homosovieticus
02.08.11, 10:58
Myślę, że już najwyższy czas wytłumaczyć Polakom co stanowi istotę sporu o czczenie pamięci o Powstaniu Warszawkim.
Wszyscy poważni analitycy są zgodni, że istotą sporu jest sens TRWANIA polskiego panstwa narodowego.
Cześć dyskutantów, posługująca się głównie rozumem, uważa, że procesy globalizacyjne pozbawiają sensu utrwalanie istnienia państw narodowych w Europie.
W Polsce, jak nigdzie w Europie, istnienie polskiej państwowości jest nierozłącznie związane z istnieniem tzw. "katolicyzmu ludowego". Katolicyzm ludowy ma bardzo silnie rozwiniętą stronę emocjonalną. Człowiek "żyje" emocjami i rozumowaniem.
Wie to każdy, ale tylko ludzie żyjący głównie emocjami, w przeciwieństwie do "rozumowców", są zdolni do poświęcenia własnego życia w walce o swoje przekonania. Dlatego są tak zaciekle zwalczani w Polsce, głównie przez ateistów lub stosunkowo nielicznych przedstawiciele katolicyzmu klasycznego zwanego także oświeconym.
Naród stanowi w ogromnej większości lud.
Elity narodowe są bardzo nieliczne ale to one były i są nadal "pasterzem" narodowej trzódki. Czy robią to bezinteresowanie?
Moim zdaniem, NIE.
Reasumując, można wywnioskować, że świadomi krytycy Powstania Warszawskiego to przeciwnicy polskiego kościoła, który jest "ludowym" w ogromnej większości i jednocześnie kandydaci na współczesnych pasterzy ludu.
Czy okażą się oni mniej interesowni w Świecie, w którym ład społeczny oparty jest na PIENIĄDZU?
Tego nie wiem.