Gość: D@rolek
IP: 192.168.4.*
13.03.02, 09:10
Zastanawia mnie list Bardzo Ważnych Osób w Poznaniu i
Okolicach, próbujący bronić (ale przed czym ?)
Arcybiskupa Paetz'a przed atakami (a może raczej próbą
znalezienia Prawdy ?) ze strony mediów. Stawiam pytanie:
kto wraz ze mną wystosuje List Otwarty w Sprawie Obrony
Pokrzywdzonych ?
Jak zwykle Wielcy Tego Świata nie zastanawiają się nad
robaczkami, których krzywdzą. Ważne że Arcybiskup był
postacią Ogólnieszanowną, Wielcepoważną,
Wieleznaczącą..., a ci klerycy, księża - przecież to
zwykłe robaczki... nic nieznaczące.
A tymczasem Arcybiskup sam się przyznał:
"[...] doszło do nadinterpretacji moich słów i
zachowań..."
Chmmm... . Ktoś Tak Bardzo Ważny, Wykształcony, Godny,
Mądry, Inteligentny i Doświadczony powinien wiedzieć
jakich i kiedy - słów i gestów - używać, powinien
wiedzieć co mu przystoi na Bardzo Ważnym Stanowisku a
co nie licuje.
Arcybiskup przyznaje że trochę jego gesty i słowa były
nie takie, jak powinny być, skoro stworzyły możliwość
"nadinterpretacji". Już tylko to wystarczy do odwołania
ze stanowiska... (biskupem zostanie do końca zycia...)