunkach polskich początku XXI w. jest niczym innym tylko pasożytniczym wrzodem który służy tylko przewracaniu w głowie wyborcom. To właśnie istnienie senatu razem z większościową ordynacją do niego odwraca uwagę, od patologii systemu proporcjonalnego stosowanego przy wyborach do Sejmu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka