chateau
03.01.12, 20:20
bałagan zafundowany przez MZ to nie jest incydent. Nie jest też tak, że wystarczy pogonić Arłukowicza, a Kopacz wytarzać w smole i pierzu, a problem zniknie.
Ten bałagan to rezultat to wzrastającej od kilku co najmniej lat arogancji władzy i pomylenie przez nią priorytetów.
To efekt tego, że na co dzień pałujemy się na temat pierdół w postaci katastrofy smoleńskiej, tożsamości narodowej, co powiedział prezes i co mu odpowiedział Tusk albo Ziobro.
A realne problemy takie jak sprawnie działająca administracja, czytelne przepisy, zachowywanie vacatio legis czy zwykły szacunek dla podatnika jawią się jako nudne i niegodne Polaka. No to mamy to, co mamy.